Nadchodzi straszna wiadomość: „Covid-19 nie zniknie ani za rok, ani za dwa, ani za pięć lat”. Co przemawia za tym scenariuszem? Trzy poważne argumenty

Nadchodzi straszna wiadomość: „Covid-19 nie zniknie ani za rok, ani za dwa, ani za pięć lat”. Co przemawia za tym scenariuszem? Trzy poważne argumenty

Zastanawiacie się, czy Covid-19 zniknie w tym roku, czy w przyszłym? I kiedy szczepionki z nim wygrają? Może czas zacząć się oswajać z myślą, że Covid-19 nie zniknie… w ogóle? Taką tezę postawił w ostatnim wydaniu tygodnik „The Economist”. I przedstawił kilka argumentów. Niestety, dość przekonujących. Wśród naukowców jest to już dziś scenariusz uznawany za bardzo prawdopodobny, jeśli nie pewny, jak w banku. Jak się przygotować na taką możliwość?

To, że zaledwie po roku od wybuchu wielkiej pandemii mamy już szczepionkę przeciwko wirusowi wywołującemu Covid-19, autor felietonu określa mianem „cud”. I przypomina, że szczepionki przybyły wcześniej i działają lepiej, niż wielu odważyło się marzyć jeszcze rok temu. Wydawało się, że na porządnie przebadaną, bezpieczną szczepionkę poczekamy trzy lata, albo i pięć.

Zobacz również:

Bez szczepionki pandemia groziła śmiercią ponad 150 mln ludzi. Poprzednia wielka pandemia – grypy „Hiszpanki” pochłonęła 80 mln ofiar, ale z nią świat walczył 100 lat temu, gdy ludzie byli znacznie mniej mobilni.

Ale to, że szczepionkę już mamy, wcale nie oznacza, że dni Covid-19 są policzone. Coraz więcej argumentów przemawia za tym, że wcale nie są. I że rządy powinny opracowywać plany działania krajów i ich gospodarek przy uwzględnieniu hipotezy, że Covid-19 z nami zostanie jako choroba endemiczna.

Dlaczego wiara w szczepionki na Covid-19 powinna być ograniczona? Przecież w przygniatającej większości przypadków ratują one przed śmiercią i ciężkim przebiegiem choroby. A niektóre szczepionki również powstrzymują rozprzestrzenianie się wirusa.

Czytaj też: A może część szczepionek powinna być płatna, wystawiona na licytację?

Na Covid-19 szczepią się tylko bogaci

„The Economist” zauważa, że produkcja i dystrybucja wystarczającej ilości szczepionki, aby obdarzyć nią 7,8 miliarda ludzi na świecie, jest zadaniem z gatunku „mission impossible”. 85% krajów nie rozpoczęło jeszcze programów szczepień. Szczepi się na razie tylko najbogatsza część świata – dowodzi autor felietonu w najpoważniejszym na świecie magazynie ekonomicznym.

Czytaj też: W Polsce ruszyły szczepienia na Covid-19. W przypadku efektów ubocznych będzie 100.000 zł odszkodowania

Czy naprawdę jest aż tak źle? Z danych, które wyczytałem niedawno w serwisie Bloomberg wiem, że w ciągu dwóch miesięcy od rozpoczęcia masowych szczepień podano co najmniej 150 mln dawek. Na świecie szczepionych jest mniej więcej 40 mln ludzi tygodniowo.

Według danych firmy Airfinity na różnych etapach badań jest 378 szczepionek przeciwko Covid-19. Spośród nich trzy (wyprodukowane przez firmy Pfizer, Moderna i AstraZeneca) są już zatwierdzone w wielu krajach. Dwie kolejne (firmy Novavax i Johnson & Johnson) powinny wkrótce dostać zielone światło. W niektórych krajach dopuszczono również dwie szczepionki z Chin i szczepionkę rosyjską.

Czytaj też: Szczepionka na koronawirusa to cud nowoczesnych technologii. Ale czy ludzkość zdąży?

Producenci tych ośmiu szczepionek podpisali w tym roku kontrakty na dostawę 7,9 mld dawek i twierdzą, że są w stanie zrealizować te zamówienia. Przynajmniej w teorii twórcy szczepionek powinni być w stanie wyprodukować po dwie dawki dla każdego z 5,8 mld dorosłych Ziemian.

Jednak nawet jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, znaczna część świata będzie musiała czekać dłużej, ponieważ szczepionki będą rozprowadzane nierównomiernie. Na 54 najbogatsze kraje przypada 18% dorosłych na Ziemi, ale 40% zamówień na szczepionki. Największą „nadpodaż” zakontraktowała Kanada – aż 11 dawek na każdego dorosłego obywatela.

Co z tego, że zaszczepi się 25% mieszkańców najbogatszych krajów na świecie, skoro pozostała część ludzkości będzie nadal rozsiewała wirusa? W XXI wieku odizolować bogatych od biednych się po prostu nie da.

Koalicja Covax, która rozprowadza szczepionki przeciwko Covid-19 wśród biedniejszych krajów, dostarczy co najmniej 1,8 mld dawek 92 biednym krajom, proporcjonalnie do ich populacji. Zobaczcie na wykresy powyżej. Bardzo duża część świata nie zagwarantowała sobie jeszcze szczepionek, które dałyby bezpieczeństwo ich obywatelom.

Czytaj też: Ile kosztuje gospodarkę każdy miesiąc opóźnienia w szczepieniach na Covid-19? Policzyłem!

Mutacje wirusa Covid-19 „unieszkodliwią” szczepionki?

Drugi problem to mutacje wirusa. Chociaż są mniej niebezpieczne, niż „pierwowzór” i rzadziej zabijają (choć w tej sprawie naukowcy wciąż wzbraniają się przed stanowczymi tezami), to niweczą część sukcesu szczepionek. Nowe warianty wirusa są bowiem bardziej zaraźliwe, co oznacza, że przypadki zakażeń i zgony kumulują się szybko.

Im bardziej zaraźliwy wirus, tym większy dystans społeczny jest potrzebny, żeby się przed nim uchronić. I tym mniej zakażonych osób potrzeba, by wywołać problem zdrowotny w społeczności.

Nowe warianty wirusa, znalezione w Brazylii i Afryce Południowej, mogą „pokonać” odporność nabytą w wyniku wcześniejszej infekcji Covid-19 albo w wyniku przyjęcia szczepionki. Choroba wywołana drugim kontaktem z tym samym wirusem powinna przebiegać łagodniej (bo układ odpornościowy został pobudzony przez pierwsze spotkanie), ale to oznacza, że wirus będzie nadal krążył, znajdując osoby, które jeszcze się z nim nie spotkały. Będzie zabijał, ewoluując. A niektóre nowe szczepy będą lepiej omijały nasze mechanizmy obronne, zarówno te naturalne, jak i wytworzone przez szczepionki.

Dzieci się nie szczepią i nie wszyscy chcą się szczepić. Będą kłopoty?

Trzecim powodem, o którym pisze „The Economist” w kontekście przekształcenia się Covid-19 w chorobę endemiczną jest fakt, że wiele osób nie zdecyduje się zaszczepić. Modelowanie matematyczne sugeruje, że przy rezygnacji z dystansu społecznego wystarczy „wyłączenie” ze szczepień tylko 10% ludzi, aby wirus nadal mógł krążyć na dokuczliwym dla społeczeństwa poziomie.

Czytaj też: Amerykanie mają kontrowersyjny pomysł na popularyzowanie szczepień. 1000 dolarów za przyjęcie zastrzyku?

A w rzeczywistości odsetek populacji, która pozostanie niezaszczepiona, będzie prawdopodobnie wyższy, niż te 10%. Nie szczepimy np. dzieci, jak również osób chorych na niektóre choroby (bo szczepionki nie zostały przebadane pod kątem reakcji na nie).

Jest jeszcze jeden argument: spadająca akceptacja ludzi do życia w zamknięciu. Kraje, które zwalczyły wirusa mogą się przed nim chronić zamykając granice. I gdyby można było tę strategię stosować przez kilka najbliższych lat, to ogniska wirusa byłyby po kolei eliminowane. Ale żaden kraj, który „wybił” wirusa nie pozostanie zamknięty na kilka najbliższych lat – to zbyt wiele kosztuje.

„Pogódźmy się z tym, że ten wirus nie zniknie przez dziesięciolecia”

Rządy i przedsiębiorstwa coraz częściej zaczynają oswajać się z myślą, że patogen będzie krążył przez lata, a nawet dziesięciolecia, zmuszając nas do współistnienia z Covid-19, podobnie jak w przypadku innych endemicznych chorób, takich jak grypa, odra, czy HIV. Jedynym wirusem w historii ludzkości, który został wybity do końca, jest ospa tzw. prawdziwa (wcześniej choroba istniała przez tysiące lat i miała śmiertelność rzędu 30%). Wciąż walczymy z ospą wietrzną. Poza tym całkiem skutecznie poradziliśmy sobie z polio (choroba Heinego-Medina) i trądem. W obu ostatnich przykładach są to jednak sporadyczne przypadki zakażeń w skali świata.

Łatwość rozprzestrzeniania się koronawirusa, pojawienie się nowych szczepów i słaby dostęp do szczepionek w dużej części świata oznacza, że Covid-19 może z choroby pandemicznej stać się endemiczną. I zmusić nas do trwałej zmiany zachowań. Zapraszam do poczytania ciekawego tekstu na ten temat w ZeroHedge.

„Przechodząc przez pięć faz smutku, musimy dojść do fazy akceptacji, że nasze życie nie będzie takie samo” – uważa Thomas Frieden, były dyrektor US Centers for Disease Control and Prevention. „Nie sądzę, aby świat już zrozumiał, że czekają go naprawdę długoterminowe zmiany”

„Zakładamy, że Covid-19 będzie trwał latami lub być wieczne, tak jak grypa” – to z kolei Jiwon Lim z kierownictwa południowokoreańskiej firmy SD Biosensor, która rozpoczęła produkcję domowych zestawów diagnostycznych, pozwalających na bieżąco monitorować swoje zdrowie.

Czas zmienić strategię walki z Covid-19: inteligentne ograniczenia

To wszystko oznacza, że rządy będą musiały wypracować strategię działania krajów – ekonomiczną i społeczną – która mogłaby „działać” w nieskończoność. A więc zakładającą, że wirus w ogóle sobie nie pójdzie.

Czyli koniec z otwieraniem i zamykaniem branż gospodarki oraz granic kraju w zależności od liczby zakażeń. Gospodarka będzie musiała być przygotowana do permanentnej „pracy” w trybie sanitarnym. To wymaga większej wiedzy o tym, gdzie wirus się mnoży, wypracowania kontroli i większej dyscypliny w przestrzeganiu zasad (dystans, maseczki).

Czytaj też: W połowie lutego otworzą się kina, teatry, hotele i baseny. Krok w przepaść, czy niezbędna konieczność? Sprawdziłem liczby i…

Chodzi o to, żeby nie musieć zamykać wszystkich restauracji, czy klubów fitness i żeby nie otwierać wszystkich hoteli, lecz o to, żeby wypracować jednolite kryteria dla wszystkich miejsc, w których spotykają się ludzie – wprowadzić ograniczenia w ich „zgęszczaniu się” i minimalizować ryzyko zakażeń poprzez ozonowanie przestrzeni, wietrzenie, ograniczanie czasu przebywania ludzi w stałej konfiguracji personalnej. A także przez wykorzystywanie nowoczesnych technologii do eliminowania ryzyka zakażenia.

Czytaj też: Singapore Airlines pokazują co się stanie, jeśli nie zaszczepisz się na Covid-19. Cyfrowy paszport IATA wchodzi do gry

Czytaj też: To już pewne. Polska wprowadzi „cyfrowy paszport”. Co o nim już wiemy, a czego jeszcze nie?

Czytaj też: Zaszczepieni na Covid-19 Polacy dostają już QR kod w aplikacji mObywatel. Czas się bać czy cieszyć?

Być może trzeba będzie na stałe wprowadzić ograniczenia w liczbie osób wpuszczanych do kin, teatrów, na konferencje. Być może trzeba przejść do porządku dziennego do hybrydowych przedstawień teatralnych, konferencji, koncertów? W tej koncepcji część ludzi uczestniczy na żywo, a część w ramach streamingu.

Być może już na stałe trzeba będzie zmniejszyć liczbę stolików w restauracjach i ograniczyć możliwość korzystania z restauracji w hotelach (dostawa jedzenia tylko do pokoju)? Być może na stałe już trzeba będzie wprowadzić sposób pracy polegający na tym, że pracownicy wymiennie chodzą do biura lub pracują w domu, aby zmniejszyć zagęszczenie pracowników na powierzchni biurowej. Być może każda „frakcja” pracowników wracających do biura powinna być dwa dni wcześniej testowana na Covid-19?

A jednocześnie chyba trzeba znaleźć sposób na omijanie tych wszystkich ograniczeń przez osoby zaszczepione lub „negatywne”. Tyle, że każdy taki sposób – z „cyfrowym paszportem” włącznie – powoduje de facto segregację ludzi na lepszych i gorszych. Ale w Izraelu, gdzie 40% obywateli jest już zaszczepionych dwoma dawkami, właśnie wprowadzają aplikację będącą takim „cyfrowym paszportem”.

Czytaj też: Sztuczna inteligencja sprawdzi czy grzecznie zachowujesz się na ulicy. Covidowe innowacje

Czytaj też: Jakie technologie mogłyby sprawić, że galerie handlowe byłyby w pełni bezpieczne?

Czytaj też: Czy te nowinki technologiczne pozwoliłyby otworzyć restauracje?

Jak pójść do restauracji, baru albo klubu i zminimalizować ryzyko zakażenia? Badania podpowiadają

Hiszpańska gazeta „El Pais” w swoim serwisie internetowym niedawno zaprezentowała schemat pokazujący jak stosowanie pewnych zasad bezpieczeństwa może ograniczyć liczbę zakażeń. To powinien być punkt wyjścia do opracowania całej siatki założeń, które pozwoliłyby otworzyć większość gospodarki.

„El Pais” – powołując się na wyniki badań hiszpańskich epidemiologów – opisuje jak rozpowszechnia się wirus w różnych sytuacjach. Przykładowo:

sześć osób spędzających cztery godziny w biurze (jedna z nich przyszła zakażona) bez masek i dystansu – prawdopodobnie wszyscy się zakażą

– sześć osób spędzających cztery godziny w biurze, noszących maski – prawdopodobnie cztery się zakażą

– sześć osób spędzających tylko dwie godziny (czyli zmniejszamy czas wspólnego przebywania) w biurze, w którym jest przeciąg, wszyscy noszą maski – prawdopodobnie jedna osoba się zakazi.

Podobny eksperyment przeprowadzono zakładając wizytę ludzi w restauracji, barze, klubie – pomieszczeniu zamkniętym średniej wielkości. I znów kilka scenariuszy:

15 osób i trzej kelnerzy (liczba odpowiadająca 50% „standardowej” pojemności pomieszczenia) są w niewentylowanym pomieszczeniu przez cztery godziny, nikt nie nosi masek. Jedna z nich jest chora – prawdopodobnie 14 osób się zarazi, cztery się uchronią

– tych samych 18 osób jest w niewentylowanym pomieszczeniu przez cztery godziny, ale w maseczkach – prawdopodobnie zarazi się osiem osób

– tych samych 18 osób skraca czas spotkania do dwóch godzin, pomieszczenie jest wentylowane i panuje w nim przeciąg, oczywiście wszyscy są w maseczkach – prawdopodobnie zarazi się jedna osoba

Te wyliczenia pokazują, że jest alternatywa dla lockdownu. Każda sytuacja, w której jedna osoba chora przekazuje wirusa tylko jednej nowej osobie, to sytuacja „remisowa” – wirus nie wygaśnie, ale i się nie rozprzestrzeni. A przecież są jeszcze inne czynniki zmniejszające ryzyko zakażenia, np. stałe ozonowanie pomieszczeń, stosowanie czegoś w rodzaju „stanowisk” z pleksi, izolujących poszczególnych ludzi od siebie. Powstają już nawet koncepty kino-restauracji z obsługą kelnerską – jest tam zapewniana możliwość izolowania ludzi od siebie i rozrywki premium, właśnie dzięki stanowiskom z pleksi.

zdjęcie tytułowe: Engin Akyurt/Unsplash

Subscribe
Powiadom o
109 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Marcin O.
11 dni temu

Tak na szybko – z hiszpanką walczyliśmy nie rok, ale wiek temu. A ospa wietrzna ma się zupełnie dobrze – za to udało nam się pokonać ospę właściwą.

Ppp
11 dni temu

W sumie wchodzi na to, że trzeba OTWORZYĆ OKNA! Ciesze się, bo wolę otwarte okna od klimatyzacji wielokrotnie mielącej powietrze w nie zawsze czystych filtrach.
Pozdrawiam.

ewka
11 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Panie Maćku w małych miasteczkach to samo, otwarcie okna w celu przewietrzenia pomieszczenia grozi zatruciem:/

Iwona
9 dni temu
Reply to  ewka

Dokładnie! Przeprowadziłam się z Warszawy do małego miasta pod stolicą i jest dramat.

AdamS
11 dni temu

Panie Macieju,
Artykuł ciekawy, ale niech Pan poprawi ten błąd dotyczący ospy. Pokonaliśmy ospę prawdziwą, a nie wietrzną. Poza tym całkiem skutecznie poradziliśmy sobie z polio (choroba Heinego-Medina) i trądem. W obu ostatnich przykładach są to sporadyczne przypadki zakażeń w skali świata.

Inteligentny
11 dni temu
Reply to  AdamS

Trąd to choroba bakteryjna. Bakteryjne łatwo wyplenić.

AdamS
11 dni temu
Reply to  Inteligentny

Zgodzę się, że z bakteryjnymi jest łatwiej. Niemniej przy narastającej antybiotykooporności zaczynamy mieć znowu problemy przykładowo z gruźlicą, więc nie jest to reguła.

Janina
6 dni temu
Reply to  AdamS

Oczywiście zgadzam się z Państwem, ale czy my już chcemy pokonać wszystkie wirusy, przecież tak jest świat zbudowany , że wirusy były są i będą i że każde życie się kiedyś kończy,,, teraz to mamy żyć wiecznie????

Lekmed
11 dni temu

Chciałbym doprecyzować. Nie wyeliminowano OSPY WIETRZNEJ tylko OSPĘ PRAWDZIWĄ.
Ospa wietrzna cały czas jest z nami, są na nią nawet szczepionki.
Pozdrawiam

Last edited 11 dni temu by Lekmed
Marcin
11 dni temu

Panie Macieju, w tekscie informacja, ze z pandemia Hiszpanki swiat walczyl rok temu. Pisze, bo od razu rzuca sie w oczy 😉 pozdrawiam

Marcin
11 dni temu

Panie Macieju, znowu ja. Jesli moge podrzucic jakis temst to skoro powoli otwueraja sie hotele ciekawe byloby porownanie cen w nich obecnie i przed pandemia. Sam jestem ciekaw o ile one wzrosna. Pozdrasiam serdecznie.

Wojtek
9 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Ale chyba nie w dużych miastach. Te cierpią i widać to po cenach. Przed pandemią więcej płaciłem w najmie krótkoterminowym niż teraz w hotelu ****
Pzdr

Jurek
11 dni temu

„Poprzednia wielka pandemia – grypy „Hiszpanki” pochłonęła 80 mln ofiar, ale z nią świat walczył rok temu, gdy ludzie byli znacznie mniej mobilni.” – chyba chodzi raczej o sto lat temu (wiek).

„Być może na stałe już trzeba będzie wprowadzić sposób pracy polegający na tym, że pracownicy wy” – tutaj brakuje dokończenia zdania.

„– tych samych 18 osób jest w niewentylowanym pomieszczeniu przez cztery godziny – prawdopodobnie zarazi się osiem osób” – tutaj raczej chodzi o osoby w maseczce (inaczej niczym się ten przykład nie różni od poprzedniego, a pokazano mniejszą liczbę zarażeń).

Ryszard
11 dni temu

Małe sprostowanie – jedynym wirusem w historii ludzkości, który został wybity do końca, jest ospa prawdziwa (czarna ospa). Ospa wietrzna to choroba wieku dziecięcego.

RobS
11 dni temu

Paniw Macieju, zaczynają być męczące te negatywne scenariusze i ciągłe straszenie ludzi. A może warto założyć tez alternatywny bieg zdarzeń, że jednak nie będzie tak źle? Że organizm ludzki przystosuje się na tyle, że bedziemy mogli zyć podobnie jak z grypą (z hiszpanką sobie proadziliśmy, a nie było całej machiny zdrowotno-politycznej). Przecież to nie pierwszy koronawirus z którym się ludzie stykajają. Organizm walczy z nimi od wieków więc jakieś szanse ma.

RobS
11 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Ale po co od razu tak nerwowo, przecież mój komentarz nie mówi o uśmiercaniu ludzi. W tej chwili mamy większy arsenał środków, więcej dośwadczenia, itp, itd. Możemy przez to przejść o wiele lepiej a przyszłość wcale nie musi być taka czarna jak ją się maluje. Szkoda, że inny punkt widzenia jest od razu atakowany bez głebszej analizy, Czy faktycznie żaden inny scenariusz nie jest możliwy? Czy faktycznie nie jest możliwe nabranie odporności przez organizm (również wspomaganej przez szczepionki), tak że nastepne zachorwania bedą lżejsze?

Zbigniew
11 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Ale przecież covid nie zabija więcej niż grypa sezonowa, no chyba że się liczy jak np w UK, gdzie każda umarła osoba jest ofiarą covida jeśli miała wynik dodatni testu PCR w przeciągu 4 tygodni.

Krzysztof M.
11 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Hiszpanka. Ludzie wyniszczeni głodem i stresem Wielkiej Wojny, medycyna na dobrym poziomie tylko w USA, inflacja ale porządna, edukacja taka sobie. To nie to samo co dziś. Oczywiście nie liczę Afryki i Azji. Zresztą na coś trzeba umrzeć, cyt. Fryderyka Wielkiego w mowie motywacyjnej do grenadierów: Kanalie zamierzacie żyć wiecznie!
Faktyczne straty spowodowane Covidem dużo niższe. W dobrym tonie jest nie umrzeć na raka, cukrzycę nie mówiąc o grypie- nie spotkałem w tym roku chorej osoby na to schorzenie, szlag, przepraszam covid ją trafił.

IGS
10 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Panie Macieju, a skąd ta pewność w kwestii skuteczności szczepionek? Poczekajmy kilka lat – czas zweryfikuje…. Zapoznał się Pan może z listą możliwych skutków ubocznych zawartych w ulotkach eksperymentu medycznego zwanego szczepionką na Covid-19? Według mojej najlepszej wiedzy (może mi Pan wierzyć, lub nie, ale zadałem sobie sporo trudu w poszukiwaniach), nie istnieje niezależna publikacja naukowa (nie sponsorowana bezpośrednio bądź pośrednio przez koncerny farmaceutyczne) potwierdzająca skuteczność szczepionek. Co więcej, ufundowano nagrodę (wysoką) dla badacza, który potwierdzi empirycznie wzmiankowaną zależność – nikt się po nią (nagrodę) nie zgłosił jak dotąd – altruizm środowisku lekarskim? Bozowska ? Proponuję, jeśli uzna Pan za… Czytaj więcej »

Lech
9 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Panie Macieju, proszę nie epatować tak tymi 80 milionami, bo z tego nic nie wynika. Zwrócę tylko uwagę, że wszyscy, którzy przeżyli epidemię hiszpanki już nie żyją. Już zostało tu wspomniane, że na coś trzeba umrzeć, i ktoś, kto nie jest w stanie wykrzesać w sobie tej odrobiny cynizmu niestety nie nadaje się do rządzenia państwem.

Adam S.
5 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Ile tysięcy dzieci codziennie umiera z głodu? Jakoś szat pan nie rozdziera.

Jakub
11 dni temu
Reply to  RobS

Organizm ludzki przystosuje się oczywiście, ale w sposób ewolucyjny, czyli umrą osobniki nieodporne. Czy o to chodziło?

Adam S.
5 dni temu
Reply to  RobS

Negatywne scenariusze są bardziej klikalne, a w dzisiejszych czasach rzetelne dziennikarstwo nie istnieje. To smutne.

Aleksandra
11 dni temu

Oj, chyba gorszy dzień…
„Poprzednia wielka pandemia – grypy „Hiszpanki” pochłonęła 80 mln ofiar, ale z nią świat walczył rok temu, gdy ludzie byli znacznie mniej mobilni” – dziwne, jakoś tej hiszpanki rok temu nie pamiętam 🙂
„Jedynym wirusem w historii ludzkości, który został wybity do końca, jest ospa wietrzna” – (:

A merytorycznie to się zgadzam, dobry artykuł. Też mi się wydaje, że nie ma co liczyć na powrót do starego świata tylko trzeba się dostosować. A wizja limitów osób w sklepach/knajpach wręcz mnie ekscytuje (ja tak przewlekle nie cierpię tłumów…)

Michal
11 dni temu

troszkę bałaganu w tekście, do poprawienia:

  1. Poprzednia wielka pandemia – grypy „Hiszpanki” pochłonęła 80 mln ofiar, ale z nią świat walczył rok temu, gdy ludzie byli znacznie mniej mobilni.” –> powiedziałbym że wiek temu a nie rok temu
  2. „Być może na stałe już trzeba będzie wprowadzić sposób pracy polegający na tym, że pracownicy wy ” –> zdanie urwane, nie wiadomo co dalej
Daga
11 dni temu

Chorobą wyeliminowaną poprzez szczepienia jest ospa prawdziwa nie wietrzna. Ospa wietrzna ma się dobrze – również dzięki szeroko zakrojonej akcji antyszczepów.

Inteligentny
11 dni temu

Mówiłem że COVID zostanie z nami na stałe. Nie da się go zwalczyć.
Przygłupy w rządach, media i covidianie powodują że marnujemy kolejny rok życia „walcząc” z wirusem. Nie poświęcajmy całej planety dla kilku milionów.
Od maja ludzie zaczną lać z góry na obostrzenia. Game over.

Pan Krzysztof
11 dni temu
Reply to  Inteligentny

Obawiam się, że nie mamy do czynienia z przygłupami w rządach. Skrzętnie wykorzystują okazję do uwłaszczenia udając w mediach walkę z wirusem. Scenariusz przejęć i bankructwa klasy średniej podobny do tego co robiła sanacja. Mamy do czynienia z transformacją społeczno gospodarczą. Będąc w centrum wydarzeń trudno społeczeństwu spojrzeć z perspektywy. Tym bardziej, że media to silne źródło oddziaływania.

Krzysztof M.
11 dni temu
Reply to  Inteligentny

Pisałem to samo w maju ub. roku w DGP i tu w komentarzach do bloga. Nie byłem popularny. Fakty są takie, że jak jest wojna muszą być ofiary. Najlepsi wodzowie poświęcali najsłabsze jednostki aby ratować gros armii np. odwrót Napoleona z Rosji. Demokracja poświęca wszystkich dla ratowania straconych. Tym gorzej dla demokracji i dla nas. Co prawda demokracja rysuje się jako okres przejściowy. Ludzie z natury potrzebują przywódców i arystokracji do naśladowania. Obecne elity to karykatury pop kultury.

Stan
11 dni temu

zadbaj o odpornosc, nic wiecej nie potrzeba

dram
11 dni temu

Wg. oficjalnych danych w 2020 na 90mln zarażonych zmarło 2mln. 2 na 90. To wyobraźmy sobie 90 osób ustawionych w rządku. Osoby w różnym wieku, także dzieci, jednak widać wyraźną przewagę osób w podeszłym wieku i z różnymi chorobami. Czy naprawdę będzie takim zaskoczeniem, że po roku z tych 90 osób 2 nie będą żyć? To jest normalna śmiertelność – policzcie sobie: nawet w zwykłej populacji przy średniej długości życia ~70lat w takiej grupie co rok jedna/dwie osoby MUSZĄ umrzeć i jedna/dwie urodzić, żeby grupa pozostała mniej więcej tak samo liczna i w takim samym rozkładzie wiekowym. A tu mamy… Czytaj więcej »

Leszek
5 dni temu
Reply to  dram

Niestety, kosztem młodych i biednych, bogaci i starzy myślą, że ratują swoje życia. I wciskają kit, że dbają o życie innych, zwłaszcza tych, którzy przez nich nie mają co do garnka włożyć.
Tak jakby „maseczki” itp. miały zabezpieczyć przed dotarciem infekcji do każdego. Mało możliwe

Anakonda
11 dni temu

Wszystkie ograniczenia od samego początku były poronione.
Ludzie nie zamierzają żyć „po nowemu” ale po staremu. Nie zamierzam marnować najlepszych lat swojego życia na siedzenie w maskach w restauracji i ciągłe dezynfekowanie łap. Nie zamierzam uczestniczyć w koncertach „online”. Nie zamierzam idąc do klubu poznawać kobiety czy pić z kolegami w maseczkach albo w „dystansie społecznym”.

Ogarnijcie się. Najwyżej umrę ja, Ty, moja rodzina, Twoja rodzina, sąsiad, sąsiadka. Trudno. Gdyby nie covid i tak mielibyśmy wojnę. Trzeba z tym po prostu żyć normalnie i ignorować. IGNOROWAĆ A NIE WPROWADZAĆ OBOSTRZENIA.

Ja mam dość i mówię STOP.

floridian
9 dni temu
Reply to  Anakonda

Elitom władzy nigdy nie śniło, że nawet w demokracji mogą wziąć społeczeństwo zupełnie bezkarnie za twarz tak tak kiedyś robili to dyktatorzy w rodzaju Stalina lub Hitlera. Covid dał im taką możliwość. Dlatego pod pozorem ratowania nas maluczkich tej absolutnej władzy nie odpuszczą wymyślając coraz to inne straszniejsze scenariusze covidu albo inne „zagrożenia.”

Dawid
4 dni temu
Reply to  Anakonda

TEŻ MAM DOSYĆ ale zaraz zostaniemy skrytykowani że jesteśmy EGOISTAMI bo nie nosimy KAGAŃCA/NIE ZACHOWUJE ODSTĘPU/NIE DEZYNFEKUJEMY bo niby nie dbamy o higienę .1.Kaganiec = NISZCZENIE RELACJI SPOŁECZNYCH 2.DYSTANS/DEZYNFEKCJA = NISZCZENIE RELACJI SPOŁECZNYCH Od 04.2020 roku Polacy zachowuję się jak Roboty/Niewolnicy zamiast normalnie żyć/pracować/funkcjonować

Dawid
3 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Pani Macku odpowiem:
1. Kaganiec to Niewolnictwo bo teraz jest PRZYMUS
2. Za brak kagańca MANDAT – POLICJA ŚCIGA jak bandytów
3. Wolność jest wtedy jak jest DOBROWOLNOŚĆ – czy to jest NORMALNE??
DYSTANS = NISZCZENIE WIĘZI SPOŁECZNYCH
Do 12.2019 musiał Pan stosować DYSTANS??

drrd
11 dni temu

Może nie będzie tak źle, gdy do głosu dojdą leki antywirusowe nowe (drogie) lub już sprawdzone (tanie) jak np. Chlorowodorek Amantadyny, który tak się piętnuje nie robiąc badań klinicznych!!! Jeśli oficjalnie potwierdzi się jego skuteczność Świat będzie uratowany i to dzięki Polakowi pulmonologowi z Przemyśla.

Leszek
5 dni temu
Reply to  drrd

No i witamina C. Najlepiej w dużych dawkach i dożylnie! Przy okazji woda utleniona na czczo!
Jak szaleć, to po co się ograniczać?
😉

Adam
11 dni temu

To może najpierw niech się Pan zdecyduje jaką wersję artykułu chce opublikować-z wieczora, z rana, sprzed tygodnia…. Redagowanie tekstu jest bardzo istotne, a skoro nie ma to dla Pana znaczenia, to może treść też nie. Niestety straszy Pan tekstem czytelników, nie przedstawia żadnych pozytywnych rozwiązań, tylko dystans, maseczka, dezynfekcja, a i ozonowanie. Rewelacja. A jak ludzkość poradziła sobie z grypą, która też jest wywoływana przez koronawirusa? Może po prostu odporność stadna i dość tego straszenia ludzi, łamania ich podstawowych praw. Jest Pan za bardzo przekonany i przekonuje do szczepionek. Przypadek?

Adam

Sosna
10 dni temu
Reply to  Adam

Grypa jest wywoływana przez ortomyksowirusy. To tak dla uściślenia.

Wojtek
9 dni temu
Reply to  Adam

A kto powiedział że dystans, maseczka, dezynfekcja i ozonowanie to nie są pozytywne rozwiązania ? Mniej tłoku i septyczniej.

Leszek
5 dni temu
Reply to  Wojtek

Wojtek, to może skafander kosmonauty kup?

Pan Krzysztof
11 dni temu

Wydawało się, że na porządnie przebadaną, bezpieczną szczepionkę poczekamy trzy lata, albo i pięć.

No bo tyle poczekamy. Obecnie mamy warunkowe dopuszczenie do obrotu wynalazków, których długoterminowe skutki nią są znane. Poprzednio też były zapewnienia o bezpieczeństwie szczepionki przeciwko świńskiej grypie, a wszelkie przejawy zdrowego rozsądku były pacyfikowane mianem „teorii spiskowych”, „antyszczepionkowstwa”. Szwecja dzisiaj buli odszkodowania za narkolepsję oraz inne NOPy.

Dariusz
11 dni temu

To jest po prostu smutne, więcej przerażające tak uprawiać nachalną propagandę. Opinie, które są tutaj przytaczane nie są poparte wiarygodnymi badaniami, są to wymysły propagandzistów i mają siać strach, panikę i pozbawić ludzi resztek wolności. Wstyd.

Dawid
4 dni temu
Reply to  Dariusz

O tym mówię od kwietnia 2020 roku.Pod płaszczykiem Pandemii Medialnej mamy III Wojnę Światową.Pan Maciej za każdym razem mnie WYŚMIEWAŁ JAK WSPOMINAŁEM ŻEBY ZAPOMNIAŁ O NORMALNOŚCI JAKA BYŁA do 12.2019 r + nazywał ludzi, którzy nie chcą nosić KAGAŃCA od EGOISTÓW + to nie długo minie + nie będę słuchać TEORII SPISKOWYCH.Przez TCHÓRZOSTWO / LENISTWO / WYGODĘ idziemy My Polacy na zagładę.99,99 % Polaków dało z siebie zrobić NIEWOLNIKÓW

Dawid
3 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Co z 0,01 %?? Odpowiem: 1.Wychodzą na ulicę 2.Wchodzą w konfrontacje z Policją jak CHCE WLEPIĆ NIELEGALNY MANDAT 3.Robią zakupy bez kagańca 4.Są w Polsce 5.Rozdają ulotki SZCZERZE: Garstka osób walczy o WOLNOŚĆ a reszta czeka ewentualnie słyszę (niech inni walczą) Panie Macku jak Polacy nie wyjdą na ULICĘ to obudzimy się w PAŃSTWIE TOTALITARNYM (GLOBALIŚCI CHCĄ WPROWADZIĆ NA CAŁYM ŚWIECIE na wzór CHIN). Wszystkie Partie Polityczne sprzedały Polskę i Polaków GLOBALISTOM (Cała Opozycja w tym bagnie siedzi) – SMUTNE ALE PRAWDZIWE. Coś słyszę, że planują zamknięcia znowu. (WPROWADZĄ TARCZE FINANSOWE) Jakie zdanie jest Pana na temat Tarcz Finansowych?? Niosą… Czytaj więcej »

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss top-search top-menu