Opcja biznesowa, czyli jak dostać sztabkę złota za 15% jej wartości rynkowej? Wystarczy to złoto… odpracować towarzysko. I biznesowo

Opcja biznesowa, czyli jak dostać sztabkę złota za 15% jej wartości rynkowej? Wystarczy to złoto… odpracować towarzysko. I biznesowo

Złoto trzyma wartość, jest w miarę bezpieczną inwestycją, a przede wszystkim od wieków rozpala ludzką wyobraźnię. Niejeden konsument z powodu gorączki złota stracił głowę. W Polsce całkiem beztrosko poczyna sobie firma, która zdaniem UOKiK może działać jak piramida finansowa. I sprzedaje nam złoto. Z duuużym rabatem. Biznesowo.

Ile to już w Polsce było „drugich Amber Gold”? Oto kolejna firma, która próbuje czerpać zyski z miłości Polaków do złota. Dostajemy coraz więcej sygnałów o dużej aktywności marketingowej firmy Global Intergold, dawnej Emgoldex. Niektórzy czytelnicy proszą, by to prześwietlić, inni – by przed tym ostrzegać.

Zobacz również:

Złoto ze sklepu i opcja biznesowa

Na pierwszy rzut oka to jeden z wielu sklepów internetowych, który sprzedaje sztabki złota – od 1 g do 100 g. Gram kosztuje w przeliczeniu na naszą walutę ok. 195 zł. Zaś 50 g firma wycenia na ok. 8 tys. zł (albo trochę mniej lub więcej, w zależności od wahań kursów walut). Firma działa globalnie, od Panamy, przez Europę aż po odległe Filipiny.

Sęk w tym, że na sprzedawaniu złota się nie kończy. Dla tych, którzy chcą przy okazji zarobić jest tzw. „opcja biznesowa”. Otóż możemy kupić złoto o wartości 7 tys. euro, płacąc za nie 1050 euro. Kto by się nie skusił? W najnowszym „Pit Bullu” ofercie Aurum Banku nie oparł się sam aspirant Mirosław „Metyl” Saniewski.

Czytaj też: Czy warto ulokować oszczędności w złoto lub srebro? W jakiej cenie kupić żeby nie przepłacić?

Czytaj też: Nie masz pieniędzy, a chcesz mieć złoto? Porównuję programy systematycznego oszczędzania sztabek

Ale nie ma nic za darmo. Aby „odpracować” wartość brakującego złota musimy przyprowadzić dwóch kolejnych klientów, a wtedy firma dopłaci nam do naszego zamówienia. Część kwoty to nagroda za reklamę sklepu, jego produktów i usług. Sieć pełna jest kuszących anonsów. Oto jeden z nich:

„Wystarczy dokonać wpłaty jeden raz i zarekomendować minimum dwóch klientów, żeby otrzymać bonus w złocie lub odsprzedać złoto do sklepu i otrzymać za nie euro. Firma płaci za polecenia. Najniższa wpłata to 275 euro. Mogę zapewnić, że złoto dowiezione zostaje firmą kurierską na nasz adres, a euro wpłacone na nasze konto. Firma posiada klarowny system rozliczeń,  działa od 2010 r. i posiada ponad 1,5 mln klientów na całym świecie, w tym w Polsce”

Szukaj sprawiedliwości 18 000 km od Polski

Firma – co zresztą potwierdza anons – działa już dobrych kilka lat i to na całym świecie, choć w niektórych krajach  jest na cenzurowanym. Nadzór finansowy Dubaju i Filipin informował, że Emgoldex nie ma licencji, którymi się chwali, a Bank Malezji wpisał Emgoledex na listę alertów, ostrzeżenia wydały Panama i Kolumbia. Siedziba firmy teoretycznie jest w Londynie przy ulicy 33 Churchfield Road (każdy może sobie zobaczyć w Street View).

Jak można nazwać propozycję zakupu „cegiełek” oraz kawałków złota po obniżonej cenie w zamian za polecenie kolejnych nabywców „cegiełek”? Skojarzenia nasuwają się same. Różne aktywa są wykorzystywane jako nośnik „cegiełek” w biznesach opartych na dopływie nowych klientów, złoto jest jednym z nich. Ale niejedynym.

Coraz częściej takie piramidalne sieci tworzą się z wykorzystaniem niematerialnych usług. Np. kupujesz pakiet reklam w internecie: niby coś-tam komuś wyświetlasz, ale tak naprawdę najbardziej kusi cię obietnica, że z powrotem dostaniesz więcej pieniędzy, niż włożyłeś. To „więcej” oczywiście wynika z napływu nowych chętnych, którzy też wykupują „składki” po to, żeby wyjąć więcej, niż włożyli.

Czytaj też: Cudotwórcy w tarapatach, czyli Dymitr i James proszą o pomoc. Pomożecie?

Ale wróćmy do naszego złota. Dopóki będą dochodzić kolejne osoby gotowe dostać złoto za pół ceny w zamian za przyprowadzenie kolejnych jego nabywców – interes będzie się kręcił. Ale jeśli zabraknie świeżej krwi? Ewentualny spór z firmą Intergold można rozstrzygać sądzie właściwym dla miasta Hamilton w Nowej Zelandii, czyli jakieś 18 000 km od Polski.

Co na to tzw. „służby”? To ciekawy przypadek, bo KNF i UOKiK mają związane ręce. Z kilku powodów trudno im interweniować. Po pierwsze firma ma siedzibę poza granicami Polski, nie ma u nas nawet przedstawicielstwa, czy biura. Po drugie sprzedający i namawiający do zakupu złota sami są klientami firmy.

Kogo w takim razie ścigać? Ci klienci w przyszłości też mogą okazać się ofiarami. UOKiK wydał ostrzeżenie m.in. przed Global Integold. Zdaniem urzędu działalność firmy może nosić znamiona piramidy finansowej. Zapewne jednak znajdą się zaślepieni blaskiem taniego złota konsumenci. W Polsce sprzedaż złota inwestycyjnego stale rośnie, rocznie kupujemy go ok. 7 ton.

Czytaj też: Nasze pieniądze płyną do obligacji. Nic dziwnego: do wzięcia dwa razy większy procent, niż w banku! Czy bankowcy mają problem?

Czytaj też: Słoneczna rewolucja w Polsce? Litewski start-up obiecuje 15% oszczędności na prądzie i elektrownię za darmo. Czy to możliwe?

źródło zdjęcia tytułowego: istara

 

Subscribe
Powiadom o
7 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Jakub
3 lat temu

Od każdej piramidy trzeba się trzymać z daleka, proste. Dzięki, że piszesz o tym.

Anna
3 lat temu

Może jestem zbyt ortodoksyjna,może zbyt ostrożna ALE:jeśli -jak tutaj-widzę zmianę nazwy firmy to już nie tylko czerwona lampka mi się w mózgu zapala ale i miga …i to dość intensywnie.W takim przypadku wolę nie wejść i nie zarobić,niźli wejść i … płakać,jaka to ja niedopieszczona jestem brakiem ochrony ze strony państwa naszego kochanego…

Admin
3 lat temu
Reply to  Anna

Nie jest Pani ortodoksyjna, tylko ortodoksyjnie rozsądna 😉

Anna Jabłońska
3 lat temu

Ja kupuje złoto w sklepie internetowym Global Intergold za gotowke i za punkty z rekomendacji . Przesyłkę dostaje do domu Jestem zadowolonym klientem. JAK PIRAMIDA TO TYKO ZŁOTA !! W Polsce powstała FOBIA ZŁTOWA .Kto tyko wspomnie o złocie to PIRAMIDA .Pokażcie mi biznes gdzie nie ma klienta i jest kasa .!!! Ja dokonałam przedpłaty 15% wartości pakietu 7000E. Nie zarekomendowłam klientów dopłaciłam róznicę czyli 6000 euro i zloto przyszło mi do domu w cenie jak jest w sklepie .

ASIA
2 lat temu

I ja jestem klientem sklepu GIG Zadowolonym Klientem. Sklep dziala jak kantor ale tez daje mozliwosc poprzez marketing rekomendacyjny mozliwosc wypracowania sobie bonusow w zlocie. Wszystko tu dziala zgodnie z regulaminem. Kropka.?

Dawid
2 lat temu

Dzień dobry, a ja zawszę dołożę jedno zdanie do złota co bardzo łatwo sprawdzić i nie dać się naciągnąć. Kupujesz złoto i między kupnem, sprzedażą jest ok. -25% różnicy przy dobrej koniunkturze, to kiedy wyjdziesz na 0? (a w google wpisać cena złota spada, albo np. Kanada pozbyła się złota).

Admin
2 lat temu
Reply to  Dawid

Tak, to prawda, sprzedaż fizycznego kruszcu niesie za sobą ryzyko słabego „kursu”, to jednak nie jest kantor. Aczkolwiek złoto fizyczne raczej nie jest po to, by nim często handlować. W sytuacji kryzysowej sądzę, że popyt będzie duży, a „spready” niskie.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!