1 maja 2022

Druga w tym roku podwyżka oprocentowania obligacji skarbowych! Czy warto przenieść pieniądze z banku? Które obligacje dadzą ochronę przed inflacją?

Druga w tym roku podwyżka oprocentowania obligacji skarbowych! Czy warto przenieść pieniądze z banku? Które obligacje dadzą ochronę przed inflacją?

Wchodzi w życie druga w tym roku podwyżka oprocentowania rządowych obligacji oszczędnościowych. W pierwszym roku inwestycji długoterminowe obligacje będą płaciły nawet 3-4%, a więc tyle ile najhojniejsze banki. A później nawet po kilkanaście procent w skali roku. Co zmienia się od maja w opłacalności lokowania pieniędzy w obligacje? Ile wynosi oprocentowanie obligacji? Które obligacje najlepiej ochronią przed inflacją? I jakie jest ryzyko?

Przed chwilą mieliście okazję czytać na „Subiektywnie o Finansach” sprawozdanie Maćka Bednarka ze stanu gry na rynku depozytów bankowych. Ewidentnie coś się ruszyło – dokładnie tak, jak pisaliśmy jakiś czas temu, czyli z kilkumiesięcznym opóźnieniem w stosunku do początku podwyżek stóp procentowych NBP.

Zobacz również:

Oprocentowanie najlepszych depozytów w dużej części banków – nie wyłączając tych największych, generalnie najbardziej skąpych – osiągnęło 3% w skali roku (czasem jest to ciut więcej, a najlepsze opcje w pojedynczych bankach dają nawet 4,5% w skali roku). Jeśli Twój bank nie daje dziś choćby tych 3% – to znaczy, że Cię nie szanuje.

Nie ma się jednak z czego cieszyć, bo inflacja też „odlatuje”, sięgając ponad 12%. Oznacza to, że realna utrata wartości oszczędności w banku wciąż jest mniej więcej taka sama – 8-9% w skali roku. No i wciąż oprocentowanie depozytów nawet nie próbuje doścignąć poziomu wskaźnika WIBOR.

Ile wynosi oprocentowanie rządowych obligacji od maja 2022 r.?

Ale nie tylko w depozytach bankowych się ruszyło. Od 1 maja wchodzi w życie druga w tym roku podwyżka oprocentowania obligacji skarbowych (pierwsza była w lutym i trąbiliśmy o niej na „Subiektywnie o Finansach”). Warto zwrócić uwagę na obligacje, bo te długoterminowe od dawna dają znacznie lepszą ochronę przed inflacją niż depozyty bankowe. Co nie znaczy, że 100-procentową. Ile wynosi oprocentowanie obligacji od maja 2022 r.?

>>> Obligacje trzymiesięczne (OTS) zamiast obecnego oprocentowania 1% w skali roku „zapłacą” 1,5% w skali roku. Zysk netto inwestora wyniesie jednak z grubsza 1,2%, bo od mikroskopijnego oprocentowania resort finansów potrąci sobie jeszcze podatek Belki. Trzymiesięczne obligacje były do niedawna hitem w ofercie rządowej, przypadała na nie połowa łącznego popytu. Ale teraz zapewne przestaną być tak popularne, skoro w dużej części banków można dostać dwa razy tyle na depozycie.

>>> Obligacje dwuletnie (DOS) zamiast obecnego oprocentowania 1,5% „zapłacą” 3% w skali roku. Zysk netto inwestora, po potrąceniu podatku Belki, wyniesie nieco ponad 2,4% w skali roku. To wciąż mniej niż to, co płacą najlepsze banki na rynku. Zwłaszcza że oprocentowanie depozytów pewnie jeszcze pójdzie w górę, a kupując dwuletnie obligacje, „zamrażamy” oprocentowanie na stałym poziomie na cały okres oszczędzania.

Wydaje się, że w obecnej sytuacji na rynku bankowym i trzymiesięczne, i dwuletnie obligacje mocno straciły na atrakcyjności pomimo podwyżki oprocentowania. Co innego obligacje trzyletnie.

>>> Obligacje trzyletnie (TOZ), których oprocentowanie jest uzależnione od stawki WIBOR 6M (obecnie wynoszącej 6,15%) i nadal będzie obliczane według tej metody, ale wzrośnie stałe oprocentowanie w pierwszym półrocznym okresie odsetkowym – z 1,6% do 3,1%. To czyni te papiery ciekawym instrumentem do inwestowania. Przez pierwszych sześć miesięcy zarabia się mniej więcej tyle, co w niezłym banku, a potem – dwa razy tyle. Przy założeniu, że WIBOR 6M pozostałby na obecnym poziomie (ok. 6%) przez trzy lata, uśrednione roczne oprocentowanie wyniosłoby 5,5%, a po potrąceniu podatku Belki – niecałe 4,5% w skali roku.

Czytaj też: Inwestowanie w obligacje korporacyjne: czy może się opłacić? Oprocentowanie uzależnione od stawki WIBOR i… (subiektywnieofinansach.pl)

————

Boisz się inwestowania? Skorzystaj z bankowych promocji

Obawiasz się inflacji? Zastanawiasz się, co zrobić z pieniędzmi leżącymi w banku na 0,00001%? Sprawdź „Okazjomat Samcikowy” – to aktualizowane na bieżąco rankingi lokat, kont oszczędnościowych, a także zestawienie dostępnych dziś okazji bankowych (czyli 200 zł za konto, 300 zł za kartę…). I zacznij zarabiać na bankach:

>>> Ranking najwyżej oprocentowanych depozytów

>>> Ranking najlepszych kont oszczędnościowych. Gdzie zanieść pieniądze?

>>> Przegląd aktualnych promocji w bankach. Kto zapłaci ci kilka stówek? I co trzeba zrobić w zamian?

—————

Czy obligacje antyinflacyjne rzeczywiście ochronią przed inflacją?

W górę idzie też oprocentowanie obligacji antyinflacyjnych, czyli tych, w których oprocentowanie jest uwarunkowane GUS-owskim wskaźnikiem inflacji. Nie są one tak popularne jak te „krótkie”, ale zapewniają – przy wysokiej inflacji – wyższe nominalne oprocentowanie. Ile teraz będzie można zarobić?

>>> Obligacje czteroletnie (COI) w pierwszym rocznym okresie odsetkowym będą „płaciły” 3,3% zamiast obecnych 1,8% (co czyni to pierwszoroczne oprocentowanie zbliżonym do porządnego depozytu bankowego). W kolejnych rocznych okresach odsetkowych oprocentowanie będzie wynosiło tyle ile inflacja w poprzednim roku – a dokładniej: za poprzednich 12 miesięcy – plus 1 pkt proc.

>>> Obligacje dziesięcioletnie (zwane emerytalnymi, a w skrócie EDO) w pierwszym roku „zapłacą” 3,7%, zaś w kolejnych latach tyle, ile inflacja plus 1,25%. To oznacza, że przy obecnym poziomie inflacji możemy liczyć – o ile się on utrzyma – na oprocentowanie rzędu 13,5% w skali roku, ale dopiero od drugiego roku.

Ile wynosi realne oprocentowanie obligacji antyinflacyjnych? W przypadku obu obligacji bardzo trudno oszacować zarówno nominalny dochód inwestora, jak i poziom ochrony przed inflacją. Są dwie rzeczy, które utrudniają oszacowanie realnej rentowności inwestycji. Pierwszym jest oczywiście stałe oprocentowanie w pierwszym roku – 3,3-3,7%. Na dziś oznacza to, że przez ten pierwszy rok „tracimy” jakieś 8-9% realnej wartości pieniędzy. W kolejnych latach jest już odrabianie tych strat, bo oprocentowanie jest o 1-1,25 pkt proc. wyższe niż inflacja.

Siłą rzeczy więcej czasu na odrobienie strat mają ci, którzy kupią obligacje dziesięcioletnie. W przypadku czteroletnich raczej zabraknie lat na uzyskanie realnej ochrony przed inflacją. Zwłaszcza, że przecież jest też podatek Belki (19% od zysku).

Drugim powodem jest sposób „wliczania” inflacji do oprocentowania obligacji. Jeśli kupię majowe obligacje, to podstawą do obliczania odsetek będzie wskaźnik inflacji podany przez GUS w kwietniu (czyli za okres od kwietnia poprzedniego roku do marca bieżącego). Mamy siłą rzeczy roczne przesunięcie – oprocentowanie obligacji zależy od inflacji w poprzednim roku.

Działa to na korzyść inwestora, o ile inflacja spada (w poprzednim roku była wyższa, więc i oprocentowanie jest wyższe niż bieżąca inflacja, czyli realnie pieniądz zyskuje na wartości). I na niekorzyść, gdy inflacja rośnie, naliczone oprocentowanie za poprzedni rok jest niższe od bieżącej erozji wartości pieniądza.

Czytaj też: Obligacje antydrożyźniane – czy to lek na inflację? Sprawdzam (subiektywnieofinansach.pl)

W przypadku obligacji dziesięcioletnich nie bez znaczenia jest fakt, że w ich przypadku następuje kapitalizacja odsetek naliczanych w kolejnych latach (czyli są one dopisywane do kapitału i w każdym kolejnym roku odsetki są liczone od wyższej kwoty). Przy dość wysokiej inflacji (a więc i zauważalnych odsetkach) efekt kuli śniegowej może przynieść zaskakująco dobre efekty.

Większość z tego „uzysku” z kapitalizacji odsetek zabierze podatek Belki, ale tu przynajmniej „zarabiamy” tą kapitalizacją na zapłacenie podatku Belki – przy innych typach obligacji też podatek Belki jest pobierany, ale jest on czystą stratą.

———————————–

ZAPROSZENIE:

Sprawdź inwestowanie w obligacje z oprocentowaniem uzależnionym od stawki WIBOR z Michael / Strom. W czasie wysokiej inflacji i rosnących stóp część pieniędzy trzymam w aktywach, z których dochód jest uzależniony od wskaźnika WIBOR. Należą do nich obligacje trzyletnie, o których pisałem tutaj oraz obligacje emitowane przez firmy. Więcej o nich pisałem tutaj. Do inwestowania w obligacje korporacyjne polecam biuro maklerskie Michael / Strom. Z jego pomocą kupiłem większość obligacji korporacyjnych w moim portfelu. Każdy klient dostaje doradcę, którego można zasypać pytaniami (jest to bardzo duże wsparcie). Do tego mają wygodny system umożliwiający kupowanie obligacji przez internet. I kilka nowych propozycji inwestowania oszczędności w każdym miesiącu oraz rozbudowany rynek wtórny (czyli można odkupić obligacje od innego klienta biura maklerskiego albo od samego Michael / Strom (to fajna opcja, ubiłem dzięki temu niedawno dobry interes). Można to wszystko przetestować pod tym linkiem. Warto przynajmniej rozważyć, bo obligacje oparte na wskaźniku WIBOR mogą być jednym ze sposobów ścigania wysokiej inflacji.

———————————–

500+ minus inflacja. Ile wynosi oprocentowanie obligacji rodzinnych?

Kto pobiera świadczenie 500+ może kupić – do wysokości pobranych świadczeń – obligacje rodzinne. Wszystkich posiadaczy dzieci i oszczędności bardzo zachęcam do obczajenia tej możliwości. Wiem, że często te dwie rzeczy się wykluczają, ale… Do rzeczy: obligacje rodzinne występują w dwóch wersjach. Ile wynosi oprocentowanie tych obligacji?

>>> Obligacje sześcioletnie (ROS) będą w pierwszym roku „płaciły” 3,5%, a w kolejnych latach będą indeksowane inflacją powiększoną o marżę 1,5% (czyli większą niż przy obligacjach EDO). Tutaj też jest doroczna kapitalizacja odsetek, która pozwala „zarobić” na podatek Belki.

>>> Obligacje dwunastoletnie (ROD) będą w pierwszym roku „płaciły” aż 4%, a w kolejnych latach – aż 1,75% powyżej wskaźnika inflacji (naliczanego – jak w przypadkach innych obligacji antyinflacyjnych – z „poślizgiem”). Gdyby za rok inflacja wynosiła tyle ile dziś (12,3%), to w kolejnym roku posiadacze obligacji ROD zainkasują oprocentowanie w wysokości… 14%. Tutaj też mamy coroczną kapitalizację odsetek.

Te ostatnie obligacje – ze względu na wysoką premię powyżej poziomu inflacji, dłuższy okres inwestowania (strata z pierwszego roku rozkłada się na większą liczbę lat) oraz kapitalizację odsetek – moim zdaniem dają poważną szansę na to, by uchronić realną wartość oszczędności przed inflacją.

Przez 11 lat inwestowania w papiery ROD można uzyskać łącznie ponad 19% premii w stosunku do inflacji (pomijam roczne przesunięcie w jej „wliczaniu” w oprocentowanie). Obecna „strata” realnej wartości pieniądza w pierwszym roku (różnica między oprocentowaniem 4% a realnym poziomem inflacji) wynosi 8%. To oznacza, że zostaje jeszcze ponad 10% nadwyżki ponad inflację. Owszem, jest podatek Belki, ale z drugiej strony jest też kapitalizacja odsetek, która mniej więcej równoważy uszczerbek powstały z powodu naliczania „belkowego”.

______________________________

Nie przegap nowych tekstów z „Subiektywnie o Finansach”zapisz się na mój newsletter i bądźmy w kontakcie!

______________________________

Lokowanie pieniędzy w obligacje: jakie jest ryzyko?

Krótko pisząc: jeśli jesteś dzieciaty, dzieciata i zastanawiasz się, co zrobić z oszczędnościami, to nie ma pewniejszego sposobu ich ochrony przed inflacją jak obligacje rodzinne. Jeśli nie masz dzieci (albo już są pełnoletnie i 500+ nie przysługuje), to wydaje się, że w miarę kompleksową ochronę przed inflacją mają szansę zapewnić obligacje dziesięcioletnie (8% straty realnej wartości pieniądza w pierwszym roku, a potem odrabianie 10% przez dziewięć lat plus kapitalizacja minus podatek Belki, a te dwa czynniki mniej więcej się neutralizują).

Ryzyko? Oczywiście jest nim upadek państwa polskiego albo jego niewypłacalność. Jakie jest prawdopodobieństwo? Cóż, z jednej strony wydaje się, że jest to scenariusz bardzo mało prawdopodobny, ale z drugiej jeśli nie uda się opanować inflacji i załamie się kurs złotego, to nastąpi też krach budżetu państwa i rząd może nie mieć z czego spłacać obligacji.

A nawet jeśli będzie je spłacał, to przy inflacji wynoszącej np. 40% w skali roku i ciągle rosnącej żadna inwestycja wyrażona w walucie, której dotyczy taki problem, nie ma szans przynieść realnego zysku. Dlatego, choć mam w prywatnym portfelu obligacje (dwuletnie, dziesięcioletnie, dwunastoletnie), to ich udział nie przekracza 10-15% wszystkich moich oszczędności (momentami ten udział dochodził do 20%).

Zarabiam na obligacjach ponad 10% w skali roku, ale mimo wszystko nie jestem skłonny włożyć 100% swoich pieniędzy w inwestycję opartą wyłącznie na wiarygodności jednego państwa (niebędącego potęgą światową) i jednej waluty (nie mającej reputacji tak wysokiej jak najpotężniejsze waluty świata).

Jak kupić obligacje? Można to zrobić osobiście w niektórych oddziałach PKO BP, a także w placówkach biura maklerskiego tego banku. Można też wypełnić taką dyspozycję telefonicznie oraz w internecie (na stronie www.zakup.obligacjeskarbowe.pl). Ten ostatni sposób jest najwygodniejszy. Trzeba wypełnić formularz, podać trochę danych na swój temat i przelać pieniądze (koniecznie z tego samego konta, które zdefiniowaliśmy uprzednio na stronie internetowej zakupu obligacji). Po zakończeniu „życia” obligacji pieniądze – razem z odsetkami – automatycznie wrócą na rachunek, z którego przyszły.

Czy można wycofać się wcześniej z inwestycji? Tak, w przypadku wcześniejszej odsprzedaży obligacji Skarbowi Państwa od każdej obligacji, wartej 100 zł, nalicza się 70 gr. kary. W przeliczeniu na wartość początkową inwestycji jest to 0,7%. Dla długoterminowych papierów (ta opłata dotyczy obligacji od dwuletnich do sześcioletnich) mówimy więc o odcięciu tylko niewielkiej części zysków z ostatniego roku inwestycji. W przypadku rezygnacji w pierwszym roku albo w przypadku krótkoterminowych obligacji, np. dwuletnich, ból jest większy.

W przypadku obligacji trzymiesięcznych wcześniejsze wycofanie oznacza utratę wszystkich odsetek (ale to raczej sytuacja rzadko spotykana, zwykle inwestor potrafi „wytrzymać” do momentu wygaśnięcia obligacji). Z kolei w przypadku 10-letnich i 12-letnich obligacji opłata wynosi 2 zł od każdej obligacji (czyli 2% od wartości nominalnej papieru). Od drugiego roku, przynajmniej przy obecnym oprocentowaniu, staje się raczej bezbolesna.

———————————–

ZAPROSZENIE:

Wypróbuj aplikację do inwestowania WEALTHSEED, w której znajdziesz akcje, fundusze i 450 ETF-ów z całego świata. W inwestowaniu liczy się pomysł (to po Twojej stronie) oraz możliwości i koszty (to po stronie wybranego przez Ciebie dostawcy). Ja zapraszam do przetestowania nowej aplikacji do inwestowania – Wealthseed. Weszła na rynek zaledwie kilka tygodni temu, a jej recenzję przeczytasz tutaj. Oferuje możliwość inwestowania z poziomu smartfonu w akcje, fundusze inwestycyjne i ETF-y z całego świata. Jest ładna, wygodna, a wyszukiwarka instrumentów finansowych robi różnicę. Wszystkie inwestycje można mieć „pod ręką”. Wealthseed oferuje ponad 450 ETF-ów z całego świata. Przykłady ciekawych inwestycji z Wealthseed znajdziesz w tym tekście. W tych setkach ETF-ów zawierają się te, które są dla mnie najważniejsze, te od najważniejszych emitentów: BlackRock, Vanguard, State Street, Invesco, DWS. Aplikację Wealthseed ściągniesz na smartfona przez ten link.

———————————–

zdjęcie tytułowe: OttawaGraphics/Geralt/Pixabay

Subscribe
Powiadom o
56 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Aleksandra
3 miesięcy temu

Czas znowu rozpocząć dyskusję o sensowności podarku Belki. Ja rozumiem podatek od krótkoterminowych inwestycji (jak ktoś sobie traduje codziennie), ale no kurcze, powinien być jakiś punkt odcięcia powyżej którego już się go nie nalicza – np. 5 lat jak w nieruchomościach. Wtedy nawet IKE/IKZE mogłyby pozostać w niezmienionej formie – po 60./65. bez podatku a jak ktoś chce wypłacić wcześniej to płaci od zysków z ostatnich 5 lat podatek.

Ola
3 miesięcy temu
Reply to  Aleksandra

Zastanowilabym się też nad sensownością i sprawiedliwością zapłaty 19 procentowego podatku od dochodu (nie mylić z podatkiem od darowizny którego przy zgłoszeniu darowizny de facto nie ma) przy sprzedaży akcji lub jednostek funduszy lub innych papierów wartościowych przez obdarowanego nimi. Często słyszy się że zgromadzony portfel można kiedyś przekazać dzieciom jednak nikt nie zastanawia się nad tym że od takiej darowizny przy jego sprzedaży dzieci zapłacą 19 procentowy podatek dochodowy od 100 procent wartości całego portfela! Nie będą mogły odliczyć kosztu jego zakupu poniesionego przez darczynce. Jest to rozbój który całkowicie odbiera sens oszczędzania w papierach wartościowych z zamiarem przekazania… Czytaj więcej »

Lesko
3 miesięcy temu

Kiedyś pisała Pan, że blog ma milion odwiedzin miesięcznie. Może proszę przekuć tę moc opiniotwórczą w realne sygnały dla decydentów z ministerstwa finansów. Na przykład tworząc proste ankiety o to jakich zmian w polityce oczekują czytelnicy bloga. Może jakby taki minister zobaczył ankietę, w której zagłosowało pół miliona ludzi to by się zastanowił. Na początek można by zadać proste pytanie odnośnie tematu tego wpisu i zapytać czytelników, czy obligacja 4 lub 10 letnia po zakończeniu swojego okresu w momencie wykupu powinna dawać możliwość przedłużenia na kolejny okres wskakując od razu na oprocentowanie oparte o inflację, bez tego oszukańczego pierwszego roku… Czytaj więcej »

Lesko
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Jak Pan zaczynał tego bloga to też Pan celował w np. 10 tysięcy czytelników bo milion to była naiwność? 🙂
Trzeba wierzyć w siebie i próbować. Jakoś nie poddaje się Pan tylko edukuje ludzi od lat. Dlaczego zatem na innych polach ten pesymizm?

Lesko
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Na czym polega problem aby napisał Pan do ministerstwa finansów i zapytał czy minister udzieli Panu wywiadu? Zwykłemu człowiekowi nie udzieli ale Panu już może tak. A w wywiadzie można zapytać o różne kwestie istotne dla „elektoratu” tego bloga. Przy okazji może poczęstują kawą i ciastkami, bo chyba kupują tego na tony do ministerstw.

Lesko
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Jakoś do RMFu przychodzą politycy i są zasypywani niewygodnymi pytaniami i są grilowani a nie rezygnują tylko dalej przychodzą. Trzeba włączyć kolejnego grila z naszego segmentu demograficznego.

jsc
2 miesięcy temu
Reply to  Lesko

Ponoć amerykańscy politycy muszą się więcej napocić w mediach niż nasi we wrogich. Kiedyś za rządów Tuska spotkałem się z opinią, że w Ameryce Radio Maryja uchodziłoby za medium prorządowe.

Last edited 2 miesięcy temu by jsc
jsc
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

(…)Jeśli chodzi o decydentów, to sens ma rozmawianie tylko z najsamszą górą.(…)
A i oni powiedzą prawdę tylko po wyprowadzeniu z równowagi, a wtedy może brzydko brzmieć… niech przykładem będzie sprawa promów… https://natemat.pl/356307,szefowa-klubu-pis-w-szczecinie-o-inwestycji-partii-sral-kot-te-stepke
(…)Srał kot tę stępkę(…)
a i tak to jest pikuś tego co mówią, gdy myślą, że ich nie słychać… afera podsłuchowa dowodów dostarczyła aż nadto. Oczywiście czytelnicy się domyślają, że żaden redaktor takiego słownictwa nie puści. Chociaż… spróbuję ze skrótowcem… HDiKK.

Last edited 2 miesięcy temu by jsc
jsc
2 miesięcy temu
Reply to  Lesko

Ekhem… odsłony to niekoniecznie użytkownicy.

jsc
2 miesięcy temu
Reply to  Lesko

(…)Na przykład tworząc proste ankiety o to jakich zmian w polityce oczekują czytelnicy bloga.(…)
Co wybory jest tzw. (…)Latarnik(…) i myślisz, że coś on daje? A jakiegoś plebiscytu to ogłaszają sobie referendum, z którym i tak robią co chcą… np. na tzw. referndum Kukiza poszło jakieś właśnie pół miliona osób… I co główne siły polityczne urządziły sobie na tym bezlitosną bekę.

Last edited 2 miesięcy temu by jsc
Wojciech
3 miesięcy temu

„Czy można wycofać się wcześniej z inwestycji? Tak, w przypadku wcześniejszej odsprzedaży obligacji Skarbowi Państwa od każdej obligacji, wartej 100 zł, nalicza się 70 gr. kary.”

Opłata 0,70 zł dotyczy obligacji 2-letnich, 3-letnich, 4-letnich i 6-letnich. Dla 10-letnich i 12-letnich opłata wynosi 2,00 zł od każdej obligacji. Dla obligacji 3-miesięcznych przy przedterminowym wykupie, odsetki nie przysługują w ogóle, dostaje się tylko zwrot całego kapitału.

Daniel
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Opłata za wykup do wysokości odsetek!!!

Marek
3 miesięcy temu
Reply to  Wojciech

I trzeba dodać, że opłata jest max do wysokości naliczonych odsetek, czyli nawet w pierwszym roku cały kapitał do nas wraca.

Mariusz
3 miesięcy temu

Trzeba przeczekać do szczytu podwyżek stóp procentowych i wtedy wziąć lokaty lub obligacje z najwyższym oprocentowaniem na jak najdłużej, bo teraz z opinii na innych portalach przeczytałem o możliwości wystąpienia dwucyfrowych stop procentowych w najbliższym roku. Wtedy lokata na 5 lat na 10% ochroni kapitał przed spadkiem stóp procentowych z powodu recesji. Tak jak powiedział Glapinski stopy czasami rosną by potem spadać i wszyscy kredytobiorcy nie mają pojęcia albo udają, że tak się dzieje. Pomoc kredytobiorcom już była gdy stopy procentowe były po 0,1% i wtedy był boom na kredyt hipoteczny na dom lub mieszkanie, przy jednoczesnych stratach przez dwa… Czytaj więcej »

Łukasz
3 miesięcy temu

Dzień dobry,
Pytanie trochę nie w temacie, ale czy orientujecie się czy jest jakiś bank, który w swojej ofercie NIE ma oferty kredytowej czy pożyczkowej?

Michal_sic
3 miesięcy temu

Tradycyjnie wypadaloby wspomniec o kupowaniu edo w iii filarze gdzie nie ma podatku Belki Limit w 2022 wynosi 17766

Krzysztof
3 miesięcy temu

Czy obligacje indeksowane WIBOR są bezpieczne nawiązując do sygnałów o zastąpieniu WIBOR nowym współczynnikiem w 2023, który będzie zapewne niższy od WIBOR? Czy nie pewniejsze wydają się obligacje indeksowane inflacją?

bbt
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Chyba gdzies na subiektywnie czytalem ze jednak historycznie w Polsce – lepiej wychodzilo sie na obligacjach wiborowych niz inflacyjnych. Ja w kazdym badz razie – dorzucam teraz wiborowych.

Racjonalny
3 miesięcy temu

Na rynku instytucjonalnym SP placi 6,8%,więc oferta obligacji antyinflacyjnych jest zenujaco niska…3,3% obecne to zbyt mało, tym bardziej że w 2019r.bylo chyba 4,75% a inflacja ok.2,5%…

Rafał
3 miesięcy temu
Reply to  Racjonalny

Łatwe do sprawdzenia informacje. Sprawdziłem EDO do kupienia w początku, środku i końcu 2019 r., wszystkie płaciły 2,7% w pierwszym roku, potem inflacja + 1,5%. COI oczywiście jeszcze mniej.

Last edited 3 miesięcy temu by Rafał
Aleks
3 miesięcy temu
Reply to  Rafał

Tak masz racje, moze chodzilo o dodatkowy bonus ponad inflacje (1,5% to malo, a swego czasu bonus mial wysoki %, chyba nwet ponad 4%) natomiast moje aktywa (IKE Obligacje – systematyczne zakupy co m-c za okreslona kwote), czyli 10letnie obligacje skarbowe (dodatk.bonus ponad inflacje) obecnie odnawiaja sie na poziome 12,5% !!! Az szkoda ze glowne ilosc srodkow z konwersji PPE (ok. 50%) ma % na poziomie 9,75%

Kusznier
3 miesięcy temu

To trzecia podwyżka oprocentowania obligacji detalicznych nowej emisji. Pierwsza była w lutym, druga – w kwietniu.

Derko
3 miesięcy temu

Chciałbym „pociągnąć” temat ew. bankructwa Polski. Ostatnie informacje, wcześniej ujawniane przez NIK, budzą zaniepokojenie. Mam na myśli faktyczny poziom zadłużenia z uwzględnieniem pozabudżetowych funduszy. Idziemy w stronę Grecji? Założę się, że polityka ekonomiczna rządu się nie zmieni, „po nas choćby potop”, i będzie realizacja idei Kierownika Państwa, czyli poświęcamy gospodarkę (finanse?) w imię żądzy utrzymania władzy. Z drugiej strony Marek Belka mówił, że rzeczywisty stan finansów Polski nie jest zły. Poziom zadłużenie jest w wielu przypadkach dużo niższy niż w wielu krajach „starej” UE, USA, Japonii. Ale czy to tak można porównywać? Czy nie liczy się bardziej bogactwo kraju i… Czytaj więcej »

Piotr
3 miesięcy temu

Witam,
a czy nie sądzi Pan, że na kupno obligacji należałoby jeszcze poczekać? Jaka jest szansa, że w ciągu 3 – 6 miesięcy znacząco wzrośnie oprocentowanie w pierwszym roku i premia powyżej inflacji od drugiego roku w o. długoterminowych? Zastanawiam się nad kupnem, lecz wydaje mi się, że zyskam więcej, jeśli poczekam kilka miesięcy.
Pozrawiam

Piotr
3 miesięcy temu

I jeszcze jedno – ryzyko bankructwa Państwa i niewypłacalności. Gdy jestem już posiadaczem obligacji, zawsze mogę je wykupić przed terminem, pytanie tylko… kiedy? Jakie sygnały mogłyby świadczyć o tym, że niewypłacalność zbliża się wielkimi krokami i rząd może „położyć łapę” na naszych środkach? Kiedy uciekać z „tonącego okrętu”? Czy są jakieś jednoznaczne sygnały? (wcześniej wspomniał Pan m.in. o długu publicznym – że niebezpiecznie będzie, gdy zbliży się do 2 bln. – czy na coś jeszcze zwracać uwagę?)
Pozdrawiam

derko
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Ale jest dobra fucha do wzięcia. Podróże służbowe po świecie i akwizycja, ale nie puchowych kołderek, ale czegoś bardziej poważnego: https://www.rp.pl/finanse/art36227131-morawiecki-szuka-specjalisty-od-dlugu-ma-sprzedawac-polskie-obligacje. Przypominają się słowa Glapińskiego: „Cały świat chce u nas pożyczać”, a tu się okazuje że jakiś gościu będzie z neseserkiem u szejków i oligarchów skamleć, by parę PLN-ów dla budżetu zorganizować….

jsc
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Jest jeszcze inny wariant… pojechać do chińskich komunistów i oferować im coś innego jak odsetki… np. sprzedaż sznura, na którym nas powieszą.
Swoją drogą jeśli mają wieszać to mi wszystko jedno kto… DobraZmiana, chińscy komuniści, unijna trojka, trumpiści czy Putin we własnej osobie… bez różnicy.

Last edited 2 miesięcy temu by jsc
Piotr
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Dziękuję,
to ciekawe, nie pomyślałbym o tym od tej strony 🙂

derko
3 miesięcy temu
Reply to  Piotr

Ale gdzie uciekniesz? Sprzedasz obligacje i ulokujesz pieniądze w banku, to z banku państwo Ci też może zabrać – coś tam chyba na Cyprze podobnego było. Nieruchomość może potanieć, sztabki złota ponoć nie o płaca się kupować. Jak uciekać to tylko w bezpieczne rzeczy, akcje ryzyko, może dzieła sztuki? Albo skarpeta?

Piotr
3 miesięcy temu
Reply to  derko

Zawsze można uciec w inwestycje 🙂 I mocną dywersyfikację portfela – np: 20 – 30% obligacje, 20 % lokaty w kilku różnych większych bankach, reszta na giełdę, podzielić na 10 najlepszych spółek dywidendowych, takich, które od min. 10 lat rokrocznie wypłacają ( a są takie, które co rok wypłacają więcej) z różnych branż. Kto ma więcej gotówki, to myślę, że najlepszym zabezpieczeniem są działki na obrzeżach lub w niedalekiej odległości od dużych, modnych miast (przykładowo, dla Krakowa to będzie np. okolice Wieliczki, Niepołomic, być może Bochnia), przy nastawieniu się na min. 10 – 15 lat inwestycji to jest chyba najpewniejsze…… Czytaj więcej »

jsc
2 miesięcy temu
Reply to  derko

Tylko jedna rzecz… jak będzie na prawdę grubo to złoto i dzieła sztuki mają kiepską logistykę. Dla wszelkiej pewności trzymałbym parę BTC na wallecie.

Last edited 2 miesięcy temu by jsc
jsc
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

W takim razie trzeba szykować reklamówkę pełną dolarów…

Piotrek
3 miesięcy temu

To nie jest drugą podwyżka w tym roku. Proszę dokładnie sprawdzić…

Tomasz
3 miesięcy temu

Mam 16 lat i udało mi się już trochę zebrać na koncie oszczędnościowym. Zanim przymierze się do inwestowania chciałbym się trochę poduczyć. W szkole nikt nam niestety nie przekazał wiedzy jak inwestować, nawet czytając ten Pana wpis połowy rzeczy nie rozumiem. Czy jest jakiś blog lub książka która w łatwy przystępny sposób opisuje giełdę, wyjaśnia pojęcia dla takiego laika jak ja. Będę wdzięczny za pomoc

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!