8 marca 2024

Enter Air i odwołany lot. Zaniżone odszkodowania od przewoźnika i biuro podróży, które nie poczuwa się do odpowiedzialności za problem. Co tam się wyrabia?

Enter Air i odwołany lot. Zaniżone odszkodowania od przewoźnika i biuro podróży, które nie poczuwa się do odpowiedzialności za problem. Co tam się wyrabia?

Dyrektywa Unijna jasno definiuje, jakie prawa mają pasażerowie linii lotniczej w przypadku odwołania lub opóźnienia lotu. Niestety linie lotnicze niechętnie stosują się do prawnych regulacji, udając, że opóźnienia to nie ich wina. I coraz częściej proponują pasażerom zaniżone kwoty na podstawie „dobrowolnych” ugód. Ci, którzy decydują się na walkę o swoje prawa, czasem odzyskują pieniądze. Ale trwa to długo i nie ma żadnego wsparcia ze strony regulatorów rynku lotniczego. Dziś historia pasażerów polskiej linii Enter Air

Kilkugodzinne opóźnienia samolotów i odwołane loty to mało przyjemne doświadczenie dla pasażerów linii lotniczych. Odwołany lot oznacza dla pasażerów, że muszą oni ponieść zdecydowanie wyższe koszty niż tylko cena przedłużenia pobytu, którą zwykle – do pewnego limitu – pokrywa linia lotnicza. Jakiś czas temu opisywaliśmy przypadek pasażera (akurat wtedy chodziło o pociąg, a nie samolot), który nie dojechał przez takie opóźnienie na bardzo ważną imprezę rodzinną.

Zobacz również:

Dlatego w przypadku odwołanego lotu mamy prawo ubiegać się o odszkodowanie. Ile ono wynosi? Od 250 euro do nawet 600 euro, w zależności od dystansu. To jednak nie wszystko. Oprócz pieniędzy linia lotnicza musi zapewnić pasażerom pożywienie, napoje, zakwaterowanie w hotelu i transport. Chyba że pasażerowie zostali poinformowani o odwołaniu lotu przynajmniej na dwa tygodnie przed planowanym lotem.

Odwołany lot – ile może potrwać walka o odszkodowanie?

Niestety linie lotnicze, choć świadome tych warunków, starają się za wszelką cenę unikać wypłaty odszkodowania. Jeśli w samolocie mamy 200 pasażerów i każdemu trzeba wypłacić 600 euro, to koszt dla linii wynosi 120 000 euro! A do tego parędziesiąt tysięcy złotych na zapewnienie noclegu, pożywienia i na pozostałe świadczenia. To może zniszczyć rentowność tego konkretnego lotu.

Niedawno w internecie gruchnęła wieść, że lotnisko w Radomiu płaci linii Ryanair po 60 zł za każdy fotel w odlatujących samolotach, żeby Irlandczykom się opłacało latać. I że te 60 zł to jakieś 15% kosztów linii. A więc 400-500 zł to może być koszt przewoźnika przypadający na każdego pasażera i jeśli cena biletu nie jest dużo wyższa – odszkodowanie w wysokości kilkuset euro dla każdego pasażera może być kwotą 10-krotnie wyższą niż rentowność połączenia.

Nic więc dziwnego, że linie lotnicze robią wszystko, żeby odszkodowania nie zapłacić. A jednym ze sposobów jest zwalenie winy za odwołany lot na nadzwyczajne okoliczności, np. pogodowe. Przecież jeśli lot zostanie odwołany przez złą pogodę, to nie możemy za to winić linii lotniczej. Lepiej faktycznie nie startować i nie ryzykować swojego życia i zdrowia. Gorzej, jeśli doszukiwanie się problemów w pogodzie lub innych nadzwyczajnych okolicznościach jest tylko po to, żeby uniknąć odpowiedzialności finansowej za własną winę.

Taki przypadek, z linią Wizzair w roli głównej, opisywałam już jakiś czas temu. W tamtej historii był to lot z Maroka, a konkretnie z Marakeszu do Warszawy. Dzień po odwołanym locie pasażerowie zostali przywiezieni na lotnisko, zapewniono ich, że tego dnia lot się odbędzie. Niestety na lotnisku spędzili 7 godzin, ale wcale tego dnia nie odlecieli. Na tablicy informacyjnej cały czas wyświetlała się informacja, że lot odbędzie się o 17, ale nie wydarzył się ani o 17, ani o 18, ani o 19. Ok. 21.30 pasażerowie zostali odwiezieni z powrotem do hotelu. Ostatecznie lot odbył się dwa dni po planowanym.

Niestety Wizzair nie poczuwał się do odpowiedzialności i nie chciał wypłacić swoim pasażerom należnego odszkodowania. Na szczęście ostatecznie walkę z linią lotniczą udało się wygrać. Pan Wiesław poinformował mnie kilka dni temu, że Wizzair wypłacił odszkodowanie. Ale cała sprawa toczyła się… prawie rok! I to przy udziale prawnika, który w imieniu wielu pasażerów tamtego lotu skierował sprawę na ścieżkę sądową. Pasażerowie nie otrzymali więc pełnej kwoty, bo część skasował prawnik.

Odwołany lot? To nie nasza wina! Podpiszcie ugodę i dajcie nam spokój

Niedawno zgłosili się do nas inni czytelnicy, którzy również znaleźli się w podobnej sytuacji. Ich lot również został odwołany i również był to lot z Maroka do Warszawy, konkretnie z Agadiru. Tym razem rolę główną gra tu polska czarterowa linia Enter Air, a cała wycieczka była organizowana przez biuro podróży Rainbow Tours.

Pasażerowie Enter Air, podobnie jak w przypadku Wizzaira, o tym, że nie odlecą, dowiedzieli się już po odprawie, chwilę przed tym, gdy mieli być proszeni do wejścia na pokład. Poza standardową złością w takiej chwili pasażerowie zostali narażeni na podwójny stres, bo następnego dnia w Maroku miało miejsce trzęsienie ziemi.

„Przed wyjazdem na nocleg do hotelu nie chciano nam wydać bagażu. W czasie noclegu w hotelu miało miejsce silne trzęsienie ziemi – nikt się nie zainteresował tym, czy jesteśmy cali i zdrowi. W drodze powrotnej jedzenia i picia starczyło tylko dla kilkunastu osób.”

– relacjonuje pani Joanna, która również podzieliła się z nami swoją historią. Wprawdzie najsilniejsze wstrząsy były odczuwalne w bardziej centralnej części kraju, ale trzęsienie w mniejszym stopniu dotknęło również Agadir. Podczas trzęsienia ziemi zginęło w Maroku prawie 3000 osób, a rannych było ponad 5000. Inny pasażer potwierdza, że Enter Air nieszczególnie interesował się losem swoich pasażerów.

„Linie lotnicze Enter Air do godziny 18:30 nie poinformowały nas ani nie umieściły żadnej informacji na tablicy odlotów (w sytuacji opóźnionego lub odwołanego lotu naszym podstawowym prawem było prawo do informacji) oraz nikt nie wręczył nam pisemnej, kompletnej informacji na temat przysługujących nam praw i zakresu pomocy, który jest naprawdę szeroki – obejmuje m.in.: prawo do opieki, do odszkodowania i przede wszystkim do złożenia skargi na przewoźnika lotniczego.”

Na szczęście lot odbył się dnia następnego. Z relacji pasażerów wynika, że krótko po starcie pasażerowie otrzymali od stewardess propozycje ugody opiewającej na kwotę 200 euro w ramach zadośćuczynienia. 200 euro to jednak zdecydowanie mniej niż wynika z unijnych regulacji. Jak zauważają nasi czytelnicy, należało im się 600 euro, czyli trzy razy więcej.

Co ciekawe, gdy klienci odrzucali propozycję, firma podwyższała stawkę i od razu proponowała 250 euro, a w przypadku kolejnego odrzucenia – nawet 300 euro. Klasyczne targowanie się jak na bazarze. „Weź połowę tego, do czego masz prawo, ale za to bez awantury”. Wiele osób na taki układ poszło. Niestety, jak informują mnie pasażerowie, podpisanie ugody nie oznaczało natychmiastowej wypłaty.

Dlaczego linia lotnicza zaoferowała swoim klientom 300, a nie 600 euro? Bo jak twierdzi, przyczyna opóźnienia nie leżała po jej stronie. Co ciekawe, pasażerowie twierdzą, że przedstawiciel Enter Air na lotnisku w Agadirze oraz kapitan samolotu w dniu lotu przekazali pasażerom informację, że przyczyną opóźnienia lotu była usterka techniczna. A usterka techniczna podlega pod winę linii lotniczej, a nie nadzwyczajne okoliczności. Tym bardziej że lot tej samej linii tego samego dnia odleciał sprawnie do Katowic.

