28 marca 2022

Wysokie ceny w sklepach, drogie paliwo i energia, wyższe raty kredytów oraz niepewność. Czas lepiej kontrolować wydatki? Oto lista usprawnień w domowym budżecie

Wysokie ceny w sklepach, drogie paliwo i energia, wyższe raty kredytów oraz niepewność. Czas lepiej kontrolować wydatki? Oto lista usprawnień w domowym budżecie

Wysokie ceny energii, podwyżki stóp procentowych i drogie surowce sprawią, że w tym roku inflacja będzie dwucyfrowa. Czy w takiej sytuacji będziemy w stanie odłożyć jakiekolwiek pieniądze? Jak walczyć z inflacją w domowym budżecie? Oto przegląd działań i narzędzi, które mogą nam w tym pomóc

W swoich najnowszych prognozach NBP przewiduje, że w tym roku inflacja wyniesie 10,8%, osiągając szczyt w trzecim kwartale (12,1%), po czym delikatnie wyhamuje do 11,6% pod koniec roku. Największe podwyżki dotyczyć będą cen energii – nasze rachunki za prąd będą wyższe aż o 26% niż rok temu. Rachunki za gaz – wyższe o połowę. Nie wróży to dobrze naszym portfelom. Jeśli do tej pory na życie wydawaliśmy w dużym mieście 4000 zł miesięcznie, to niedługo nasze miesięczne wydatki wzrosną o ponad 400 zł.

Zobacz również:

W górę mają też iść pensje – średnio o 9,7%. Niestety, to nadal mniej niż inflacja, a więc dodatkowe środki w portfelu nie zasypią luki spowodowanej podwyżkami (zresztą większość pracowników takich podwyżek wynagrodzeń nie zobaczy). Oszczędzanie będzie w tym roku jeszcze trudniejsze, co nie oznacza, że niemożliwe. Jak dobrze pokombinujemy, to ból inflacji w portfelu możemy nieco zmniejszyć.

Czytaj też: Ile zapłaciłem za koszyk zakupowy w lutym, a ile w marcu? Oto „wojenna” inflacja

Jak wydawać mniej na jedzenie? Inflacja niegroźna, jeśli…

Zdecydowanie najwięcej wydajemy na żywność. Jedzenie i napoje to prawie 30% naszych wszystkich wydatków. W tym roku ceny żywności mogą pójść w górę średnio o 15% (pieczywa – o 25%). Z powodu wojny wzrosną ceny pszenicy i kukurydzy (ich dużymi producentami są Rosja i Ukraina), jak również ceny nawozów (kilkakrotnie). Swoje dodadzą też wyższe ceny energii (prąd i gaz, zużywany bardzo intensywnie m.in. w szklarniach) oraz transportu (wysokie ceny ropy, drogi dolar).

Co zrobić, żeby wydawać na jedzenie mniej? Przede wszystkim dobrze planować i nie marnować żywności. Przeciętna polska rodzina co roku wyrzuca do kosza jedzenie warte 2500 zł. Jeśli będziemy kupować rozsądniej i bardziej oszczędnie, jesteśmy w stanie wydawać tyle samo, co kiedyś i mniej wyrzucać do śmieci. Poza tym warto pamiętać, że w czasach wysokiej inflacji rośnie rozrzut między najtańszymi i najdroższymi sklepami. Inflacja dla mniej uważnych konsumentów będzie więc wyższa niż „oficjalne” 10%, a dla najbardziej rozważnych – znacznie niższa.

Czytaj też: 15 rad jak jeść zdrowo i oszczędnie

Żeby uniknąć wysokiej inflacji, warto nie tylko uważnie wybierać sklepy, ale też robić przemyślane zakupy z listą. To, czego nie damy rady zjeść na obiad, można mrozić, a resztki owoców i warzyw przerabiać na koktajle. Zbliża się wiosna, czyli idealny okres na podjęcie decyzji o założeniu ogródka, w którym znajdą się nasze ulubione warzywa i owoce. Niewielką skrzynię warzywną można postawić nawet na balkonie. O tym, jak jeść zdrowo i niedrogo, pisałam więcej tutaj.

Jak zaoszczędzić kilka stówek rocznie na domowych rachunkach?

Kolejna duża kategoria w naszym budżecie to użytkowanie mieszkania i nośniki energii, prawie 20% wydatków przeciętnego Polaka. Ceny energii mają w tym roku wzrosnąć o 26%. Czyli jeśli pod koniec roku rachunek za prąd wynosił 300 zł, to teraz będzie to 380 zł. Tu również mamy duże pole do oszczędzania.

Urządzeniem, które pobiera najwięcej energii w naszym domu, jest lodówka. Jeśli mamy dość nowy sprzęt to właściwie niewiele już możemy zrobić, należy jednak pamiętać o pozbywaniu się lodu, który z czasem pojawia się w środku. Lodówka powinna też stać daleko od źródeł ciepła. Wszystko o tym, jak zaoszczędzić na zużyciu energii przez sprzęty domowe takie jak lodówka – w tym artykule.

Warto jednak zwrócić uwagę na inne sprzęty, np. czajnik, którego używamy przeważnie kilka razy dziennie. Kilkukrotne dodatkowe zbędne 250 ml w ciągu dnia to niepotrzebnie wydane 30 zł w skali roku. Pięć godzin dziennie spędzonych przed telewizorem to ok. 200 zł rocznie, a pranie wstawione co drugi dzień to drugie tyle. Dlatego warto wprowadzać w życie małe nawyki, które zmniejszą zużycie energii.

Jeśli robimy herbatę, to wlewajmy tyle wody, ile faktycznie potrzebujemy. Pranie włączajmy, kiedy możemy zapełnić pralkę i starajmy się prać w niższych temperaturach. Warto też zastanowić się, czy oglądanie telewizji to dobry pomysł na spędzanie wolnego czasu. Szczególnie jeśli w naszym domu telewizor gra cały dzień w kółko, powtarzając te same wiadomości. Czasem dobrze go wyłączyć i pójść na spacer. A zanim wyjdziemy z domu, upewnijmy się, że zgasiliśmy wszystkie światła. Wprowadzając kilka drobnych nawyków, w skali roku możemy oszczędzić 300–400 zł.

Czytaj więcej o tym: Przewodnik po oszczędnościowych funkcjach sprzętu domowego

Jeden „dzień rowerowy” w tygodniu, praca zdalna i… kilka procent budżetu zostaje w portfelu

Kolejna kategoria, którą mocno odczujemy w tym roku w portfelu, to transport. Przy obecnych cenach paliwa, każde 100 km to ponad 50 zł. Za oknem jest coraz cieplej, może więc to odpowiedni czas, żeby zastanowić się nad przesiadką na rower. Jeśli do pracy mamy 5 km i co drugi dzień wybierzemy rower zamiast samochodu, to oszczędzimy 100 zł w skali miesiąca, a przy okazji zapewnimy sobie dzienną dawkę ruchu.

Czytaj też: Przerażają Cię wysokie ceny paliw, a ruszasz właśnie w dłuższą trasę? Oto sześć sposobów na to, by Twój samochód palił mniej

Restauracje i hotele oraz rekreacja i kultura to łącznie niecałe 10% naszego budżetu, czyli 400 zł przy średnich zarobkach. W tym roku zamiast regularnych wyjść do knajpy ze znajomymi warto rozważyć domowe spotkania. Zamiast zakupu nowych książek, warto wybrać się do biblioteki, a park rozrywki zastąpić wycieczką rowerową (z własnymi kanapkami w plecaku). Chcąc zaoszczędzić na wydarzeniach kulturalnych, warto obserwować różnego rodzaju darmowe eventy np. noc muzeów.

Choć przeciętne wydatki na odzież i obuwie są stosunkowo niewielkie, to niektórzy potrafią w tej kategorii nieźle zaszaleć. Dlatego w tym roku zamiast ulegać konsumpcjonizmowi, warto ulec modzie na slow fashion – stojące w opozycji do fast fashion – czyli mody, która wyciąga nam z kieszeni pieniądze tak, żebyśmy tego nie zauważali (zapraszam do mojego tekstu na ten temat). Jeśli jednak nie możemy się powstrzymać i regularnie robimy zakupy w tych samych sklepach, to warto korzystać z programów lojalnościowych i wyczekiwać promocji. Przy zakupach na większą kwotę nawet 1% robi różnicę.

Oszczędzanie to też sprawne korzystanie z promocji. Oprócz przeglądania gazetek z ofertami i używania kart lojalnościowych, warto korzystać z funkcji cash back. Dzięki tej usłudze po każdych zakupach w naszym ulubionym sklepie, na konto może nam wrócić nawet 1% wartości transakcji.

————

ZAPROSZENIE:

Kontrolę domowych wydatków oraz zarządzanie budżetem umożliwia aplikacja Curve. To swego rodzaju „kartowy przedłużacz” pozwalający płacić kartami wszystkich banków, bez spreadów i prowizji na całym świecie.

Jeśli płacimy tylko kartą Curve (zmieniając tylko co jakiś czas przypiętą do niej kartę bankową), to aplikacja de facto staje się centrum naszych domowych finansów. Gromadzimy w niej informacje z wszystkich przypiętych kart, a zatem bez żadnych dodatkowych czynności możemy łatwo ustalić, na co ile wydajemy pieniędzy w danym przedziale czasowym.

Użytkownicy Curve mogą zobaczyć szczegółowy przegląd swoich miesięcznych nawyków wydatkowych. Aplikacja ma własny system przyporządkowywania transakcji do różnych kategorii, więc raz na jakiś czas może nam przedstawić swoje spostrzeżenia o naszych wydatkach.

Wypróbuj kartę Curve. Ściągnij aplikację wykorzystując ten link i otrzymaj dzięki „Subiektywnie o Finansach” 10 funtów – a tak naprawdę 1000 Curve Cash, czyli punktów lojalnościowych o takiej właśnie wartości do wydania za pomocą karty Curve. To prezent na start dostępny już po przypięciu karty bankowej i dokonaniu pierwszej transakcji o łącznej wartości 10 GBP. Nowi użytkownicy mają 14 dni na dokonanie transakcji za pomocą Curve i odebranie bonusu. Przypnij na początek jedną kartę i zobacz, czy ci się to podoba. Ja używam Curve już od kilku lato czym zresztą mogliście przeczytać na „Subiektywnie o Finansach”.

Więcej o aplikacji Curve przeczytasz w miniporadniku pod tym linkiem

————-

Jak walczyć z inflacją w domowym budżecie? Z aplikacją w smartfonie

Codzienne nawyki są kluczowe, jeśli chcemy oszczędzać pieniądze, ale oprócz nich mamy jeszcze kilka narzędzi, które pomogą nam wycisnąć jeszcze trochę z domowego budżetu.

Jeśli chcemy w końcu poczuć kontrolę nad wydatkami w każdej z wymienionych kategorii, niezbędne będzie robienie budżetu i spisywanie wydatków. Dzięki temu co miesiąc będziemy mogli sprawdzić, gdzie dokładnie rozeszły się nasze pieniądze i wprowadzić potencjalny plan naprawczy. Niewinne kilka złotych dziennie na przekąskę czy kawę w drodze do pracy zamienia się w kilkaset złotych w skali roku. Dlatego kluczowe jest dokładne spisywanie każdego wydatku i robienie comiesięcznych poglądowych analiz.

Czytaj więcej o tym: Aplikacje na smartfon do zarządzania domowym budżetem. Pomogą na inflację

Mamy do wyboru całą masę aplikacji na smartfony, które pomogą nam w zarządzaniu domowym budżetem. Niestety czasem wklepywanie wszystkich codziennych wydatków bywa czasochłonne, łatwo też zapomnieć o niektórych z nich. Tu z pomocą przychodzą fintechy, które na podstawie danych z karty same przyporządkowują wydatki do kategorii bez naszego udziału. Nam pozostaje na koniec miesiąca sprawdzenie, gdzie rozeszły się pieniądze i ewentualne wprowadzenie nowych zasad.

Uwaga na waluty obce, koszty kredytów i… cash flow

Przed nami sezon urlopowy. Kto wybiera się na wakacje za granicę (uprzedzamy na „Subiektywnie o Finansach”, że będzie wyjątkowo drogo), niech pamięta, żeby walutę obcą kupić wcześniej i na raty (uśredniając kurs – jest ostatnio bardzo wahliwy). Karty wielowalutowe w portfelu to kolejny obowiązkowy punkt na wakacjach. W przeciwieństwie do zwykłych debetówek, w przypadku których spread wynosi kilkanaście groszy lub więcej na każdym euro lub dolarze, karty wielowalutowe zamienią złotówki na euro czy dolary po kursie międzybankowym.

Oszczędzaniu pieniędzy nie sprzyjają też pochopne decyzje finansowe wywołane paniką. Gdy euro sięgało 5 zł, ludzie masowo kupowali dolary i euro. Te same osoby być może będą ponownie zamieniały waluty na złotówki, gdy zabraknie im w portfelu pieniędzy na codzienne wydatki. Przemyślane decyzje to też planowanie wydatków z wyprzedzeniem. Dlatego warto mieć subkonta lub nawet osobne konta, na których będziemy zawczasu odkładać pieniądze na wesele, chrzciny czy ubezpieczenie samochodu.

Nieprzewidziane wydatki najlepiej finansować z własnych środków, ale gdy budżet ledwo nam się spina, warto mieć alternatywę w postaci zakupów na raty na korzystnych warunkach. W dzisiejszych czasach do skorzystania z płatności ratalnych nie potrzebujemy już nawet kontaktu z bankiem, bo odroczone płatności to kolejna funkcja, którą oferują nam fintechy.

Warto też korzystać z aplikacji, które służą do zarządzania kartami bankowymi. Jedna z nich – Curve – pozwala nawet „cofnąć się w czasie” i zmienić kartę, której pierwotnie użyliśmy, na inną. Jeśli korzystamy z takiej aplikacji, to nawet po wykonaniu transakcji kartą banku X po jakimś czasie możemy sprawić, że transakcja obciąży inną kartę, a wydane środki powrócą na tę pierwszą.

——————

Artykuł jest częścią cyklu edukacyjnego „Wszystko na jedną kartę”, który redakcja „Subiektywnie o Finansach” realizuje wspólnie z Curve, aplikacją do bezspreadowych płatności kartą oraz zarządzania domowym budżetem

zdjęcie tytułowe: Towfuqu Barbhuyia/Unsplash

Subscribe
Powiadom o
4 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Stef
6 miesięcy temu

Problem z ograniczeniem wydatków to problem natury ludzkiej. Człowiek bardzo szybko przyzwyczaja się do standardu życia, bardzo długo i niechętnie schodzi na niższy poziom.

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  Stef

Pełna zgoda. Decydujący moment w oszczędzaniu to jest ten, w którym dostajemy możliwość podwyższenia sobie standardu życia – wtedy możemy decydować czy idziemy w podwyższenie na full czy trochę przekazujemy na podwyższenie standardu życia w przyszłości

Aleks
6 miesięcy temu

Kazdy ma inne priorytety – jezeli mam zaoszczedzic dajmy na to 1000 zł rocznie i byc tzw. gown…zjadem, to wole wydac te 1000 zł i cieszyc sie komfortem. Inna sprawa to np. taryfa weekendowa energet. – nie zmieniam komfortu, bo bez roznicy dla mnie czy pralka/zmywarka zuzywa energie o 17-tej czy po 22-iej (gdy energia jest tnasza)

Michał
5 miesięcy temu

Jeśli zostajemy w domu to również rosną koszty, to nie jest tak że paliwo odpada to zysk. Rośnie zużycie prądu, wody, kawę wypijemy w domu.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!