Robotaksówki wjeżdżają na Manhattan. Nie ominą Wall Street. W jakie akcje inwestować pod trend robotaxi, zanim zrobią to nowojorskie rekiny giełdowe?

Robotaksówki wjeżdżają na Manhattan. Nie ominą Wall Street. W jakie akcje inwestować pod trend robotaxi, zanim zrobią to nowojorskie rekiny giełdowe?

Jeśli mamy lipiec, to znaczy, że robotaksówki jeżdżą już po ulicach Manhattanu, w finansowo-giełdowym sercu Ameryki. Firma oferująca przejazdy autonomicznymi taksówkami w czterech miastach USA złożyła wniosek do Departamentu Transportu Miasta Nowy Jork o zezwolenie na autonomiczną jazdę po Manhattanie z „wykwalifikowanym specjalistą” za kierownicą. Co warto w związku z tym obstawiać na giełdzie, zanim ubiegną nas rekiny z Wall Street? Sprawdzam

Na razie jest to jeszcze test, bez płatnych przejazdów dla klientów detalicznych. Jednak przedstawiciele firmy Waymo z grupy Alphabet (właściciel Google) traktują sprawę jako „ważny krok w kierunku obsługi nowojorczyków w przyszłości”. Waymo wykorzystywało swoje samochody w Nowym Jorku w 2021 r., jednak były to również testy. Chodziło o zebranie danych i sprawdzenie zachowania aut w konkretnych warunkach pogodowych. Wtedy jeszcze pojazdami kierowali ludzie.

Zobacz również:

Jak będzie wyglądać praktyka, zobaczymy. Sprawdzianem będzie dopiero wdrożenie projektu w system płatnych przejazdów. Na razie mamy do czynienia z projektem i fajnymi wizualizacjami. Aż chciałoby się spróbować i pojeździć po tym Manhattanie. Informacje o projekcie i materiały poglądowe firmy Waymo można pooglądać tu. A jak będzie wyglądać rynek po tym, jak już inwestorzy przejadą się na parkiet robotaksówką?

Czytaj też: Pojedziemy taxi bez kierowcy? W Chinach i USA już działają autonomiczne taksówki, w Japonii trwają testy. Taksówkarze na bezrobocie? Sprawdzam stan gry

Autonomiczne taksówki stają się codziennością wielkich miast

Autonomiczne taksówki nie są już czymś tak niezwykłym jak jeszcze kilka lat temu. Technologia jazdy bez kierowcy rozwija się w szybkim tempie. W USA taxi bez taksiarza można zamówić w San Francisco, Phoenix, Los Angeles i Austin. W Chinach taka przyjemność jest możliwa w Pekinie i Wuhan, a także w Szanghaju. Testy trwają m.in. w Dubaju oraz Zagrzebiu. Najwyraźniej projekty wychodzą z fazy testowania i wkraczają w fazę realizacji w życiu codziennym.

Waymo jest obecnie liderem w liczbie przewozów taksówkami autonomicznymi w skali globalnej. Z dostępnych danych wynika, że w kwietniu 2025 r. firma realizowała ponad 250 000 płatnych przejazdów tygodniowo w Stanach Zjednoczonych, czyli około 1 mln miesięcznie. Nie jest to może szokująca skala, ale powoli zaczyna coś znaczyć. Przede wszystkim Waymo podwoiło liczbę przejazdów od grudnia 2024 r.

Firma nawiązała współpracę z Uberem, aby świadczyć usługi w Phoenix i Austin, a samodzielnie obsługuje roboty-taksówki w Los Angeles i San Francisco. Planuje rozszerzyć działalność nie tylko na Nowy Jork, ale też na Atlantę, Miami i Waszyngton. Jednak Manhattan na pewno będzie ważnym testem sprawności firmy, a dodatkowo operowanie w sercu biznesowej Ameryki stanie się ważnym punktem odniesienia dla inwestorów giełdowych.

Alphabet nie ujawnia wyników finansowych Waymo. Jednak wiadomo, że ten segment giganta technologicznego w skład którego wchodzi Waymo, odnotował w zeszłym roku stratę w wysokości 4,1 mld dolarów. Firma Alphabet zainwestowała w ten projekt 5,6 mld dolarów. Najnowsza wycena Waymo wynosi ponad 45 mld dolarów i została ustalona po rundzie finansowania na rynku prywatnym w październiku 2024 r. W tej rundzie firma pozyskała 5,6 mld dolarów na rozwój od takich asów venture capital jak Andreessen Horowitz, Fidelity, Silver Lake, Tiger Global i T. Rowe Price.

Jednak wcześniejsze wyceny Waymo były nawet wyższe. W 2018 r. szacowano wartość tej firmy na aż 175 mld dolarów. Wycena spółki spadła do 30 mld dolarów w 2021 r., co było związane z trudnościami w rozwoju oraz ze zmianą strategii firmy. Jak widać, nowa strategia zaczyna powoli przynosić pozytywne efekty i w 3 lata po zanotowanym spadku wycena Waymo na rynku prywatnym poszła w górę o ok. 50%. Czy odrobi straty do początkowego heroicznego okresu?

Na razie przejazdy Waymo One są średnio droższe o 50% w porównaniu do tradycyjnych usług firm takich jak Uber czy Lyft (dane z 2024 roku), a w Chinach (np. w Wuhan, gdzie działają autonomiczne taksówki Baidu Apollo Go) są często tańsze o około 20% od tradycyjnych, ale głównie dzięki subsydiom rządowym i niższym kosztom operacyjnym (brak kierowcy), jednak to tylko kwestia upowszechnienia się tej technologii.

Z czasem ceny przejazdów autonomicznymi taksówkami powinny zrównać się z cenami przejazdów tradycyjnych, a potem mogą nawet zejść niżej, bo przecież takie taksówki nie generują kosztów pracy taksówkarza, a poza tym mają kilka innych zalet m.in., no cóż, np. nie oszukują oraz zapewniają spokojną podróż wewnątrz pojazdu.

Czytaj też: Płacić za używanie samochodu jak za platformę Netflix? Czy w erze wysokiej inflacji i coraz droższych samochodów taka usługa może zrobić karierę?

W jakie akcje inwestować pod trend robotaxi?

Pewnie dalszy rozwój pojazdów autonomicznych będzie miał spory wpływ na nasze życie codzienne. Pytanie, kiedy autonomiczne pojazdy, być może robotaksówki, trafią na ulice polskich miast… Zanim to się jednak stanie, możemy mieć z nimi do czynienia i to nie tylko w czasie wakacyjnych wyjazdów do USA czy Chin. Autonomiczne pojazdy, a raczej sektory z nimi powiązane, mogą stać się hitem na giełdach. Czy już teraz można w coś zainwestować i jak się do tego zabrać?

Inwestorzy mogą już dziś zajmować pozycje inwestycyjne na akcjach spółek, które są i będą powiązane z rozwojem taksówek autonomicznych. Już niedługo w kierunku takich firm zacznie prawdopodobnie płynąć fala pieniędzy z wielkich funduszy inwestycyjnych. Skąd takie przekonanie? Wystarczy, że panowie w drogich garniturach, pracujący na Wall Street, przejadą się kilka razy taką cichą, wygodną, bezpieczną i punktualną taksówką i już na komitetach inwestycyjnych zaczną zapadać odpowiednie decyzje…

Spółka Waymo na razie „waży” w całej grupie Alphabet bardzo niewiele w kontekście całej grupy. Alphabet wyceniany jest na 2,18 bln dolarów. Jednak są inne spółki, które również mają ekspozycję na ten przyszłościowy segment motoryzacji i nie powiedziały jeszcze ostatniego słowa i pod względem technologicznym, i – potencjalnych dochodów.

Jedną z takich firm jest oczywiście Tesla, spółka Elona Muska, która pracuje nad samochodami autonomicznymi i robotaksówkami już od dekady. Asem w rękawie ma być w tym przypadku technologia Full Self-Driving (FSD). Tesla rozpoczęła testy autonomicznych taksówek w Austin w Teksasie 22 czerwca 2025 r. Projekt na razie obejmuje zaledwie ok. 20 pojazdów, jednak rozwój tego segmentu – według zapowiedzi Elon Muska – ma być błyskawiczny i już w 2026 r. firma ma „zaatakować” Europę. Czekamy!

Innym gigantem, który pracuje nad autonomicznymi pojazdami, jest chiński koncern BYD. Znany głównie z produkcji samochodów elektrycznych i hybrydowych, w ostatnich latach intensywnie inwestuje w zaawansowane systemy wspomagania kierowcy (ADAS) oraz technologie autonomicznej jazdy. Jego przedstawiciele mówią otwarcie, że chcą konkurować z takimi gigantami jak Tesla i Google Waymo. Jak się do tego zabierają?

Chiński koncern zainwestował ok. 14 mld dolarów w rozwój technologii autonomicznej jazdy, zatrudniając ponad 5000 inżynierów i współpracując m.in. ze spółką Nvidia. Efekt? W lutym 2025 wprowadził w 21 modelach aut (w tym w budżetowym modelu Seagull) zaawansowany system wspomagania kierowcy o nazwie God’s Eye, oparty na platformie DiPilot. Wiadomo nie od dziś, że chińskie firmy motoryzacyjne zrobiły ogromny postęp technologiczny.

Czytaj też: Nieoczekiwane skutki wojen celnych. Jak obrona rynku kurczaków w Europie trwale podniosła ceny… amerykańskich pickupów?

Nie tylko producenci aut. Warto spojrzeć na operatorów!

Trend autonomicznych taksówek to nie tylko Waymo (Alphabet), Tesla czy BYD, czyli producenci, którzy stawiają na autonomiczne auta. Warto spojrzeć na firmy pośredniczące w przewozach osobowych przy pomocy aplikacji mobilnych – takie jak Uber i Lyft.

Uber współpracuje z Waymo, ale nie tylko, bo w grudniu 2024 r. wraz z firmą WeRide uruchomił największą usługę robotaxi poza USA i Chinami – w Abu Dhabi (obejmującą m.in. wyspę Yas i trasę na lotnisko). Uber planuje testy autonomicznych taksówek w Londynie od wiosny 2026 r. we współpracy z brytyjską firmą Wayve, która rozwija technologię AI dla autonomicznych pojazdów. W maju 2025 r. Uber ogłosił partnerstwo z chińską firmą Momenta, która ma wprowadzić autonomiczne taksówki do Europy od 2026 r.

Lyft również współpracuje aktywnie z kilkoma partnerami, aby wprowadzić autonomiczne taksówki do swojej aplikacji. W tym kontekście warto spojrzeć też na spółki, które nie są wymieniane w pierwszym rzędzie, jeśli chodzi o pojazdy autonomiczne. A mogą to być firmy naprawdę godne uwagi. Lyft współpracuje w USA w zakresie rozwoju usług robotaxi z firmą Motional, która jest joint venture koncernu Hyundai i irlandzkiej spółki Aptiv.

Aptiv to producent systemów elektrycznych (wiązki przewodów, złącza, centra elektryczne i systemy wysokiego napięcia) dla pojazdów elektrycznych oraz zaawansowanych systemów wspomagania kierowcy (ADAS). Firma tworzy technologie autonomicznej jazdy, systemy łączności, radary, kamery, oprogramowanie i interfejsy użytkownika. Zatrudnia ok. 141 tys. osób. Jej wartość rynkowa to ok. 14,9 mld dolarów. Od 2020 r. jest w joint venture Motional opartym na modelu Hyundai Ioniq 5.

Aptiv intensywnie inwestuje w badania i rozwój i przejmuje mniejsze firmy (np. Maxieye na jesieni 2024 r.), aby wzmocnić swoją pozycję w autonomicznej jeździe. Globalny rynek sensorów do jazdy autonomicznej, na którym działa Aptiv, osiągnął wartość 11,8 mld dolarów w 2023 r. i rośnie w średnim rocznym tempie ok. 18%, z prognozą osiągnięcia wartości ok. 40,3 mld dolarów do roku 2030.

Spółka Aptiv utrzymuje umiarkowany poziom zadłużenia (dług netto/EBITDA na poziomie ok. 2,5x) i ma zwrot z kapitału (ROE) na poziomie ok. 8–10%, czyli poniżej średniej dla sektora technologicznego (jest to poziom typowy dla branży motoryzacyjnej). Ze wskaźnikiem cena do zysku w okolicach 11 wydaje się relatywnie tania, ale analitycy rekomendują „przeważaj” z ceną docelową (76 dolarów), czyli kilka procent powyżej aktualnej wyceny (68 dolarów). Aptiv celuje w zysk na akcję w wysokości 7,00–7,60 dolarów w 2025 r., co znacznie przewyższa prognozy analityków.

Niedawno analitycy TD Cowen podtrzymali rekomendację „kupuj” dla tych akcji i stwierdzili, że „Aptiv ma potencjał, aby z czasem zbliżyć się do wyceny technologicznych gigantów”. Ustalili cenę docelową na poziomie 90 dolarów, zwracając uwagę na silną kondycję finansową spółki oraz perspektywy rozwoju poza rynkiem motoryzacyjnym – w robotyce. Również bank UBS podwyższył niedawno cenę docelową akcji Aptiv z 58 do 66 dolarów, podkreślając odporność firmy na obecne warunki gospodarcze.

Notowania Aptiv – 5 lat

Źródło: Stooq

Czytaj też: Chińczycy pokazują: tak się robi promocje. Koncern motoryzacyjny obniżył ceny niektórych modeli samochodów o jedną trzecią. Inwestorzy przerażeni

Kolejna ciekawa okazja? Jeszcze nie do końca odkryta?

Idźmy dalej. W lutym 2025 r. Lyft ogłosił partnerstwo z Mobileye Global. To spółka z grupy Intela specjalizująca się w technologii autonomicznej jazdy. Ten rywal Aptiv specjalizuje się w technologiach ADAS (Advanced Driver Assistance Systems) oraz systemach autonomicznej jazdy. Firma dostarcza rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji, mapach HD oraz czujnikach (LiDAR, radar, kamery).

Mobileye współpracuje z największymi producentami samochodów (np. Volkswagen, Ford, BMW) oraz firmami technologicznymi, co daje jej mocną pozycję na rynku. Rozwija ona technoligę SuperVision, która umożliwia jazdę bez trzymania rąk na kierownicy przy prędkościach do 130 km/h. Firma testuje również w pełni autonomiczne pojazdy we współpracy m.in. z koncernem Volkswagen.

Spółka Mobileye ma stabilną sytuację finansową, na giełdzie wyceniona jest na ok. 15 mld dolarów. W I kwartale 2025 r. przychody i zyski przewyższyły oczekiwania analityków. Firma prognozuje przychody w 2025 r. w przedziale 1,69–1,81 mld dolarów (przy konsensusie analityków na poziomie 1,74 mld dolarów).

Jednak ze wskaźnikiem Forward P/E (bieżąca cena akcji ponad jej „przewidywany” zysk na akcję) na poziomie 65 jest to spółka relatywnie droga, bo np. ten wskaźnik dla całego indeksu Nasdaq 100 wynosi ok. 27. Analitycy radzą „przeważaj” akcje Mobileye, jednak cenę docelową (18,35 dolarów) wyznaczają… mniej więcej na poziomie obecnego kursu (tak było przynajmniej na dzień 30 czerwca 2025 r.).

Warto jednak zwrócić uwagę, że Goldman Sachs całkiem niedawno obniżył rating Mobileye Global z „kupuj” do „neutralnie” ze względu na słabszy, niż oczekiwano, wzrost udziału w rynku, rosnącą konkurencję w zakresie zaawansowanych systemów wspomagania kierowcy oraz „wycenę na odpowiednim poziomie”.

Bank utrzymał cenę docelową na poziomie 17 dolarów. Podkreślił jednak „powolne wrażanie technologii Mobileye, zwłaszcza w Chinach” oraz rosnącą niepewność związaną z cłami. W swoim raporcie analitycy Goldman Sachs podkreślili, że „mniej producentów samochodów, niż oczekiwano, wdraża rozwiązania Mobileye”, bo zwracają się ku własnym rozwiązaniom. Goldman Sachs zwrócił również uwagę na powolny wzrost wolumenu pojazdów autonomicznych i spadek prognoz co do tempa wzrostu, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych.

Notowania Mobileye – 3 lata

Źródło: Stooq

To tylko opcje inwestycyjne, a nie rekomendacje

Portal „Subiektywnie o Finansach” informuje o różnych ciekawych spółkach, natomiast oczywiście nie rekomendujemy akcji spółek do kupienia, bo zgodnie z przepisami prawa mają do tego prawo tylko doradcy inwestycyjni i firmy posiadające odpowiednie licencje. Warto też przypomnieć, że nie wszystkie spółki z danego segmentu rynkowego mogą skorzystać na jego wzroście. Sytuacja może być dynamiczna, uzależniona np. od bieżących projektów i innowacji.

Każdy inwestor powinien albo zaufać swojemu doradcy, albo włożyć sporo własnej pracy analitycznej przed zainwestowaniem w akcje firmy. Na pewno jednak rynek jazdy autonomicznej, w tym rynek robotaksówek, to niezwykle przyszłościowy trend. Kto wskoczy do tych taksówek najwcześniej, być może najwięcej skorzysta?

Kto wie, może będzie można na autonomiczno-robotaksówkowym trendzie zarobić spore pieniądze, co nie oznacza, że będzie to łatwe i że nie będzie wymagało cierpliwości. Warto się poprzyglądać, ale – być ostrożnym w inwestowaniu.

Czytaj też: Ruch w salonach dealerów aut. Kupujemy rekordowo dużo nowych samochodów! Ale średnia cena to szok. Kogo dziś na to stać? Czas na… tanie auto z Chin?

Czytaj też: Już co czwarte sprzedawane na świecie auto to „elektryk”. Samochody EV zaczynają się opłacać nawet bez dopłat rządowych? Jest nowy raport

Źródło okładki: gibblesmash asdf/Unsplash

Subscribe
Powiadom o
2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Niko
9 miesięcy temu

Fajnie że dajecie ciekawe propozycje, po kwietniowy załamaniu odkupiłem ubera z zamiarem sprzedaży powyżej 100$ ale może warto poczekać cierpliwie trochę dłużej? Trend wydaje się ciekawy i obiecujący.

Editor
9 miesięcy temu
Reply to  Niko

To prawda, warto obserwować.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu