Banki szukają sposobów na to, by ograniczyć złodziejskie transakcje, przez które Polacy tracą już setki milionów złotych rocznie. Będą więc częściej blokować płatności i przelewy. Motywacja przyszła z Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz z europejskiego trybunału TSUE, które zmusiły bankowców do natychmiastowego zwracania klientom pieniędzy z każdej zareklamowanej transakcji. Bank PKO BP wprowadził właśnie dodatkową możliwość odblokowania przez klienta „zawieszonej” transakcji, którą bank uznał za podejrzaną. Czy to zapowiedź, że takich „zawieszanych” transakcji będzie więcej?
Kilka dni temu zapowiadałem w „Subiektywnie o Finansach” nową rzeczywistość, czyli częstsze blokowanie przez bankowców naszych transakcji – czy to płatności kartowych, czy przelewów. Banki będą to robiły nie ze złośliwości, lecz z konieczności. Zmieniły się bowiem zasady gry dotyczące złodziejskich transakcji. Do niedawna jeśli klientowi zniknęły z konta pieniądze, to zgłaszał do banku reklamację. A pieniądze mógł odzyskać dopiero po jej ewentualnym uwzględnieniu, co zdarzało się rzadko.
- Zatrzęsienie firm, które ułatwiają inwestowanie oszczędności. Której powierzyć pieniądze? Jak zmierzyć wiarygodność brokera? Check-lista! [POWERED BY SAXO BANK]
- Kupić, wynająć, wyleasingować? Samochód coraz częściej jest usługą, a nie własnością. „Klient chce płacić ratę i mieć święty spokój” [POWERED BY BNP PARIBAS]
- ZUS nie wystarczy: trzeba zacząć inwestować, ale… Pięć błędów początkującego inwestora. Jak się przed nimi bronić? Rady po 30 latach doświadczeń [POWERED BY UNICREDIT]
Dziś jest już inaczej: jeśli klient zgłosi transakcję, która jego zdaniem została zrobiona przez złodzieja, to bank ma obowiązek zwrócić mu pieniądze najpóźniej następnego dnia, a dopiero potem może prowadzić „śledztwo”. Jeśli bank uzna, że klient dopuścił się tak rażących zaniedbań, że odpowiada za kradzież pieniędzy z jego konta, może zażądać od klienta zwrotu pieniędzy. A jeśli klient się na to nie zgadza – sprawa trafia do sądu.
Czyli to nie klient pozywa bank, żeby odzyskać skradzione pieniądze (jeśli uzna, że bank mógł zapobiec kradzieży), lecz bank musi pozwać klienta (jeśli uzna, że klient był niedbały). To oznacza, że banki muszą zacząć wspólnie z klientami pilnować ich pieniędzy na kontach, bo każda udana transakcja złodzieja oznacza dla banków koszty (zwrócenie pieniędzy klientowi i ewentualny koszt procesu z nim). Sposób na to: blokować transakcje przy najmniejszym nawet podejrzeniu, że „coś jest nie tak”.
CZYTAJ TEŻ:
Banki będą częściej blokować transakcje. Ale nie chcą nas wkurzać
I właśnie dlatego postawiłem tezę, że bankowcy będą teraz częściej blokowały podejrzane, albo po prostu nietypowe transakcje. Po prostu będą chciały wykryć jak najwięcej prób kradzieży, zanim klient rzeczywiście straci pieniądze. A statystyki są nieubłagane – na dziesięć nietypowych transakcji najwyżej jedna jest realnie „podejrzana”, a z tych „podejrzanych” tylko część to fraudy, a część – po prostu jakiś zakup albo przelew, który klient wykonuje rzadko.
Klienci na pewno będą się denerwowali, że banki zaczną częściej blokować przelewy i płatności. A banki szukają sposobów na to, by te blokady i zawieszenia – które z definicji będą teraz częstsze – „trawić” jak najbardziej sprawnie. W PKO BP wpadli na ciekawy pomysł. Kiedy bank musi blokować transakcję kartową (bo tak „zarządzi” automatyczny system antyfraudowy), to klient dostanie natychmiast powiadomienie push na telefon oraz SMS z informacją, że dana operacja wymaga dodatkowego potwierdzenia, bo jest nietypowa dla danej osoby.
Klient będzie mógł zatwierdzić transakcję w aplikacji (czyli potwierdzając jeszcze raz swoją tożsamość).
Jeśli klient potwierdzi, że to on wykonuje płatność, karta zostanie automatycznie odblokowana. Jeśli nie rozpozna transakcji, może kartę zastrzec i zamówić nową. Brak reakcji klienta w określonym czasie spowoduje, że zadzwoni do niego konsultant lub asystent głosowy z banku, żeby potwierdzić, że to rzeczywiście on chce wykonać transakcję – tak jak dotychczas.
To dobry pomysł, daje większą wygodę we wspólnym pilnowaniu pieniędzy klienta przez niego samego i przez bank. Jeśli bank będzie zmuszony częściej „przytrzymywać” transakcje, to klient, zanim zdąży się wściec, będzie mógł samodzielnie zareagować. Szkoda, że ta procedura będzie dotyczyła tylko nietypowych płatności kartą lub wypłat gotówki, a nie również przelewów, które są nietypowe dla klienta – albo są bardzo wysokie, albo odbiorca jest z jakichś przyczyn podejrzany, albo poprzedzają je niepokojące ruchy na koncie (czyszczenie sald kart kredytowych, zaciąganie kredytów online, zrywanie lokat terminowych, przelewy z kont oszczędnościowych na ROR, podwyższanie limitu debetowego na koncie).
Fraud socjotechniczny bank może zatrzymać tylko „ręcznie
To właśnie za pomocą przelewów złodzieje czyszczą nam konta. Inna sprawa, że bardzo często są to przestępstwa przeprowadzane za pomocą socjotechniki, a więc klient – który został wprowadzony w błąd, zmanipulowany – sam przeprowadza na własnym koncie operacje prowadzące do przelania pieniędzy złodziejowi. Jeśli mózg klienta jest „zainfekowany”, to nawet „przytrzymanie” planowanych dużych przelewów – zwłaszcza tych ekspresowych, bo one są niemożliwe do cofnięcia – może nie dać efektu.
W takiej sytuacji czasem pomaga bezpośredni kontakt z klientem, który przeważnie jest niemożliwy, bo klient w tym czasie… rozmawia ze złodziejem, który zdalnie nim kieruje. Dlatego banki coraz częściej proszą nas o zgodę na biometrię behawioralną. A więc na to, żebyśmy dali im możliwość śledzenia sposobu naszego używania klawiatury komputera podczas korzystania z aplikacji. To też nie jest gwarancja sukcesu, ale klient wprowadzony w stan rozedrgania przez osobę, która nim manipuluje, może też dać nieświadomie sygnał do systemów biometrii behawioralnej, że coś jest nie tak.
CZYTAJ TEŻ:
———————————-
ZAPISZ SIĘ NA NASZE NEWSLETTERY:
>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.
>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.
———————————-
SPRAWDŹ SAMCIKOWE RANKINGI BANKÓW:
Zastanawiasz się, co zrobić z pieniędzmi? W którym banku jest najwyższe oprocentowanie pieniędzy na długo, a w którym na krótko? Który najlepiej zapłaci za nowe środki, a który „w standardzie”? Sprawdź „Okazjomat Samcikowy” – to aktualizowane na bieżąco rankingi lokat, kont oszczędnościowych, a także kont osobistych, rachunków firmowych i kart kredytowych. Wszystkie tabele znajdziesz w zakładce „Rankingi” w „Subiektywnie o Finansach”.
——————————
zdjęcie tytułowe: Pixabay






