3 sierpnia 2021

Viaplay wchodzi do Polski z przytupem. Chcesz oglądać wyczyny Roberta Lewandowskiego? Zapłać 34 zł miesięcznie. Czy Viaplay jest wart swej ceny?

Viaplay wchodzi do Polski z przytupem. Chcesz oglądać wyczyny Roberta Lewandowskiego? Zapłać 34 zł miesięcznie. Czy Viaplay jest wart swej ceny?

Nie możesz żyć bez oglądania sportu? Do miesięcznych wydatków będziesz musiał dopisać 34 zł na nową platformę streamingową. Do polski wchodzi szwedzki gracz Viaplay, który w streamingu chce być jak IKEA – obecny w prawie każdym polskim domu. Argumenty? Wyłączność na transmisje meczów piłkarskiej Bundesligi i Premier League. Szwedzi nie biorą jeńców – zaangażowali m.in. Pawła Wilkowicza i Mateusza Borka. Wojny serwisów streamingowych weszły właśnie w decydującą fazę

Ten rok będzie należał do streamingu – to zapowiadaliśmy, gdy na ulicach leżał jeszcze śnieg. I nie myliliśmy się. We wtorek swoją działalność w Polsce formalnie zainaugurował Viaplay, czyli nowa platforma streamingowa, która należy do szwedzkiej grupy Nordic Entertainment Group. Z ciekawości wybrałem się na konferencję prasową – 5 lat temu obserwowałem, jak wchodzi do Polski południowoafrykański serwis Showmax, który miał przyciągnąć widzów kinem m.in. Patryka Vegi. Ale w 2019 r. wywiesił białą flagę i opuścił nasz rynek. Czy podobny los spotka Viaplay?

Zobacz również:

Tym razem znakiem rozpoznawczym serwisu ma być sport – ostatni bastion tradycyjnej telewizji (obok newsów). Co ma do zaoferowania i na jakich warunkach platforma „Wikingów”?

Czytaj też: Wszechobecne subskrypcje są nie tylko wygodne, ale dla wielu są już zmorą. Revolut i inni chcą pomagać w ich ogarnianiu. Dobry pomysł?

Viaplay stawia na sport. Ale czy widzowie postawią na Viaplay?

Tradycyjna telewizja czuje na plecach coraz mocniejszy oddech internetowych konkurentów. Przybywa platform streamingowych i abonamentów do zapłacenia. Mamy niepodzielnie rządzącego Netfliksa (34 zł miesięcznie), HBO Go (20-25 zł, a w przyszłym roku ma ruszyć HBO Max, który ma być odpowiedzią na rozpychającego się Netfliksa), jest polski „tefałenowski” Player.pl (do spółki z Canal+ do wzięcia od 5 do 45 zł), Polsat Box Go (czyli dawna Ipla za 15-40 zł miesięcznie), jest Amazon Prime (25 zł) i Apple TV (25 zł). Grosz do grosza i uzbiera się spora suma – uśredniając ceny pakietów – ok. 180 zł. Czy jest sens tyle płacić?

Czym walczą platformy o uwagę widzów? Serwisy amerykańskie – zalewem seriali i filmów (w tym polskich produkcji). Te krajowe – lokalnymi produkcjami ze znanymi aktorami. Ale na serialach świat się nie kończy – w droższych pakietach Player.pl dostępne są transmisje Eurosportu z Igrzysk Olimpijskich w Tokio, a Polsat Box ma streaming kanału Eleven Sports. I właśnie kij w to sportowe mrowisko chce włożyć Viaplay.

Szwedzi do swoich planów podchodzą bardzo poważnie – są liderami w krajach skandynawskich, wkrótce wchodzą do Holandii i USA (akurat tam bez sportu). Dyrektorem polskiego działu, który odpowiada za kontent sportowy, został Paweł Wilkowicz, jeden z najpopularniejszych dziennikarzy sportowych. A mecze będzie komentował m.in. Mateusz Borek, jeden z najpopularniejszych ludzi w swoich fachu. Platforma ma mieć w Polsce lokalne studio i redakcję składającą się z 40-60 osób.

Ale co oferuje Viaplay? Przede wszystkie mecze Bundesligi aż do sezonu 2028/2029 z opcją powtórek do dwóch dni po wydarzeniu. Ma też trzy najbliższe sezony piłkarskiej Ligi Europy (poprzednio obecnej w kanałach Polsat Sport Premium), mecze Ligi Konferencja (to coś nowego – takie rozgrywki klasę niżej niż Liga Europy).

Do tego mecze eliminacji w strefie afrykańskiej do piłkarskich mistrzostw świata 2022 r., trzy ligi piłkarskie kobiet, turniej Copa America w 2024 r. (plus mecze towarzyskie reprezentacji Brazylii i Argentyny), mundial w piłce nożnej kobiet w 2023 r., rozgrywki golfowe US Open, spotkania piłki ręcznej Bundesligi, mecze koszykówki FIBA EuroLeague Women, a także turnieje bilardowe czy snookera.

Od połowy 2022 r. do połowy 2028 r. na Viaplay trafią mecze Premier League, a w latach  2023-25 Szwedzi dołożą jeszcze Formułę 1 (ciekawe, czy doczekamy się następcy Roberta Kubicy).

Czytaj też: Czy muzyka z platform streamingowych na dobre rozjedzie winyle i płyty CD? Na świecie to już się dzieje, ale Polska stawia (jeszcze) opór

Czytaj też: Panu Piotrowi skończyła się umowa z kablówką, ale nie chciał nowej, bo miał szybki, tani internet. Kablówka nie puściła mu płazem tej zniewagi

Viaplay, czyli Bundesliga za 34 zł miesięcznie, ale bez 4K. Tanio? Drogo?

Jak widzicie jest tego sporo, a jeśli zdamy sobie sprawę, że nasz narodowy sport, czyli skoki narciarskie i mecze o stawkę piłkarskiej reprezentacji Polski muszą być pokazywane w otwartej telewizji, to okazuje się, że Viaplay wybiera z rynku najlepsze rodzynki, które da się „zamknąć” za abonamentem. Zostaje jeszcze PKO BP Ekstraklasa (jak mówili przedstawiciele platformy – w tym przypadku cena była za wysoka), której prawa dzierży głównie Canal+ do spółki z TVP. Koszt praw do emisji to kwota rzędu 250 mln zł rocznie.

No i jest jeszcze Liga Mistrzów – tutaj prawa ma Polsat, ale umowa wygasa w 2024 r. „Utrzymanie tych praw będzie trudne” – mówił szef sportu w Polsacie Marian Kmita. Jednym słowem – przyszłość tradycyjnej telewizji nie rysuje się różowo.

Co zrobią widzowie? Fani sportu będą mieli twardy orzech do zgryzienia. Ci najwierniejsi po prostu wykupią subskrypcje – ale nie wiadomo, ilu ich będzie. Viaplay nie podaje dokładnych szacunków, ale z Polski ma pochodzić większość z kilkuset tysięcy abonentów, których firma chce pozyskać do końca roku. Dla porównania za Netfliksa w Polsce płaci prawdopodobnie 700-900 tys. osób. Ta ostatnia liczba jest bliższa prawdy – poniżej dane z prospektu emisyjnego Canal Plusa z ubiegłego roku.

Czy cena proponowana przez ViaPlay jest wysoka czy niska? Ceny kanałów sportowych Canal+ są różne u różnych operatorów. Na przykład w UPC dla obecnych klientów to 46 zł miesięcznie, a w Vectrze – 45 zł + 5 zł opłaty aktywacyjnej. Jeśli ktoś płaci tyle, by oglądać tylko Bundesligę, to teraz zapłaci mniej. Ale jeżeli komuś zależało na oglądaniu wyczynów LeBron Jamesa (NBA), seriali czy sportów walki – może być rozczarowany.

Pakiet Eleven Sports (pokazuje hiszpańską piłkarską LaLiga Santander, ale również do niedawna Bundesligę i włoską Serie A) w aplikacji Ipla kosztuje 15 zł miesięcznie. Porównywanie pakietów w sytuacji, gdy jedne kanały oglądamy i dokupujemy w ramach kablówki, a inne nie –  jest prawie niemożliwe. Viaplay za 34 zł miesięcznie to 70 oryginalnych produkcji (w planach są polskie seriale), ale na razie bez jakości 4K, którą oferuje Canal+. Jak podają „Wirtualne Media” pierwsi widzowie narzekają (co potwierdza też firma), że sygnał telewizyjny ma opóźnienie sięgające 30-90 sekund, a jakość obrazu jest mizerna, bo w rozdzielczości 720p, czyli jakość HD. Tymczasem konkurencyjne serwisy streamingowe oferują treści także w Full HD. Być może z czasem te parametry się poprawią.

Gospodarka rośnie, ludzie się bogacą i (mimo 5-procentowej inflacji) są gotowi wydawać coraz więcej na rozrywkę. ViaPlay wciąż największe pieniądze zarabia na tradycyjnej telewizji. Prezes Anders Jensen mówi, że jego firma finansuje streaming nie tylko pieniędzmi od inwestorów, ale nadwyżkami z oferowania w Skandynawii regularnej działalności telewizyjnej. A weszła do Polski, bo to duży rynek, gdzie lokalni gracze (TVN, Polsat, TVP) mają słabiutką ofertę streamingową.

Jaka będzie przyszłość serwisów streamingowych? Czy wygrają rywalizację z klasycznymi stacjami telewizyjnymi i kablówkami, które je dystrybuują? I czy w Polsce jest miejsce na tyle platform tego typu? Być może za 3-5 lat czeka nas konsolidacja na tym rynku. Eleven (liga hiszpańska), Canal+ (polska Ekstraklasa), Viaplay (liga niemiecka i angielska) – kibic już samej tylko piłki nożnej będzie miał dylemat, za co płacić. Z kolei fan filmów wybiera między Netfliksem, HBO, Canal+ a Amazonem. Każda z dużych stacji TV też ma swoją platformę stramingową.

Na razie przybywa okazji do wydawania pieniędzy na usługi telewizyjne. Za chwilę będzie trzeba zacząć głosować nogami, bo płacenie wszystkich abonamentów będzie po prostu nieopłacalne.

źródło zdjęcia: mat. prasowe

Subscribe
Powiadom o
19 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Darek
1 rok temu

Bo to dziady ten viplayer jak można dopuscic do takiego dziadostwa to wszystko się zawiesza niema jak tv

Hieronim
1 rok temu

Z punktu widzenia właścicieli praw najwygodniej byłoby osobno sprzedawać prawa do każdej połowy meczu.

Admin
1 rok temu
Reply to  Hieronim

Albo skrócić mecze i sprzedawać każdą połowę jako osobny produkt 😉

Piotrek
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

A nie lepiej dodać 3 lub 4 polowe (kazda po 20-25 min) dodać więcej zawodników rezerwowych ( jak w hokeju) ?? Ile to by było kasy z reklam 🙂

Admin
1 rok temu
Reply to  Piotrek

W UEFA już zapisują te nasze pomysły, kolejne „reformy” rozgrywek już w toku 😉

Andrzej
1 rok temu

jeśli ktoś oprócz piłki nożnej interesuje się jeszcze sportami motorowymi (F1 – eleven/f1tv/viaplay za rok; F2, F3 – polsat/f1tv; WEC, Le Mans Series- Eurosport/Sportklub/C+, Speedway GP – C+/Eurosport za rok, IndyCar – Eurosport), snookerem (Eurosport/TVP), NBA (c+), siatkówką (tvp/Polsat) czy lekkoatletyką (tvp/Polsat) to się robi już z tego niezła kaszana i nawet zatwardziały fan będzie musiał w końcu z czegoś zrezygnować.

Last edited 1 rok temu by Andrzej
Admin
1 rok temu
Reply to  Andrzej

Święte słowa

Pawel
1 rok temu

Jesteś jeszcze jedna kwestia ktoś odstrasza klientów, wygoda jak działa aplikacja ich ma tv. U mnie Android.
Amazon prime – tragedia
HBO go – stabilnie ale do pupy
Viaplay – tragedia
Netflix – ok
Player – ok

Tak się zniechęciłem do Amazona prime skutecznie Mimi fajnych filmów i seriali, HBO także czasem kupuje na miesiąc bo aplikacja żenada stabilność… Viaplay od ręki out…

To prywatna opinia, na moim nowym sprzęcie…

Andrzej
1 rok temu
Reply to  Pawel

na moim sprzęcie (telefon Motorola, tablet Huawei) i Samsung Smart TV wszystko wymienione działa bez zarzutów więc może wina leży jednak gdzie indziej?

Karol
1 rok temu
Reply to  Andrzej

Andrzej, nie porównuj androida komórkowego do telewizyjnego, i tak samo Tizena od Samsunga bo to zupełnie inne systemy operacyjne. Potwierdzam słowa Pawła. Na Mi Box 4k z androidem tv 9 tylko Netflix i Player nie irytują, co prawda netflix irytuje wyszukiwarką, ale jak się z innego źródła zna dokładny tytuł to nie ma problemów z obejrzeniem pojedynczego filmu czy produkcji. HBO Go działa słabo, bardzo słabo. Do tego stopnia, że wolę nagrać w nocy film z linearnego kanału na dysk usb w telewizorze i później obejrzeć niż korzystać z HBO GO. Słaba rozdzielczość, słaba przepustowość, losowe zaniki internetu, wymuszające włączanie… Czytaj więcej »

DarkusTor
1 rok temu

A ja nie mam żadnych subskrypcji. Jedyne dwa abonamenty jakie płace to 35 PLN za telefon (10 GB neta) oraz 40 PLN za internet 600 Mbit/s. Dziękuję.

p.s. dostęp do najnowszych filmów, które jeszcze w kinach nie pojawiły się, a także archiwalnych filmów z okresu 40 lat wstecz mam za darmo, są od tego odpowiednie programy 😉

Marcin
1 rok temu
Reply to  DarkusTor

Używanie tych „odpowiednich programów” jest zwykłym piractwem i nie ma się czym chwalić. Serio.

Roman
1 rok temu

Nie rozumiem tych, którzy narzekają na te ceny. Naprawde nie trzeba ogladac wszystkiego naraz, a jesli masz na to czas, to juz wiesz dlaczego nie masz pieniedzy.

szymon
1 rok temu

Mi nie pasuje, że nie ma kanału przez satkę. Niedawno przedłużyłem umowę na net, przy założeniu oglądania streamingu zeżre mi cała pojemność bez limitu. Szkoda, że brak jest alternatywy, czyli viaplay na satce.

jotesz
1 rok temu

Obejrzałem mecz Bayernu z użyciem kompa, złącza HDMI i telewizora. Słaby obraz, do tego podświetlony, więc jakby dym nad boiskiem. Od 60-tej minuty chwilowe zawieszenia akcji, wreszcie rozłączenie wymagające resetu. Mam Polsat Sport Premium i Eleven Sports za łącznie 22zł w jakości FullHD. Pewnie będę jakiś czas płacić te 34 zł za Bundesligę, dopóki irytacja nie sięgnie zenitu. Ale liczę, że ta platforma padnie i odsprzedadzą prawa do emisji profesjonalistom. Jak niemiecka federacja mogła się zgodzić na taką jakość emisji? Gdzie niemiecka perfekcja i klasa? Jakbym kupował gaz z Nord Stream 2.

Admin
1 rok temu
Reply to  jotesz

No właśnie: to jest dziwne – jak „operator” Bundesligi zgodził się na takie psucie technicznej jakości odbioru ich produktu?

Robert
1 rok temu

34 zł i tylko 720p? Toć to żart. Niemal tak dobry jak zamiana Ipli na „PolsatBoxGo”. Na Ipli można było kupić pojedyncze mecze Fortuna I ligi za 5-10 zł, a od tego sezonu tylko abonament za 40, a wkrótce 50 zł na miesiąc! Chcąc obejrzeć 1 mecz w tygodniu muszę płacić za masę innych kanałów i dyscyplin które mnie nie interesują…

Admin
1 rok temu
Reply to  Robert

Sport drożeje, bo trzeba płacić piłkarzom

ANDRZEJ
1 rok temu

badziewie,szkoda kasy,traktuja nas jak w 2010r

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!