4 kwietnia 2026

RegioJet, czyli… rozczarowanie? Nasza miłość do podróży pociągami rośnie wraz z drożejącym paliwem. Za pasem lato, a kolejarze na to…

RegioJet, czyli… rozczarowanie? Nasza miłość do podróży pociągami rośnie wraz z drożejącym paliwem. Za pasem lato, a kolejarze na to…

RegioJet, czyli rozczarowanie? Kiedy na polskie tory wjechał nowy przewoźnik, czeski RegioJet, zapowiadając nową jakość i luksus „jak w pendolino” dostępny dla każdego, stało się jasne, że to początek nowej ery – PKP Intercity wreszcie będzie miało konkurencję z prawdziwego zdarzenia. Ceny biletów rzeczywiście poszły w dół, ale z tą „nową jakością na torach” RegioJet zatrzymał się w połowie drogi. Bardzo jestem ciekaw czy ci z Was, którzy korzystali z usług czeskiego przewoźnika, się ze mną zgodzą

Nie ma wątpliwości, że debiut RegioJet sporo zmienił na polskich torach. Niedawno pisałem, że na jedynej trasie, na której czeski przewoźnik ma aż sześć pociągów na dobę – czyli między Warszawą a Poznaniem – pociągi odjeżdżają z częstotliwością już niemal co pół godziny. W takich momentach jak długi weekend, Boże Narodzenie czy Wielkanoc to i tak za mało, ale… poza „rush hours” to jest już częstotliwość zdecydowanie wystarczająca, by nie musieć rezerwować biletów z wyprzedzeniem.

Zobacz również:

Większa konkurencja wymusiła też spadek cen. Zdarzyło mi się jechać pociągiem pendolino (właśnie na trasie Poznań-Warszawa) za 50 zł, co wcześniej byłoby niemal niemożliwe (standardowa cena to 169 zł). RegioJet zaproponował bilety w cenach zaczynających się od 30 zł (a w najwyższej klasie business ok. 100 zł), więc było oczywiste, że wywoła to jakiś rodzaj wojny cenowej. Przy bardzo dużej liczbie pociągów można od kilku miesięcy bez większego problemu wybrać na tej trasie połączenia za 60-70 zł. Wcześniej nie było to oczywiste.

RegioJet chce rozwijać siatkę połączeń i do pociągów łączących Trójmiasto z Warszawą, Krakowem i Katowicami (oraz stolicę z Poznaniem) za kilka miesięcy dorzuci połączenia Warszawa–Wrocław i Warszawa–Szczecin. A także zagęści połączenia na linii północ-południe. A trzeba pamiętać, że na trasie Warszawa–Kraków działa jeszcze inny czeski przewoźnik, Leo Express. Wejście na polski rynek kolejowy zapowiada też niemiecki Flix (znany z przewozów autobusowych FlixBus).

CZYTAJ WIĘCEJ O TYM:

czeski regiojet testuje intercity

Koniec balu? Ceny biletów poszły w górę. Na chwilę czy na stałe?

Tym większym zaskoczeniem dla wielu klientów są informacje, które od kilku dni można przeczytać w wielu portalach, o podwyżkach cen biletów w RegioJet. Rzeczywiście, w ostatnich dniach czeski przewoźnik wyraźnie podniósł ceny. W Wielki Piątek ceny biletów na pociągi do Krakowa i Gdańska zaczynały się od 130 zł. To mniej więcej tyle, ile każe sobie płacić Intercity za najlepsze pociągi EIC (149 zł) oraz pendolino (169 zł). A najwyższa klasa w RegioJet jest wyceniana na 190–200 zł (w Intercity – 214 zł).

Można by mieć nadzieję, że to tylko świąteczny „wyskok” czeskiego challengera i że to poziom cen przygotowany głównie z myślą o wzroście popytu w okresie Wielkanocy. Ale chyba tak nie jest, bo gdybym chciał kupić bilet na pociąg z Warszawy do Krakowa na koniec kwietnia, to też nie będzie tanio (ok. 75 zł w najniższej klasie, 130 zł w najwyższej). Podobna sytuacja jest w pociągach do Gdańska, choć biletów jest jeszcze dużo.

Aczkolwiek już bilet do Poznania – kupowany z trzytygodniowym wyprzedzeniem – przynajmniej w części pociągów kosztuje nadal tyle, co po starcie RegioJet w Polsce – 25–30 zł. W najwyższej klasie można pojechać za 65–80 zł. Wygląda więc na to, że czeski przewoźnik próbuje podwyższyć ceny tam, gdzie pociągów w ofercie ma jeszcze mniej, a punkt docelowy jest atrakcyjny turystycznie.

Kłopot w tym, że ceny rzędu 70-80 zł za podróż w zwykłym, bezprzedziałowym wagonie, albo w pobliżu 130-150 zł, jeśli mówimy o najwyższej klasie biznesowej, to już nie jest atrakcja w porównaniu z państwowym przewoźnikiem, który oferuje po pierwsze większy wybór pociągów, a po drugie ceny często bardziej atrakcyjne. Pod koniec kwietnia najwygodniejsze pociągi na trasie Poznań-Warszawa są wyceniane na 85-110 zł (można jeszcze trafić ceny w okolicach 50 zł), a mniej luksusowe po 30–50 zł. Do Gdańska bez problemu można „złapać” jeszcze bilet na pendolino za 90–100 zł.

Niewykluczone więc, że RegioJet przelicytuje. Owszem, za tym przewoźnikiem stoi kilka plusów. Po pierwsze cztery klasy, po drugie lepszy wizerunek, niż państwowego przewoźnika, po trzecie serwis (kawa, przekąski, catering zamawiany przez aplikację), a po czwarte więcej bonusów dla klientów (np. automatyczny zwrot części pieniędzy przy opóźnieniu pociągu). Ale czy to jest taki powiew luksusu?

CZYTAJ WIĘCEJ O TYM:

regio jet czyni cuda na torach

regiojet problem

Podróż z RegioJet: rozczarowanie?

Zdarzyło mi się dwa razy podróżować pociągami RegioJet. Czy to była nowa jakość? Owszem, płaciłem za bilety najwyższej klasy 80 zł, czyli cenę, którą trudno byłoby mi „wycisnąć” w Intercity. Ale w zamian dostałem dwa przejazdy mocno opóźnionymi składami (w jednym przypadku już na stacji początkowej pociąg miał 45 min opóźnienia), w wagonach wygodnych, ale nie pierwszej młodości i wcale nie takich cichych (nie ma porównania z pendolino).

Obsługa? Podróżowałem klasą business, ale w zasadzie nie doświadczyłem tej legendarnej jakości priorytetowej obsługi. Wpadł gość, rzucił malutkie butelki wody i soku pomarańczowego (w pierwszej klasie Intercity wybór jest większy) i już się potem nie pojawił. Sąsiadom z przedziału obok oświadczył, że darmowej kawy w cenie biletu nie dostaną, bo automat jest zepsuty. Innym sąsiadom, ulokowanym dwa przedziały dalej, że nie mogą zamówić jedzenia przez aplikację, bo są problemy techniczne. Mogli zamówić u niego, na miejscu.

Generalnie więc nie ma co narzekać, bo lepiej, gdy jest konkurencja na torach, niż miałoby jej nie być, ale podróż pociągiem RegioJet to było jednak rozczarowanie. Albo mogłoby być. Gdybym za podróż takim spóźnionym mocno pociągiem, w którym mało rzeczy działa tak, jak powinno, płacił nie 80 zł, ale np. 200 zł (czyli w cenach „wielkanocnych”) to bym się nieco sfrustrował. W pendolino za te ponad 200 zł jednak dostaję nowy, cichy wagon i serwis na nieco wyższym poziomie. A jakie są Wasze doświadczenia z konkurencją na torach?

———————————-

PRZECZYTAJ TEŻ O KOLEJACH:

spóźniony pociąg Berlin-Warszawa

u konduktora bilet gdy nie ma biletów

———————————-

ZAPISZ SIĘ NA NASZE NEWSLETTERY:

>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.

>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.

———————————-

zdjęcie tytułowe: RegioJet

Subscribe
Powiadom o
91 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Pitr
28 dni temu

Jeżdżę pociągami kilkadziesiąt razy w roku i w zeszłym tygodniu pierwszy raz od niepamiętnych czasów dostałem w Intercity 2kl darmową butelkę wody. Dodatkowo ceny biletów spadły więc konkurencja robi swoje. Tylko, że wybierając pociąg kieruję się godzinami oraz ceną, więc Regiojet nie ma u mnie gwarancji wyboru (choćby ze względu na jeden kierunek z POZ). Ale jechałem nimi i zadowolony byłem. Czas pokaże co dalej 😉

Rafał
28 dni temu

Ja na trasę z Torunia na Okęcie zdołałem namówić kuzyna, żeby zobaczył jak kolej się rozwinęła przez te wszystkie lata. Bilet Intercity, zaszalał bo kupił pierwszą klasę i spodziewał się królewskiego przyjęcia 🙂 A przyjechał pociąg bez wagonu pierwszej klasy, a konduktor przekazał żeby zająć jakieś wolne miejsce w jakimkolwiek wagonie. Przez megafon podano, że można się domagać rekompensaty… Nie dosyć, że drożej to jeszcze nie do zrealizowania. Wagon pewnie w inną trasę ruszył 🙂

Ppp
27 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Ja bym nie narzekał – Stadlery są wygodniejsze od Pendolino, przynajmniej dla mnie. Swoją drogą nieco mnie dziwi to roztrząsanie jakości na trasach przejeżdżanych w 2,5 godziny. Jakby chodziło o jazdę kilkunastogodzinną, to owszem – jednak 2,5 godziny to i w starym „Kiblu” (EN-57) da się wytrzymać, choć oczywiście za odpowiednio niską cenę.
Pozdrawiam.

Luki
27 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Zależy od jednostki, te z mniejszymi numerami są głosniejsze (starsze) od tych z wyższymi (nowszymi)

Kkk
28 dni temu

Generalnie więc nie ma co narzekać, bo lepiej gdy jest konkurencja na torach, niż miałoby jej nie być, ale podróż pociągiem RegioJet to było jednak rozczarowanie.

Wolę pkp. Wizerunek mają lepszy siatka połączeń lepsza. Nazywanie Pendolino luksusem to wielkie nieporozumienie.

Grzegorz
28 dni temu

Ten „lepszy wizerunek niż państwowego przewoźnika” RJ może mieć u ludzi którzy ostatnio jechali pociągiem 20 lat temu, a wiedzę o RJ czerpią z ich reklamowej propagandy. Na razie wyszła jedna wielka katastrofa, oby Leoexpress się lepiej sprawdził

Grzegorz
27 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Niemiecka punktualność to mit sprzed pandemii. Od paru lat DB się totalnie posypało, będąc ostatnio w Kolonii tęskniłem za IC.

Ireneusz
27 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Zdziwie Cie, ale Intercity bije na głowę DB pod względem punktualności. I są to oficjalne dane.
Chyba ze porównujesz sytuację sprzed ćwierćwiecza….

Jacek
24 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

No nieee, po kim jak po kim, ale po Panu nie spodziewałem się powtarzania tych nieprawdziwych tez o mitycznych niemieckich kolejach. Nie, nie i jeszcze raz nie – proponuję w wakacje kupić Deutschalnd ticket i pojeżdzić trochę po kraju sąsiadów. Oczywiście skala uruchamianych pociągów jest nieporównywalna, nieporównywalne są tez rozkłady w takcie, do tego synchronizowane w skali całego kraju i w wielu kluczowych stacjach z gwarancją skomunikowania. I to te rozkłady są siłą kolei w Niemczech, bo jest ogromna szansa, że jeśli pociąg wypadnie, albo się opóźni, to kolejny powinien być za 30-60-120 minut w zależności od korytarza. Z drugiej… Czytaj więcej »

Pete
28 dni temu

Miałem jechać kilkanaście razy, pojechałem 3 bo większość pociągów mi odwołali. Musiałem korzystać z alternatyw które na ostatnią chwilę kosztowały u konkurencji absurdalne pieniądze. Jakbym kupił bilety od razu o konkurencji to bym miał zupełnie inne ceny. Co z tego że dają w takich sytuacjach rekompensaty jak nie mam pewności że pojadę czy dojadę na czas. Wykorzystałem więc prawie wszystkie środki z rekompensat na 3 podróże i dopóki nie udowodnią że potrafią obsługiwać klientów nie będę korzystał z ich usług bo za każdym razem był jakiś problem. 1. Zmieniono mi klasę wagonu informując o tym kwadrans przed odjazdem, aplikacja nie… Czytaj więcej »

Paweł Jarczyk
28 dni temu

W Intercity z warsem też można zamawiać już przez aplikacje wars od lat i przyniosą kawę lub obiad na twoje miejsce. Wode też zawsze dają (o ile to tzw pendolino) zawsze. Znizki mają dużo lepsze karta dużej rodziny, dzieci itp. Zakopane dla pięciu osób 2h w dwie strony z Krakowa za 160zl całość za wszystkich w PKP i woda za za darmo zawsze jest (jeździmy tak na jeden dzień często 10 z krk na 12ta i powrót na 16- 18ta – cztery godziny w górach). (Cena 160 zł całość taka 2x dorosły, 3x dzieci w tym dwa poniżej 4 lat+… Czytaj więcej »

Paweł Jarczyk
27 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Za cztery osoby tylko za 5 dwójka dorosłych i trójka naszych dzieci jedno sześć lat i dwójka poniżej czterech

Paweł Jarczyk
27 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Jestem napływowy. Więc nie wsiąknął ten stan umysłu dla mnie. Znajoma – tak jak ja napływowa -zawsze mówi po czym poznać Krakusa – nawet za kawę za kilka zł chce zwrotu.

Paweł Jarczyk
27 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

A zawsze to dla dzieci jakaś atrakcja na kilka godzin wyskoczyć poza Kraków. Doświadczenia wiem że dzieciaki są bardziej zadowolone jak się częściej jeździ nawet na chwilę niż rzadziej na kilka dni.

Pitr
27 dni temu
Reply to  Paweł Jarczyk

RJ też ma zniżki KDR

Adam
25 dni temu
Reply to  Paweł Jarczyk

Zauważmy,że intercity ma dopłatę państwa a regio Jet nie…to podstawowa sprawa po drugie chyba każdy rozumie,że bilet za 30-50 zł nijak się nie zepnie z kosztami…po prostu pociąg musi swoje kosztować bo wbrew pozorom to dość drogi środek transportu a to,że państwo dotuje to inna bajka

Kolejarz
28 dni temu

Na trasie Poznań – Warszawa RegioJet jeździ w takcie dwugodzinnym.
Poza tym ten przewoźnik często wozi powietrze. Wystarczy sprawdzić na ich stronie, ile jest wolnych miejsc. Dlatego ta podwyżka cen to dla mnie sygnał, że Czesi robią się nerwowi. Zresztą, oni w ogóle weszli do Polski z kopa, bez przygotowania, za to przekazem, że PKP Intercity ich sabotuje xd

1000032516
Last edited 28 dni temu by Kolejarz
RafałX
27 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Już ten temat poruszaliśmy we wcześniejszym wątku , że PKP ma mało składów, które jadą tylko trasę Poznań-Warszawa. Póki co RJ może napuś trochę krwii PKPIC, ale tylko tyle.

Kolejarz
27 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

RJ nie ma ludzi oraz taboru. Poza tym, skoro mają problem z zapełnieniem nawet tych czterech wagonów (bo pociąg Przemyśl – Praga to trochę inna liga), to jakoś słabo to widzę. Dużo tam dymu i sztuczek marketingowych. PKP Intercity nie musi ich sabotować. Czesi sami radzę sobie doskonale.

Adam
25 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Pytanie czy dostanie zgody i sloty.pamietamy ile lat trwały podchody żeby w ogóle coś uruchomić.Po drugie intercity z dotacja nagle wtedy zwiększy tam oferowanie a prywatny musi zarabiać…

Jan
28 dni temu

Jechałem z Regio kilka razy na trasie Warszawa – Kraków . Ceny bardzo dobre (były?). Wygodne fotele, darmowa kawa. Bezproblemowe zwroty biletów. Za to dłuższy czas przejazdu (przez Zawiercie). Nie najdogodniejsza pora wyjazdu z Warszawy. Braki w tak szeroko reklamowanym menu. A kuriozalna była sytuacja że pociąg startujący z Warszawy był pozbawiony zaopatrzenia bo baza była w Krakowie więc gdy „Krakusy” jadąc do stolicy wszystko wyjedli to ci jadący z Warszawy mieli wodę lub kawę ale tylko czarną bo mleka też zabrakło. W zimie były problemy z ogrzewaniem w starych wagonach z przedziałami „najwyższej” klasy. Pasażerowie byli przenoszeni do innych… Czytaj więcej »

Яцек
27 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Tylko proszę się nie zdziwić, gdy okaże się, że wszystkie czerstwe bułeczki też zjedzone 😉

Krzysztof
28 dni temu

Jechałem trzy razy Warszawa-Poznan. Mam dobre wrażenia. Obsługa uprzejma, szybki przejazd (raz przyjazd nawet kilka minut przed czasem). Dobra usługa gastronomiczna, faktycznie raz kawy nie było z powodu awarii ekspresu. Słabo działa system pokładowy w Astrach, ale w Sudoku można zagrać 🙂 Bardzo czysto w toaletach. Jeśli ceny będą rosły, to może wrócę do IC.

Tomek
27 dni temu

Syn jechał Regiojet prawie najwyższa klasą, nie było gniazdek na telefony, część oświetlenia nie działała, nikt go niczym nie poczęstował, choć przy zakupie biletu obiecywano poczęstunek. Słabo to wszystko wyglądało, po tym doświadczeniu kupowałbym tam najwyżej najtańsza klasę.

Jan
27 dni temu

A co sadzicie o pociagach zagranice na city breaki ? Marzy mi sie szybka kolej do europejskich miast. Z warszawy szyzbko to chyba tylko do berlina sie dodjedzie, ,reszta dlugie trasy

Hieronim
27 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Ja w 2018 pojechałem z Warszawy do Kijowa sypialnym. Było bardzo wygodnie, nie mogę narzekać.

Jurek
26 dni temu
Reply to  Jan

Kiedyś jechałem do Pilzna i Pragi czeskimi kolejami.
Dojazd do Ostravy A1. Zostawienie auta na parkingu i reszta trasy Czeskimi Drachami. Bardzo przyjemnie.

Jacek
24 dni temu
Reply to  Jan

Akurat do Berlina dzisiaj dojechać jest najtrudniej. Bo infrastruktura na wschodnie Niemiec się sypie i oprócz korytarza Berlin-Szczecin niewiele się dzieje. Dla lubiących kolejowe „szwędanie się” – bardzo fajne są dwa lokalne wyjazdy kolejowe z Polski – przez Zgorzelec/Goerlitz to Drezna i dalej np. do Bawarii, albo ze Świnoujścia do Zussow, gdzie można się przesiąść na pociągi do Berlina i Stralsund, skąd już można pojechać gdziekolwiek, ale bardzo fajna jest wycieczka na Rugię, albo dalej wzdłóż Bałtyku aż do Hamburga (przez Lubkekę, gdzie warto się zatrzymać), skąd znowu można pojechać wszędzie wzdłóż moża Północnego.

Zachary
27 dni temu

Jechałem raz RegioJet w klasie business i to taniej niż za 2 klasę w IC. Pomijając ubikacje, które były co prawda duże ale zasyfione i najbliższa popsuta, wszystko inne było ok. Fakt, że przedziały nie były pierwszej młodości, ale 4-osobowe, z dużą przestrzenią osobistą, stoliczkami dla każdego, duży komfort w porównaniu z IC a nawet z Pendolino, w którym siedzi się jak śledzie w beczce. Rozdawali soczek, a potem kawę i herbatę, ile kto chciał (cukier i mleko też były). I co najważniejsze, na trasie Warszawa – Gdańsk pociąg się nie zatrzymywał w ogóle. Teraz po tych podwyżkach (klasa business… Czytaj więcej »

Zachary
27 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Ha! Za,268 zł to by musieli mnie spod domu zabrać i jeszcze spa gratis w pociągu oferować 😉

hasler
27 dni temu

Na początek rozmowy o konkurencji uwolnijmy podatnika od 2,3 MLD dopłaty dla IC.
Potem śledzimy ceny RJ i IC

hasler
27 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Każdy przewoźnik otrzymuje zwrot z tytułu ulg ustawowych z budżetu państwa.

„Rekompensate” dodatkowo otrzymuje tylko IC.

Jest zresztą „świetnie”rozgraniczona na komercję i służbę publiczną.

Sebastian
25 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

RJ honoruje zniżki ustawowe (refundowane przez ministerstwo transportu).

Jacek
24 dni temu
Reply to  hasler

Może wróćmy do takiej dyskusji, kiedy konkurencja wyjdzie z jeżdzenia po magistralach w głównych korytarzach komunikacyjnych i zacznie jeżdzić KOMERCYJNIE po małych miasteczkach z paroosobowymi potokami dziennymi. Oczywiście można zastosować „reformy Balcerowicza”, tudzież te znane z pierwszego rządu Tuska i słynnych „bankomatów” w zarządach wszelkich społek kolejowych i uznać, że skoro ci z tej Polski powiatowej nie są w stanie wygenerować zysku dla przewoźników, to niech siedzą w domu, ewentualnie jadą swoim 30 letnim dieslem, jeśli już muszą się ruszać z domu. A linie kolejowe, z założenie bezpośrednio nierentowane w całej Europie, pozamykać.

Aleks
27 dni temu

Wszystko dobrze…jak sie jedzie samemu (wtedy wychodzi korzystniej niż autem) i nie ma opoznien.
A opoznienia są raczej norma niż wyjątkiem->nawet wczoraj były opóźnienia wszystkich składów jadących przez Kutno,bo tym razem sklad zerwal trakcje…a jak nie trakcja to awaria,jak nie awaria to samobojca lub zderzenie z autem

Bartek
27 dni temu

Zastanawia mnie skąd bierze się przekonanie że ceny biletów mogą być znacznie niższe za tę samą jakość lub nawet wyższą. PKP już ma konkurencję, autokary i prywatne samochody, zwłaszcza od czasu kiedy mamy lepszą siatkę dróg i autostrad. Moje wrażenie jest takie że infrastruktura jest przestarzała, a koszt dobrych ludzi rośnie bardzo szybko. Każdy konkurent kolejowy PKP będzie miał dokładnie te same problemy – te same problemy techniczne, opóźnienia i braki w kadrze. Dobrzy zarządzający też kosztują. Początkowo można dołożyć do interesu ale w pewnym momencie będzie potrzebny jakikolwiek zysk i ceny zbliżą się do teoretycznego maksimum którym są te… Czytaj więcej »

Bartek
27 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Zrobić inaczej/lepiej brzmi dobrze ale boję się że jeśli spróbujemy zdefiniować co to znaczy to za każdym razem wyjdzie że albo trzeba zainwestować duże pieniądze w kadrę która ma doświadczenie, wiedzę i chęci i/lub w wielką modernizację infrastruktury. Problemy z opóźnieniami i wagonami nie wynikają z czyjejś złej woli tylko z awarii starego sprzętu, braku wykwalifikowanej kadry (wystarczy że jeden motorniczy się spóźni lub zatruje i sypie się siatka), lub niedopracowanych systemów komputerowych. Zdarzają się niekompetentni pracownicy (jak w każdej firmie) niepotrafiący planować lub zorganizować dobrej komunikacji/koordynacji pomiędzy działami/regionami, zwłaszcza w przypadku wypadków. Plany awaryjne trzeba umieć projektować. Specjaliści są… Czytaj więcej »

Paweł
24 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Problem infrastruktury wynika w częściowo z podejścia do jej modernizacji w latach 90 i wczesnych 2000. Przebudowywano wtedy linie w trybie oszczędnościowym likwidując mniejsze stacje, boczne tory i rozjazdy. Stała za tym logika mówiąca że skoro lokalne przewozy są nierentowne to należy je likwidować. W efekcie dzisiaj nawet jeśli mamy linię z Vmax=160km/h to jest problem z jej przepustowością i nie da się puścić dodatkowego ekspresu bez efektów ubocznych typu pociąg lokalny stojący planowo 20 minut na stacji żeby go przepuścić. A jakakolwiek usterka lub awaria powoduje mega opóźnienia bo na odcinku kilkudziesięciu km pociągi nie mają się gdzie minąć.

Luka
26 dni temu

Podróżowałem RegioJet dwa razy na trasie Poznań – Warszawa i nie prędko do nich wrócę. Przede wszystkim wagony są już dosyć leciwe i na pewno nie tak wygodne jak niektórzy uważają. Czystość też pozostawiała trochę do życzenia. Podróżowałem klasą Relaks i próżno było szukać gniazdka do podładowania telefonu. Oparcie w fotelu było w pozycji pół leżącej i nie można było go już podnieć. Automat z kawą był …. nieczynny, a jakże. Jedyne co ratuje RegioJet to szybkość przejazdu i cena. W moim przypadku to było 60 zł w jedną stronę.

Mariusz
26 dni temu

Poznań -Warszawa już najtańszy bilet w całej ofercie 48 zł – podwyżka 100 procent. Dla Studentów jeszcze cena atrakcyjna będzie, bo mają zniżkę.

Andrzej
25 dni temu

Jeżdżę sporo służbowo pociągami. W porównaniu z sytuacją sprzed kilku lat to totalna rewolucja. Zmodernizowane wagony, wyremontowane dworce. Coraz lepsza obsługa konduktorska – nie grube, wąsate Janusze, tylko sympatyczni młodzi ludzie. Wsiadam, wyciągam laptopa i spokojnie mogę popracować. Z jednym tylko sobie generalnie nie radzą: już na początkowych stacjach brak ręczników i papieru toaletowego. A nawet jeśli są, to potem na trasie nie są uzupełniane w miarę potrzeb. Zwłaszcza że trasy są długie, bo wiele pociągów, które kiedyś startowało z Warszawy, teraz jest pociągami przelotowymi. Dla mnie, Warszawiaka, jest to pewien dyskomfort, bo zdarzają się opóźnienia, a poza tym, ponieważ… Czytaj więcej »

Krystian
25 dni temu

Moje doswiadczenie z RegioJet jest raczej kiepskie i jak na razie to jest dla mnie przewoźnikiem drugiego wyboru. Jechałem 4 razy na trasie Poznań-Warszawa w różnych klasach i za każdym razem wagony były brudne (na zewnątrz i wewnątrz). Przez szyby nie widać za wiele, bo zawsze były zakurzone, pełno paprochów w przedziałach. Plus generalnie wagony zdecydowanie starej daty, klasa biznes wygląda jak gabinet pana dyrektora z późnych lat 90. Generalnie bardziej niesmak niż smak.

Last edited 25 dni temu by Krystian
Jacek
24 dni temu

Regiojet na połączeniu Warszawa-Gdynia doszedł do absurdów cenowych, oferując ceny od 138 złotych za Low Cost do 249 złotych za „business” na większość połączeń weekendowych. Na wiele połączeń w podobnych godzianach odjazdów w EIP można kupić tańsze bilety, nie mówiąc już o cenach bazowych kategorii IC, a w IC też można trafić na superpromo. Zadziwiająca jest ta polityka RegioJet, bo np. bilet Warszawa – Praga jest prawie zawsze tańszy niż Warszawa-Gdańsk (mniej niż 3 godziny jazdy vs 9 godzin jazdy). Jeśli popatrzymy na system rezerwacji Regiojet, to widzimy, że w każdym z pociągów na ciągu Warszawa-Gdynia sprzedane jest kilkanaście, max… Czytaj więcej »

Jacek
24 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

LOT pomimo ogromnego wzrostu cen paliwa oferuje stałą cenę 289 za polaczenie Warszawa -Gdańsk, Od czerwca dołącza koleje Mazowieckie oferując Słonecznego za około 60 złotych. Ciekawe jaka będzie narracja Pana Jancury i kogo będzie obwiniał za brak sukcesu biznesowego.
Ceny oferowane przez RJ w Polsce mają się nijak do cen w Czechach, gdzie popularne połączenie Ostrava-Praha kosztuje typowo ok 60 złotych w Low Cost do niecałych 100 złotych w business. CD oferuje na tej samej trasie Pendolino za max 630 koron czyli około 110 złotych ale to cena na już w najdroższym slocie.

Jacek
24 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

No niestety znacznie powyżej 3 godzin, bo to jest oczko w głowie Marszałka Struzika, ale jako „mazowiecki” on zatrzymuje się w każdym większym mieście na Mazowszu.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu