6 marca 2026

Jak inwestować w erze pieniądza, który przestaje tanieć? Gdzie szukać okazji do zarobku? Czy obstawić „powrót do normalności”?

Jak inwestować w erze pieniądza, który przestaje tanieć? Gdzie szukać okazji do zarobku? Czy obstawić „powrót do normalności”?

Jak inwestować w erze pieniądza, który przestaje tanieć? To z jednej strony łatwiejsze niż przy wysokiej inflacji – nie trzeba wysokich stóp zwrotu, by zwiększyć realnie wartość oszczędności – ale też i wymagające odpowiednich umiejętności, by wycisnąć z tej korzystnej sytuacji jak najwięcej zysków. Niewykluczone, że opłaci się obstawić… „powrót do normalności”. Zapraszam do przeczytania rozmowy z Wojciechem Juroszkiem z banku Citi Handlowy. Co radzi czytelnikom „Subiektywnie o Finansach”?

Ostatnie trzy lata to był dobry czas dla posiadaczy udziałów w funduszach lokujących w obligacje. Stopy procentowe spadały, co oznaczało, że obligacje znajdujące się w portfelach funduszy stawały się coraz cenniejsze. W niektórych funduszach obligacji można było zarobić nawet 9–10% w skali roku. To bardzo wysoki zysk, porównywalny z typową rentownością inwestowania w indeksy akcji na globalnych giełdach.

Zobacz również:

Obniżki stóp procentowych mają się już jednak ku końcowi. Polska Rada Polityki Pieniężnej obniżyła stopy prawdopodobnie już po raz przedostatni. Eldorado funduszy obligacji może mieć się już ku końcowi. Ale być może nie dla wszystkich funduszy i typów obligacji? Gdzie przekierować część pieniędzy, żeby miały szansę nadal zarabiać?

W jakie aktywa zainwestować największą część oszczędności, gdy spodziewamy się, że stopy procentowe – a więc i rynkowa cena pieniądza – już nie będą się mocno obniżać? O tym, jak inwestować w końcu ery spadku ceny pieniądza rozmawiałem z Wojciechem Juroszkiem, Dyrektorem Inwestycyjnym w Citi Handlowym. Pan Wojciech ma licencję doradcy inwestycyjnego i maklera papierów wartościowych oraz prestiżowy certyfikat CIIA (Certified International Investment Analyst).

Jak zarabiać w erze taniejącego pieniądza?

Maciej Samcik: Jak w erze taniejącego pieniądza, a dokładniej – w ostatniej fazie spadku stóp procentowych – wybrać fundusz obligacji skarbowych dający szansę na ponadprzeciętny zarobek? Czy to powinien być fundusz z krótkoterminowymi papierami dłużnymi w portfelu czy taki z długoterminowymi obligacjami? A może to w ogóle bez znaczenia, tylko kryterium wyboru powinno być inne, niż tzw. duration, czyli „długoterminowość” obligacji?

Wojciech Juroszek: W ostatnich kilku latach fundusze polskich obligacji krótkoterminowych generowały relatywnie lepsze stopy zwrotu w porównaniu do funduszy obligacji o wyższym duration. Teraz prawdopodobnie się to zmieni. Ubiegły rok był lepszy dla bardziej długoterminowych obligacji. Ale pamiętajmy o jednym – fundusz z wyższym duration pozwoli solidnie zarobić tylko w scenariuszu równoległego obniżenia się tzw. krzywej dochodowości we wszystkich jej częściach.

A więc w sytuacji, gdy zarówno obligacje o niedługim czasie do wykupu, jak i te, którym do końca „życia” zostało jeszcze wiele lat, będą mniej więcej w tym samym tempie obniżać rentowność w reakcji na spadek stóp procentowych banku centralnego?

Tak, gdyby dochodowość obligacji obniżała się tylko dla obligacji krótkoterminowych (a rentowność tych długoterminowych pozostawałaby na wyższym poziomie), na dobre wyniki funduszy mających w portfelach obligacje długoterminowe będzie trzeba poczekać.

Które obligacje wygrywają w erze taniejącego pieniądza?
Które obligacje wygrywają w erze taniejącego pieniądza?

Jeśli inwestorzy będą się obawiali, że w długim terminie ryzyko kryzysu zadłużenia jest większe, krzywa dochodowości może się stawać bardziej stroma, czyli obligacje o krótkim czasie do „końca życia” będą oferowały coraz niższą, zaś rentowność długich obligacji nie będzie spadała w takim tempie.

Tak, to jest pewne ryzyko dla realizacji tego scenariusza. Przy aktualnych zagrożeniach zarówno geopolitycznych, jak i fiskalnych, z łatwością można sobie wyobrazić – w krótkim i średnim terminie – że długoterminowe obligacje nie będą „chciały” obniżać swojej rentowności wraz ze spadkiem oficjalnych stóp procentowych. Można to natomiast zakładać w dłuższym horyzoncie. Jeśli ktoś więc myśli o inwestycji w obligacje w dłuższej perspektywie, być może powinien mimo wszystko rozważyć fundusz, który ma w środku długoterminowe obligacje.

Czy obligacje korporacyjne to dobry pomysł na osiągnięcie wyższej niż w banku stopy zwrotu? Czy fundusze specjalizujące się w takich inwestycjach mogą być efektywną przystanią dla pieniędzy?

Oczywiście, że tak, ale pamiętajmy o ryzykach związanych z takimi inwestycjami. Fundusze obligacji korporacyjnych, szczególnie w Polsce, mają wyższe ryzyko kredytowe i ryzyko płynności, niż fundusze obligacji skarbowych i typowe fundusze obligacji korporacyjnych na Zachodzie. By zarobić więcej niż na „skarbówkach” trzeba zaakceptować znacznie wyższe ryzyko. Z drugiej strony wyższe ryzyko to wyższa oczekiwana stopa zwrotu. Globalne fundusze obligacji korporacyjnych różnią się od siebie udziałem w portfelu obligacji high-yield, czyli takich o wyższym oprocentowaniu, ale i wyższym ryzyku.

Im więcej takich obligacji, tym większa korelacja wyników takiego funduszu z koniunkturą na rynku akcji. Tak więc fundusz takich obligacji to ważny aspekt dla dywersyfikacji, ale udział tych aktywów w portfelu powinien być ograniczony, szczególnie że aktualnie spread kredytowy ponad rentowność „skarbówek”, jest rekordowo niski. Mówiąc prościej: premia za ryzyko, wyrażona różnicą oprocentowania takich obligacji w stosunku do obligacji rządowych jest niewielka.

———————–

ZAPROSZENIE PARTNERA

Szczegółowe analizy dla rynków na 2026 rok eksperci Citi Handlowy przedstawili w swoim ostatnim webinarze, dostępnym pod linkiem. Jeśli nie chcesz przegapić kolejnych okazji, by posłuchać co myślą o perspektywach dla naszych inwestycji – zapisz się na organizowane przez bank bezpłatne webinaria pod tym linkiem.  

———————–

Jak wyciskać soki z globalnych inwestycji w erze spadających stóp?

Tempo spadku stóp i ich poziom są różne w różnych obszarach gospodarczych. Jak wycisnąć z tych różnic możliwie najwięcej zysku? Czy istnieją rozwiązania inwestycyjne, które dają szansę globalnego zarabiania na spadkach stóp? I co wtedy z różnicami kursowymi? Tam, gdzie spadają stopy, zwykle osłabia się waluta, więc to, co zarobimy na zakupie drożejących np. obligacji możemy stracić na różnicach kursowych. Jak się zabezpieczać i jak znaleźć fundusze zabezpieczające różnice kursowe?

Większość dostępnych w Polsce funduszy zagranicznych zabezpiecza ryzyko kursowe. Informacja na ten temat znajduje się w podstawowych dokumentach, takich jak karta funduszu lub formularz KID. Również pełna nazwa funduszu i typ jednostki wskazuje, czy jednostka jest z oznaczeniem „hedged”, czyli z zabezpieczeniem kursowym. Obecnie inwestowanie w fundusze denominowane w złotych, a inwestujące w walutach takich jak euro czy dolar generują dodatkową stopę zwrotu wynikającą z tzw. dodatnich punktów swapowych w transakcjach zabezpieczających kurs złotego do tych walut.

Chodzi o to, że cena terminowa tych walut w transakcjach zabezpieczających jest wyższa niż tzw. cena spot (czyli taka z transakcji, w której waluty od razu zmieniają właściciela), co wynika z wyższych stóp krótkoterminowych w Polsce niż np. w strefie euro. Co do możliwości zarobienia na spadkach stóp procentowych, najbardziej dynamiczne spadki tych stóp w stosunku do 2022 r. mamy już za sobą.

Fundusze obligacji o wysokim duration odrobiły cały spadek wartości z roku 2022 r., a niektóre są już na solidnym plusie. Obecnie analitycy zakładają, że w np. strefie euro nie będzie już obniżek stóp procentowych, a być może w horyzoncie 2 lat pojawi się pierwsza podwyżka. Tego typu oczekiwania zaczęły się pojawiać w serwisach ekonomicznych, aczkolwiek nie zachęcam do przywiązywania się do nich.

Czy są aktywa, które tradycyjnie zyskują na spadkach stóp procentowych? Hossę złota mamy chyba w dużej części wygenerowaną dzięki innym czynnikom, ale czy są jakieś inne surowce lub aktywa, które mogą być dobrym pomysłem na lokatę kapitału w takim czasie?

W przestrzeni publicznej istnieje kilka hipotez dotyczących przyczyn wzrostu cen złota w ostatnich latach. Najbardziej ogólna mówi o opóźnionym efekcie inflacyjnym – w powszechnej opinii złoto dobrze zwalcza inflację, jednak ceny złota zaczęły rosnąć dopiero rok po zanotowanym szczycie inflacji (przełom roku 2022/2023). Dane pokazują, że w latach 2022-2023 banki centralne ruszyły do zakupów złota po wielu latach niskiej aktywności. Prawdopodobnie to właśnie one wygenerowały hossę na złocie, do której po 2023 r. dołączyli pozostali inwestorzy.

Obecnie największy popyt generują fundusze ETF, co odzwierciedla skalę napływów nowych środków ze strony inwestorów. Jeśli chodzi o pierwszą część pytania dotyczącą aktywów wrażliwych na spadające stopy, to najbardziej wrażliwe na ten czynnik są akcje spółek wzrostowych. Wynika to z modelu wyceny akcji. Na wycenę tych firm największy wpływ ma potencjał długoterminowy, a nie bieżące przepływy pieniężne, w związku z czym tzw. wartość rezydualna stanowi największy czynnik cenotwórczy takiej spółki.

Wrażliwość wartości rezydualnej względem stopy procentowej jest bardzo wysoka, stąd też istnieje duże przełożenie zmian stóp procentowych na wartość spółki wzrostowej.

Jak mógłby wyglądać modelowy portfel aktywów w końcu ery spadku ceny pieniądza? Na tę ostatnią fazę spadku stóp procentowych?

W pytaniu zaszyte jest założenie, że stopy będą spadać na całym odcinku krzywej dochodowości, czego w tej chwili nie można zakładać w krótkim i średnim terminie. O tym rozmawialiśmy już na początku. Potencjał do spadku stóp w tym roku jest już ograniczony zarówno w Polsce jak i w USA. Nawet jeśli one spadną to nie ma pewności, że ten spadek będzie dotyczył całej krzywej dochodowości, czyli obligacji z krótkim i długim czasem do końca „życia”.

Większy potencjał może istnieć dla takiej strategii w długim terminie. Mam tutaj na myśli założenie, że za kilka lat stopniowy powrót do „normalności” po okresie podwyższonej niepewności geopolitycznej i fiskalnej. I że krzywa dochodowości się „wyłagodzi”. Będzie więc mniejsza różnica niż dziś między obligacjami o krótkim i długim okresie do wykupu. Przypomnijmy, iż średnia rentowność 10-letnich obligacji skarbowych USA w poprzedniej dekadzie (przed pandemią) wynosiła tylko 2,5%, a aktualnie wynosi ona 4%.

Dziękuję za rozmowę!

———————————-

CZYTAJ TEŻ:

osiem pytań inwestorów

narzędzia i empatia w banku

co może ci dać zmiana właściciela banku

wealth management

czy warto mieć udziały w bankach korporacyjnych

—————————-

ZAPISZ SIĘ NA NASZE NEWSLETTERY:

>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.

>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.

———————————-

Partnerem merytorycznym i komercyjnym cyklu edukacyjnego o zmianach w polskiej bankowości – którego częścią jest ten materiał – jest Citibank Handlowy, właściciel marki Citi Handlowy

 

Subscribe
Powiadom o
19 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Wociech
1 miesiąc temu

Ja to nazywam tak: Jak powiedzieć coś, żeby nic nie powiedzieć i żeby absolutnie nikt tego nie zrozumiał.

ann
1 miesiąc temu
Reply to  Wociech

uff jak dobrze, że nie tylko ja miałam takie wrażenie czytając ten tekst.

Derko
1 miesiąc temu

Może surowce? Firma F-trust na swoim zegarze ćwiartkowym umieściła wskazówkę na początku ćwiartki surowcowej. W zasadzie tradycyjne fundusze inwestycyjne surowcowe od jakiegoś czasu dały niezły plus. Tyle, że jak będzie spowolnienie wzrostu gospodarczego na skutek wojny, surowce mogą potanieć. Ale blokada Ormuz-u podniosła ceny kopalin.

Niko
1 miesiąc temu

Szkoda ze nic o akcjach nie mowił 🤔

Sławomir
1 miesiąc temu

Inflacja podskoczy w związku z Iranem i to będzie dłuższy okres czasu a więc obligacje antyk flacyjne

Derko
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Właśnie. Tym bardziej, że czterolatki dają 5% w pierwszym roku. A moje dziesięciolatki idą na 3,75% :-(. Z drugiej strony Glapa i spółka nie boją się wzrostu inflacji…..Ale inflacja może podskoczyć na chwilę…

Ppp
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Popieram. A w temacie, to zacząłbym od zauważenia, że mój ulubiony fundusz obligacji zarobił 25% w ciągu ostatnich trzech lat. Jeśli zatem w tym roku zarobi mniej lub nawet nieco spadnie, to jaka szkoda? Doradzałbym po prostu PRZECZEKAĆ.
Pozdrawiam.

Derko
1 miesiąc temu

Mamy skok rentowności obligacji rządowych. W Polsce i nie tylko. Fundusze idą nieźle w dół. W tym momencie i tak są na niezłym plusie w przeciągu 2-3 lat. Jak żyć? Zrealizować te zyski, cash is the king, ćwiartka obligacyjna F-trustu jest daleko. Czy przetrzymać ten trend, może wyceny odbiją i za jakiś czas spieniężyć??

Niko
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

A może jakis etc np.Wti crude oil (Wisdom tree),możliwe że jak,Iran będzie sie zaciekle bronił i atakował to 120 usd za rope to minimum 🤔i moze węgiel w kontrze do ropy …

phx
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Patrząc na mój portfel, to tylko mi pozostaje kibicować adeptowi(?) na Nobla, że zaraz ogłosi wielki sukces a jego administracja po nim posprząta i ustabilizuje sytuację z happy endem (pomaluje na różowo, świat uwierzy że żyli długo i szczęśliwie, kurtyna opadnie i się wszyscy rozejdą).

No risk, no fun – DTLA pozostaje w portfelu 😳

Derko
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Liczyłem na akcje rynków wschodzących, Fundusze już dały nienajgorszy plusik do wojny i miały iść dalej, bo kapitał z USA miał płynąć na tańsze rynki. I troszkę do Europy. Może jak się uspokoi Azja ruszy w górę?

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu