Kartowe cuda w VeloBanku. Niektórzy posiadacze kart kredytowych wydanych przez Citi Handlowy wciąż nie mogą wyjść z szoku po przenosinach do VeloBanku. Jeden z czytelników „Subiektywnie o Finansach” dowiedział się, że bank nie może zamknąć jego karty z przyczyn technicznych. Inny dostał do ręki kartę wydaną przez VeloBank, która zdaniem tego banku… nie istnieje. Coraz częściej skargi na VeloBank trafiają do Komisji Nadzoru Finansowego, która ma obowiązek pilnować „ostrożnego i stabilnego zarządzania” bankami w Polsce
Przeniesienie klientów bankowości detalicznej i małych firm z Citi Handlowego do VeloBanku miało miejsce już ponad miesiąc temu. Wydaje się, że VeloBank uporał się z większością problemów masowych, takich jak brak dostępu klientów do rachunków, brak widoczności niektórych produktów i programów lojalnościowych, nieprawidłowo naliczone prowizje. Te ostatnie wciąż się zdarzają, ale – jak wynika z informacji od Was – przeważnie są zwracane.
- Bank dopłaci do wakacji 2400 zł, a Lewandowski pomoże. Rusza nietypowa promocja: Urlopowicze będą porzucać inne banki? Analizuję! [POWERED BY BANK PEKAO]
- Trwa walka banków o portfele urlopowiczów. Czy podróżnik pokona piłkarza? 700 zł w prezencie, dobra lokata na rok, wiecznie darmowa karta bezspreadowa [POWERED BY BNP PARIBAS]
- Razem czy osobno? Wspólne konto do inwestowania to w Polsce wciąż niezbyt popularne rozwiązanie. A daje poczucie bezpieczeństwa [POWERED BY SAXO BANK]
Teraz główną osią sporów z klientami jest nieterminowe lub nieprawidłowe wykonywanie – albo w ogóle odmowa wykonania – szczegółowych dyspozycji pojedynczych klientów. Takie sygnały wciąż dostajemy w „Subiektywnie o Finansach”. Niektóre są naprawdę interesujące. Świadczą o tym, że w VeloBanku wciąż nie wszystkie mechanizmy działają prawidłowo.
Karta, która nie da się zamknąć. Ma zbyt dużą wolę życia
Napisał do mnie pan Adam, który poskarżył się, że mimo złożonej dyspozycji zamknięcia karty kredytowej i upłynięcia okresu wypowiedzenia (30 dni) karta nie została zamknięta. „W dniu dzisiejszym otrzymałem informację od konsultanta, że to może jeszcze potrwać 21 dni” – napisał kilka dni temu zszokowany pan Adam. „W odpowiedzi na reklamację w związku z niedotrzymanie zamknięcia karty kredytowej bank informuje mnie, że z przyczyn technicznych nie może zamknąć mojej karty”.
Czytelnik jest nie tylko zdziwiony jak to możliwe, że legalnie działający bank w Polsce nie może wykonać jego dyspozycji. Jest też zaniepokojony, że ta sytuacja odbierze mu pewne życiowe możliwości związane ze zdolnością kredytową. „Uważam, że jest to niedopuszczalne. Limit kredytowy obniża moją zdolność kredytową. Skoro karta nie jest zamknięta, to jest widoczna w BIK. Składam skargę do Komisji Nadzoru Finansowego” – pisze klient. Kartowe cuda w VeloBanku najwyraźniej go przerosły.
Prześledziłem korespondencję banku z klientem i rzeczywiście jest ona niepokojąca. Chociaż bank nie odmówił klientowi realizacji dyspozycji, a jedynie ją opóźnił. „Potwierdzamy, że Pana dyspozycja została przyjęta. Obecnie, z przyczyn technicznych, proces zamknięcia karty nie może zostać jeszcze zakończony. Jednocześnie wyjaśniamy, że karta została zastrzeżona, nie ma możliwości korzystania z niej, ani realizacji jakichkolwiek transakcji” – pisze bank.
Cóż, gdyby klient chciał zastrzec kartę, to by ją zastrzegł. On chciał zlikwidować umowę karty, żeby nie generowała kosztów i nie ograniczała zdolności kredytowej klienta. „Pracujemy nad przywróceniem pełnej funkcjonalności procesu. Zamknięcie karty zostanie zrealizowane niezwłocznie po usunięciu przyczyn technicznych” – napisał bank i zaznaczył, że zamknięcie karty nie będzie wymagało składania kolejnej dyspozycji przez klienta.
