18 listopada 2025

Trudniej kusić oprocentowaniem, więc banki promują cashback. Co mówi nam oferta 3×7% w jednym z największych banków? Ile da się wycisnąć?

Trudniej kusić oprocentowaniem, więc banki promują cashback. Co mówi nam oferta 3×7% w jednym z największych banków? Ile da się wycisnąć?

Stopy procentowe spadają, depozyty bankowe siłą rzeczy tracą na atrakcyjności, ale banki nie rezygnują z kuszenia wysokimi procentami. Tyle że teraz będą to oferty z bardzo silnym komponentem „cashbackowym”. Im niższe oprocentowanie oszczędności, tym bardziej cashback będzie wracał do łask. Przykładem takiego „kalibrowania” oferty po nowemu jest najnowsza propozycja BNP Paribas Bank Polska pod hasłem „3×7%”

Kilka razy w „Subiektywnie o Finansach” było już o strategii polskiego BNP Paribas, która polega na tym, żeby pozyskiwać nie tyle klientów zakładających rachunki z „przymusu” (bo np. jest to wymóg wysokiego oprocentowania depozytu), ile chcą klientów zaangażowanych. Stąd w warunkach najpopularniejszych promocji obowiązujących w BNP Paribas jest często wymóg… założenia rachunku w oddziale banku.

Zobacz również:

To na pozór bez sensu w XXI wieku, gdy bankowanie odbywa się zdalnie, ale być może w tym szaleństwie jest metoda. Pozyskuje się w ten sposób klientów, którzy mają relatywnie niedaleko do najbliższej placówki banku (co może mieć znaczenie dla ich poczucia bezpieczeństwa, a w konsekwencji dla lojalności), a po drugie w rozmowie z klientem uzyskuje się szansę na zaprezentowanie tej części oferty banku, która dla każdego z klientów jest najważniejsza.

Główną motywacją, by pofatygować się do oddziału i wziąć udział w takiej „analogowej” promocji, jest oczywiście wysokie oprocentowanie. Przynajmniej na jakiś czas i dla stosunkowo ograniczonej ilości pieniędzy. W ten sposób bank odcina „wyjadaczy wisienek”, czyli ludzi, którzy chętnie się zmęczą, by ulokować w dobrze płacącym banku np. 100 000 zł, ale nie zamierzają z nim bankować, ale jedynie spełnić warunki wysokiego oprocentowania dla tych pieniędzy.

W obecnie obowiązującej promocji 3×7% można zagwarantować sobie 7% odsetek na koncie lokacyjnym, ale tylko do 25 000 zł. W grę wchodzi więc 360 zł po opodatkowaniu przez trzy miesiące (promocyjne oprocentowanie obowiązuje do końca stycznia 2026 r.). A jeśli otworzymy dostępną tylko w bankowości mobilnej funkcję oszczędnościową GoDreams, to można dostać te 7% dodatkowo dla kolejnych 5 000 zł.

O GoDreams już w „Subiektywnie o Finansach” pisałem to ciekawa platforma, której celem jest motywowanie klienta do systematycznego gromadzenia oszczędności. Można sobie tam wyznaczyć cel oszczędzania, policzyć, jakie pieniądze i w jakich interwałach trzeba na ten cel odkładać oraz ładnie go „opakować”. Jest też element gry. W zależności od liczby zgromadzonych punktów w kosmicznej strzelance na oszczędności wędruje określona kwota (większa lub mniejsza). Jest też plan Turbo i plan Robin Hood.

Czytaj więcej o tym:

GoDreams

Jest to ciekawe i wciągające, myślę, że może zachęcić niejednego klienta do systematycznego i „bezbólowego” gromadzenia oszczędności. Zarówno 7% na Koncie Lokacyjnym (czyli oszczędnościowym), jak i na koncie GoDreams jest uwarunkowane spełnieniem dwóch warunków: wykonania czterech transakcji kartą do konta osobistego w miesiącu i zapewnienia 1000 zł wpływu na konto. No i obie te rzeczy są dostępne dla nowych klientów, a więc mają na celu „przeczesywać” lokalne rynki w celu pozyskiwania chętnych do przejścia do BNP Paribas ze swoimi domowymi rachunkami.

Ale w najnowszej edycji promocji jest też trzeci element – cashback. Myślę, że to będzie coraz częściej stosowany w bankach wabik. Trudno będzie klientom zapewnić wysokie oprocentowanie pieniędzy w warunkach spadających stóp procentowych, ale będzie można dać im coś innego – zwracać im część pieniędzy na zakupach. Tę metodę zamierza zastosować PKO BP w ramach kuszenia klientów Allegro, by założyli w nim konto (zintegrowane zresztą z kontem Allegro). I tę metodę wykorzystuje też BNP Paribas Bank Polska.

Trzecią „siódemką” w najnowszej promocji jest bowiem możliwość odzyskiwania aż 7% wartości zakupów wykonywanych kartą do konta. Żeby zakwalifikować się do tego cashbacku, trzeba jedynie otworzyć konto osobiste i oszczędnościowe. No i wykonać co najmniej jedną transakcję kartą do konta – żeby było od czego naliczyć cashback.

7% zwrotu brzmi fantastycznie, aczkolwiek, jak się domyślacie, tutaj też jest górne ograniczenie. Wynosi ono 50 zł miesięcznie, zaś cashback trwa przez sześć miesięcy. Jak łatwo policzyć, do wzięcia jest 300 zł, o ile w skali miesiąca wydamy kartą co najmniej 700 zł miesięcznie, co nie jest wartością zaporową.

Czytaj też o planach banków na najbliższe miesiące i lata:

rośnie popyt na kredyty hipoteczne

WIBOR kluczem

Sumując trzy elementy pakietu „3×7%”, dostajemy – chcąc zostać nowym klientem banku – jakieś 360 zł z wysokiego oprocentowania (licząc trzy miesiące promocji) na Koncie Lokacyjnym, dodatkowo niecałą „stówę” za wdrożenie systematycznego oszczędzania za pomocą aplikacji mobilnej GoDreams oraz 300 zł za zakupy kartą w ramach cashbacku.

Żeby to wszystko zgarnąć, trzeba stać się względnie aktywnym klientem „w okresie próbnym”, czyli korzystać z najpopularniejszych funkcji banku (konto osobiste, karta debetowa, konto oszczędnościowe, wpływy na konto). „3×7%” brzmi świetnie w reklamie i chociaż oferta ma limity, to pozwala nieźle zarobić na testowaniu funkcji banku przez pewien czas. Albo się ten bank – wraz z placówką w pobliżu i poczuciem bezpieczeństwa z tym związanym – komuś spodoba, albo nie, ale przynajmniej można skorzystać przez tych kilka miesięcy z bonusów.

Wszystkie banki płacą nowym klientom. Rzecz w tym, by wkładając im do kieszeni pieniądze, dać sobie szansę na to, by klient skorzystał nie tylko z jednej, promocyjnej usługi, ale przetestował bank „po całości”. Wydaje mi się, że z tego punktu widzenia pomysł BNP Paribas – na pierwszy rzut oka dość trudny do ogarnięcia – nie jest zły. Zwłaszcza że do tego wszystkiego jest włączony limit: oferta „3×7%” dotyczy tylko pierwszych 10 000 klientów, którzy się zgłoszą.

Czytaj więcej o nowych pomysłach BNP Paribas Bank Polska:

karta bankowa ze zniżką na zakup karmy

jaką kartę kredytową zabrać na wakacje

————————-

ZOBACZ CIEKAWE ROZMOWY:

——————-

POSŁUCHAJ PODCASTÓW:

——————————-

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTERY

>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.

>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.

——————————

zdjęcie tytułowe: BNP Paribas Bank Polska

Subscribe
Powiadom o
24 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Krzysztof
5 miesięcy temu

Bank BNP Paribas nic nie daje stałym klientem tyle w temacie

Skipper
5 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Ponieważ inni ogłaszają, że chcą mieć więcej klientów, przy coraz mniejszej liczbie ludności byłoby dobrze, żeby BNP zaplanował, że klientów odda. 😉

Paweł Jarczyk
5 miesięcy temu

Hmm tak myślę. Czas to pieniądz. Wizyta w banku, pamiętanie o tym co trzeba zrobić etc i to zrobienie to też czas. Czas w którym można robić nawet i więcej

Jacek
5 miesięcy temu

Miałem w swoim życiu rachunki i depozyty chyba w około 25 bankach i innych instytucjach (wielu już nie ma wskutek przejęć). I podstawowym zarzutem jaki mam do banków to jest całkowite posiadanie w 4 literach stałych Klientów. Ale działa to też w drugą stronę. Otwieram konto, korzystam z promocji, a gdy po zakończeniu nie mają nic ciekawego do zaproponowania zamykam i przenoszę się do kolejnego. A po pewnym czasie wracam, bo definicja nowego klienta już mnie obejmuje. Mam jedno konto od zawsze do płacenia, zleceń stałych, dla pracodawcy itp (oczywiście darmowe) i posiadania karty kredytowej, ale traktuję je jedynie jako… Czytaj więcej »

Gregory
5 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Pan Redaktor za 10 lat: Wciąż czekam…

Jacek
5 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Stałego klienta zauważa MF – proszę zwrócić uwagę na dyskonto przy rolowaniu OS.

Kupiec
5 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

No i bank zauważy, obniży marzę o np. 3,5% żeby dać 4% na koncie oszczędnościowym stałemu klientowi i co się stanie?
1. Stali klienci z innych banków nie przejdą do tego banku, bo jakby ich interesowało oprocentowanie to już dawno by byli w innym banku.
2. Łowcy okazji nie przejdą bo oni pójdą do banku który daje 5,5% na nowe srodki.
W efekcie bank płaciłby więcej za to samo. Szlachetny gest niewatpliwie, ale biznesowo pozbawiony sensu.

Jacek
5 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Haha, ale czasami trafia wisienka na torcie. Od ponad 1.25 roku trzymam jeden rachunek, bo daje zwrot za zakupy kartą (ostatnio wznowienie 4% do 900 rocznie). Tylko trzeba mieć rękę na pulsie 🙂

Stef
5 miesięcy temu

Pytanie do klientów BNP co was skłoniło że jesteście w tym banku a nie odchodzicie do konkurencji?

RafałX
5 miesięcy temu

Oferta dla masochistów 🙂
Zdecydowa nie szybciej J wygodniej jest w takiejnsytuacj dać na obligacje.

Max
5 miesięcy temu

Kiedyś banki były dla dorosłych, a klocki lego dla dzieci. Teraz lego jest dla dorosłych, a banki? Są konta dla dzieci, są konta dla dużych dzieci. To jest jakaś masakra. Czy ktoś kiedyś policzył, ile te częste zmiany konta w poszukiwaniu lepszego oprocentowania nas kosztują? Ile kosztuje robienie pierdyliarda niepotrzebnych transakcji kartą w miesiącu, żeby spełnić warunki promocji? Ile kosztuje przelewanie w kółko tych samych pieniędzy między bankami, żeby załapać się na promocyjne oprocentowanie na dwa miesiące? Ile to energii, ludzkiego czasu itp. Ten system robi się coraz śmieszniejszy. Nie mam oczywiście pretensji do banków, bo one tańczą, jak im… Czytaj więcej »

Klawisz_pacja
5 miesięcy temu
Reply to  Max

1. „Ile kosztuje robienie pierdyliarda niepotrzebnych transakcji kartą w miesiącu, żeby spełnić warunki promocji?” A dlaczego robisz niepotrzebne transakcje kartą? Warto zwiększyć poziom inteligencji. Pieczywo rano, obiad w pracy, zakupy od czasu do czasu i od ręki masz 50-70 płatności kartą które wykonuje niezależnie od tego czy akurat jest jakaś promocja czy nie, a tu trzeba 15 płatności w kwartale zazwyczaj wykonać. Dzięki Ci mamo, że jestem inteligentny i nie wywalam się ma czymś tak prostym jak kilka płatności kartą w miesiącu gdy Max wykonuje niepotrzebne transakcje kartą:) 2. „Ile kosztuje przelewanie w kółko tych samych pieniędzy między bankami, żeby… Czytaj więcej »

Last edited 5 miesięcy temu by Klawisz_pacja
Póki co
4 miesięcy temu
Reply to  Max

W sumie ciekawe spostrzeżenie. Ciekawe jak banki raportują ten niepotrzebnie przez nich wygenerowany ślad węglowy…

Robroy
3 miesięcy temu

Miałem konto w tym banku. Założyłem je tylko po to by skorzystać z promocji (innej). I o ile założenie poszło gładko (bo przez internet i wizytę kuriera) to już jego likwidacja wymagała ode mnie osobistej wizyty w oddziale (70 km w jedną stronę, musiałem specjalnie brać dzień wolny w pracy). Nigdy więcej BNP.

Robroy
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Jakieś 5 lat temu. Nie podobał im się mój podpis na wypowiedzeniu umowy rachunku i musiałem do oddziału.

Last edited 3 miesięcy temu by Robroy

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu