10 lutego 2020

Jedno małżeństwo, jeden wniosek kredytowy, ale dwie różne decyzje. W tym banku faceci mają lepiej? Pani Anna walczy o równość

Jedno małżeństwo, jeden wniosek kredytowy, ale dwie różne decyzje. W tym banku faceci mają lepiej? Pani Anna walczy o równość

Co łączy Apple Card z kartą kredytową Banku Millennium? W obydwu przypadkach padły zarzuty, że kobietom bank przyznaje mniejsze limity tylko dlatego, że są… kobietami. Zgłosiła się do nas czytelniczka, która czuje się dyskryminowana przez bank. Czy słusznie?

Statystycznie kobiety zarabiają mniej. I nie chodzi tylko o to, że wiele zawodów o niskich zarobkach jest sfeminizowanych (np. pielęgniarki, nauczycielki), ale problem w tym, że kobiety dostają mniej pieniędzy za tę samą pracę i na tym samym stanowisku, co mężczyźni. Ile wynoszą różnice? Instytut Badań Strukturalnych i firma Personel Service szacują tzw. lukę płacową na 18-20%.

Zobacz również:

Powody? Była minister pracy Elżbieta Rafalska mówiła (ja tylko cytuję…), że to kwestia wykonywanych ról społecznych, niższej samooceny, czy mniejszych oczekiwań finansowych kobiet. Do tego można dopisać diagnozy Komisji Europejskiej: że kobiety opiekują się dziećmi lub członkami rodziny. No i mają przerwy w pracy związane z macierzyństwem. A poza tym – że bywają przypadki zwykłej dyskryminacji (choć jest to prawnie zakazane, ale trudne do udowodnienia).

Czytaj też: Niespłacona w porę karta kredytowa, beznamiętny bank, Kaczmarski i mury, które nie chcą runąć. Mieszanka wybuchowa

Czytaj też: Czterodniowy tydzień pracy i ta sama pensja? Oni to przetestowali i wszystkim polecają. Ale skutki mogą być opłakane. Mam lepszy pomysł!

Dwie karty kredytowe, takie same zarobki, a limity różne?

Dyskryminacja jest zakazana również w świecie finansów – sytuacja, w której kobieta płaci więcej (albo mniej) za OC samochodu mimo identycznej historii szkodowej, jaką ma mężczyzna – jest niedopuszczalna. Podobnie jest z oceną wiarygodności kredytowej. Płeć wnioskodawcy nie powinna mieć nic do rzeczy. Ale czy te reguły są przestrzegane? Zgłosiła się do nas czytelniczka, której bank zaproponował trzy razy mniejszy limit kredytowy, niż jej mężowi, choć zawartość portfela formalnie mają tę samą. A na koniec jej wniosek odrzucił, a jego – przyjął.

„Wraz z mężem prowadzę działalność gospodarczą w formie spółki cywilnej z udziałami dzielonymi 50/50. Nie mamy rozdzielności majątkowej, a nasze dochody są identyczne. Podczas spotkania w banku zaproponowano nam wyrobienie kart kredytowych, zapewniając (po obejrzeniu zaświadczeń o dochodach spółki) o braku przeszkód do przyznania dwóch niezależnych kart kredytowych. Jakież było moje zdziwienie, wprowadziwszy wszystkie dane do systemu, pracownica Banku poinformowała mnie, iż niestety system nie pozwala na wydanie karty z uwagi na „brak nadwyżki finansowej” . Widząc nasze niedowierzanie, Pani szybko przystąpiła do wprowadzania danych męża. Gdy to zrobiła, poinformowała nas, iż oczywiście mąż nie tylko otrzyma kartę ale również trzykrotnie wyższy limit, niż ten wstępnie zaproponowany dla mnie! Uzasadnienie banku: taki mamy system!”

Pierwsze skojarzenie – niedawna historia z USA. Może o niej słyszeliście – współzałożyciel Apple Steve Wozniak opisał w mediach społecznościowych o tym, jak zawnioskował z żoną o nowiutką, zrobioną wespół z Goldman Sachsem kartę kredytową Apple Card.

Ich zdziwienie też było duże, bo okazało się, że system przyznał mu limit kredytowy dziesięciokrotnie większy niż żonie, mimo, iż  mają wspólnotę majątkową i podali taki same dane do wniosku. Poza tym, jak napisał na Twitterze, w przypadku innej, prestiżowej karty American Express Centurion (tutaj macie więcej na jej temat – to jest plastik, którego każdy pożąda), ich limity są takie same. Pod postem pojawiło się mnóstwo historii osób o podobnych doświadczeniach. Odpowiedź firmy? O dyskryminacji nie może być mowy, każdy wniosek jest rozpatrywany niezależnie, z uwzględnieniem sytuacji finansowej danej osoby i jej historii kredytowej.

 

 

Jak się potoczyła historia w przypadku pani Anny? Pracownicy banku, żeby wyjść z twarzą, zaproponowali wydanie „pozaspółkowej” karty, z trzykrotnie mniejszym limitem wydatków, ale i trzykrotnie większą liczbą wymaganych operacji miesięcznie, by karta była bezpłatna. Nie dość, że to nijak zadośćuczyniło pani Annie, to jeszcze okazało się, że musi przejść kilkuetapowy proces weryfikacji przez pracownika infolinii telefonicznej.

„A przecież bank ma wszystkie moje dane, siedziałem przy okienku. Ale oczywiście mężczyzna zatwierdzający wszystko jednym podpisem jest wiarygodny. Kobieta nie”

–  mówi wzburzona czytelniczka. Jestem daleki od stereotypizowania i nie mam pojęcia czym kierował się bank. Przecież nie chodzi o to, że kobieta z kartą kredytową robi bardziej nieodpowiedzialne zakupy niż mężczyzna. Wyuzdana konsumpcja niejednego sprowadziła na manowce, niezależnie czy nieszczęśnik był kobietą czy mężczyzną. Inna sprawa, że banki lubią klientów mających „włączoną” w głowie funkcję wyuzdanej konsumpcji, to przecież wyuzda… tfu, wymarzony „cel” do zaoferowania mu karty kredytowej.

Ale koniec z dygresjami. Przebieg wydarzeń w omawianym tu przypadku zdaje się sugerować, że mężczyzna – zdaniem banku – ma większe zdolności spłaty karty niż kobieta, choć dochody mają identyczne. A to już jest gra na granicy faulu i grozi czerwoną kartką.

Czytaj też: Karta kredytowa: jak wykorzystać ją do zarządzania domową kasą i do wyplątania się z długów?

Czytaj też: Bank porządkuje ofertę, więc zamienia klientom kredyt na… kartę kredytową. Klienci wkurzeni, ale czy stracą na tej zamianie? Sprawdzam!

Bank odpowiada: limit kredytowy jest ustalany indywidualnie

Co na to Millennium? Przekonuje, że scoring nie jest seksistowski, aczkolwiek bierze pod uwagę różne czynniki, nie tylko finansowe. I że różnica w przyznanym kredycie nie musi wynikać z płci. A w każdym razie nie jest tak, że zawsze to facet dostanie lepsze warunki.

„Decyzje kredytowe podejmowane są z uwzględnieniem wielu składowych. Bank analizuje m.in. przedstawione źródła spłaty, „kondycję finansową” kredytobiorcy, jego historię na rynku produktów finansowych i inne informacje zawarte w bazach zewnętrznych i wewnętrznych. Szczegółowa metodologia ustalania zdolności i wiarygodności kredytowej jest regulowana przez wewnętrzne przepisy banku, które z kolei podlegają ocenom instytucji i podmiotów zewnętrznych.

W efekcie stosowania tych przepisów, klienci wnioskujący o produkt kredytowy w oparciu o to samo źródło dochodu mogą finalnie otrzymać inną wysokość finansowania.  Każda decyzja kredytowa banku poprzedzona jest badaniem zdolności kredytowej i wiarygodności klienta. Jednak na żadnym z etapów tego procesu bank pod żadnym kątem nie dyskryminuje klientów, również ze względu na płeć”

Nie ma dwóch takich samych osób. Nawet małżeństwo, którego strony czerpią dochód z tego samego źródła, zarabiają tyle samo, maja wspólny majątek, nie musi mieć w oczach banku – i systemów scoringowych – takiej samej wiarygodności. Ci z nas, którzy spłacali w przeszłości kredyty niosą ze sobą bagaż doświadczeń zapisany na BIK-owskich serwerach.

Czy spłacaliśmy rzetelnie i ile? Duży kredyt, czy miniratkę? Debet, czy kredyt gotówkowy? Czy wszystkie raty zostały spłacone w terminie? Jakie było opóźnienie? To wpływa na to, że każda osoba ma swoją indywidualną, punktową ocenę kredytową, na którą – bierzemy za dobrą monetę deklarację banku – nie wpływa płeć.

Żeby zweryfikować tłumaczenia banku trzeba by znaleźć małżeństwo, które nie zaciągało w życiu żadnych zobowiązań. Jeśli obie strony mają czystą historię BIK, i taką samą sytuację finansową, a tylko różną płeć, to i ofertę powinny mieć identyczną. Jak było w tym przypadku? Tego akurat nie wiemy, bo nie znamy historii kredytowej pani Anny (zresztą nawet gdybyśmy ją poznali, to wciąż nie byłby to szach-mat). Ale jeśli macie jakieś przemyślenia – lub doświadczenia swoje lub rodzinne – w podobnych sytuacjach – piszcie! Będziemy kontynuowali temat.

źródło zdjęcia: PixaBay

32
Dodaj komentarz

avatar
15 Comment threads
17 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
21 Comment authors
Mariola KaplaDoradcaJoannaszachmatDon Q. Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Adam
Gość
Adam

Czy ryzyko zajścia w ciążę jest takie samo u obu partnerów?

Czy ryzyko dziecka na boku jest takie samo u obu partnerów?

Czy ryzyko płacenia alimentów jest takie samo u obu partnerów?

Ryzyka u osób różnej płci są różne i mają wpływ na utratę/wzrost.dochodów. Bank podejmuje decyzję na bazie scoringu.
Pytanie czy jest zestaw parametrów, które można uznać za seksistowskie a które nie.

Przykładowo: Większy limit dostałem gdy podałem numer telefonu stacjonarnego przy scoringu. Jakby bank premiował starsze osoby o ugruntowanej pozycji niż osobę młodą tylko z telefonem.komórkowym.

Joanna
Gość
Joanna

A kiedyż to o kiedyż podawało się numer telefonu stacjonarnego? 20 lat temu? Od 12 lat, odkąd mieszkam „na swoim” nie miałam nigdzie telefonu stacjonarnego. Ba, moi rodzice też już nie mieli, odkąd mieli komórki. Czyli z 15 lat telefonu stacjonarnego na oczy nie widziałam.

mborus
Gość
mborus

Bank to prywatna firma i może sobie przyznawać co chce i komu chce. To ich biznes i ich sprawa. Ciekawym jest fakt, ze nikt sie nie oburza na kluby sportowe „tylko dla kobiet.” Na marginesie, zamiast o kredyt to lepiej się postarać o lepsze pieniądze z pracy.

Sauk
Gość
Sauk

To „problem w tym, że kobiety dostają mniej pieniędzy za tę samą pracę i na tym samym stanowisku, co mężczyźni” jest kompletną bzdurą. Taka dyskryminacja jest wbrew prawu i jeśli autor tekstu zna takie przypadki powinien je wskazać odpowiednim organom.

Tutaj link do artykułu, który omawia ostatnie badania wskazujące, że cała różnica w wynagrodzeniach wynika z wyborów dokonywanych przez kobiety i mężczyzn:
https://fee.org/articles/harvard-study-gender-pay-gap-explained-entirely-by-work-choices-of-men-and-women/

Lenka
Gość
Lenka

Wynagrodzenia lub widełki pensji na każdym stanowisku powinny być w pełni jawne, i tyle. Pracowałam na etacie w 3 firmach i po jakimś czasie zawsze okazywało się, że facet na równorzędnym stanowisku zarabia więcej – z tym samym wykształceniem i często gorszymi wynikami. W dość sfeminizowanej branży, o ironio. Problem polega na tym, że jeśli oficjalnie się o tym nie wie, problem nie istnieje – pracodawca może iść w zaparte i zarzekać się, że wszyscy zarabiają tyle samo, albo różnice są znikome.

Sauk
Gość
Sauk

Szczerze powiedziawszy też wolałbym kredytować Steve’a Wozniaka niż jego anonimową żonę.

Maciej Samcik
Admin

Problem polega na tym, że wszyscy chcą kredytować Steve’a Wozniaka, ale Steve niekoniecznie ma miejsce w portfelu na kolejne Centuriony 😉

Tomtom
Gość
Tomtom

Scoring zazwyczaj nie zawiera płci. Po pierwsze w wielu krajach jest to wprost zakazane. Po drugie, płeć nie ma dużego wpływu na prawdopodobieństwo braku spłaty. Jeśli jednak scoring zawierałby płeć, to kobiety byłyby w lepszej sytuacji niż mężczyźni, bo praktycznie zawsze mają lepszą spłacalność (różnica mała ale prawie zawsze na korzyść kobiet). Tak jak podano w artykule, kwestia dochodów nie jest kluczowa dla decyzji. Poza dochodem rozważa się pozostałe czynniki wpływające na dbr (debt burden ratio, całość miesięcznych zobowiązań dzielona przez dochód) takie jak inne kredyty/zobowiązania czy tez koszty życia. Ponadto bardzo dużo zależy od historii spłat na obecnych lub… Czytaj więcej »

Jurek
Gość
Jurek

A ja miałem odwrotnie -miałem wyższe dochody i oboje z żoną aplikowaliśmy w tym samym banku o taką samą kartę kredytową. I żona dostała większy limit. I zamiast narzekać cieszę się, że żona jest wysoko ceniona 😉

matipl
Gość

> Ile wynoszą różnice? Instytut Badań Strukturalnych i firma Personel Service szacują tzw. lukę płacową na 18-20%.

ja kojarzę, że są w PL na poziomie 5-8% i są najniższe różnice w Europie. Nie wiem jak IBS to badał.

matipl
Gość

> sytuacja, w której kobieta płaci więcej (albo mniej) za OC samochodu mimo identycznej historii szkodowej, jaką ma mężczyzna – jest niedopuszczalna

Dlaczego? Jeśli statystyka zakładów ubezpieczeń mówi, że jest inne ryzyko to jest to czysta matematyka, a nie dyskryminacja. Wypadałoby przytaczać konkretne dane z ubezpieczalni przy takich stwierdzeniach, a nie relatywne opinie.

Radek
Gość
Radek

Też się zastanawiam skąd takie obostrzenie.
Mieszkaniec Kielc może płacić mniej od mieszkańca Warszawy i to jest w porządku, a jak kobieta płaci mniej od mężczyzny to już dyskryminacja? Skąd takie podejście, że rozróżnianie po miejscu zamieszkania lub wieku jest OK, a po płci już nie?

Marek
Gość
Marek

Scoring był automatyczny, poprosiłbym o ręczny, przez człowieka

BdB
Gość
BdB

Zbyt dużo nieścisłości w tym artykule, zważywszy na tytuł wieszczący możliwość dyskryminacji.

Tytuł mówi o „jednym wniosku”, ale treść „jej wniosek odrzucił, a jego – przyjął” o dwóch.

Nigdzie ani wzmianki o tym, że oboje urodzili się tego samego dnia. Może pani jest w wieku przedemerytalnym?

Nigdzie też nic o tym czy historia kredytowa i kartoteka w BIK obojga jest identyczna.

Z dużej chmury (tytuł sugerujący dyskryminację) mały deszcz. Kapuśniaczek.

someone
Gość
someone

Nie lubimy Millennium od strony kredytowej choć jest to nasz główny bank. Przykład. Trzy wnioski kredytowe. Identyczne parametry kredytu trzy banki. Millennium mające naszą kilkuletnią historie przeciąga rozpatrzenie wniosku czepiając się drobiazgów a w tym samym czasie dwa inne banki bez szemrania kredyt przyznały. Nie mając o nas nic po za wnioskami i info z bik. Finalnie kredyt wybieramy w innym banku który nie dość że rozpatrzył wniosek sprawniej, to miał lepszą ofertę. Szczytem wszystkiego był telefon z Millennium miesiąc po z ofertą, a jakże, kredytu gotówkowego.

Jab
Gość
Jab

Brak rozdzielność majątkowej wszystko wyjaśnia. Bank dostał dwa wnioski do tego samego majątku. Zrealizował pierwszy (męża, bo ta kartka była na gorze/pierwszy się przeklikał w systemie), przyznał duży limit do tego majątku i wziął się za żonę. Zobaczył, że na tym majątku jest już limit kredytowy wykorzystany i odrzucił drugi wniosek.
Oraz nie wiem jak mają działać „iden etyczna dochody” w sytuacji kiedy i tak wszystko trafia do jednej puli, bo nie ma rozdzielność.

Don Q.
Gość
Don Q.

„Bank dostał dwa wnioski do tego samego majątku. Zrealizował pierwszy (męża, bo ta kartka była na gorze/pierwszy się przeklikał w systemie)”
— z opisu wynika, że było inaczej: najpierw zostały sprawdzone dane żony (i okazało się, że „system nie pozwala na wydanie karty z uwagi na »brak nadwyżki finansowej«”), a dopiero później „Pani szybko przystąpiła do wprowadzania danych męża” — i wtedy okazało się, że wcześniejsza próba wyrobienia karty kredytowej „do tego samego majątku” nie była przeszkodą w wyrobieniu karty kredytowej, nie było już nawet „braku nadwyżki finansowej”.

Joanna
Gość
Joanna

Cały artykuł zbędny, bo skomentowany w ostatnim akapicie: za mało danych, by ocenić. Amen. Dochody, wcześniejsza historia, relacja z bankiem…

Radek
Gość
Radek

W mojej ocenie niezbędny. Coraz więcej obszarów życia podlega regulowaniu przez algorytmy.
Zasadne, a może nawet zasadcznie, jest pytanie na ile algorytmy mogę ingerować w nasze życie. Jak dużo można wziąć pod uwagę: czy kolor włosów może różnicować dostęp do produktów/usług? lub zdjęcie zamieszczone na portalu społecznościowym?
Gdzie kończy się swoboda prowadzenia działalności gospodarczej? Czy można prowadzić jeszcze biznes jako wolny człowiek i decydować z kim i na jakich warunkach można robić interesy?

Artykuł jest potrzebny w wersji rozszerzonej – to tutaj, to tylko liźnięcie tematu i spekulacja bez danych.

Joanna
Gość
Joanna

OK, zgadzam się z ostatnim zdaniem. Byłby potrzebny, ale tylko w wersji rozszerzonej.

Don Q.
Gość
Don Q.

„Dochody, wcześniejsza historia, relacja z bankiem” — o dochodach wiemy:

Wraz z mężem prowadzę działalność gospodarczą w formie spółki cywilnej z udziałami dzielonymi 50/50. Nie mamy rozdzielności majątkowej, a nasze dochody są identyczne.

Joanna
Gość
Joanna

Mam wrazenie, być może mylne, że firmowe karty wyrabia się na początku działalności, wówczas dawne dochody mogłyby jeszcze rzutować, ale dla uproszenia można uznać, że dochody są identyczne.

Doradca
Gość

Scoringi scoringami, ale na końcu każdego wniosku kredytowego i tak stoi pracownik banku który wydaje decyzję a decyzje ludzi bywają różne, zależne do wielu czynników 😉

Mariola Kapla
Gość

Moim zdaniem Małżonkowie powinni skorzystać z prawa do informacji, które wynika z art. 70a ust.1-2 Prawa bankowego i wystąpić do banku z wnioskiem o podanie informacji na temat czynników, które przesądziły o pozytywnej/negatywnej decyzji kredytowej. Jeżeli bank wywiąże się dobrze z obowiązku informacyjnego, to Małżonek dowie się, co konkretnie przesądziło o przyznaniu mu wysokiego limitu, a Małżonka dowie się, jakie analizowane przez bank informacje spowodowały odrzucenie jej wniosku. Bank powinien wnioskującym przekazać informacje na piśmie. Ponieważ Panoptykon brał udział w pracach nad wprowadzeniem tych uprawnień dla konsumentów, to warto przeczytać o szczegółach funkcjonowania tego prawa: https://panoptykon.org/prawo-do-wyjasnienia https://panoptykon.org/wiadomosc/jak-dziala-bankowe-prawo-do-wyjasnienia Ponadto, jeżeli o… Czytaj więcej »

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Pobierz e-booki autorstwa

Macieja Samcika

i pomnażaj swoje oszczędności!

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi.
Nie pożałujesz!

social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss top-search top-menu