20 grudnia 2021

Czy wariant Omikron to nowa pandemia? I czy może kosztować tyle, co poprzednia? Dane naukowe niepokoją. Spróbowałem policzyć, czy jesteśmy w czarnej d…

Czy wariant Omikron to nowa pandemia? I czy może kosztować tyle, co poprzednia? Dane naukowe niepokoją. Spróbowałem policzyć, czy jesteśmy w czarnej d…

Czy wariant Omikron oznacza, że w walce z Covid-19 jesteśmy w czarnej d…, czyli w punkcie wyjścia? Brytyjscy naukowcy twierdzą, że nawet dwie dawki szczepionki chronią tylko w 10% przed wariantem Omikron, a wcześniejsze przejście choroby – w nędznych 20%. Jakotaką ochronę dają trzy dawki szczepionki (albo dwie dawki i przechorowanie). To oznacza, że z nową wersją wirusa poradzą sobie głównie kraje, które mają wyższy stopień wyszczepienia. To nie my. Holandia już ogłosiła hard-lockdown. Ale czy warto wpadać w panikę? Spróbowałem policzyć 

Oczywiście będąc w czarnej d…, trudno jest prowadzić jakieś zaawansowane wyliczenia, gdyż jest ciasno i ciemno (mam nadzieję, że też to czujecie), ale mimo wszystko spróbuję. Otóż sytuacja jest taka, że coraz więcej dowiadujemy się o tym, jak działa wariant Omikron koronawirusa i że ta wiedza nie jest szczególnie pocieszająca (przynajmniej na pierwszy rzut oka, ale czytajcie do końca, będą też lepsze wieści).

Zobacz również:

Niektórzy sugerują nawet, że jesteśmy nie tyle na początku kolejnej fali pandemii (co już byłoby słabą perspektywą, bo to ta poprzednia miała być ostatnią), co wręcz na początku nowej pandemii. Oczywiście, ciut lepiej przygotowani (bo wyposażeni w przygotowane szpitale, sprzęt i wiedzę, co w jakim stopniu działa na Covid-19), ale jednak jesteśmy bez zapowiadanej odporności zbiorowej. Ale jednak możemy się czuć, jakbyśmy w planszówce wylosowali kartę „wracasz na start”.

Nie chcę mówić: „a nie mówiłem”, ale… jakiś czas temu napisałem felieton o tym, iż ta pandemia nie skończy się szybko, przewidując mniej więcej to, co się rzeczywiście teraz dzieje – powstawanie nowych mutacji, opór przed szczepieniami, brak możliwości dostarczenia szczepionki do biedniejszych krajów i ogólnie ciągły wyścig z wirusem.

Imperial College London: ani dwie dawki, ani przechorowanie nie chronią

Według najnowszych badań Imperial College London, wariant Omikron w znacznym stopniu „omija” odporność organizmu człowieka nabytą po przebytym zakażeniu lub po dwóch dawkach szczepionki przeciwko Covid-19. Jakotako z Omikronem radzą sobie tylko osoby po trzech dawkach szczepienia (a także – co wynika z innych przesłanek – ozdrowieńcy, którzy dodatkowo się zaszczepili).

W nowym raporcie Imperial College London oszacowano prawdopodobieństwo „ucieczki immunologicznej” wariantu Omikron na podstawie danych pochodzących z Wielkiej Brytanii. Naukowcy wykorzystali dane z instytutów UKHSA i NHS dotyczące wszystkich potwierdzonych przypadków SARS-CoV-2 w Anglii między 29 listopada a 11 grudnia 2021 r.

W badanej grupie znalazło się 196 463 osób zakażonych wcześniejszymi wariantami oraz 11 329 przypadków osób prawdopodobnie zakażonych Omikronem. Okazało się, że proporcja przypadków choroby, których „sprawcą” mógł być Omikron, podwajała się co dwa dni, co oznacza, że jest on kilka razy bardziej zakaźny niż wcześniejsze warianty.

Oszacowano też, że wśród osób, które przeszły już Covid-19, ryzyko ponownego zakażenia – tym razem wariantem Omikron – jest 5,4 raza większe niż w przypadku wariantu Delta. Oznacza to, że prawdopodobieństwo, iż po przejściu choroby mamy odporność na Omikron, może nie przekraczać… nędznych 19%. Przy wcześniejszych wariantach to prawdopodobieństwo wynosiło 85% (i odporność nie spadała przez pół roku od przechorowania Covid-19).

Nie tylko wcześniejsze przechorowanie Covid-19 nie daje już żadnej gwarancji, że znów nie zachorujemy. Co gorsza okazało się też, że nawet po dwóch dawkach szczepionki nie można czuć się bezpiecznie. Badacze stwierdzili zwiększone ryzyko objawowego przebiegu choroby u osób, u których minęły ponad dwa tygodnie od podania drugiej dawki szczepionki AstraZeneca i Pfizer. I to mocno zwiększone. Szacunkową skuteczność podwójnego szczepienia oszacowano na… 0% do 20%.

jeśli ktoś zaszczepił się już trzy razy, przyjąwszy tzw. booster? Po dwóch dawkach i po dwóch tygodniach od przyjęcia trzeciej dawki – przypominającej – szansę na uniknięcie objawowego zakażenia oszacowano na 55% do 80%.

To jeszcze gorsze wieści niż te, które nadchodziły w poprzednich tygodniach. Wcześniej źródła naukowe twierdziły – podobnie zresztą jak producenci szczepionek – że dwie dawki szczepienia powinny zapewnić 70-75% ochrony przed objawowym przebiegiem choroby wywołanej przez wariant Omikron. Teraz wydaje się, że tego typu odporność jest gwarantowana dopiero przez trzy dawki.

Czy wariant Omikron jest śmiercionośny?

Oczywiście objawowy przebieg choroby nie oznacza jeszcze nic strasznego, o ile okaże się, że Omikron generalnie nie robi krzywdy. W badaniu Imperial College London naukowcy nie znaleźli dowodów na to, że Omikron ma mniejszą „ciężkość” przebiegu niż wariant Delta (oceniali to na podstawie odsetka osób z wynikiem pozytywnym, które zgłaszają objawy i potrzebują opieki szpitalnej po zakażeniu). Ale lojalnie ostrzegli, że mieli zbyt mało przypadków „na stole”, żeby to miarodajnie określić.

Cokolwiek więcej wiadomo na podstawie danych z RPA. W południowej Afryce nowy wariant się narodził, więc tam jest już wystarczająco dużo przypadków „zakończonych”, by móc szacować, jak groźny jest nowy wariant koronawirusa. Znalazłem w miarę świeży artykuł, który opisuje wnioski z tamtejszych badań nad wariantem Omikron.

W ciągu czterech tygodni (od 13 listopada do 4 grudnia 2021 r.) na terenie RPA – a konkretnie w prowincji Gauteng – południowoafrykańscy naukowcy stwierdzili trzy razy szybszy przyrost liczby zakażeń niż przy wcześniejszych falach (co potwierdza większą zakaźność wirusa w nowej wersji).

Wariant Omikron w RPA w stosunku do wcześniejszych fal Covid-19
Wariant Omikron w RPA w stosunku do wcześniejszych fal Covid-19

Stwierdzili też inny rozkład wieku osób, które zgłosiły się do szpitala. O ile w poprzednich falach udział dzieci i osób przed 30-tką nie przekraczał łącznie 12%, o tyle w fali spowodowanej Omikronem jest to 37% (duuuużo, ale z drugiej strony – część tych przypadków było bezobjawowych, Covid-19 stwierdzono „przy okazji”).

Z lepszych wiadomości: w „erze Omikronu” średnia długość pobytu w szpitalu, dla wszystkich kategorii wiekowych pacjentów, była niższa w porównaniu z wcześniejszymi falami. Poniżej tabelka. Dane z ostatniej fali są w drugiej części (jaśniejszej). Jak widzicie, próba statystyczna jest taka sobie, niestety:

Hospitalizacje w prowincji Gauteng w RPA
Hospitalizacje w prowincji Gauteng w RPA

Mniej pacjentów zostało przyjętych na oddziały intensywnej terapii (5,6% w porównaniu z 9% we wcześniejszych falach). Mniejszy odsetek pacjentów wymagał dodatkowej tlenoterapii (19,4% w porównaniu z 43,1%) lub wentylacji za pomocą respiratora (1,4% w porównaniu z 8,2%). Śmiertelność tzw. wewnątrzszpitalna była tam również niższa (2,6% w porównaniu do 22%).

Niewykluczone więc – choć o wariancie Omikron wiemy jeszcze stosunkowo mało – że jego śmiertelność jest jednak znacznie niższa niż wcześniejszych wariantów (a dziś na świecie ta ogólna śmiertelność wynosi 1,96%). Częstość trafiania z Omikronem do szpitala może być 2-4 razy mniejsza niż w przypadku wcześniejszych wariantów. Oby tak było.

śmiertelność covid-19
Śmiertelność Covid-19

Marzenia o odporności populacyjnej poszły się bujać?

Jeśli jednak jesteśmy w sytuacji, że odporność stadna poszła się bujać (średnio 10% odpornych ludzi po dwóch dawkach szczepionki, 20% ludzi z odpornością po przebyciu Covid-19), to w zasadzie stoimy u progu nowej fali pandemii. W panikę wpadli Brytyjczycy (70% wyszczepionych trzecią dawką i 10% dawką przypominającą), skracając dozwolony okres między przyjęciem drugiej i trzeciej dawki do zaledwie trzech miesięcy.

Wariant Omikron wyszczepienie
Wariant Omikron, wyszczepienie w Wielkiej Brytanii

W panikę wpadli też Holendrzy, którzy mają 75% wyszczepienia i zarządzili od 19 grudnia do 14 stycznia bardzo restrykcyjny lockdown (zamknięte będzie wszystko poza sklepami pierwszej potrzeby i aptekami).

Z kolei analitycy tygodnika „The Economist” zrobili wykres pokazujący odporność poszczególnych krajów na wariant Omikron. Na osi X procent obywateli różnych krajów, którzy przeszli chorobę lub zostali zaszczepieni. a na osi Y – liczba tych, którzy przeszli chorobę i jednocześnie zostali zaszczepieni dwoma dawkami szczepionki lub przyjęli trzy dawki szczepionki.

the economist i odporność na wariant omikron
„The Economist”: odporność na wariant Omikron

Widać więc, gdzie analitycy widzą bezpieczeństwo obywateli: albo przeszedłeś chorobę i wziąłeś standardowy pakiet szczepionki, albo nie przeszedłeś, ale za to masz za sobą szczepionkowy booster. Oczywiście mówimy o zabezpieczeniu przed objawowym przebiegiem choroby (co nie jest od razu wielkim nieszczęściem, o ile nie powoduje konieczności terapii szpitalnej).

Czytaj też: Czy szczepienia przeciwko Covid-19 powinny być obowiązkowe? I jak portugalski admirał przekonał obywateli, żeby się zaszczepili?

Co z pozostałymi, czyli tymi, którzy nie są „bezpieczni”? Zapewne będą chorować, choć nie ma jasności, w jakim stopniu to będzie dla nich ryzykowne, w jakim stopniu długotrwałe i w jakim stopniu obciążą oni służbę zdrowia chorując wszyscy naraz. Odpowiedź na to ostatnie pytanie jest szczególnie ważne dla nas – kraju mającego niemal najwięcej w rozwiniętym świecie (krajach OECD) tzw. nadmiarowych zgonów (na Covid-19 plus na wszystkie inne choroby zmarło u nas ponad 170 000 osób więcej niż zwykle).

Polska kontra Omikron. Czy jesteśmy w czarnej d…?

W Polsce ok. 15% obywateli wzięło trzy dawki szczepionki. Należy przyjąć, że kolejne 10-15% (co najmniej) jednocześnie przeszło chorobę – choćby bezobjawowo – i przyjęło szczepionkę jedno- lub dwudawkową. Grozi więc nam co najwyżej 70% „potencjału” wirusa z początku pandemii.

Covid-19 - szczepienia w Polsce
Covid-19 – szczepienia w Polsce

Jest on prawdopodobnie mniej „zjadliwy”, czyli jest szansa, iż te 70% potencjału uderzy np. kilka razy słabiej. Ale z drugiej strony może uderzyć wielokrotnie szybciej – nie ma u nas lockdownu, a wariant Omikron roznosi się znacznie bardziej dynamicznie niż poprzednie. Jest więc ryzyko, że więcej osób zachoruje więc w jednym czasie. I to może sparaliżować gospodarkę bardziej niż jakikolwiek lockdown. Bo to może być „lockdown naturalny”, spowodowany tym, że zbyt wielu obywateli nie będzie mogło pracować.

Czy to nam grozi? Oficjalnie mieliśmy 4 mln przypadków Covid-19. Realnie – jak szacują matematycy – kilka razy więcej. Przyjmując, że tak naprawdę 20 mln osób przeszło chorobę (z tego 91 000 zmarło, a licząc nadmiarowe zgony – 180 000), to 20% tej grupy powinno mieć odporność na Covid-19. Jednocześnie mamy 21 mln osób zaszczepionych dwoma dawkami (część z nich – jedna czwarta? – pokrywa się z ozdrowieńcami), w tym prawie 6 mln osób z trzecią dawką – najlepiej „zaimpregnowanych” (przynajmniej według obecnej wiedzy).

Gdyby to miało cień zgodności z prawdą, to mielibyśmy 4 mln osób (20% ze wszystkich ozdrowieńców) odpornych na Omikron z powodu wcześniejszego przechorowania Covid-19, 5 mln odpornych z tytułu przechorowania i przyjęcia szczepionki oraz 6 mln odpornych z powodu przyjęcia trzech dawek szczepionki. W dwóch ostatnich grupach odporność na Omikrona wynosić może (jak wynika z badań Imperium College) ok. 75%, co wyłączałoby z ryzyka łącznie kolejnych 8 mln ludzi.

Jeśli więc z 38 mln osób 12 mln jest dziś „nie do ruszenia” przez Omikron – zaś 26 mln osób jest jak najbardziej „do ruszenia”, to trzeba się modlić o to, żeby: a) Omikron nie „ruszył” ich w jednym momencie, b) Omikron „ruszył” ich w stopniu 4-krotnie łagodniejszym, niż zrobiłyby to wcześniejsze warianty (czyli żeby było tak jak w RPA). W Holandii – skoro zrobili znowu lockdown – albo nie mają tego przekonania, albo dmuchają na zimne.

Jak bardzo (nie)odporni jesteśmy na wariant Omikron?

Z grubsza sytuację mamy taką, że pierwsza fala Covid-19 w Polsce (jesień 2020 r.) to było 1,5 mln oficjalnie zdiagnozowanych przypadków, co przyniosło 15 000 – 20 000 zajętych łóżek. W fali wiosennej 2021 r. mieliśmy kolejnych 1,5 mln oficjalnie zdiagnozowanych przypadków, co dało wzrost zajętych łóżek do 35 000 w szczytowym momencie. Z kolei obecna fala dała oficjalnie milion zakażeń, a zajętość łóżek nie przekroczyła 25 000 (i wygląda na to, że już jesteśmy za szczytem, tak przynajmniej przewiduje grupa Mocos w najnowszych prognozach.

mocos prognoza rozwoju pandemii
Grupa Mocos – najnowsza prognoza rozwoju pandemii (po 11.XII)

Przy czym warto pamiętać, że pierwsze dwie fale „zwalczaliśmy” także dość restrykcyjnym lockdownem, a tę – bez praktycznie żadnych obostrzeń (bo trudno uznać za takie zamknięcie dyskotek i ograniczenie „pojemności” hoteli i restauracji, którego nikt nie przestrzega), za to już z częściową odpornością (sięgającą 55% społeczeństwa, jeśli chodzi o zaszczepienie, oraz 75% jeśli chodzi o odporność wynikającą z zaszczepienia lub przejścia choroby).

Czytaj więcej o tym: Liczba zachorowań na Covid-19 szybko rośnie. Lockdown czy modlitwa? (subiektywnieofinansach.pl)

Czytaj też o tym, kto się szczepi: Kto się nie zaszczepił, w ciągu najbliższego roku przechoruje Covid-19. Przeżyje albo nie. A kto już nie gra w tę rosyjską ruletkę? Ciekawe badania!

W związku z Omikronem cofamy się z „ochroną odpornościową” z dwóch trzecich do jednej trzeciej społeczeństwa, ale jest cień szansy, że „dostajemy” wirus, który będzie mniej „zjadliwy” niż wcześniejsze wersje. Być może te dwa czynniki jakoś się wzajemnie znoszą. I że gospodarka nie stanie z powodu wysypu zwolnień lekarskich. Gdyby się jednak okazało, że Omikron jest porównywalnie zjadliwy do poprzednich wariantów…

Wtedy „cofnięcie odpornościowe” byłoby fatalną wiadomością, bo oznaczałoby, że znów musimy się zastanawiać, czy należy pozwolić umrzeć kilkudziesięciu, kilkuset tysiącom ludzi, czy ponieść kolejne horrendalne koszty zamknięcia gospodarki. Koszty poprzedniej blokady wciąż ponosimy w formie zadłużenia Polski (wzrost z 1 bln zł do 1,4 bln zł według unijnej metodyki) oraz utraty realnych wartości naszych oszczędności i wynagrodzeń (inflacja).

W obecnym stanie wiedzy o tym, jak działa wariant Omikron koronawirusa, jedynym uzasadnieniem dla wprowadzenia obostrzeń – i to głównie takich ograniczających prawo do „życia” osobom niezaszczepionym – mogłoby być zwiększenie wyszczepienia Narodu trzema dawkami (lub dwiema tych, którzy już wirusa przechorowali). Bo wiemy już, że zaszczepienie tylko w pewnym stopniu spowalnia roznoszenie wirusa (z tego powodu segregacja sanitarna ma ograniczony sens) – w obostrzeniach może chodzić wyłącznie o to, żeby skłonić ludzi do szczepień.

Czytaj więcej o tym, jak to zrobili Francuzi: Macron wydał wojnę niezaszczepionym. Czy to będzie lekcja dla Polski? (subiektywnieofinansach.pl)

Zobacz jak Izrael „karał” niezaszczepionych: „Nie ma powodu, żeby zaszczepieni mieli ponosić koszty testowania niezaszczepionych”

Wariant Omikron kontra szczepienia bez końca?

Jakiekolwiek nie byłyby gospodarcze skutki wariantu Omikron (pomijam kwestię śmiertelności), to – jak oszacowałem powyżej – u nas będą prawdopodobnie dwa razy większe niż w krajach, gdzie mają 90% wyszczepienia dwoma dawkami i na „gwizdek” ludzie stawią się na trzecią dawkę. Ale czy to „dwa razy większe” będzie oznaczało 20 mld zł czy 200 mld zł – nie sposób przewidzieć. Na razie wygląda, że będzie to raczej mniej niż więcej, ale…

O tym, że wariant Omikron może sporo namieszać nie tylko w naszym zdrowiu, ale i w naszych portfelach, pisałem niedawno na „Subiektywnie o Finansach”. Rekomenduję, żebyście przypomnieli sobie, jakie ewentualnie mogą być konsekwencje stanu, w którym „zabawa” z Omikronem będzie się rozwijała. I jak się można ochronić.

——-

„Finansowe sensacje tygodnia”: lista rzeczy, które trzeba zrobić w grudniu, żeby zaoszczędzić pieniądze

W najnowszym podcaście „Finansowe sensacje tygodnia” spisujemy listę rzeczy, które warto zrobić jeszcze w grudniu, żeby zaoszczędzić pieniądze (jest ich trochę i można schować do kieszeni niemałe kwoty!), analizujemy, jak zmieniają się zwyczaje płatnicze Polaków (i czy grozi nam na serio koniec ery gotówki) oraz zastanawiamy się nad tym, o ile mogą wzrosnąć ceny prądu po ewentualnym ogłoszeniu nowych taryf przez URE. Zapraszamy do posłuchania pod tym linkiem! Podcast jest dostępny także na platformach Spotify, Google Podcasts, Apple Podcasts oraz na kilku innych.

Zobacz też webinarium o wpływie „Polskiego Ładu” na Twój portfel

W styczniu 2022 r. wchodzi w życie „Polski Ład”. Co oznacza dla Twojego portfela? Jakie decyzje finansowe powinieneś/powinnaś podjąć, żeby nie wpaść w podatkową pułapkę? Który sposób opodatkowania będzie dla Ciebie najlepszy? Zapraszam do obejrzenia zapisu webinarium. Prezentacja, wykresy, odpowiedzi na pytania uczestników. Nie chcesz przegapić kolejnych webinariów? Zasubskrybuj kanał „Subiektywnie o Finansach” na Youtubie

zdjęcie tytułowe: Shvets/Pexels

Subscribe
Powiadom o
68 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Pan Krzysztof
9 miesięcy temu

powstawanie nowych mutacji, opór przed szczepieniami Ja widzę nieuzasadniony opór przed kierowaniem na testy osób zaszczepionych z objawami kowidu. To chyba lekarze, którzy doznali dusonansu poznawczego i udają, że problemu nie ma. Już kilka takich przypadków mam w moim otoczeniu. Jeden kolega na poczatku choroby łaził jeszcze po sklepach, bo przecież kwarantanny nie ma. Teraz nie jest już w stanie i ma zmiany w płucach. A to Ci niespodzianka. Druga osoba to pielęgniarka w szpitalu onkologicznym. Lekarz odmówił skierowania na test. Mąż, dziadek i dzieci łaziły i roznosiły dalej. Reszta chociaż siedziała w domu. Chyba chodzi o dalszą eskalację, żeby ruszyć… Czytaj więcej »

mrt
9 miesięcy temu
Reply to  Pan Krzysztof

Od dawna nie trzeba już skierowania od lekarza, aby zrobić test na COVID. Wystarczy wypełnić formularz i osoby zaszczepione dostają skierowanie bez problemu:

mrt
9 miesięcy temu
Reply to  Pan Krzysztof

jak zwykle brak źródeł i manipulacje. można się zapisać tutaj:
https://pacjent.gov.pl/aktualnosc/zarejestruj-sie-online-na-test-na-covid-19

Pan Krzysztof
9 miesięcy temu
Reply to  mrt

To nie manipulacja tylko przykład z mojego otoczenia. Jedna z tych osób nie poszła sama z siebie na test, bo jak lekarz nie chciał, to po co ma iść, żeby kwarantannę cała rodzina dostała?

gosc
9 miesięcy temu

W UK, Danii i niektórych regionach USA oraz Kanady ilość zakażeń omikronem podwaja się co 2-3 dni. W Londynie i Szkocji Omicron jest już dominującym wariantem. Fale wywołane Omicronem są bardziej gwałtowne niż poprzednie: https://www.worldometers.info/coronavirus/country/uk/ https://www.worldometers.info/coronavirus/country/denmark/ Nie wiadomo dlaczego ilość zakażeń w RPA nie rośnie już tak szybko: https://www.worldometers.info/coronavirus/country/south-africa/ Specjaliści w wymienionych krajach wyrażają obawy, że może dojść do rekordowej ilości zakażeń i hospitalizacji. Z powodu słabszej ochrony jaką dają szczepionki wielu medyków może się zakazić co zwiększy presję na służbę zdrowia. Ponownie może mieć miejsce bardzo trudna sytuacja w domach opieki. Bardzo wiele osób może się znaleźć na zwolnieniach… Czytaj więcej »

gosc
9 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Przy tak szybkim wirusie wszystko jest kluczowe: szczepienia/trzecie dawki, maski – najlepiej FFP2/N95, paszporty covidowe, sprawna sieć robiąca testy PCR, domowe testy antygenowe.

W UK powstało wyrażenie „flow before you go” co oznacza samodzielne zrobienie szybkiego testu antygenowego przed pójściem na imprezę/spotkanie. Czasami organizatorzy/rodziny umawiają się, że przed spotkaniem każdy zrobi sobie test.

Wales asks people to ‘flow before you go’ to stop Omicron spread
https://www.theguardian.com/uk-news/2021/dec/09/wales-asks-people-to-flow-before-you-go-to-stop-omicron-spread

stef
9 miesięcy temu
Reply to  gosc

osoby masowo się zarażają ale nie trafiają masowo do szpitala. teraz pytanie jak będzie 100 000 chorych dziennie to ile % z nich trafi do szpitala i ilu wytrzyma służba zdrowia np. w Holandii/

Sylwester
9 miesięcy temu

Zbyt dużo szacunków, a zbyt mało danych. A w zdaniu „11 329 przypadków osób *prawdopodobnie* zakażonych Omikronem” owo *prawdopodobnie* brzmi kuriozalnie i mało naukowo.
Aczkolwiek z dużo mniejszych objawów chorobowych i konieczności hospitalizacji można wnioskować, że to nie tylko wirus tak działa, ale odporność ludzka podniosła się na tyle, że nie wywołuje to tak mocnych skutków jak poprzednio. Abstrahuję, czy odporność podniesiona została szczepionką, czy wcześniejszym zakażeniem, bo nadal jest zbyt mało danych, by rozróżniać. Niemniej jednak spadek procentów cięższego przebiegu choroby cieszy.

Mike
9 miesięcy temu
Reply to  Sylwester

Nie odporność ludzi się się podniosła, tylko wirus nie jest „głupi” i mutuje tak, żeby się maksymalnie rozprzestrzeniać, nie zabijając przy tym swojego żywiciela. Szczepionki mu w tym trochę przeszkadzają. Omikron zwiastuje powolny koniec tego cyrku, covid niedługo skończy jak sezonowa grypa.

Łukasz
9 miesięcy temu
Reply to  Mike

Wirus nie jest żadnym pasożytem. Nawet nie jest żywy. Więc o jakich żywicielach tu mowa? To, jak organizm zareaguje na jego obecność zależy tylko i wyłącznie od naszego układu odpornościowego.
Nie wiem skąd się utarło przekonanie, że wirus atakuje, namnaża się itp. Wirus to jest jedynie cząstka kodu genetycznego, otoczona błoną białkowo-lipidową( czyli dokładnie tym, czym otoczone są nasze komórki).
To nasz niedoskonały układ odpornościowy nie jest w stanie rozróżnić obcych cząstek od własnych komórek, stąd wirus nie jest niszczony od razu.
Wirus sam w sobie się nie namnaża. To organelle obecne w naszych komórkach, syntetyzują białka budujące wirusy.

Pawceluto
9 miesięcy temu

Panie Macieju nieśmiało przypomnę, że część zagranicznych ekspertów zajmujących się na co dzień wirusologią (w odróżnieniu od naszych pediatrów czy reumatologów – z całym szacunkiem dla ich wiedzy w tych specjalizacjach) już w styczniu 2021 twierdziła, że cała ta masowa akcja szczepień do niczego innego nie doprowadzi jak do przeskakiwania wirusa na coraz to młodsze roczniki (początkowo w ogóle nie chorujące), aż do ucieczki spod presji immunologicznej która całkowicie wymknie się odporności nabytej w wyniku przechorowania i oczywiście tej poszczepiennej także. Mimo, że tak się stało nikt dalej nie przyznaje im racji, tylko wszyscy udają że mają nad tym kontrolę.… Czytaj więcej »

jsc
9 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Proszę nie ironizować… fakt, że kraje kupowały szczepionki na kilkakrotne wg. ówczesnych danych wyszczepienie całego narodu wystarczająco świadczy o wiarygodności tychże danych.

jsc
9 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

16 dawek to wg. pierwotnych danych to 8 pełnych wyszczepień, a wg. obecnych starczają one jakieś 5-7 lat… jakby tego nie tłumaczyć to jest całkiem konkretne wotum nieufności wokół merytokracji. A i trudno uzasadnić przygotwania aż takich zapasów nawet jeśli z góry założymy, że COVID pójdzie w endemię (co można z łatwością obalić narracją, że 2 dawki starczą do nabycia wystarczającej odporności), bo wtedy trzeba szykować system szczepień analogiczny do szczepień na grypę.

jsc
9 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

I za każdą kolejką wpadać w nerwówkę pt. (…)Czy ominie szczepionkę czy nie?(…)?

jsc
9 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

I za każdą kolejką wpadać w nerwówkę pt. (…)Czy ominie szczepionkę czy nie?(…), bo wszystko postawiliśmy na formułę opartą o wariant alfa?

stef
9 miesięcy temu
Reply to  Pawceluto

Grypy nie udało się pokonać, bo co roku mutuje i nigdy nie wiadomo który wariant stanie się dominujący. Można stworzyć skuteczną szczepionkę np. na deltę a tu dominujący jest omikron.
Jeszcze w listopadzie obawiano się delty, teraz dominuje omikron, na wiosnę 2022 będzie kolejna litera alfabetu.

Last edited 9 miesięcy temu by stef
Katarzyna
9 miesięcy temu
Reply to  stef

Zgadzam się, Covid to „nowa grypa”, tyle że bardziej śmiertalna (póki co). Mutacje co jakiś czas i nowe szczepionki co roku lub częściej, jak z grypą. Przy czym szczepionki będą odnawiane co jakiś czas, bo będą tworzone na stare mutacje, ale nie na nowe.

mrt
9 miesięcy temu
Reply to  Pawceluto

jacy to eksperci byli, gdzie są ich analizy? źródło proszę
co ci eksperci proponują zamiast szczepionek?
w jaki sposób martwi ludzie wytwarzają odporność?
w jaki sposób poradzić sobie z wypełniającymi się szpitalami?

maciej
9 miesięcy temu
Reply to  mrt

Proszę bardzo odpowiadam. Znieść wszystkie szpitale covidowe( zwykle umieralnie gdzie jak jesteś chory z chorobami współistniejącymi to nawet nie podają leków na te choroby przepisanych) Wdg. dany ministerstwa zdrowia, w 2019 roku(bez epidemii) było 10 tys. więcej respiaratoterapii i wentyloterapi niż w 2020 „pandemicznym roku”. Różnica taka, że przeprowadzane były w specjalistycznych szpitalach chorób płuc, z doświadczonymi pumonologami jako lekarzami prowadzącymi więc i śmiertelność znacznie niższa. Obecnie głownie są to lekarze chorób zakaźnych, którzy o chorobach płuc mają mgliste pojęcie. Tworzenie szpitali covidowych w centrach miast zamiast leczyć w szpitalach pawilonowych chorób płuc, które są na obrzeżach miast i zapewniają… Czytaj więcej »

Mrt
9 miesięcy temu
Reply to  maciej

Proszę o źródła tych danych i informacje jak w tych szpitalach zmieścić 35tys jednocześnie w tym 3,5tys pod respiratorami. COVID atakuje falami, problem jest to, że nagle trzeba zająć się ogromną liczbą chorych.

mrt
9 miesięcy temu
Reply to  Pawceluto

i proszę o dowód, że to szczepienia powodują mutacje wirusa.

Kamil
9 miesięcy temu

Takie wyliczenia są o tyle niemiarodajne, że nie biorą pod uwagę indywidualnej odpowiedzi na szczepionkę. Trzecia dawka nie była modyfikowana (np. pod względem RNA sekwencji) względem poprzednich, tzn. stymuluje produkcję przeciwciał skierowanych przeciw tym samym antygenom (czy epitopom dla dokładności) i działa na zasadzie efektu skali. Czyli innymi słowy, przeciwciała wyprodukowane po trzeciej dawce będą wiązać antygeny tego wirusa równie słabo, jak przeciwciała po pierwszej i drugiej, ale za to będzie ich tyle, że pójdą w ilość a nie jakość. I tutaj pojawia się ten efekt osobniczy: brałem udział w programie okresowego badania poziomu przeciwciał i mimo że nigdy oficjalnie… Czytaj więcej »

Ppp
9 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Niemniej Kamil poruszył to, co i mnie nurtuje: dlaczego STARA szczepionka miałaby być skuteczna na NOWEGO wirusa i w jakim stopniu? Czy w tym układzie nie należałoby po prostu czekać na nowe szczepionki? Nie oczekuję odpowiedzi, nie jest Pan lekarzem, po prostu sygnalizuję problem i możliwy temat na następny artykuł.
Po drugie, obserwacja z dzisiaj – tramwaje puste, na 1/3 trasy do pracy mógłbym jechać na leżąco. W autobusach, oglądanych z zewnątrz, to samo. Myślę, że przerwa w nauce do Trzech Króli może mieć znaczenie – o ile nie będzie imprez, bo pogoda ma być mało „wyjściowa”.
Pozdrawiam.

Krzysztof M.
9 miesięcy temu

Wróciłem dziś do pracy po C19, może to był już Omiś. Delcio się nie popisał dostał w twarz lub raczej w mordę sodą oczyszczoną, czosnkiem, kurkuminą, czystkiem i andrographisem i po dobie padł. Następnego dnia byłem tylko słaby, kolejnego w pełni sił. Tą metodą wyleczyłem syna, żona jeszcze szczeka bo nie chce sody. Ratowałem w formie konsultacji jej zaszczepione koleżanki, położone pokotem przez C19. Kilka uwag odnośnie ochrony zdrowia: moja lekarka nie leczyła ale choć codziennie dzwoniła z pytaniem jak się czuję, przestała gdy powiedziałem, że bielę drzewka i wziąłem dawkę przypominającą spirytusu. Do żony i syna nikt, lekarz zalecił… Czytaj więcej »

Krzysztof M.
9 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Przypomnę, że grupa naukowców z Oxfordu przed 2020 r. wskazywała, że o ile do 2025 r. nie zostanie wynaleziony nowy antybiotyk to może pojawić się bakteria odporna na obecne antybiotyki i straty ludzkie mogą być ogromne.

Kamil
9 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Ale przecież superbakterie już istnieją i są powszechniejsze niż się nam wydaje. Zatem te ostrzeżenia sprzed 2020 r. się sprawdziły, a to, że akurat mamy szczęście, że taka superbakteria nie wywołała pandemii to inna sprawa.

W USA były już przypadki ludzi (bez chorób współistniejących), którzy umierali na rzeżączkę (w XXI w.!), bo mieli pecha i złapali szczep odporny na większość antybiotyków. Proszę, tutaj link z CDC: https://www.cdc.gov/std/gonorrhea/arg/basic.htm

Kamil
9 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Są to bakterie „szpitalne”, bo w szpitalach siłą rzeczy jest największe zagęszczenie nosicieli i silna presja na powstawanie anybiotykooporności (dużo antybiotyków stosowanych u różnych osób w tym samym czasie). To że one masowo nie wychodzą „na ulicę” bierze się głównie stąd, że jednak chorób bakteryjnych przenoszonych drogą kropelkową jest mało (przychodzi mi do głowy dyfteryt): dominuje droga bezpośredniego kontaktu (pokarmowa, kontakt fizyczny z nosicielem itp). Zatem w obecnych czasach, gdy znamy drogi rozsiewania większości bakterii epidemia/pandemia bakteryjna jest mało prawdopodobna. Z wirusami jest inaczej, bo co prawda znamy drogę kropelkową, ale jej ograniczenie/zahamowanie jest bardzo trudne/niemożliwe. A w przypadku takiej… Czytaj więcej »

Aneta
9 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Radykalizm radykalizmem ale sporo w tym racji. Ja i moja rodzina chorujemy bardzo rzadko a jeśli już to lekko i tak było przed pandemia i tak jest w czasie pandemii (jesteśmy zaszczepieni, nic nam nie wiadomo o tym żebyśmy chorowali na COVID). Bardziej niż w leczenie wymienionymi specyfikami wierzę w ich działanie zapobiegawcze (kurkumina, czosnek, witamina C i A występująca naturalnie, probiotyki, czystek, cynk występujący naturalnie w produktach) od rana do rana słyszymy o szczepieniach 3 zaraz 4 a potem 1p dawka które jak widać niewiele zmienily w stosunku do ubiegłego roku. Nie mówi się jednak i nie zachęca do… Czytaj więcej »

stary
9 miesięcy temu
Reply to  Krzysztof M.

Delcio się nie popisał dostał w twarz lub raczej w mordę sodą oczyszczoną, czosnkiem, kurkuminą, czystkiem i andrographisem i po dobie padł.

Równie dobrze wirus mógłby „paść”, gdybyś tego nie brał.
Moja ciotka, też maniaczka „naturalnych metod leczenia”, tak się „wspomagała”, że ledwo ją w szpitalu wyratowali.

Krzysztof M.
9 miesięcy temu
Reply to  stary

Znam wiele opisów szpitalnych przygód i to z reguły organizm sam się ratuje. Leczą głównie tlenem i antybiotykami i czekają…
To wiara w paracetamol zaprowadziła zdecydowaną większość na te oddziały.

Pan Krzysztof
9 miesięcy temu
Reply to  Krzysztof M.

Ja bym raczej powiedział, że teleporadyzm lekarski. Żeby z wirusa, który dla większości społeczeństwa jest nieco groźniejszy od grypy zrobić taką śmiertelność to trzeba naprawdę się starać. Moja mama trafiła z zapaleniem płuc do szpitala, bo się dodzwonić nie dało do konowała. A jak się udało, to paracetamol, a jak się pogorszyło to tabcin. Szmaciarz widzi w dokumentacji, że osoba w grupie i nawet anginę trzeba kontrolować, a nie zdrowy 20 latek. Jak ma taki lekarz stwierdzić podejrzenie zapalenia płuc przez telefon? A później pie…. w telewizorze, że ludzie za późno do szpitala trafiają i tylko szczepionki i szczepionki, a… Czytaj więcej »

Pan Krzysztof
9 miesięcy temu
Reply to  Krzysztof M.

„To wiara w paracetamol zaprowadziła zdecydowaną większość na te oddziały.” Ja bym raczej powiedział, że teleporadyzm lekarski. Żeby z wirusa, który dla większości społeczeństwa jest nieco groźniejszy od grypy zrobić taką śmiertelność to trzeba naprawdę się starać. Moja mama trafiła z zapaleniem płuc do szpitala, bo się dodzwonić nie dało do konowała. A jak się udało, to paracetamol, a jak się pogorszyło to tabcin. Szmaciarz widzi w dokumentacji, że osoba w grupie ryzyka i nawet anginę trzeba kontrolować, a nie zdrowy 20 latek. Jak ma taki lekarz stwierdzić podejrzenie zapalenia płuc przez telefon? A później pie…. w telewizorze, że ludzie… Czytaj więcej »

MarekB
9 miesięcy temu
Reply to  Krzysztof M.

PS. Metoda leczenia sodą oczyszczoną to nie żadna szarlataneria. Opracował ją w 2018 r. lekarz z USA, który stwierdził, że grypa i wirusy są już odporne na leki i trzeba niekonwencjonalnych działań do ich zwalczania.

Materiał źródłowy, materiał źródłowy, materiał źródłowy. Gdzie?

Krzysztof M.
9 miesięcy temu
Reply to  MarekB

Wyszukałem na zapas klika miesięcy temu. Nic nie robię na ostatnią chwilę.

Kamil
9 miesięcy temu
Reply to  Krzysztof M.

Zgadzam się, że mnóstwo osób przechoruje COVID, jak przeziębienie, ale akurat nt. szczepionek nie ma Pan racji. Jest dobrze znanym zjawiskiem w genetyce populacyjnej, że gdy ten sam pasożyt/patogen może atakować jedno siedlisko (nosiciela) to dobór może promować wzrost wirulencji (zjadliwości), ale gdy siedliska są ograniczone to bardzo wirulentne populacje ulegają szybszemu wyniszczeniu (nosiciel umiera) i tym samym w obiegu zostają populacje mnie wirulentne. A ponieważ szczepienia (i inne zabiegi sanitarne) ograniczają liczbę takich siedlisk (nosicieli) to będą się przyczyniać do spadku wirulencji w kolejnych pokoleniach. Same mutacje z kolei są czysto przypadkowe: ani nie są przez szczepionki promowane, ani… Czytaj więcej »

Krzysztof M.
9 miesięcy temu
Reply to  Kamil

Wszystko w teorii brzmi dobrze ale w praktyce jak sam autor stwierdził wróciliśmy na linię startu. Okazało się, że poza Indiami i Japonią reszta narodów pływa bez majtek.
Czas pomyśleć o zmianie strategii, rok doświadczeń z podobnym skutkiem to stanowczo za dużo.

Kamil
9 miesięcy temu
Reply to  Krzysztof M.

I przecież teoria zgadza się pięknie z praktyką: omimron jest dużo łatwiej załapać, a umrzeć na niego tak samo trudno, jak na poprzednie warianty (lub nawet trudniej). Oczywiście nie można od doboru oczekiwać działań liniowych, ale tu się akurat ładnie złożyło i teoria zgrała z praktyką.

Krzysztof M.
9 miesięcy temu
Reply to  Krzysztof M.

Czyżby tu pod przykrywką Horbany i Gut-y siedziały i minusowały, czy to przesławne polskie, żeby drugiemu było gorzej, czy też brak własnej refleksji tylko ta zaszczepiona przez opłacone media myśl jednotorowo prowadzona. Opisałem empiryczne doświadczenia swoje i rodziny nie ma tu sf z TVPiS , TVN czy Polsatu.
W takim tempie za dwa lata oddacie domy i mieszkania za garść ryżu. Obejrzyjcie ze zrozumieniem film Wyścig z czasem. Jakże on realnie się rysuje.

Dawid
9 miesięcy temu
Reply to  Krzysztof M.

To samo mowie to tych komentujących, żeby obudzili się z tego LETARGU.Z Ludzi robi się BANKRUTÓW STOPNIOWO

Pan Krzysztof
9 miesięcy temu
Reply to  Dawid

Władza przyjedzie na białym koniu i pomoże. Korpo przejmie biznesy, a masa dostanie socjal na konto w banku centralnym. I będą cieszyć się jak dzieci, że uratował ich strażak podpalacz. Ludzie uwierzą w każde najbardziej absurdalne wytłumaczenie takiego stanu rzeczy, bo tak działa świadomość mas. Taki dobry kryzyz, że aż szkoda go tak szybko kończyć. No chyba, że w jakimś kraju pigułka gwałtu zbyt szybko przestanie działać, ofiara się ocknie i oprawca zostanie znokautowany 🙂

Dawid
9 miesięcy temu
Reply to  Pan Krzysztof

I masz racje w 100%. Politycy na całym świecie wykorzystują jedną ceche OBYWATELI = SZYBKO ZAPOMINAJĄ WYBORCY AFERY DANEJ PARTII. 1.SLD = Afera FOZU 2.PiS = Kradzież pieniędzy z OFE i wyłudzenia VAT, który są przemilczane przez Media/Gazety, ktore są finansowane z pieniędzy Obywateli 3.PO/KO = Kradzież pieniedzy z OFE, 350 mld wyłudzonego VAT i Media/Gazety przemilczały temat 4.Konfederacja = ODDANIE MIEDZI KANADYJSKIEJ FIRMIE i teraz jest im przykro, że Polacy będą płacić więcej za prąd. KUKIZ i Polska 2050 i Nowoczesna to odłam PO/KO I ciche przyzwolenie przez POLITYKÓW na WSZYSTKIE AFERY FINANSOWE GDZIE POLACY TRACILI OSZCZĘDNOŚCI a Media/Gazety… Czytaj więcej »

stef
9 miesięcy temu

Pytanie czysto ekonomiczne Niderlandy (dawniej Holandia) i UK, podjęły wysiłek szczepień. Niderlandy ogłosiły lockdown UK się zastanawia. Pytanie czy w takiej sytuacji nie jest to ekonomicznie nieuzasadnione?

stef
9 miesięcy temu

Wirus covid mutuje szybciej niż grypy. Z grypy naukowcy nie byli wstanie „trafić’ który wariant stanie się dominujący dlaczego z covidem ma się udać? W listopadzie obawiano sie delty, którą wyparł omikron.
po 2 czy to nie jest naturalny proces mutacji wirus staje się coraz bardziej zaraźliwy ale mniej śmiertelny?

Mike
9 miesięcy temu
Reply to  stef

Oczywiście, że jest to naturalne, że wirus w końcu przestaje zabijać, żeby mieć się na kogo rozprzestrzeniać. Gdyby było inaczej to do dzisiaj mielibyśmy trwające pandemie, które wygasły setki/tysiące lat temu. A każda kiedyś się kończyła. Wydaje mi się, że szczepionkami sztucznie przedłużliśmy czas trwania pandemii, ale uratowaliśmy przed śmiercią masę ludzi. Ja jestem optymistą…

Mrt
9 miesięcy temu
Reply to  Mike

Wirusy nie mają planów i nie dążą do niczego.

Dawid
9 miesięcy temu

Jesteśmy w czarnej d….e.Nie długo nie będziemy mieli co do gara włożyć.Z Ludzi BANKRUTÓW robi się stopniowo

Ralf
9 miesięcy temu

Wciąż nie rozumiem dlaczego nie zostały całkowicie zablokowane pasażerskie loty międzykontynentalne. Czy naprawdę jest to niezbędne do życia?! Nie można usiedzieć na d… przez rok!? Tu nie trzeba żadnych naukowych opracowań, żeby stwierdzić, że ciągłe mieszanie się populacji ludzkiej będzie prowadziło do ciągłego paprania się tej rany i powstawania kolejnych mutacji.
Że branża lotnicza się nie podniesie i będą straty. Straty i tak będą, gigantyczne, i tego nie unikniemy. I branża lotnicza jest, według mnie, najmniej ważna, bo nie dość, że przenosi dziadostwo, to jeszcze w sposób niewyobrażalny zatruwa środowisko naturalne.

Pan Krzysztof
9 miesięcy temu
Reply to  Ralf

Wciąż nie rozumiem dlaczego nie zostały całkowicie zablokowane pasażerskie loty międzykontynentalne.

IIWŚ też można było zakończyć w trzy miesiące odcinając szlaki dostaw do niemiec. Najwidoczniej wojna to zbyt dobry interes, żeby zabawę kończyć tak szybko.
Na początku plnadeki Pinokio i spółka sprowadzali podróżnych bez kwarantanny. Każdy przytomny już wiedział po co to jest robione. Pinokio kiedyś coś mówił o obniżaniu oczekiwań. Pamięta ktoś? Zakredytowana masa dojechana inflacją i wysokimi stopami zgodzi się na wiele rzeczy.

jsc
9 miesięcy temu
Reply to  Pan Krzysztof

(…)IIWŚ też można było zakończyć w trzy miesiące odcinając szlaki dostaw do niemiec.(…)
Japonia starowała już z odciętymi dostawami i jakoś nie pykło.

Kamil
9 miesięcy temu
Reply to  Ralf

Są ludzie, dla których trasy miedzykontynentalne są normalnym składnikiem życia. Dla Ciebie to może być wyjazd, a dla mnie to jest normalny element pracy.

A poza tym duża cześć cargo lata samolotami pasażerskimi.

I zamiast nawoływać do kolejnego częściowego lockdown’u to stańmy w prawdzie i po prostu zaakceptujmy, że ograniczenia nie dają wiele.

Ralf
9 miesięcy temu
Reply to  Kamil

Zasadniczo i generalnie to ma Pan rację. Dwa razy w miesiącu wyskoczę wozem do GSu. Latem Panie, to może trochę częściej. Co ja więc mogę wiedzieć o lotach kontynentalnych, skoro PKS do Pułtuska to dla mnie kosmos…

Tobiasz
9 miesięcy temu

Już mniej więcej od 6 miesięcy wiadomo, że obecne szczepionki nie zatrzymają pandemii. Trzeba albo udoskonalić szczepionki, które będą dłużej chroniły przed koronawirusem, albo pracować nad skutecznym lekiem. Inaczej czeka nas życie od lockdownu do lockdownu.

anonymous
9 miesięcy temu

Panie Macieju co się pan tak uparł na tą Holandię? Ten cały omikron jest w wersji smart bo stara się nie zabić żywiciela żeby przetrwać oraz roznosi się szybko również żeby przetrwać. Wniosek jest taki że szczepionka powinna być wykonana z rozrzedzonego omikrona. Wirus szybko się rozniesie, przetrwa i nikt nie umrze.

anonymous
9 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Fajzer wie jak napchać sobie kieszenie.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!