1 grudnia 2020

Oferowali nam polisy inwestycyjne i żyli jak pączki w maśle. Teraz ze stratami wycofują się z Polski. Historia Aegon w Polsce to dowód, iż zniszczonej reputacji nie naprawisz

Oferowali nam polisy inwestycyjne i żyli jak pączki w maśle. Teraz ze stratami wycofują się z Polski. Historia Aegon w Polsce to dowód, iż zniszczonej reputacji nie naprawisz

Kolejna firma ubezpieczeniowa wycofuje się w polskiego rynku. Osobiście nie będę po niej płakał, bo chodzi o Aegon, czyli znanego przez długie lata „wciskacza kitu”. Jego dorobek jest mocno kontrowersyjny i raczej nie przysłużył się idei długoterminowego oszczędzania. To także dowód na to, że raz zniszczonej reputacji i marki często nie da się już odbudować. Oto (niezbyt) krótka historia Aegona w Polsce

Kiedy holenderski Aegon wchodził w 2005 r. na polski rynek, to już na starcie miał wymarzoną pozycję do ekspansji. Przejął bowiem piątą największą u nas firmę ubezpieczeniową, polski oddział amerykańskiego Nationwide (zbierała ona 600 mln zł rocznie składek, co dawało wówczas ponad 5% rynku).

Zobacz również:

Dziś, gdy wychodzi z Polski, Aegon zbiera niecałe 300 mln zł składek, a jego udział w rynku nie przekracza 2%. Firmie nie udało się spopularyzować w Polsce ubezpieczeń połączonych z oszczędzaniem, a nawet można powiedzieć, że osiągnęła efekt odwrotny od zamierzonego. Dla wielu Polaków, być może nawet setek tysięcy, Aegon stał się koronnym dowodem na tym, że na inwestowaniu oszczędności zarabiają tylko grubasy w garniturach, a dla klienta inwestowanie to pułapka (teza jest skrajnie fałszywa, ale jak ktoś raz się naciął…).

Aegon, razem ze swoim polskim biznesem, sprzedaje działalność na Węgrzech (stanowi podobno dwie trzecie wartości całego pakietu), w Rumunii oraz w Turcji. W sumie to 4,5 mln klientów Aegon. Wartość całej transakcji to 830 mln euro, nie wiadomo, ile z tej kwoty przypada na Polskę (zapewne nie więcej, niż 150 mln euro).

Schedę po Aegonie przejmie Vienna Insurance Group, która w Polsce zarządza całą grupą firm ubezpieczeniowych, takich jak Compensa, Benefia, Gothaer, InterRisk, czy Vienna Life. VIG jest silna głównie w ubezpieczeniach majątkowych (ma w nich jakieś 10-11% rynku). Rocznie zbiera w Polsce 4-4,5 mld zł składek (ale z tego 2,5-3 mld zł z ubezpieczeń majątkowych).

W tym kontekście przejęcie majątku Aegon w Polsce nie sprawi, że VIG jakoś specjalnie urośnie, ale w dziedzinie ubezpieczeń na życie – połączonych z oszczędzaniem na emeryturę – dołożenie 270 mln zł rocznych składek od posiadaczy polis inwestycyjnych Aegon to nie jest zły pomysł.

Czytaj też: Ubezpieczeniowy gigant AXA wycofuje się z Polski. Co czeka 3,2 mln klientów? Rok 2021 r. może być dla nich bardzo ciekawy

Aegon: kiedyś drugi największych sprzedawca polis na życie w Polsce

Co się stało, że Aegon zwija interesy w Polsce, a także w naszej części Europy? Holenderska grupa to globalna, choć średniej wielkości firma ubezpieczeniowa, która obsługuje 30 mln klientów w 20 krajach, a w zeszłym roku zarobiła na czysto 1,3 mld dolarów, zarządzając oszczędnościami wartymi 400 mld dolarów. Utrzymywanie nierentownego biznesu w Polsce to tylko niepotrzebne zajmowanie miejsca w korporacyjnych excelach.

A jak to się stało, że pozycja Aegonu w Polsce stała się tak pomijalna, pomimo 15 lat starań? Jeszcze w 2007 r., w czasach swojej świetności, Aegon w jednym roku zebrał… 3 mld zł składek (dziesięć razy tyle, ile zbiera teraz), stając się trzecim największym graczem na rynku ubezpieczeń życiowych! Ech, to było życie.

Źródłem sukcesu – jak pewnie wielu nieszczęśników pamięta – były polisy inwestycyjne z kajdankami w pakiecie. Klient podpisywał umowę na systematyczne wpłaty przez 20 lat, a wycofać wcześniej się nie mógł, bo groziły mu za to ogromne opłaty likwidacyjne, sięgające 100% wpłaconych kwot.

Aegon miał świetnie rozwiniętą sieć agentów, którzy przekonywali, że to właśnie polisa z obowiązkiem systematycznego odkładania pieniędzy przez 15-20 lat da im wysokie zyski. Aegon tylko 20% składek zbierał wówczas od własnych agentów, 35% nagonionych na polisy ludzi pochodziło z multiagencji i sieci zewnętrznych, np. Expander, Open Finance, a 45% z banków, których sprzedawcy też lubią przecież zarabiać prowizje. A jeśli klient jest przykuty do kaloryfera na 20 lat, to agentowi można odpalić wysoką prowizję.

Z drugiej strony: skoro klient nie może uciec, to nie ma znaczenia jak wysokie opłaty za zarządzanie i administrowanie pieniędzmi się mu narzuci. Więc Aegon sprzedawał polisy, w których klienci oddawali po 5% opłaty administracyjnej, a potem jeszcze kilka procent opłaty za zarządzanie funduszem inwestycyjnym, który był w środku.

Drogie polisy z kaloryferem w pakiecie były dla Aegona żyłą złota. Nawet po odjęciu kosmicznych prowizji dla sprzedawców w 2011 r. Aegon miał 66 mln zł zysku netto, rok wcześniej – 65 mln zł. Nawet w 2015 r., gdy model biznesowy już się walił, było jakieś 30 mln zł czystego zysku

A, jak Aegon, P, jak porażka

Dziś śladów po tej potędze brak. Z ostatnich sprawozdań Aegona wynika, że firma z ubezpieczeń na życie ma stratę tzw. techniczną (czyli z podstawowej działalności) rzędu 12,5 mln zł. Z drugiej strony 17,7 mln zł zysku zanotowała firma zarządzająca funduszem emerytalnym prowadzonym w ramach programów OFE i PPK. Ale zebrana składka w 2019 r. była o 10 mln zł niższa od tej z 2018 r. (wtedy było 300 mln zł).

To oczywiście efekt zmian w prawie, których efektem było „zerwanie kajdan” i możliwość rezygnowania przez klientów z polis bez konieczności płacenia opłat likwidacyjnych. Dziś firma ubezpieczeniowa może wziąć od klienta polisy inwestycyjnej najwyżej 4% opłaty za wcześniejsze wycofanie się z interesu. Byli też klienci, którzy wygrywali procesy w sądach.

Choć uczciwie trzeba powiedzieć, że w 2015 r., kiedy już było wiadomo, że eldorado ubezpieczeniowe się kończy, to Aegon – nie czekając na zmiany w prawie – sam ogłosił, że „uwalnia” klientów. Nie wiadomo, ile pieniędzy klienci wycofali, a jaką część polis (nie wszystkie były takie złe) postanowili utrzymać do końca.

Aegon od kilku lat starał się zmieniać wizerunek. Wycofał z oferty toksyczne polisy i zaczął zwiększać sprzedaż polis na życie nie powiązanych z funduszami inwestycyjnymi (albo takich, w których ryzyko wynikające z inwestowania ponosi firma, dzieląc się z klientem osiągniętym zyskiem). Pojawiły się kampanie reklamowe i próby ocieplania wizerunku marki Aegon.

Ale Aegon to na całym świecie specjalista od polis emerytalno-oszczędnościowych, więc i w Polsce ciągnęło wilka do lasu. W zeszłym roku sprzedaż (a dokładniej: składka przypisana) polis nie będących „funduszem inwestycyjnym w opakowaniu ubezpieczeniowym” wyniosła w sumie 40 mln zł, a tych z funduszem inwestycyjnym w pakiecie – 235 mln zł.

Wysoka cena zniszczonej reputacji

Niegdysiejszy duży szkodnik na rynku polis inwestycyjnych – nie jedyny, bo drogie polisy wciskali też inni – zapłacił w Polsce najwyższą cenę z tytułu zszarganej reputacji i konieczności wycofania najbardziej szkodliwych produktów. Do dziś oddaje klientom pieniądze z opłat likwidacyjnych i tłumaczy się ze starych grzechów.

Czytaj też: Cena zniszczonej reputacji. Open Finance na finansowym dnie. Czy jeszcze wypłynie?

Zamiast zarabiać po 60-70 mln zł rocznie może liczyć co najwyżej na walkę o wyjście na zero. Zamiast sięgających 700-800 mln zł przypisów składki w dobrych czasach i 1,5-3 mld zł rocznie w czasach rewelacyjnych, teraz ściąga góra 300 mln zł. Krótko mówiąc: za sprzedawanie nam toksycznych produktów firma została ukarana przez klientów niezwykle surowo. Tak surowo, że jej właściciel sprzedaje swoje polskie aktywa ze stratą.

Subscribe
Powiadom o
44 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
obi
1 miesiąc temu

niech giną

bbt
1 miesiąc temu

„zapłacił w Polsce najwyższą cenę z tytułu zszarganej reputacji” – niby sprzedaje ze strata ale jednak przez te kilka lat doili równo… w sumie na moim rachunku – przez 13 lat zarobiłem tylko na opłaty…
niech ginie!

Przemek
1 miesiąc temu

A co to oznacza dla osób przypiętych do kaloryfera… ekhm do polis?

Krzysztof M.
1 miesiąc temu

Paradoks, ostrożnie inwestując na giełdzie klient mniej straci, ba długoterminowo zarobi niż oddając składkę tego typu firmie. Chyba, że ma żyłkę hazardzisty.

Stefan
1 miesiąc temu
Reply to  Krzysztof M.

Co tzn ostrożnie, fundusze to wróżenie z fusów, wszystko zależy od kondycji gospodarki a to od ostatnich 10 lat jest nieprzewidywalne

Joanna
1 miesiąc temu

Panie Macieju VIG jest również inwestorem w firmie Axa, compensa, vienna itp. Jakoś te firmy nie wycofały się z Polski. Aegon tez nie wycofuje się z Polski. Skąd ma Pan takie informacje?

Joanna
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Firma Aegon zostaje. Dla klientów nie zmieni się nic. Tak samo jak inne firmy Aegon zachowa swoją autonomie, jedyne co zmienia się Inwestor. Silniejszy i bogatszy inwestor to również wielki plus dla klientów obecnych jak i nowych.

Joanna
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Panu się „nie wydaje” i na podstawie „nie wydaje” pisze Pan powyższy artykuł.
Ubezpieczenia Compensy pozostały pod marką Compensy, to samo z Vienny, Wienera i wiele innych. 😉

Joanna
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Tego nie wie nikt. Jak w każdych polisach inwestycyjnych. Fundusze zmieniają się notorycznie. Wypowiada się Pan w tematach finansowych, powinien Pan więc wiedzieć o zmianach, które szykuje KNF na koniec 2021 roku odnośnie właśnie takich polis i tutaj dopiero będzie można się zastanawiać czy „środek” takowych polis we wszystkich firmach będzie oparty na autorskich rozwiązaniach każdej z firm ubezpieczeniowych w Polsce.

Jacek
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Aegon zostaje jako Aegon. Marka się nie zmieni. Artykuł dość agresywny jak na niepotwierdzone info. Może warto się jednak wstrzymać z takimi informacjami jak zostaną potwierdzone ostatecznie? Chyba nie chcemy robic z SOF brukowca typu Fakt?

Joanna
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Panie Macieju Pan dalej nie rozumie. Napisze to ostatni raz i później już dam sobie spokój z próbami trafienia do Pana: Marka Aegon zostaje. Zmienia się tylko inwestor na mocniejszego. Nic więcej. A Pan bez całościowej wiedzy o transakcji, tylko opierając się na jednej informacji na stronie holenderskiej napisał tak agresywny artykuł. To nie jest subiektywne. 😉

krzyszp
1 miesiąc temu
Reply to  Joanna

„To nie jest subiektywne.”
Ja bym powiedział, że to definicja subiektywności…

Maria
1 miesiąc temu
Reply to  Joanna

Inwestor mocniejszy do dojenia z klientów większej kasy.

Tomasz
1 miesiąc temu

Super. Bye bye Aegon. Ledwie wyszlem na swoje z małym plusem. A ile ludzi straciło? Szok. Niech ich diabli wezmą…

Życzliwy
1 miesiąc temu

Ale Pan konfabuluje Panie Samcik. Aegon nigdy nie miał polis 20letnich. No i Pozdrowienia od prezesa Biedzkiego z plaży w Sopocie.:)

Gosciu
1 miesiąc temu

Co to znaczy firma ukarana, kogo to obchodzi?
Ukarane powinny zostać konkretne osoby wtedy można by mówić o sprawiedliwości a kolejni zastanowili by sie nad wprowadzeniem „nowych produktów”.
W Bantustanie zarząd, prezesi, kierownictwo i i sprzedawcy zarobili premie, odpowiedzialność zerowa i tak od wałka do walka, traci jedynie klient.

Maria
1 miesiąc temu

Aegon, Vienna, Generali, wszystkie miały w ofercie polisy UFK, a teraz trzeba składać reklamację i odzyskiwac pieniądze. Towarzystwa Ubezpieczeniowe miały polisolokaty, banki kredyty frankowe. Każdy miał swojego konika, na którym i tak się dorobił.

Jacek
1 miesiąc temu

Co zarobili tego im nikt nie odbierze. Pewnie per saldo wyszli na plus. Z drugiej strony nie było obowiązku kupowania polis z takimi warunkami. Czy w krajach Europy zachodniej też mieli podobne produkty ? (pytanie do Szanownego Redaktora). Jak Polacy to kupowali (od polskich pośredników) to ich sprawa. Jak się wprowadzi do podstawówek edukację ekonomiczną to nikt z późniejszych dorosłych nie uwierzy w ekonomiczne „gruszki na wierzbie”. Jakoś nie słychać (a może się mylę) o podobnych „aferach” np. w Szwajcarii.
Dobry artykuł ostrzegający przed tego typu produktami finansowymi . Tak trzymać .Pozdrawiam.

Jacek
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Jasne , dzięki. Wszędzie jednak po wyciśnięciu rynku musieli się wycofać , albo zostali zakazani (jak w Skandynawii) Ciekawe czy u siebie w „Niderlandach” też to ćwiczyli?

COVID
1 miesiąc temu

„To oczywiście efekt zmian w prawie, których efektem było „zerwanie kajdan” i możliwość rezygnowania przez klientów z polis bez konieczności płacenia opłat likwidacyjnych. Dziś firma ubezpieczeniowa może wziąć od klienta polisy inwestycyjnej najwyżej 4% opłaty za wcześniejsze wycofanie się z interesu”. Gdzie można znaleźć owe zmiany, pojawiła się jakaś ustawa??? Dzięki

arkadiusz
1 miesiąc temu

Sytuacja pokazuje, że warto walczyć o swoje w sądach. Dochodząc swoich praw pokazujemy naszą dojrzałość jako konsumenci. Zatem w kalkulacjach już to tak dobrze nie wygląda i odstrasza nieuczciwie podmioty. Swoją cenę za ten wielki „szwindel” Polacy zapłacili i niestety ciągle płacą. Nadal jest mnóstwo aktywnych produktów UFK , które w rzeczywistości dają zarobić wyłącznie Towarzystwom Ubezpieczeniowym.

Patryk
1 miesiąc temu

Niestety ja tez dałem im się oszukać, czlowiek byl mlody i glupi 🙁

z17
1 miesiąc temu

Pośrednicy na prowizji sprzedający Aegona byli wyjątkowo agresywni , śmieszy mnie zarzucanie teraz rzekomej „agresywności” red. Samcikowi. 😀 Z naganiaczami na polisy Aegona stoczyłem wiele bojów na forach internetowych, to były w większości młode chłopaki z prowincji, bez cienia wykształcenia i kompetencji, za to żądne szybkiej i wielkiej kariery. Byli po firmowych szkoleniach z prania mózgu klientom. Jedyne co można było osiągnąć w dyskusjach z nimi, to to, że się w końcu wyłączali (czasem dopiero i po setce postów). Parę lat temu Aegon usiłował się cywilizować, mieli nawet w ofercie normalną polisę emerytalną (bez żadnych funduszy inwestycyjnych , z rentą… Czytaj więcej »

Annie
1 miesiąc temu

Czy to ma znaczenie dla funduszy jeszcze w OFE Aegon, czy to inny biznes?

Krzysztof
1 dzień temu

Jest coraz więcej wyroków na nieważność umów z ufk, są pytania prawne w tsue oraz w SN. Dziwi mnie, że o temacie jest tak cicho.

Krzysztof
1 dzień temu
Reply to  Maciej Samcik

Ugody dotyczyły opłat likwidacyjnych, teraz jest coraz więcej unieważnień UFK – pisaliście kiedyś o tym, ale na początku tego trendu. Teraz okazuje się, że te umowy same w sobie są nieważne gdyż nie są umowami ubezpieczenia. Wtedy można odzyskać wszystko to co się wpłaciło. Jest to temat na dobry tekst – mogę podesłać orzeczenia i pytania do tsue w razie czego. O „frankowiczach” jest głośno a tu szykuje się kolejna fala pozwów.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss top-search top-menu