15 października 2026

Orzeczenie TSUE zmusza banki do tymczasowego zwracania klientom pieniędzy, które „wyparowały” z ich kont. Oto lista konsekwencji

Orzeczenie TSUE zmusza banki do tymczasowego zwracania klientom pieniędzy, które „wyparowały” z ich kont. Oto lista konsekwencji

Co zmieni w naszym życiu najnowsze orzeczenie europejskiego sądu TSUE, z którego wynika, że banki są zobowiązane do zwracania klientom pieniędzy, które „wyparowały” z ich kont? Odwróci się sytuacja – to banki będą pozywały klientów o refundację strat, a nie klienci banki. Zaś banki będą bardziej pilnowały, żeby do takich przypadków dochodziło jak najrzadziej. A to może oznaczać… komplikacje

Europejski trybunał ogłosił dziś, że banki mają obowiązek tymczasowo zwrócić klientowi pieniądze, które utracił w wyniku oszustwa, nawet jeśli był nieostrożny i kliknął link przekierowujący na stronę złodziei lub udostępnił przestępcom swój login i hasło. „W pierwszej kolejności dostawca usług płatniczych jest zobowiązany do dokonania bezzwłocznego zwrotu środków. W drugiej kolejności może on, w stosownych przypadkach, dochodzić od klienta zwrotu poniesionych strat” – orzekł TSUE.

Zobacz również:

Banki zmuszone do zwracania klientom pieniędzy

Nie jest to przełom. Walkę w tej sprawie już wcześniej stoczył z bankami polski Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. I ją wygrał. Cztery banki kilka miesięcy temu zobowiązały się do ponownego rozpatrzenia reklamacji klientów, którzy stracili pieniądze w wyniku oszustw oraz do tymczasowego zwrócenia tych pieniędzy. Teraz dokładnie tę samą ścieżkę wytyczył bankom europejski trybunał, ostatecznie kończąc spór dotyczący zwracania klientom pieniędzy ukradzionych przez złodziei lub oszustów.

Wcześniej banki twierdziły, że nie mają obowiązku zwracać pieniędzy w sytuacji, gdy transakcja, w wyniku której klient stracił pieniądze, została prawidłowo autoryzowana. To, że klient udostępnił złodziejowi dane umożliwiające wyprowadzenie pieniędzy z jego konta było przez bankowców traktowane jako „akt oskarżenia” oraz „wyrok”. Banki uważały, że w tej sytuacji są tylko operatorami transakcji: jeśli była prawidłowa, to obciąża klienta, nawet jeśli to nie klient ją zlecił, tylko oszust.

Teraz to się skończyło. I to – prawdę pisząc – bardziej dzięki polskiemu UOKiK-owi, niż wskutek działań europejskiego TSUE. Jak będzie wyglądała sytuacja okradzionego klienta w nowych okolicznościach regulacyjnych? Jeśli klient zgłosi reklamację, że został okradziony, to bank następnego dnia będzie musiał zwrócić mu pieniądze, a potem dopiero zbadać sprawę. Klient musi się liczyć z tym, że bank jednak uzna jego winę i zażąda zwrotu pieniędzy. Jeśli klient nie zwróci ich dobrowolnie – bank go pozwie do sądu. Klient wtedy musi się liczyć z kosztami prawnymi. Kiedy to się może zdarzyć?

„Jeżeli [bank] udowodni, że klient, umyślnie lub w wyniku rażącego zaniedbania, uchybił ciążącym na nim obowiązkom, w szczególności obowiązkowi zapewnienia bezpieczeństwa swoich indywidualnych danych uwierzytelniających” – czytam w komunikacie TSUE. Założę się, że w dużym procencie sporów dotyczących zniknięcia z konta pieniędzy banki będą w stanie udowodnić klientowi „rażące zaniedbanie”.

Sytuacja zmienia się o tyle, że do niedawna to bank autorytatywnie decydował co było „rażącym niedbalstwem”. I, nierzadko, stosował różną miarę dla własnego niedbalstwa, niż klientowskiego. Nie raz i nie dwa miałem na biurku sprawy klientów, którzy tracili nie tylko pieniądze na koncie osobistym. Złodzieje zrzucali salda z kont oszczędnościowych, zrywali lokaty, przelewali kasę z kart kredytowych, zaciągali na koszt klienta kredyt w rachunku, a bank udawał, że nic nie widzi i nic nie słyszy. Bank mógł być głuchy i ślepy, klient zaś miał obowiązek być bystry i nieomylny.

„Rozstrzygnięcie TSUE nie jest zaskoczeniem dla sektora bankowego. W ostatnich latach większość banków podejmowała działania dostosowawcze praktyki zwrotu środków do oczekiwań KNF oraz UOKIK, które wskazywały na obowiązek niezwłocznego zwrotu środków także w przypadkach rażącego niedbalstwa klienta. Należy również zwrócić uwagę na kierunek zmian legislacyjnych na poziomie Unii Europejskiej. Projektowane rozporządzenie PSR przewiduje już możliwość odstąpienia od bezzwłocznego zwrotu środków, jeżeli bank ma obiektywnie uzasadnione podejrzenie rażącego niedbalstwa po stronie klienta” – to najważniejszy fragment komentarza Związku Banków Polskich do wyroku TSUE.

CZYTAJ TEŻ:

kradzież metodą na policjanta

Jakie będą konsekwencje wyroku TSUE? Banki bardziej „wścibskie”?

Teraz zamiast „wyroku” banku ma być zwrot pieniędzy klientowi, zbadanie sprawy i ewentualne dochodzenie pieniędzy od klienta – jak trzeba, to i w sądzie. To fundamentalnie zmienia pozycję klienta, który nie jest już skazany na „palec Cezara”, którym był pracownik banku. Bank musi się liczyć z tym, że sprawa skończy się w sądzie, więc musi rzetelnie zbadać okoliczności i upewnić się, czy sam nie był niedbały. Owszem, to klient wpisuje loginy i hasła i zatwierdza transakcje, ale skoro bank dał mu narzędzia technologiczne do ręki, to musi brać część odpowiedzialności za to, że można z ich użyciem dokonać oszustwa.

I to – z mojego punktu widzenia – będzie największy przełom. Bankom z konieczności zacznie zależeć, żeby oszustw i fraudów było jak najmniej. Bo każda taka sytuacja to przelew zwrotny do klienta. A zatem będą bardziej pilnowały klientów. Biometria behawioralna (czyli zdalne sprawdzanie czy sposób wpisywania loginu i hasła na klawiaturze nie różni się od standardowego), blokowanie podejrzanych – zdaniem banku – przelewów, wydzwanianie do klientów, żeby potwierdzili, że rzeczywiście kupują drogi telewizor…

Wielu z Was to będzie wkurzać. Każdy większy przelew może być pod lupą i będzie mógł być zatrzymany po to, żeby bank nie musiał potem zwracać pieniędzy okradzionemu klientowi. Ale chyba nie ma innego wyjścia. Lepsze to, niż poprzednia sytuacja, w których bank mówił „nic nie widziałem, nic nie słyszałem”. Spodziewam się wielu skarg od Was na to, że banki stały się bardziej wścibskie, że wypytują, że nie wykonują na czas transakcji. To będzie cena tego orzeczenia TSUE. Być może konieczna do zapłacenia, żebyśmy byli bezpieczniejsi.

Bank nie będzie musiał zwracać klientowi pieniędzy jeśli natychmiast po wyprowadzeniu pieniędzy z konta klienta uzyska uzasadnione podejrzenie, że klient działał umyślnie. A więc, że kradzież jest ukartowana albo że klient działał w zmowie z przestępcami. Jeśli będą na to dowody i bank złoży doniesienie w tej sprawie na policję, to pieniędzy nie będzie musiał zwracać.

PRZECZYTAJ TEŻ:

pożyczyła 25 000 zł

Cena, którą warto zapłacić? Sądy już zaczynają iść w tę stronę

Niewątpliwie koszty działania banków wzrosną – to będą koszty pilniejszej weryfikacji transakcji zlecanych przez klientów, dodatkowej obsługi reklamacji, kosztów prawnych i sądowych. Na koniec oczywiście my te pieniądze zapłacimy. Ale jest to kolejny krok w stronę bardziej równego rozłożenia praw i obowiązków banku i klienta w sytuacji, gdy klient obsługuje się sam, z użyciem technologicznych narzędzi wręczonych mu przez bank.

Ta współodpowiedzialność banku przebija już w niektórych orzeczeniach polskich sądów. Do tej pory to klienci składali pozwy do banków, żeby odzyskać ukradzione im pieniądze. I zdarzało się, że osiągali sukces. A to sąd stwierdził, że starsza pani nie miała szans zorientować się, że pada ofiarą oszusta, bo nie miała po prostu takich zdolności poznawczych. A to inny sąd stwierdził, że klient nie może odpowiadać za zaciągnięty na jego koncie kredyt, skoro bank widział podejrzane ruchy na koncie i nic z tym nie zrobił.

Teraz – gdy jest już zgoda co do konieczności zwracania klientom pieniędzy „znikniętych” z konta (choćby tymczasowego) to banki będą pozywały klientów o ewentualny zwrot pieniędzy, a nie klienci banki. Skończyła się era reklamacji nie uznawanych „bo u nas wszystko się zgadza”.

———————————

CZYTAJ WIĘCEJ O TYM:

to nie było rażące niedbalstwo

to było rażące niedbalstwo, ale sąd uwalnia

———————————

ZOBACZ NASZ KANAŁ NA YOUTUBE:

„Subiektywnie o Finansach” jest też na Youtubie. Raz w tygodniu Magazyn „Subiektywnie o Finansach”, a poza tym rozmowy z mądrymi ludźmi, komentarze i wideofelietony poświęcone Twoim pieniądzom oraz poradniki i zapisy edukacyjnych webinarów. Koniecznie subskrybuj kanał „Subiektywnie o Finansach” na platformie Youtube

———————————

ZAPISZ SIĘ NA NASZE NEWSLETTERY:

>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.

>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.

———————————

ZAPLANUJ ZAMOŻNOŚĆ Z SAMCIKIEM: 

Myślisz, że nie masz szans na żywot rentiera? Że masz za mało oszczędności? Że za mało zarabiasz? Że nie umiał(a)byś dobrze ulokować pieniędzy, gdybyś je miał(a)? W tym e-booku pokazuję, że przy odrobinie konsekwencji, pomyślunku i, posiadając dobry plan, niemal każdy może zostać rentierem. Jak bezboleśnie oszczędzać, prosto inwestować i jak już teraz zaplanować swoje rentierstwo – o tym jest ten e-book. Praktyczne rady i wskazówki. Zapraszam do przeczytania – to prosty plan dla Twojej niezależności finansowej. Polecam też trzy inne e-booki: o tym, jak zrobić porządek w domowym budżecie i raz na zawsze wyjść z długów, jak bez podejmowania ryzyka wycisnąć więcej z poduszki finansowej i jak oszczędzać na przyszłość dzieci.

———————————

zdjęcie tytułowe: Copilot AI/Pixabay

Subscribe
Powiadom o
15 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Pablo E.
1 godzina temu

To jedna z niewielu sytuacji, której jako klient nie rozumiem. Uczciwi klienci będą płacić znacznie więcej za usługi bankowe i borykać się z ciągłymi kłopotami przy płatnościach (blokowanie kart, przelewów) bo banki będą się zabezpieczać i im się nie dziwię. A niechlujni klienci mający wszystko w nosie będą chronieni wręcz nadmiernie – to nic, że przez telefon podał dane do logowania i piny i nie zwracał uwagi, że go okradają, przecież teraz to kłopot banku.

Xxx
51 minut temu
Reply to  Maciej Samcik

„No, nie tylko niechlujni.” Wyłącznie niechlujni. „i oczekują, że będziemy używali, bo za używanie banków w tradycyjny sposób nakładają wysokie prowizje” Ale to jest manipulacja. Nie nakładają prowizji żebyś nie korzystał z tradycyjnej bankowości bo ich celem jest wystawienie cię na ryzyko, tylko biorą oplaty za tradycyjną bankowość bo to tyle kosztuje. I może to trzeba nazwać ceną bezpieczeństwa. Poza tym to nie jest tak, że bankowość elektroniczna niesie ze sobą jakieś wrodzone ryzyko. Może się dziać nauczyć jak pies kilku sztuczek w stylu wyślij przelew do eON, wyślij przelew za gaz, przyłóż kartę w terminalu płatniczym w żabce i… Czytaj więcej »

Grosz
1 godzina temu

Wynik tego orzeczenia może być taki, że dla banków bezpieczeństwo stanie się ważniejsze od wygody klientów.
Do tej pory niezadowoleni byli klienci którzy przez własną, rażącą niedbałość dali się okraść, a za chwilę będą narzekali wszyscy bo bankowość elektroniczna będzie mniej wygodna.

Miguel
29 minut temu
Reply to  Grosz

Tymczasem takie ficzery jak klucze sprzętowe, blokady IP, zarządzanie poziomami dostępu itd. to tylko w bankowości korporacyjnej. Fakt, tam tracą dużo większe kwoty, ale dlaczego nie dawać w banku prywatnym klientom takich zabezpieczeń, jakie oferują nawet serwisy emailowe?

RAFAL
1 godzina temu

Ale zaj….e to tsue.

RAFAL
1 godzina temu

Superfajne to tsue .

RafałX
59 minut temu

To strasznie śliska sprawa i coś czuje, że będzie nowa fala słupów na wyłudzenia kasy od banku( a pośrednio od klientów) .
Z drugiej strony mamy też czasami rażące zaniedbania banków i na siłę wciskanie każdemu bankowości mobilnej.

W każdym razie to dla mnie temat nie jednoznaczy.

Miguel
44 minut temu

Słup zakłada konto i wpłaca milion. Następnego dnia robi przelew całej tej kwoty na konto innego słupa i składa reklamację, że to nie on. Kolejnego dnia bank zwraca mu ten milion, bo klient nie jest im jeszcze znany jako oszust. Słup zabiera zwrócony mu milion i znika. O to chodziło?

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu