16 września 2018

Facebook szykuje wielki skok. Czy FaceCoin stanie się najpopularniejszą walutą świata? Banki (chyba) mają się czego bać. A my?

Jest już niemal pewne, że Facebook szykuje się do wprowadzenia własnej kryptowaluty. FaceCoin pozwoliłby największej sieci społecznościowej na świeci – i jednej z największych sieci reklamowych – uzyskać kontrolę nie tylko nad duszami, ale i zakupami swoich użytkowników. Do czego będzie służył FaceCoin i czy już teraz trzeba się go bać?

Coraz więcej mówi się o tym, że przyszłością płatności są kryptowaluty. Dzięki decentralizacji i taniości przenoszenia mogłyby teoretycznie zacząć pełnić funkcję „walut równoległych” do tych oficjalnych, a z czasem może nawet je wyprzeć. Główna przeszkoda to brak globalnej sieci akceptacji, którą mają dziś „tradycyjne” waluty za pośrednictwem Visy i MasterCarda. Niewykluczone, że Facebook spróbuje dokonać wyłomu.

Facebook i Google stworzą lepszego Bictoina?

Kilka lat temu, gdy na globalną gwiazdę wyrastać zaczął Bitcoin, wielu wróżyło, że to on może być pierwszą powszechnie akceptowalną i wymienialną kryptowalutą świata. Ale już dziś wiadomo, że tak się nie stanie. Owszem, stał się Bitcoin „oficjalnym” pieniądzem szarej strefy, ale nic poza tym.

Czytaj też: Osiem powodów, z których Bitcoin znów może być wart… prawie nic

Aby jakaś kryptowaluta mogła wejść do mainstreamu musi mieć potężnego „sponsora”. A więc firmę, która zaoferuje ten sposób przekazywania wartości miliardom ludzi, a jednocześnie dostawi do tego systemu wygodny interfejs pozwalający łatwo wymieniać kryptowalutę na „normalny” pieniądz.

Jest zaledwie tylko kilka firm, które spełniają ten warunek. Jedną z nich jest Facebook, z którego usług korzysta 1,3 mld ludzi na całym świecie. Jeśli Facebook uruchomi swoją kryptowalutę, FaceCoin, to uważam, że będzie ona skazana na sukces.

Z jednej strony przy tak dużym zasięgu Facebooka użytkownicy kryptowaluty będą mogli stosunkowo długo pozostawać w ekosystemie FaceCoina (nie mając potrzeby wymiany na „zwykły” pieniądz), a z drugiej strony FaceCoin będzie mógł zaoferować wystarczająco dużo usług, by być atrakcyjnym narzędziem do płacenia. A docelowo być może nawet potężną walutą „równoległą” do tradycyjnych.

Czytaj też: Program systematycznego oszczędzania… kryptowalut. Nowy pomysł Revoluta

Czytaj też: BurgerKing ma własną kryptowalutę. Dodaje ją do kanapek. Ale po co?

FaceCoin: co będziemy mogli z nim zrobić?

Facebook mógłby przede wszystkim zaproponować użytkownikom dwie rzeczy: możliwość wykonywania transakcji peer-to-peer, czyli bezpiecznego przelewania pieniędzy między kontami na Facebooku. System peer-to-peer, do którego należy jedna piąta populacji świata mógłby się dość fajnie rozwinąć.

Ale żeby przekazywać sobie FaceCoina serwis społecznościowy musiałby oferować usługi, za które tą kryptowalutą można byłoby płacić. I musiałyby to być popularne w internecie usługi takie jak np. sprzedaż abonamentów do serwisów streamingowych, wewnętrzny serwis aukcyjny do handlu między użytkownikami, mikropłatności dla producentów treści publikowanych na Facebooku, a przede wszystkim zakupy mobilne i online (zarówno spożywcze jak i odzieżowe).

A to nie byłyby zwykłe zakupy, tylko ich odmiana społecznościowa. A więc wspomagana przez cały system rekomendacji, poleceń i tzw. marketingu w wersji social.

Czytaj też: Wcześniej czy później Facebook zajmie się usługami finansowymi. Jak to będzie wyglądało? I czy banki mają się czego bać?

Czytaj też: Kryptowaluty to fanaberia? Spójrzcie na ten pomysł Fashion TV, a zrozumiecie, że to będzie rewolucja

Facebook to dziś sześć milionów reklamodawców i 65 milionów firm, które mają swoje strony na Facebooku. Gdyby zaoferować im najtańsze narzędzie do płatności – kryptowalutę żyrowaną wiarygodnością jednej z największych firm i największą siecią społecznościową na świecie…

Mając 1,3 mld użytkowników Facebook nie miałby też problemu, by namówić dużych graczy, by przypięli się do systemu, w którym można byłoby kupować rzeczy online i płacić za nie w FaceCoinach. A klienci zapewne chętnie skorzystaliby ze zniżki przy płatności wewnętrzną walutą Facebooka. A gdyby w FaceCoinach były wypłacane korzyści w programach lojalnościowych?

Wyobraźcie sobie program lojalnościowy z zasięgiem jednej piątej populacji świata i z wewnętrzną walutą… I to program lojalnościowy, w którym z jednej strony użytkownik dostawałby FaceCoiny (mające realną wartość) za zakup jakichś towarów wewnątrz Facebooka i z użyciem jego waluty, a z drugiej nagrody otrzymywałby ten, kto skutecznie poleciłby dany zakup swoim znajomym na Facebooku.

Więcej o FaceCoin: czytaj w serwisie TechCrunch

Facebook zmonopolizuje nam życie?

A nad tym wszystkim zapewne byłaby zbudowana warstwa bezpiecznej autentykacji użytkownika, oparta na technologii blockchain. A więc użytkownik Facebooka mógłby uczynić z niego znacznie bezpieczniejszy niż dziś „ekran startowy” dla mnóstwa swoich aktywności. Portfel z wewnętrzną kryptowalutą i kantor, w którym można byłoby ją wymienić na „normalny” pieniądz to byłby przedsionek. Ale po co wymieniać, skoro wszystkie multimedia, e-sklepy, „ryneczek” znajomych i możliwość konsumowania treści płatnych byłyby w tej facebookowej „bańce”?

Powstanie kryptowaluty Facebooka – tak, jak np. kryptowaluty Google’a, czy innych firm mających miliardy klientów – uczyniłoby tę firmę jeszcze potężniejszą i jeszcze bardziej wszechmocną. Jest to realny scenariusz, o ile nie okaże się, że powstanie takiego globalnego „e-supermarketu” z wszystkimi potrzebnymi do życia usługami i wewnętrzną walutą jest zagrożeniem dla państw emitujących „tradycyjne” waluty.

 

11
Dodaj komentarz

avatar
7 Comment threads
4 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
9 Comment authors
JurekKrzysztof A.golem_tSebastianMaciej Samcik Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
pm.
Gość
pm.

Jedną z ważniejszych zalet kryptowalut jest wolność uczestniczenia.
Nie trzeba zgody firmy/rządu, żeby zacząć otrzymywać płatności, wystarczy stworzyć adres odbiorczy.
Czy „kryptowaluta” Facebooka byłaby rzeczywiście kryptowalutą, czy tylko nowym Paypalem z buzzword jak „blockchain”, „kryptowaluta” dla zwabienia inwestorów?
Podejrzewam, że raczej zachowaliby pełną kontrolę, łącznie z np. banowaniem z systemu „nieodpowiednich” firm.
Nie znaczy to, że nie odniosą sukcesu, ale wątpię, żeby zaoferowali prawdziwą kryptowalutę.

anonymous
Gość
anonymous

Morawiecki już przebiera nogami ze strachu…

błagam
Gość

Nie ma takiego słowa w języku polskim jak autentykacja. Jest to wypalająca oczy brzydka kalka z angielskiego. W języku polski należy użyć słowa uwierzytelnienie.

Chorobnik
Gość
Chorobnik

A jak napiszę coś o pedałach to mi zablokują konto razem z tymi coinami? Do portalu, na którym nie ma wolności słowa nie mam zaufania

Sebastian
Gość
Sebastian

Chyba autor nigdy nie używał krypto. Jakieś mgliste rozważania a na końcu dowiadujemy się, że blockchain to nie jest księga transakcji lecz służy do autentykacji użytkowników 🙂 to ja powiem, że do „Autoryzacji dostępu do środków” służy kryptografia klucza publicznego a autentykacji dokonać się nie da chyba, że zmusimy użytkowników do podawania imienia i nazwiska odbiorcy podczas wykonywania przelewu na jakiś klucz. Twórca klucza (odbiorca środków) nie potrzebuje komputera i internetu, żeby stworzyć sobie adres 🙂

golem_t
Gość
golem_t

Czyli świat z „Uciekiniera” jest coraz bliżej. Nie mam na myśli filmu z Arnoldem S. ale książkę Stephena Kinga – która jest dość przerażająca. W niej lepszą walutą od dolara jest ” żeton Free Vee” (i ile dobrze pamiętam nazwę środka płatniczego – książkę czytałem dość dawno). Oby za chwilę nie było tak że bierzesz wypłatę w FaceCoin-ie, masz do niej dostęp tylko mając konto FaceBook-a a płacić możesz firmom które też tam mają konta. Zablokują ci konto za „myślozbrodnię” – umrzesz z głodu.

Jurek
Gość
Jurek

Nie bałbym się waluty, którą zaproponuje Facebook, bałbym się takiej którą zaproponuje AliExpress.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Zamknij

Gratulacje! Jesteś zapisany