„Gdy dosyłałam do Enter Aira potwierdzenie rezerwacji na lot, poprosiłam w piśmie, by napisali, co dokładnie mają na myśli, pisząc o nadzwyczajnych okolicznościach, które spowodowały odwołanie lotu – na które się powołują. Niestety widać, że do każdego z podróżnych wysyłają tę samą odpowiedź i tym razem otrzymałam propozycję ugody na 250 euro. Wiem, że inne osoby, pisząc kolejne odwołanie, otrzymały propozycje 300 euro”

– relacjonuje pani Dorota, która również czuje się oszukana zarówno przez linię lotniczą, jak i przez organizatora wycieczki. Nasi czytelnicy oskarżają Enter Air nie tylko o próbę uniknięcia odpowiedzialności oraz ignorowanie przysługującym ich praw, ale również o utrudnianie ścieżki reklamacyjnej. I rzeczywiście nie należała ona do najłatwiejszych. Wygląda na to, że Enter Air robi wszystko, żeby zniechęcić swoich klientów do kontynuowania reklamacji.

Osoby, które dzwonią na infolinię, otrzymują instrukcję dotyczącą złożenia reklamacji, ale nie ma możliwości połączenia się z konsultantem. Wygląda to tak, jak w klasycznej taniej linii, która od momentu, gdy klient zapłaci za bilet, nie chce mieć z nim już nic wspólnego.

Lepsze 300 euro w garści niż 600 na dachu. Czy Enter Air nie przegina?

Biuro prasowe nie odpowiada na zadawane pytania (co ciekawe, inny członek teamu „Subiektywnie o Finansach” otrzymał odpowiedź na swoje pytanie w innej sprawie i to nawet dość szybko), a pisząc e-maile na pozostałe skrzynki, zostałam poinformowana, że reklamacje można składać poprzez formularz na stronie lub… w formie pisemnej, wysyłając list na adres firmy.

Analizując korespondencję naszych czytelników, którzy walczą o swoje prawa, widzę, że Enter Air odpowiedzi na pytania udziela właśnie listownie. Kto w dzisiejszych czasach załatwia jeszcze takie sprawy w formie tradycyjnego listu, zamiast elektronicznie? Z relacji pasażerów wynika również, że Enter Air celowo przeciąga terminy rozwiązania sprawy, wysyłając pisma do klientów na ostatnią chwilę. Faktycznie wygląda jak strategia, która ma na celu zmęczyć „przeciwnika”.

Czy pasażerowie zmęczeni tą walką za jakiś czas odpuszczą i zadowolą się kwotą 300 euro? Wiem, że niektórzy już tak zrobili. Obniżenie kwoty zadośćuczynienia z 600 do 300 euro oznacza dla linii lotniczej oszczędności rzędu kilkudziesięciu tysięcy euro. Nie dziwię się więc, że firma chętnie wychodzi z taką propozycją. A niektórzy, zamiast w złości latać na pocztę i wysyłać listy, wolą zaakceptować mniejszą kwotę i zapomnieć o tej niemiłej przygodzie.

Pasażerom, którzy nie chcą przystać na zaniżone ugody, pozostaje walka, która może ciągnąć się miesiącami, jak w przypadku bohatera naszej poprzedniej historii. O to, jakie dokładnie kroki mogą podjąć klienci linii lotniczej, która nie przyznaje się do winy, zapytałam w Urzędzie Lotnictwa Cywilnego.

„Spory w zakresie roszczeń odszkodowawczych z tytułu opóźnionego lub odwołanego lotu są sporami cywilnoprawnymi, które generalnie rozstrzygane są przez sądy. W prowadzonym postępowaniu sądowym konsumentowi może pomóc Powiatowy (Miejski) Rzecznik Konsumentów, który zgodnie z art. 42 ust. 2 ustawy z 16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów może w szczególności wytaczać powództwa na rzecz konsumentów oraz wstępować, za ich zgodą, do toczącego się postępowania w sprawach o ochronę interesów konsumentów. Właściwego Rzecznika Konsumentów ustala się według miejsca zamieszkania pasażera. Lista Rzeczników znajduje się na stronie: https://uokik.gov.pl/rzecznicy.php.”

