13 kwietnia 2020

Nadchodzi zmartwychwstanie? Oto jak Polska (i świat) będzie wychodzić z epidemii koronawirusa. Te liczby dają nadzieję, że wkrótce „oswoimy” Covid-19

Nadchodzi zmartwychwstanie? Oto jak Polska (i świat) będzie wychodzić z epidemii koronawirusa. Te liczby dają nadzieję, że wkrótce „oswoimy” Covid-19

Pod koniec kwietnia – a więc po sześciu tygodniach od zamknięcia szkół, galerii handlowych i restauracji – ma nastąpić początek stopniowego „odmrażania” Polski. Dlaczego akurat wtedy? Odpowiedź przynoszą wyliczenia analityków modelujących rozwój pandemii. Z tych liczb – i nie tylko z nich – wynika jak Polska i świat będą wychodziły z pandemii koronawirusa Covid-19. Nadchodzi zmartwychwstanie?

W chwili, gdy piszę te słowa, oficjalna liczba zakażonych koronawirusem w Polsce wynosi grubo ponad 6.000 osób, zaś liczba zmarłych przekroczyła 230 osób. Przyjmując typowe dla innych krajów mnożniki trzeba przyjąć, że tak naprawdę chorych jest jakieś 40.000 osób (ostrożnie licząc). Ilu z nich wciąż zaraża? To ciemna liczba.

Zobacz również:

Jedno jest pewne – krzywa zachorowań jeszcze się nie wypłaszczyła, czyli – pisząc po ludzku – liczba zakażonych z dnia na dzień rośnie i to szybko. Kiedy przestanie? To zależy od dwóch czynników. Po pierwsze od tego, czy do kraju będzie dopływał „nowy” wirus (nie, bo granice są zamknięte). Po drugie od tego, czy ludzie wciąż się zakażają, czy też wszyscy chorzy są w izolacji.

Więcej danych: szukaj w medonet.pl

Jeśli odcięte są „dostawy” wirusa z zewnątrz, a wszyscy, którzy zostali zarażeni przed połową marca (czyli przed wprowadzeniem „zamrożenia” kraju) albo Covid-19 przechorują w izolacji i uzyskają odporność, albo znajdą się w szpitalu (w skrajnym wypadku umrą) – to teoretycznie wirus powinien w Polsce „wyginąć”, bo nie będzie się już od kogo zarazić.

Kiedy w Polsce skończy się epidemia i będziemy mogli wyjść z domu? Instytut Billa Gatesa prognozuje

Kiedy mogłoby to nastąpić? Powołany przez Bill Gatesa instytut badawczy Institute for Health Metrics and Evaluation (IHME) prognozuje jak zachowa się epidemia Covid-19 w poszczególnych krajach, także w Polsce. Prognozy są oczywiście oparte na założeniu izolacji chorych i braku dopływu „nowego” wirusa.

Co z tych prognoz wynika? Ano według IHME szczyt śmiertelności Covid-19 osiągnie nad Wisłą dokładnie 24 kwietnia. Tego dnia matematycy prognozują śmierć 87 pacjentów w Polsce. A ponieważ to tylko prognoza, więc jest również odchylenie, które w skrajnie niekorzystnym scenariuszu zakłada śmierć 220 osób w najbardziej „czarnym” dniu.

IHME zakłada, że w najgorszych dniach zarazy w Polsce będzie potrzebnych w Polsce ponad 700 łóżek na oddziałach intensywnej terapii i ponad 600 respiratorów. To grubo poniżej „mocy przerobowych” polskich szpitali, które tych łóżek mają co najmniej 5.000. Nawet gdyby sprawdziła się najbardziej negatywnie „odchylona” prognoza, zakładająca, że w najgorszym dniu będzie potrzebnych aż 1.800 łóżek na intensywnej terapii – szpitale powinny wytrzymać napór chorych na Covid-19.

Po szczycie epidemii w Polsce liczba chorych i zmarłych ma rosnąć coraz wolniej. IHME prognozuje, że w okolicach początku maja będzie to 1500 zmarłych, zaś w czerwcu – ok. 2300. I to ma być pełen bilans epidemii. Odchylenie od tej prognozy to 770 zmarłych w ultraoptymistycznym scenariuszu i 6.500 w ultrapesymistycznym.

To oczywiście tylko prognoza, matematyczny model, którego prawidłowość nie jest przesądzona. Ale niewykluczone, że taka właśnie będzie przyszłość.

Tutaj: Zobacz statystyki IHME na stronie instytutu (dla Polski oraz dla innych krajów)

Jeszcze w kwietniu wrócimy do pracy? Jest nadzieja i jest plan

Jeśli rzeczywiście szczyt zachorowań będziemy mieli w okolicach 24 kwietnia, to całkiem możliwe, że mniej więcej w tym samym czasie zacznie się powolne „odmrażanie” gospodarki. Najpierw zostaną otwarte małe sklepy i zakłady usługowe, a potem stopniowo inne miejsca.

Czytaj więcej o tym: „Nową normalność” i stopniowe „odmrażanie” gospodarki zapowiedział premier Mateusz Morawiecki. Jak będzie wyglądała? Oto największe zmiany, jakie nas czekają

Oczywiście, najlepiej byłoby poczekać – i potrzymać wszystkich w domu – do początku czerwca, gdy wirus będzie całkiem „wykończony”. Ale są dwa problemy: po pierwsze ogromne koszty gospodarcze (każdy tydzień „przymrożenia” gospodarki to kilkadziesiąt miliardów złotych strat i setki tysięcy bezrobotnych), a po drugie brak gwarancji, że wirus nie wróci. Nie wszyscy chorzy się izolują, więc wirus cały czas się rozpowszechnia. Może wolno, ale jednak. A kraj i gospodarka krwawi coraz bardziej.

Czytaj też: Tarcza Antykryzysowa druga i pół, czyli premier wreszcie zapowiedział żywą gotówkę dla firm!

Czytaj również najpopularniejszy „kryzysowy” tekst na „Subiektywnie o finansach”. Lekarstwo gorsze, niż choroba? Przeciwnicy „zamrażania” kraju ostrzegają przed ciężkim kryzysem. Liczę ile możemy stracić i ile będzie kosztowało każde uratowane życie

Dopóki nie ma lekarstwa, ani szczepionki na Covid-19, metodą na pokonanie wirusa jest albo dystans społeczny, albo uodpornienie nań jak największej części społeczeństwa. Jeśli będzie to przebiegało stopniowo (czyli z wirusem zetknie się nie więcej, niż 15-20% ludzi, a nie 60-70%, jak by to było w przypadku puszczenia wszystkiego na żywioł), to „straty w ludziach” będą relatywnie niewielkie.

Aczkolwiek nawet w przypadku ekstremalnie niskiej śmiertelności na poziomie 0,2-0,3% i zetknięciu z wirusem tylko kilkunastu procent społeczeństwa, mówimy –  w przypadku Polski – o 20.000-25.000 zmarłych.

Dlatego strategia jest następująca: utrzymać wszystkie obostrzenia sanitarne (nakaz chodzenia po ulicach z zakrytą twarzą i nosem, zakaz gromadzenia się, oddzielne godziny zakupów i spacerów dla starszych i młodych, limity osób w sklepach i stanowiska pracy w odległości dwóch metrów) i liczyć na to, że dzięki owym ograniczeniom wirus będzie się rozpowszechniał wolno i w kontrolowany sposób, a najlepiej – wcale.

———————

Nie przegap nowych tekstów z „Subiektywnie o finansach” i korzystaj ze specjalnych porad Macieja Samcika na kryzysowe czasy – zapisz się na newsletter i bądźmy w kontakcie!

———————

Będzie efekt jojo. Oby jak najmniejszy

Jest oczywistym, że „odmrożenie” gospodarki spowoduje efekt jojo i ponowny wzrost zakażeń. Zerknijcie na ten wykres poniżej. Tak to będzie wyglądało.

Zresztą podobnie wyglądało w czasie ostatniej wielkiej pandemii – grypy Hiszpanki. Wtedy też była druga fala. Ale mniejsza. Ludzie nadal będą Covid-19 rozsiewali, ale wolniej.

Czytaj więcej o tym: Dr Anthony Fauci i Bill Gates o walce z Covid-19

Jednak trzeba będzie zapłacić tę cenę. Przy przestrzeganych zasadach dystansu społecznego i pewnej liczbie uodpornionych obywateli nawet jeśli ktoś będzie Covid-19 nosił i zarażał, to nie będzie w stanie zarazić zbyt wielu osób.

A zatem, skoro uda nam się uniknąć przeciążenia szpitali i przerażającej, 10-procentowej śmiertelności spowodowanej koronawirusem (jak we Włoszech), to będziemy starali się go „oswoić” i grać na czas (za pomocą obostrzeń sanitarnych). Poniżej wykres opowiadający o tej śmiertelności (możecie go sobie obejrzeć w oryginale tutaj):

Na jakim jesteśmy etapie w tej grze? Jeden z czytelników przysłał mi ostatnio ciekawy dokument (niestety po niemiecku). W Niemczech przebadano relatywnie bardzo dużą i reprezentatywną dla lokalnej społeczności grupę 1000 osób z miejscowości Gangelt (ogółem liczy 12.500 mieszkańców). Co się okazało?

14% ludzi miało przeciwciała antySARS-CoV2 (czyli była uodporniona, czyli przeszła chorobę), zaś 2% miało SARS-CoV-2. To być może podpowiedź jak wygląda dziś proces uodparniania się społeczeństw na koronawirusa. Naukowcy zwracają uwagę, że procent uodpornionych ma kolosalne znaczenie, bo im ich więcej, tym zarażone osoby zarażają mniej kolejnych osób i wirus nie jest w stanie się szybko rozmnażać.

Zobacz tutaj: Dokument opisujący badania w miejscowości Gangelt

Nota bene mają trochę racji ci, którzy mówią, że SARS-Covid-19 to kara za konsumeryzm i wyuzdanie, bo nałożenie liczby przypadków wirusa przypadających na milion mieszkańców z PKB na mieszkańca w poszczególnych krajach jasno pokazuje, że Covid-19 jest w największym stopniu „przypadłością” krajów zamożnych, których obywatele szwendają się po świecie i roznoszą zarazki, zamiast siedzieć w swoich wioskach i uprawiać ziemniaki. Ale to taki mały off-topic:

A tutaj druga mapka pokazująca najbardziej dotknięte epidemią kraje w odniesieniu do liczby ludności.

Więcej grafik „koronawirusowych”: szukaj na stronie ourworldindata.org

Genialna interaktywna mapa: Tak rozprzestrzeniał się po świecie koronawirus (CNN) 

Technologia pomoże pokonać wirusa, czyli najważniejszy paszport na świecie

Stan gry jest więc taki, że po zażegnaniu niebezpieczeństwa zakażenia w jednym momencie kilkudziesięciu procent społeczeństwa ruszamy do niebezpiecznej gry polegającej na sprawdzeniu jak wirus będzie w stanie się rozpowszechniać przy stopniowym „odmrożeniu” gospodarki, ale z utrzymaniem bardzo restrykcyjnych norm sanitarnych. Na to wszystko zostaną nałożone dwa pomysły oparte na nowoczesnych technologiach:

>>> Aplikacje pozwalające błyskawicznie wyeliminować wszystkich, którzy kontaktowali się z chorym na Covid-19. Mieli to w Chinach (zapraszam do „recenzji”, która ukazała się na „Subiektywnie…”), a planują w nieco bardziej wypasionej wersji – z pomocą Google i Apple’a – wprowadzić także na Zachodzie. Nasze smartfony będą „zapisywały” za pomocą technologii bluetooth wszystkie bliskie „kontakty” z innymi smartfonami i jeśli ktoś zachoruje, to będzie można łatwo ustalić, kto mógł zostać przez taką osobę zarażony. Na stronie Niebezpiecznik.pl znajdziecie więcej o tym jak to ma działać.

A tutaj: świetny komiks: pokazuje jak będzie działała technologia śledzenia zakażeń na konkretnym przykładzie

>>> „Certyfikat odporności”. O ile nie wiemy kiedy powstanie lekarstwo na Covid-19 lub szczepionka, to tylko kwestią kilkunastu tygodni jest uruchomienie możliwości przebadania ogromnych liczb ludzi testami na przeciwciała anty-Covid. Firmy technologiczne proponują, żeby tym, którzy mają już odporność, wystawiać cyfrowy „certyfikat odporności” i zdjąć ograniczenia dotyczące podróżowania, czy chodzenia z zakrytą twarzą oraz uczestniczenia w wydarzeniach masowych.

——————————————————

POSŁUCHAJ ROZMOWY Z KAROLEM WÓJCICKIM W CYKLU „FINANSOWE SENSACJE TYGODNIA”

Kliknij baner powyżej lub wejdź w ten link i posłuchaj!

——————————————————

Tak świat pokona koronawirusa: plan gry w pięciu punktach. Jesteśmy już na punkcie numer dwa

Podsumowując: wygląda na to, że jest światełko w tunelu. I że być może nie jest to światełko nadjeżdżającego pociągu. Prawdopodobny scenariusz zwycięstwa nad zarazą jest następujący.

>>> uniknięcie zarażenia wirusem wielomilionowych grup ludzi w jednym czasie (w Polsce prawdopodobnie mission completed dzięki zamknięciu kraju przez władze i poświęceniu Narodu, który siedzi na tyłku w domach)

>>> wprowadzenie zasad sanitarnych ograniczających ryzyko zarażania się w przyszłości dużych grup ludzi naraz (ostre normy sanitarne, obowiązek noszenia maseczek, limity liczby ludzi w sklepach)

>>> powolne „odmrażanie” życia i tym samym powolne uzyskiwanie przez społeczeństwo odporności na wirusa, a tym samym zmniejszenie ryzyka szybkiego rozmnażania się (im więcej osób odpornych, tym mniej osób będzie w stanie zarazić jeden chory – ale staramy się nie dopuścić do zetknięcia się z wirusem więcej, niż 15-20% społeczeństwa)

>>> wprowadzenie technologii pozwalających wykryć i odizolować wszystkich, którzy kontaktowali się z chorym na Covid-19

>>> umożliwienie swobodnego życia każdemu, kto będzie miał „paszport”, że jest na wirusa odporny i nie będzie nim zarażał

Jak Wam się podoba ten plan? Przyjdzie jeszcze czas na podsumowanie kosztów koronawirusa (to będą nie miliardy, lecz biliony euro i dolarów w skali świata) i tego ile milionów istnień ludzkich dzięki tym pieniądzom uratowano (tak, to idzie w miliony). Ale realizacja scenariusza, który nakreśliłem powyżej, daje nadzieję, że „jeszcze będzie normalnie”.

Jest tylko jedno, małe „ale”… Te ostatnie wiadomości z Korei Południowej, gdzie u wyleczonych 100 ludzi znów wykryto Covid-19.

————————————————–

EKIPA SAMCIKA DZIĘKUJE ZA WASZ CZAS I ZAUFANIE! Na początku kwietnia po raz pierwszy w historii blogoserwisu „Subiektywnie o finansach” liczba czytelników w skali miesiąca przekroczyła okrągły milion osób. Mamy świadomość, że Wasz czas jest cenny i że rywalizujemy o każdą minutę z Waszymi rodzinami, z Netfliksem, a czasem i z „Wiadomościami TVP” :-)). Dziękujemy za to, że coraz częściej wybieracie właśnie nas. Staramy się dostarczyć Wam najlepszy możliwy kontent, najsolidniejszy w całym polskim ekonomicznym internecie. Co nowego na „Subiektywnie o finansach”: zobaczcie w tekście, który jest pod tym linkiem.

obrazek tytułowy: Pixabay

54
Dodaj komentarz

avatar
21 Comment threads
33 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
27 Comment authors
MichałKrzysztofJerzykHaniaMarc Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Ppp
Gość
Ppp

Świetna analiza – podobnie, jak poprzednie. Nie sądzę jednak, by należało odmrażać gospodarkę na „piku” lub zaraz po jego minięciu – skoro podajecie jako pewny „efekt jojo”, to należałoby się postarać, by był on jak najmniejszy. Zatem po minięciu „piku” trzeba odczekać jeszcze ze dwa tygodnie.
Pozdrawiam.

Rafal
Gość
Rafal

O ile zwykle czytam Pana artykuły z wielkim zainteresowaniem i często otwierają one moje oczy na wiele tematów, o tyle że zgrozą przeczytałem powrót tezy o społecznym uodparnianiu. Tak, rozumiem iż chodzi o uodparnianie powolne, z wypłaszczoną falą. Niemniej jednak spójrzmy na szczegóły tego badania na 1000 mieszkańcach w Niemczech. Oceniono tam, że faktycznie sporo społeczności ma już przeciwciała, ale również, że realną śmiertelność w Niemczech wynosi 0,3-0,4%. W sytuacji gdy służba zdrowia sobie dobrze radzi i nic więcej nie da się wskórać. Przy tym współczynniku w Polsce z powodu Koronawirusa w najlepszym wypadku powinno umrzeć 100-150 tys ludzi. Dużo… Czytaj więcej »

Andrzej
Gość
Andrzej

Wszystko dobrze z tą śmiertelnością,ale na litość boską 67000 ludzi zmarło w Polsce w 2018 z powodu chorób wywołanych paleniem tytoniu.
Nikt jakoś nie zakazuje palenia.
Państwo nadal czerpie z tego potężne zyski z tytułu akcyzy i VAT
Hipokryzja level Master.
A tu dbając o nasze bezpieczeństwo wlepiają kilkanaście tysięcy zł kary za jazdę na rowerze.
Niejednego delikwenta sama wysokość kary może zabić.
Kompletnie bez sensu i irracjonalne działania kartonowego państwa.
P.S
Podobno nie wolno chodzić na cmentarz.
Prezes Jarosław: Co? Nie wolno?. Potrzymaj mi piwo.
Nic dziwnego,że ludzie widząc taką pogardę w stosunku do obostrzeń pokazaną przez szeregowego posła też inaczej zaczynają traktować obostrzenia na nich nałożone

BdB
Gość
BdB

Jest jedno niedoszacowanie we wszelkich obliczeniach, rzutujące na poziom śmiertelności. Chodzi o to, jak duża część faktycznie zarażonych została przebadana. Np. w kraju A zbadanych będzie 20% nosicieli, a w kraju B 2%. Ten sam poziom śmiertelności w A wyniesie 0,3%, natomiast w B 3%. Badanie z Gengelt (są już o nim i polskie publikacje) pozwala dobrze to sobie wyobrazić.

Loki
Gość
Loki

Wszystko fajnie, tylko jest jeden „mały” szczegół: nie ma żadnych gwarancji, że przechorowanie daje trwałą odporność.

anonymous
Gość
anonymous

Czyli wszystko się zgadza. Najpierw pisiory ignorują zagrożenie. Potem orientują się że można to wykorzystać. Następnie stopniowo wprowadzają totalitarne restrykcje. Ale nie za szybko żeby stale dochodziło do do zachorowań i zgonów. Gdy trzymanie ludzi za mordę powoduje straty w gospodarce pisiory ogłaszają rozpoczęcie bohaterskiej walki z kryzysem. Gdy restrykcje powodują spadek zachorowań propaganda obwieszcza sukces rządu oskarżając opozycję o działania sabotażowe. Ponieważ zachorowania mogą powrócić zamordyzm nie zostaje zniesiony. Koryto zostaje utrzymane. Rozpoczyna się poszukiwanie kolejnego powodu celem umocnienia totalitaryzmu. Pojawia się zagrożenie które początkowo jest ignorowane.

BdB
Gość
BdB

Do tego własna i niezależna polityka monetarna i sprzeciw wobec Euro, dzięki czemu mogą drukować złotych do woli.

Krzysztof
Gość
Krzysztof

co za bełkot,czego by o obecnej władzy nie mówić to z koronawirusem,na tle Europy,walczą wzorowo.popatrz na kilka razy bogatsze kraje,gdzie tak samo brakuje sprzetu,a przez to,że spóźnili się z obostrzeniami zmarłych liczą w tysiącach…nie daje Ci to do myślenia?

anonymous
Gość
anonymous

Wzorowo? A kto na początku marca podczas konferencji prasowej powiedział że przecież nie możemy zamknąć granic? Niejaki morawiecki. Nie daje ci to do myślenia?

Krzysztof
Gość
Krzysztof

no i co z tego?granicę i szkoły zamknięto i to się liczy,w UK koncerty organizowali i jakie masz efekty?

Ania
Gość
Ania

Spoko artykuł, choć zgadzam się że z „odmrażaniem” należałoby poczekać do „po piku”, odmrażanie w fazie wzrostu spowoduje niekontrolowany wysyp przypadków (w tym śmiertelnych). Na modelach matematycznych wszystko wygląda super dopóki jedną z osób która nie doczeka się miejsca na OIT nie będzie ktoś z Waszej rodziny. Ilość miejsc trzeba by skorelować z ilością zajętych miejsc – z moich przedpandemicznych obserwacji wynika, że większość OIT ma podstawowe obłożenie >50%, ludzie chorują nie tylko na wirusa… Mam też mocne wątpliwości co do punktu dotyczącego choroby krajów zamożnych – testy kosztują, ilość potwierdzonych przypadków jest proporcjonalna do ilości zrobionych testów. Innymi słowy… Czytaj więcej »

MrT
Gość
MrT

Jaki jest wniosek odwrotny dla tej „pandemii”? Wprowadzone zostają procedury śledzenia społeczeństw zaimplementowane odgórnie w systemach smartfonów. Certyfikatami odporności będzie można sterować jednym dając pozwolenie na wyjazd / normalne zycie , a innym nie. Koronawirus jest wyłącznie przykrywką mająca na celu istotne i nieodwracalne zmiany w systemie sterowania społeczeństwami, na które w normalnych warunkach nigdy nie byłoby zgody. Szczerze to brakuje mi na tym skąd inad bardzo rzeczowym portalu bocznego spojrzenia na ten medialny kryzys. Analizy czy kreowane przez media sensacje na prawdę mają miejsce? Czy ktos jednak celowo falszuje rzeczywistosc ? A moze w grze karty rozdają m.in. instytucje… Czytaj więcej »

Marek
Gość
Marek

„umożliwienie swobodnego życia każdemu, kto będzie miał „paszport”

Najlepiej taki który zawsze ma się z sobą, na przykład chip pod skórę.

Gerard
Gość
Gerard

Mnie zastanawia skąd u 14% ludzi przeciwciała?

BdB
Gość
BdB

@Gerard
Jeśli ktoś ma przeciwciała to albo przyjął szczepionkę, albo został zakażony. Szczepionki nie ma, więc…

BdB
Gość
BdB

Proszę, przestańcie powielać błąd polegający na nazywaniu dystansu fizycznego dystansem społecznym. Bo ktoś omyłkowo ten zwrot użył i teraz roznosi się to jak ten wirus. Dystans społeczny jest np. między plebsem a arystokracją 🙂 i nie mierzy się go w metrach.

nikitw
Gość
nikitw

dystans spoleczny tez powinninen zostac zachowany, beda zdrowsze relacje

Sauk
Gość
Sauk

A tymczasem Duńczycy szacują śmiertelność na poziomie 0.16% i w przyszłym tygodniu otwierają szkoły i przedszkola. A „Subiektywnie” dalej podsyca panikę pokazując wykresy ze śmiertelnością we Włoszech sięgającą 12%, ale o badaniach, z których wynika, że we Włoszech COVID przechorowało już 10% społeczeństwa (czyli 6 milionów) ani słowa.

No i wciąż liczba zgonów w Europie (nawet w grupie wiekowej 65+) nie jest wyższa niż podczas wysokiego sezonu grupowego np. 2016/2017:
https://www.euromomo.eu/outputs/number.html

Moje pytanie jest w związku z tym takie. Skoro na w sezonie 2016/2017 w Europie z powodu zwykłej fali grypy umierało więcej ludzi niż teraz z powodu COVID, dlaczego tak panikujemy?

Kuba Jedliński
Gość
Kuba Jedliński

Rzuć jeszcze raz okiem na link. Po pierwsze, wyraźnie widać jak ten szczyt sezonowy z roku na rok maleje. Nie wiem czemu, ale zakładam, że ma to związek ze szczepieniami przeciw grypie. Co ważniejsze, na wykresie do którego linkujesz bardzo wyraźnie widać, że ten szczyt zgonów przypada przed 8. tygodniem w każdym roku. Zgodnie z okresową i powtarzalną (to też wyraźnie widać na wykresie) linią trendu, na obecne tygodnie przypada już spadek śmiertelności i powinniśmy to odczuć. A na wykresie masz jakby wystrzeliło z rakiety. Mamy szczęście, że ta pandemia przyszła te 4-6 tygodni później. Jeśli podlinkujesz do źródła tych… Czytaj więcej »

gosc
Gość
gosc

Z wielu opinii, które przeczytałem przejście koronawirusa daje odporność – nie wiadomo tylko na jak długo. Przypadki „ponownych zarażeń” prawdopodobnie wynikają z błędów testów. W przypadku koronawirusa jedna osoba zaraża jakieś 2-3 osoby. W tej sytuacji aby epidemia sama wygasła odporność (poprzez przejście choroby lub szczepionkę) musi nabyć jakieś 60% społeczeństwa. Mam namyśli sytuację gdzie nie wprowadzono żadnych ograniczeń. W przypadku hiszpanki (która tak naprawdę pochodziła z USA) a na ziemiach polskich była nazywana również wołynką lub ukrainką dochodziło do mutacji. Hiszpanka miała trzy fale. Pierwsza fala była bardzo zaraźliwa i miała niską śmiertelność. Druga fala była mniej zaraźliwa, ale… Czytaj więcej »

Roland
Gość
Roland

Warto zwrócić uwagę na silną zależność między stopniem wyszczepienia na grypę w kraju a dużą śmiertelnością. Takie kraje jak Włochy, Hiszpania, Wielka Brytania czy nawet USA mają jedne z największych procent ludzi wyszczepionych powyżej 65 roku życia. To by oznaczało, ze covid-19 jest karą za unikanie gryp za pomocą szczepionek.

fajny
Gość
fajny

Nie, to by oznaczało tylko, że nie wiesz co to jest korelacja pozorna 🙂

Wojtek
Gość
Wojtek

A dlaczego powołuje się Pan tylko na Gatesa? Jakie są jego plany to każdy czytający coś więcej od mainścieku wie. Może jakieś niezależne informacje a nie tylko dane traszaka szczepionkowca.

cc56
Gość
cc56

osoby podatne, czyli starsze i z chorobami przewleklymi powinny zostac odizolowane a reszta do roboty i zyc normalnie

Kuba Jedliński
Gość
Kuba Jedliński

Dwie sprawy: 1. Na stronie IHME skąd pochodzi ta prognoza o szczycie zachorowań i śmiertelności, na samym szczycie jest napisane: „COVID-19 projections assuming full social distancing through May 2020”. Czyli, żeby ta projekcja się sprawdziła, nie możemy nic poluzowywać pod koniec kwietnia. To dla tekstu i scenariusza ma fundamentalne znaczenie. Może i scenariusz jest wiarygodny, ale daty zupełnie nie. 2. W tym badaniu w Gangelt „przebadano 1000” osób ale ankietami… Testy wykonano u 500 osób. 12% było chorych (60 osób), 2% jest wciąż chorych (10 osób), a stwierdzona śmiertelność to 0,37% została policzona przy 7 zgonach w populacji ok 12.500… Czytaj więcej »

Ziutek
Gość
Ziutek

Na razie to ta epidemia wygląda na fejk wszech czasów. Taki artykulik sprzed roku: https://zdrowie.wprost.pl/zdrowie/10207431/eksperci-alarmuja-najwyzsza-od-ponad-5-lat-smiertelnosc-z-powodu-grypy.html

gosc
Gość
gosc

Historyk medycyny opowiada jak Australia walczyła z epidemią hiszpanki 100 lat temu. Zastosowywano podobne środki jak obecnie – zamknięte szkoły, kościoły, granice państwa itd. Dwa razy kiedy wydawało się, że sytuacja jest pod kontrolą, pod naciskiem obywateli poluzowano restrykcje co spowodowało bardzo duży wzrost zachorowań i trzeba było ponownie wrócić do do restrykcji.
Coronavirus: Lessons from Australia’s last major pandemic | 7NEWS
https://www.youtube.com/watch?v=3LgcEjLnFyo

gosc
Gość
gosc

Będziemy musieli co jakiś czas wracać do dystansu fizycznego i to najpewniej aż do 2022 roku – twierdzą badacze z Harvardu
https://zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/7,173954,25869821,bedziemy-musieli-co-jakis-czas-wracac-do-dystansu-fizycznego.html#s=BoxMMt1

Wear
Gość
Wear

[EPITET AD PERSONAM – CENZURA MODERACYJNA]. Takiego bełkotu dawno nie czytalem.

Marc
Gość
Marc

Co do artykułu to jest w nim błąd. Właśnie druga fala Hiszpanki była zabójcza nie pierwsza.
Gdzieś wczoraj czytałem, że w Singapurze czy w Korei Płd. zrobiono badania i okazało się, że jakaś grupa osób pomimo przechorowania wirusa nie miała prawie wcale przeciwciał. Także nic nie jest takie proste jak się wydaje.

Jerzyk
Gość
Jerzyk

dzięki za artykuły – uwielbiam Was czytać – życzę jak najszybszego otrzymania certyfikatu odporności, samych trafnych inwestycji i pozytywnych prognoz 🙂

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Pobierz e-booki autorstwa

Macieja Samcika

i pomnażaj swoje oszczędności!

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi.
Nie pożałujesz!

social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss top-search top-menu