21 lutego 2026

Kiedy Polak „dorasta finansowo” i zaczyna na serio myśleć o oszczędzaniu? Te liczby odkrywają pewien gruby błąd finansowy

Kiedy Polak „dorasta finansowo” i zaczyna na serio myśleć o oszczędzaniu? Te liczby odkrywają pewien gruby błąd finansowy

Kiedy Polak „dorasta” finansowo? Nie wtedy, gdy dostaje pierwszą wypłatę, i nie wtedy, gdy bierze kredyt na mieszkanie. Prawdziwe przebudzenie finansowe typowego Polaka przychodzi dopiero w okolicach czterdziestki. Wtedy nagle zaczynamy mieć większe kwoty na koncie, rośnie nam apetyt na wiedzę o inwestowaniu, a zaufanie do finansowych aplikacji i platform przebija 50%. Jakie błędy pokoleń widać w tych liczbach i co się wydarzy, jeśli nie zmienimy własnych nawyków?

Jeśli wierzyć danym z raportu przygotowanego przez platformę Raisin, finansowe życie przeciętnego Polaka przypomina maraton, w którym większość biegnących zaczyna biec szybciej dopiero w okolicach… połowy dystansu. Dopiero koło czterdziestki zaczynamy traktować oszczędzanie poważnie, mamy największe kwoty na kontach, najwięcej zaufania do technologii i największą chęć uczenia się inwestowania. Z badania UCE Research dla Raisin wynika, że w wieku 35–44 lat już 8,4% badanych deklaruje oszczędności powyżej 100 000 zł.

Zobacz również:

Czterdziestolatkowie nie tylko mają więcej środków, ale również chcą lepiej rozumieć finanse: około 40% deklaruje chęć nauczenia się inwestowania w akcje, a jeszcze więcej – budowania poduszki bezpieczeństwa. Widzimy tu klasyczny efekt cyklu życia: około czterdziestki łączy się zawodowa stabilizacja, względnie wysokie zarobki i perspektywa emerytury. Pojawiają się dzieci, kredyty, większa odpowiedzialność.

Kiedy Polak dorasta finansowo? I czy to nie za późno?

Wyobraźmy sobie 20-latka, który do emerytury (przyjmijmy, że następuje ona w 65. roku życia) odkłada regularnie od 100 zł do 500 zł miesięcznie. Załóżmy dość konserwatywnie, że jego oszczędności rosną średnio o 4% rocznie ponad inflację (czyli realnie, po „odjęciu” wzrostu cen). W takim scenariuszu 100 zł miesięcznie przez 45 lat daje na koniec około 150 000 zł w dzisiejszej sile nabywczej pieniądza, a przy kwocie 500 zł miesięcznie – będzie to już w okolicach 750 000 zł. Przy czym w obu przypadkach większość pieniędzy to „praca” procentu składanego.

A jeśli ktoś budzi się dopiero po trzydziestce? Jeśli zaczynamy oszczędzać w wieku 30 lat, to do 65. urodzin mamy już tylko 35 lat oszczędzania, a nie 45. Przy tych samych 100 zł miesięcznie przez 35 lat i przy tych samych 4% realnego zysku, kończymy z kwotą w okolicach 90 000 zł zamiast 150 000 zł. Przy 500 zł miesięcznie będzie to ok. 450 000 zł zamiast 750 000 zł.

Innymi słowy: ten sam wysiłek miesięczny, ten sam produkt, to samo oprocentowanie – ale późniejszy start „kosztuje” nas mniej więcej 40% przyszłego kapitału. Da się to nadrobić wyższą kwotą miesięczną, ale to oznacza już realny ból w bieżącym budżecie: trzeba odkładać znacznie więcej, żeby dojść do podobnego wyniku.

Najtrudniejsza sytuacja jest w grupie, która pierwszą sensowną poduszkę zaczyna budować dopiero po „czterdziestce”. W wieku 40 lat do 65. urodzin zostaje nam już tylko 25 lat oszczędzania. Przy 100 zł miesięcznie i 4% realnego zysku średniorocznego, uzbieramy na koniec mniej więcej 50 000 zł, przy 500 zł miesięcznego oszczędzania – około 250 000 zł.

To wciąż są pieniądze, które warto mieć (a w każdym razie lepiej je mieć, niż nie mieć), ale różnica względem startu w wieku 20 lat jest dramatyczna: zamiast 150 000 zł mamy 50 000 zł (przy 100 zł oszczędności miesięcznie), a zamiast 750 000 zł tylko ok. 250 000 zł (przy „składce” 500 zł miesięcznie). Dekadę późniejszy start to nie tylko mniej wpłaconych lat, ale też mniej czasu na to, by odsetki pracowały na odsetki.

I to właśnie dlatego eksperci tak mocno powtarzają, że kluczowe nie jest to, czy na początku odkładasz 100, 200 czy 300 zł – tylko to, czy zaczniesz w wieku 20–25 lat, czy dopiero wtedy, gdy na liczniku wybije 35 albo 40 lat życia. Osoba, która tę samą kwotę zaczyna odkładać dopiero w wieku 40 lat, ma do dyspozycji nie 40, ale 25 lat. Nawet jeśli zarabia więcej i może po drodze podnieść miesięczną kwotę, traci coś najcenniejszego – czas, w którym procent składany mógłby pracować na jej korzyść.

Czy da się zmienić dojrzałość finansową Polaków?

Zbyt późny start oznacza mniejszą poduszkę bezpieczeństwa, mniej przestrzeni na naprawę błędów i mniej czasu na odbudowę oszczędności po gorszych okresach (choroba, utrata pracy, przerwa na opiekę nad bliskimi). Do tego dochodzi czynnik, o którym wolimy nie myśleć, ale który w danych emerytalnych jest bezlitosny – prognozowana stopa zastąpienia, czyli relacja przyszłej emerytury do ostatniej pensji. Może ona spaść w Polsce do 30%. To, że Polak dorasta finansowo za późno – będzie mieć niestety smutne konsekwencje „emerytalne”.

Według cytowanych przez Raisin badań Eurobarometru tylko jedna piąta Polaków uważa, że będzie ich stać na godne życie na emeryturze. To najgorszy wynik w całej Unii Europejskiej – w wielu krajach Zachodu odsetek osób spokojnych o swoją starość jest dwa–trzy razy wyższy. Polak późno dorasta finansowo i częściej martwi się o przyszłość. Z drugiej strony: stopa oszczędności gospodarstw domowych w Polsce to niecałe 10% dochodu, przy średniej unijnej 15,5%, niemieckich 19,2% czy słoweńskich 22,5%. To znaczy, że przy podobnych lub niższych zarobkach wiele społeczeństw odkłada dużo więcej niż my.

Jeśli dodać do tego fakt, że my swoje oszczędności rozpędzamy dopiero w czwartej dekadzie życia, obraz robi się jeszcze bardziej wymagający. Zachodnie gospodarstwa domowe nie tylko odkładają większy kawałek dochodu, ale często zaczynają to robić wcześniej, co pozwala im wykorzystać pełny potencjał procentu składanego. My startujemy późno i z mniejszą intensywnością.

Czy da się to zmienić? Owszem. Młodzi dorośli, czyli osoby w wieku 18–24 lat, wcale nie są zbiorowością „finansowo nieodpowiedzialną”. Ponad jedna trzecia z nich deklaruje, że mogłaby co miesiąc odkładać między 100 a 500 zł. Ale rzadko sięgają po klasyczne formy oszczędzania. Prawie 40% osób w wieku 18-24 nigdy nie miało lokaty ani innego prostego produktu depozytowego.

Prawdopodobnie niektórzy z nich lokują pieniądze na rynkach aktywów alternatywnych (np. kryptowalut). Albo powierzają pieniądze „internetowym guru” z Facebooka, obiecującym ich błyskawiczne pomnożenie Jest ryzyko, że część młodych nauczy się finansów na własnych, bolesnych błędach. Np. zbyt ryzykownych inwestycjach. Polak często dorasta finansowo… w złym towarzystwie.

W grupie 45–54 lata aż prawie 70% ankietowanych ma lub miało lokaty bankowe – to właśnie to pokolenie najczęściej ma realne doświadczenie z oszczędzaniem, przechodzone przez lata 90. i 2000. Ale im dalej w wiek 60+ i 70+, tym mniej aktywności. W grupie 65–74 lata blisko dwie trzecie badanych nie inwestuje już żadnych środków. Część korzysta z tego, co zgromadziła wcześniej, część żyje z miesiąca na miesiąc, odpowiedź: „nic nie mam odłożone” pojawia się w tych rocznikach szczególnie często.

Obraz jest jasny: Polak za późno dorasta finansowo. Polska nie cierpi na brak „genu do oszczędzania” – cierpi na zbyt późny start i – być może – zbyt mało dopasowane narzędzia do potrzeb konsumentów. Im szybciej przesuniemy ciężar oszczędzania z czterdziestki bliżej dwudziestki, tym mniejsze będzie ryzyko, że za 20–30 lat statystyki o niskiej stopie zastąpienia i niskiej stopie oszczędności będziemy mogli odłożyć na bok.

CZYTAJ TEŻ:

le wydawać na przyjemności

jak zaoszczędzić pierwsze 100 000 zł

strategia czterech ćwiartek

——————————-

ZAPLANUJ ZAMOŻNOŚĆ Z SAMCIKIEM

Myślisz, że nie masz szans na żywot rentiera? Że masz za mało oszczędności? Że za mało zarabiasz? Że nie umiał(a)byś dobrze ulokować pieniędzy, gdybyś je miał(a)? W tym e-booku pokazuję, że przy odrobinie konsekwencji, pomyślunku i, posiadając dobry plan, niemal każdy może zostać rentierem. Jak bezboleśnie oszczędzać, prosto inwestować i jak już teraz zaplanować swoje rentierstwo – o tym jest ten e-book. Praktyczne rady i wskazówki. Zapraszam do przeczytania – to prosty plan dla Twojej niezależności finansowej. Polecam też trzy inne e-booki: o tym, jak zrobić porządek w domowym budżecie i raz na zawsze wyjść z długów, jak bez podejmowania ryzyka wycisnąć więcej z poduszki finansowej i jak oszczędzać na przyszłość dzieci.

——————————

ZAPISZ SIĘ NA NASZE NEWSLETTERY

>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela.  Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.

>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.

———————–

SPRAWDŹ RANKING LOKAT I KONT OSZCZĘDNOŚCIOWYCH

Zastanawiasz się, co zrobić z pieniędzmi? W którym banku jest najwyższe oprocentowanie pieniędzy na długo, a w którym na krótko? Który najlepiej zapłaci za nowe środki, a który „w standardzie”? Sprawdź „Okazjomat Samcikowy” – to aktualizowane na bieżąco rankingi lokat, kont oszczędnościowych, a także kont osobistych, rachunków firmowych i kart kredytowych. Wszystkie tabele znajdziesz w zakładce „Rankingi” w „Subiektywnie o Finansach”.

——————————-

zdjęcie tytułowe: Pixabay, Jimbo457

Subscribe
Powiadom o
84 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Krzysztof
2 miesięcy temu

Panie Macieju jak ja lubie takie tematy zyciowe. Mój przykład to nie pije nie pale nie wlewam benzyny do samochodu (oczywiscie mam inne przyjemnosci) od 40 lat pracy zawodowej ( zawsze niska pensja) uzbierałem 1 mln pln w obligacjach i lokatach (tylko) nie słucham doradców i oczywiscie nikt mi nie wierzy ze tak mozna a jednak . A 1 mln kapitału daje mi co miesiac druga pensje a w przyszłosci druga emeryture . Pozdrawiam.

Admin
2 miesięcy temu
Reply to  Krzysztof

Czyli jest Pan w tych 8,4% ludzi finansowo bezpiecznych. I to się chwali! Powinni Pana wozić od uczelni od uczelni i pokazywać młodym ludziom „tak wygląda milioner” 😉

Marcin Staly Czytelnik
2 miesięcy temu
Reply to  Krzysztof

Brawo Panie Krzysztofie! Szacunek!

Tomek
2 miesięcy temu
Reply to  Krzysztof

Trzymanie pieniędzy w obligacjach i lokatach to słaby pomysł. Te instrumenty przy uwzględnieniu podatku Belki nie do końca radzą sobie z inflacją. Jeśli Krzysztof wypłaca wszystkie zyski, to pozostały kapitał będzie corazniej warty

RafałX
2 miesięcy temu
Reply to  Tomek

Może i słaby, ale lepszy taki niż żaden:) nie każdy chce i lubi ryzyko w finansach.

Tomek
2 miesięcy temu
Reply to  RafałX

Warto się doszkolić i rozumieć ryzyko inwestowania i odpowiedni dobór proporcji akcji i obligacji w portfelu. Normalnie bym się nie czepiał takiego portfela ale tutaj jest blog o finansach więc poprzeczka jest postawiona wyżej niż zakładanie lokat.

podatnik
2 miesięcy temu
Reply to  Tomek

wole się nie szkolić i tracić na bezpiecznych instrumentach, nie rozumiesz ze niektórzy boja się inwestować?!?! i nic tego nie zmieni

RAFAL
2 miesięcy temu
Reply to  Tomek

Jak po 50 – tce spotka cię krach na innych aktywach finansowych tak minus 50 proc to wtedy sposób myślenia się zmienia .

podatnik
2 miesięcy temu
Reply to  Krzysztof

miliona jeszcze nie mam, ale tak samo tylko bezpieczne instrumenty, nie lubie ryzykowac

Rafał
2 miesięcy temu

Z badania UCE Research dla Raisin wynika, że w wieku 35–44 lat już 8,4% badanych deklaruje oszczędności powyżej 100 000 zł.

Napisałbym „jedynie„.

Admin
2 miesięcy temu
Reply to  Rafał

W sumie racja. To nadal jest niewiele, biorąc pod uwagę, że 100 000 zł to już dziś nie jest taka fortuna, jak 10 lat temu…

RAFAL
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Zgadza się . 100000 zł to w 4 – 5 m-cy ma partyjniak na stanowisku urzędniczym w lokalnym pierdziszewie np wójt , starosta , zarządy , sekretarz i inne pasożyty wysysające ludzi prawdziwej pracy .

RAFAL
2 miesięcy temu
Reply to  RAFAL

Widać , że na forum dużo dobrze płatnych synekur lub członków ich rodzin.

Ppp
2 miesięcy temu
Reply to  RAFAL

Ja myślę ze to po prostu ludzie którzy mają bekę z twoich parafilii.

RAFAL
2 miesięcy temu
Reply to  Ppp

Beka z faktów to jest ciekawe zjawisko.

Marcin Staly Czytelnik
2 miesięcy temu

Ciekawy artykuł, ale nie jestem w ogole zaskoczony. Moze z mojej perspektywy: – majac 23 lata skonczylem studia dzienne, zakladam, ze dotyczy to tez sporej liczby osob. W trakcie studiow dorabiałem dorywczo, ale nie byly to prace, ktore moznaby wpisac do CV. Zarobki byly niewielkie. Plus taki, ze mieszkało sie u rodzicow. – kolejne 4 lata to praca (bez szału) ktora dawała możliwosci pozniej „przejsc gdzies dalej”. W tym czasie nabywalem cenne doswiadczenie i umiejetnosci. Aktywnie poszukiwalem pracy, ale rynek pracy w obszarze na ktorym go szukałem był bardzo ciezki. To byl tez okres gdy wiele firm oferowalo bezplatne staże… Czytaj więcej »

Admin
2 miesięcy temu

To by się zgadzało z tymi statystykami. A przecież nie każdy może się zmieścić w tym 1%…

Ppp
2 miesięcy temu

I cóż może powiedzieć taki osobnik, jak ja, który zaczął oszczędzać w wieku SIEDEMNASTU lat, a w wieku niecałych trzydziestu miał już opracowaną strategię działająca do dzisiaj? Chyba tylko to, że inni rzadko mnie chwalą, więc czasami sam się muszę pochwalić.
Pozdrawiam.

Admin
2 miesięcy temu
Reply to  Ppp

Brawo, jak mawiał pewien Grek zainwestowawszy w Polsce: „tak powinno być w każdym banku” 😉

Ryś58
2 miesięcy temu
Reply to  Ppp

Jestem pełen podziwu dla takiej strategii finansowej w tak młodym wieku. Jestem bardzo ciekaw jak na Pana postępowanie miał wpływ środowiska w którym Pan dorastał. W czasie mojej młodości moje otoczenie dorosłych po wypłacie rozliczało się z żonami kapselkami po wódce ( mój ojciec nie był wyjątkiem, a bary i pijalnie piwa były pełne pijaków). Wspominam to bo moja świadomość i edukacja finansowa tak jak w artykule była bardza puźna i doǰście do pokaźnego majątku kosztowało mnie badzo dużo wysiłku. W finansach liczy się czas inwestycji i kapitał do zainwestowania. Nie miałem czasu więc musiałem zdobyć kapitał i to się… Czytaj więcej »

RafałX
2 miesięcy temu
Reply to  Ryś58

No właśnie środowisko z którego wychodzimy ma ogromne znaczenie. U mnie w domu rodzinnym nigdy nie było bogato, ale też nigdy nie brakowało na życie i jakieś oszczednosci też były. Rodzice dali rade nas wykształcić choć lekko nie mieli.
Ja wynioslem z domu – chcesz mieć zapracuj i odłóż. Od 16 roku zycia już dorywcza pracowałem szczególnie na wakacje.

Tomasz
2 miesięcy temu

Na szczęście jest specjalny rządowy program socjalu dla bezdzietnych. Dzięki niemu można zaoszczędzić w okresie 25-45 lat łącznie 1,2 mln zł, które można przeznaczyć na szybsze kupienie i splacenie mieszkania (mniejszego a więc tańszego niż jakby się planowało mieć dzieci). W moim rodzicielskim przypadku miałem pierwsze dziecko w wieku 25 lat, drugie w wieku 27 lat, a trzecie w wieku 28 lat. Nie dało sie takiej rodziny pomieścić w mieszkaniu które kupiłem na kredyt jeszcze za czasów studenckich z pomocą wkładu własnego od mamusi i tatusia, musielismy sprzedać mieszkanie które było idealne dla mnie jako singla żeby kupić dużo droższe… Czytaj więcej »

RAFAL
2 miesięcy temu
Reply to  Tomasz

Żale nad sobą za wydajność w płodzeniu? To nie socjal państwa dla bezdzietnych tylko socjal bezdzietnych dla samych siebie na gruncie zdrowego rozsądku . Jeśli chodzi o kwestie finansowe to już od dawna wiadomo ,że dzieci po prostu nie opłaca się mieć . To nie XVIII w. gdzie micha kartofli i do roboty w polu .

Tomasz
2 miesięcy temu
Reply to  RAFAL

„Żale nad sobą za wydajność w płodzeniu?” Tak. Przyznaje, że ilość dni w któych zasypiam żałując, że mam dzieci względem ilości dni gdy zasypami będąc zadowolonym z tego, że mam dzieci to 90:1. Oceniam jako najgorszą dcyzję w życiu decyzję żeby zrobić sobie dzieci. I mam za złe, że wszyscy kłamią, że państwo tyle da, tyle jest 500+, tyle szczęścia podczas gdy rzeczywistość jest zupełnie inna, państwo pokrywa malutką część kosztów, której w ogóle nie musiałbym ponosić gdybym nie miał dzieci (ani tej malutkiej, ani tej dużej pozostałej). Dzieci są niewdzięczne, złośliwe. „To nie socjal państwa dla bezdzietnych tylko socjal… Czytaj więcej »

kami
2 miesięcy temu
Reply to  Tomasz

Spłodziłeś 3 dzieci bo polityk z telewizora powiedział ci, że to ważne i jeszcze się przy tym uśmiechał??? [CENZURA-red]. Pozdrowienia dla brata!

Tomasz
2 miesięcy temu
Reply to  kami

Dokładnie tak. Mam życie pełne ciężkiej pracy i związanych z tym sukcesów więc jak wydawało mi się chwilowo, że osiągnąłem wszystko bo zarabiałem 8 razy tyle co moi rodzice, więcej niż ktokolwiek z bliskiej rodziny. I zacząłem poszukiwać co jeszcze mam zrobić żeby być lepszymi czlowiekiem, bo na gruncie finansowym wtedy naiwnie czułem, że mam już wszystko zapewnione. Wtedy byłem atakowany propagandą z telewizji i ze strony rodziny, że to jest niepełne życie i że czlowiek nie zazna szczęścia bez rodziny i dzieci i uwierzyłem, ze to jest kolejne wyzwanie i w nagrodę za bycie świetnym mężem i ojcem dostanę… Czytaj więcej »

PawełS
2 miesięcy temu
Reply to  Tomasz

No tak, to jest prawda. Tylko zapominasz o pewnym zjawisku, o którym również zapomina większość komentujących.

Sam fakt, że posiadasz jakąś ilość zaoszczędzonych pieniędzy – jakkolwiek dziwnie by to brzmiało – nic Ci nie da, jeśli nie będzie można ich wymienić na towary/usługi. Więc jednak tych „dziennych” musi trochę być (nawet mimo automatyzacji), żeby miał kto w przyszłości sprzedawać towary i usługi starym bezdzietnym 😉

Tomasz
2 miesięcy temu
Reply to  PawełS

„Tylko zapominasz o pewnym zjawisku, o którym również zapomina większość komentujących.” Jakim? „Sam fakt, że posiadasz jakąś ilość zaoszczędzonych pieniędzy – jakkolwiek dziwnie by to brzmiało – nic Ci nie da, jeśli nie będzie można ich wymienić na towary/usługi.” Czuję o czym mówisz, ale odpowiem Ci tak. Ja teraz świadcząc usługi zawodowe nie mam oddzielnego cennika dla rodziców i bezdzietnych, a nawet jakbym miał to moja bezdzietna konkurencja jest jeszcze w wieku produkcyjnym i ona zapewni sobie zwykły poziom marży w tym obszarze. W efekcie, to że dostarczam dziecko do społeczeństwa nic mi w opisywanej przez Ciebie sytuacji nie da,… Czytaj więcej »

PawełS
2 miesięcy temu
Reply to  Tomasz

„Reasumując powyższe, to oznacza, że ja moim kosztem dostarczam pracownika, który będzie przede wszytkim użyteczny dla bezdzietnych, a dla mnie zostaną ochłapy” Ale ja się z tym w zupełności zgadzam. Problem jest tylko taki, że jeśli wszyscy spróbują na tym skorzystać, to będziemy w czarnej … To trochę tak, jak ze szczepionkami. Jeśli 99,99% społeczeństwa jest zaszczepione, to pojedynczy antyszczepionkowiec wygrywa życie – bo z jednej strony praktycznie nie ma szans na złapanie choroby (bo nie ma od kogo), a z drugiej nie naraża się na (rzadkie, ale jednak) efekty uboczne szczepionki. Z dziećmi jest podobnie – jeśli większość je… Czytaj więcej »

Tomasz
2 miesięcy temu
Reply to  PawełS

Dokładnie tylko w przeciwieństwie do szczepionek tutaj sprawę można rozwiązać prosto. Badamy ile przecietnie kosztuje wychowanie dziecka i finansujemy tę kwotę w 100% rodzicom, jeżeli w budżecie nie ma pieniędzy, to szacujemy średni koszt utrzymania dziecka (biorąc pod uwagę nie tylko bezpierednie wydatki, ale też robociznę, utracone awanse itd.), a następnie rozwiązujemy rownanie z jedną niewiadomą tak, żeby (średnie finansiwanie przypadające na rodzica – koszt utrzymania dziecka) = (podatek dla bezdzietnego). Dzięki takiej formule decyzja czy mieć dziecko czy nie orzestaje być decyzję finansową bo albo poniesiesz kosztu posiadania dziecka mając to dziecko, albo płacąc podatek, czyli dochodzimy do stanu… Czytaj więcej »

Wojtek
2 miesięcy temu
Reply to  PawełS

I będzie krucho, np. w służbie zdrowia. Większość kosztów generują osoby po 60 roku życia. Nie będzie miał kto wkładać do systemu, nie będzie miał kto i za co pracować, a chętnych do skorzystania będą miliony więcej niż obecnie.

Tomasz
2 miesięcy temu
Reply to  Wojtek

No dobrze ale przecież jeżeli nie chce się płacić rodzicom tylko mówi „róbcie dzieci bo to dobre dla Polski” to można przestać płacić lekarzom i powiedzieć „leczcie ludzi bo to dobre dla Polski”.
Dlaczego stosować hipokryzję zamiast spójnego podejścia? Państwo/społeczeństwo coś chce państwo niech placi tym którzy mogą to zrealizować. To by było spoko jakby po drodze nie okłamywano i nie manipulowani młodymi ludźmi żeby pozakladali rodziny z czym teraz jest dużo lepiej, bo młodzi mają szansę zobaczyć jak jest naprawdę zanim utopią życie.

Głupi Jasiek
1 miesiąc temu
Reply to  Tomasz

[CENZURA-red, antyszczepionkowa propaganda]

Marek
2 miesięcy temu

Dla mnie oszczędzanie nigdy nie było problemem nawet w podstawówce zawsze zostało mi połowę kieszonkowego. Nie ulegam pokusie konsumpcjonizmu, kupowania gadżetów i innych zabawek, wolę inne rozrywki, dzięki temu mam mniej zagracone mieszkanie i więcej mi zostaje. Obecnie jestem po 50 mam trzypokojowe nowe mieszkanie w Warszawie bez żadnych kredytowi i około 700tys na koncie obligacje EDO a na IKE i i IKZE, ETFy AICW, zarabiałem zawsze około średniej krajowej małzonka też, więcej niż połowa pensji mi zostawała. Teraz mogę powiedzieć że mam spokój ducha i komfort psychiczny.

Admin
2 miesięcy temu
Reply to  Marek

Poznaniak? 😉

Marek
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Nie, pochodzę z Lubelskiego 🙂

Admin
2 miesięcy temu
Reply to  Marek

Bez jaj. Nie z Poznania, ani z Krakowa? Ani z zaboru pruskiego? Nie wierzę 😉

RafałX
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Dusigrosze są wszędzie:)

Admin
2 miesięcy temu
Reply to  RafałX

No w sumie tak 😉

Ryś58
2 miesięcy temu
Reply to  RafałX

Panie Rafale Pan Marek to nie dusigrosz a raczej gość który umie uszanować swoje ciężko zapracowane pieniądze. Pracując tak jak Pan i ja od 16 roku życia (zdobywanie wykrztałcenia i praca w dość trudnych warunkach w tamtych czasach ) powinien Pan Panu Markowi szczeże pogratulować umiejętności inwestowania i dywersyfikacji portfela. Pozdrawiam.Ryś58

Xxx
2 miesięcy temu
Reply to  Marek

Ja kiedyś też oszczędzałem, a potem zrozumiałem, że trzeba nie oszczędzać tylko podnosić swoje zarobki. Oczywiście to nie jest tak, że nie oszczędzam ale nie duszę każdego grosza i inwestuje w siebie. 39 lat główne składniki majatku, to Nie podjąłem żadnej pracy przed skonczeniem studiów (nie licząc wymaganych praktyk) żeby nie tracić czasu na nisko płatną pracę. Od razu wskoczyłem na wymagające ale i dorbze platne stanowisko i inwestowałem w siebie i swój rozwój czesto biorąc kredytu żeby było mnie stać na kolejne podniesienie kompetencji. Podsumowując: pierwsza prawdziwa praca 24 lata. Dziś 39 lat – dom pod Warszawą wycenione obecnie… Czytaj więcej »

Krzysztof
2 miesięcy temu

Po jakim czasie jest procent składany

Admin
2 miesięcy temu
Reply to  Krzysztof

Działa przez cały czas (od pierwszej wypłaty i reinwestycji zysku), ale jego siła objawia się po 5-10 latach.

Krzysztof
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Czyli lokaty dwuletnie na 50 tys efekt po 6 latach

Jeremiasz
2 miesięcy temu

Ja około 25 roku życia ogarnąłem się, że wypadałoby zacząć coś oszczędzać. Niestety rodzice niczego mnie o pieniądzach nie nauczyli a szkoda, bo uważam, że rola rodziców jest nie do przecenienia w podejściu do pieniędzy. Zacząłem więc od nauki oszczędzania, gdzie bardzo pomógł mi blog „Więcej niż oszczędzanie pieniędzy”. Kiedy na koncie zaczęły się pojawiać kwoty oscylujące w dziesiątkach tysięcy złotych zacząłem zgłębiać wiedzę o inwestowaniu. Teraz w wieku 35 lat mam zainwestowanych 400 000zł i zaczynam coraz wyraźniej odczuwać efekt procentu składanego. Według mnie ciężko jest od 20 latków oczekiwać rozsądnego podejścia do pieniędzy jeśli nikt im nie pokaże… Czytaj więcej »

Admin
2 miesięcy temu
Reply to  Jeremiasz

Bardzo fajna historia! Pełna zgoda: rola rodziców nie do przecenienia!

RAFAL
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Raczej z naszych roczników to rodzice homosovietikusy . Moi to co zarabiali to wydawali na swoje przyjemności głownie . Matka na ciuchy aby wnerwiać koleżanki a ojciec na auta aby wnerwiać kolegów . W komunie nie opłacało się oszczedzać a później to już tak nawykli . Nawet kpili z tych co ,, ściubili” . Przez to mnie jednakowi niewiele zostawią , oprócz mieszkania wykupionego za grosze dzięki komunie . Sami dobrze się mają . 2 emerytury prawie 10 k . Żyli sobie fajnie nie oszedzajac i dalej zyją bez oszczędności.

Admin
2 miesięcy temu
Reply to  RAFAL

Tak, ale „to se ne vrati”. System się zmienił i nie będzie dobrej emerytury bez oszczędzania

Ppp
2 miesięcy temu
Reply to  RAFAL

Oj biedny ty, masz rodziców którzy sobie radzą i jak zwykle znalazłeś sobie powód do płaczu. Ludzie muszą wspierać rodziców finansowo, radzić sobie z tym, że mieli życiowego pecha, choroby i są w sytuacji gdzie renta nie starcza im do pierwszego, a ty kpisz ze swoich rodziców że oszczedzili sobie dokładnie tyle żeby żyć spokojnie za życia i na emeryturze. Parę komentarzu wyżej kpisz z kogoś że samo finansowany sobie socjal przez bezdzietnych to oznaka rozsądku, a tutaj płaczesz ze twoi rodzice ogarnęli sobie dokładnie tyle pieniędzy w życiu i w ZUSie żeby zyc spokojnie:D ty to naprawdę spwcjalny płatek… Czytaj więcej »

RAFAL
2 miesięcy temu
Reply to  Ppp

A czy ja się tu prosiłem na ten łez padół.

RAFAL
2 miesięcy temu
Reply to  Ppp

To ,że ktoś jest utracjuszem i nie myśli o przyszłych pokoleniach to nie jest kpiną ? Raczej to rodzice pomagają dzieciom . Poza tym zazdroszczę trochę Tomaszowi ,że na starość będzie miał kto mu podać szklankę wody . Ma trzy pociechy . To nawet trzy szklanki . Na śniadanie ,obiad i kolację .

Tomasz
2 miesięcy temu
Reply to  RAFAL

Ta akurat trzy diabłoki mi coś dadzą, kolejny propagandysta że rodzina jest fajna i kłamca. Nie masz czego zazdrościć prywatna opieka jest dużo tańsza niż wychowaniem dzieci, z oszczędności mógłbym sobie wtedy na starość służąca zapewnić która podanymi tyle szklanek wody, posprzata i ugotuje ile będę chciał.

RAFAL
2 miesięcy temu
Reply to  Tomasz

A wiesz ile dziś kosztuje tani DPS. Ok 7 tys zł / m- c . Jeszcze niedawno było to osiągalne dla większości emerytów . Naszego kochanego państwa to nie interesuje . Lepiej ładować w czołgi i przewały z tym związane na przetargach .

Patryk
2 miesięcy temu
Reply to  RAFAL

No i kiedy będziemy potrzebować takiego dps za 7000 zł? Moj dziadek ma ponad 80 lat i dalej jeździ rowerem i prowadzi normalne życie. Pojdzie do sklepu, ogarnie się, emerytura mu styka, oszczędności ma. Jak państwo zacznie jeszcze dopłacać to zamiast 7k zacznie kosztować 14k więc masz rację, lepiej w czołg zainwestować.
Jak się prowadzisz byle jak albo jak Tomasz masz życie zrujnowane przez dzieci to może i będziesz potrzebował tego dpsu szybko.

Tomasz
2 miesięcy temu
Reply to  RAFAL

Poza tym, że klamiesz to dziwne jak zawsze wydaje Ci się ze inni mają lepiej i widzisz samą potencjalną superlatywę W lekarzach widzisz zarobki ale zapominasz jak wiele trzeba pracować żeby od niej dojść. W policjantach widzisz emeryturę ale zapominasz o tych którzy do niej nie dotrwają i żyli całe życie z bardzo niskiej pensji policjanta. Ja przynajmniej zostałem zmanipulowany i tęsknię za życiem które miałem i które mógłbym mieć dalej gdybym się nie dał wmanipulować takimi klamstwami jak twoje w rodzinę. A ty wypominasz każdemu że podjął jakąś pracę i kiedyś może mieć z niej benefity. Ludzie dalej rodzą… Czytaj więcej »

RafałX
2 miesięcy temu
Reply to  Jeremiasz

Powodzenia 🙂 Magia procentu składanego

Ryś58
2 miesięcy temu
Reply to  RafałX

Tak , magia procentu składanego i umiejętne reinwestowanie oraz coraz szersza dywersyfikacja to klucze do sukcesu w finansach osobistych. Piszę to z własnego doświadczenia. Pozdrawiam. Ryś58

Admin
2 miesięcy temu
Reply to  Ryś58

Tak jest!

Seba
2 miesięcy temu

W wieku 30 lat kupiłem mieszkanie na kredyt (rata ok 20% zarobków), w tym samym roku wrzuciłem pierwsze pieniądze na ike (obligacje), w wieku 32 lat wrzuciłem pierwsze pieniądze na ikze (etfy). Od tego czasu (kilka lat), maksuję ike/ikze co roku i w miarę możliwości jak coś zostanie nadpłacam kredyt hipoteczny

Admin
2 miesięcy temu
Reply to  Seba

Brawo, bardzo fajna strategia!

stary
2 miesięcy temu

Młodość jest od tego, żeby korzystać z życia.
Co wam później po pieniądzach, skoro nie będziecie mieli siły ani zdrowia, żeby z nich korzystać.
Albo z przepracowania pójdziecie do piachu po czterdziestce.

Admin
2 miesięcy temu
Reply to  stary

Tego nikt nie kwestionuje, ale można korzystać z życia i odkładać 100 zł na przyszłość

stary
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Odkładanie 100 zł miesięcznie od wieku 20 lat, daje to samo, co odkładanie 165 zł od wieku 35 lat.

Dla mnie 100 zł, kiedy miałem 20 lat, było o wiele więcej warte niż dzisiejsze ~460 zł (po uwzględnieniu inflacji).

Admin
2 miesięcy temu
Reply to  stary

Ale wtedy Pan nie wiedział czy będzie Pan w stanie oszczędzać dziś te 500 zł bez wysiłku ;-).
A poza tym jak ktoś nie odkładał 100 zł miesięcznie w wieku 20 lat to być może nie będzie też odkładał 500 zł w wieku 35 lat, bo to nie jest o tym ile co jest warte tylko o tym czy ktoś ma nawyk czy nie. Jak nie ma to wyda zarówno 100 zł, jak i 500 zł.

Jacek
2 miesięcy temu

czy w wieku 20 czy 25 lat to dobry moment na rozpoczęcie oszczędzania? a może lepiej inwestować w siebie te 500 zl przez pierwsze 10 lat pracy, po to, aby w wieku 40 lat oszczędzać rocznie 100 a może 200 czy więcej tysięcy

Admin
2 miesięcy temu
Reply to  Jacek

Inwestycja w siebie jest zawsze najbardziej rentowna, ale to nie jest takie proste (potrzebna jest dobra rada jaka inwestycja w siebie będzie najbardziej opłacalna), więc łączyłbym jedno i drugie

Jacek
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Pewnie, ze tak, tylko nie zawsze na wszystko wystarczy.
Ale inwestycja w naukę języków, umiejętności i wiedzę, nawet już po zakończeniu edukacji sredniej/wyższej da większe efekty w przyszłości.
No to jest ta dobra rada 😉

Nauka inwestowania jest akurat w tym blogu, z czego ja od wielu lat korzystam (ile to już lat? 16?

Admin
2 miesięcy temu
Reply to  Jacek

Oczywiście, pełna zgoda. Inwestycja w znajomość języków obcych zwykle sę zwraca., podobnie jak w wiedzę i kompetencje.
A nauka inwestowania jest tutaj od 2008 r. ;-).
Pozdrowienia!

Kasia
2 miesięcy temu

Brak skłonności do oszczędzania wynika z konsumpcjonizmu. Młody człowiek musi mieć na sobie markowy ciuch, najnowszy model smartfona premium z modnym logo i auto prosto z salonu, aby co piątek przepijać wypłatę w popularnym klubie dyskotekowym w mieście. Banki i firmy pożyczkowe same zachęcają. Żyj jak król i na start bierz wszystko na kredyt oraz zapłać później. Po za nielicznymi wyjątkami banki rzadko zachęcają do oszczędzania i inwestowania. Jedyny bank, który prowadzi długofalowe reklamy swojego konta oszczędnościowego to ING Bank. Reszta przede wszystkim zachęca do kredytów i zadłużania się. Sami rodzice i dziadkowie w większości też nie zachęcają. Oni żyli… Czytaj więcej »

Admin
2 miesięcy temu
Reply to  Kasia

Ma Pani rację, to są ważne przyczyny tego, że ludzie późno zabierają się za oszczędzanie

tralalala
2 miesięcy temu

„ Załóżmy dość konserwatywnie, że jego oszczędności rosną średnio o 4% rocznie ponad inflację (czyli realnie, po „odjęciu” wzrostu cen).” i można się rozejść. papier (excel) wszystko przyjmie.

Admin
2 miesięcy temu
Reply to  tralalala

To jest spokojnie do zrobienia. Ja mam dość bezpieczny portfel i „zrobił” 10% w zeszłym roku przy inflacji rzędu 3%

Tomasz
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

A w tym roku z inflacją rzędu 15%?

Admin
2 miesięcy temu
Reply to  Tomasz

W 2021 r. było ok. 9% (inflacja średnioroczna 5,1%), w 2022 r. było w okolicach 0%, bo wybuchła wojna (inflacja 14,4%), w 2023 r. mniej więcej 8% (inflacja średnioroczna 11,4%), w 2024-2025 po 10-11% (inflacja średnioroczna po 3,6%). Poza jednym rokiem „krachowym” (2022) portfel osiągał w latach 2020-2025 mniej więcej 8-11% średniorocznej stopy zwrotu, co w zupełności wystarczyło, żeby bić inflację poza momentami „niekryzysowymi” (wynoszącą wtedy 3-5% rocznie). Zaznaczam, że te wyniki nie uwzględniają moich inwestycji w nieruchomości, które akurat w czasach wysokiej inflacji dawały po 10-15% zwrotu (a nieruchomości to ok. 20-25% moich wszystkich inwestycji). Natomiast nieruchomości nie liczę… Czytaj więcej »

RAFAL
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

To dość słabo z tym portfelem . Cudowanie , rebalansowanie , etfy , akcje a w latach 2020- 2024 COI i EDO lepiej wyszły a już w IKE to na pewno .

Admin
2 miesięcy temu
Reply to  RAFAL

No, ale ja mam portfel, który zarabia średnio po 8-11% rocznie od jakichś 20 lat. COI i EDO tyle płaciły przez dwa, góra trzy lata 😉

tralalala
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

pewnie uśredniając z tego okresu. Nie wierzę, że portfel nie zaliczał przez te 20 lat dołków, jak 2008, 2015, 2020 no i 2022.

Admin
2 miesięcy temu
Reply to  tralalala

Musiałbym policzyć, ale ten portfel jest tak zrobiony, że w dobrych czasach ma mieć 9-11% w skali roku, a w złych od -5% do zera.

Niko
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

To mi się podoba tak trzeba umieć zarządzać swoją kasą💪i brać z Pana przykład😉

Admin
2 miesięcy temu
Reply to  Niko

Dzięki za dobre słowo 😉

das
2 miesięcy temu
Reply to  tralalala

Też rzuciło mi się to w oczy. To nie jest konserwatywne założenie, to manipulacja. Konserwatywne podejście to zysk 1-2.5% na instrumentach bezpiecznych typu lokaty i obligacje państwowe. Zysk inflacja+4% to dla amatora rewelacyjny wynik a nawet dla profesjonalisty bardzo dobry. Wymaga ryzykownego i aktywnego inwestowania. Oczywiście teoretycznie znajdziemy na świecie indeksy które taki dają (niestety to nie WIGxxx) ale jeśli uwzględni się podatki i koszty zarządzania to już 'tylko’ 4-5% na czysto. To wszystko przy założeniu że to musi się powtórzyć i nie spotka systemu twardy reset (jak dla posiadaczy obligacji przedwojennych) a inwestor będzie tak zdyscyplinowany, że przez 45lat… Czytaj więcej »

Tomek
2 miesięcy temu

Moim zdaniem w polskiej szkole brakuje przedmiotu, który traktowałby o edukacji finansowej i rozsądnym podejściu do zarządzania własnymi pieniędzmi. Jeżeli ktoś od lat młodzieńczych nie załapie potrzeby sumiennego oszczędzania i rozważnego wydawania pieniędzy to z wiekiem jest coraz ciężej przestawić się. Trzeba od szkoły podstawowej uświadamiać, że o własną emeryturę trzeba zadbać samemu, bo to co oferuje państwowe świadczenie na niewiele wystarczy o ile w ogóle za te 50 lat zus będzie jeszcze cokolwiek wypłacał. Dużo łatwiej mają ci, którzy z domu wynieśli dobre nawyki finansowe ale nie każdy miał dobre wzorce i często zaniechania w edukacji finansowej są kulą… Czytaj więcej »

MichałW
2 miesięcy temu

Nigdy niczego nie skomentowałem w Internecie ale widocznie dojrzałem (36 lat) żeby zająć się finansami 😉 i to mi też dało impuls do podzielenia się spostrzeżeniami co do magii procentu składanego. W skali mikro: syn kończy w marcu 3 lata, czyli będzie przechodził na emeryturę w marcu 2090. Zaczynając dziś mu odkładać 500zł/m-c, z samego kapitału uzbiera się ledwo 384.500zł; grosze, patrząc po przewidywanej sile nabywczej tego przyszłego czasu. Ale dodając średnio 4% rocznie, do dyspozycji będzie miał 1.794.532zł. Najważniejszym zadaniem będzie nauczenie go, że to gra warta świeczki i żeby to przejął po 18. urodzinach (czy tam kiedy zacznie… Czytaj więcej »

Admin
2 miesięcy temu
Reply to  MichałW

Panie Michale, bardzo dobry komentarz, proszę wpadać tutaj częściej i komentować, głosy rozsądku zawsze w cenie! Porównanie „gołego” kapitału i działania procentu składanego – bomba. A co do finansów publicznych, to jeśli można bez końca żyć z odsetek (i rolowania długów), to nie sądzę, żeby z tego zrezygnowano, aczkolwiek ma Pan rację, że to się powinno wydarzyć.
Pozdrowienia dla Pana i dla całej gminy Lesznowola! Udanych emisji obligacji ;-).

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu