Niemiecki neobank Trade Republic chyba wreszcie trafił do serc polskich ciułaczy i inwestorów. Promowana twarzą aktora Brada Pitta oferta oprocentowania aż 6% rocznie bez żadnych warunków prawdopodobnie cieszyła się tak dużym zainteresowaniem, że Trade Republic wprowadził dla oferty oprocentowania 6% w skali roku ograniczenie kwotowe. Kogo ono dotyczy i czy jest bolesne?
Polski rynek – i nasze coraz tłustsze portfele – jest w ostatnich latach polem ekspansji fintechów chcących zarabiać na pośrednictwie w inwestowaniu naszych oszczędności. Jednym z pretendentów jest Trade Republic, niemiecki fintech z licencją bankową, który co prawda specjalizuje się w tanim inwestowaniu, ale Polaków kusi czymś jeszcze. Tym czymś jest możliwość uzyskania wysokiego – aż 6% w skali roku – oprocentowania pieniędzy, które tylko leżą na rachunku w Trade Republic (nie muszą być zainwestowane).
- Bank dopłaci do wakacji 2400 zł, a Lewandowski pomoże. Rusza nietypowa promocja: Urlopowicze będą porzucać inne banki? Analizuję! [POWERED BY BANK PEKAO]
- Trwa walka banków o portfele urlopowiczów. Czy podróżnik pokona piłkarza? 700 zł w prezencie, dobra lokata na rok, wiecznie darmowa karta bezspreadowa [POWERED BY BNP PARIBAS]
- Razem czy osobno? Wspólne konto do inwestowania to w Polsce wciąż niezbyt popularne rozwiązanie. A daje poczucie bezpieczeństwa [POWERED BY SAXO BANK]
Tę ofertę Trade Republic wprowadził w połowie maja i od razu wskoczył na pierwsze miejsca rankingów najlepiej oprocentowanych depozytów i kont oszczędnościowych. Średnie oprocentowanie lokat bankowych, według rankingu „Subiektywnie o Finansach”, przygotowywanego co miesiąc przez Michała Wachowskiego, nie przekracza 2,5%, na obligacjach detalicznych długoterminowych można zarobić góra 5,6% (na krótkoterminowych nie więcej niż 4%), więc był to gamechanger. I to nawet biorąc pod uwagę, że to bank wyłącznie wirtualny – działający w smartfonie (nie ma nawet systemu transakcyjnego dostępnego przez komputer).
6% w skali roku od niemieckiego neobanku: jest ograniczenie
W dodatku Trade Republic – zapewne zdając sobie sprawę z niskiej rozpoznawalności swojej marki wśród Polaków – umieścił w reklamie znanego aktora Brada Pitta, który co prawda nic nie mówi, ale przykuwa uwagę. Zapewne dzięki temu więcej osób dowiedziało się, że jest w Polsce bank, który płaci 6% bez żadnych ograniczeń i warunków. Niemiecki neobank nie podaje, ilu klientów w Polsce przyciągnął dzięki tej ofercie (i niemieckim gwarancjom bankowym), ale wygląda na to, że posiadacze dużego kapitału dali się skusić, bo w ofercie pojawiły się zmiany. Jakie?
CZYTAJ TEŻ:
„Lipa Panie Macieju, w Trade Republic te 6% to już tylko do 200 000 zł” – napisał mi kilka dni temu jeden z czytelników. Poprosiłem o sprawdzenie tej hipotezy innych czytelników. „Aktywowałem oprocentowanie 6% w aplikacji mobilnej Trade Republic w połowie maja. Po kliknięciu w szczegóły pojawia się u mnie okienko z informacją, że oprocentowanie 6% dotyczy całego mojego salda. Może limit dotyczy „nowych” klientów aktywujących odsetki w ostatnim tygodniu?” – odpowiedział inny użytkownik Trade Republic.
Zapytałem więc u źródła i w samym Trade Republic dowiedziałem się, że rzeczywiście – od dwóch tygodni nowi klienci zakładający rachunek w Trade Republic otrzymują możliwość uzyskania oprocentowania w wysokości 6% z limitem do 200 000 zł. Powyżej tej kwoty oprocentowanie jest takie, jak obecna stopa depozytowa Narodowego Banku Polskiego, czyli 3,25%. Trade Republic zapewnia, że zmiana dotyczy tylko nowych klientów, ci którzy założyli konto co najmniej dwa tygodnie temu – korzystają z oferty 6% tak, jak do tej pory, czyli bez żadnych ograniczeń.
To bardzo istotna informacja, bo część „starych” klientów Trade Republic zaczęła się już niepokoić. „Dziś na stronie banku widzę komunikat „Aktywuj oprocentowanie 6% od sald gotówkowych do 200 000 zł”. Ale to jedyne miejsce gdzie to widzę. Czyżby doszły – od niewiadomego dnia – limity? Po kliknięciu w szczegóły jest taki tekst: „Oprocentowanie jest naliczane codziennie i wypłacane co miesiąc, bez ograniczeń”. W aplikacji po kliknięciu w szczegóły oprocentowania jest napisane, że wszystkie środki są oprocentowane na 6%. To jak to jest?” – pyta jeden z czytelników.
CZYTAJ TEŻ:
Widać, że wprowadzenie limitu wzbudza dużo wątpliwości. Wydaje się, że stało się to, co musiało się stać. Oprocentowanie 6% w skali roku jest nierynkowo wysokie, nawet polski rząd – instytucja znacznie wyżej oceniana jeśli chodzi o wiarygodność – płaci za emitowane obligacje nie więcej niż 5,5% w skali roku. A rynkowa cena pieniądza, mierzona stawką WIBOR 3M, nie przekracza dziś 3,85%. Trade Republic płaci ponad dwa punkty procentowe więcej, by przyciągnąć pieniądze Polaków. Ale to mu się opłaci tylko wtedy, gdy jakaś część z nich zacznie na tym oprocentowanym koncie także inwestować pieniądze w ETF-y, czy akcje.
„Superlokata” to początek. Trade Republic potrzebuje inwestorów
Czy tak się dzieje – nie wiemy. Natomiast posunięcie Trade Republic, polegające na obniżeniu limitu tej „superlokaty” do 200 000 zł, zdaje się sugerować, że sukces oferty jest duży, ale firma chce uzyskać odpowiednią proporcję klientów tylko oszczędzających do tych, którzy lokują i inwestują pieniądze. Stąd ograniczenie, które – choć nieco łamie konwencję narzuconą przez Trade Republic – jest de facto „bonusem” dla tych, którzy uwierzyli w tę firmę najwcześniej i powierzyli jej pieniądze jako pierwsi. Ci, którzy wchodzą na pokład teraz, mają już nieco ograniczone możliwości zarabiania.
Tak czy owak – 6% w skali roku z gwarancją bankową – tutaj możecie „zapisać się” na to oprocentowanie – to wciąż jest najlepsza oferta na rynku dla wysokich kwot. Są banki, które oferują w promocji ciut więcej, ale z niskimi limitami (np. do 25 000 zł) i tylko na trzy miesiące. Dla kwoty co najmniej 100 000 zł najlepiej oprocentowany 12-miesięczny depozyt bankowy daje tylko 4% w skali roku (choć oczywiście nie wiemy czy Trade Republic „wytrwa” przez cały rok ze swoją kosmiczną stawką). Dla krótszych terminów wysokokwotowe oferty z oprocentowaniem 4-4,5% mają Volkswagen Bank, Facto, Toyota Bank i Raiffeisen Digital.
CZYTAJ TEŻ:
źródło zdjęcia: Trade Republic




