28 sierpnia 2019

Bank otworzył klientce nowe konto. A tam… zdefiniowany odbiorca. To niebezpieczne? Bank tłumaczy: „to może zdarzać się sporadycznie”

Kiedy otwieramy rachunek w banku, spodziewamy się, że będzie niczym biała karta. Następnie ustawiamy limity transakcyjne, tworzymy listę zaufanych odbiorców przelewów. Ale może się zdarzyć, że bank zrobi to za nas, bez naszej zgody. Taka historia spotkała właśnie panią Mariolę. Nasza czytelniczka poczuła się nieswojo

Jakiś czas temu kupiłem na Allegro skaner do zdjęć i slajdów. Sprzedawca zapewniał, że urządzenie jest nowe. I wszystko na to wskazywało: oryginalne opakowanie, urządzenie nie miało śladów użycia. Ale kiedy zabrałem się do testowania skanera, zdębiałem. Ma on wbudowany twardy dysk. Skoro sprzęt jest nowy, to spodziewałem się, że dysk też będzie pusty. Tymczasem znalazłem na nim kilka zdjęć z jakiejś niemieckiej plaży dla naturystów. Zapewne ktoś kupił skaner, chwilę go używał, a potem zwrócił, a skaner wrócił do obiegu jako nowy.

Przeczytaj też: Banki w pośpiechu likwidują karty-zdrapki i… tokeny. Co się stało. że token przestał spełniać wymogi bezpieczeństwa?

Przeczytaj też: Bank złapał klienta w pułapkę. Za zwykłe konto bankowe kazał mu zapłacić 2000 zł. Powinni tego zabronić?

Sprzedawca – świadomie bądź nie – mnie oszukał, ale postanowiłem nie robić awantury. Skaner działał (i działa do tej pory) bez zarzutu, dużo nie kosztował, a przy okazji było na czym oko zawiesić ;-). W każdej chwili mogłem te zdjęcia usunąć z dysku.

Niby nowe konto, a jakby stare

Dlaczego opowiadam tę historię? Bo podobna, choć z nieco „innej parafii”, spotkała moją czytelniczkę. Jednak w jej przypadku sprawa nie jest wcale śmieszna. Pani Mariola niedawno otworzyła konto osobiste w Banku Millennium.

„Zalogowałam się pierwszy raz na swoje konto. Przeglądam stronę banku, wchodzę w zakładkę: odbiorcy zdefiniowani. I co tam widzę? Mam już jednego odbiorcę zaufanego o swoim imieniu i nazwisku, ale z nieznanym mi numerem konta! Napisałam o tym do banku, ale jedna z konsultantek nie widziała problemu i odpisała, że przecież mogę usunąć tego odbiorcę”

– pisze pani Mariola. Przyznacie, że to dość dziwna sytuacja, a odpowiedź pracownika banku raczej nieadekwatna do potencjalnego zagrożenia. Zdefiniowanego odbiorcę powinien móc wskazać tylko właściciel rachunku. W ten sposób sygnalizujemy bankowi, że znamy tę osobę, firmę czy instytucję. Wykonując przelew do zdefiniowanego odbiorcy, zwykle nie musimy dodatkowo autoryzować transakcji np. kodem SMS, bo skoro mu ufamy, to możemy korzystać z łatwiejszej procedury. Zdziwienie mojej czytelniczki jest tu więc jak najbardziej zrozumiałe.

„Gdybym bliżej się nie przyjrzała, kliknęłabym przelew i bez potwierdzenia SMS-em ten przelew by został wykonany przez bank!”

To możliwy scenariusz, bo banki nie sprawdzają odbiorów rachunków po nazwiskach, dla nich liczy sie tylko numer konta. Zatem moja czytelniczka, gdyby się nie zorientowała, mogłaby za jakiś czas pomyśleć, że ten predefiniowany rachunek to np. jej numer konta oszczędnościowego. I wysłać tam większą kwotę bez żadnej autoryzacji.

„Sporadycznie to może się zdarzyć”

Jak to się w ogóle stało, że nowy rachunek miał już zdefiniowanego odbiorcę i to opisanego w pokraczny sposób: imię i nazwisko należało do mojej czytelniczki, a numer rachunku był nieznany?

Inny konsultant Banku Millennium miał wyjaśnić pani Marioli, że jeśli kiedykolwiek miała w tym banku rachunek, to mógł zachować się zdefiniowany odbiorca. Czytelniczka przyznaje, że kilkanaście lat temu korzystała z ROR w Banku Millennium. Ale nawet idąc tym tropem trudno znaleźć logikę: dlaczego zapisał się tylko jeden i w dodatku niepoprawny kontakt?

Przeczytaj też: Ponad połowa Polaków ma doskonały scoring BIK. Co zrobić, żeby wejść do tego klubu (i z niego nie wypaść)?

Przeczytaj też: IKZE spalone dla młodych! Rząd dał im ulgi podatkowe, ale zabrał motywację do oszczędzania na emeryturę

Pani Mariola przejrzała inne swoje rachunki i numer żadnego z nich nie pasował do tego, który widniał w bankowości elektronicznej Banku Millennium jako zdefiniowany.

„Do kogo należy ten numer i czy to nie jest sprawa dla policji?”

– pyta czytelniczka. Czy chodzi o jakiś błąd systemu? Przypomnę tylko, że Bank Millennium niedawno odświeżał swój system bankowości internetowej i mobilnej. Jak bank wyjaśnia wpadkę ze sprzedażą rachunku osobistego w pakiecie ze zdefiniowanym odbiorcą?

„Przypisanie dawnego odbiorcy zaufanego do nowo otwartego rachunku mogło się zdarzyć sporadycznie w przypadku klientów, którzy powrócili do korzystania z usług banku. Wynika to z funkcjonalności naszego systemu”

Bank zapewnia, że podjął działania, które pozwolą wyeliminować takie sytuacje w przyszłości. Lepiej, żeby zdążyli, zanim w wyniku takiej sporadycznej sytuacji ktoś prześle pieniądze przypadkowej osobie myśląc, że np. wykonuje przelew między własnymi rachunkami.

10
Dodaj komentarz

avatar
7 Comment threads
3 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
10 Comment authors
anonymousBynioJanJanKarol Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
mariush
Gość
mariush

nie da się zrobić przelewu do zdefiniowanego odbiorcy myśląc że robię na oszczędnosciowe, gdyż pierwsze to bedzie przelew krajowy a drugie zakładka przelew własny.

Jan
Gość
Jan

Da się, nie zawsze trzeba mieć oszczędności w jednym banku

gege
Gość
gege

Mam pytanie do Pani Marioli
– dlaczego wróciła Pani do Banku Millennium?
_czyżby oferta wszystkich zrepolonizowanych i polskich banków była słabsza ?
– a może Panie z polskich banków nie okazały odpowiedniej jakości obsługi ?
– a może „niskie opłaty” polecanych banków przez naszego kochanego MM nie przekonały Pani ?

taki sarkazm -……..

someone
Gość
someone

Stawiam na historyczne nie wyczyszczenie danych przykład: konto lata temu w BPH. Konto zamknięte jeszcze w czasach BPH (przed wchłonięciem przez Aliora). Już w czasach Aliorowskich otwarcie rachunku maklerskiego. Nowo otwarty rachunek ma na dzień dobry wszystkich odbiorców z usuniętego jeszcze w BPH konta.

Marcin
Gość
Marcin

Robi z igły widły. Proponuję meliskę na wieczór zamiast pisać listy do dziennikarzy

Jan
Gość
Jan

Ta, jasne. Nieznany odbiorca do którego nie trzeba potwierdzać przelewów niczym innym niż kliknięcie myszką to sprawa nieistotna. W ogóle nie trzeba się tym przejmować.

Karol
Gość
Karol

Jesli dostała konto po kimś to lipa. Jeśli miała kiedyś swoje które teraz odzyskała to błąd Matrixa. Niefajne, ale systemy tak jak wszystko mogą czasem nawalic. Za to argumenty że „jakbym nie sprawdzała to by poszło na obce konto” są słabe. Nie rozumiem dlaczego ludzie tak beztrosko podchodzą do przelewania kasy bez sprawdzania czy dane się zgadzają. Pomyłki zdarzają się każdemu, ale z konsekwencjami też trzeba się liczyć.

Jan
Gość
Jan

Tylko właśnie lista odbiorców zaufanych jest po to, żeby nie trzeba było za każdym razem ręcznie sprawdzać czy numer konta się zgadza. Sprawdzisz dane raz i potem korzystasz z przyjaznej człowiekowi nazwy, a nie ciągu cyferek.
A co do scenariusza z przelewaniem na „dziwne” konto, to wyobraź sobie,że klientka nie sprawdziła tego teraz, a przelew na swoje drugie konto chciała zrobić za powiedzmy 3 miesiące. Wchodzi na listę odbiorców i widzi siebie. Myśli, że na początku osobiscie dodała to konto ja listę, tylko zapomniała o tym, bo było to dawno. Scenariusz wcale nie taki nieprawdopodobny.

Bynio
Gość
Bynio

Większość z Państwa zabierający głos w komentarzach bagatelizujecie tą sprawę oraz tym samym dziwne komentarze, porady i oświadczenia takich czy innych przedstawicieli banku. Ale przecież sami chcielibyście mieć pełne zaufanie do instytucji gdzie deponujecie oszczędności i dysponujecie swoimi zasobami finansowymi. Jak w takiej sytuacji mieć zaufanie do banku i jego procedur, że w systemie coś nagle nie „przeskoczy” i przelew dostanie zupełnie kto inny. Wprawdzie nigdy mnie takie coś nie spotkało , ale gdyby to szybciutko pozamykałbym wszystkie swoje interesy w takiej instytucji. A dowcipnisiom, radzącym tej pani się uspokoić proponuję pod rozwagę taką oto sytuacje, że nagle z ich… Czytaj więcej »

anonymous
Gość
anonymous

millenium ma w zwyczaju naliczać opłaty za prowadzenie konta mimo spełnienia wymogu bezpłatności . Oraz w zamian za wycofanie dyspozycji zamknięcia rachunku obiecuje moneyback za spełnienie określonych warunków i mimo spełnienia tychże warunków również „zapomina” przelewać moneyback.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Zamknij
social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss