14 maja 2019

Zanosi się na sukces polskich frankowiczów w Europie? Rzecznik generalny TSUE podpowiada polskim sędziom jak żyć

Sąd nie powinien próbować „zalepiać” luk, powstałych w umowie kredytowej po wyrzuceniu z niej nieuczciwych zapisów, przepisami czerpiącymi z „zasady słuszności” lub „ustalonych zwyczajów”. Powinien tylko sprawdzić czy umowę pozbawioną nieuczciwych fragmentów da się dalej wykonywać – ogłosił dziś rzecznik generalny europejskiego sądu TSUE, rozpatrując sprawę polskich kredytobiorców frankowych. Co to może oznaczać dla frankowiczów i banków walczących z nimi w sądach?

Opinia dotyczy sprawy klientów, którzy w 2008 r. zaciągnęli w Raiffeisen Banku umowę o kredyt hipoteczny indeksowany do franka szwajcarskiego. Zasady indeksacji, jak to zwykle bywa, zostały dość nieprecyzyjnie określone w regulaminie (standardzik: brak dokładnego określenia mechanizmu ustalania kursów potrzebnych do spłacania rat w złotych). Klienci – to też standardzik – poszli do sądu i zażądali unieważnienia umowy ze względu na zawarte w niej nieuczciwe warunki.

Oczywiście w tle była kwestia zmieniającego się w bardzo niekorzystnym kierunku kursu franka szwajcarskiego. Gdyby frank był nadal po 2 zł, to zapewne nieprecyzyjne postanowienia umowy nie kłułyby klientów w oczy do tego stopnia, żeby od razu żądać w sądzie unieważnienia umowy. Ale trudno czynić klientowi zarzut z tego, iż przejął się sprawą akurat wtedy, gdy kredyt przestał być fajny.

Klienci w sądzie argumentowali, że bez wyrzucenia spornej klauzuli umowy nie da się dalej wykonywać, choć dopuszczali możliwość jej dalszego istnienia jako umowy złotowej opartej o stawkę LIBOR. Sąd Okręgowy, który zmierzył się z tą sprawą, podrapał się w głowę i skierował tzw. pytanie prejudycjalne do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE), żeby upewnić się czy dobrze rozumie dyrektywę 93/13/EWG w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich.

Czytaj też: Sąd Najwyższy ostry jak chilli. Nie wystarczy, że bank poinformował klienta o ryzyku walutowym. Powinien też zadbać o to, by…

Polski sąd ma wątpliwości. TSUE ma już prawie gotową podpowiedź

Wątpliwość polskiego sądu była następująca: czy można wprowadzić w umowie zmiany, które spowodują, że stanie się ona z jednej strony uczciwa, a z drugiej strony wciąż „strawna” z punktu widzenia relacji klient-bank? No bo tak: z jednej strony upadek umowy może być niekorzystny dla konsumenta (musi natychmiast spłacić bank, zwracając kwotę, którą otrzymał na starcie). A z drugiej – pomysł z zamianą kredytu na złotowy ze stawką LIBOR jest dość kontrowersyjny, bo powstaje w ten sposób coś a la świnia ze skrzydłami, czyli kredyt złotowy z oprocentowaniem „frankowym” (choć są wyroki w polskich sądach, które przyjmują ten punkt widzenia jako „karę” dla banku sporządzającego nieuczciwą umowę).

TSUE na razie jeszcze odpowiedzi do polskiego sądu nie wysłał, ale właśnie ukazało się stanowisko tzw. rzecznika generalnego, który przedstawi je sędziom TSUE. Historia pokazuje, że w przygniatającej większości przypadków ostateczny pogląd TSUE jest stuprocentowo zbieżny z opinią rzecznika generalnego, który wnikliwie bada sprawę, a pozostali sędziowie przyjmują jego analizy jak własne.

Czytaj też: Zaskakująca porażka grupy 1700 frankowiczów. Zażądali unieważnienia umów kredytowych. Nic nie wskórali. Co to oznacza?

Czytaj też: Świat się zmienia. Sąd Najwyższy powiedział głośno coś, o czym wcześniej bał się nawet pomyśleć

A co powiedział rzecznik, którym w tym przypadku (oznaczonym jako C-260/18) jest Giovanni Pitrucella? Ano powiedział, że prawo Unii Europejskiej nie pozwala na uzupełnienie luk w umowie powstałych po wyrzuceniu nieuczciwych warunków. Teoretycznie sąd mógłby próbować zapełnić takie luki przepisami o charakterze ogólnym i korygować umowę zgodnie z „zasadami słuszności lub ustalonych zwyczajów”, ale rzecznik powiedział, że to niestety niemożliwe.

Rzecznik stwierdził w swojej opinii, że jeśli unieważnienie umowy jest konsumentowi na rękę (lub jest dla niego neutralne), to takie stwierdzenie nieważności zawsze powinno być domyślną decyzją, przeważającą nad próbą „naprawiania” kontraktu między nim i bankiem. A jeśli klient miałby na takim unieważnieniu umowy stracić, to od biedy można próbować utrzymać w mocy te nieuczciwe warunki, które wciąż mu sprzyjają, wyrzucając tylko te dla niego niekorzystne. Ale nawet w takim przypadku nie można uzupełniać umowy.

Krótko pisząc: nieuczciwy warunek zawsze należy wykluczyć i niczym go nie wolno zastępować. Jeśli sporny punkt określa główny przedmiot danej umowy i nie jest wyrażony prostym oraz zrozumiałym językiem, a zostanie uznany za nieuczciwy, to sąd może jedynie rozważyć skutki jego usunięcia. I nic więcej.

Czytaj więcej o tym: TSUE odpowiedział na trzy ważne pytania o franki. Czy to orzeczenie zatrzęsie polskimi sądami?

Czytaj też: TSUE ostrzega, że nie wolno ograniczać odszkodowań wynikających z abuzywności

Czytaj też: Najsłynniejszy polski frankowicz powraca. Spróbuje udowodnić, że kredyt frankowy… narusza jego prawa człowieka. I nie jest bez szans

Mniej powodów do hamletyzowania w sądach?

Co taki pogląd może oznaczać dla tej grupy frankowiczów, którzy toczą z bankami spory w sądach? Cóż, jeśli ten punkt widzenia zostanie przyjęty, to sądom w Polsce łatwiej będzie unieważniać umowy kredytowe. W oparciu o tę wykładnię unijnego prawa o nieuczciwych zapisach w umowach konsumenckich sędziowie w Polsce mieliby mniej powodów do hamletyzowania – przynajmniej w sytuacji, gdy klient dawałby zielone światło do unieważnienia umowy. Takie rozstrzygnięcie zawsze mogłoby być domyślnie przyjmowana zamiast dzielenia włosa na czworo i badania co by to wszystko oznaczało dla poszczególnych stron (także tej bankowej).

Czytaj: Po jakim kursie klient ma spłacać kredyt, gdy z umowy wypadła klauzula walutowa? Sąd hamletyzuje

Czytaj: Sąd Najwyższy wreszcie uśmiechnął się do frankowiczów? Koniec probankowej interpretacji art. 385 Kc

87
Dodaj komentarz

avatar
12 Comment threads
75 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
33 Comment authors
JagniatkoTeresaObyś się nie myliłCHŻal pupę ściskaJancio Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Darek
Gość
Darek

Panie Maćku, rzecznik TSUE to Giovanni Pitruzzella 🙂
A jego opinia bardzo mi się podoba.

Piotr
Gość
Piotr
Tomek
Gość
Tomek

Czas banksterów zbliża się ku końcowi.
Na innych portalach piszących o tej wspaniałej wiadomości z TSUE trolle opłacane przez banki już się prują.
Słychać wycie, znakomicie!

Marek
Gość

„Gdyby frank był nadal po 2 zł”
A gdyby krowy umiały latać? Frank był po 2 złote, bo bankierzy, wbrew umowie podpisywali umowy CIRS/FX SWAP ze spekulantami. Bank miał kupić franki i za to pobierał spread, a nie dogadywać się ze spekulantami umacniając, a potem osłabiając kurs CHFPLN na szkodę klientów. Wypisywanie takich bzdur „Gdyby frank był nadal po 2 zł” nie wypada dziennikarzom rzekomo „finansowym”.

Tomtom
Gość
Tomtom

Jeśli już mówimy o bzdurach – czyli ze niby te transakcje miały realny wpływ na kurs franka do pln? Proszę….

Teresa
Gość
Teresa

Przeczytaj o CIRS fx swap i dopiero potem się wymądrzaj

Mariusz
Gość
Mariusz

Skończy się zastraszanie przez ZBP i klakierów. Oszustwo w umowie powoduje jej nieważność i tylko klient może zdecydować co bardziej mu się opłaca. Kontynuujemy umowy na naszych zasadach czy uznajemy nieważność i rozluczamy jakby umowy nie było.
Szach mat, #banksters

Mko
Gość
Mko

Korygowanie umowy „niestety niemożliwe”??? Niestety dla kogo? Bo dla konsumentów w Polsce „na szczęście niemożliwe”, biorac pod uwagę „tfurczość” niektórych sędziów. Jesli wciąż jest to portal prokonsumencki, to powinien to być najgłośniejszy artykuł, a redaktorzy prowadzący powinni pisac o tej opinii i nadchodzącym orzeczeniu ze dwa razy dziennie, aż wszyscy oszukani konsumenci znajdą sprawiedliwość w sądach.
Miłego dnia :)))
mko

Anna Dombska
Gość
Anna Dombska

„Gdyby frank był po 2 złote” to czyste gdybanie. Ale dobrze, pogdybajmy. Ludzie zapewne nie zaczęli by się interesować tymi umowami, nikt nie zauważyłby spredu. Nie było by larum, że banki były nieuczciwe. Banki nie dostałyby jawnie po łapkach. Dalej dla ludzi byłyby instytucjami zaufania publicznego. A to dla konsumentów oznaczałoby to tyle, że nikt by się nie zaczął bacznie przyglądać umowom bankowym tak ogólnie. Czyli banki miałyby dalej eldorado. Tworzyłyby kolejne produkty z zaszytym zyskiem niewidocznym dla klienta. Rynek usług finansowych zamiast się cywilizować, stawałby się dziki coraz bardziej. Zyskiwałyby instytucje finansowe kosztem klientów. A tak mleko się rozlało. Także na… Czytaj więcej »

CHFrajerzy
Gość
CHFrajerzy

Teraz frankowicze zamiast płacić normalne oprocentowanie jak wszyscy zlotowkowicze (ok. 4%) zapłacą 1% za każdy rok kredytu hipotecznego po stawce LIBOR czyli z kredytu 300 000 PLN oddadzą 360 000 po 20 latach. A zlotowkowicze z 300 000 PLN oddadzą 540 000 po 20 latach.

CHFrajerzy okazali się CHFaniakami.
Pieprzyć ten kraj.

Kamil
Gość
Kamil

Zapomniałeś pomnożyć wyjściową kwotę x 2 że względu na zmianę kursu franka…

Darek
Gość
Darek

@CHFrajerzy
Nie no, myślę, że nadal możesz nazywać „CHFrajerzy”. W końcu wygrają tylko ci co pójdą do sądów. Pozostali grzecznie będą spłacać tak jak każą banki.
Do sądów poszło ok 2-3 % umów. Czyli statystycznie, nadal kredyt tzw „złotówkowy” będzie lepszy od „frankowego”, ponieważ 97 % z umów frankowych na 300 000 PLN odda po 20 latach powyżej 700 000 PLN.

z17
Gość
z17

@Darek
Nie, wygrają wszyscy, bo wtedy po prostu każdy frankowicz przestanie spłacać swój kredyt i sprawa automatycznie trafi do sądu, a bankowy tytuł egzekucyjny już nie obowiązuje. Więc sąd będzie musiał ustalić wysokość zadłużenia klienta, co oznacza, że będzie musiał anulować cały kredyt – bo wysokości tego zadłużenia nie da się dokładnie ustalić w oparciu o pierwotną umowę .

TOMASZ
Gość
TOMASZ

PANIE REDAKTORZE JESZCZE SIĘ PAN NIE DOUCZYŁ JA JESTEM PO AWF-e !!!!! PROBLEMEM W UMOWACH JEST NIEUCZCIWOŚĆ ( KLAUZULE NIEDOZWOLONE ,BANKI NIE UDZIELIŁY KREDYTU W CHF TYLKO W ZŁ ŚWIADCZENIE GŁÓWNE STRON NIE ZOSTAŁO ZREALIZOWANE przez bank który oddał do dyspozycji klienta zł ) A NIE KURS CHF PANIE ,,SUBIEKTYWNY ” NIE MA ZNACZENIA CZY KURS JEST PO 2 ZŁ CZY PO 1000 ZŁ ZA 1 CHF !!!!!! KOŃCZ WAŚĆ WSTYDU OSZCZĘDŹ LITOŚCI RĘCE OPADAJĄ BRAK KOMPETENCJI TO U PANA NORMA NIESTETY —- ,,SZCZERZE” NIE JESTEM ZASKOCZONY ha ha ha Panie MACIEJU nie chce mi się wierzyć ,że MAREK P.… Czytaj więcej »

CHFaniaki
Gość
CHFaniaki

Dla mnie FRANKOWICZE to zwyczajni ZŁODZIEJE. My, LOKACIARZE nie dość że sfinansowaliśmy w latach 2006-2009 te kredyty to jeszcze teraz będziemy to wszystko SPŁACAĆ w podwyższonych podatkach, inflacji pieniądza, obniżonych oprocentowaniach lokat i zapewne obniżeniu stóp procentowych w celu ratowania gospodarki. BA! Gospodarka może się całkowicie zawalić.

Jak BFG zacznie wypłacać kasę bankom i frankowiczom, a jednocześnie upadnie IDEA BANK to możemy pożegnać się z pieniędzmi na lokatach oraz potencjalnie mamy poważny kryzys.

CH*J WAM W D*** frankowicze! Nie pozdrawiam!

Jagna
Gość
Jagna

Panie Macieju może jako specjalista wytłumaczy Pan Panu powyżej, co to jest kreacja pieniądza, co to rezerwa cząstkowa… bo biedak nie uśnie.

oxo
Gość
oxo

Mam kredyt hipoteczny w złotówkach, a z tego orzeczenia się .. bardzo cieszę. Orzeczenie dotyczy klauzul niedozwolonych w umowach czyli OSZUSTWA ze strony jednych z najbardziej potężnych korporacji działających w Polsce. Oszustwa zwykłych klientów. Oszustwa zamierzonego. Oszustwa z uparciem przez banki utrzymywanego. Prawo określające reakcje na te klauzule było jasne i proste od wielu lat – „gumkujemy” niedozwolone zapisy i pytamy klienta, czy taka umowa mu się podoba, jak nie, to unieważnienie. Żadnego mędzenia i kombinowania. Kombinować za to zaczęły … polskie sądy i sędziowie nie raz odpowiednio „przyuczani” przez kolegów prawników pracujących w bankach. Kombinowanie, jakby tu umowę tak… Czytaj więcej »

CHFRAJERZY
Gość
CHFRAJERZY

Będzie.

Darek
Gość
Darek

Nawet Bańka (ZBP) stwierdził, że ta opinia Rzecznika TSUE to nic zaskakującego. Wyceny akcji banków już dawno uwzględniły taką opinię i ewentualny wyrok TSUE. A z tego widać, że akcjonariusze banków nie przewidują krachu.

Joanna
Gość
Joanna

Bardzo mnie cieszy komentarz oxo i dziękuję za niego. Przecież wszyscy jedziemy na tym samym wózku, bank nie zawaha się nabić każdego kto się do tego nadaje. W przypadku kredytów – bez różnicy złotówkowicz czy frankowicz. A złotówkowicze niech się cieszą, że to nie na ich żywym organiźmie przećwiczono niewyrobionych ekonomicznie. Tak, takich było wielu, w każdym przypadku ! – nie ma co udawać ekspertów po 10 latach nicowania kulisów działania instytucji finansowych ( choćby dziś doniesienie o karze KE dla 5 banków za zmowę walutową ) W odpowiedzi Jagniątko – chętnie przytuliłabym te 20-35 tyś – byłoby na wyposażenie… Czytaj więcej »

Jagniatko
Gość
Jagniatko

To teraz masz 300 000 PLNw gratisie i nie musisz spłacać ŻADNYCH ODSETEK cwaniaku.

Joanna
Gość
Joanna

Dlaczego 300 ? A „cwaniak” mnie nie obraża, najwyżej śmieszy.

Jagniatko
Gość
Jagniatko

Joasia wypad z bloga i za robotę się bierz frankowiczu.
Umorzono ci kilkaset tysięcy złotych kredytu to teraz leć po kolejny, tym razem złotówkowy 😉
Januszu ekonomii… Joanna – Janusz Finansów.

Joanna
Gość
Joanna

Panie Macieju proszę nie bronić – to przegrana sprawa. A bloga czytałam, czytam i będę czytała z zainteresowaniem. Udzielam się rzadko i zawsze trzymam nerwy na wodzy. Czekam na merytoryczne komentarze bo z nich wynika jakaś wiedza a nie fantazjowanie – to do J
Pozdrawiam Pana

oxo
Gość
oxo

Złotówkowicze nie specjalnie mają się z czego cieszyć, bo potencjalnie są już „przerobieni”. Za 2-3 lata będą bankowe żniwa. Ruszy inflacja, WIBOR podskoczy, bo RPP będzie chciało inflację zdusić. Marże banków od mniej więcej 3 lat są niebotycznie wysokie, ale przy obecnie niskim WIBORZE banki mogły je bezczelnie podnieść o 1pp. Raty kredytów złotówkowych pójdą w kosmos (+30% co najmniej, możliwe, że 50%) w tym kredyty brane przez ostatnie 3 lata będą najdroższe w obsłudze. Wtedy pojawią się pytania, dlaczego nie ma kredytów hipotecznych o stałym oprocentowaniu przez cały czas obowiązywania kredytu albo chociaż 15-20 lat ( max 5 jest… Czytaj więcej »

Obyś się nie mylił
Gość
Obyś się nie mylił

Liczę na te stopy od paru lat. Kredytu nie biorę, nawet przy tak korzystnym oprocentowaniu i tak po 10 latach musiałbym zwrócić 100k PLN więcej, za mieszkanie o wartości 500k PLN. Mam to gdzieś, pomęczę się na lokatach jeszcze te 2-3 lata. Jak inflacja ruszy na poważnie to szybki transfer do dolara amerykańskiego lub jurka i oszczędzamy dalej. a propos kredyciarzy z lat 2015-2019 to macie przejebane ludziska. Jeśli PiS wypierdolą w październiku to przyjdzie PO, które też jest pojebane, ale gospodarczo myśli dużo lepiej i zadba o hamowanie inflacji. Stópki w górę, kredyciki w górę, aby ceny dóbr przyhamowały.… Czytaj więcej »

Zbyszek
Gość
Zbyszek

Oczywiście dotyczy to też kredytów w euro które mają niedozwolone zapisy.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Zamknij
social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin