1 stycznia 2026

Teraz przedsiębiorcy będą karani podatkowo za kupowanie „złych” samochodów. Wziąłeś takie auto w leasing? Też masz problem

Teraz przedsiębiorcy będą karani podatkowo za kupowanie „złych” samochodów. Wziąłeś takie auto w leasing? Też masz problem

Koniec żartów. Od nowego roku przedsiębiorcy będą „karani” podatkowo za kupowanie na użytek firmowy samochodów spalinowych i „hybryd” lub leasingowanie takich aut. „Kara” spotka też tych, którzy już mają w leasing lub najem auto spalinowe lub z napędem hybrydowym. W ten sposób rząd chce „zachęcić” właścicieli firm, by kupowali więcej samochodów elektrycznych. A dwie trzecie popytu na nowe samochody zapewniają w Polsce firmy

W grudniu 2025 r. Komisja Europejska oficjalnie wycofała się z planów zakazu rejestrowania nowych samochodów spalinowych po 2035 r. Nowy tzw. pakiet motoryzacyjny zakłada, że producenci samochodów od 2035 roku będą musieli spełnić wymóg redukcji emisji CO2 o 90%, a pozostałe 10% emisji dwutlenku węgla będzie musiało być kompensowane poprzez stosowanie stali niskowęglowej wyprodukowanej w Unii Europejskiej lub e-paliw i biopaliw.

Zobacz również:

To z jednej strony oznacza pewną ulgę dla przemysłu motoryzacyjnego (nadal będzie mógł produkować auta spalinowe), a z drugiej strony mniejszy udział samochodów elektrycznych w całkowitej sprzedaży nowych aut. Z symulacji wynika, że aby spełnić nowy cel nałożony przez Komisję Europejską, wystarczy, że 60–70% sprzedaży nowych aut będą stanowiły samochody na baterie. Kolejne 15–25% będą mogły stanowić samochody elektryczne plug-in, a 10–20% samochody hybrydowe lub spalinowe.

Przedsiębiorcy będą karani podatkowo za „złe” auto

Niby ulga, ale niezbyt duża, biorąc pod uwagę, że dziś w Unii Europejskiej rejestrowanych jest niespełna 17% zeroemisyjnych samochodów osobowych i zaledwie 9% zeroemisyjnych samochodów dostawczych. Przedstawiciele przemysłu motoryzacyjnego liczą, że aby spełnić cele pośrednie i być „na ścieżce” do celu końcowego, w 2025 r. musieliby sprzedawać 20–25% samochodów elektrycznych. Tylko jak zmusić klientów, żeby chcieli takie właśnie auta kupować?

Od kilku lat obowiązują programy dotowania samochodów elektrycznych. W ramach obecnie obowiązującego programu „NaszEauto” można otrzymać 18 750 zł (do 27 000 zł w przypadku przedsiębiorców) plus 10 000 zł za zezłomowanie starego samochodu. Efekt? Mniej więcej 7% sprzedaży nowych aut to samochody elektryczne na baterie, a kolejne kilka procent – samochody z bateriami i silnikiem benzynowym (czyli hybrydy plug-in). Mało. Ale od 2026 r. rząd, obok marchewki, bierze do ręki kij. Przedsiębiorcy i firmy będą karane podatkowo, jeśli kupią auto spalinowe.

W czym rzecz? Od 1 stycznia 2026 r. zmieniają się zasady zaliczania do kosztów podatkowych zakupu, leasingu i najmu samochodów osobowych. Niekorzystna zmiana dotyczy samochodów, których emisja CO2 przekracza 50 gramów na kilometr. Pod ten limit podpadają wszystkie samochody spalinowe (one emitują zwykle 120–150 gramów CO2 na kilometr), a nawet auta z napędem hybrydowym (ok. 100 gramów na kilometr). Różne są szacunki dla samochodów hybrydowych plug-in (katalogowo mieszczą się poniżej limitu, ale wiele zależy od stylu ich używania).

Dla aut emitujących za dużo CO2 limit „zaliczalności” wydatków do kosztów podatkowych jest obniżany z poziomu 150 000 zł do zaledwie 100 000 zł. Co to realnie oznacza? Że jeśli ktoś zakup auta chce zaliczyć w koszty (czyli jest przedsiębiorcą lub firmą), to albo to auto musi być tanie, albo będzie mógł to zrobić tylko do pewnego poziomu (chyba że kupuje lub wynajmie auto elektryczne, wtedy limit jest wyższy i wynosi 225 000 zł). To może oznaczać realne straty dla przedsiębiorców, bo po prostu nie obniżą sobie podatku w takim stopniu jak dotychczas. Będą karani podatkowo.

Masz leasing albo najem? Też dostaniesz po kieszeni

Każdy firmowy nabywca, leasingobiorca lub najemca samochodu spalinowego musi więc porównać próg 100 000 zł do wartości samochodu, który będzie kupował lub używał. I ta proporcja zdecyduje o tym, jaki procent z każdego odpisu amortyzacyjnego, raty leasingowej lub czynszu za najem samochodu będzie można zaliczyć do kosztów podatkowych. W przypadku samochodu wartego 200 000 zł będzie można odpisać od podstawy podatkowej tylko połowę kosztów. Ile można na tej zmianie stracić? Poprosiłem o wyliczenia Łukasza Janowskiego z EFL.

„Przyjmijmy, że przedsiębiorca zainteresowany jest nabyciem jednego z popularnych w Polsce samochodów hybrydowych, dla których emisja przekracza 50 gramów CO2 na kilometr. Wartość tego typu samochodów oscyluje w okolicach 150 000 zł. Przed zmianą taki przedsiębiorca mógł zaliczyć do kosztów podatkowych pełną kwotę przeznaczoną na nabycie takiego pojazdu. Natomiast po zmianach będzie musiał zastosować limit 100 000 zł. Zakładając, iż taki przedsiębiorca opodatkowany jest podatkiem liniowym (19%), to na samym podatku „straci” 9 500 zł”.

Ekspert EFL mówi, że niektórzy przedsiębiorcy ścigali się z czasem, żeby zdążyć z zakupem auta przed końcem 2025 r. i wpisać ten zakup w ewidencję środków trwałych jeszcze przed Sylwestrem (wtedy nowe zasady go nie dotyczą). Byli też tacy, którzy przedwcześnie zrywali umowy leasingowe i wykupywali samochód na własność. Bo leasing w nowych przepisach jest dyskryminowany.

„W przypadku jednej z najpopularniejszych form finansowania samochodów osobowych wśród przedsiębiorców, jaką jest leasing operacyjny czy najem, to nie ich użytkownik wprowadza pojazd do ewidencji, tylko podmiot finansujący, np. leasingodawca. Zachowanie dotychczasowych zasad nie jest więc możliwe bez zerwania umowy. Co gorsza, stosując ściśle wykładnię nowych przepisów, można dojść do wniosku, że przedsiębiorcy, którzy mają trwające umowy leasingu, zawarte nawet przed uchwaleniem nowych przepisów, od 1 stycznia 2026 r. muszą zacząć stosować nowy, niższy limit kosztów podatkowych

– mówi Łukasz Janowski z EFL. Ekspert uważa, że posiadacze umów leasingowych (albo ich księgowi) mają przed sobą dwie możliwości. Mogą zacząć stosować nowe, niższe limity odpisów podatkowych albo wejść w spór ze „skarbówką”, opierając się m.in. na konstytucyjnej zasadzie ochrony praw nabytych. Karanie podatkowo przedsiębiorców za decyzje „leasingowe” podjęte przed zmianą przepisów niestety jest całkiem realnym scenariuszem.

——————————

OPINIA EKSPERTA: ŁUKASZ JANOWSKI, EFL

Analizując wpływ nowych przepisów na rynek motoryzacyjny, można zaryzykować stwierdzenie, że dla co najmniej części przedsiębiorców zmiana ta przyspieszyła decyzje zakupowe, motywując ich do sfinansowania nabycia samochodu osobowego jedną z form gwarantujących zachowanie dotychczasowych zasad jeszcze w 2025 r. Natomiast po wejściu w życie nowych przepisów, mogą one wpłynąć w różny sposób na decyzje zakupowe – zapewne część przedsiębiorców rozważy zakup samochodów w pełni elektrycznych lub tych hybryd typu plug-in, które spełniają normy emisji gwarantujące wyższe limity.

Muszą oni jednak wziąć pod uwagę cenę takich pojazdów – może ona bowiem być na tyle wyższa, że i tak dotkną ich limity kosztów podatkowych, które dla samochodów spalinowych o emisji CO2 na kilometr poniżej 50 gramów wynoszą 150 000. zł, a dla samochodów w pełni elektrycznych lub napędzanych wodorem 225 000 zł.

Próbując natomiast ocenić skuteczność takiej metody zachęcania do porzucania aut spalinowych, jest to na pewno dla części przedsiębiorców metoda skuteczna, chociaż nie zawsze może prowadzić do podjęcia decyzji zakupowej oczekiwanej przez ustawodawcę, jak opisane zostało to powyżej. Należy natomiast pamiętać, że jest to metoda tzw. „kija”. Dla pełnej skuteczności nie można zapominać o metodzie „marchewki”, m.in. poprzez rozbudowę infrastruktury wspierającej korzystanie z samochodów elektrycznych czy wodorowych, wsparcie w formie dotacji (program „NaszEauto”) czy też zwolnienie z akcyzy.

——————————

CZYTAJ TEŻ:

sposoby finansowania samochodu

——————————-

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTERY

>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.

>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.

—————————–

zdjęcie tytułowe: Pexels

Subscribe
Powiadom o
74 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Przemek
4 miesięcy temu

A czy nie jest to w obecnej sytuacji rynkowej kolejny strzał w stopę. Aktualnie Chińczycy agresywnie wchodzą na rynek polski z samochodami spalinowymi, które dzięki znacząco niższej cenie będą jedynie delikatnie przekraczały nowy limit. I tak chcąc kupic samochód europejski czy japoński spalinowy w leasingu w cenie ok 300 tys wybieram jego chiński odpowiednik za 150 – 180 tys. I w rezultacie i kosztowo i podatkowo jest to do przyjęcia. I ja właśnie stoję przed taką decyzją i co gorsza dla zachodniej motoryzacji widzę po rozmowach w kilku salonach samochodów chińskich że to będzie miało też spore znaczenie przy podejmowaniu… Czytaj więcej »

Patryk
4 miesięcy temu
Reply to  Przemek

Jedna tylko uwaga, te samochody są delikatnie ponad limit jeżeli bedziesz jeździł dokładnie tak jak każe norma w szczególności jeżeli badasz normę dla hybrydy to badasz ja dla hybrydu naladowanej do pełna, przez co potem w realu często nie sposób powtórzyć wyników z testów. A to też oznacza, że w realu nie masz takich współczynników jak w testach.

Ggi
4 miesięcy temu
Reply to  Patryk

Większość ludzi ma w goopie te normy, limity i to całe lewackie zielone badziewie.

Freak
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Wie Pan o tym, że ludzie którzy kupują samochody o niskim spalaniu mają gdzieś efektywność gospodarki. Robią to tylko dla swojej kalkulacji finansowej. O tym, że ropę naftową i gaz musimy importować uczą w szkole podstawowej, więc każdy to wie ( a przynajmniej powinien). Naprawdę większość ludzi takie rzeczy nie interesują, a jeśli chciałby zabrać Pan im samochód – „dla efektywności energetycznej gospodarki” – to ci ludzie sami zniszczą gospodarkę w której mieszkają. Ps. Zapewne zdaje Pan sobie również sprawę, że gdy wojna na Ukrainie się zakończy to rosyjskie surowce znowu popłyną na zachód ( być może stanie się to… Czytaj więcej »

Freak
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Niestety urzędnicy świadomie realizują taką strategię, że mamy coraz droższą energię. Wszystkie te opłaty klimatyczne np. ETS podwyższają koszt energii i przez to firmy nie są w stanie konkurować na światowym rynku – przez to stracimy pracę, że urzędnicy swoimi decyzjami – zielony ład, ograniczenie emisji doprowadzili do tego, że energia w UE jest jedną z najdroższych na świecie. Płyniemy na górę lodową i dodajemy gazu.

Freak
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Pieniądze z ets NIE są inwestowane w najtańsze źródła energii, są rozdzielone wg nakazu Brukseli. Energia odnawialna nie ma prawa bytu w gospodarce wolnorynkowej, trzeba do niej dopłacać albo dawać jej pierwszeństwo na giełdzie energii. Gdyby nie było tego ETS prąd byłby tani cały czas, firmy energetyczne inwestowały by w energię którą się najbardziej opłaca a politycy nie mieliby co kraść

Freak
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Z elektrownią atomową ma Pan rację ona powinna powstać i to już 35 lat temu. Jeśli chodzi o węgiel to musimy rozdzielić to na brunatny, który opłaca się w Polsce wydobywać, a elektrownia Bełchatów powinna już zaczynać nową odkrywkę oraz węgiel kamienny i ten opłaca się importować ( wcześniej najbardziej z Rosji). Pan pisze o nierentownych kopalniach, a ja piszę o rentownych elektrowniach węglowych, które wytwarzają najtańszą energię i których modernizacji zaprzestano, żeby budować nierentowne odnawialne źródła energii, które są niestabilne. Kopalnie to osobny temat, a węgiel do naszych elektrowni można importować nawet z Australii i tak to będzie bardziej… Czytaj więcej »

adam
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

nie widzi Pan braku logiki w tym wywodzie? raz Pan pisze o OZE, ktore nie jest w stanie zapewnic stalego zrodla energii a raz o atomie, ktory nie jest OZE.Tak naprawde zamaist wydawac miliardy w popierdoki typu fotowoltaika, ktora powoduje przeciazenie sieci i koniecznosc jej wymiany a w szczycie zapotrzebowania w zimie odpowiada za jakies promile dostarczanej energii trzeb apo prostu zbudowac atom…bo tylko on jets w stanie zapewnic energie

Ppp
4 miesięcy temu
Reply to  Przemek

Pełna zgoda. Pozostaje lekko ironicznie zapytać: a bo to pierwszy raz?
Skoro ta ulga ma wartość kilku czy kilkunastu tysięcy, to lepiej kupić tańsze auto (chińskie lub używane) i się nią nie przejmować.
Pozdrawiam.

Bambino
3 miesięcy temu
Reply to  Przemek

Tanio kupić, długo czekać na naprawę. Dziennikarze zderzyli czołowo Skoda karoq i Omoda 5. Części do Chińczyków są droższe niż do Europejczyków. W skrócie „Sam transport morski może trwać nawet do ośmiu tygodni (…) Trzy do sześciu miesięcy oczekiwania to minimum.”. – https://motofilm.pl/2025/12/chinskie-auto-tanie-czesci-w-przypadku-omody-nawet-ustalenie-ich-cen-nie-jest-proste-ale-sie-udalo/

Jacek
3 miesięcy temu
Reply to  Przemek

Akurat to nie ma żadnego wplywu. Kwota limitu ostatecznie określa ile można wrzucić w koszty, czy to amortyzujac, czy to dając w koszty część kapitałową raty proporcjonalnie.
Na decyzję ma wpływ jedynie ile chcemy wydać i czym jeździć.

RafałX
4 miesięcy temu

A tym czas w UK mamy nowy podatek od 2027 dla autek elektrycznych i plug-in.
3 pensy za każda przejechaną 1 mile dla elektryków
1,5 pensa za każda przejechaną 1 mile dla plug-in.

Co ciekawe robi to rząd socjalistów co najgłośniej krzyczy, że planeta płonie.
W UE bedzie to samo jak juz nasyca rynek. Hipokryzja wylewa się kazda otworem ciała 🙂

Last edited 4 miesięcy temu by RafałX
Łukasz
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Chodzi o podatek drogowy. Elektryki go nie płaciły a drogi trzeba było naprawiać (i jakoś tą kasę trzeba było zorganizować)

RafałX
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Podatek drogowy, akcyza i co tam jeszcze poukrywali 🙂 Elektyki to strata dla budzetu

Przecież jakby wynaleziono samochód na wodę to by opodatkowali wodę

Rafał
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

To chyba w Polsce

RafałX
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

1.7mln elektryków
2.7mln plug-in.
Całkiem sporo

Patryk
4 miesięcy temu
Reply to  RafałX

No ale co ci nie pasuje w tym podatku? Przecież od początku było wiadomo, że bardzo preferencyjne warunki dla elektryków były jak było ich mało żeby zmobilizować do zakupu. Przeciwnicy elektryfikacji mówili (ale i sami kupujący elektryki wiedzieli), że to nie będzie trwać wiecznie. A teraz jak elektryków robi się sporo – wczoraj jechałem z i dosłownie etoje na czerwonym świetle moją hybrydą i z przodu elektryk z tyłu elektryk z boku elektryk. To naturalnie nie mampowodu trzymać jakiś socjalistycznych zachęt, szczególnie, że większość z tych ludzi którzy poruszają się na trasie dom + 100 km dziennie, wprost deklarują, że… Czytaj więcej »

mrn
4 miesięcy temu

Dodałbym do tego jeszcze fakt, że jako Europa mamy dużo droższą energię niż Chiny i USA. Jeżeli teraz przedsiębiorcy są zobligowani do kupowania droższych samochodów elektrycznych, których koszt użytkowania też jednak jest większy niż koszt użytkowania spalinówek, to jednak doprowadzi to do przyspieszenia wyprowadzki firm z Europy i ubożenia kontynentu. Mercosur wg mnie też nie pomoże, bo jednak przymysł chiński zaoferuje Ameryce Południowej to samo co europejski, i zrobi to taniej. Mam nadzieję, że się mylę, ale ciężko jest być optymistą patrząc w przyszłość Europy.

Patryk
4 miesięcy temu
Reply to  mrn

Nie są zobligowani, nie muszą maskować odpisów.

Kris
4 miesięcy temu

Istotne, że mówimy o kwotach netto, nigdzie nie było to zaznaczone

Mark
4 miesięcy temu

Czy wy nie widzicie że ludzie nie chcą elektryków? Żadne zmuszanie nie pomoże… Chyba, że opozycji… obalić rząd

Maciej
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Ile km dziennie Pan robi?

Patryk
4 miesięcy temu
Reply to  Mark

Problem dla ludzi takich jak ty jest taki, że ludzie często chcą elektryków ale ich na nie nie stać i trzeba jakoś się bronić. Najlepszym przykładem jest teść, który też mówił z w auto elektryczne to zabawka, śmieć itd. itp. Jego styl jazdy to jest z domu 22 km do pracy+ potem zalupy kilka kilometrów i potem znowu około 22 km do domu. Dalekich od domu wyjazdów nie robi, no może raz na kilka lat. I też powtarzał te marketingowe brednie jakie to elektryki są złe, aż czasu się zmieniły trochę więcej pieniędzy w kieszeni się pojawiło, zobaczył, że jeden… Czytaj więcej »

Sylwester
3 miesięcy temu
Reply to  Patryk

Problem jest taki, że ok. 50% mieszkańców, a więc pośrednio kierowców mieszka w blokach, a tam brak infrastruktury jest nie do przeskoczenia przez najbliższe kilka dekad ze względu na gigantyczne koszty jej rozbudowy. Z drugiej strony, koszty szybkiego ładowania na stacjach są wyższe niż koszty tankowania benzyny, a chyba nikt nie będzie jeździć na stację, by tkwić na niej 2-3 godziny w przypadku wolnego ładowania. Tak więc przebicie progu 50% będzie bardzo trudne, może nawet niemożliwe, co kładzie na łopatki wszelkie prognozy pokroju 60-70% elektryków wśród populacji nawet do 2050 roku. Zupełnie odrębną, aczkolwiek ważną sprawą jest koszt auta nowego… Czytaj więcej »

Zbyszek
3 miesięcy temu
Reply to  Mark

„ludzie nie chcą elektryków”… Aha…

RAFAL
4 miesięcy temu

Przedsiębiorcom należy jeszcze podwyższyc ZUS. Bo 2400 zł na m- c to śmiech na sali . A całej budzetówce i innym tzw służbom podwyżki za olbrzymi wkład w g… no pracę . Pobory róznej maści urzedasów są zdecydowanie za małe . Np taki sekretarz woj w płd – wsch Polsce to marne prawie 400 tys zł brutto za 2024 . To uwłaczajace . Wójtowie i burmistrze róznych olbrzymich 5 tysięcznych aglomeracji z poborami tylko ok 250- 300 tys rocznie to też kpina z powagi urzędu . Wreszcie Ksef ukruci harce krwiopijców i sobiepanów .

Łukasz
4 miesięcy temu
Reply to  RAFAL

Jeszcze powinni obniżyć KRUS i zmniejszyć wiek emerytalny dla górników np 35 lat i emerytura. Jak się bawić to bawić!

Last edited 4 miesięcy temu by Łukasz
Patryk
4 miesięcy temu
Reply to  RAFAL

No ale te 2400 jest za jakieś konkretne swiadczenia. Podniesiesz zus to podniesiesz świapdczenia i będziesz płakał na wysokość emerytur.przedsiebiorców.
Chyba, że w swojej podłości masz na myśli nie podniesienie ZUS tylko zrobienie nowego podatku, gdzie niby płaci się więcej na zus ale nie zwiększa się świadczeń.

RAFAL
4 miesięcy temu
Reply to  Patryk

W swojej wspaniałomyślnosci etatystyczna częsc społeczenstwa zmusza przedsiębiorcę do płacenia przez np 35 lat 2400 zł / m- c aby po osiągnięciu wieku 65 lat mógł pobierać przez kilka lat po ok 1800 zł na mc. Wiem to się nazywa tzw,, solidarność społeczna”.

Patryk
3 miesięcy temu
Reply to  RAFAL

Nie rozumiem tego wpisu? O co płaczesz? Mówisz o kilku latach pobierania emerytury, moja prababcia pobiera od 27 lat emeryturę. Przedsiębiorca nie ma obowiązku płacić minimalnego zus, może zapłacić więcej jak uważa że lepiej nie da rady zarządzać zaoszczędzonymi w ten sposób środkami. Ja Jestem za tym, żeby na etacie bylo tak samo. Strasznie mnie wkirza że muszę płacić ZUS od calej 30 krotności bo ciężko pracuje, nie po to ciężko i ambitnie pracuje żeby płacić duży zus tylko bo potrzebuje więcej pieniędzy teraz. Ale jasne bezdzietni rozwalają system więc trzeba zabierać mi, a Rafałek jeszcze bedzie biegał i szukał… Czytaj więcej »

Last edited 3 miesięcy temu by Patryk
RAFAL
3 miesięcy temu
Reply to  Patryk

Patryczek , najwyrażniej nie zrozumiał ironii . Ja miałem własną działalnośc przez 20 lat , jak i etat ponad 12 lat ( w większości jednocześnie ) .

Piotro
4 miesięcy temu
Reply to  RAFAL

O

RAFAL
4 miesięcy temu

Podobno dużo elektryków wczoraj zostało w zaspach na S7 w kierunku Gdańska stojąc w korku. Lawety miały popyt .

Piotr
4 miesięcy temu
Reply to  RAFAL

Podobno nawet orkiestra była by umilać czekanie, miejscowa z domu kultury.

Albert
4 miesięcy temu
Reply to  RAFAL

Tak utknęli za spalinowymi, lawety nie miały popytu z tego powodu, po co klamiesz?

Ppp
4 miesięcy temu
Reply to  Albert

Nie kłamie, tylko przez pomyłkę łączy dwa osobne wydarzenia. Jedno, to korki pod Olsztynem zawinione głównie przez TIRy, a drugie to faktycznie czekanie na lawety przez właścicieli elektryków, ale to było w innych miejscach.
To samo było 2-3 lata temu w komunikacji miejskiej w Oslo, gdzie nakupili elektryków i pewnego pięknego a zimnego dnia wiele wysiadło i uznali, że MUSZĄ mieć w rezerwie jakiś procent spalinowych – są po prostu pewniejsze w sytuacjach skrajnych.
Pozdrawiam.

Albert
3 miesięcy temu
Reply to  Ppp

Czyli skłamał, dziękuję za potwierdzenie. A ja jeździłem wtedy moją hybrydą i jakoś na poboczach stały unieruchomione samochody z bialymi a nie zielonymi tablicami.

Aleks
4 miesięcy temu
Reply to  RAFAL

To sa tak zwane mity że elektryk szybciej się rozładowuje stojąc w korku niż auto spalinowe.
A rzeczywistość wygląda inaczej – auto elektryczne z pompą ciepła może zdecydowanie dłużej działać podtrzymując ciepło niż auto spalinowe.
I tak auto spalinowe aby podtrzymać cię po zużywa paliwo mniej więcej jedna minuta działania i podgrzewania auta to równowartość przejechanego jednego kilometra, czyli 100 minut w korku oznacza zużycie paliwa jak dla przejechanych 100 km.
A elektryk zużywa około 1/2/3 % energii na jedną godzinę podtrzymania ciepła pod warunkiem oczywiście że jest wyposażony w pompę ciepła.

Szuwarek
4 miesięcy temu
Reply to  Aleks

Silnik spalinowy na biegu jałowym (czyli stojąc w korku na luzie) zużywa od 0,8 do 1,5 litra paliwa na godzinę. Zużycie uzależnione jest od rodzaju paliwa i pojemności silnika – można przyjąć, że jest to przeciętnie około 1 litra na godzinę.
Czyli przeciętny samochód stojąc w korku i posiadając 50 litrów paliwa w baku może pracować bez przerwy przez 2 doby.

RAFAL
3 miesięcy temu
Reply to  Szuwarek

Aleks na postoju spala ok 1/2 litra .

Albert
3 miesięcy temu
Reply to  Aleks

Ale się minusowcy zesrali, że przytoczyłeś fakty.

RAFAL
3 miesięcy temu
Reply to  Albert

Takie fakty jak TVN fakty .

Rafał
4 miesięcy temu

„a kolejne kilka procent – samochody z bateriami i silnikiem benzynowym (czyli hybrydy plug-in)”
Zwykle hybrydy HEV też mają baterię, tyle że mniejszą.

Maciej
4 miesięcy temu

Jaka jest różnica między „firmą” a „przedsiębiorcą”?

Ggi
4 miesięcy temu

A więc Chińczycy DO BOJU! Ma być tanie? Będzie. To nie oznacza gorsze. Eurocholchoz sam strzela sobie w kolano

Ggi
4 miesięcy temu

Ostatnio rozmawiałem z Chińczykami na targach i zaproponowali, żebym kupił auto zarejestrowane w Chinach. Kupiłem, dużo taniej. I rejestracja jak na PL egzotyczna. I mandaty chyba też do Chin będą wysyłać z fotoradarów. Same plusy

Alek
3 miesięcy temu

Gdy zaczynałem, miałem biuro w piwnicy wynajętego mieszkania. Teraz rozmawiałem z nowym klientem i powiedziałem, że siedzę w centrum Warszawy. Kupiłem sobie Wirtualne biuro Warszawa z https://e-biuro.eu/, aby mieć oficjalny adres. Wzrost wiarygodności był natychmiastowy.

Jacek
3 miesięcy temu

Chyba nie wszyscy nawet majacy leasing do konca nie wiedzą o co chodzi z tym limitem 150 tys (100 tys od tego roku). Faktem jest ze w koszty będzie można wrzucić o 50 tys mniej. Dotyczy to całego okresu, czyli minimum 2 lata, a często więcej, nawet do 5 lat. Dalej, tak zwana strata zależy od stawki, czy liniowa 19%, czy skala 12/32. Ryczałtowcy i tak nie rozliczają kosztów. Czyli całość dla liniowca to faktycznie 9.500, ale podzielone na okres leasingu. Przypominam, ze limit dotyczy części kapitałowej, odsetki idą całe w koszty. Limit wyznacza sie od wartości netto plus 50%… Czytaj więcej »

Jacek
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

A dziękuję, ale zabrakło mi pytania, dlaczego te 100 a nie 300 tys. Na studiach miałem zajęcia o zasobach i narzędziach pracy. Narzędzia to przedmioty i systemy, które pomagają efektywnie korzystać z zasobów i zarządzać pracą. Każde z narzędzi powinno wg zasad ekonomi, obecnie taką teorią zarządzania jest chyba Lean Management: eliminacja marnotrawstwa, optymalizacja procesów. A zatem jeśli przyjmiemy samochód, który ma służyć do przemieszczanie z A do B, jak najtaniej, najbezpieczniej, w miarę efektywnie, statystycznie 1 lub 2 osoby, to wychodzi na to że za te 100 tys można kupić odpowiednie narzędzie. Wszystko co ponad tę wartość wydaje sie marnotrastwem… Czytaj więcej »

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu