Jak inwestować w erze pieniądza, który przestaje tanieć? To z jednej strony łatwiejsze niż przy wysokiej inflacji – nie trzeba wysokich stóp zwrotu, by zwiększyć realnie wartość oszczędności – ale też i wymagające odpowiednich umiejętności, by wycisnąć z tej korzystnej sytuacji jak najwięcej zysków. Niewykluczone, że opłaci się obstawić… „powrót do normalności”. Zapraszam do przeczytania rozmowy z Wojciechem Juroszkiem z banku Citi Handlowy. Co radzi czytelnikom „Subiektywnie o Finansach”?
Ostatnie trzy lata to był dobry czas dla posiadaczy udziałów w funduszach lokujących w obligacje. Stopy procentowe spadały, co oznaczało, że obligacje znajdujące się w portfelach funduszy stawały się coraz cenniejsze. W niektórych funduszach obligacji można było zarobić nawet 9–10% w skali roku. To bardzo wysoki zysk, porównywalny z typową rentownością inwestowania w indeksy akcji na globalnych giełdach.
- Tak Duńczycy przygotowują się na kryzys? Bank centralny wydał nowe zalecenie dotyczące form płatności w sklepach [POWERED BY EURONET]
- Przesiadka na mniejszego konia da zarobić? Akcje polskich małych i średnich spółek mogą przejąć pałeczkę hossy od gigantów [POWERED BY UNIQA TFI]
- Jest nowy ETF oparty na polskich indeksach akcji! I to… dwóch naraz! Czy to ma sens? TFI PZU chce ściągnąć polskie pieniądze na polską giełdę [POWERED BY PZU]
Obniżki stóp procentowych mają się już jednak ku końcowi. Polska Rada Polityki Pieniężnej obniżyła stopy prawdopodobnie już po raz przedostatni. Eldorado funduszy obligacji może mieć się już ku końcowi. Ale być może nie dla wszystkich funduszy i typów obligacji? Gdzie przekierować część pieniędzy, żeby miały szansę nadal zarabiać?

W jakie aktywa zainwestować największą część oszczędności, gdy spodziewamy się, że stopy procentowe – a więc i rynkowa cena pieniądza – już nie będą się mocno obniżać? O tym, jak inwestować w końcu ery spadku ceny pieniądza rozmawiałem z Wojciechem Juroszkiem, Dyrektorem Inwestycyjnym w Citi Handlowym. Pan Wojciech ma licencję doradcy inwestycyjnego i maklera papierów wartościowych oraz prestiżowy certyfikat CIIA (Certified International Investment Analyst).
Jak zarabiać w erze taniejącego pieniądza?
Maciej Samcik: Jak w erze taniejącego pieniądza, a dokładniej – w ostatniej fazie spadku stóp procentowych – wybrać fundusz obligacji skarbowych dający szansę na ponadprzeciętny zarobek? Czy to powinien być fundusz z krótkoterminowymi papierami dłużnymi w portfelu czy taki z długoterminowymi obligacjami? A może to w ogóle bez znaczenia, tylko kryterium wyboru powinno być inne, niż tzw. duration, czyli „długoterminowość” obligacji?
Wojciech Juroszek: W ostatnich kilku latach fundusze polskich obligacji krótkoterminowych generowały relatywnie lepsze stopy zwrotu w porównaniu do funduszy obligacji o wyższym duration. Teraz prawdopodobnie się to zmieni. Ubiegły rok był lepszy dla bardziej długoterminowych obligacji. Ale pamiętajmy o jednym – fundusz z wyższym duration pozwoli solidnie zarobić tylko w scenariuszu równoległego obniżenia się tzw. krzywej dochodowości we wszystkich jej częściach.
A więc w sytuacji, gdy zarówno obligacje o niedługim czasie do wykupu, jak i te, którym do końca „życia” zostało jeszcze wiele lat, będą mniej więcej w tym samym tempie obniżać rentowność w reakcji na spadek stóp procentowych banku centralnego?
Tak, gdyby dochodowość obligacji obniżała się tylko dla obligacji krótkoterminowych (a rentowność tych długoterminowych pozostawałaby na wyższym poziomie), na dobre wyniki funduszy mających w portfelach obligacje długoterminowe będzie trzeba poczekać.

Jeśli inwestorzy będą się obawiali, że w długim terminie ryzyko kryzysu zadłużenia jest większe, krzywa dochodowości może się stawać bardziej stroma, czyli obligacje o krótkim czasie do „końca życia” będą oferowały coraz niższą, zaś rentowność długich obligacji nie będzie spadała w takim tempie.
Tak, to jest pewne ryzyko dla realizacji tego scenariusza. Przy aktualnych zagrożeniach zarówno geopolitycznych, jak i fiskalnych, z łatwością można sobie wyobrazić – w krótkim i średnim terminie – że długoterminowe obligacje nie będą „chciały” obniżać swojej rentowności wraz ze spadkiem oficjalnych stóp procentowych. Można to natomiast zakładać w dłuższym horyzoncie. Jeśli ktoś więc myśli o inwestycji w obligacje w dłuższej perspektywie, być może powinien mimo wszystko rozważyć fundusz, który ma w środku długoterminowe obligacje.
Czy obligacje korporacyjne to dobry pomysł na osiągnięcie wyższej niż w banku stopy zwrotu? Czy fundusze specjalizujące się w takich inwestycjach mogą być efektywną przystanią dla pieniędzy?
Oczywiście, że tak, ale pamiętajmy o ryzykach związanych z takimi inwestycjami. Fundusze obligacji korporacyjnych, szczególnie w Polsce, mają wyższe ryzyko kredytowe i ryzyko płynności, niż fundusze obligacji skarbowych i typowe fundusze obligacji korporacyjnych na Zachodzie. By zarobić więcej niż na „skarbówkach” trzeba zaakceptować znacznie wyższe ryzyko. Z drugiej strony wyższe ryzyko to wyższa oczekiwana stopa zwrotu. Globalne fundusze obligacji korporacyjnych różnią się od siebie udziałem w portfelu obligacji high-yield, czyli takich o wyższym oprocentowaniu, ale i wyższym ryzyku.
Im więcej takich obligacji, tym większa korelacja wyników takiego funduszu z koniunkturą na rynku akcji. Tak więc fundusz takich obligacji to ważny aspekt dla dywersyfikacji, ale udział tych aktywów w portfelu powinien być ograniczony, szczególnie że aktualnie spread kredytowy ponad rentowność „skarbówek”, jest rekordowo niski. Mówiąc prościej: premia za ryzyko, wyrażona różnicą oprocentowania takich obligacji w stosunku do obligacji rządowych jest niewielka.
———————–
ZAPROSZENIE PARTNERA
———————–
Jak wyciskać soki z globalnych inwestycji w erze spadających stóp?
Tempo spadku stóp i ich poziom są różne w różnych obszarach gospodarczych. Jak wycisnąć z tych różnic możliwie najwięcej zysku? Czy istnieją rozwiązania inwestycyjne, które dają szansę globalnego zarabiania na spadkach stóp? I co wtedy z różnicami kursowymi? Tam, gdzie spadają stopy, zwykle osłabia się waluta, więc to, co zarobimy na zakupie drożejących np. obligacji możemy stracić na różnicach kursowych. Jak się zabezpieczać i jak znaleźć fundusze zabezpieczające różnice kursowe?
Większość dostępnych w Polsce funduszy zagranicznych zabezpiecza ryzyko kursowe. Informacja na ten temat znajduje się w podstawowych dokumentach, takich jak karta funduszu lub formularz KID. Również pełna nazwa funduszu i typ jednostki wskazuje, czy jednostka jest z oznaczeniem „hedged”, czyli z zabezpieczeniem kursowym. Obecnie inwestowanie w fundusze denominowane w złotych, a inwestujące w walutach takich jak euro czy dolar generują dodatkową stopę zwrotu wynikającą z tzw. dodatnich punktów swapowych w transakcjach zabezpieczających kurs złotego do tych walut.
Chodzi o to, że cena terminowa tych walut w transakcjach zabezpieczających jest wyższa niż tzw. cena spot (czyli taka z transakcji, w której waluty od razu zmieniają właściciela), co wynika z wyższych stóp krótkoterminowych w Polsce niż np. w strefie euro. Co do możliwości zarobienia na spadkach stóp procentowych, najbardziej dynamiczne spadki tych stóp w stosunku do 2022 r. mamy już za sobą.
Fundusze obligacji o wysokim duration odrobiły cały spadek wartości z roku 2022 r., a niektóre są już na solidnym plusie. Obecnie analitycy zakładają, że w np. strefie euro nie będzie już obniżek stóp procentowych, a być może w horyzoncie 2 lat pojawi się pierwsza podwyżka. Tego typu oczekiwania zaczęły się pojawiać w serwisach ekonomicznych, aczkolwiek nie zachęcam do przywiązywania się do nich.
Czy są aktywa, które tradycyjnie zyskują na spadkach stóp procentowych? Hossę złota mamy chyba w dużej części wygenerowaną dzięki innym czynnikom, ale czy są jakieś inne surowce lub aktywa, które mogą być dobrym pomysłem na lokatę kapitału w takim czasie?
W przestrzeni publicznej istnieje kilka hipotez dotyczących przyczyn wzrostu cen złota w ostatnich latach. Najbardziej ogólna mówi o opóźnionym efekcie inflacyjnym – w powszechnej opinii złoto dobrze zwalcza inflację, jednak ceny złota zaczęły rosnąć dopiero rok po zanotowanym szczycie inflacji (przełom roku 2022/2023). Dane pokazują, że w latach 2022-2023 banki centralne ruszyły do zakupów złota po wielu latach niskiej aktywności. Prawdopodobnie to właśnie one wygenerowały hossę na złocie, do której po 2023 r. dołączyli pozostali inwestorzy.
Obecnie największy popyt generują fundusze ETF, co odzwierciedla skalę napływów nowych środków ze strony inwestorów. Jeśli chodzi o pierwszą część pytania dotyczącą aktywów wrażliwych na spadające stopy, to najbardziej wrażliwe na ten czynnik są akcje spółek wzrostowych. Wynika to z modelu wyceny akcji. Na wycenę tych firm największy wpływ ma potencjał długoterminowy, a nie bieżące przepływy pieniężne, w związku z czym tzw. wartość rezydualna stanowi największy czynnik cenotwórczy takiej spółki.
Wrażliwość wartości rezydualnej względem stopy procentowej jest bardzo wysoka, stąd też istnieje duże przełożenie zmian stóp procentowych na wartość spółki wzrostowej.
Jak mógłby wyglądać modelowy portfel aktywów w końcu ery spadku ceny pieniądza? Na tę ostatnią fazę spadku stóp procentowych?
W pytaniu zaszyte jest założenie, że stopy będą spadać na całym odcinku krzywej dochodowości, czego w tej chwili nie można zakładać w krótkim i średnim terminie. O tym rozmawialiśmy już na początku. Potencjał do spadku stóp w tym roku jest już ograniczony zarówno w Polsce jak i w USA. Nawet jeśli one spadną to nie ma pewności, że ten spadek będzie dotyczył całej krzywej dochodowości, czyli obligacji z krótkim i długim czasem do końca „życia”.
Większy potencjał może istnieć dla takiej strategii w długim terminie. Mam tutaj na myśli założenie, że za kilka lat stopniowy powrót do „normalności” po okresie podwyższonej niepewności geopolitycznej i fiskalnej. I że krzywa dochodowości się „wyłagodzi”. Będzie więc mniejsza różnica niż dziś między obligacjami o krótkim i długim okresie do wykupu. Przypomnijmy, iż średnia rentowność 10-letnich obligacji skarbowych USA w poprzedniej dekadzie (przed pandemią) wynosiła tylko 2,5%, a aktualnie wynosi ona 4%.
Dziękuję za rozmowę!
———————————-
CZYTAJ TEŻ:

—————————-
ZAPISZ SIĘ NA NASZE NEWSLETTERY:
>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.
>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.
———————————-
Partnerem merytorycznym i komercyjnym cyklu edukacyjnego o zmianach w polskiej bankowości – którego częścią jest ten materiał – jest Citibank Handlowy, właściciel marki Citi Handlowy






