14 grudnia 2017

Wracają inwestycyjne „zgrzewki”: fundusz, ubezpieczenie na życie i… ulga podatkowa w pakiecie

Firmy ubezpieczeniowe, gdy tylko otrząsnąły się z szoku po „rozwaleniu” rynku słynnych polisolokat (w którym to „rozwaleniu” miałem swój chlubny udział), zaczynają powoli wracać do produktów łączących ubezpieczenie z inwestycją. Nazywam takie produkty „zgrzewkami” i zbytnio za nimi nie przepadam. Pod względem przejrzystości znacznie łatwiejsze do ogarnięcia umysłem są polisy z gwarantowaną sumą wypłaty. W określonych okolicznościach – oby bez wyłączeń i gwiazdek – człowiek dostaje określoną kwotę, a żeby uzyskać do niej prawo płaci co miesiąc określoną składkę. Koniec, kropka.

Całe szczęście, że te „zgrzewki” są polisami nowej generacji, z których można się dość łatwo i bez większych kosztów wycofać (nie ma wysokich opłat likwidacyjnych, które „uziemiły” na kilkanaście lat klientów tzw. polisolokat). Coraz częściej ich „zgrzewkowatość” objawia się też dołączeniem do części inwestycyjnej możliwości oszczędzania w IKE i IKZE, czyli zyskiwania na podatkach. Taki miks jest korzystniejszy dla klienta, niż zwykła polisa inwestycyjna, ale też jeszcze bardziej skomplikowany.

Dziś zrecenzuję właśnie taką polisę, wprowadzoną do sprzedaży bardzo niedawno przez firmę ubezpieczeniową Aegon. Rzecz polega na tym, że klient płaci comiesięczną składkę przez określoną liczbę lat (od 10 do 30 lat, w zależności od tego ile mu zostało do emerytury), zaś ta składka jest dzielona na cztery części.

Czytaj też: Jak mieć 1000 zł rocznie z urzędu skarbowego? Załóż IKZE! Już!

Czytaj też: Jak wybrać najlepsze IKZE? Płacą nawet po 200 zł premii!

IKZE, IKE plus fundusze

Pierwsza to konto IKZE (wpłacone tu pieniądze można odliczyć od podatku PIT), druga to konto IKE (pieniądze tu wpłacone nie będą opodatkowane podatkiem Belki przy wypłacie), trzecią jest zwykła inwestycja w fundusze, zaś czwartą – składka ubezpieczenia na życie.

Trzy pierwsze części (IKZE, IKE oraz „zwykła” inwestycja w fundusze) to z punktu widzenia klienta typowe oszczędzanie na dodatkową emeryturę. Wszystkie pieniądze de facto trafiają do funduszy inwestycyjnych (można wybrać bezpieczne albo te lokujące w akcje, zarówno w Polsce jak i za granicą). Dwa z tych trzech „opakowań” pozwalają dodatkowo oszczędzać na podatkach. Część, która idzie na IKZE daje korzyści podatkowe już w najblższym PIT-owaniu, zaś pieniądze na IKE – później.

Klient sam decyduje o rozłożeniu pieniędzy między poszczególne mechanizmy. Aegon wymaga jedynie tego, żeby na część IKE i IKZE poszło minimum 50 zł miesięcznie. Najbardziej opłaca się chyba w pierwszej kolejności „napełniać” pieniędzmi IKZE, w drugiej IKE, zaś w trzeciej – rachunek „zwykłych” funduszy.

Do wyboru – to duża zaleta polisy Aegonu – jest aż 48 funduszy i dwa portfee modelowe, czyli miksy funduszy, dzięki którym klient nie musi zajmować sobie głowy wyborem. Wśród tych 50 możliwości zainwestowania pieniędzy są fundusze polskie i zagraniczne. W tym z tak renomowanych „stajni” jak Franklin Templeton, BlackRock, czy Fidelity. Niewiele firm oferuje tak szeroki wachlarz funduszy do wyboru.

Czytaj też: Raiffeisen i pakiet emerytalny plus assistance PIT-owe

Czytaj też: Moja recenzja nowego IKZE w Axa TFI

Kontrowersyjna czwarta ćwiartka, czyli ubezpieczenie na życie. Po co to komu?

Czwarta część to ubezpieczenie na życie. Gdyby klient nie dożył do emerytury, może przekazać wskazanej osobie (najbliższej rodzinie – żonie, dzieciom, dziewczynie…) wszystkie pieniądze, które zebrał w ramach trzech „opakowań” inwestycyjnych oraz określoną już na początku sumę ubezpieczenia przysługującego w przypadku śmierci oszczędzającego.

Ta czwarta część może wzbudzać kontrowersje. Z jednej strony nie widać żadnego powodu, hy w produkcie typowo emerytalnym zaszywać ni z gruchy, ni z pietruchy polisę na życie. Składka na część ochronną zapewne w części jest ukrytą prowizją dla firmy Aegon. Choć z drugiej strony może znajdą się klienci, dla których opcja ubezpieczenia na życie będzie wartością dodaną.

„Albo sam skorzystam z zebranych na emeryturę pieniędzy, albo – gdyby mi się coś stało – moja rodzina z nich skorzysta i jeszcze dostanie dużo więcej” – może pomyśleć zapobiegliwy klient. Ja osobiście za takimi „zgrzewkami” nie przepadam, ale nie postawię bardzo ostro tezy, iż dołączanie do polisy emerytalnej komponentu ubezpieczenia na życie przekreśla sens tego ubezpieczenia.

Czytaj też: Kto i w jaki sposób inwestuje oszczędności w IKE i w IKZE? Zaskakujące wnioski

Czytaj też: Wicepremier Morawiecki chce, byśmy na dodatkową emeryturę oszczędzali w… pracy. Są pierwsze szczegóły!

Antypodatkowa polisa Aegon na przykładzie

Jak to wygląda na konkretnych liczbach? Dobra wiadomość jest taka, że polisa nie ma żadnych prowizji typowych dla „starych” polisolokat. Nie zawiera np. opłat manipulacyjnych przy każdej wpłacie, nie ma też comiesięcznych opłat administracyjnych „za prowadzenie konta”, ani prowizji za zarządzanie całym „parasolem” emerytalnym.

Jedynym kosztem są opłaty za zarządzanie pobierane przez poszczególne fundusze inwestycyjne (takie, jak w indywidualnej inwestycji w fundusz). Jako „ukrytą prowizję” można traktować za to składkę ochronną, która sprawia, że nie wszystkie wpłacane pieniądze idą na inwestowanie.

Najniższa możliwa składka to 150 zł miesięcznie i 1800 zł rocznie. Najwyższa – 4000 zł miesięcznie i 48.000 zł rocznie. Ile z tego jest „obcinane” na składkę ochronną? Klient ma do wyboru trzy opcje. W „wypasionej” jego ubezpieczenie na życie będzie najwyższe (a składka na emeryturę – najniższa). W wersji „inwestycyjnej” składka na ubezpieczenie na życie będzie najmniejsza, ale i suma ubezpieczenia w razie śmierci przed emeryturą – niewielka.

Jeśli np. zdecyduję się wpłacać po 300 zł miesięcznie, to suma ubezpieczenia na życie będzie się wahała – w zależności od wybranego wariantu – od dziesięciokrotności składki należnej w pierwszym roku (czyli mniej więcej 36.000 zł) do dwudziestokrotności tej składki – czyli prawie 80.000 zł. Tyle dostaną uposażone osoby – oprócz pieniędzy z inwestycji – gdyby ubezpieczony nie zdążył skorzystać z dodatkowej emerytury.

Czytaj też: Czy oszczędzający żyją dłużej? Jak zasłużyć na żywot niemieckiego emeryta? Policzyłem!

Czytaj też: Typowy hedonista. Kasę wydaje na ciuchy, botoks i knajpy. Chce szybko na emeryturę z ZUS. Hedonistyczną

Ile kosztuje obowiązkowa ochrona życia?

Ile za tę ochronę muszę płacić? Jeśli np mam 550 zł składki miesięcznej i jestem 40-latkiem, który ubezpiecza się na najbliższych 25 lat, to z tej kwoty na ochronę pójdzie 106 zł miesięcznie, zaś 444 zł na inwestowanie. Z tych 106 zł miesięcznie mam gwarancję, że moi bliscy „w razie czego” dostaną 67.000 zł plus to, co zbierze się na funduszach.

Oznacza to, że w całym, 25-letnim okresie trwania polisy wpłacę na inwestowanie 133.000 zł (przy średniej stopie zwrotu 4-5% miałbym jakieś 265.000 zł, a więc podwoiłbym wpłacony kapitał). W tym czasie wydam też 32.000 zł na składkę ochronną. To sporo, biorąc pod uwagę, że suma ubezpieczenia wynosi 67.000 zł. Część z tej kwoty na pewno nie jest ceną ochrony, lecz ukrytą prowizją (przecież jest oczywiste, że ryzyko śmierci przed eleryturą 40-latka nie wynosi 50%)

„Jeśli ktoś dzięki tej polisie wykorzysta ulgę podatkową na maksa – to ta ulga podatkowa jest mu w stanie „sfinansować” składkę ochronną. Czyli odkładamy pieniądze, a jednocześnie mamy ochronę na wypadek śmierci „za darmo”, czyli finansowane przez ulgę podatkową”

– przekonuje mnie znajomy z Aegonu. Czy można patrzeć na tę polisę w taki właśnie sposób? Pewnie tak, choć gdyby część ochronną również inwestować – czyli powiększyć pulę inwestowaną w fundusze o owe 106 zł miesięcznie – i gdyby te pieniądze przynosiły 5% rocznie, to na koniec nie miałbym 265.000 zł, lecz prawie 330.000 zł. Z tego punktu widzenia cena za darmowe inwestowanie w fundusze za pośrednictwem Aegonu wydaje się dość słona.

Czytaj też: Trzy dylematy o tym jak zebrać fundusz na spełnianie marzeń

Czytaj też: Osiem prostych kroków do niepodległości finansowej. Ile już zrobiłeś?

 

3
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
Mariusz ZimeckiMarcYen Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Yen
Gość
Yen

Po co komu część ochronna – jest ona w polisie niezbędna po to, aby produkt mógł się nazywać „polisą” – zgodnie z obowiązującym prawem. Czasem jest to symboliczna ochrona na poziomie 500 czy 1000zł i opłata za nią też jest symboliczna, żeby więcej składki szło na część inwestycyjną. Czasem jest to jakaś realna ochrona, nad której sensem można dyskutować – ludzie umierają nie tylko po odbyciu zasłużonej emerytury ale też wcześniej, w takim przypadku rodzina zostaje albo tylko z tym co zdążyło się (lub nie zdążyło) nazbierać w funduszach; albo z dodatkową gwarantowaną kwotą ubezpieczenia. A rodziny też są różne,… Czytaj więcej »

Marc
Gość
Marc

Główny minus tego rozwiazania wg mnie to przymus wplaty narzucony przez część ochronna – normalnie w ramach IKZE, IKE czy bezpośrednio w fundusze inwestuje kiedy chce i przede wszystkim bo chce a nie bo musze. Niestety w polisie inaczej się nie da…

Mariusz Zimecki
Gość

Boję się takich „zgrzewek” , mam z nimi złe doświadczenie. Im bardziej złożony program, im więcej w nim elementów tym mniej przejrzysty, łatwiej w nim ukryć koszty. W swojej pracy z klientami ( jestem agentem od 20 lat) wolę rozdzielać ubezpieczenie od inwestycji, oszczędzania, emerytury. Pozwala to też zachować klientowi większą swobodę decyzyjną w przyszłości.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Zamknij

Gratulacje! Jesteś zapisany