Problem – czyli te kartowe cuda – zapewne wziął się stąd, że dyspozycja zamknięcia karty kredytowej została złożona 10 czerwca, czyli przed migracją produktów klientów z banku Citi do VeloBanku. Zatem jest to jakiś rodzaj dyspozycji, której bank nie przewidział w matrycy przenoszonych danych (jak to możliwe?) i nie jest w stanie automatycznie przełożyć do swoich systemów informatycznych. Klienta jednak to nie musi obchodzić, stąd skarga do Komisji Nadzoru Finansowego.
„Niestety, każdorazowy kontakt z bankiem kończy się udzieleniem sprzecznych informacji przez konsultantów, co uniemożliwia mi skuteczne zamknięcie produktu. Co więcej, bank bezpodstawnie nalicza opłaty za obsługę karty, mimo wyraźnej woli jej zamknięcia zgłoszonej w 10 czerwca 2026r roku” – pisze klient. Z tego naliczania opłat bank się już na szczęście wycofał i zwrócił klientowi pieniądze (a przynajmniej to zadeklarował”. „W związku z powyższym wnoszę o podjęcie przez Komisję Nadzoru Finansowego działań nadzorczych wobec VeloBanku” – pisze klient. Złowróżbne.
CZYTAJ TEŻ:
Kartowe cuda w VeloBanku. Karta, która istnieje i… nie istnieje. A nawet dwie karty
To niejedyny klient „kartowy”, który wciąż nie może się pozbierać po przeniesieniu z Citi do VeloBanku. Pan Bogdan (imię zmienione) przeżył już swoje tuż po transferze: był brak w historii wykonanych transakcji, niepełny opis tych transakcji (uniemożliwiający ich weryfikację i uporządkowanie), wiszące po dwa tygodnie blokady na karcie mimo tego, że transakcje były już fizycznie rozliczona… Klient zamierzał pożegnać się z VeloBankiem, ale doradca w infolinii doradził mu inne rozwiązanie:
„Doradca polecił mi aby zastrzec kartę Citi i w to miejsce zamówić już kartę z wizerunkiem VeloBanku. Doradca mówił, że to może rozwiązać problemy. Tak też zrobiłem. To było trzy tygodnie temu, obiecywano mi że kartę otrzymam maksymalnie w przeciągu 7 dni” – pisze klient. Jak możecie się domyślić, ten termin nie został dotrzymany. „W systemie bankowości mobilnej jako karty do aktywacji widniały dwie karty – zastrzeżona „stara” karta Citi oraz ta nowa, którą wygenerował bank. A więc to mogła być akcja-reaktywacja. Pierwsze w historii „ożywienie” już zastrzeżonej karty Citi.
Żarty na bok. Klient czekał z utęsknieniem na dostawę fizycznej karty i wreszcie się doczekał (choć nie trwało to 7 dni, tylko „trochę” dłużej). „Dziś w końcu otrzymałem upragniony plastik i okazało się że karta ta ma zupełnie inny numer, niż ten który znajduje się na wizerunku karty do aktywacji w mojej bankowości mobilnej” – zeznaje klient. Niezły bajzel. Nie dość, że zastrzeżona karta wisiała jako karta „do aktywacji”, to jeszcze bank wysłał klientowi kartę o innym numerze. Przynajmniej nazwisko na karcie się zgadzało.
„Zadzwoniłem na infolinię z pytaniem jak ewentualnie mam aktywować tą kartę. Doradca, po sprawdzeniu danych karty stwierdził, że w ich systemie informatycznym taka karta w ogóle nie istnieje! Ja mam plastik przed sobą, a oni twierdzą, że taki plastik nie istnieje! Bank wydał kartę o określonym numerze, z określonym terminem ważności i z kodem CVV i nie mają tego w systemie. Zaproponowano mi iż zrobią zgłoszenie techniczne, aby to wyjaśnić”.
Sprawa skończy się – jak sądzi czytelnik – zastrzeżeniem „tego czegoś”, co wisi w bankowości mobilnej klienta. W to miejsce pewnie będzie zamówiona kolejna karta. I znów pewnie potrwa ze trzy tygodnie zanim bank ją dostarczy (choć bank obiecał, że dostarczy nową w trzy dni, kurierem, za którego zwróci pieniądze). Nie wiadomo czy będzie to karta z tym samym numerem, który będzie widoczny w systemie informatycznym banku. „A ja wciąż nie mam dostępu do swojego limitu kredytowego, czyli tak de facto do pieniędzy, którymi mógłbym płacić. Dobrze, że mam kartę kredytową innego banku” – kończy opowieść klient. Istne kartowe cuda dzieją się w VeloBanku.
Kto wie, czy nie byłoby prościej „ożywić” zastrzeżoną kartę Citi Handlowego. Gdyby to było możliwe, to byłby istny hit, ale też być może i pogłębienie zamieszania, bo system mógłby traktować kartę jako kradzioną, a zakupy nią sfinansowane – jak fraudowe. Tym niemniej generowanie karty, która nie istnieje w systemach nie wystawia dobrego świadectwa bankowi i nie buduje zaufania do niego w erze pieniądza elektronicznego, opartego na zaufaniu właśnie.
————————————
CZYTAJ WIĘCEJ O KŁOPOTACH KLIENTÓW EX-CITI:

———————————-
ZAPISZ SIĘ NA NASZE NEWSLETTERY:
>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.
>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.
———————————
SPRAWDŹ SAMCIKOWE RANKINGI BANKÓW:
Zastanawiasz się, co zrobić z pieniędzmi? W którym banku jest najwyższe oprocentowanie pieniędzy na długo, a w którym na krótko? Który najlepiej zapłaci za nowe środki, a który „w standardzie”? Sprawdź „Okazjomat Samcikowy” – to aktualizowane na bieżąco rankingi lokat, kont oszczędnościowych, a także kont osobistych, rachunków firmowych i kart kredytowych. Wszystkie tabele znajdziesz w zakładce „Rankingi” w „Subiektywnie o Finansach”.
——————————-
SUBIEKTYWNIE W SOCIAL MEDIACH
Jesteśmy nie tylko w „Subiektywnie o Finansach”, gdzie czyta nas ok. pół miliona realnych odbiorców miesięcznie, ale też w mediach socjalnych, zwanych też społecznościowymi. Tam krótkie spostrzeżenia o newsach dotyczących Twoich pieniędzy. Śledź, followuj, bądź fanem, klikaj, podawaj dalej. Twórzmy razem społeczność ludzi troszczących się o swoje pieniądze i ich przyszłość.
>>> Nasz profil na Facebooku śledzi ok. 100 000 ludzi, dołącz do nich tutaj
>>> Samcikowy profil w portalu X śledzi 26 000 osób, dołącz do nich tutaj
>>> Nasz profil w Instagramie ma prawie 11 000 followersów, dołącz do nich tutaj
>>> Połącz się z Samcikiem w Linkedin jak 26 000 ludzi. Dołącz tutaj
>>> Nasz profil w YouTube subskrybuje 12 000 widzów. Dołącz do nich tutaj
>>> „Subiektywnie o Finansach” jest już w BlueSky. Dołącz i obserwuj!
——————————
ZAPLANUJ ZAMOŻNOŚĆ Z SAMCIKIEM:
Myślisz, że nie masz szans na żywot rentiera? Że masz za mało oszczędności? Że za mało zarabiasz? Że nie umiał(a)byś dobrze ulokować pieniędzy, gdybyś je miał(a)? W tym e-booku pokazuję, że przy odrobinie konsekwencji, pomyślunku i, posiadając dobry plan, niemal każdy może zostać rentierem. Jak bezboleśnie oszczędzać, prosto inwestować i jak już teraz zaplanować swoje rentierstwo – o tym jest ten e-book. Praktyczne rady i wskazówki. Zapraszam do przeczytania – to prosty plan dla Twojej niezależności finansowej. Polecam też trzy inne e-booki: o tym, jak zrobić porządek w domowym budżecie i raz na zawsze wyjść z długów, jak bez podejmowania ryzyka wycisnąć więcej z poduszki finansowej i jak oszczędzać na przyszłość dzieci.
———————————
ZOBACZ MAGAZYN I SUBIEKTYWNE ROZMOWY:
„Subiektywnie o Finansach” jest też na Youtube. Raz w tygodniu „Magazyn”, od czasu do czasu duża rozmowa, a poza tym komentarze i wideofelietony poświęcone Twoim pieniądzom oraz poradniki i zapisy edukacyjnych webinarów. Koniecznie subskrybuj kanał „Subiektywnie o Finansach” na platformie Youtube
zdjęcie tytułowe: FinanceVisual/VeloBank