Urząd zwraca uwagę na to, że przed skierowaniem sprawy do sądu, pasażer może skorzystać jeszcze z innych dróg dochodzenia roszczeń. Po pierwsze można skorzystać z procedury polubownego rozwiązywania sporów przed Rzecznikiem Praw Pasażerów (postępowanie ADR).

Taki wniosek należy złożyć do organu Państwa Członkowskiego UE, właściwego ze względu na port wylotu lub, jeśli lot jest z kraju spoza UE i jest realizowany przez przewoźnika wspólnotowego, z miejsca lądowania w UE. Wszystkie organy rozpatrują skargi w języku ojczystym i angielskim. Adresy organów rozpatrujących skargi w państwach członkowskich: https://transport.ec.europa.eu/transport-themes/passenger-rights/national-enforcement-bodies-neb_en

Jak wskazuje Urząd Lotnictwa Cywilnego, „postępowanie ADR jest formą mediacji, w którym nie ustala się 'winnego’ przyczyn zakłóconego lotu ani nie rozstrzyga sporu, lecz doprowadza do porozumienia między stronami. Wynik takiego postępowania zależy więc od współpracy stron.”

Drugą opcją jest skorzystanie z pomocy Europejskiego Centrum Konsumenckiego. Centrum pomoże w negocjacjach z zagranicznym przewoźnikiem z obszaru Unii Europejskiej, Norwegii, Islandii lub Wielkiej Brytanii.

Czytaj więcej o tym: Pięć trików linii lotniczych, by nie oddać pasażerowi pieniędzy za odwołany lot. Jak walczyć o swoje? Prawnik radzi

Czytaj też: Jak odzyskać pieniądze od linii lotniczej za odwołany lot? Dlaczego chargeback nie zawsze działa? Bank wręcz do niego zniechęcały! Ale teraz zmieniają zdanie

Czytaj też: Odwołany lot, przewoźnik zwraca pieniądze, ale jedynym wygranym tej sytuacji jest bank. Jego zarobek: 50 zł. Jak nie wpaść w tę pułapkę?

Przewoźnik odwołuje lot i nie chce wypłacić odszkodowania, a co z organizatorem wycieczki?

Poszkodowani pasażerowie w pierwszej kolejności zwrócili się do linii Enter Air z wnioskami o wypłatę należnego odszkodowania. Jednak w całej układance nie możemy pominąć jeszcze jednego bohatera historii, czyli biura podróży Rainbow, które całą wycieczkę zorganizowało. I choć wina za odwołany lot leży po stronie przewoźnika, to pasażerowie o swoje prawa mają prawo walczyć również z biurem podróży.

Niestety z relacji czytelników wiem, że Rainbow nie poczuwa się do odpowiedzialności. Jeden z czytelników w poszukiwaniu pomocy zwrócił się nawet do Urzędu Marszałkowskiego w Łodzi, bo to tam zarejestrowane jest biuro turystyczne. I choć Urząd nie jest w stanie pomóc panu Andrzejowi, to jego przedstawiciel jasno dał do zrozumienia, że w takim przypadku to Rainbow powinien pochylić się nad sprawą i wziąć na siebie odpowiedzialność za sytuację.

„Pasażerowie, którzy uczestniczą w zorganizowanej imprezie turystycznej, w razie problemów z lotem w pierwszej kolejności powinni zwrócić się do organizatora turystyki. Organizator turystyki ponosi odpowiedzialność za wykonanie usług turystycznych objętych umową o udział w imprezie turystycznej bez względu na to, czy usługi te mają być wykonane przez organizatora turystyki czy przez innych dostawców usług turystycznych, np. linie lotnicze.”

Niestety Rainbow Tours najwyraźniej nie planuje zastosować się do tych zasad, a klientów, którzy próbują walczyć z biurem podróży odsyła właśnie do Enter Air. W odpowiedzi na reklamację złożoną do Rainbow nasza czytelniczka przeczytała: „to linia lotnicza jest właściwym adresatem Państwa skargi”.

Zapytania w tej sprawie skierowałam zarówno do Enter Air, jak i do Raibow Tours. Mam nadzieję, że po publikacji tego artykułu obie strony ponownie pochylą się nad sprawą swoich klientów. W przeciwnym razie będziemy zmuszeni do sprawy wracać.

A im bliżej będzie sezonu wakacyjnego, tym bardziej dla czytelników „Subiektywnie o Finansach” to może być ciekawa historia. Wszak ani Enter Air nie jest jedyną linią lotniczą na rynku, ani Rainbow jedynym organizatorem wycieczek. Jeśli usługodawca nie umie zachować się fair wobec swoich klientów, gdy coś pójdzie nie tak, to można się zastanawiać, czy jest w ogóle godny zaufania.

Czytaj też: Na lotnisku czekał przez dwie godziny na bagaż. Stracił przez to połączenie kolejowe i kilkaset złotych. Poprosił o zwrot kasy. A linia lotnicza…

Czytaj też: Opóźniony lot? Możesz domagać się od linii lotniczych odszkodowania. Ale linie lotnicze próbują się wykręcić od płacenia. Wasze wakacyjne historie

A tutaj wszystkie historie o odwołanych lotach, które opisaliśmy w „Subiektywnie o Finansach”

Posłuchaj też „Technopodcastu”: Kiedy polecimy samolotem na paliwo wodorowe? Czy wodór będzie paliwem przyszłości? I dlaczego Polska może być wodorową potęgą? Z prof. Jarosławem Sępem, prorektorem Politechniki Rzeszowskiej oraz szefem Podkarpackiej Doliny Wodorowej rozmawia Maciek Samcik

Prof. Jarosław Sęp, Politechnika Rzeszowska
Prof. Jarosław Sęp, Politechnika Rzeszowska

Posłuchaj też 201. odcinka podcastu „Finansowe Sensacje Tygodnia”: to będzie dobry rok dla inwestujących w obligacje? Tematem 201. odcinka podcastu „Finansowe Sensacje Tygodnia” są obligacje.  W którym miejscu jesteśmy, jeśli chodzi o inflację i stopy procentowe (w Polsce i na świecie)? Które obligacje detaliczne mogą w najbliższym czasie przynieść najwyższą stopę zwrotu? Jaki potencjał zysków (ale też ryzyka) mają obligacje korporacyjne? I czy tzw. strategia inwestycyjna cyklu życia z obligacjami w portfelu ma jeszcze sens? Przewodnikiem po obligacyjnych meandrach jest Karol Paczuski, zarządzający funduszem obligacji w UNIQA TFI. Zaprasza Maciej Samcik, podcastu odsłuchasz pod tym linkiem.

Zobacz też wideorozmowę „Subiektywnie o Finansach”. Wspólnie z Ewą Łuniewską z ING Banku Śląskiego – próbujemy rozkminić dlaczego banki czasem zadają nam dziwne pytania albo żądają dokumentów, które nie powinny (na pierwszy rzut oka) ich interesować? Ciekawa rozmowa, polecam!

————

RANKING LOKAT – GDZIE DOSTANIESZ NAJLEPSZY PROCENT? 

Obawiasz się inflacji? Zastanawiasz się, co zrobić z pieniędzmi? Sprawdź „Okazjomat Samcikowy” – to aktualizowane na bieżąco rankingi lokat, kont oszczędnościowych, a także kont osobistych, rachunków firmowych i kart kredytowych. Wszystkie tabele znajdziesz w zakładce „Rankingi” na stronie głównej www.subiektywnieofinansach.pl. Zacznij zarabiać w bankach!:

>>> Tutaj ranking najwyżej oprocentowanych depozytów

>>> Tutaj ranking najlepszych kont oszczędnościowych

>>> Tutaj ranking najlepszych kart kredytowych dla konsumentów

>>> Tutaj ranking najlepszych bankowych kont osobistych

>>> Tutaj ranking najlepszych kont dla małej firmy

————

SPRAWDŹ E-BOOKI z cyklu „Finansowe puzzle, czyli jak osiągnąć dobrobyt”:

Zdjęcie tytułowe: Freepic/yanalya

Subscribe
Powiadom o
55 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
JFK
1 miesiąc temu

Prawa pasażera
https://konsument.gov.pl/prawa-pasazerow/

Kalkulator praw pasażerów linii lotniczych
Oblicz odszkodowanie za opóźniony i odwołany lot! Sprawdź, jakie masz prawa!
https://konsument.gov.pl/kalkulator-praw-pasazerow-linii-lotniczych/

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  JFK

Piękna teoria. Obliczam odszkodowanie, a potem czekam ile linia lotnicza mi zaproponuje. Połowę czy jedną czwartą? Łaskawcy. To jest taki rynek jak bankowość 15 lat temu. Jak nikt nie zajmuje się egzekwowaniem prawa to firmy zawsze sprawdzają jak bardzo można to naciągnąć

JFK
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

To nie ja odpowiadam za tą sytuację a swoje prawa zawsze dobrze jest znać.

Jan
1 miesiąc temu

Bo prawo jest „głupie” – gdy odmówią należnego odszkodowania i przegrają sprawę w sądzie powinno być odszkodowanie x2 po prostu, wtedy by się zastanawiali czy warto oszukiwać ludzi.

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Jan

Tak, to byłby dobry pomysł

Andrzej
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Aktualnie toczą się postępowania w UOKiK w sprawie Enter Air i Rainbow Tours.
Ciekawy jestem jaki będzie efekt końcowy?

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Andrzej

Trzymam kciuki, żeby był taki, iżby firmy przestały sobie robić z ludzi jaja

Typtor
1 miesiąc temu
Reply to  Andrzej

Państwo przyzna że ludzie dostali za mało i w nagrodę za to wezmą sobie 10 albo 100 razy tyle co ludziom zaniżyli. Przeciętny oszukany człowiek dalej nic nie zobaczy.

QVX
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Stąd olbrzymie zadośćuczynienia w USA. U nas kalkulują, że tylko z 10% zawalczy, więc nawet jakby płacili 2 razy tyle im, to i tak zarobią. A tam się nie opłaci.

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  QVX

Tak, to też prawda, u nas jest mniejsza solidarność konsumencka

Klaudia
1 miesiąc temu

To ja przy tej okazji wspomnę o naszej przygodzie z Enter Air ze stycznia, gdzie linia postanowiła nie zabrać z Katowic kilkudziesięciu bagaży (oficjalnie nie wiemy dlaczego, możemy jedynie zgadywać, że z powodu złych warunków pogodowych, bo lot był bez międzylądowania, ale nikt tego po ich stronie nie potwierdził), bagaże stały cały tydzień na lotnisku i nie dotarły do destynacji w ogóle, a teraz linie robią ludziom nawet problem, żeby im zwrócić te 100 euro poniesionych na miejscu kosztów (wymagają tłumaczeń przysięgłych paragonów…, gdzie warunkiem jest po prostu dostarczenie oryginalnych), nie wspominając już o jakimkolwiek odszkodowaniu. Lot czarterowy z Itaki… Czytaj więcej »

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Klaudia

Czyli to generalnie tak ma działać – targowanie się o wszystko

Olo
1 miesiąc temu

Enter air lot z bankoku opóźniony o 5 godzin nie zapakowali bagaży żeby zdążyć przed 24 do Warszawy. Bagaż dostarczył kurier po 2 tygodniach zniszczony z powyrywanymi uchwytami i zabrudzony smarem i dymem. Biuro podróży odesłało mnie z reklamacja do enter air oni umywają ręce i ignorują zgłoszona reklamacje

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Olo

Masakra

Aleks
1 miesiąc temu
Reply to  Olo

odszkodowanie za bagaz to wlasciwie wylacznie teoria – nie znam osoby korzystajacej z uslug EnterAir aby takie odszkowanie za zniszczony bagaz uzyskalo…

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Aleks

Ja znam – i nawet było o tym w „Subiektywnie o Finansach” – ale korzystała z ubezpieczenia. I to chyba ubezpieczyciel wycisnął z linii odszkodowanie

Michał
1 miesiąc temu
Reply to  Aleks

Ja płaciłem za wakacje karta kredytowa z ubezpieczeniami (PKO), było bez opóźnień, ale walizka miała uszkodzoną obudowe. Cała procedura zgodnie z zasadami, odmówili mówić że to wina lotniska, lotnisko że wina entera. Mając dwie odmowy zgłosiłem chargeback z karty + ubezpieczenia karty. I finalnie dostalem kasę z ubezpieczenia karty oraz od entera w zamian za rezygnacje z procedury chargeback 😉

Stef
1 miesiąc temu
Reply to  Aleks

Nie ma znaczenia przewoźnik, bo i tak zgłaszasz do LGS na lotnisku. Nie ważne czy lecisz Enter air, lotem, czy wizzair em.

Lighthouse Kancelaria Odszkodowania
1 miesiąc temu

Odmowa wypłaty odszkodowania ? Zadzwoń do nas, pomożemy [CENZURA-red, spam]

Lucjan
1 miesiąc temu

Dzień dobry.
Od trzech dni Symantec Endpoint blokuje państwa stronę jako zawierającą złośliwe oprogramowanie.

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Lucjan

Panie Lucjanie, wykryliśmy wczoraj trojana, ale już jest wyrzucony…

Lucjan
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Jeszcze rano blokował. Ale teraz już jest ok.
Dobrze, że udało się naprawić.

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Lucjan

Uffff… dzięki za alarm 😉

Typtor
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Co to znaczy dla użytkowników którym wyświetliła się niechciana reklama?

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Typtor

Na szczęście nic

Typror
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Git

Stef
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Pod warunkiem że nie potwierdzili treści w komunikacie i nie podali nr telefonu, inaczej się zdziwią jak przyjdzie rachunek za telefon.
Ps
Dobry temat na artykuł, co robić w takiej sytuacji. Np zgłosić stronę do NASK.

Radek
1 miesiąc temu
Reply to  Stef

Nask? Czemu nie cert?

vmisiu
1 miesiąc temu

Nie chcąc robić nikomu reklamy warto dodać, że istnieje całkiem sporo kancelarii, które za opłatą (pobieraną z uzyskanego odszkodowania, czyli tylko w przypadku sukcesu, ok. 30% wartości odszkodowania) walczą z linią za pasażera. Cały proces przebiega on-line, wymaga tylko przedstawienia boarding card i opisania (po polsku) problemu wraz z informacją o stratach zaistniałych z powodu opóźnienia lub odwołania lotu. W moim przypadku czekałem ok. 1.5 miesiąca, dostałem więcej niż max, który oferuje linia lotnicza w ramach „ugody”, przynajmniej max opisany w tym artykule. 30% za spokój i brak szarpania się z linią IMHO jest warte tej ceny, przynajmniej w pewnym… Czytaj więcej »

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  vmisiu

Zgadza się, ale jeśli 50% czasem jest do wzięcia od linii od razu w ramach ugody, to warto się zastanowić czy to ma sens…

Aleks
1 miesiąc temu

To jest celowa polityka EnterAir – przerabialem temat opoznienia w locie o ponad 6godzin, czyli 600 Euro odszkodowania. Juz na pokladzie proponowano 200 Euro z zrzeczeniem sie roszczen wobec touroperatora, nastepnie 250 Euro w kraju, zeby ostatecznie zaproponowano 350 Euro. W UK znajomy, gdy samolot Ryanair sie tak opoznil uzyskal te 600 Euro w ciagu 3 dni roboczych bez zadnych komplikacji ze strony konsumenta.
A nalezy miec na wzgledzie, że odszkodowanie uzyskane od przewoznika z automatu wyklucza uzyskanie odszkodowania od touroperatora – wynika to z ustawy o uslugach turystycznych.

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Aleks

Słuszna uwaga, warto pamiętać i zastanowić się do kogo zgłaszać roszczenia

Andrzej
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Czy można nazwać ugodą coś co jest świadomym omijaniem unijnego rozporządzania.

Umowę podpisaliśmy z Organizatorem, a Organizator odsyła swoich klientów do swojego podwykonawcy linii lotniczej na wybór, której klient nie ma najmniejszego wpływu.

Kasa za imprezę turystyczną zagarnięta, a gdy pojawiają się problemy to klienci muszą radzić sobie sami.

Stef
1 miesiąc temu
Reply to  Aleks

Bo w UK jak nie chcą zapłacić, zgłaszasz się do prawnika i on wyciąga 600 euro dla ciebie i swoje koszty kolejne 1500 funtów.

Piotr
1 miesiąc temu

Nie rozumiem, dlaczego przewoźnicy nie powinni OBOWIĄZKOWO wypłacać każdemu pasażerowi należnego odszkodowania. To załatwiłoby sprawę. Ale nie, przecież grube miliony przeznaczane na lobbing bardzo uprzywilejowanej pozycji linii lotniczych nie mogą pójść na marne. Lobbyści wydreptali u ustawodawców tolerowanie overbookingu i mamy rozbój w majestacie prawa. Jak można sprzedawać więcej biletów niż miejsc? Umowa o przewód jest zawarta i obowiązująca dla obu stron.

Alex
1 miesiąc temu
Reply to  Piotr

Overbooking to pikuś-nie załapiesz się na miejsce to dostaniesz voucher czy hotel.
Ciekawsza sprawa jest zarabianie na tych co lecą w dwie strony – jak nie rozpoczniesz podróży samolotem w jedną stronę,to lot powrotny przepada.
Czyli np
masz lot w dwie strony np.do Berlina z Wwy i powrót do Wwy z Berlina. Akurat jesteś w okolicy Berlina,więc chcesz tylko wrócić liczac się z tym że za lot z Wwy do Berlina zwrotu nie uzyskasz.
A tu kicha,bo Twój cały bilet jest nieważny i nie dostajesz zł zwrotu !!!

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Alex

Ale to akurat jest dość częsta regulacja, nawet renomowane linie tak robią

Mark
1 miesiąc temu

Za opóźnienie lotu z Agadiru do Warszawy należy się odszkodowanie w wysokości 600 EUR czy 400 EUR?

Andrzej
1 miesiąc temu
Reply to  Mark

400 EURO

dzis
1 miesiąc temu

Jak i w innych sprawach warto nastawić się psychicznie z góry na czasochłonne działanie. Metoda na zamęczenie przeciwnika – stara jak świat, choć ostatnio modna, np. w polityce. Do tego uzbierałbym kosztów, żeby to całe postępowanie nam się opłacało, skoro już i tak mamy przez to przechodzić, a wiemy że to my mamy rację. Czyli złym zrobić na złe. Jak ktoś z góry zaczyna jw., to nie ma co po dobroci. Radom to ciekawy temat. Przykład nonszalancji. Budują terminal, burzą, znów budują. Ot, taka '(nie)polska gospodarność’. Choć uważam ogólnie, że lepiej te co są już lotniska jakoś zagospodarować, zamiast CPK… Czytaj więcej »

Janek Polak
24 dni temu
Reply to  dzis

Dobre te życzenia! Ukradnę jeśli można (na następny rok).
A aby mieć czyste sumienie, powiem, że znalezione „dziś” na SoF .

Sebastian
1 miesiąc temu

Chciałem coś napisać o Japonii i Szwajcarii,ale zrezygnowałem,bo nie chcę się denerwować.Powiem tylko tyle,że przepaść mentalna między wyżej wymienionymi krajami a Polską,jest nie do zasypania.
Dobrze jednak,że tropicie i opisujecie Państwo różne nieprawidłowości (eufemizm).Tak trzeba.

Jarek
1 miesiąc temu
Reply to  Sebastian

I tu pozwolę się nie zgodzić. Mam negatywne doświadczenia z Zurychu w sytuacji odwołania lotu i próby uzyskania odszkodowania od linii Swiss.

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Jarek

Ooo, a to nie jest na pewno tania linia o miernej reputacji

Sebastian
1 miesiąc temu
Reply to  Jarek

To niefajnie.Nawet Szwajcaria równa do Unii Europejskiej?Kiedy to było?Jak się skończyło?

Sebastian
1 miesiąc temu
Reply to  Jarek

I jeszcze jedno.Co było powodem odwołania lotu?

Paweł
1 miesiąc temu

Podobny cyrk z odszkodowaniem robi EnterAir nie dowożąc walizek…

Voytec
1 miesiąc temu

Schodzą na psy ,nie obrażając psów w zeszłym roku leciałem z nimi 8 razy , z czego 6 z bagażem podręcznym między nogami ,personel pokładowy nie interweniuje na składane skargi ,przez co wywołują konflikty między pasażerami,pracują jakby za karę ,obrośli w pióra ,czekam na konkurencję

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Voytec

Konkurencja jest, tylko często droższa. W LOT takie rzeczy się nie dzieją, tylko bilety droższe…

Rafał
1 miesiąc temu

Mi podczas podróży Enter air została zniszczona walizka tak że dalsze jej użytkowanie jest nie możliwe. Złożona reklamacja. Mija prawie 8 mięs i nic. Zero kontaktu, zero odpowiedzi na maile. Tylko kasować podróżnych. Tragiczne linie

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Rafał

Low-cost

Marcin
1 miesiąc temu

Najgorsze linie lotnicze jakimi latałem. Omijajcie szerokim łukiem ENTER AIR oraz firmy turystyczne, które korzystają z ich przewozów.

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Marcin

Poproszę o uzasadnienie opinii

Andrzej
24 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Dzień dobry,
Jeżeli podpiszę ugodę z liniami lotniczymi i środki wpłyną na konto walutowe to muszę zapłacić podatek lub wykazać w PIT?

Admin
24 dni temu
Reply to  Andrzej

Wydaje mi się, że tego rodzaju dochody nie są opodatkowane, ale proponuję się upewnić w infolinii Urzędu Lotnictwa Cywilnego

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu