16 grudnia 2019

Rzecznik Praw Obywatelskich uderza w kluczowy plan „frankowych” banków. „Rażąca sprzeczność z celami dyrektywy”. Co dalej?

Rzecznik Praw Obywatelskich uderza w kluczowy plan „frankowych” banków. „Rażąca sprzeczność z celami dyrektywy”. Co dalej?

Ukazało się właśnie oczekiwane przez frankowiczów stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich na temat tego, jak – jego zdaniem – trzeba rozumieć słynny „frankowy” wyrok europejskiego sądu TSUE. Może ono okazać się bezcenne zwłaszcza w kontekście ofensywy bankowych prawników, zapowiadających pozywanie klientów za bezumowne korzystanie z kapitału. W tej kwestii Rzecznik Praw Obywatelskich stawia zdecydowane weto

Co prawda stanowisko RPO dotyczy konkretnej sprawy – kredytu państwa Dziubaków, czyli tego, który stał się powodem zapytania skierowanego przez polski sąd do TSUE – ale jest w nim opisana ścieżka, którą – według Rzecznika – powinien podążać każdy sąd, do którego trafi sprawa „frankowa”.

Zobacz również:

Sąd ma pomóc frankowiczowi w sformułowaniu żądań, a proces ma być jeden

RPO na wstępie przypomina jaka jest rola sądu. A jest taka, że konsument – w ramach rozstrzygnięcia sądowego – ma prawo otrzymać ochronę prawną, wynikającą zarówno z prawa UE (przede wszystkim Dyrektywy 93/13) jak i Konstytucji RP (art. 75 i 76). Takiej ochrony powinien udzielić mu sąd.

„W świetle prawa unijnego oznacza to konkretne obowiązki sądu krajowego. Jeśli strona nie sformułowała precyzyjnych żądań, musi jej w tym pomóc sąd – na podstawie przedstawionych w toku postępowania faktów (zgodnie z zasadą „daj mi fakt, a dam ci prawo” – po łacinie „da mihi factum dabo tbi ius”). Sąd powinien rozstrzygnąć o prawach konsumenta w sposób jak najbardziej pełny, który nie narazi go na kolejne żmudne i czasochłonne procesy sądowe oraz na stan niepewności co do zakresu przysługującej mu ochrony”

To bardzo ważne stwierdzenie, bo zupełnie inaczej ustawia relacje na sali sądowej. O ile bankowi prawnicy starają się budować wśród kredytobiorców nastrój niepewności („nawet nie wiesz ile cię ta cała zabawa będzie na koniec dnia kosztowała”), o tyle RPO oczekuje od sędziów, że będą prowadzili nie tyle do rozstrzygnięcia konkretnego sporu prawnego, lecz do konpleksowego załatwienia sprawy w ramach jednego procesu.

Samą procedurę badania sporu frankowicza z kredytodawców RPO widzi tak, jak TSUE, czyli trzyetapowo.

>> stwierdzenie czy umowa zawiera postanowienia nieuczciwe,

>> określenie, jaki skutek dla dalszego trwania umowy ma stwierdzenie nieuczciwego charakteru postanowień (czy umowa może dalej trwać)

>> rozliczenie świadczeń stron w świetle skutków wynikających dla umowy z wykreślenia z niej postanowień nieuczciwych.

Unieważnienie umowy. Bank bez wynagrodzenia? „To zgodne z konstytucją”

RPO uczula sędziów na to, by bardzo dokładnie badali konsekwencje unieważnienia umowy, czyli decyzji najdalej idącej, ale w wielu przypadkach zapewne najbardziej prawdopodobnej.

Owszem, dyrektywy unijne są napisane tak, by w miarę możliwości utrzymać sporne umowy w mocy, a jedynie wyeliminować nieuczciwość i nierówność stron, lecz w sprawie franków jest to dość trudne, bo w polskim prawie brakuje przepisów, które można byłoby wykorzystać do „zalepienia” dziur w umowach po usunięciu klauzul abuzywnych.

„Unieważnienie umowy jest możliwe tylko, jeżeli konsument wyrazi dobrowolną i świadomą zgodę na wynikające z tego skutki (C-260/18 Dziubak, pkt 53, 66; Banif Plus Bank, C-472/11, pkt 23, 27, 35). Jest to możliwe tylko wówczas, gdy konsument posiada (…) pełną wiedzę, jeśli chodzi o ekonomiczne skutki unieważnienia umowy. Zdaniem Rzecznika należy przyjąć, że jedynie po przedstawieniu tej informacji możliwe będzie wyrażenie przez konsumenta świadomej zgody na unieważnienie umowy”

Unieważnienie umowy RPO rozumie w prosty i niespecjalnie korzystny dla banku sposób: kredytobiorca powinien zwrócić bankowi otrzymaną od niego kwotę kapitału (bez odsetek i kosztów dodatkowych), bank zaś powinien zwrócić kredytobiorcy wszelkie wpłacone przez niego raty kredytowe i inne opłaty oraz składki. I tyle. Czy to nie nazbyt surowa kara dla banku, który oferował – co by nie mówić – dopuszczony przez ówczesne prawo i wspierany przez władze produkt?

„Rzecznik zdaje sobie sprawę, że dotkliwość sankcji (…) stanowi novum dla polskiego systemu prawa. Rzecznik stoi jednak na stanowisku, że taka sankcja mieści się w ramach konstytucyjnego porządku prawnego, nakładającego na władze publiczne obowiązek ochrony konsumentów przed nieuczciwymi praktykami rynkowymi (art. 76 Konstytucji) oraz pozostaje w zgodzie z zasadą sprawiedliwości społecznej (art. 2 Konstytucji). Nadto, nie ingeruje nadmiernie w sposób nieuzasadniony w prawa przedsiębiorców (art. 31 ust. 3 Konstytucji)”

Bank chce wynagrodzenia za korzystanie z kapitału? „To niezgodne z celami dyrektywy”

Najważniejszą częścią stanowiska Rzecznika Praw Obywatelskich jest ta, która dotyczy roszczeń zwrotnych, które banki zapowiadają. Bankowcy mówią tak: jeśli unieważniamy umowę, to znaczy, że klient w bezumowny sposób korzystał przez lata z naszego kapitału. My ten kapitał musieliśmy „wynająć” (np. w ramach depozytów) i zapłacić od niego odsetki, więc mamy prawo domagać się zań wynagrodzenia.

To wynagrodzenie, gdyby było charakterystyczne dla typowej pożyczki niezabezpieczonej, mogłoby być znacznie wyższe, niż koszt złotowego kredytu hipotecznego. Oznaczałoby więc, że klient na unieważnieniu umowy kredytowej by tracił. Bankowcy mówią, że mają obowiązek domagać się tych pieniędzy, bo gdyby tego zaniechali – działaliby na szkodę banku.

Czytaj więcej: Bank potwierdza, że złożył pozew przeciwko frankowiczowi, któremu sąd unieważnił kredyt. To część trzystopniowej gry bankowych prawników

RPO uważa z kolei, że po pierwsze obowiązkiem sądu jest „ogarnięcie” sprawy w taki sposób, żeby żadne dodatkowe procesy nie były potrzebne (o tym było wcześniej), po drugie konsekwencje unieważnienia umowy muszą być klientowi dokładnie wytłumaczone (chodzi głównie o to, żeby klient miał świadomość, że musi szybko „zorganizować” spore kwoty na spłacenie na raz całego kapitału). A po trzecie sąd powinien uwzględnić cele konsumenckiej dyrektywy unijnej:

„TSUE nawet nie podejmuje kwestii dalszych potencjalnych roszczeń banków, ponieważ ich dopuszczalność stałaby w rażącej sprzeczności z celami Dyrektywy 93/13, w szczególności w odniesieniu do osiągnięcia skutku prewencyjnego (art. 7 ust. 1 Dyrektywy 93/13), to jest zniechęcenia przedsiębiorców do wykorzystywania w zawieranych umowach nieuczciwych postanowień umownych”

Oczywiście: ta opinia nie jest wiążąca dla sądów rozstrzygających frankowe spory, ale stanowi dla nich dość mocną zachętę, by machnęły ręką na krokodyle łzy ronione przez bankowców, bo brak wynagrodzenia za kapitał ma stanowić istotę kary ponoszonej za konstruowanie nieuczciwych umów.

Rzeczywiście, sytuacja, w której skutkiem unieważnienia umowy byłoby de facto jej przerobienie na kredyt gotówkowy byłaby dość niedorzeczna. Odsiecz ze strony RPO w tym kontekście jest cenna, ale spokojny sen frankowicze będą mieli dopiero wtedy, gdy pierwsze pozwy złożone przez bankowców zostaną przez sądy przeprocedowane i spojrzenie RPO „podstemplowane”.

Czytaj: Całe stanowisko RPO w sprawie kredytu frankowego państwa Dziubaków

A jeśli klient nie chce unieważnienia? Jak żyć?

Jednej rzeczy mi w opinii RPO brakuje. Mianowicie chętnie bym przeczytał co myśli na temat rozwiązania stosowanego przez niektóre sądy, a polegającego na odwalutowaniu umów – czyli ich pozostawieniu w mocy z LIBOR-owym oprocentowaniem. TSUE jest sceptyczny co do takiego rozwiązania, a w sprawie państwa Dziubaków – na temat której RPO się wypowiada – ten wątek się nie pojawia.

Czytaj też: Sąd Najwyższy orzekł w poprzek. Gdy TSUE sugeruje unieważnienie, to Najwyższy najwyżej…

Co zrobić, gdy okaże się, że klient nie godzi się na unieważnienie umowy (bo np. nie dysponuje kapitałem pozwalającym spłacić bank), a sąd nie widzi żadnego innego rozwiązania? I jeśli przychyla się do tezy, że kredyt złotowy z oprocentowaniem LIBOR + marża to rozwiązanie zmieniające naturę umowy (a więc niemożliwe do zastosowania)? Niektórzy prawnicy mówią o ustanowieniu przez sąd spłaty kapitału w ratach, ale tak naprawdę nigdzie nie znalazłem odpowiedzi na ten dylemat.

zdjęcie: tacofleur/Pixabay/RPO.gov.pl

Subscribe
Powiadom o
64 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Andrzej
9 miesięcy temu

Panie Samcik proszę przeczytać art.320 kpc.Dużo to Panu wyjaśni w kwestii rat.

Anna
9 miesięcy temu
Reply to  Andrzej

Panie Andrzej proszę zacytować nam ten artykuł – sama chętnie też go przeczytam 🙂

Nielot
9 miesięcy temu
Reply to  Anna

Anna
Wystarczy się zapytać wujka Google.
https://www.google.com/search?q=art.320+kpc&rlz=1C1GCEU_enPL820PL820&oq=art.320+kpc&aqs=chrome..69i57&sourceid=chrome&ie=UTF-8

Anna
9 miesięcy temu
Reply to  Nielot

Dzięki,już przeczytałam 🙂 ale ironii nie doczytałeś się w f o r m i e wpisu … 😉

Anna
9 miesięcy temu
Reply to  Nielot

Ja siebie nie pytam,pytam Doktora Google’a i -ewentualnie- Ciocię Wikipedię 😉

Anna
9 miesięcy temu
Reply to  Nielot

Tu na blogu nie ma mowy o Art.320 kpc jako takim,tylko wspomniano,że prawnicy taki sposób,jaki tam zawarto, wymieniają.Tu jest mowa o tym,że Autor nie znalazł dotąd wyroków,które w jakikolwiek sposób mówiłyby o sposobie rozłożenia ewentualnych należności frankowiczów na raty czyli bodaj o odniesieniu się do czegokolwiek, w tym i tego artykułu

miza
8 miesięcy temu
Reply to  Nielot

TSUE raczej nie powiedział, że usunięcie klauzul indeksacyjnych (niedozwolonych) jest niemożliwe. TSUE tylko wyraził swoją opinię co do założeń i pytań przedstawionych przez KRAJOWY sąd pytający, któremu to się wydaje że nie można umów odfrankowić na gruncie polskim. TSUE stwierdził, że jeśli sąd uzna, że na gruncie polskim nie można utrzymac umowy to nic nie stoi na przeszkodzie by ją unieważnić. Co ciekawe idea unieważnienia stoi w sprzeczności z wyrokami krajowego Sądu Najwyższego, które mówią, że po wykreśleniu niedozwolonych klauzul umowa może swobodnie istnieć bo ma co trzeba i jest wymagane prawem (jest wówczas złotowa jak i kwota kredytu). Nie… Czytaj więcej »

BdB
9 miesięcy temu
Reply to  Anna

To przeczytaj, mawiają: Google nie boli.

Anna
9 miesięcy temu
Reply to  BdB

A czytanie nikogo nie powinno boleć,jeśli się bierze za dyskutowanie

mko
9 miesięcy temu

Umowy były niezgodne z prawem na dzień ich zawierania

Anna Dombska
9 miesięcy temu

Banki kreują pieniądz przy kredycie, a im więcej ich udzielą tym więcej kreują. Nie jest prawdą, że mieli pokrycie kredytów w 100% w depozytach. To wprowadzanie w błąd i kreowanie się na ofiarę.

CHFrajerzy
9 miesięcy temu
Reply to  Anna Dombska

To Ty na money (pe el) ciągle piszesz o tym że mieszkania potanieją i jest bańka spekulacyjna?

CHFrajerzy
9 miesięcy temu
Reply to  Anna Dombska

To Ty Anno komentujesz ciągle na money że mieszkania potanieją oraz że mamy bańkę spekulacyjną na nieruchach?

Anna Dombska
9 miesięcy temu
Reply to  CHFrajerzy

Pudło, proszę się bardziej postarać z atakiem 😉

Irek
9 miesięcy temu
Reply to  Anna Dombska

Ma Pani rację. Jest nawet gorzej niż się Pani wydaje :-). Wszystkim polecam książkę: http://jestesmyzmiana.pl/wp-content/uploads/2015/06/Reforma-monetarna-KSIAZKA-do-druku1.pdf
Oczy się co poniektórym otworzą. Przyjemnej lektury.

9 miesięcy temu

Jak klient występuje o nieważność, to nie można badać czy się na to godzi, bo to schizofrenia. TSUE mówi o takim badaniu gdy sąd chce z urzędu stwierdzić nieważność. Np. C-472/11.

Paweł
9 miesięcy temu

Bankowcy powinni się cieszyć że w Polsce konsumenci nadal sa jak dzieci i dopiero się uczą jak walczyć o swoje. W bardziej rozwiniętych krajach bank najpierw przegrał by sprawę kredytową a potem został by pozwany za straty moralne, nerwy, nieprzespane noce…. czy śmierć bliskich którzy psychicznie nie poradzili sobie z oszustwem banku.

Gościu
9 miesięcy temu
Reply to  Paweł

Polska dzika kraja

Ppp
9 miesięcy temu
Reply to  Gościu

Jednak dzięki TSUE i m.in. panu Bodnarowi, może się nieco ucywilizuje. Banki narozrabiały, więc mają ponosić koszty sprzątania – tyle wynika z przytoczonej wypowiedzi i jest to jak najbardziej słuszne. Banksterzy powinni leżeć krzyżem przez poszkodowanymi i błagać o niski wymiar kary, a nie straszyć.
Pozdrawiam.

CHFrajerzy
9 miesięcy temu

Jak tam CHFaniaki? Kolejne kredyty już wzięte? Udało się z frankami to może teraz ze złotówkami też pójdzie? Jak RPP podniesie stopy, inflacja przez Wasze 500 PLUSY dogrzeje gospodarkę to też do TSUE uciekniecie po wsparcie? Znajdą się kolejne Dziobaki które poskarżą się i powiedzą bankom „jesteście u Pani!”.

Nie pozdrawiam
Złotówkowicz

Nielot
9 miesięcy temu
Reply to  CHFrajerzy

Poszukaj w prawie konsumenckim „sankcje kredytu darmowego”, albo pod linkami:
https://www.infor.pl/prawo/umowy/finanse/2911524,Kredyt-darmowy-znaczna-czesc-kredytobiorcow-moze-odzyskac-po-kilkadziesiat-tysiecy-zlotych.html
https://lexitor.pl/blog/kredyt-darmowy/

Jak zrozumiesz, to postaraj sie przeczytać swoja umowę dokładnie, skonsultuj ją z ekspertem, bowiem banki namieszały nie tylko w umowach w pseudotkankach, ale i w złotówkach, być może i w Twoim, wtedy możesz mieć prawo do niepłacenia bankowi opłat, prowizji ani odsetek. Zwracasz w ratach jedynie to co otrzymałeś od banku – jedynie kapitał 😀
Spora część umów również złotówkowy zawiera postanowienia abuzywne,

Nieloty zostają w Szwajcarii :)
9 miesięcy temu
Reply to  Nielot

Proszę uprzejmie – tam drzwi! Nie zamierzam nic klikać, podstawowym prawem jest etyka i moralność a nie kruczki prawne które nie mają zastosowania w tej sytuacji. Frankowicze udowadniają że choćbyć cyrograf podpisał, choćbyś wziął kredyt na rozsądnych warunkach, choćbyś wziął ślub, choćbyś podpisał umowę o zakazie konkurencji to i tak przy odpowiednim pierdolamento i suszeniu głowy przez kilka lat można przyCHFaniaczyć i ojebać banki/państwo/pracodawcę/małżonka/spółkę giełdową jak tylko zechcesz. Jesteście frajerami, cwaniakami i spamerami. Piszecie na banki że trolli zatrudniają, a Wy realizujecie zagrywki trolli własnoręcznie, zamiast pracować w swoim zapyziałym korpo i spłacać kredyt jak każdy inny Polak. Zabawne jest… Czytaj więcej »

Nielot
8 miesięcy temu

Piszesz prawdę -> „podstawowym prawem jest etyka i moralność a nie kruczki prawne” pazerność banków spowodowała ze ich umowy są nieuczciwe – co potwierdzają coraz częściej sądy.
To one pisały te umowy – nie ich klienci, to one wpakowały swoich klientów na minę w pogoni za zyskiem, a teraz musza wypić to piwo co nawarzyły.

Kora
8 miesięcy temu

Lotny umyśle, Twoje pojęcie sprawiedliwości mogłoby mieć zastosowanie, gdybyśmy rozważali zasadność jakichś rozwiązań ustawowych (np nakazujących bankom przeliczenie kredytu wg ustalonego kursu waluty). Wówczas dopuszczalne byłoby analizowanie, czy takie działanie jest w porządku wobec kredytobiorców złotowych. W sprawie sądowej nie może dochodzić do tego, że sąd ocenia prawo !!! To ustawodawca, dostosowując polski Kodeks cywilny do prawa europejskiego – Dyrektywy 93/13 uznał, jakie przepisy należy wprowadzić, aby, biorąc pod uwagę konieczność ochrony konsumenta i uczciwej konkurencji, było SPRAWIEDLIWIE. Zgodnie z tymi przepisami sprawiedliwe jest to, że przedsiębiorca ponosi konsekwencje ryzyka wprowadzania do umów nieuczciwych zapisów. Co do pomysłu przywrócenia umowie… Czytaj więcej »

RObert
9 miesięcy temu
Reply to  CHFrajerzy

oj kogoś coś boli 🙂

Nielot
9 miesięcy temu

Kredyty „pseudowalutowe” naruszają dyrektywę 93/13 w kwestii ochrony konsumenta – ta dyrektywa obowiązywała w Polsce już dawno, naruszają prawo bankowe w brzmieniu obowiązującym w chwili podpisywania umowy, naruszają zasadę walutowości która obowiązywała do stycznia 2009r https://ksiegowosc.infor.pl/rachunkowosc/zasady-ogolne/103678,Zmiana-zasady-walutowosci.html , pisanie, że umowy były zgodne z prawem na czas ich podpisywanie oznacza, ze Pan nie rozumie tematu, albo co gorsza temat zgłębił po łebkach. Wstyd. PS. Proszę zobaczyć co sami bankowcy mówili w okolicach 2006r – te kredyty są śliskie pod względem prawny , i żeby KNF je zakazała, bo w przeciwnym wypadku, te banki co uważają że te kredyty mogą być wadliwe,… Czytaj więcej »

CHFrajerzy
9 miesięcy temu
Reply to  Nielot

Ile Ci kancelaria płaci za post? Złoty pisiont?

CHFrajerzy
9 miesięcy temu

Frankowicze sami zatrudnili „trolli” którzy spamują pod każdym artykułem na temat „klauzul abuzywnych”, „odwołań do KPC” itd. Hipokryzja poziom ekspert.

Jamto
9 miesięcy temu
Reply to  CHFrajerzy

Czy jeśli trolla bankowego nazwę teraz ‚debil’ to w tym wypadku będzie to obraza czy diagnoza?

Maciej
9 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

napisanie prawdy to obraza……nie popisal się Pan z tym artykułem

FRANEK
9 miesięcy temu

taką papuge to ja rozumię! dObry RPO, daj bankusiom w kosć!
wziołem Swój kreyt nie po to by tera cos komuś spłacac. moge, stać Mnie ale jak nie trza to wole kupić kolejna chałupe na inwestycje. niech zarabia a z mojej nikt Mnie nie wyruci

Kora
9 miesięcy temu

„Czy to nie nazbyt surowa kara dla banku, który oferował – co by nie mówić – dopuszczony przez ówczesne prawo i wspierany przez władze produkt?” Skąd Pan to wziął? A może raczej: kto Panu to wpoił? Co do dopuszczalności waloryzacji w przypadku kredytu zdania są podzielone, ale nawet zakładając, że jest ona zgodna z art. 69 Prawa bankowego, to Dyrektywa 93/13 w ówczesnym prawie już obowiązywała. A jeżeli bankowi prawnicy nie potrafili czytać przepisów, to wskazówki co do zapisów jakie powinny się znaleźć w umowach kredytu „walutowego”, zabezpieczające banki przed ewentualnymi konsekwencjami ich abuzywności były zamieszczone w Rekomendacji S z… Czytaj więcej »

Marek
9 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Panie Macieju- prosze sie juz nie kompromitować. Wspomniane przez Pana instytucje nie sa źródlem prawa. Sa nim przepisy (prawo bankowe, kc, dyrektywa 93/13). To, że te instytucje jasno nie zabraniały , nie znaczy, że prawo dopuszczało. Bankom co najwyżej, jeśli poczuja taka wole, może przysługiwać regres wobec Państwa. Jak na razie zdaje sie, to „frankowicze’ wkrotce wystapia z procesem pk-o państwu o zaniedbanie obowiązków kontrolnych.

Marek
9 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Panie Macieju sądzę że nie doczytał Pan wyroków TSUE o „obowiązkach informacyjnych” przedsiębiorcy, bo w sposób dla mnie dość ” dziwny” pojmuje Pan ten obowiązek. Z formalnego punktu widzenia o kredytach tych w poslkim systemie prawnym mozna mowic od 24 stycznia 2009 roku (zniesienie zasady walutowosci). Oczywiscie waloryzacja mozliwa byla wczesniej- jednak ma ona cel- zachowanie ekonomicznego sensu zobowiazania. Czy z czymś takim mamy do czynienia w przypadku tzw kredytach „frankowych”?Problem z tymi kredytami nie polagajednak na tym,, ze indeksowaly czy denominowaly (bo mozmy sie zgodzic, ze było to przez prawo dopuszczalne- przed 24.01.09 na zasadzie swobody umow chociazby) zobowiazanie… Czytaj więcej »

mko
9 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

jadę 70 km/h w sznurze samochodów. wszyscy jadą tak samo. jest znak 50 km/h i fotoradar. Po miesiącu dostaję mandat. Czy mogę go zakwestionować, bo miesiąc temu wszyscy jechali 70 km/h a nikt mi nie powiedział, że tak nie wolno i nikt mnie wtedy nie zatrzymał? przecież miesiąc temu też była policja, ITD, straż miejska, i wszyscy wiedzą, że tamtą drogą jeździ się 70 km/h na znaku 50??

mko
9 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

myślę, że raczej reputacja kierowcy spadła. wcześniej policjanci wierzyli mu, że potrafi jeździć bezpiecznie i nie wlepiali mandatów. Ale z czasem okazało się, że ma coraz więcej stłuczek. W związku z czym spadła tolerancja dla jego wybryków

mko
9 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

świetny wniosek. Banki powinny być karane tak samo jak inne podmioty łamiące prawo (kołdry, garnki, polisolokaty itp.). A może nawet bardziej, bo dostały dużo większy kredyt zaufania od społeczeństwa (słynna „instytucja zaufania publicznego”), który sprzeniewierzyły

Nieloty zostają w Szwajcarii :)
9 miesięcy temu
Reply to  mko

świetny wniosek. Frankowicze nie powinni być nagradzani za zabawę w spekulację walutami. Frankowicze powinni podlegać tym samym przepisom co pozostali kredytobiorcy. W ramach dobrych intencji można zaproponować złagodzenie warunków kredytu ale na pewno nie unieważnienie umowy i kredyt darmowy. Kredytobiorca pożyczając pieniądze otrzymuje oprócz środków finansowych również kredyt zaufania że jest rzetelnym, świadomym człowiekiem i wie, że ryzykuje spekulacyjnie.

Maciej
9 miesięcy temu

racja …nie powinni być nagradzani….jednocześnie oszust powinien być ukarany……no a wcześniej był obdarzany kredytem zaufania ,że jest rzetelny i godny zaufania ….ale oszukał powinien ponieść karę czy nie ( będzie to robił ponownie) ….może i tobie nielocie

Marek
9 miesięcy temu

Do 25/01/2009 zobowiązania pienięzne na terenie RP mogły byc wyażane tylko w złotych polskich. Dotychczas było to możliwe tylko wówczas, gdy przedsiębiorca posiadał odpowiednie zezwolenie przewidziane przez ustawę – Prawo dewizowe. Wychodzi na to, że ci „frankowicze” na dodatek spekulowali walutami bez zezwolenia- biedne te nasze banki ,,,,

Darek
9 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Po pierwsze, wiedza wśród bankowców o tym , że taki produkt jest cholernie niebezpieczny i ryzykowny dla klienta, już istniała. Chociażby stanowisko Pekao S.A. w sprawie udzielania takich kredytów oraz świadomość (nierozpowszechniana) jak skończyło się np. dawanie podobnych kredytów w Australii oraz Włoszech. Po drugie stosowanie średniego kursu NBP nie było niczym nadzwyczajnym. Sam miałem taki kredyt w € ok roku 2000 w GE. Być może wtedy jeszcze, dopiero po rozpoczęciu działalności w Polsce, bank GE uważał, że klientów należy traktować uczciwie tak jak w innych krajach zachodu 🙂 . Dopiero po pewnym czasie zorientował się, że w Polsce, z… Czytaj więcej »

Darek
9 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Jednak nie zgadzam się z tym, że interpretacja Dyrektywy 93/13 się zmieniła. Nie było żadnych problemów z usuwaniem klauzul abuzywnych z umów jeżeli efektem usunięcia były stosunkowo niewielkie sumy. Np ubezpieczenie pomostowe po wpisaniu hipoteki banku, już nie powinno było być pobierane. A banki pobierały do momentu przyniesienia tego wpisu do banku. Również nie było problemów z usuwaniem klauzul abuzywnych w umowach o mieszkania/domy z developerami. Problem z usunięciem klauzul abuzywnych zrobił się z kredytami „frankowymi”, jak ewentualne różnice kwot w umowach z klauzulami i bez nich zaczęły iść w setki tysięcy. I wtedy zaczęło się kręcenie co robić z… Czytaj więcej »

Kora
9 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

A ja się z tym absolutnie nie zgodzę i z uporem maniaka będę pisać, że skoro KNF w Rekomendacji S zaleciła podawanie w umowach sposobu ustalania kursu waluty, to zrobiła to właśnie po to, aby umowy nie były z powodu braku tych zapisów podważane. Skoro tę świadomość miała KNF, to mieli ją także bankierzy. Prowadzone przez banki symulacje związane ze wzrostem kursu waluty ograniczały się do założenia tego wzrostu o 20%. Skoro według Pana tak oczywista jest potrzeba przeanalizowania wahań kursu waluty w dłuższym okresie, to dlaczego nie było to oczywiste dla banków? Na to pytanie jest odpowiedź- banki nieprzychylnie… Czytaj więcej »

Darek
9 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Może jeszcze jedno. Produkt typu kredyt indeksowany/denominowany nadal jest zgodny z prawem i nie chodzi o to, że jest toksyczny. Być może awantura o spread i klauzule abuzywne jest pretekstem do pozbycia się tego produktu. Z drugiej strony banki miały i mają w nosie, że ryzyko po stronie klienta się zmaterializowało i nie podjęły żadnych kroków w celu rozwiązania tej sytuacji, uważając pewnie, że to nie ich problem. Na szczęście, pewnie z chciwości, wprowadziły przeliczanie wg własnych kursów. No to teraz też mają problem, a ja zrobię wszystko aby pozbyć się tego kredytu i nie mam zamiaru przejmować się bankiem… Czytaj więcej »

Jan
9 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Skoro ZBP czyli instytucja zrzeszająca banki sugerowała, że nie należy udzielać takich kredytów to czym kierowały się banki ignorujące takie ostrzeżenia?? Pazerność…. za którą teraz zapłacą.

Przechodzień.
9 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Panie Macieju, to niezbyt prawdziwa wypowiedź. Np. przeciwko Bankowi Millenium w sprawie franków UOKiK poszedł do sądu w kwietniu 2009 r. Znając nasza administrację pewnie od pozwu się przecież nie zaczęło, dużo wcześniej rozpoczęła się wymiana pism, badanie treści umów, próby dogadania się, w końcu groźby itp. W 2010 mamy wyrok stwierdzający że to klauzule nielegalne, w 2011 jest już prawomocny.

Kora
9 miesięcy temu
Reply to  Przechodzień.

Oczywiście. Zmiana Prawa bankowego z 2011 jest wg banków potwierdzeniem, że te kredyty są zgodne z prawem, ale znowu zdają się nie widzieć zapisu, który nakazuje podawanie w umowie sposobu ustalania kursu waluty .

Marek
9 miesięcy temu

Panie Samcik- a co Pan ma na mysli pisząc że bank oferował produkt „dopuszczony przez ówczesne prawo’?Jakie to konkretnie przepisy dopuszczały tego rodzaju oszukańce prosukty na rynek? To, że nie było powszechnej świadomości oszustwa (albo jak Pan pewnie woli „niedopatrzenia, ze strony banku”) – to sie zgadzam. Jednak prawo i wtedy i teraz zabraniało udzielania kredytów na poodstawie tak skonstruowanych umów. Dlatego dzisiaj jeśli sady orzekaja o niewazności umów- robia to ex tunc.

9 miesięcy temu

Polecam przeczytać UWAGI NA PIŚMIE RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ przedkładane na podstawie art. 23 Statutu Trybunału Sprawiedliwości w postępowaniu o wydanie orzeczenia wstępnego w sprawie C-260/18 Dziubak 35. Stwierdzenie nieważności umowy kredytu hipotecznego, mimo że wiąże się z postawieniem umowy kredytu w stan natychmiastowej wymagalności, może z pewnością stanowić rozwiązanie korzystne dla konsumenta. Korzystny dla konsumenta upadek umowy niewątpliwie będzie miał miejsce wówczas, gdy konsument dysponuje środkami na zwrot kapitału albo gdy wpłacił już na rzecz banku sumę, która odpowiada lub przenosi sumę przekazanego mu przez bank kapitału. 36. Jednak na gruncie prawa polskiego upadek umowy kredytu hipotecznego może stanowić rozwiązanie korzystne… Czytaj więcej »

Nieloty zostają w Szwajcarii :)
9 miesięcy temu

Frankowicze nie powinni być nagradzani za zabawę w spekulację walutami. Frankowicze powinni podlegać tym samym przepisom co pozostali kredytobiorcy. W ramach dobrych intencji można zaproponować złagodzenie warunków kredytu ale na pewno nie unieważnienie umowy i kredyt darmowy. Kredytobiorca pożyczając pieniądze otrzymuje oprócz środków finansowych również kredyt zaufania że jest rzetelnym, świadomym człowiekiem i wie, że ryzykuje spekulacyjnie.

bartexport
8 miesięcy temu

Probowałem rozmiawiac z bankiem. Żeby mi przewalutowali po obecnym kursie bez badania zdolności kredytowej, może z jakims promocyjnym o 10-20 groszy niższym niż w ich tabeli, z jakąś promocyjna marżą, żeby zwrócili mi tylko spready nieuczciwie zagarnięte zwrócili.. bank mówi: nie – nie stać pana na przewalutowanie, spready zagarnęliśmy w sposób uczciwy, kierujemy pana sprawę do działu windykacji. Granda. W pełni zasługują banki na unieważnienie umów. Nie zachowywały i nadal nie zachowują się fair, uważają nadal że nie stać frankowicza na kredyt w pln .

ciekawski
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

To ja podam swój przykład: Kredyt z 01.2007 r – kwota 100.000 CHF denominowane na 30 lat. Wypłacone PLN, spłacane PLN bez żadnych aneksów itp. itd. W związku ze sprzedażą domu (udało nam się wybudować nowy już bez kredytu) 3 miesiące temu wysłałem do banku propozycję, że spłacimy kredyt po niecałych 13 latach i proponujemy, żeby kwota którą bank otrzyma przy całkowitej spłacie hipoteki wynosiła dokładnie tyle, co całkowity koszt kredytu po 30 latach. W umowie kredytowej szacunkowo jest to określone na nieco ponad 360 tys.zł. Zaznaczyłem, że w mojej ocenie, w umowie kredytowej są zawarte klauzule abuzywne i proponuję,… Czytaj więcej »

Bartexport
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Jasne, przesłałem Panu – z adresu bart****@outlook.com

bartexport
8 miesięcy temu

„Bankowcy mówią, że mają obowiązek domagać się tych pieniędzy, bo gdyby tego zaniechali – działaliby na szkodę banku.” .. err, chwileczkę… Jeśli rzeczywiście tak mówią, to czy nie działali na szkodę banku i systemu finansowego gdy masowo udzielali kredytów w obcej walucie? proponuję kryminał dla panów prezesów banków, łącznie z naszym premierem i konfiskatę ich mienia.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss top-search top-menu