6 września 2022

Masz małą firmę i prowadzisz biznes w internecie? Bramka do przyjmowania płatności, wymiana walut, konto z kartą… Co ci da fintech, a co globalny bank?

Masz małą firmę i prowadzisz biznes w internecie? Bramka do przyjmowania płatności, wymiana walut, konto z kartą… Co ci da fintech, a co globalny bank?

Masz firmę, prowadzisz biznes w internecie? Nie musisz korzystać (tylko) z banku. Bramka do przyjmowania płatności, wymiana walut, przelewy, rachunek, karta i brak limitów czy opłat abonamentowych – to usługi oferowane również przez fintechy. Aplikacje pozabankowe często oferują też przedsiębiorcom rozwiązania ułatwiające ekspansję zagraniczną. W czym fintech z Polski może rywalizować jak równy z równym z globalnym bankiem?

Najprościej rzecz ujmując, fintechy to niebankowe firmy świadczące usługi finansowe z wykorzystaniem najnowszych technologii cyfrowych. Ale fintechy też się zmieniają. Początkowo skupiały się jedynie na wąskim wycinku rynku finansowego. Były firmy, które oferowały np. tylko płatności mobilne albo tylko szybką i tanią wymianę walut. Z czasem stawały się takimi quasi-bankami.

Zobacz również:

Dziś użytkownik fintechu może mieć dostęp do wszystkich potrzebnych usług finansowych bez konieczności posiadania konta w banku. Pieniądze, zamiast na koncie bankowym, może trzymać na wirtualnym rachunku płatniczym i z niego zlecać przelewy, płacić mobilnie lub tradycyjną kartą płatniczą, wymieniać waluty czy zaciągać pożyczki.

Zmienia się też podejście fintechów w ramach segmentów klientów. Początkowo byli to klienci indywidualni, ale coraz częściej firmy celują w przedsiębiorców. Wabikiem jest przede wszystkim sztandarowy produkt fintechów – konta wielowalutowe i możliwość ich zasilania czy przewalutowywania po konkurencyjnych, lepszych niż w bankach, kursach.

Kto potrzebuje wymieniać waluty? Kowalski, gdy raz na jakiś czas jedzie na zagraniczne wakacje, albo Kowalski – frankowicz lub eurowicz, by uregulować ratę kredytu hipotecznego. Ale to usługa niezbędna przede wszystkim dla firm, które kupują lub sprzedają towary za granicą.

Przeczytaj też: Portfel walutowy: kiedy warto go założyć? Oto kilka powodów, dla których warto mieć euro, dolary lub franki pod ręką (zwłaszcza w tych czasach). Nie tylko kredyt

Planujesz ekspansję zagraniczną? Lepszy globalny bank czy fintech z Polski?

Wiele firm fintechowych wyrosło właśnie na konkurencyjnej do bankowej ofercie wymiany walut. Ale żeby kompleksowo obsługiwać firmy prowadzące działalność nie tylko w kraju, wachlarz usług musi być szerszy. Przykładem fintechu, który może być centrum rozliczeniowym dla przedsiębiorców działających również poza Polską, jest Cinkciarz.pl (ten fintech z Polski jest partnerem cyklu artykułów, w których oswajamy naszych czytelników z niebankową ofertą finansową). Jak to działa?

Oczywiście podstawową usługą porządnego fintechu jest rachunek płatniczy, który pozwala zarządzać pieniędzmi w wielu walutach, połączony z internetowym kantorem. Ten zestaw umożliwi wymianę walut bez prowizji czy tabelowych spreadów w bankach. Wyobraźmy sobie polską firmę, która produkuje koszulki i chce je sprzedawać na wielu rynkach. Tkaninę sprowadza z Chin. Dzięki usłudze wymiany walut może zamienić złotówki na juany po niskim kursie, a następnie wygodnie zapłacić za towar chińskiemu dostawcy bezpośrednio w chińskiej walucie.

Pełnowymiarowy partner finansowy polskiej firmy (tę usługę również spotkacie w Cinkciarz.pl) oferuje nie tylko możliwość wymiany walut w trybie 24/7, ale też usługi związane z planowaniem tego typu transakcji. Definiowanie kursu, po którym waluta ma być kupiona albo sprzedana, czyli ordery, jak również alerty pozwolą kontrolować zmiany kursu nawet w czasach występującej ostatnio wysokiej zmienności. Porządny partner finansowy zaoferuje też wielowalutową kartę płatniczą, która pozwala płacić na całym świecie i w internecie w wielu walutach bez spreadów.

Przeczytaj też: Wyjazd na wakacje lub zakupy w zagranicznym sklepie internetowym. Jak nie przepłacić, robiąc zakupy w walutach obcych? Użyj karty wielowalutowej. Jak ją zdobyć?

Wróćmy do naszego przedsiębiorcy. Gotowy produkt chce on sprzedawać na kilku rynkach zagranicznych. Musi dotrzeć do potencjalnych klientów. Mam na myśli odpowiednio zaprojektowaną stronę internetową (również w warstwie językowej) oraz skuteczną reklamę i marketing. Tego za przedsiębiorcę oczywiście nie zrobi fintech. Załóżmy jednak, że ten etap firma ma za sobą. Znalazła potencjalnych klientów np. w Niemczech. Wizja płatności w euro, a następnie przewalutowania transakcji na złotówki (czytaj: wysokie koszty przewalutowania) może sprawić, że biznes nie będzie opłacalny.

Tu z pomocą przychodzi bramka płatnicza integrująca kilkanaście sposobów płatności, takich jak tradycyjne karty płatnicze w kilku systemach, przelewy, pay-by-linki czy płatności mobilne. To dla konsumentów ważne. Szacuje się bowiem, że w 70% przypadków klienci (statystyka z Niemiec właśnie) porzucają koszyk zakupowy, jeśli nie znajdą na liście preferowanej formy płatności. Co więcej, klienci mogą zapłacić bezpośrednio w blisko 30 walutach. Pełna elastyczność i dla klienta, i dla przedsiębiorcy. Tymi środkami firma może dowolnie zarządzać – nie ma bowiem automatycznych przeliczeń kursowych.

Przedsiębiorca znajdzie też inne usługi ułatwiające rozliczanie transakcji międzynarodowych, np. usługę collect, która integruje wpływy od wielu kontrahentów, w różnych walutach, bez względu na kwoty czy częstotliwość takich operacji. Zamiast płacić za wiele kont w banku, wystarczy jeden darmowy rachunek płatniczy. Pakiet usług uzupełniają linki płatnicze, dzięki którym płatność można przyjąć, wysyłając klientowi specjalny link e-mailem czy w dowolnym komunikatorze. Ten z kolei zapłaci w takiej formie, w jakiej lubi: kartą lub przelewem.

——————————-

ZAPROSZENIE:

Jeśli masz firmę i potrzebujesz pełnej elastyczności przelewów, płatności i rozliczeń w różnych walutach – rozważ ofertę międzynarodowego gracza pochodzącego z Polski, czyli Cinkciarz.pl. W pakiecie usług dostaniesz nie tylko rachunek w wielu walutach, kartę wielowalutową i wygodny kantor online do transakcji walutowych na atrakcyjnych warunkach, zarezerwowanych do tej pory dla dużych korporacji. Przyjmiesz również wpłatę w egzotycznej walucie (banki miewają z tym problem), będziesz mieć możliwość monitorowania zmian na rynku walutowym dzięki orderom czy alertom. Nad całością opiekę roztoczy dedykowany doradca firmowy. Cinkciarz.pl oferuje również bramkę płatniczą ułatwiającą przyjmowanie płatności online, dostępny w trybie 24/7 helpdesk w języku polskim oraz brak opłat abonamentowych – płacisz tylko za te usługi, z których rzeczywiście korzystasz. Aby skorzystać z tej propozycji albo dowiedzieć się więcej – kliknij ten link i wypróbuj platformę Cinkciarz.pl oferowaną przez fintech z Polski.

——————————-

Koszty usług bankowych w górę. Co na to fintechy?

Jest jeszcze jeden ważny aspekt, który firmy biorą pod uwagę, decydując się na współpracę z fintechem. Przyjmowanie płatności bezgotówkowych kosztuje. To przedsiębiorcy – czy sprzedają stacjonarnie, czy w internecie – płacą prowizje bankom, agentom rozliczeniowym czy organizacjom płatniczym, czyli finansują infrastrukturę płatniczą.

Fintechy potrafią nacisnąć na odcisk bankom właśnie konkurencyjnymi prowizjami i opłatami. Jak podaje GUS, koszty usług bankowych zaczęły rosnąć od początku 2020 r. W całym 2021 r. usługi finansowe świadczone przez banki zdrożały natomiast o ponad 15 proc. Coraz wyższa inflacja zmuszać będzie firmy do szukania oszczędności. Jedną z opcji jest zamiana banku na fintech. Ich przewagą mogą być nie tylko niższe koszty, ale w ogóle sama filozofia pobierania opłat.

W bankach firmy muszą płacić nie tylko za poszczególne transakcje, ale też stały abonament, np. za prowadzenie rachunku. W ich cennikach można znaleźć często absurdalne opłaty, np. za gotowość banku do udostępnienia kredytu. W fintechach jest prościej. Najczęściej nie ma abonamentów i stałych opłat. Płaci się za konkretne transakcje.

Oczywiście oferta fintechów nie jest skrojona dla wszystkich firm prowadzących działalność na wielu rynkach. Nie znajdziemy w niej specjalistycznych ubezpieczeń czy gwarancji transakcji zagranicznych. Banki nadal mają monopol na finansowanie w formie kredytów obrotowych czy inwestycyjnych. Właściciele małych i średnich firm, zanim zaczną psioczyć na wysokie koszty usług bankowych i przestarzałe usługi, powinni przynajmniej przetestować to, co ma im do zaoferowania finansowy fintech.

Czytaj też: Polskie e-sklepy ruszają na podbój świata. Warto się dobrze uzbroić (subiektywnieofinansach.pl)

Czytaj też: Jak rozsądnie robić zakupy w walutach obcych? Liczę, ile zaoszczędzimy! (subiektywnieofinansach.pl)

——————————–

Niniejszy artykuł powstał w ramach cyklu edukacyjnego, którego partnerem jest globalny fintech z Polski – firma Cinkciarz.pl.

Źródło zdjęcia: Pixabay

Subscribe
Powiadom o
4 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Przemo
18 dni temu

Wszystko pięknie i ładnie. Zapomniała Pani Autorka napisać coś o najważniejszym aspekcie.
O bezpieczeństwie…

Waldek
17 dni temu
Reply to  Przemo

Obawiam się, że to Pan autorek a nie pani 😋

Przemo
17 dni temu
Reply to  Waldek

No tak, racja 🙂

Michal
15 dni temu

Szczerze mówiąc ze wstępu myślałem, że artykuł jest o ZEN.COM zwłaszcza, że ten właściwie zaczynał jako operator różnych metod płatności czerpiąc doświadczenia z globalnego G2A.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!