14 stycznia 2024

Choć trudno to zauważyć na pierwszy rzut oka, chyba nastał wreszcie „autocud”. Ceny aut zaczęły spadać i niewykluczone, że… tak im przez chwilę zostanie

Choć trudno to zauważyć na pierwszy rzut oka, chyba nastał wreszcie „autocud”. Ceny aut zaczęły spadać i niewykluczone, że… tak im przez chwilę zostanie

Ceny samochodów w górę, ale… w dół. Chyba doczekaliśmy się wreszcie spadku (przynajmniej w wartościach realnych) cen samochodów, zarówno nowych, jak i używanych. To, co niestety nie wydarzyło się na rynku nieruchomości (gdzie programy tanich kredytów wciąż stymulowały popyt), wygenerował rynek samochodów, na którym wzrosła liczba aut na sprzedaż, ale kupujący nie chcieli (lub nie byli w stanie) płacić więcej. Niektórzy analitycy uważają, że „płaskość” cen może jeszcze chwilę potrwać

Samochody to być może jeszcze bardziej trudny do uśredniania rynek niż nieruchomości, ale mimo wszystko są firmy, które próbują wyciskać jakieś agregaty. W Polsce na rynku samochodów używanych własny indeks cenowy wystawia pośrednik AAA Auto, który kilka dni temu podał najnowsze cyferki podsumowujące cały 2023 r.

Zobacz również:

Pamiętacie, jak latem zapowiadałem, że końcówka 2023 r. i początek 2024 r. będą dobrą okazją do zakupu samochodów? Rynek był wtedy po wzroście cen o jakieś 30% w ciągu dwóch lat – za 12-letnie auto z przebiegiem 180 000 km płaciło się jeszcze na początku 2021 r. mniej więcej 22 000 zł, zaś w połowie 2023 r. już 31 200 zł – sprzedający testowali zaś granice bólu kupujących lub wymieniających auta. Ceny samochodów przypominały bańkę spekulacyjną.

Swoje jednak zrobił trudniejszy dostęp do kredytu (koszt pięcioletniego kredytu na przeciętny używany samochód to minimum 3000 zł w odsetkach rocznie, gdy trzy lata temu koszt podobnego kredytu wynosił 1000 zł rocznie), zwiększyła się też dostępność nowych samochodów, które mogły odciągnąć część nabywców z rynku wtórnego. A spadek siły nabywczej wielu potencjalnych kupujących też zrobił swoje. Do zakupu samochodów – jak do mieszkań – nikt nie dopłacał.

Ceny samochodów nominalnie w górę, ale realnie w dół

Efekt jest taki, że w całym 2023 r. co prawda liczba transakcji używanymi samochodami wzrosła – oferowano na sprzedaż 2 036 602 auta, o prawie 300 000 więcej niż w poprzednim roku – ale mediana cen pod koniec 2023 r. wynosiła 32 900 zł. To więcej niż rok wcześniej (30 700 zł), ale po pierwsze wzrost wynosi 7% i nie jest wyższy od inflacji, a po drugie – spadł średni wiek handlowanego auta.

„W 2023 r. rynek samochodów używanych charakteryzował się dużym napływem aut młodych, w wieku od czterech do sześciu lat. O ile w 2022 r. sprzedający oferowali nieco ponad 79 000 aut czteroletnich, to w 2023 r. samochodów w wieku czterech lat oferowano już ponad 104 000″

– pisze AAA Auto. Mediana wieku handlowanego auta spadła więc z 13,5 roku do 12,7 roku, czyli o jakieś 5%, w zasadzie wyrównując wzrost ceny. Biorąc to wszystko pod uwagę, można powiedzieć, że realnie (po uwzględnieniu inflacji i średniej wartości kupowanej „blachy”) używane samochody nieco potaniały.

Wygląda więc na to, że popyt wzrósł – z danych CEPiK wynika, że do końca listopada zarejestrowanych zostało niemal 2,6 mln samochodów osobowych, o 13% więcej niż rok wcześniej – ale podaż wzrosła w równie dużym stopniu.

———————–

CHCESZ ZAPLANOWAĆ ZAMOŻNOŚĆ? PRZECZYTAJ KONIECZNIE! Myślisz, że nie masz szans na żywot rentiera? Że masz za mało oszczędności? Że za mało zarabiasz? Że nie umiał(a)byś dobrze ulokować pieniędzy, gdybyś je miał(a)? W tym e-booku pokazuję, że przy odrobinie konsekwencji, pomyślunku i, posiadając dobry plan, niemal każdy może zostać rentierem. Jak bezboleśnie oszczędzać, prosto inwestować i jak już teraz zaplanować swoje rentierstwo – o tym jest ten e-book. Praktyczne rady i wskazówki. Zapraszam do przeczytania – to prosty plan dla Twojej niezależności finansowej.

———————–

Co dalej? Prawdopodobnie potanieje nieco kredyt, a siła nabywcza konsumentów wzrośnie, co mogłoby sugerować wzrost popytu, a więc i cen. Ale Marek Knitter, szef firmy Carsmile (pośrednika w sprzedaży i wynajmie samochodów), spodziewa się w opublikowanym niedawno komunikacie, że jednocześnie ze wzrostem popytu na rynku „używek” nastąpi też wzrost zakupów nowych aut (bo dealerzy mają duże zapasy, muszą się ich pozbyć, a więc będą proponować spore rabaty).

A to będzie oznaczało, że nabywcy nowych samochodów będą sprzedawali dotychczasowe, „pompując” podaż na rynku wtórnym. Czyli znów może być dużo transakcji, ale niewykluczone, że przy średnich cenach niedużo wyższych niż dziś – realnie może nawet niższych, biorąc pod uwagę inflację.

„Warto też zauważyć, że młode wiekiem auta używane, kupione w ostatnich 2-3 latach, a więc po wysokich cenach, będą mieć na rynku silną konkurencję ze strony samochodów nowych, a więc bez przebiegu, często w nowej lub odświeżonej stylistyce, oferowanych z dużym rabatem”

– dodaje Marek Knitter i jeśli ma rację, to zapowiada to dobre czasy dla posiadaczy umiarkowanie wysokich budżetów na używane auta. Bo będzie można kupić auto używane kilku- (a nie kilkunastoletnie, jak mówi średnia rynkowa) z poważnym rabatem. Dobre oferty na auta kilkuletnie w pewnym stopniu mogą „przelać się” na cały rynek samochodów używanych, obniżając nieco średnie ceny.

No chyba że zacznie się źle dziać na świecie, łańcuchy dostaw się poprzerywają i znów spadnie podaż nowych samochodów. Albo jeśli polska gospodarka znów zacznie mieć kłopoty z inflacją, co pewnie skończyłoby się spadkiem wartości złotego i dużymi podwyżkami cen nowych samochodów (wycenianych z reguły w euro). Wówczas popyt na nie by spadł, co zachwiałoby rynkiem aut używanych.

Nowa auta: warto się targować

Nowe auta są koszmarnie drogie. Z cyferek, które zbiera i podaje Instytut Badania Rynku Motoryzacyjnego Samar, wynika średnia cena nowego samochodu na poziomie 180 000 zł. To oznacza, że nowe auto jest przeciętnie o 11% droższe niż przed rokiem. Ale to dane cennikowe, z katalogów. Z kolei według danych Carsmile średnia korzyść, jaką może obecnie uzyskać klient przy zakupie nowego auta w ramach wyprzedaży rocznika, wynosi 15%.

Carsmile bierze pod uwagę takie elementy jak obniżka ceny, dodatkowe wyposażenie gratis, zniżka w ubezpieczeniu OC oraz AC oraz obniżka oprocentowania kredytu lub dopłata do kredytu. W niektórych przypadkach podobno da się wytargować nawet 25% zniżki. Silny złoty daje dealerom dodatkowe „powietrze” do obniżek. A motywacją jest konieczność zrobienia miejsca na placu.

Jeśli średni wzrost cen wynosi 11%, zaś średnia korzyść dla kupującego w ramach różnego rodzaju rabatów to 15%, mamy nominalny spadek cen o kilka procent – co prawda nie ofertowy, ale w wartości realnych transakcji. I zapewne nie przez cały czas, ale w ramach okresowych promocji. Albo dostępny dla osób, które mają talenty negocjacyjne. Wiedzcie, że w tym roku (przynajmniej dopóki będzie silny złoty) będzie można ostro ponegocjować, kupując auto z poprzedniego rocznika.

Przy tej okazji pojawia się kluczowe pytanie – czy brać udział w wyprzedaży rocznika na jej początku czy na końcu, gdy jest szansa, że cena będzie najbardziej atrakcyjna, ale wybór już mały? Znajomy dealer samochodowy, z którym niedawno rozmawiałem, mówił mi, że w tym roku to… na dwoje babka wróżyła.

Jeśli pierwsza część wyprzedaży pójdzie dobrze, to – widząc ogólnie poprawiający się popyt – dealerzy się utwardzą i nie będzie szans na superoferty pod koniec wyprzedaży. Raczej będą trzymać wyższe ceny. Chyba że określonej marce lub dealerowi pierwsza część wyprzedaży pójdzie źle – wówczas jeszcze w lutym będzie można złapać superokazje.

Prawdopodobnie bardziej możliwy w tym roku jest pierwszy scenariusz, ale sytuacja jest wyjątkowo niestabilna. Nie wiadomo, co będzie z inflacją, i nie wiadomo, jak będą zachowywali się kupujący. Co będą kupowali, jak będą oceniali najbliższą przyszłość (im mniej optymistycznie, tym gorzej dla przebiegu wyprzedaży). Cztery rzeczy, o których warto pamiętać, kupując auto na wyprzedaży, są w tym tekście (stary, ale rady aktualne nawet dziś). Jeśli macie swoje przemyślenia – wrzucajcie w komentarzach.

Marek Knitter wspomina też o innym ciekawym trendzie – mianowicie podobno wraca popyt na nowe samochody ze średniej półki cenowej. Bo w 2023 r. rosła głównie sprzedaż aut najtańszych oraz najdroższych. Według danych Samaru co czwarte auto rejestrowane w Polsce jest z segmentu premium, czyli drogiego. Teraz poprawiająca się sytuacja gospodarcza powoduje, że ruszy sprzedaż aut w segmencie średnim – ani luksusowych, ani tanich. Czyli pewnie takich za 150 000 zł.

Chcecie zobaczyć „prawdziwy” spadek cen aut? Jedźcie do USA

A jak chcecie zobaczyć naprawdę spadające ceny samochodów, to pojedźcie do USA. Tam ceny detaliczne samochodów używanych do tej pory spadły o… 36% tego, co wcześniej zyskały na wartości. Tak podaje indeks wartości pojazdów używanych Manheim. To największy samochodowy „dom aukcyjny” w USA, sprzedaje rocznie 5 mln samochodów.

Ceny samochodów używanych w USA
Ceny samochodów używanych w USA

Od szczytu w maju 2022 r. średnia cena i jednocześnie wartość indeksu spadła o 21% do 18 110 dolarów za samochód. Podczas szalonego wzrostu cen od lutego 2020 r. do maja 2022 r. indeks wzrósł o 63%, do poziomu 22 902 dolarów. Podczas dotychczasowego spadku zanihilował jedną trzecią hossy z ostatnich trzech lat.

Osoby, które kupowały samochody w 2021 i 2022 r., czyli wtedy, gdy ceny wspięły się najwyżej, jeżdżą teraz pojazdami, których wartość spadła najbardziej w historii – nie licząc „normalnej” amortyzacji. U nas w porównaniu z USA rynek jest spokojny jak jezioro, ale pewnie też znajdzie się parę osób, które kupiły samochód „za drogo” i traci on na wartości bardziej, niż wynikałoby to z amortyzacji i inflacji.

Czytaj też: Używane samochody są coraz droższe. Jak dobić targu, aby zarówno kupujący, jak i sprzedający byli bezpieczni? Trzy sposoby, jak bezpiecznie zapłacić za samochód

————

GDZIE DOSTANIESZ NAJLEPSZY PROCENT? 

Obawiasz się inflacji? Zastanawiasz się, co zrobić z pieniędzmi? Sprawdź „Okazjomat Samcikowy” – to aktualizowane na bieżąco rankingi lokat, kont oszczędnościowych, a także kont osobistych, rachunków firmowych i kart kredytowych. Wszystkie tabele znajdziesz w zakładce „Rankingi” na stronie głównej www.subiektywnieofinansach.pl.

>>> NAJLEPSZE DEPOZYTY TERMINOWE

>>> NAJLEPSZE KONTA OSZCZĘDNOŚCIOWE

>>> NAJLEPSZE KONTA OSOBISTE

————

ZOBACZ NASZ NAJNOWSZY WIDEOFELIETON

Zdjęcie tytułowe: Maciej Bednarek

Subscribe
Powiadom o
35 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Krzysiek
1 miesiąc temu

Ciekawe czy importerzy będą na tyle odważni, żeby oficjalnie obniżyć ceny w cennikach. Na razie tylko Tesla „potrafi w obniżki”. A cała reszta? Oprócz czynników wskazanych w artykule jest jest jeszcze jeden – presja cenową chińskich producentów. Te samochody już się u nas sprzedają. Niewielkiego spalinowego crossovera z dobrym
Wyposażeniem kupimy za 100 tys PLN. Co oferuje stara motoryzacja za taką cenę? To będzie ciekawy rok.

James
1 miesiąc temu

Ciekawe jak rynek zareaguje na wjazd do Polski o ile dobrze pamiętam pięciu marek z Chin. Ceny za dobrze wyposażone pojazdy mają oscylować w granicy 80k. Dla kogoś kto dojeżdża tylko codziennie do pracy a dłuższy wyjazd to biedronka żeby przepłacić za zakupy, taki samochód może być dobrą opcją. Według mnie lepszą niż to co mamy obecnie na rynku w segmencie nowych aut w tej półce cenowej. Oczywiście ktoś powie brak części etc. ale z drugiej strony co mnie to obchodzi skoro serwis daje auto zastępcze.

Redrum
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Zaraz czterdziestoletnie singielki bez mieszkania będą lamentować, że strach samochód kupować i wynajęty rower jest lepszy.

Sylwek
1 miesiąc temu
Reply to  James

Tylko nie wiadomo, czy: a) te chińskie pojazdy będą dostępne w leasingu, b) jaka będzie ich wartość na rynku wtórnym. Patrząc na wiele urządzeń chińskich, które po kilku latach przestają się nadawać do użytku (nie tylko smartfony, ale też routery, czy AP – i to z tych wyższych półek na poziomie Cisco), mam wątpliwości, czy te produkty zdobędą jakiś przyczółek na rynku wtórnym, a jeśli popytu na rynku wtórnym nie będzie, to leasing, po początkowym przyjęciu, po prostu ominie te marki, co jeszcze zmniejszy ewentualny rynek wtórny. Jakkolwiek jednak by się nie stało, to jest to kwestia co najmniej dekady,… Czytaj więcej »

James
1 miesiąc temu
Reply to  Sylwek

Skoro w leasingu są maszyny z Chin które pracują w polskich fabrykach to nie widzę przesłanek żeby firma leasingowa miała rezygnować z finansowania chińskich samochodów. Zresztą jak duże firmy nie będą chciały brać na podkład takiego ryzyka to znajdą się mniejsze które poradzą sobie w tym segmencie.

TomR
1 miesiąc temu

Podczas wprowadzania koncepcji patentów do prawa umowa społeczna była taka, że na wynalazek jest 20 lat monopolu, a potem jest on dostępny do publicznego użytku. Teraz tą umowę złamano wykorzystując legislację, tzn. w momencie kiedy kończą się patenty to zaraz pojawiają się nowe normy czy to ekologiczne, czy bezpieczeństwa, które uniemożliwiają produkcję i sprzedaż samochodów, na które skończyły się patenty (=tanich) i wymuszają korzystanie z opatentowanych (drogich). W wyniku tego ceny za nowy samochód są rzędu 150 tysięcy… W krajach gdzie jest legalna możliwość produkowania nowych samochodów w starych technologiach ceny nowych samochodów są niższe, np. w Iranie taki model… Czytaj więcej »

Wojciech
1 miesiąc temu
Reply to  TomR

Niektórzy nawet woleliby kupić samochód z „pancernym” silnikiem wolnossącym, bez ekranów dotykowych, z klasycznym wskazówkowym obrotomierzem, itp.

dzis
1 miesiąc temu

Pamiętam ten Pana artykuł, też tam komentowałem coś zdaje się. Gratulacje. Strzał w 10. Chyba, że info spod kamienia 🙂 Czasem tam zerkałem (AAA) i wiem, że u nich dłuuugo auta 'garują’. Na platformach innych też ponawiane ogłoszenia. Marazm zapanował na poziomie klasy średniej. Tak się zastanawiam czy czasem 'im’ się nie udało skutecznie odchudzić klasy średniej, co było celem tych…wiadomo. No bo podobno na jakieś 30% się oddłużono dzięki ostatnim majstersztykom na rynkach. Bo o tej porze roku raczej handel lekko kuleje. Reasumując, to dobra informacja – spadek cen. Podobnie jak o inflacji. Tylko ciekawe na ile to wszystko… Czytaj więcej »

Tomek
1 miesiąc temu

Ale tak po prostu musiało się stać. Samochód to nie jest taki towar jak mieszkanie. Tutaj możemy sobie pozwolić na kupno po prostu czegoś tańszego, niższej klasy, z większym przebiegiem – mamy do wyboru pojazdy w zasadzie na każdą kieszeń. Kiedy ceny poszybowały do poziomów absurdalnych to ludzie po prostu wstrzymali się z zakupem, przejeździli rok-dwa swoim obecnym autem i przeczekali sytuację. Auta zmieniali tylko ci, którzy musieli. Jak zaczęły zalegać na placach, to ceny musiały spaść i to zarówno nowych jak i używanych. Szkoda, że z rynkiem nieruchomości tak nie jest, gdzie dostęp do kredytu i brak tańszych alternatyw… Czytaj więcej »

Mareo
1 miesiąc temu

Dlatego uważam, że warto sprawdzić samochód przed zakupem. Jak wybierałem swój to załatwiłem sobie eksperta z autotesto, który pomógł mi w dokonaniu oględzin, lepiej mieć pewność co się bierze.

Jacek
1 miesiąc temu
Reply to  Mareo

Z chińskich samochodów jeszcze się śmiejemy – do czasu… Tak czy owak, opanują one Europę. Pamiętacie pierwsze samochody koreańskie, jakie do nas docierały, jeszcze takie proste, siermiężne, ale już od początku bezkonkurencyjne cenowo (Daewoo Lanos). I co – nie były one takie złe; mnóstwo Lanosów jeździ do dnia dzisiejszego. Chiński przemysł potrafi wszystko – od ciupag i innych pamiątek sprzedawanych w Zakopanem, do wszelakiej elektroniki. Pamietajmy, że jest to trzeci kraj na swiecie, który wysłał człowieka w kosmos. Żona w Norwegii widziała w sklepach chińską konfekcję bardzo wysokiej jakości. Jak teraz śledzę platformę Temu, ogarnia mnie podziw pomieszany ze zgrozą:… Czytaj więcej »

Adzik
1 miesiąc temu
Reply to  Jacek

dodam i przypomnę młodszym, że przed koreańskimi tak traktowano japońskie (sic)

Uxx
1 miesiąc temu
Reply to  Jacek

Akurat lansosy to mogą jeździć tak długo bo ich klientem był ktoś kto musiał naprawiać bo na nic więcej nie było go stać. A jak ktoś kupi lepsze auto to będzie go stać na wymianę za parę lat.

MJster
1 miesiąc temu

Gdzie najlepiej kupić usługę sprawdzania auta przed zakupem?

romek
13 dni temu
Reply to  MJster

polecam autotesto

dejw
1 dzień temu
Reply to  MJster

zdecydowanie autotesto. pakiet gold dodatkowo daje wyniki diagnostyki komputerowej a to mega ważne

mictep
23 godzin temu
Reply to  dejw

Dzięki właśnie to sprawdziłem. Fajnie, że mogą dojechać na terenie całego kraju na oględziny bo akurat mam pewne autko upatrzone ale na drugim końcu Polski

Marcin
1 miesiąc temu

Nie jestem wielkim ekspertem w tej dziedzinie, ale z tego co wiem to w Stanach nie ma czegoś takiego jak cena katalogowa- dealerzy sprzedawali samochody po cenach dużo wyższych niż nominalna cena jaką określał dany producent – korzystali w pandemii z małej podaży a dość dużego popytu na samochodu. Z tego co wiem to producentów bardzo mocno na tamtym rynku to irytowało.
No i teraz może to być wytłumaczenie tak wysokich spadków cen samochodów na tamtym rynku – sytuacja wróciła do normy, to i ceny spadły ????

jsc
26 dni temu
Reply to  Marcin

(…)dość dużego popytu na samochodu(…)
Tylko skąd on miał się brać? Prowincja już jest nasycona samochodami w poziomie dla Europejczyka niewyobrażalnym, a w metropoliach z komunikacji uciekinierzy nie mają, gdzie sie wcisnąć.

jsc
26 dni temu
Reply to  Marcin

(…)dość dużego popytu na samochodu(…)
Tylko skąd on miał się brać? Prowincja już jest nasycona samochodami w poziomie dla Europejczyka niewyobrażalnym, a w metropoliach uciekinierzy z zbiorkomu nie mają, gdzie sie wcisnąć.

Tomek
1 miesiąc temu

Jako ciekawostkę.
W listopadzie.
Sprzedałem do aaa auto toyote którą kupiłem w 2017(roczny) za 62tys. A oni wystawili za 60tys. :).
I poszedł w tydzień.

Last edited 1 miesiąc temu by Tomek
jsc
26 dni temu

Ten wykres Manhein jest dość dziwny. W czasie pandemii jest wielki strzał, a po lekarstwie zaaplikowanym przez Putina zaczęła się zwałka… Analiza fundamentalna nie jest w stanie tego nijak wyjaśnić. Zjazd w okresie wojny można wyjaśnić tylko i wyłącznie recesją, której z kolei nie widzi makroekonomia.

Jakbyście na to nie patrzyli to dostajecie absurdy przekreślające dogmat o wartości wewnętrznej.

jsc
26 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Tylko, gdzie ta logika? Amerykański rynek samochodowych jest nasycony w stopniu trudnym do wyobrażenia, a ulice metropolii są tak zapchane, że uciekinierzy z zbiorkomu nie mają jak zmieścić. A po wybuchu wojny to nawet FED musiał przyznać, że jest bezradny wobec siły amerykańskiego konsumenta, a to mobilność indywidualną powinno wręcz rozwijać zwłaszcza w powszechnej świadomości tego, że wirus tylko się przyczaił.

Last edited 26 dni temu by jsc
jsc
26 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Tylko, że ostatnio FED ma inne poglądy na ten temat.

Garnisz
8 dni temu

Wedlug mnie najlepiej sprawdzić auto przed zakupem z jakąś firmą, ja tak zrobiłęm w zeszłym roku z autotesto i zdecydowanie było warto, było to auto używane, ale jednak warto mieć 100% pewności o dobrym zakupie

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu