9 kwietnia 2026

Koniec prawdziwej konkurencji na polskich torach? Czeski RegioJet wycofuje swoje pociągi. Winna nieuczciwa konkurencja PKP Intercity? Niestety, to niewykluczone

Koniec prawdziwej konkurencji na polskich torach? Czeski RegioJet wycofuje swoje pociągi. Winna nieuczciwa konkurencja PKP Intercity? Niestety, to niewykluczone

Koniec prawdziwej konkurencji na polskich torach. Czeski RegioJet właśnie poinformował klientów, że wycofuje się z naszego rynku. Od początku maja w ofercie zostaną tylko połączenia międzynarodowe z Przemyśla, Krakowa i Warszawy do Pragi. Firma jako powód podaje nieuczciwą konkurencję ze strony PKP Intercity i ogólnie próby zniszczenia prywatnego konkurenta przez polskiego monopolistę. Niestety może mieć sporo racji

To miał być powiew konkurencji na polskim rynku przewozów kolejowych. W połowie września zeszłego roku ruszyły pociągi prywatnego czeskiego przewoźnika RegioJet na trasie Warszawa–Kraków. Wygodne, skórzane fotele, cztery klasy (od ekonomicznej po luksusową), obsługa premium i dwa, trzy razy niższe ceny niż w najlepszych pociągach PKP Intercity – to miał być gamechanger. A do tego wygodna aplikacja, gwarancja automatycznych rekompensat przy spóźnieniu pociągu i 100 zł za każde odwołanie połączenia.

Zobacz również:

Czeski RegioJet: wielkie plany i krótka historia

Na początku tego roku czeski RegioJet ruszył z Warszawy do Poznania, Katowic i Gdańska. Na tej pierwszej trasie ma aż sześć pociągów dziennie, stając się poważną konkurencją dla PKP Intercity. Latem miało dość do zagęszczenia połączeń na wszystkich najważniejszych trasach. A jesienią RegioJet chciał ruszyć z pociągami Warszawa–Wrocław, Warszawa–Szczecin i Warszawa–Berlin. Wydawało się, że to poważny plan biznesowy, który musi spowodować jakościową „spinkę” w PKP Intercity.

Pojawiły się zgrzyty: pod koniec zeszłego roku RegioJet odwołał niemal w ostatniej chwili nowe połączenia, tłumacząc się sabotażem biznesowym ze strony PKP Intercity i innych spółek z grupy polskich państwowych kolei. Tuż przed Wielkanocą doszło do dużych podwyżek cen biletów na pociągi RegioJet (głównie na trasach Warszawa-Kraków i Warszawa-Gdańsk). Coraz kiepściej wyglądała obsługa w pociągach – nie działało zamawianie posiłków przez aplikację i szwankowały kawomaty.

A teraz nadchodzą hiobowe wieści, które pozwalają złożyć te wszystkie sygnały w całość. RegioJet wyjeżdża z Polski. Najpierw odcięto możliwość rezerwowania biletów na połączenia krajowe w maju, a teraz firma opublikowała na swojej stronie i w aplikacji mobilnej używanej przez klientów komunikat zapowiadający koniec walki z PKP Intercity. Główny powód podawany przez czeską spółkę to nieuczciwa konkurencja ze strony PKP Intercity.

CZYTAJ WIĘCEJ O REGIOJET:

czeski regiojet testuje intercity

regiojet rozczarowanie

Winna nieuczciwa konkurencja PKP Intercity?

RegioJet wymienia w swoim oświadczeniu działania polskiej państwowej grupy PKP, które miały utrudniać równą i sprawiedliwą konkurencję. PKP miało zablokować uruchomienie punktów sprzedaży biletów RegioJet na polskich dworcach. Zminimalizowało też kampanię marketingową RegioJet na dworcach. Z kolei PKP Cargo ma opóźniać udostępnienie zajezdni dla pociągów na warszawskiej Pradze (miała być udostępniona w grudniu, nie została do dziś, finalizację ma wetować spółka-matka, czyli PKP).

RegioJet skarży się, że nie uzyskał możliwości operowania na wszystkich planowanych trasach (chciał mieć więcej pociągów do Krakowa), a jego pociągi na odcinku Kraków–Warszawa musiały mieć dłuższy czas przejazdu, niż wynikało to z planów (w domyśle: PKP PLK sztucznie „spowalniało” pociągi czeskiego przewoźnika). RegioJet mówi, że nie dostał pozwolenia na zatrzymywanie się na niektórych stacjach, dzięki czemu mógłby zwiększać liczbę pasażerów w pociągach (np. nie może zatrzymywać się w Katowicach na trasie Warszawa–Praga).

Firma mówi też o niezgodnym z prawem dumpingu ze strony PKP Intercity. Polski przewoźnik zdaniem Rafała Jancury, prezesa RegioJet obniżył ceny w stopniu tak dużym, że miał na celu wyłącznie wyeliminowanie konkurenta. Szef RegioJet wspomina o obniżce niektórych cen o 70%, co rzeczywiście miało miejsce – bilety na Pendolino, które przed wejściem RegioJet rzadko kosztowały mniej niż 169 zł, zjechały magicznie nawet do 50 zł. Pytanie, czy sprawę prześwietli Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów pod kątem dumpingu. Czeski RegioJet pisze:

„Nowy uczestnik rynku ma prawo tymczasowo oferować ceny poniżej kosztów, aby się wypromować i ugruntować swoją pozycję. Podmiot dominujący takiego prawa nie ma – wręcz przeciwnie, jest to wyraźnie zabronione. RegioJet wszedł na rynek z obietnicą cen na poziomie około połowy ówczesnych cen biletów EIP i EIC i utrzymuje ten poziom do dziś”.

To była brudna gra, której Czesi nie mogli wygrać?

RegioJet podkreśla, że wejście na polski rynek miało być częścią programu ekspansji firmy na rynki zagraniczne. Firma działa już w Czechach, na Słowacji, w Austrii i na Węgrzech, oferując tam połączenia z wykorzystaniem siedmiowagonowych składów obsługiwanych przez siedmioosobowe załogi (w Polsce firma oferuje krótsze składy – po cztery wagony). I mówi o nadziejach, które miał po tym, jak PKP Intercity zasygnalizowało „bardziej otwarte podejście do konkurencji”, a regulator rynku „wspierał liberalizację dostępu do kluczowych tras dalekobieżnych”.

RegioJet pisze, że choć europejskie przepisy otworzyły rynek niedotowanego transportu kolejowego już w 2010 roku w ramach tzw. czwartego pakietu kolejowego, to w Polsce nie funkcjonują standardowe warunki konkurencji. I nie działają żadne procedury, które chroniłyby nowych przewoźników przed dominującymi firmami państwowymi i powiązanymi z nimi zarządcami infrastruktury. RegioJet zapowiada, że wróci, gdy polskie państwo zapewni sprawiedliwe warunki konkurencji.

„Jesteśmy gotowi powrócić, gdy rynek będzie rzeczywiście otwarty i zapewni uczciwe oraz transparentne warunki dla wszystkich przewoźników. Obecna sytuacja – w tym blokowanie infrastruktury, ograniczenia sprzedaży biletów oraz drapieżna polityka cenowa – zagraża stabilności ekonomicznej grupy RegioJet w Czechach. PKP Intercity jest w dużej mierze niezależne od konkurencji, ponieważ około 90% jego połączeń jest dotowanych. RegioJet natomiast nie otrzymał żadnych dotacji, a nawet po kilku miesiącach nie zawarto umowy o rekompensatach za ustawowe ulgi dla grup społecznych, które finansowaliśmy z własnych środków”

– pisze RegioJet. I wspomina, że taka gra, jaką prowadzi z nim polski państwowy przewoźnik, nie może trwać dłużej, bo zagrażałaby stabilności czeskiej firmy. Czesi piszą, że są gotowi rywalizować też na rynku połączeń dotowanych, czyli łączących duże miasta z mniejszymi. Dziś dzięki dotacjom utrzymuje się w Polsce głównie PKP Intercity oraz Przewozy Regionalne. „W Czechach i Niemczech możliwe jest zapewnienie regularnych połączeń co 30 lub 60 minut nawet z mniejszych miast”.

Jeśli czeski RegioJet ma choćby połowę racji, to biada nam

Mam świadomość, że to stanowisko tylko jednej strony. RegioJet może koloryzować i „przykrywać” argumentami dotyczącymi utrudniania konkurencji jego własne błędy: zbyt optymistyczne założenia dotyczące możliwości pozyskania ludzi do pracy, infrastruktury (wagonów, lokomotyw, baz), przeszacowanie tempa wzrostu sprzedaży biletów. Prawda przeważnie leży gdzieś bliżej środka. Niemniej jednak nie byłoby niczym nienaturalnym, gdyby państwowy monopolista rzeczywiście tak działał, jak pisze RegioJet. Tak postępuje przecież każdy państwowy monopolista, któremu próbują wejść w szkodę.

Nie ma też żadnych sygnałów, by polski urząd antymonopolowy choć kiwnął palcem w sprawie polityki cenowej PKP Intercity i sprawdził, czy nie nosi znamion zabronionego dumpingu. Nie ma też wątpliwości, że w Polsce nie zadziałały żadne procedury chroniące nowego gracza wchodzącego na rynek, w którym 90% udziału ma firma należąca do państwa, utrzymująca się z dotacji i mogąca sobie pozwolić na dowolnie wysokie straty tylko po to, by zniszczyć konkurencję. Nie wiadomo, czy nie zadziałały, bo ktoś je utrącił, czy dlatego, że ich nie ma.

W obu przypadkach odpowiednie urzędy powinny w imieniu obywateli – bo to oni będą głównymi poszkodowanymi wyjścia z polskiego rynku RegioJet – sprawdzić, czy i kto utrudniał działania RegioJet w Polsce. I te osoby surowo ukarać. Być może RegioJet i tak przegrałby walkę o polski rynek, być może jest on trudniejszy niż słowacki czy austriacki. Ale premier, minister od transportu i urzędnicy antymonopolowi w tym sensie mogą mieć „krew na rękach”, że po wyjściu RegioJet z polskiego rynku ceny biletów wzrosną – jestem tego pewny tak samo, jak tego, że po nocy nadchodzi dzień.

Transport publiczny jest strategiczną częścią usług, które państwo powinno zapewniać ludziom na przyzwoitym poziomie. Bez taniego, działającego bezpiecznie transportu publicznego nie działa dobrze ani rynek pracy, ani rynek nieruchomości, ani – w konsekwencji – innowacje, przedsiębiorczość, konkurencja. Jeśli w Polsce nie zadziałały procedury chroniące nowych graczy przed państwowym monopolem, a ktoś podkładał nogi nowemu konkurentowi, trzeba wyciągnąć wnioski, ukarać winnych i nie dopuścić, by to się powtórzyło.

Wiem, pokładacie się teraz ze śmiechu. Bredzę coś o konkurencji, o ochronie przed monopolem, a przecież żyjemy w kraju, w którym minister ustala nawet ceny benzyny na stacjach paliw. „Konkurencja”, „rynek” to u nas już słowa-trupy. Właśnie dlatego będziecie jeździli teraz najdroższymi pociągami w Europie.

———————————-

CZYTAJ WIĘCEJ O TYM:

regio jet czyni cuda na torach

regiojet problem

———————————-

PRZECZYTAJ TEŻ O KOLEJACH:

spóźniony pociąg Berlin-Warszawa

u konduktora bilet gdy nie ma biletów

———————————-

ZAPISZ SIĘ NA NASZE NEWSLETTERY:

>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.

>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.

———————————-

zdjęcie tytułowe: RegioJet

Subscribe
Powiadom o
66 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Adam
23 dni temu

Właśnie dlatego będziecie jeździli teraz najdroższymi pociągami w Europie” – Autor zapewne miał na myśli UE, a nie Europę (w sensie geograficznym). Najdroższe bilety kolejowe w Europie są w Wielkiej Brytanii i w Szwajcarii.

Adam
23 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Dziękuję – SoF to rzetelny blog, dlatego go czytam. Zdanie „w Polsce pociągi będą najdroższe w UE” też brzmi mocno i skłania do przemyśleń. Serdecznie pozdrawiam

Hieronim
23 dni temu
Reply to  Adam

A Norwegii jeździłeś? Tanio tam nie jest. W Szwajcarii przyanjamnivj łatwo o Swiss Half Fare Card

T1000
23 dni temu
Reply to  Hieronim

Norwegia nie należy do UE (jeszcze).

Last edited 23 dni temu by T1000
RafałX
23 dni temu

Szybko poszło. Bardzo mocno musiał się Czechom rozjechać biznes plan z rzeczywistością.
Chyba dla wszystkich było jasne, że PKP ich będzie cenowo odbijać, tak jak bylo tu pisane PKP miało i ma gdzie zarabiać.

T1000
23 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Nie naiwny, tylko realistyczny. Oni nie są dotowani przez państwo polskie jak PKP.

Michał
23 dni temu

Panie Redaktorze, UOKiK zapewne skieruje do UTK. A UTK na Berdyczów.

Swoją drogą polecam raport NIK z 2009 r. o konkurencji w kolejowych przewozach towarowych.
Pisano wówczas jeszcze wprost, co robiły PKP z prywatnymi przewoźnikami.

adam
23 dni temu

pisalem o tym w poprzednim artykule o regi jet: niestety nie da sie bez dotacji( nie mowiac o utrudnianiu wszystkiego przez monopoliste) oferowac biletow po 30-50 zl bo to sie nie spina…niestety jezeli ktos mysli,ze pojedzie 300km pociagiem za cene 2 kaw i firma na tym jeszcze zarobi to jest w bledzie.Oczywiscie moga byc promocje jak slynne bilety w Ryanair za zlotowke, ale srednia cena srednia cena w tej linii to jakies 200zl plus doplaty od samorzadow i mega znizki…tu jest tak samo,

adam
23 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

teoretycznie to mozna dosc latwo ustalic na podstawie dotacji samorzadow dla pkp(polregio) gdzie mamy konkretna doplate do wozokilometra i wtedy wiemy ile spolke kosztuje przejechanie z punktu a do b.Niestety zeby nie bylo tak prosto to jest kilka ale: 1) mozna pominac cene biletow bo sa trasy( np w kuj pom kierunek Szlachta) gdzie jezdzi doslownie kilka osob i to jest pomijalne w calosci kosztow 2) inna specyfika przewozow, tu mowimy o przejechaniu kilkuset kilometrow z kilkoma postojami, tam mowimy o kilkudziesieciu kilometrach z kilkunastoma postojami co wplywa na zuzycie sprzetu, koszty rozpedzenia pociagu itp itd 3)nie wiem czy nie… Czytaj więcej »

adam
23 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

no nie zupelnie tak jest bo trzeba wziazc pod uwage,ze te wozokilometry sa dla polregio a one jezdza przewaznie malym skladem( jakies 200 osob max ale gesciej upakowane niz w intercity a czesto sa to wogole szynobusy na 100 albo mniej osob) a jak podstawimy wiecej wagonow do IC to trzeba wiecej obslugi, wiecej zuzyje energii lokomotywa itp itd…wiec break even chyba troche wyzszy bedzie;)

Jacek
18 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

To by oznaczało, że Regiojet dokłada do praktycznie wszystkich swoich połaczeń w Czechach, a nawet do połączenia Praga-Wiedeń. Pan Jancura wyliczył sobie, o czym mówił w wywiadzie dla Rynku Kolejowego, że przy cenie startowej 49 złotych biznes jest dochodowy. Tylko zupełnie bez jakichkolwiek analiz ruszył na Poznań, i to bez zatrzymań, gdzie po prostu nie ma potoków aby wypełnić jeżdzące co 3 godziny pociągi.Nawet na mapach Sieciowej Prognozy Ruchu widać, że kreseczka dla linii do Poznania (a porzecież to głownie pociągi do Berlina i Szczecina) jest znacznie szczuplejsza niż korytarz Kraków-Gdynia.

Tomek
23 dni temu

Jestem zaskoczony że zwijają się tak szybko, bo sprawa chyba nadaje się do UOKiK. Co prawda ja na PKP IC nie mam co narzekać (jeżdżę 3-4 razy do roku, może mam szczęście) ale konkurencja jest zawsze pozytywna. Warto tutaj przypomnieć że pierwsza konkurencja dla PKP pojawiła się już w pierwszej połowie lat 90-tych w postaci LKR (Lubuska Kolej Regionalna) która również dysponowała taborem o niebo lepszym niż wówczas PKP (duńskie Lyntogi – gdy je zobaczyłem pierwszy raz to ździczałem – podczas gdy w PKP zdarzały się jeszcze na niektórych szlakach nawet parowozy !). No ale i również tutaj było sekowanie… Czytaj więcej »

T1000
23 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Przekonamy się za jakiś czas, gdy sprawa trafi do Luksemburga.

Ppp
22 dni temu
Reply to  T1000

Jeśli większość z tego wszystkiego okaże się prawdą, to niektórzy będą nieźle przypiekani.
Zastanawia mnie tylko kwestia kas – można je było instalować w kioskach przed dworcami, a poza tym chyba nie wszystkie dworce są własnością PKP PLK, lecz samorządów.
Pozdrawiam.

Kolejarz
23 dni temu

Akurat RegioJet potknął się o własne nogi, a teraz pali głupa.

Kolejarz
23 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Ależ z miłą chęcią. 1. Problem ze znalezieniem pracowników to akurat nie wina PKP IC czy innych podmiotów, a samego podejścia RJ. O skali desperacji niech świadczy fakt, że w pewnym momencie oferowali maszynistom po 100k za zmianę barw, chociaż czy ktoś to dostał – nie wiem. 2. Jazda z czterema wagonami do najbardziej ekonomicznych nie należy, zwłaszcza że trzeba opłacić personel, rozkład, prąd, etc. BTW jeśli autora to interesuje, to może sprawdzić na stronie kalkulacja PLK, ile kosztują rozkłady jazdy. 3. Wycofanie się z krajowych połączeń wygląda żałośnie, zwłaszcza w kontekście wcześniejszych deklaracji o rozszerzeniu oferty. Jančura się obraził?… Czytaj więcej »

Kolejarz
23 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

https://kalkulacja.plk-sa.pl/ można obliczyć koszt rozkładu (nie jest to jedyny koszt!) zarówno pociągu towarowego, jak i pasażerskiego. Pociągi RegioJet to jakieś 204 tony i 125 metrów.
Obiegi to, najprościej mówiąc, plan pracy drużyny, np. gdzie i o której rozpoczyna się pracę, jakie pociągi się prowadzi, etc.
W temacie opłacalności nie wypowiem się. Kiedyś na grupie „Jak będzie w przedziale” była gra kolejowa (w excelu), gdzie można było pobawić się w wirtualnego przewoźnika, ale nie pamiętam przeliczników.

Last edited 23 dni temu by Kolejarz
Kolejarz
23 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Marnotrawienie czasu, np. konieczność czekania na pociąg powrotny 5 godzin

Kolejarz
23 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Komentarz chyba uciekł, więc napiszę jeszcze raz.
Strona https://kalkulacja.plk-sa.pl/
Obiegi to, najprościej mówiąc, plan pracy drużyny, czyli gdzie zaczyna się pracę, o której, jakie pociągi się prowadzi, itp.

Michał
23 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Akurat kwota transfer fee mnie nie dziwi, bo mówimy o bardzo małej grupie docelowej. W dużym uproszczeniu „kolejowe prawo jazdy” jest na jeden pojazd, tzn. można jechać Maluchem, ale Polonezem już nie i na określoną trasę tzn. można jechać A2, ale A4 już nie. A zdobywa się je niejako wyłącznie u konkurencji.

Hieronim
23 dni temu
Reply to  Michał

No akurat co to trasy, to zbyt duże uproszczenie, procedura zdobycia znajomości trasy jest banalnie prosta do uzyskania i nie wymaga nie-wiadomo-czego.

Kkk
23 dni temu

Eee tam…. Zajęli sloty, nie wykorzystali, mogły tlk albo inne eic latać, ale „nie było niczego”. Myśleli, że pracownicy będą ich błagać o pracę, a tu maszynistów z uprawnieniami brak. Sami sobie winni. Wolę zapłacić, nawet hipotetycznie więcej, ale mieć obsługę naszego PKP, która jest dobra. Wolę mieć więcej połączeń jednego przewoźnika (np. zmiana godziny wyjazdu jest bezproblemowa i bezkosztowa) niż mieć kilku przewoźników na jednej trasie, gdzie każdy pobiera odstępne za zwrot biletu. Jako klient wymagający oczekuję komfortu w razie problemów, które zdarza się każdemu przewoźnikowi. Oczekuję komunikacji zastępczej, Bezkosztowej jazdy następnym pociągiem ( choćby to było Pendolino). Co… Czytaj więcej »

Kkk
23 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Miłośnik wygody 😂
Nie chciałbym być w skórze ludzi ze sławetnego wagonu nr 4.😂

T1000
23 dni temu
Reply to  Kkk

Frajerze, to dopłacasz podwójnie: w podatkach na to państwowe dziadostwo i w cenach biletów.

Kkk
22 dni temu
Reply to  T1000

No raczej nie. Płacę mniej niż koszt samochodu z amortyzacją 😂. Nawet przy przejazdach 4ro osobowych w sypialnianym 😂.

W Danii fotele w pociągu trafiłem brudne. A w IC nigdy. Nie rozumiem tego ataku na PKP IC. Cenowo jest ok (mogło by być taniej gdyby nie było tyle dziwnych spółek, a każda z zarządem i prezesem). Czysto jest. Tabor ok.

T1000
23 dni temu

RegioJet już kiedyś wygrało z konkurentami spór o reguły konkurencji. Widocznie PKP chce pójść w ich ślady i też dostać po nosie. Bo Komisja Europejska w obszarze usług kolejowych nie odpuści, a Polska jest łakomym kąskiem dla przewoźników unijnych.

Adam
22 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Utrzymanie jednego pociągu jest ekonomicznie bez sensu, a wycofują się bo źle policzyli a dyskryminacja na pewno im nie pomogła…

QVX
21 dni temu

Regiojet wyraźnie nie zadbał o przygotowanie infrastruktury do obsługi etc. składów. Wydaje mi się, że założyli, że wystarczy główne miejsce w stolicy i poradzimy sobie wyżyłowanymi czasami obsługi tam i na końcówkach. Nie uwzględnili tutaj większych odległości niż w Czechach (np. Kraków-Gdynia), więc nie dali rady dopiąć ambitnych rozkładów relatywnie małą liczbą składów, a zakup i utrzymanie większej liczby wyszło im za drogo. To trochę tak, jak 10 lat temu Inpost poległ na korespondencji sądowej – działalność wymagała infrastruktury (sieć placówek etc.), której Inpost nie miał, a nie zdołał znaleźć taniej alternatywy. A jakość obsługi swoją drogą – dość stare… Czytaj więcej »

QVX
20 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Dziękuję za odpowiedź. Mam jeszcze jedną obserwację… Jeździłem Regiojetem jeszcze w ubiegłym roku, kiedy wprowadzali pilotaż, i wtedy mieli sensowną ofertę – lepiej utrzymane wagony, „niezdrowy”, ale przez to lepszy katering etc.* Wszystko się zmieniło, kiedy zaczęli wprowadzać szersze połączenia. Wygląda mi to, jakby wpierw starali się dostosować do rynku, a potem ktoś na górze (prezes?) „wiedział lepiej” i arbitralnie zadecydował. Obecna oferta Regiojetu wygląda bowiem, jakby była robiona dla Polski sprzed 20 (no może kilkunastu) lat. Choćby ten bój o kasy biletowe. Ówcześnie automatów nie było, a dopiero wprowadzano zakupy biletów online i kupienie biletu w ten sposób to… Czytaj więcej »

XXX
20 dni temu

RegioJet wygrał przetarg na nieruchomość PKP Cargo, która miała być jego główną bazą serwisową. Zaoferował dwukrotnie (!!!) więcej niż druga firma – developer, który chciał tam budować osiedle. Ale kolesie od monopolisty nie ogłosili wyników (przez rok!!!) i nie rozstrzygnęli przetargu. RegioJet został bez możliwości serwisowania pociągów. W takiej sytuacji – żaden pracownik nie przejdzie do takiej firmy, bo widzi, że ryzyko jest za duże. No i ryzyko się zmaterializowało… RegioJet wpłącił wadium, nadal ma zobowiązanie do zakupu tej nieruchomości (za zawyżoną cenę). Teraz pewnie jeszcze będzie zmuszony kupić nieruchomość, która nie jest mu potrzebna. Za parę dni pewnie usłyszymy… Czytaj więcej »

Kkk
19 dni temu

Tak mi się w oczy rzuciło

https://www.facebook.com/share/p/1EZtwy7DCz/?mibextid=wwXIfr

Tak wiem, wolny rynek remedium na wszystkie bolączki

Jacek
17 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Niewątpliwie, ale poruszany był też wątek „prześladowań narodowościowych”. Ja, jako klient byłem świadkiem ogromnej awantury pomiędzy załogą przejmującą pociąg w Warszawie, a czeską koordynatorką. Pani zdecydowała, że pomimo poważnej awarii wagonu – nie działało zasilanie, w konsekwencji w wagonie było zupełnie ciemno i zimno, a był to okres bardzo niskich temperatur, pasażerowie mają pozostać i dalej tak jechać. Na szczęście polska załoga się postawiła i poprzesadzali pasażerów do innych wagonów. No i bardzo mi się podobało stwierdzenie jednego pana z obsługi – my biletów nie sprawdzamy, po co się denerwować i słuchać, co pasażerowie o tym pociągu myślą.

Jacek
18 dni temu

Pozwolę sobie na polemikę, tak inzyniersko, w punktach: Regiojet wycofał się w momencie, w którym osiągnął to, co chciał osiągnąć w kwestii dostępu do slotów, trudno w takiej sytuacji mówić o „blokowaniu”, z kasami sprawa jest jakś mętna, Leo nie miał problemu z ich otwarciem, swoją drogą ciekwe ile da się w takiej kasie sprzedać faktycznie biletów?, A czemu nie dogadać się z jakimś operatorem sklepów convenience mających punkty na dworacach? To dość typowe w Europie? weźmy inny przykład – Ryanair nie jest dostępny poprzez Amadeus i jednak nie ma z tym jakichś problemów, że jego loty nie są widoczne… Czytaj więcej »

Jacek
17 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Oczywiście, brak sprzedaży tej hali na Pradze to granda, tym bardziej, że dotyczy to PKP Cargo wyprzedającego wszystko co prezenuje jakąkolwiek wartość, byle pozyskać jakiekolwiek pieniądze. I niewątpliwie brak zaplecza wpływał bardzo negatywnie na bieżący odbiór oferty. Nieczynne wagony jeżdziły w składach przez wiele dni, bo zapewne nawet nie było gdzie zrobić odpowiednich manewrów. Z drugiej strony na bieżące utrzymanie Regiojet miał umowy i w Krakowie i w Gdyni.

Jacek
17 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Przypuszczam, że pomysł na długofalową działalność Regiojet był taki, jak wiele lat temu pomysł firm carsharing – załozenie, że z czasem oferta stanie się ofertą publiczną i uda się dostać jakieś pieniądze publiczne. Zapewne stąd wybór Poznania – Regiojet założył, że osiądzie na tej linii i ją de facto zmonopolizuje, a kiedy w 2027 roku rozpoczną się pierwsze przetargi z IV pakietu kolejowego, związane z liberalizacją rynku od 2030 roku uzyska na tej linii dopłaty. Stąd zapewne tak atrakcyjna oferta na tej linii w 3 godzinnym takcie. Te kilka lat zapewne założono, że uda się może bez specjalnych zysków przejeździć… Czytaj więcej »

Jacek
17 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Oczywiście, brak połaczenia do Wrocławia połozył sens jazdy do Poznania, tyle, że żeby utrzymać zaproponowany rozkład oznaczałoby to potrzebę wprowadzenia kolejnych dwóch składów. Ale ta oferta w sposób oczywisty była nadmiarowa. Ruch w dni powszednie w ciągu dnia jest zawsze bardzo mały, a wprowadzenie stałego taktu najwyraźniej miało się wpisywać w plany wprowadzenia wreszcie w Polsce horyzontalnego rozkładu jazdy. Na kierunku północ-południe, gdzie szanse na dopłaty byłby by bardzo małe, rozkład był (a właściwie ciągle jest) bardzo rozsądny – dla działalności czysto komercyjnej.

Pete
6 dni temu

Szkoda że zmniejsza się konkurencja bo IC już podnosi ceny. Natomiast słaba jakość obsługi i źle policzony BC nie rokował przyszłości tej firmy w PL. Zostawiają połączenia międzynarodowe i może kiedyś wrócą, oby przygotowani do pracy. Osobiście nie będę tęsknił bo korzystałem i nie byłem zadowolony. Mogli wchodzić stopniowo a nie z rozmachem którego nie byli w stanie dowieźć – masowe odwołania pociągów na ostatnią chwilę, liczne awarie, brak planowania i odpowiedniej logistyki. Teraz pewnie PKP Cargo ogłosi zwycięzcę przetargu na bazę i dobije ich finansowo. Powinni być przygotowani że konkurencja nie będzie ich witać chlebem i solą. Zrzucanie jednak… Czytaj więcej »

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu