5 października 2022

Rada Polityki Pieniężnej miała dwa wyjścia przed dzisiejszym posiedzeniem. Oba złe. Co koniec podwyżek stóp procentowych oznacza dla naszych portfeli?

Rada Polityki Pieniężnej miała dwa wyjścia przed dzisiejszym posiedzeniem. Oba złe. Co koniec podwyżek stóp procentowych oznacza dla naszych portfeli?

Rada Polityki Pieniężnej miała dzisiaj bardzo niewdzięczną decyzję do podjęcia. Każdy wybór miał plusy i minusy. Ostatecznie RPP postawiła na dżumę nie na cholerę i zdecydowała się nie zmieniać kosztu pieniądza. Czy to już koniec podwyżek stóp procentowych? I co to oznacza dla gospodarki, dla kredytobiorców i dla oszczędzających?

Oczywiście problem, z którym na październikowym posiedzeniu musiała się zmierzyć RPP, wynika w dużym stopniu z jej własnych działań. Rada – przede wszystkim ustami jej przewodniczącego, a równocześnie prezesa NBP – zapędziła sama siebie do narożnika, ogłaszając koniec cyklu podwyżek stóp procentowych.

Zobacz również:

Słynny „traktat sopocki” z końca czerwca został przypieczętowany we wrześniu niewielką, o 0,25 pkt proc., podwyżką stóp proc., zgodną w 100% z zapowiedziami prezesa NBP z sopockiego molo, a także z deklaracjami członków RPP bliskich prezesowi banku centralnego. Po dzisiejszej decyzji możemy jeszcze zastanawiać się, czy nie materializuje się druga część zapowiedzi, że być może cykl podwyżek stóp proc. po wrześniowej podwyżce po prostu dobiegł końca.

Potem prezes Glapiński straszył, że dalsze podwyżki stóp proc. mogą wpędzić polską gospodarkę w recesję i wysokie bezrobocie. „Gdybyśmy mieli bezrobocie 30 proc., ludzi pod mostami, ale inflację niską – to też byśmy się cieszyli?” – pytał szef NBP, by chwilę później zapowiedzieć, że stopy wkrótce będą spadać. Spadać, przypomnijmy, w obliczu 17% inflacji we wrześniu…

Ponownie więc kłania się kwestia właściwej komunikacji NBP ze światem. Tak kategoryczne stawianie sprawy zdecydowanie ogranicza pole manewru, gdy sytuacja w gospodarce pójdzie w innym kierunku, niż zakładał prezes Glapiński. I tak jest właśnie teraz. Zapowiadany na wakacje szczyt inflacji, która miała znaleźć się w lipcu i sierpniu, jak to obrazowo ujął prezes NBP, na płaskowyżu, a potem miał nastąpić spadek wzrostu cen, nie zmaterializował się. Może też się okazać, że wcale nie jesteśmy w drodze na Giewont, jak nam się wydawało, ale na Mont Blanc.

Rada musiała więc dzisiaj zdecydować:

  1. czy podjąć decyzję zgodną z wcześniejszymi zapowiedziami i próbować ratować wiarygodność własnych komunikatów (podwyżka stóp o 0,25 pkt proc. albo brak podwyżki), ale ryzykować znacznym osłabieniem złotego i dalszym wzrostem oczekiwań inflacyjnych?
  2. czy podjąć decyzję odpowiadającą oczekiwaniom rynkowym i adekwatną od rosnącej inflacji (podwyżka o 0,5 pkt proc. albo wyżej), ale złamać „traktat sopocki” i gimnastykować się, by wytłumaczyć, skąd się wzięła taka rozbieżność między retoryką a działaniami?

Jaka była ostateczna decyzja? Wszystkie stopy zostały na tym samym poziomie. Czy to oznacza koniec podwyżek stóp procentowych? Prezes Glapiński pokazał, że jak coś obieca, to słowa dotrzyma. Choćby było to wbrew logice, celowi NBP i sytuacji w gospodarce. Parafrazując odpowiedź Franza Maurera, na pytanie: „Czy jest pan gotów stać na straży wartości polskiej waluty?”, Glapiński mógłby odpowiedzieć:

„– Bezapelacyjnie, do samego końca… mojego lub jej…”

Przeczytaj też: Słuchacie Glapińskiego, potem Koteckiego i macie mętlik w głowie? Oto subiektywny przewodnik po nowej Radzie Polityki Pieniężnej. Co oni wywiną?

Koniec podwyżek był zaskoczeniem dla rynku. Jak wpłynie na gospodarkę i nasze portfele?

Z lotu ptaka (raczej gołębia niż jastrzębia) na całą gospodarkę wyłania się dość klarowny obraz. NBP pokazał, co sądzi o swoim podstawowym mandacie, czyli walce z inflacją. Na pierwszy plan wysuwa się druga jego część, czyli „wspieranie polityki gospodarczej rządu”. I chyba wszelkie maski w tej chwili opadły.

Przy inflacji przekraczającej 17% i pozostającej cały czas w trendzie wzrostowym, trudno uzasadnić tę decyzję inaczej niż obawą przed schłodzeniem gospodarki. Co w roku wyborczym byłoby bardzo nie na rękę rządzącym.

Na jaki scenariusz gra NBP? Propagandowo będzie się to nazywało „miękkie lądowanie”. Czyli spowolnienie gospodarki, ale nie recesja i „płaskowyż” inflacyjny. Ale jak w tej anegdocie o panience, która chciała i rubelka zarobić, i cnotę zachować, może się okazać, że zostaniemy i bez cnoty, i bez rubelka.

Przeczytaj też: Dolar już prawie 5 zł, polskie akcje toną, ale… może wcale nie jest tak źle? Dane z polskiej gospodarki nie wskazują na zbliżający się „koniec świata”. Jak przygotować portfel?

Cieszą się kredytobiorcy – raty już nie powinny znacząco rosnąć. Prezes NBP nie umiał zakotwiczyć oczekiwań inflacyjnych, ale pewnie uda mu się przekonać rynek, że stóp więcej RPP nie podniesie – choćby się waliło i paliło. WIBOR nie będzie miał paliwa do dalszych wzrostów.

Druga strona tego medalu to depozyty. Skoro mamy koniec podwyżek stóp procentowych, to znika też jakikolwiek ekonomiczny powód, by banki miały poprawiać ofertę lokat. Jest jeszcze czynnik polityczny, czyli naciskanie na kontrolowane przez Skarb Państwa banki, by ustalały swoje stawki według wytycznych z Nowogrodzkiej. Ale wydaje się, że oferta PKO i Pekao spełnia już cele „ciężkiej walki z bankami”, którą ogłosił prezes Kaczyński.

Odetchnąć mogą osoby inwestujące w fundusze obligacji skarbowych. Każda podwyżka stóp procentowych powoduje wzrost rentowności, czyli spadek cen tych instrumentów. Skoro podwyżek nie ma, to jest szansa, że notowania obligacji nie spadną, a więc fundusze będą mogły zbierać z nich zyski rządu 7-8% rocznie.

Do tego dochodzi przymusowa restrukturyzacja Getin Noble Banku, która może dużo zmienić na naszym rynku. Jak zareagują pozostałe banki po zniknięciu jednego z tych konkurentów, który przez swoje problemy z niedoborem kapitały zawyżał ofertę rynkową? Zobaczymy.

Co ze złotym? W komunikacie RPP zastrzegła po raz kolejny, że w razie nagłego osłabienia może interweniować w obronie polskiej waluty. Ale trochę to takie strachy na Lachy. NBP próbował już kilkukrotnie i wielkich efektów to nie dało.

W tenisie mówi się o niewymuszonych błędach – czyli punktach straconych z własnej winy, a nie przez dobre zagrania przeciwnika. Czy zero niewymuszonych błędów gwarantuje wygranie meczu? Nie, ale zwiększa szansę.

Tak samo ze złotym. Ucieczki inwestorów do dolara w obliczu rosnącego ryzyka i zwiększającej się niepewności geopolitycznej i gospodarczej podwyżka stóp procentowych przez RPP nie zahamowałaby. Ale moglibyśmy przestać potęgować osłabienie naszej waluty niewymuszonymi błędami. Inwestorzy lubią wysokie stopy procentowe. My w ujęciu realnym – czyli po odjęciu inflacji – mamy jedne z najniższych na świecie.

Posiadacze obligacji skarbowych indeksowanych inflacją na decyzje RPP nie muszą się oglądać. Im oprocentowanie rośnie niezależnie od tego, co zrobi NBP. Koniec podwyżek stóp procentowych oznacza, że inflacja będzie wysoka pewnie jeszcze długo. A więc i oprocentowanie utrzyma się na dwucyfrowym poziomie. Kto jeszcze tych instrumentów nie ma, niech się zastanowi, bo ciężko o inwestycję, która mogłaby w porównywalny sposób chronić (nawet jeśli nie całkowicie) przed utratą wartości nabywczej oszczędności.

Rocznym i dwuletnim instrumentom, których odsetki są powiązane ze stopą NBP, na pewno oprocentowanie nie wzrośnie – tutaj prawdopodobnie nic więcej nie uda się wycisnąć.

Prezes Glapiński postawił dzisiaj na swoim. Pokazał, że to on decyduje o tym, jakie będą stopy procentowe w Polsce. Można uznać to za dobry sygnał, że w końcu rynek zacznie się liczyć z jego zdaniem – bo po komunikacyjnej katastrofie „szkolnego błędu” był z tym problem. Gorzej, że taki upór wydaje się nieuzasadniony ekonomiczne, a motywacje są niezrozumiałe dla zwykłych obywateli.

A na koniec to decyzje konsumentów, pracowników i pracodawców wpływają na stan gospodarki i warto, by wiedzieli oni, co i dlaczego się w tej gospodarce dzieje. Zacytuję Tomasza Lisa: „Skąd ci biedni ludzie, k[urczę bladę], mają to zrozumieć? Bo ja z tego nic nie rozumiem”.

A tutaj przeczytacie, jaką opinię o walce z inflacją ma nowa członkini RPP prof. Joanna Tyrowicz: Przy tak wysokiej inflacji trzeba dalej podwyższać stopy proc.!

—————

Zobacz najnowszy wideofelieton „Subiektywnie o Finansach”!

Nie wiesz, czy stopy procentowe jeszcze wzrosną czy spadną? Słuchasz jednego dnia Glapińskiego, a drugiego dnia Koteckiego i nie wiesz, co masz o tym wszystkim myśleć? Przygotowaliśmy dla Ciebie subiektywny przewodnik po Radzie Polityki Pieniężnej. Kto tam zasiada, co ma w głowie i jakich decyzji można się po nim spodziewać? Zapraszam! 

—————

„Subiektywnie o finansach do słuchania”, czyli autorzy czytają Wam swoje artykuły!

Uruchomiliśmy nowy cykl: „Subiektywnie o finansach do słuchania”. Będziemy Wam czytać wybrane teksty – do poduszki, do obiadu, albo żeby umaić podróż metrem, czy autobusem. Posłuchajcie tego subiektywnie i dajcie znać czy Wam się podoba! Tutaj Maciek Jaszczuk czyta artykuł o tym, kiedy pieniądze z OFE wreszcie trafią na nasze prywatne konta emerytalne, np. IKE. A tutaj Maciek Samcik czyta artykuł o tym, czy wojna w Ukrainie ostatecznie zakończy erę samochodów z silnikiem diesla w Polsce. Zapraszamy!

—————

Zapraszamy do nowego newslettera „Subiektywnie o świ(e)cie”

Ekipa Samcika uruchamia nowe przedsięwzięcie. Newsletter „Subiektywnie o świ(e)cie” – w przyjaznej, acz skondensowanej formie, dowiesz się wszystkiego, co musisz wiedzieć, żeby Twoje pieniądze rosły zdrowo. Najważniejsze wydarzenia, zapowiedzi, historie i polecenia najciekawszych tekstów o finansach i ekonomii w światowych mediach. Do poczytania przy porannej kawie. Zapraszam w imieniu Ekipy. Formularz zapisu na newsletter znajdziesz pod tym linkiem, zaś najnowszy, poniedziałkowy newsletter – żebyś mógł ocenić czy fajny – jest pod tym linkiem.

Jeśli zaś masz pytania dotyczące swoich oszczędności, chciał(a)byś uzyskać poradę Maćka Samcika, to zapisz się na samcikowy newsletter weekendowy, który będziesz otrzymywał(a) w każdą niedzielę. Do subskrybentów od czasu do czasu wysyłam specjalny e-mail, w którym informuję, w jaki sposób odbiorcy newslettera będą mogli uzyskać na wyłączność moją poradę dotyczącą swojej sytuacji finansowej. Zapisz się na samcikowy newsletter weekendowy i bądźmy w kontakcie!

—————

Źródło zdjęcia: Maciej Bednarek

Subscribe
Powiadom o
66 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Tobiasz
1 rok temu

Jasny sygnał, że RPP odpuszcza walkę z inflacją do wyborów, co będzie prowadzić do niekontrolowanego wzrostu cen. Nie zmieni się bowiem ekspansywna polityka rządu, rozdawnictwo społeczne i wprowadzanie coraz to nowych tarcz. Dziś nie ma podstaw, żeby bronić tezy o „miękkim lądowaniu”. Nawet FED jest zdeterminowany walczyć z inflacją kosztem krajowej recesji, by uniknąć powtórki z lat 70. Polska waluta niedługo zatonie na dłuższy czas w kursach do głównych walut (USD, CHF i EUR) w okolicach 5 zł. Dzisiejsza decyzja RPP jest zła również z innego powodu. Po wyborach w Polsce może się okazać, że do walki z inflacją trzeba… Czytaj więcej »

Admin
1 rok temu
Reply to  Tobiasz

Kursy głównych walut na poziomie 5 zł to byłby dobry scenariusz, oznaczający, że nie zapłaciliśmy „kary” za brak walki z inflacją. To jest możliwe tylko wtedy, jeśli w Europie inflacja też będzie wysoka, a w strefie euro nie da się podwyższać stóp (żeby Włochy nie zbankrutowały). Dopóki w okolicy Polski inflacja nie zaczęła spadać – RPP jest częściowo kryta

Tobiasz
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Czy ja wiem, czy dobry. Zaraz kapitał z giełdy zacznie zwijać się jeszcze szybciej + będziemy importowali inflację słabym kursem złotego + dostaniemy gonga zza granicy, jeśli idzie o finansowanie długu. Tak czy inaczej Turcja coraz bliżej i należy się zastanowić czy nie kupić trochę franków, dolarów i złota.

Admin
1 rok temu
Reply to  Tobiasz

Giełda is dead, a co do kursu – zobaczymy jak będzie. Jest ryzyko, że będzie spadał, chyba że EBC i Fed też zwolnią z podwyżkami.

Nikt
1 rok temu
Reply to  Tobiasz

Kłopot w tym, że ciągłe podnoszenie stóp procentowych nic nie dawało w walce z inflacją. I ich zatrzymanie też nic nie da. Nie. Nie wydaje mi się by pojawił się scenariusz turecki. A przynajmniej nie z tego powodu.

erdwa
1 rok temu
Reply to  Nikt

A powiedz mi jak ma dać przy -10 realnej stopy i dodruku miliardow przez rząd. Ludzie wyzbywają się gotówki. Przeciez ostatnio już przestali znów lokaty zakładać.

Stef
1 rok temu
Reply to  Tobiasz

Zwiększono stopy drastycznie z 0,1 % a nic to nie dało. W Holandii jest 20% inflacji a stopa 1,5%

erdwa
1 rok temu
Reply to  Stef

Następny… Jak ma inflacja spaśc przy tak niskich stopach? I ile w Holandii wynosi inflacja bazowa? 6% gdy u nas prawie 2 razy wyżej. U nas drożeje po prostu wszystko a przerzucanie kosztów na klienta idzie pełna parą bo jest niczym nie zaklócone przy rządzie który dba jedynie o to żeby ludzie ciągle wydawali kasę i jeszcze ją drukuje.
Kłopot jest taki ze Holandia nie ma własnego banku centralnego. W przeciwnym razie byliby w miejscu Szwajcarow. Tam inflacji prawie nie ma a stopy rosną. Bo dbaja o własny majątek po prostu.

jsc
1 rok temu
Reply to  erdwa

USA ma FED, a walą stopami jak porąbani…

E.G
1 rok temu

Zabawię się w Glapińskiego i też złożę swoje przepowiednie oparte o fakty z niedawnej historii Polski. Jesteśmy pod koniec lat 70-tych i maszerujemy raźno w kierunku hiperinflacji. A w UE dalej czeka KPO , może kiedyś zapłacimy nim kary za wyczyny Ziobry i j ego kamratów. Niestety Polak przed i po szkodzie głupi.

Zbyszek
1 rok temu

Znalezione na Twitterze:

Finanse państwa przypominają słonia puszczonego na łyżwach na zamarzniętą Czarną Hańczę. Albo się wypier**** albo utopi. I machina propagandowa ma zadanie – przekonać ciemny lud że „nie myśmy słoniowi założyli te łyżwy”. Ale nie bardzo się udaje, bo słoń właśnie wszedł na lód…

Last edited 1 rok temu by Zbyszek
Przemo
1 rok temu
Reply to  Zbyszek

Dobre, ale akurat słoń w takim przykładzie to nie bardzo. Słonie świetnie pływają 🙂
Tak, wiem. Lód i te sprawy, ale jednak.

Szymon
1 rok temu
Reply to  Przemo

ale jak się wypierniczy, to z hukiem 😛

jsc
1 rok temu
Reply to  Szymon

Żebyś nie powiedział tego w złą godzinę… bo wszystko wskazuje na to, że Putin właśnie szykuje… pójdzie na dno, ale z resztą świata.

Sławek
1 rok temu

Więc co, pozostają obligacje indeksowane inflacją? Które z nich najlepiej wybrać, jeśli mam w planach zakup mieszkania w najbliższych latach (ale ten zakup jest uwarunkowany spadkiem cen mieszkań spowodowanych rzuceniem na rynek dużej ilości pustostanów)?

Admin
1 rok temu
Reply to  Sławek

Tutaj opowiadam jakie ja obligacje skarbowe wybrałem do swojego prywatnego portfela
https://youtu.be/aBhe0sqmDKc

Michał
1 rok temu

No cóż, zaskoczyła mnie ta decyzja. Gdzieś tam liczyłem na kolejne 2-3 „pokazowe” podwyżki po 10-25pt, tak by z jednej strony stworzyć pozory kontroli, a z drugiej zrealizować cele polityczne (w tym nastroje kredytobiorców). Można przypuszczać, że RPP podjęła ta decyzję widząc spadek cyrkulacji waluty, który jeżeli będzie trwał pewnie i obniży inflacje. Gorzej jak tak się nie stanie lub pojawią się inne czynniki losowe, to wtedy będzie jazda bez trzymanki. Z drugiej strony jest to jasny sygnał, ze RPP nawet nie zamierza robić pozorów walki o obronę złotówki. I tu jest problem. Mimo awersji do PiS do czasu włączenia… Czytaj więcej »

Admin
1 rok temu
Reply to  Michał

To wygląda na prowokację albo na demonstrację. Bardzo jestem ciekawy jakie będą efekty

Jesienny
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Panie Redaktorze, efekty będą dokładnie takie same jak w przypadku decyzji o podniesieniu stóp procentowych NBP: po decyzjach FED i EBC złoty poleci na ryj…

Admin
1 rok temu
Reply to  Jesienny

Chyba, że Fed i EBC też będą musiały zatrzymać podwyżki. Fed z powodu dolara, a EBC z powodu Włoch 🙂

erdwa
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Ja myślę że tam zebrała się koalicja ktora bez wzgl na wszystko chciała pokazac kto ma większosć i dać na dzień dobry po łapach Tyrowicz za ostatnie wywiady

koko
1 rok temu
Reply to  Michał

„kredytówka” nie jest absolutnie celem politycznym nierzadu, jest nim ’emerytowka’ i „ukrainowka” co wyraznie widac …

Last edited 1 rok temu by koko
Sylwester
1 rok temu

Nie zgodzę się ze stwierdzeniem, iż „motywacje są niezrozumiałe dla zwykłych obywateli”. Ależ właśnie są zrozumiałe, ich zdaniem Glapiński dotrzymał słowa. Są niezrozumiałe dla niewielkiej ilości obywateli rozumiejących związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy inflacją, a stopami procentowymi.

Anna
1 rok temu

No to pozamiatane- będzie Turcja.

Przemysław
1 rok temu
Reply to  Anna

Niestety – bez klimatu:/

derko
1 rok temu

Dr Grabowski mówił dziś, że powrócą podwyżki stóp %. I że brak podwyżki wywołał zdziwienie w dwóch bankach za granicą I to sygnał dla inwestorów, że nie walczymy z inflacją.

Admin
1 rok temu
Reply to  derko

Myślę, że są dwa czynniki, które wymuszą podwyżki stóp w Polsce: ich wzrost na innych rynkach oraz powiązany z tym spadek kursu złotego. Po poprzedniej decyzji złoty jakoś bardzo się nie osłabił, więc RPP testuje ile jej wolno. Ale prędzej czy później znajdzie się pod ścianą

derko
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Właśnie patrzę i…spada o 2,3 %. Zgodnie z prawami Merphiego: „Jak ma coś pójść źle, to raczej pójdzie”, czyli zielenina po 6 pln? A czy Pana portal coś wie jak tam na Węgrzech? Ponoć tak cienko, że w urzędach zakaz zakupów, wypłacają jedynie pensje. Miał być Budapeszt w Warszawie i chyba będzie…

Admin
1 rok temu
Reply to  derko

Popatrzymy i na Węgry. Ale tam się wzięli za walkę z inflacją (stopy chyba 11,5%), więc nic dziwnego, że gospodarka rzęzi

jsc
1 rok temu
Reply to  derko

(…)Miał być Budapeszt w Warszawie i chyba będzie…(…)
Teraz jak Ukraina zaczęła wręcz niemożliwą kontrofensywę to byłoby na prawdę niesprawiedliwe.

Waldek
1 rok temu

No to lecimy z inflacją na 25%…

Rafał
1 rok temu

Proszę mi wybaczyć ale ten artykuł to „straszny bigos informacyjny”. Pełno w nim sprzeczności. Przede wszystkim to RPP podejmuje decyzje, ale w artykule pisze się, że to Glapa „postawił na swoim”. A skąd wiadomo, że miał głos decydujący? Jaki był rozkład głosów w RPP? Bo w świetle informacji posiadanych obecnie to mamy do czynienia z przypuszczeniami autora wyrażanymi jako pewnik.
Ja mam stosunek ambiwalentny do prof. Glapiński, Tyrowicz, Grabowski. Oczywiście cenię sobie ich zdanie, natomiast jako człowiek wykształcony dostrzegam również interesy polityczne, które te osoby realizują.
A portal „subiektywnie finansach” postrzegałem jako niezależny myślowo. I tego Wam życzę!

Admin
1 rok temu
Reply to  Rafał

Panie Rafale, proszę obejrzeć ten film, Maciek Jaszczuk opowiada w nim jak kto głosuje w RPP, więc dość dokładnie można oszacować jak było:
https://youtu.be/0Tv5y9K1y3w

Rafał
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Szanuje Pan zadanie. Oczywiste jest, że RPP jest powoływana przez różne siły polityczne. W RPP głosują tak jak ich powołają. To jest oczywiste i zakładam, że Pan to również wie. Glapa za PIS [wybrany przez PIS], Tyrowicz za PO [wybrana przez PO]. Proste! No chyba każdy inteligentny człowiek to rozumie. No może ciemna masa nie wie { oraz red. Lis jak sam twierdzi]. Czy wysyłając mi ten link, twierdzi Pan, że to głos Glapy zadecydował o decyzji RPP o pozostawieniu stóp bez zmian? Za jakiś czas będzie można to twierdzenie zweryfikować 😉 Bardzo proszę o odpowiedź, sprawdzimy ktoś się mylił.… Czytaj więcej »

Admin
1 rok temu
Reply to  Rafał

Uważam, że prezes NBP ma wpływ na część RPP i tyle

Rafał
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Powiem więcej każda władza miała wpływ na [p]rezasa NBP oraz na skład RPP. Mieliśmy w tej radzie [p]rezesa TW UB PRL [Tajny Współpracownik Urzędu Bezpieczeństwa PRL] oraz członków RPP będących współpracownikami TW UB PRL.
Ja nie twierdzę, że Pis jest lepszy! Natomiast jak widzę [p]rofesora Belka lub Rosatti to widzę działacza KC PZPR a nie autorytet ekonomiczny. Dziękuje za fajny portal. Pozdrawiam

Admin
1 rok temu
Reply to  Rafał

Dzięki za dobre słowo!

erdwa
1 rok temu
Reply to  Rafał

Przecież pisowscy czlonkowie rpp to są nominaci z polecenia Glapińskiego. To on ustawiał poprzednią rade i ustawił swoimi dzisiejszą. Przeciez tam nie trafili przypadkowi ludzie. Wcisnęli jakiegoś poloniste nawet, ale zobowiązali go do głosowania jak Glapa każe. Glapiński ma podwójny głos w razie remisu więc większosć rządowa przegłosuje wszystko co Glapinski chce przegłosować a ze przy okazji od kilku lat Glapiński z pomagierami łamie prawo to…. who cares w panstwie w ktorym łamanie prawa to doktryna polityczna. Gamońs tracił kontrolę nad inflacją a zaraz straci nad walutą. przed wyborami przy tej inflacji bedzie stopy pewnie obniżał a jak PIS przegra… Czytaj więcej »

Jacek
1 rok temu

Wszyscy wiemy, że Jarosław Kaczyński marzy o tym, aby został zapamiętany jako ten, który przychylił Nieba Polakom. W tym celu aktywnie napędza inflację, ponieważ dobrze wie, że po latach niektórzy będą go z sentymentem wspominać jako tego, który zrobił z Polaków milionerów.

Grzegorz
1 rok temu
Reply to  Jacek

Tak jak Ukraina i Rosja przchylają nieba swoim żołnierzom.

jsc
1 rok temu
Reply to  Jacek

Przy jego pomysłach z Korpusem Obrony Wyborów to chyba szykuje się na Jaruzelskiego 2.0.

Mike
1 rok temu

Nie chciałbym aby wyszło że kogoś bronie ale sądzę że to czy RPP wczoraj podniosłaby stopy czy zostawiła je na tym samym poziomie w chwili obecnej ma juz dla świata zerowe znaczenie. Jasne: dla jakiś plotek jest to sygnał do ucieczki z rynku ale globalnie RPP nie ma juz ani wpływu na kurs PLN ani na rozpedzona inflacje. Gdyby wczoraj podnieść stopy nawet o 3 pkt. to dolar i tak nie spadłby do 4 zł bo po chwilowym osłabieniu wróciłby na obecne miejsce tak jak to miało miejsce wcześniej. Zgodnie z przewidywaniami ekonomistów USD będzie pompowany az do najbliższego krachu… Czytaj więcej »

Admin
1 rok temu
Reply to  Mike

Dopóki w strefie euro mają 10% inflacji, to możemy sobie pozwolić na brak reakcji na inflację. Jak tam coś się ruszy ze stopami – my też będziemy musieli ruszyć. Ale może się nie ruszyć. Amerykański Fed też ma nie lada dylemat – drogi dolar szkodzi gospodarce. Jak podwyższą stopy, będzie jeszcze droższy. Chyba więc nie tylko RPP znalazła się w pułapce.

erdwa
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Szwajcarzy są za to w komfortowej. Tyle że muszą dbać o eksport do Eurozony więc pole do podwyżek ograniczone, ale Frank dalej będzie mocny

jsc
1 rok temu
Reply to  erdwa

A Amerykanie to niby nie muszą dbać o eksport…

jsc
1 rok temu
Reply to  Mike

(…)Zgodnie z przewidywaniami ekonomistów USD będzie pompowany az do najbliższego krachu amerykańskiej giełdy.(…)
To zacznie supersztorm, którego już nie zatrzyma nawet ukraińska armia stojąca na Uralu!!!

Stef
1 rok temu

Ciekawe ile osób powie prawdomówny gość. Obiecał na moli w Sopocie brak podwyżek i słowa dotrzymał.

Admin
1 rok temu
Reply to  Stef

To też jest wartość. I to obiecał przy żonie. A żona jest jak notariusz 😉

Grzegorz
1 rok temu
Reply to  Stef

Po pierwsze to powinien trzymać gębę na kłódkę a nie paplać na spacerach. Odrobinę profesjonalizmu byłoby wskazane.

Jacek
1 rok temu
Reply to  Stef

Ja już to kiedyś doceniłem. Niemniej prezes doradził skorzystanie z wakacji kredytowych, które w jakimś stopniu niweczą podwyżki stóp, gdyż część „odpoczywających” skonsumowała te pieniądze.
W moim przypadku podniesienie WIBOR 3M oznacza w pierwszym rzędzie zmniejszenie skłonności do oszczędzania.

Jakub
1 rok temu

Myślę, ze teraz nieunikniony jest spekulacyjny atak na złotówkę zakończony jej pewnie z 20% dewaluacją, bo jesteśmy idealnym celem: zasygnowaliśmy brak możliwości podnoszenia stóp procentowych, ale mamy duże rezerwy walutowe, które mogą zostać zużyte przy obronie złotówki. Perfect target. Atak walutowy ma sens jedynie gdy zaatakowany broniąc się zużyje swoje rezerwy i pozwoli spekulantom zająć duże pozycje przed dewaluacją.

Admin
1 rok temu
Reply to  Jakub

Ciekawa koncepcja

Zenon
1 rok temu

Nic odkrywczego nie napiszę, ale co daje podwyżka stóp, gdy rząd dorzuca do piecyka kolejnymi tarczami. W tym świetle ja się cieszę, że stopy pozostały bez zmian. Dalsze podwyżki przecież nic nie dają.

erdwa
1 rok temu

Stało się to o czym pisałem od lat. Mamy Ankarę w Warszawie. Czyli RPP już oficjalnie zakomunikowała że podwyżki stóp nie ograniczą inflacji. Dokładnie tak samo jak Erdogan poswiecili walkę z inflacją na ołtarzu pomagania rządowi. To jest kryminał i za to sa paragrafy. Złamano art 3.1 ustawy o NBP. Mamy skrajnie niską ujemnie realną stopę przy własnym banku centralnym i inflację która rosnie miesiąc w miesiąc mimo że rząd sypie kolejnymi miliardami i nakręca inflację. Glapinski nic z tym nie robi. To jest sprawa przed TS i prokuratora. I nie jest usprawiedliwieniem że i Czesi nic nie robią bo… Czytaj więcej »

jsc
1 rok temu
Reply to  erdwa

(…)Jeśli PIS wygra 3 kadencję tym samym co w przypadku forinta a wcześniej na tureckiej lirze.(…)
PISowcy zabrnęli do tam, gdzie Putiniści… czyli do miejsca, gdzie kapitulacja to więzienie, a ty radośnie wykluczasz sfałszowanie wyborów?

Szymon
1 rok temu
Reply to  erdwa

i inflację która rosnie miesiąc w miesiąc mimo że rząd sypie kolejnymi miliardami i nakręca inflację.”

No szokujące. Może glapa doszedł do wniosku, że jego interwencje nic nie dają skoro Morawiecki jego interwencje zasypuje workami kasy bez pokrycia.

Szymon
1 rok temu

I znów – wszystkim tutaj jakoś zależy na tym, żeby z inflacją walczyć, ale pieniędzmi innych. Fajnie tak, jak PiS sobie działać, kupować wyborców pieniędzmi innych. Walka z inflacją za pomocą jednego narzędzia skazana jest z góry na porażkę. Jeżeli do restrykcji kosztu pieniądza nie podejdzie się przez jednoczesne ściąganie go z obiegu za pomocą podatków i ograniczania dodruku pustego pieniądza, to skończy się to hiperinflacją i olbrzymim wzrostem zadłużenia części społeczeństwa. Funkcjonowanie rpp w obecnym czasie to farsa i jarają się podwyżkami stóp tylko ci, którzy na tym mają zyskać mając w nosie wszystkich innych (wróć do mojego drugiego… Czytaj więcej »

Admin
1 rok temu
Reply to  Szymon

Też uważam, ze RPP można by spokojnie rozwiązać

erdwa
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Czy tylko mi się wydaje, albo mam jakąs fobie już ale na PLN-nie widzimy chyba dziś interwencje NBP. Jak przyklejony do 5zł za franka, 4.86 Euro i 4.97 do $. Korona, forint słabną, dolar mocny a PLN niewzruszony o wczorajszym Glappet show i spadku o 2%. Coś już chyba robią w NBP. Nieprzypadkowo chyba Glapiński z taką dezynwoltura mówił o kursie złotego jakby nawet zależało mu żeby się osłabiał zchęcając spekułę do grania na osłabienie. I dziś zonk – twardy jak skała.

Admin
1 rok temu
Reply to  erdwa

W czasie standupu nawet raz nie wspomniał o złotym, dopiero odpowiadając na pytania 🙂

erdwa
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

No mówił jakim to dobrodziejstwem jest płynny kurs idał do zrozumienia że słabnięcie to naturalna sprawa w sytuacji gdy mamy zaraz 20% CPI i minus 13% realnej stopy. No w sumie to normalne tylko czy szef banku centralnego powinien być z tego zadowolony? Szef banku zimbabwe moze tak, ale Polski niekoniecznie chyba e to Glapiński który notorycznie osłabia PLNa tylko po to aby wypłaca zysk rządowi

Admin
1 rok temu
Reply to  erdwa

Pełna zgoda

jsc
1 rok temu
Reply to  erdwa

Dolara Zimbabwe już dawno nie ma, więc tamtejszy odpowiednik Glapińskiego ma wywalone.

Last edited 1 rok temu by jsc
Zbyszek
1 rok temu
jih
1 rok temu

W newsletterze napisano „[…] wiadomość dla posiadaczy nieruchomości (załamanie waluty im szkodzi, inflacja mniej)”. W jakim sensie nieruchomościom szkodzi załamanie waluty? Czy nagle nie będą po prostu wyceniane znacznie wyżej z powodu właśnie załamania waluty? (tzn. że przechowają faktyczną wartość pieniądza)?

Admin
1 rok temu
Reply to  jih

Nie do końca – wysoka inflacja w dużym stopniu i bardzo powszechnie obniża wartość nabywczą wynagrodzeń i powoduje szybkie zubożenie ludzi. A nieruchomości mają co prawda ceny globalne, ale bardzo podatne na poziom wynagrodzeń. A więc jak mamy umiarkowaną inflację, to nieruchomości się przed nią bronią (bo część ludzi jest w stanie bronić realnej wartości swoich wynagrodzeń i generuje popyt na nieruchomości). A jak mamy bardzo wysoką, to realny spadek wartości wynagrodzeń jest powszechny i to powoduje, że ceny nieruchomości nie są w stanie gonić inflacji. Na hiperinflację lepsze jest złoto, bo nie jest przywiązane do miejsca, a więc ma… Czytaj więcej »

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu