22 listopada 2021

Stopy procentowe poszły w górę. Czy banki podniosą znacznie oprocentowanie depozytów? Kiedy to zrobią? I jak to bywało w przeszłości?

Stopy procentowe poszły w górę. Czy banki podniosą znacznie oprocentowanie depozytów? Kiedy to zrobią? I jak to bywało w przeszłości?

Od października stopy procentowe banku centralnego z poziomu 0,1 wzrosły już do 1,25%. Dlaczego oprocentowanie depozytów stoi w miejscu, a na symboliczne podwyżki decydują się nieliczne banki? Jak w przeszłości banki reagowały na decyzje Rady Polityki Pieniężnej?

Chwilę po pierwszej w tym cyklu podwyżek stóp procentowych NBP sprawdziłem, czy banki zareagują na tę podwyżkę nieco atrakcyjniejszym oprocentowaniem depozytów. Reakcję banków nazwałem wówczas żartem, bo prawie nic się nie zmieniło. Inflacja sięgała już 7%, a banki płaciły odsetki z zerem przed przecinkiem i… po przecinku. Efektem jest to, że po cichu z naszych portfeli ulatują grube miliardy, bo realna wartość naszych oszczędności zjadana jest przez inflację.

Zobacz również:

Ale po drugiej podwyżce stóp – tej z początku listopada – coś na rynku depozytów drgnęło. Nie chodzi o sytuację, kiedy banki płacą nam na lokatach 2-3%. Do tego jeszcze daleka droga. Ostatnie podwyżki są „dziełem” głównie mniejszych banków, choć niektóre „tuzy” też zmieniły stawki. Np. Santander Bank podwyższył oprocentowanie 4-miesięcznej Lokaty Mobilnej z 0,5 do 1%. Kokosów nie zbijemy, bo na taki depozyt można wpłacić co najwyżej 20 000 zł.

Z kolei ING Bank przywrócił do oferty lokaty półroczne i roczne, choć nadal płaci symbolicznie, odpowiednio 0,05 i 0,3% w skali roku. Marek Kondrat, twarz i ambasador marki ING w Polsce, zachęca w reklamie do założenia konta oszczędnościowego, z którego można wycisnąć „astronomiczny” 1% w skali roku. Takie oprocentowanie obowiązuje tylko przez trzy miesiące i tylko do kwoty 50 000 zł. A później wracamy do odsetek standardowych, czyli 0,05%. Wyższym oprocentowaniem na koncie oszczędnościowym kusi też Bank Millennium. W ramach promocji płaci 1,25% w skali roku przez okres 62 dni. Wyższe oprocentowane obejmuje tzw. nowe środki do kwoty 50 000 zł.

Lokatę z oprocentowaniem 1% (lub nieco więcej) znajdziemy w Credit Agricole, InBanku, Getin Banku, spółdzielczym neoBanku, Nest Banku, Toyota Banku i w Aion Banku.

Przeczytaj też: Stopy procentowe w górę, a prezes Glapiński obiecuje: „za rok będzie po kłopocie”. Czy można mu wierzyć? Sprawdzam, ile w przeszłości trwała walka z inflacją?

Prezesi banków mówią, kiedy pozwolą nam więcej zarobić

Czy coś się ruszy na rynku depozytów? Niedawno PAP zebrał wypowiedzi prezesów banków w tym temacie (cytuję je za Bankier.pl). Można by je streścić dyplomatyczną wypowiedzią prezesa BNP Paribas Przemka Gdańskiego:

 „Będziemy się wsłuchiwać w głosy naszych klientów, starannie obserwować rynek i reagować w sposób adekwatny”.

Brunon Bartkiewicz, szef ING Banku o depozytach powiedział m.in:

„Mamy swoje scenariusze, swoje bazowe plany działań, natomiast one są uzależnione od tego, co się wydarzy na rynku, zarówno po stronie wolumenowej, jak i zmian wprowadzonych przez naszą konkurencję”.

Michał Gajewski, prezes Santander Banku, nie jest w stanie określić, kiedy jego bank zacznie podnosić oprocentowanie:

„Na pewno będziemy elastycznie reagować na sytuację, która będzie na rynku”.

Skoro bankowcy bacznie chcą obserwować ruchy konkurencji, to niewątpliwie muszą zerkać na to, co zrobi PKO BP. Wiceprezes największego banku Bartosz Drabikowski widzi to tak:

„Będziemy adekwatnie reagować na sytuację rynkową. Na dzisiaj wydaje się, że w sektorze nie występuje presja na wzrost cen czy na istotną konkurencję jeżeli chodzi o depozyty. Zakładamy, że banki będą bardzo stopniowo i w umiarkowanym stopniu przekładać wyższe stopy na oprocentowanie depozytów”.

Z kolei prezes Banku Pekao Leszek Skiba powiedział, że podwyżka oprocentowania może być okazją do przyciągnięcia do banku nowych klientów. Ale czy bank zdecyduje się na taki krok? Wydaje się, że „kawę na ławę” wyłożył prezes mBanku Cezary Stypułkowski, który przedstawił właśnie nową strategię banku. Szef mBanku mówi wprost, że banki są nadpłynne, czyli mają znacznie więcej depozytów niż kredytów (obecnie wskaźnik kredytów do depozytów spadł do ok. 76%). Z punktu widzenia banków – to już mój dopisek – podwyższanie oprocentowania depozytów jest bez sensu, bo podwyższa bankom koszty działania. Prezes mBanku podsumowuje:

„Banki są zalane pieniędzmi. (…) prawdopodobnie ruch stóp procentowych na rachunkach depozytowych będzie stosunkowo wolniejszy. Nie należy się spodziewać szybkiej reakcji w tym zakresie”.

Przeczytaj też: Stopy procentowe w górę. Czy warto teraz brać kredyt hipoteczny o stałym oprocentowaniu? Niestety, banki zmieniły oferty i nie ułatwiają takiej decyzji. Podliczam!

Kiedy wzrośnie oprocentowanie depozytów?

Jeśli ktoś sądził, że oprocentowanie depozytów wzrośnie w co najmniej takiej skali jak podwyżki stóp procentowych, powinien schłodzić swój optymizm. A ja nie byłbym sobą, gdybym nie spojrzał na to, jak w przeszłości banki reagowały na rosnące stopy banku centralnego.

Do tej analizy trzeba oczywiście podchodzić z dystansem, bo każdy okres rządzi się swoimi prawami. Mam na myśli choćby sytuację płynnościową banków. Dziś banki – jak podkreśla prezes mBanku – zalane są pieniędzmi. Dekadę temu – kiedy wybuchł światowy kryzys finansowy – rynek międzybankowy praktycznie przestał funkcjonować. By ratować płynność, banki musiały niemalże błagać klientów o depozyty. Lokata na 8% w skali roku bez żadnych warunków w 2008 czy 2009 r. nie była niczym dziwnym.

A zatem jak to było w przeszłości? Przyjrzałem się cyklom podwyżek stóp procentowych i prześledziłem średnie oprocentowanie depozytów w tamtym okresie. Dane „zassałem” z banku centralnego, który od 2005 r. zbiera informacje o średnim oprocentowaniu lokat terminowych i rachunków bieżących.

Pomarańczowa linia odzwierciedla stopy procentowe NBP. W kwietniu 2007 r. rozpoczął się cykl podwyżek. W tamtym roku stopy wzrosły (cztery podwyżki) z poziomu 4 do 5%. W 2008 r. też mieliśmy cztery podwyżki – ostatnia z czerwca 2008 r. wywindowała stopy procentowe do poziomu 6%. W omawianym okresie – od kwietnia 2007 r. do czerwca 2008 r. – stopy wzrosły w sumie o 1,75 pkt proc.

Średnie oprocentowanie depozytów zaczęło z każdym miesiącem rosnąć, ale powoli. W kwietniu 2007 r. wynosiło 2%. Dopiero pod koniec 2008 r. banki za depozyty płaciły średnio ok. 3,7-3,8%, a więc klienci musieli czekać rok i osiem miesięcy, by oprocentowanie wzrosło w takiej skali, w jakiej wzrosły stopy procentowe.

Wtedy weszliśmy w cykl obniżek stóp procentowych. A w lutym 2009 r. (co widać na wykresie) średnie oprocentowanie depozytów (4,16%) było wyższe od poziomu stóp procentowych (4%). Ale to był właśnie szalony czas wojny depozytowej. Podobną sytuację mieliśmy dopiero w 2020 r., kiedy Rada Polityki Pieniężnej obniżyła stopy procentowe do 0,1%, a średnie oprocentowanie lokat jeszcze kilka miesięcy przewyższało wartość stawki referencyjnej.

Kolejny cykl podwyżek stóp rozpoczął się w styczniu 2011 r. Stopa referencyjna wzrosła wówczas do 3,75%, a w maju 2012 r. osiągnęła pułap 4,75%. W ciągu blisko półtora roku stopy wzrosły o 1 pkt proc. Jak zachowywały się lokaty? W styczniu 2011 r. średnie oprocentowanie wynosiło 2,79%, w maju 2012 r. – 3,4%, po czym zaczęło spadać. Choć stopy wzrosły o 1 pkt proc., depozyty skoczyły w tym okresie średnio tylko o 0,6 pkt proc.

Jeśli mielibyśmy wyciągać wnioski z przeszłości, to takie, że banki będą reagować na wzrost stóp procentowych. Będą to zwłaszcza mniejsze banki dysponujące mniejszą bazą depozytową lub te, które ofertą oszczędnościową będą próbowały przyciągnąć nowych klientów. Przykładem może być Aion Bank, który w ciągu pierwszych trzech miesięcy działalności zebrał 1 mld zł depozytów. Nie powinniśmy natomiast liczyć na to, że będą to podwyżki gwałtowne. I niekoniecznie ich skala podąży skali wzrostu stóp procentowych.

Źródło zdjęcia: Pixabay

Subscribe
Powiadom o
14 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Sławek
7 dni temu

Oprocentowanie kredytów to obecnie „mały pikuś”. Patrzę na to co się dzieje z walutami… RPP chyba powinna już organizować nadzwyczajne spotkanie i lekko podnieść stopy.

Ppp
7 dni temu

A za kilka lat, kiedy ludzie przyzwyczają się do inwestowania poza bankami, będzie płacz i zgrzytanie zębów. W każdym razie u mnie zawsze tak było, że kiedy jakaś suma wyszła z banku do obligacji skarbowych. funduszy inwestycyjnych czy walut – NIGDY nie wracała do banku!
Pozdrawiam.

Lesko
7 dni temu
Reply to  Ppp

Dokładnie. Człowiek ma opory przed nowym ale jak raz spróbuje i opanuje procedurę to powrotu może nie być.

jsc
7 dni temu
Reply to  Ppp

Na pewno fintechy są na tyle dojrzałe, żeby dało się ominąć wypłatę na prawdę duże sumy z pominięciem banku… jakoś sobie nie wyobrażam sobie firmy, która zaangażuje się w biznes oparty na obsłudze palet pienięzy trzymanych powiedzmy garażu, piwnicy czy tym podobnych magazynach. Druga forma to rozproszone kryptogiełdy, ale one z kolei są obsrywane na zasadzie (…)shitcoin, bo shitcoin(…).

E.G
7 dni temu

Już zaczyna się lekki ruch na depozytach, choć niektóre propozycje jak CA 2 % na 3 lata obrażają inteligencję oszczędzających. Za 3 lata, po rządach Glapińskiego i jego spółki nie będzie co zbierać. W swoich kalkulacjach jako istotny czynnik ryzyka należy uwzględnić kogo od czerwca będziemy mieli w NBP , ekonomistę czy popychadło prezesa.

Michał
7 dni temu

Przydałby się artykuł jak łatwo inwestować w zloto i srebro. Ostatnio chodzi mi po głowie aby w te kruszce inwestować poprzez revoluta. Jestem ciekaw co subiektywnie o finansach o tym sądzi. Pozdrawiam

Admin
7 dni temu
Reply to  Michał
Lesko
7 dni temu
Reply to  Michał

Inwestować czy spekulować? bo to robi różnicę

Marek
7 dni temu

Run na banki powinien załatwić sprawę. I tak po kolei ba każdy. Jedynie zorganizowana akcja depozytariuszy by pomogła. SZANTAŻ.

Mariusz
7 dni temu

Ja mam od dawna konto w Nest Bank i, gdy stopy spadły do zera bank zmienił oprocentowanie konta oszczędnościowe na WIBOR 3m plus 0%. Z początku miałem 0.2 tylko ale po dwóch podwyżkach mam 1.6 na koncie oszczędności, także inne banki mogą się schować że swoimi lokatami na 1.

Admin
7 dni temu
Reply to  Mariusz

Good idea!

Joanna
7 dni temu
Reply to  Mariusz

Ciekawe, na moim jest tylko 1,1%…

Michał
6 dni temu
Reply to  Mariusz

Te 1,6 % jest tylko dla najstarszych klientów, którzy założyli konto w Smart Banku przed 23.06.2015. To WIBOR 6M, xi co weszli po 23.06.2015 mają WIBOR 6M – 0,5 %. Więc to mała grupa, ale oprocentowanie wyjątkowo dobre. Ten koto założył 5 lat temu 5 lokat rodzinne oszczędności na 5 lat też stosunkowo nieźle na tym wyszedł, bo realnie chyba najlepsza oferta bankowa w ostatnich paru latach

Admin
6 dni temu
Reply to  Michał

Teraz oni w ogóle chyba nie mają lokaty na WIBOR, prawda? Na stronie nie znalazłem…

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!