Masz starą, srebrną biżuterię, zaśniedziałe sztućce i posrebrzane figurki? Oni przerobią to na… sztabki. Tylko komu to się opłaci? Liczę!

Masz starą, srebrną biżuterię, zaśniedziałe sztućce i posrebrzane figurki? Oni przerobią to na sztabki. Tylko czy gra jest warta świeczki? I czy lombardy też polubią tę usługę?

Ostatnio dość gorącym tematem jest drożejące złoto. Od lat namawiam Was, by część – powiedzmy, że 10% – Waszego długoterminowego „funduszu spełniania marzeń” stanowiło złoto, bo przez setki lat udowodniło, że potrafi utrzymywać realną wartość pieniądza weń zainwestowanego.

Ale nie samym złotem człowiek żyje. W wielu domach sporą część „aktywów niefinansowych” stanowi pokrewny metal szlachetny, czyli srebro. Czasem mamy szkatułki pełne srebsnej biżuterii, czasem zastawę ze srebrnymi sztućcami albo jakąś figurkę po dziadku z tego szlachetnego kruszcu.

Czytaj też: Kilka miesięcy temu zwracałem Waszą uwagę, że złoto stało się okazyjnie stało. Kto posłuchał – dobrze zrobił

Ile srebra w srebrze? Najczęściej niewiele

Czy to ma jakąś wartość? Na pewno emocjonalną (często są to pamiątki po przodkach lub prezenty od drogich nam osób), ale czy rynkową? Srebrem się oczywiście handluje w sensie inwestowania, aczkolwiek raczej w postaci monet i sztabek. W srebrnej biżuterii największą wartość stanowi praca jubilera i wzornictwo. To ono nadaje wartość wynikającą z „urody” przedmiotu, nie zaś wartość srebra jako cennego surowca.

Jeśli mamy 6-gramowy pierścionek, to przy obecnej cenie rynkowej uncji srebra (16-17 dolarów, czyli jakieś 60 zł) każdy gram srebra jest wart jakieś 2 zł. A najtańsze srebrne pierścionki najczęściej kosztują złotych kilkadziesiąt.

Srebrną biżuterią i innymi przedmiotami (np. zegarkami) handlują często lombardy, do których klienci przynoszą cenne przedmioty pod zastaw, by uzyskać gotówkę. Wiadomo, że za pierścionek wart 100 zł właściciel lombardu nie zapłaci więcej, niż 25-30 zł, ale niektórzy zadłużeni po uszy ludzie nie widzą innego wyjścia.

Dla osób, które mają srebrną biżuterię, czy inne przedmioty, jest jeszcze jedna możliwość – przetopić je na sztabki srebra. Oczywiście: taki recykling powinien być ostatnią deską ratunku, większość srebrnych przedmiotów większą wartość ma w formie nieprzetopionej. Ale jeśli nie mamy żadnego pomysłu, by inaczej zagospodarować srebrne „aktywa”…

Czytaj też: Czy warto ulokować oszczędności w złoto i srebro? Po ile kupować, żeby nie przepłacić?

Czytaj też: Uncja dla parafii, czyli 100 zł za srebrną monetę. Zacna idea, czy tylko pomysł na zyskowną sprzedaż kruszcu?

Srebrne „aktywa” polskich rodzin. A może by je… przetopić?

Jakiś czas temu rozmawiałem z ludźmi z jednej z firm zajmujących się m.in. handlem metalami szlachetnymi, którzy otworzyli tego typu usługę. Można przynieść do nich srebrny tzw. złom, poprosić o wycenę i o przetopienie na srebrne sztabki. Tym samym zamiast trudnej do wycenienia śrebrnej „magmy” uzyskuje się łatwy do sprzedaży „towar” w formie homogenicznej.

Czy srebrna sztabka jest coś warta? W Mennicy Polskiej znalazłem tylko srebrne monety – jednouncjowy „Liść Klonowy” kosztuje 120 zł (wartość czystego kruszcu w nim zawartego to 60 zł), na tyle samo wyceniają ‚Filharmoników wiedeńskich”, zaś w Mennicy Wrocławskiej i Mennicy Skarbowej mają 100-gramowe sztabki srebra po ok. 340 zł (czysta wartość rynkowa 100 gramów srebra to obecnie ok. 200 zł).

Krótko pisząc: jeśli masz w szkatułce kilkanaście srebrnych pierścionków, kilka naszyjników i inne drobiazgi, to pewnie da się z tego wycisnąć ze 200-300 gramów srebra, które mogłoby mieć kilkaset złotych wartości rynkowej jako kruszec (przypominam: warto najpierw sprawdzić za ile można je sprzedać jako piękne przedmioty).

W firmie „Chojnacki & Kwiecień”, która niedawno wprowadziła na rynek usługę przerabiania srebrnego złomu na sztabki twierdzą, że ich oferta może być dobrą alternatywą dla oddawania srebrnych przedmiotów do lombardu. Ograniczenia sa tylko dwa. Po pierwsze usługa nie jest darmowa – kosztuje 45 zł za każde 100 gramów przetapianego srebra – a po drugie minimalna ilość srebra, która musi powstać, to 500 gramów.

Trzeba się też zgodzić na naruszenie struktury srebrnych przedmiotów, bo bez tego eksperci nie zrobią wyceny i nie odpowiedzą na pytanie „ile srebra w srebrze” oraz czy opłaci się daną kupkę „srebrnego złomu” przetapiać.

Czytaj też: A jeśli załamie się pieniądz oparty na zaufaniu? Jest pomysł, żeby każdy miał w portfelu „standard złota”

Czytaj też: Opcja biznesowa, czyli jak dostać sztabkę złota za 15% jej wartości? Wystarczy tę sztabkę odpracować towarzysko. I biznesowo

Przetopienie srebrnych sztućców i biżuterii na sztabki: komu to się opłaci?

Przy założeniu, że masz w domu ponad pół kilograma srebrnego złomu i że już gołym okiem widać, że nie jest to-to ani ładne, ani „zabytkowe”, możesz wysłać to do oględzin i przerobienia na sztabki. Zapłacisz 225 zł za usługę i dostaniesz do ręki pięć 100-gramowych sztabek srebra, z których każda ma wartość 200 zł w cenie czystego srebra. Jak łatwo obliczyć, „prowizja” za przetopienie wynosi mniej więcej 20-25% wartości srebra.

Biorąc pod uwagę, że ewentualna sprzedaż sztabki będzie nieco poniżej wartości rynkowej (to tak, jak w kantorze – skup jest poniżej kursu NBP, a sprzedaż powyżej) – pewnie mówimy o uszczupleniu wartości posiadanego srebra o jakieś 30%. To mniej, niż traci się oddając rzeczy do lombardu, ale też niemało.

Jeśli ktoś już inwestuje w sztabki, to raczej w złote, ale rynek inwestycyjny srebra też rośnie – roczne zakupy srebra „pod inwestycje” wynoszą na całym świecie ok. 10.000 ton. Czy na tym się dobrze wychodzi? Poniżej kurs uncji srebra w porównaniu do dolara za ostatnich dziesięć lat (w porównaniu do złotego – byłoby trochę lepiej).

Najwięcej srebra jednak zużywa przemysł (ok. 18.000 ton rocznie, połowa łącznego popytu na srebro w postaci fizycznej). Srebro znajduje zastosowanie przede wszystkim w przemyśle elektronicznym, elektrycznym, chemicznym, fotograficznym i w medycynie. Każdy posiadacz telefonu czy komputera (klawiatura) jest także w jakimś stopniu właścicielem srebra.

zdjęcie: Pixabay.com

 

10
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
6 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
7 Comment authors
MichałJAmesMaciej SamcikzenPrzemek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Paradoks
Gość
Paradoks

Srebrny Maple Leaf można dziś kupić za około 75 PLN (na metalelokacyjne na przykład), czyli owa opisywana Mennica sporo sobie liczy tego premium, albo oferta dotyczy jakiejś limitowanej formy kolekcjonerskiej. W medycynie srebro wykazuje również niesamowite właściwości antybakteryjne, również w przypadku bakterii uodpornionych na chemiczne antybiotyki, sądze, że to może być jednym z poważniejszych źródeł wzrostów popytu na nie w przyszłości. Oprócz ewentualnego przywrócenia kruszcom miejsca w systemie monetarnym, oczywiście. A ten wykres relacji srebra do USD warto by poglądowo przeciągnąć trochę dalej niż do 2009, fizycznych metali nie kupuje się przecież do krótkoterminownych spekulacji, one mają slużyć tezauryzacji. 😉… Czytaj więcej »

root
Gość
root

To się w ogóle nie opłaca, proście to sprzedać w lombardzie, na allegro, czy u złotnika, szkoda czasu.

Paradoks
Gość
Paradoks

W sensie ten przetop się nie opłaca? Też tak uważam, szczególnie w przypadku biżuterii lepiej sprzedać przedmiot, niż płacić potężną prowizję za przetapianie, żeby potem i tak taką sztabkę sprzedać po podobnej cenie, co srebrny złom (zakładam, że owe sztabki nie mają certfikatu good delivery LBMA? – bo jeśli nie mają, to płynność nie różni się wiele od srebrnego złomu właśnie).

Poza tym w przypadku różnych srebrnych, użytkowych pamiątek po przodkach, jeżeli z jakiegoś powodu chcemy się ich pozbyć, to polecam portale aukcyjne, te przedmioty osiągają znacznie wyższe ceny, niż zawarty w nich kruszec.

Przemek
Gość
Przemek

A ja właśnie złożyłem zamówienie. Panowie mi wszystko wyjasnili na miejscu w biurze, pokazali gotowe sztabki, a nasze precjoza za 2 tygodnie będą mieć wlasnie taką formę. Polecam zadzwonić i wypytac o wszystko, bo komentarze Panów powyżej to nie do końca chyba się pokrywają z prawdą…

Paradoks
Gość
Paradoks

Proszę sobie przejrzeć np. archiwum allegro i zobaczyć jakie ceny osiąga srebrna biżuteria albo przedmioty użytkowe – jest to zwykle więcej niż cena zawartego w nich srebra, a poza tym te rzeczy bardzo ładnie schodzą.
Nie widziałem natomiast ofert tych konkretnych srebrnych sztabek, więc ciężko mi porównać realną cenę odsprzedaży takiej sztabki – zakładam, że w miarę płynnie dałoby się ją sprzedać po cenie właśnie złomu, ale oczywiście mogę się mylić – jak zobaczę, że ktoś ją skupuje drożej, oczywiście zmienię zdanie.
A co się dokładnie „nie pokrywa z prawdą”, tak konkretnie?

zen
Gość
zen

Czyli zamiast sprzedać ponad półkilogramową kupkę srebra w cenie złomu (powiedzmy – za 850zł) mogę zapłacić komuś 225 zł za przetopienie, do tego dojdzie koszt wysyłki w dwie strony za ok. 2x 25zł i w efekcie uzyskam blaszki z logiem reklamowym, które następnie sprzedam w cenie złomu za 575 zł (wspomniane wyżej 850 pomniejszone o koszty)?

Panie, toż to interes życia!

Przemek
Gość
Przemek

Ale tu chyba nie chodzi o to żeby od razu sprzedać tylko za jakiś czas, jak srebro zdrozeje. Tu jakaś konkurencja Panów Ch&K się udziela. Poza tym sprawdziliśmy z żoną i okazuje się że ta firma płaci min. cenę giełdowa za swoje produkty.

JAmes
Gość

P Słomski z firmy 79th Element ma taka usluge w ofercie od lat. Obejrzyjcie sobie wideo. https://www.youtube.com/watch?v=zI09qr6vrpY

Michał
Gość
Michał

produk niszowydla Lombardów itp. jako dodatek.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Zamknij
social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss