Wyższe opłaty za wypłacanie gotówki z bankomatów? Od lutego 2026 r. globalne organizacje kartowe Visa i Mastercard szykują podwyżkę opłat nakładanych na banki za pobieranie gotówki z bankomatów przez posiadaczy polskich kart płatniczych. Podwyżka jest sroga, ale prawdopodobnie konieczna, żeby dostępność bankomatów się drastycznie nie zmniejszyła. Czy banki przerzucą wyższe opłaty na klientów? Kto zapłaci więcej, a kto nie? Komu podwyżki opłaty za wypłacanie gotówki z bankomatów mogą się opłacić?
System opłat bankomatowych jest na pierwszy rzut oka dziwaczny. Właściciele sieci bankomatów nie ustalają sami prowizji za skorzystanie z ich urządzeń. Nie ustalają ich też banki wydające karty, z których korzystamy przy bankomatach. Te opłaty są ustalane odgórnie przez organizacje płatnicze (Visa lub Mastercard) dla całego kraju. Chodzi o to, żeby nie było tak, jak przy sprzedaży marchewki na bazarze. Tu każdy straganiarz może ustalić własną cenę, a klienci chodzą pomiędzy straganami i te ceny porównują. Gdyby każdy bankomat miał własne cenniki, to byłby niepojęty chaos.
- Tak Duńczycy przygotowują się na kryzys? Bank centralny wydał nowe zalecenie dotyczące form płatności w sklepach [POWERED BY EURONET]
- Przesiadka na mniejszego konia da zarobić? Akcje polskich małych i średnich spółek mogą przejąć pałeczkę hossy od gigantów [POWERED BY UNIQA TFI]
- Jest nowy ETF oparty na polskich indeksach akcji! I to… dwóch naraz! Czy to ma sens? TFI PZU chce ściągnąć polskie pieniądze na polską giełdę [POWERED BY PZU]
Wyższe opłaty za wypłacanie gotówki z bankomatów. Co się zmieni?
Dlatego to banki płacą organizacjom płatniczym taką samą opłatę od każdej wypłaty bankomatowej. Wynosi ona 1,2 zł (plus 0,05%) lub 1,7 zł w przypadku karty Mastercard oraz 1,3 zł w przypadku karty Visa. Organizacje płatnicze przekazują tę kasę właścicielom bankomatów. Zaś banki starają się przerzucić opłaty poniesione na rzecz Visa i Mastercard (i finalnie do właścicieli bankomatów) na swoich klientów.
Czasem nawet z tym przesadzają, bo jeśli płacimy np. 5 zł za wypłatę z obcego bankomatu, to to jest zdecydowanie wyższa opłata niż to, co bank płaci za dostęp klienta do bankomatu. Z drugiej strony czasem wypłaty z bankomatów są dla klientów darmowe (wtedy bank de facto „dotuje” tę usługę).
Od lutego 2026 r. opłaty pobierane od banków przez Visa i Mastercard pójdą w górę. Jak bardzo? To zależy. Obok „sztywnej” części opłaty pojawi się też opłata zmienna, uzależniona od kwoty wypłacanych przez klientów banków pieniędzy. Visa za każdą transakcję policzy 1,2 zł oraz 0,17% od kwoty wypłaty, zaś Mastercard policzy 1,2 zł stałej podstawy i dodatkowo 0,18% od wypłacanej sumy.
To oznacza, że jeśli klient wypłaci 500 zł z bankomatu, to jego bank będzie musiał zapłacić 2,1 zł (1,2 zł podstawy plus 0,9 zł od kwoty). A jeśli klient wypłaci 1 000 zł, to opłata wyniesie 3 zł (1,2 zł podstawy plus 1,8 zł od kwoty). Opłaty nakładane na banki za wypłacanie gotówki z bankomatów zmienią się więc znacznie.
Średnia wartość wypłaty bankomatowej w Polsce to 950 zł, a przy takiej kwocie opłata mniej więcej się podwaja. Trzeba jednak pamiętać, że od 15 lat nie była ona zmieniana. Nawet jeśli banki podwyższały nam opłaty za korzystanie z bankomatów, to same płaciły na rzecz sieci bankomatowych tę samą opłatę, bez żadnej indeksacji inflacją, czy podobnego mechanizmu. Doszło do tego, że właściciele bankomatów organizowali „strajki” i zaczęli zwijać bankomaty z mniejszych miejscowości, gdzie liczba transakcji nie pokrywała kosztów funkcjonowania urządzenia (i jej zasilania w pieniądze).
Przeczytaj więcej o tym: Będzie coraz większy problem z dostępem do gotówki? Wypłaty w bankach są drogie, a bankomaty… coraz mniej się opłacają. Niepokojący raport naukowców z Uniwersytetu Warszawskiego
Czytaj wywiad na ten temat: „Dostęp do gotówki to poczucie bezpieczeństwa. Dyskryminacja tej formy pieniądza może się źle skończyć. A to nam grozi”. Rozmowa z Dariuszem Marcjaszem, dyrektorem generalnym Euronet Polska
Jak zareagują banki na podwyżki opłat bankomatowych?
Podwojenie opłaty, którą będą płacili bankowcy za to, że korzystamy z bankomatów, oznacza ryzyko, że banki będą chciały przerzucić większe obciążenie na klientów. Mogą wzrosnąć opłaty za wypłacanie gotówki z bankomatów. Ale ryzyko to nie pewność. Na razie banki – o ile mi wiadomo – nie opublikowały żadnych propozycji zmian w taryfach opłat. Z jednym wyjątkiem. Bank BNP Paribas zakomunikował, że od początku marca 2026 r. klienci będą płacili wyższy abonament za karty płatnicze (średnio wzrost o 2 zł miesięcznie, do 9-12 zł w zależności od karty) oraz za wypłaty z bankomatów obcych sieci – z 7 zł do 10 zł za każdą.
Można powiedzieć, że BNP Paribas jest pewnego rodzaju trendsetterem, który pokazuje jak banki mogą zareagować na wyższe opłaty interchange związane z używaniem bankomatów przez klientów. Z punktu widzenia banków najlepiej będzie, gdy klient możliwie jak najrzadziej będzie korzystał z urządzeń do wypłacania gotówki (każda transakcja to opłata stała), a więc nie będzie wypłacał co drugi dzień po 50 zł, tylko raz a dobrze wypłaci 500 zł. Jeśli już klient musi przyjść po gotówkę, to banki będą chciały go ściągać do własnych placówek i własnych bankomatów. Co więc się zmieni? Banki…
>>> Wprowadzą miesięczne limity liczby darmowych wypłat. W niektórych bankach to już się dzieje. Klient ma możliwość wypłacenia pieniędzy z dowolnego bankomatu w Polsce, ale tylko raz w miesiącu za darmo, a potem już za 5-10 zł. To ma mobilizować klientów, żeby przemyśleli konieczność korzystania z bankomatów, ale jednocześnie daje im opcję korzystania z urządzeń za darmo.
>>> Podwyższą abonamenty za korzystanie z kart do bankomatów. Jeśli nawet takie opłaty w bankach są, to przeważnie łącznie z liberalnymi warunkami uniknięcia „kary” – wystarczy zapłacić kartą raz lub dwa w sklepie. Te warunki być może będą zaostrzane i eliminowane. Częściej karta płatnicza może być bezwarunkowo płatna, właśnie ze względu na to, że bank założy, iż klient będzie ją używał nie tylko na zakupach w sklepie, ale też przy bankomacie (urządzeniu droższym, z punktu widzenia banku, niż dotychczas)
>>> Podwyższą opłaty za korzystanie z obcych bankomatów – klient odwiedzający oddział banku lub inny punkt sprzedaży to dla banku dodatkowa okazja, by go zlojalizować. Poza tym własny bankomat jest tańszy w eksploatacji (obcym sieciom trzeba dodatkowo płacić za dostęp do ich urządzeń). Możliwe są więc podwyżki opłat za korzystanie z urządzeń innych marek niż tych z logo banku. Przewagę uzyskają największe banki, które mają najwięcej oddziałów i własnych bankomatów.
Bankomaty będą się bardziej opłacały, więc będą… fajniejsze?
Sądzę, że będą też zmiany na lepsze, wynikające z tego, że dotychczasowe wynagrodzenie sieci bankomatowych za transakcje było skrajnie nieatrakcyjne, a teraz będzie to opłata w miarę fair. Spodziewam się, że ta zmiana spowoduje w pewnej perspektywie wzrost liczby bankomatów w kraju i łatwiejszy dostęp do gotówki. Bankomaty być może wrócą do miejsc, z których zniknęły, bo były zbyt rzadko używane. Pojawią się tam, gdzie do tej pory nie miały szans się opłacać.
Wprowadzenie części zmiennej w bankomatowej opłacie interchange prawdopodobnie spowoduje wycofanie się przez sieci bankomatowe z wyjątkowo wkurzającej praktyki, polegającej na ograniczeniu maksymalnej jednorazowej wypłaty np. do 900 zł. Dzisiaj to jeden ze sposobów mobilizowania klientów do większej liczby transakcji. Teraz sieciom bankomatowym aż tak bardzo nie będzie szkodziło, że klient wypłaci 2 000 zł w jednej transakcji zamiast w trzech.
Czytaj więcej o limitach wypłat w bankomatach: Nowe limity wypłat w bankomatach Euronet. Czy to sygnał, że czas kończyć z „cenami urzędowymi” na rynku bankomatowym? Stawką nasza prywatność?
Nie wykluczam, że w bankomatach częściej będzie się pojawiać większa gama banknotów. Ostatnio często skarżycie się, że w bankomatach w zasadzie nie ma już niskich nominałów – są wypłacane tylko 100-złotówki i 200-złotówki. Po części wynika to ograniczeń technicznych, ale po części z konieczności cięcia kosztów ładowania bankomatów. Urządzenie wypełnione po brzegi jednym lub dwoma rodzajami banknotów można ładować gotówką rzadziej. Wyższe opłaty być może zmobilizują sieci bankomatowe do lepszego serwisu.
Być może sieci bankomatowe nieco spuszczą z tonu, jeśli chodzi o spready walutowe przy transakcjach kartami z obcą walutą rozliczeniową oraz o opłaty surcharge (czyli dodatkowe prowizje za sam fakt skorzystania z bankomatu). Są one dozwolone dla kart „zagranicznych” i sieci bankomatowe z takich kart zrobiły sobie źródło dochodu rekompensujące zbyt niską opłatę z obsługi krajowych kart. Do tej pory w dużej części zagraniczni turyści byli dla sieci bankomatowych źródłem dodatkowych dochodów. Być może nie będzie powodu, żeby tę politykę dłużej stosować?
Generalnie więc nawet jeśli banki przerzucą wyższe opłaty z tytułu bankomatowego intechange na klientów, to rozsądnie gospodarując swoimi „gotówkowymi” potrzebami będzie można zminimalizować ten efekt. Zaś po drugiej stronie może pojawić się korzyść w postaci lepszego dostępu do gotówki, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach. A to wielka rzecz, bo dostęp do gotówki to ochrona naszej prywatności.
Czytaj więcej o coraz popularniejszych banknotach: Gotówka w odwrocie? Bankierzy doszli do wniosku, że są takie banknoty, których ludzie potrzebują… coraz więcej! Niekoniecznie do płacenia
Czytaj też o obronie gotówki w Wielkiej Brytanii: Ogłosili, kiedy gotówka „umrze” w Wielkiej Brytanii. Miało być już niedługo, ale na razie… popularność gotówki zaczęła niespodziewanie rosnąć. Co się dzieje?
Czytaj o (nie do końca) bezgotówkowej Szwecji: Miała być pierwszym bezgotówkowym krajem na świecie. Śmierć płatności gotówkowych zapowiedziano na… marzec 2023 r. I co? I kiszka
Czytaj o niemieckim banku centralnym, który przystąpił do obrony gotówki: Bundesbank wchodzi do gry o gotówkę i rysuje trzy scenariusze zmian w świecie płatności. Czy to może być dobry wzór dla nas?
Posłuchaj też podcastu: w 212. odcinku podcastu „Finansowe Sensacje Tygodnia” rozmawiałem o dostępie Polaków do gotówki. W ostatnich latach banki podniosły opłaty za operacje gotówkowe w oddziałach. Naturalnym miejscem wypłat i wpłat gotówki są bankomaty, ale ich operatorzy nie mają łatwego życia. Czy Polska może stać się bankomatową pustynią, a Polacy będą mieć problemy z dostępem do gotówki? Gościem podcastu był Dariusz Marcjasz, dyrektor generalny Euronet Polska. Żeby posłuchać – trzeba kliknąć tutaj.
Obejrzyj też „Pytanie na Śniadanie”, w którym miałem przyjemność opowiadać o tym, co nas czeka przy bankomatach.
zdjęcie tytułowe: Pixabay, Euronet, Canva


