Co się dzieje z funduszami obligacji? Czy obawy o wyższą inflację brutalnie zakończyły hossę najpopularniejszej bezpiecznej inwestycji Polaków?

Co się dzieje z funduszami obligacji? Czy obawy o wyższą inflację brutalnie zakończyły hossę najpopularniejszej bezpiecznej inwestycji Polaków?

Co się dzieje z funduszami obligacji? Czy właśnie widzimy gwałtowny koniec trzyletniej hossy tej grupy funduszy inwestycyjnych? Rosnące obawy o wzrost inflacji spowodowały wzrost rentowności obligacji żądanej przez globalny kapitał. I spowodowały dość gwałtowną przecenę udziałów funduszy, które specjalizują się w inwestowaniu w obligacje. To zdecydowanie najpopularniejsza wśród Polaków grupa funduszy, w zeszłym roku napłynęło do niej ponad 50 mld zł świeżych pieniędzy

Ostatni tydzień – wraz z wybuchem wojny w Iranie – przyniósł nie tylko zawirowania na rynku ropy naftowej i spadki cen akcji, ale też duży wstrząs na rynku obligacji. Inwestorzy zaczęli uciekać od ryzyka i zamieniali na gotówkę wszystkie możliwe aktywa, łącznie ze złotem i obligacjami. To spowodowało gwałtowny spadek notowań funduszy inwestujących w obligacje. Niektóre tego typu fundusze straciły na wartości nawet 2%. Jak na narzędzia do inwestowania, które w „normalnych” czasach zmieniają wartość po kilka procent w skali roku – to bardzo dużo.

Zobacz również:

Co się dzieje z funduszami obligacji? Gwałtowny koniec balu

To oczywiście efekt wzrostu obaw o powrót inflacji w wyniku wybuchu wojny w Iranie. Spowodowała ona zatrzymanie pracy wielu rafinerii w Zatoce Perskiej i blokadę Cieśniny Ormuz. To wystrzeliło w górę ceny ropy naftowej. Ropa Brent, która jeszcze na początku roku kosztowała 60 dolarów za baryłkę, teraz przebiła cenę 100 dolarów za baryłkę. Analitycy liczą, że taki wzrost – o ile nie zostanie szybko odwrócony – może przyczynić się do wzrostu inflacji o ponad punkt procentowy w skali roku.

Jeśli inflacja ma wzrosnąć, to inwestorzy na rynku obligacji żądają wyższej premii za ryzyko, gdy kupują „używane” obligacje na giełdzie z drugiej ręki. A więc – innymi słowy – wyższych odsetek. I spodziewają się, że nowe emisje obligacji rządowych będą wyżej oprocentowane. Polskie obligacje 10-letnie, które jeszcze nieco ponad tydzień temu miały rentowność 4,9% w skali roku, teraz wystrzeliły do 5,55% w skali roku.

To oznacza zupełną zmianę reguł gry dla funduszy inwestycyjnych, „zapakowanych” w obligacje starszych serii, niżej oprocentowanych. Takie obligacje są mniej cenne, więc ich giełdowe notowania spadają. A więc to samo dzieje się z wycenami funduszy. Indeks TBSP, składający się z obligacji polskiego rządu o stałym oprocentowaniu, spadł w tydzień o ponad 2%. Indeks GPWB-BWZ, odzwierciedlający notowania obligacji o zmiennym oprocentowaniu stopniał mniej, bo tylko o 0,5%.

Tak czy owak – to drastyczna zmiana, bo przez ostatnie lata inwestorzy widzieli raczej spadającą inflację, coraz niższe stopy procentowe, a to były okoliczności sprzyjające wzrostowi notowań funduszy obligacji. W ich portfelach były „stare”, coraz cenniejsze obligacje (bo wyżej oprocentowane). Pytanie brzmi: czy to już koniec hossy na rynku funduszy obligacji? I czy ich klienci powinni obawiać się trwałego pogorszenia ich wyników?

To była ostatnio ulubiona bezpieczna inwestycja Polaków

Jest się o co troskać, bo z danych raportowanych przez Izbę Zarządzających Funduszami i Aktywami wynika, że wartość pieniędzy, które Polacy umieścili w funduszach polskich obligacji, dobiła niedawno do 200 mld zł. Oznacza to, że w tego typu funduszach mamy zdecydowanie więcej pieniędzy, niż w obligacjach detalicznych, sprzedawanych klientom indywidualnym przez Ministerstwo Finansów (zainwestowaliśmy w nie ok. 150 mld zł). Rok temu w funduszach obligacji było nieco ponad 140 mld zł, co oznacza, że w 2025 r. dopłaciliśmy do nich co najmniej 50 mld zł.

W tym samym czasie na depozytach terminowych w bankach przybyło raptem 18 mld zł. Nic dziwnego, bo w ostatnich trzech latach trzymanie pieniędzy w funduszach obligacji dawało znacznie większe stopy zwrotu, niż to, co oferowały banki. Przeciętny fundusz obligacji wypracowywał 8-10% zysku w skali roku, nawet kilka razy więcej, niż dawała przeciętna lokata w banku. I nawet więcej, niż oferowały wspomniane wyżej detaliczne obligacje Ministerstwa Finansów (tu ostatnio do wzięcia jest raczej 5-6% w skali roku).

Pytanie co z tymi 200 mld zł. Część z nich to niestety dość „świeże” pieniądze, które nie zaznały jeszcze kilku lat zarobku po 10% w skali roku (a więc i bardziej narażone na nerwowe reakcje). Ale z drugiej strony większość pieniędzy klientów funduszy dłużnych jest „zapakowana” w funduszach, które kupują obligacje krótkoterminowe, w dużej części o zmiennym oprocentowaniu. Fundusze obligacji długoterminowych, najbardziej narażonych na spadki w wyniku ryzyka wzrostu inflacji, zgromadziły najwyżej 40 mld zł, czyli jedną piątą „urobku” wszystkich funduszy.

Jest więc szansa na to, że nie będzie dramatu w portfelach klientów, a więc i ich gwałtownych reakcji. Co nie zmienia faktu, że klimat dla funduszy obligacji nie jest już tak przychylny, jak był jeszcze kilka miesięcy temu. Zamiast nadziei na dalszy spadek stóp procentowych (a więc i na kolejne zyski funduszy obligacji) pojawiają się obawy o to, że banki centralne będą zmuszone podwyższać stopy procentowe.

Już widać to w rosnącej rentowności notowanych na giełdach obligacji, a to będzie przekładało się na mniej spektakularne wyniki funduszy obligacji. O ile do niedawna dochód takich funduszy z kuponów od posiadanych obligacji (5-6% w skali roku) był boostowany dodatkowymi zyskami ze wzrostu cen tych obligacji na giełdzie, to teraz efekt będzie odwrotny – od zysków z kuponów będą odejmowane mniejsze lub większe straty z notowań obligacji.

Powtórki z rozrywki nie będzie?

Być może ta sytuacja jest przejściowa, ale jeśli się przedłuży – może się zdarzyć, że fundusze obligacji, po raz pierwszy od czterech lat, przestaną przynosić inwestorom zyski. I zamiast być gwiazdami bezpiecznych części portfela, staną się ich obciążeniem w porównaniu z zyskami z bankowych depozytów, czy z odsetek od detalicznych obligacji, które sprzedaje Ministerstwo Finansów (one nie są nigdzie notowane, więc tutaj liczy się tylko kupon wypłacany przez Skarb Państwa).

Dziś na szczęście trudno sobie wyobrazić powtórkę z lat 2021-2022, kiedy – z powodu najazdu Rosji na Ukrainę i ukruszonych po pandemii łańcuchów dostaw – mieliśmy kryzys energetyczny, który przyniósł wysoką inflację. Wówczas niektóre fundusze obligacji traciły po 15-20% (a większość 7-8%). To był ekstremalny zbieg najgorszych możliwych okoliczności, który teraz raczej nie powinien nastąpić. Z funduszami obligacji tak źle raczej nie będzie.

Nie zmienia to faktu, że tę rundę walki o ochronę kapitału wygrają inwestorzy, którzy byli odpowiednio przygotowani do takiego scenariusza. A więc w bezpiecznej części portfela mają zarówno fundusze obligacji skarbowych (i to nie tylko polskie), jak i fundusze obligacji korporacyjnych (rządzące się trochę innymi prawami), bankowe depozyty, jak również obligacje detaliczne emitowane przez Ministerstwo Finansów (zarówno trzyletnie o stałym oprocentowaniu, jak i 10-letnie z oprocentowaniem zależnym od inflacji). A co będzie z funduszami obligacji? Z „Subiektywnie o Finansach” dowiecie się tego pierwsi.

——————————

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTERY

>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela.   Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.

>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.

——————————

CZYTAJ WIĘCEJ O BEZPIECZNYCH ZYSKACH:

lokata powitalna ranking lokat na marzec 2026

jak zarabiać w erze taniejącego pieniądza

————————–

WIĘCEJ O WOJNIE NA BLISKIM WSCHODZIE:

wojna w zatoce wakacje podrożeją

największy spadek złotego od roku

co się dzieje z ceną złota

atak usa na iran. wnioski po reakcji globalnego kapitału

zdjęcie tytułowe: Pixabay

Subscribe
Powiadom o
65 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Niko
1 miesiąc temu

Obligacje to pikuṣ̌ w porownaniu jak ropa dzisiaj wystrzelila i ile ostatnio wzrosła,dobrze bylo zainwestowac chociaz nawet w etc na rope nie wspominajac o cfd oczywiscie w tamtym tygodniu😉

RafałX
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Tylko, że korelacji między ropa a inflacja jest dodatnia i szybko zaboli wszystkich.

Niko
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Ok ,oczywiscie ze nie teraz napisalem w zeszlym tygodniu ,inflacja bedzie wiekszym problem i ceny ropy niz te obligacje moim zdaniem bo dotknie nawet biedną „emerytke” niestety która nie ma tych obligacji 🤔

Ppp
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Tylko wzrost cen w sklepach ta emerytka zobaczy NATYCHMIAST, a efekty wzrostu rentowności obligacji dopiero za jakiś czas i może nie wiązać jakichś zjawisk akurat z tym. Zatem Niko ma rację. W tym momencie piszemy o obrazie zjawiska, a nie o jego dokładnej strukturze i działaniu.
Pozdrawiam.

RAFAL
1 miesiąc temu
Reply to  Niko

Akurat w Polsce wielu emerytów to wypasione ,tłuste koty . Znam mnóstwo , szczególnie na Śląsku , którzy mając duże nadwyżki ładują w obligi . Chyba niewiele jest krajów takich jak Polska gdzie sporo emerytów ma co miesiąc nadwyżki finansowe .

das
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

>620tys. ma emki >7tys brutto

Xxx
1 miesiąc temu
Reply to  das

No jak się pracuje to się ma. Jak wyraźnie widać dzięki temu niska emerytura jest wyłączną winą ludzi którym sie nie chciało pracować i oszczędzać.

Last edited 1 miesiąc temu by Xxx
Xxx
1 miesiąc temu
Reply to  RAFAL

Co? Rodzice moich znajomych ze Szwajcarii, Niemiec, Danii mają się finansowo o niebo lepiej od moich rodziców. Co ty prawisz za propagandę?

RafałX
1 miesiąc temu

Ropa 120USD, niezły burdel nam urządzili Pomarańczony i Rzymianami.
Będzie kolejna fala inflacja.

BadaczTalmudu
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

[CENZURA-red]

Derko
1 miesiąc temu

Dzień dobry. A co z OKI? Czy w połowie roku ruszą? Chociażby 20 tyś. pln by było bez Belki i można by tam ulokować np. obligacje rządowe.

Max
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Ha, ha, ha. Strach pomysleć, jaki to będzie potworek.

Vvv
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Jakość ? No tak… Pół roku temu szumne prezentacje a jak opublikują wyrób końcowy poza nazwą nic się nie będzie zgadzać z założeniami.. ale sukces już pewnie nagrodzony na wszystkich ojców…

Hieronim
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Pan Redaktor to zawsze znajdzie jakieś figlarne podsumowanie 😉

RafałX
1 miesiąc temu
Reply to  Derko

OKI to ewidentnie gra pozorów. Nie wierzę, że to się wydarzy

BadaczTalmudu
1 miesiąc temu

[CENZURA-red, sprzątanie ruskich śmieci]

Benon
1 miesiąc temu

Obserwuje rynek obligacji notowanych na rynku i stwierdzam, ze jak na tak (w teorii) nudna i bezpieczna klase aktywow to trzeba bylo miec w ostatnich kilku latach stalowe nerwy zeby nie skapitulowac. Dlatego osobiscie preferuje detaliczne obligacje skarbu panstwa.

Ppp
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Dawały i duże kilkanaście procent – wszystko zależy od lat, które Pan liczy. No i dochodzi jeszcze koszt ryzyka – woli Pan „w miarę pewne” 6%, czy niepewne 10%?
Pozdrawiam.

Hieronim
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

OK, niższe oprocentowanie obligacji jest ceną za spokojniejszy sen. Każdy musi am przeliczyć, co bardziej opłaca się…

Marcin Kuchciak
1 miesiąc temu
Reply to  Benon

Tylko warto pamiętać o jakości porównania.
Papiery dłużne są co do zasady kwotowane giełdowo, dzięki czemu dają możliwość wyjścia migiem.
A „skarbówki”, o których Pan wspomniał nie stanowią przedmiotu obrotu giełdowego.
Wyjście z tej inwestycji w razie potrzeby potrwa parę dni (odkup przez MinFin).
To wszystko jest w zasadzie iluzją, bo gdyby te „skarbówki” były notowane na rynku, to przecierałby Pan pewnie oczy ze zdumienia.
Ale David Copperfield powiedział, że trochę iluzji w życiu może się przydać, choć wciąż nie jest dla mnie jasne, czy dla jego portfela czy innych.

Derko
1 miesiąc temu

Trochę z innej beczki. Czy Panie i Panowie z SOF myślą o nieodległej przyszłości, czyli2027 r., wielce prawdopodobnej koalicji sił patriotyczno-antyunijnych pod przewodem i jej konsekwencji na stan finansów państwa, złotówkę, obligacje, itd.? Czy będą analizy dot. reakcji rynków na przyszły rząd i jego machanie szabelkami? I, być może, przesuwanie się na obrzeża UE, a nawet poza? Jak wtedy żyć panie premierze Przemku?

Wociech
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Polska to nie USA. U nas można przecież zamknąć giełdę, wyjść z Unii, zrobić sztywny kurs złotówki i ……… zbankrutować na końcu.

Derko
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

65-80 % Suwerena ma znikomą wiedzę o rentownościach, akcjach i budżecie. Dostaną kiełbasę wyborczą, igrzyska i solidną dawkę propagandy, Glapa złoto spienięży, by były diengi. Przypomnę, że wg Goryszewskiego bodajże: „Nieważne czy Polska będzie bogata, czy biedna, ważne by była katolicka”

Hieronim
1 miesiąc temu
Reply to  Derko

Ale kto pozwoli Czarkowi objąć tekę premiera? Wkrótce może być nieprzyjemna dla PiS mijanka…

Яцек
1 miesiąc temu
Reply to  Hieronim

„Partia interesów Syjonistycznych” ma tak kiepską zdolność koalicyjną, że mogą tylko marzyć o samodzielnych rządach.

Aleks
1 miesiąc temu

A Prezes NBP – strategicznie obnizyl stopy % jak inflacja zaraz wybije jak za czasow PiSu – a przypomne inflacja wtedy wynosila ok. 5% … a stopy % byly w okolicach 0,10%. Glapa stopy % trzymal zanizone az do wyborow w 2023r. – a wtedy inflacja hulała – 18%, stopy 6,75% -> realnie oszczedzajacy stracili jakies 30% kapitalu.
Dlatego obligacje inflacyjne jak pokazuje historia sa realna szansa na utrzymanie kapitalu – tak w kontekscie obligacji stalo-procentowych 3letnich

Gregory
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Nie zdziwię, gdy za 3-4 miesiące paliwo będzie po 8 zeta, a GUS pokaże deflację 🤔

Marcin
1 miesiąc temu
Reply to  Gregory

Ja od dwóch lat tankuje po 5,19 dzięki płemiełowi. A wy nie?

Hieronim
1 miesiąc temu
Reply to  Marcin

Ja tak tankowałem za Obajtka 😂

BadaczTalmudu
1 miesiąc temu
Reply to  Aleks

[CENZURA-red]

Celina
1 miesiąc temu

Straciłam cieepliwość. Z racji wieku IKZE to fundusz stabilnego wzrostu, czyli głównie obligacji. Wzrosty nędzne, spadek w ostatnim latach. W zeszłym roku ładnie odbił. Teraz spada. Od następnego miesiąca pass, będę odkładać sama albo w obligacje albo lokaty. Niestety moje IKZE to zĺy przykład oszczędzania ba emeryturę.

Celina
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Panie Macieju. Obecnie Alianz. Muszę poczekać znów na wzrost i zmienić część na inny fundusz.
P.S. jak można poprawić literówki w komentarzu?

Celina
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Panie Macieju, i tutaj właśnie obnażone zostaje moje niedouczenie. IKZE mam w UFK stabilnego wzrostu, a nie TFI. Wszystko z IKZE w tym jednym funduszu. IKZE mam od około 9 lat, wpłacam co miesiąc (zlecenie stałe). Sprawdziłam ten fundusz i o ile właściwie odczytałam to aktywa ulokowane miał ostatnio tylko w lokaty bankowe a nie obligacje (o ja naiwna). Sprawdziłam notowania jednostek i stopy zwrotu na przestrzeni 10 lat. Od roku myślę czy nie przenieść części aktywów do innego funduszu (tylko czy w UFK się da?) lub czy całości IKZE nie przenieść do IKZE obligacje. W sumie to mniej niż… Czytaj więcej »

Piotr
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

To nie kwestia konkretnego funduszu, tylko ogólnie fundusze obligacji w ostatnich latach kiepsko się sprawdziły. Jasne – jednostki kupowane w odpowiednim momencie 2022 roku przyniosły dwadzieścia parę procent zwrotu. Ale te kupowane w 2019 do dziś ledwo odrobiły straty i po 6 latach dają kilka-kilkanaście procent. No d.upy nie urywa delikatnie mówiąc. Czy to będzie Alianz jak u Pani Celiny, czy Uniqa (wczesniej AXA) – sytuacja podobnie wygląda we wszystkich funduszach tego typu. Więc nic dziwnego że ludzie tracą cierpliwość i ci którzy od lat inwestowali długoterminowo na emeryturę to nie podzielają Pańskiego entuzjazmu że ostanie 2-3 lata to były… Czytaj więcej »

Piotr
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Ale oszczędzanie na emeryturę to nie kwestia wybrania trzech najlepszych lat z historii. Tak samo jak nie wybranie jednego zjazdu. Ale tu w krótkim czasie mamy drugi poważny „incydent”.
Wieczorem sięgnę po dane i pokażę „u mnie to było” …

Piotr
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

To żeby bardziej konkretnie pokazać, czemu niektórzy nie podzielają Pańskiego entuzjazmu uzasadnianego na podstawie wybranego najlepszego okresu 3 lat. UNIQA OBLIGACJI UNIWERSALNY. Aktualna wycena jednostki 162,58.
Data zakupu wycena zysk
2019.11.19 143,83 13,0%
2020.12.22 152,07 6,9%
2021.02.05 152,47 6,6%
2022.02.11 137,34 18,4%
2023.07.24 142,22 14,3%
2024.10.11 150,64 7,9%

Wszystkie jednostki zakupione przez 2022 przyniosły realną stratę. I to całkiem niemałą …
Te 18% za 4 lata też wcale tyłka nie urywa …

podatnik
1 miesiąc temu
Reply to  Celina

akurat w tym momencie kiedy wykres polecial w doł w TFI Obligacyjnym krotko terminowym, przenioslem IKZE Oszczednosciowe do IKZE TFI, jezeli bedzie mozliwosc to wracam odrazu!!!

Derko
1 miesiąc temu
Reply to  Celina

ja mam ikze w generali i sam sobie wymyślam strategię. W tym ikze mam to co w funduszach, od złota, surowce, akcje, po obilgacje.

podatnik
1 miesiąc temu
Reply to  Celina

hehe tez zle zrobilem, zamiast trzymac IKZE w ING oszczednosciowe, to zmienilem na IKZE ING inwestycyjne i od razu sie zaczal bajzer ze spadkiem TFI Obligacyjnych, jezeli sie da to wracam do Ikze Oszczednosciowego

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu