12 lipca 2026

Przedłużona gwarancja w Media Markt: „to badziewie i kpina, zwłaszcza za te pieniądze”. Czy warto wydłużać ochronę serwisową?

Przedłużona gwarancja w Media Markt: „to badziewie i kpina, zwłaszcza za te pieniądze”. Czy warto wydłużać ochronę serwisową?

Przy każdym zakupie elektroniki słyszę tę propozycję: czy dołożyć rozszerzoną gwarancję? Przeważnie to podbija cenę zakupu o 20–30%, ale sprzedawca przekonuje, że warto zapłacić, bo to spokój ducha. Jeśli tylko ze sprzętem coś się stanie przez najbliższych nawet pięć lat, firma serwisowa naprawi, wymieni, wypożyczy sprzęt zastępczy. Jak działa w praktyce przedłużona gwarancja? Ano właśnie nie do końca tak

Generalnie, kupując elektronikę w sklepie, dostajemy na nią dwuletnią gwarancję producenta. A jeśli jest nam to na rękę, to możemy też korzystać z rękojmi od właściciela sklepu (czyli domagać się od niego wymiany lub naprawy towaru, który okazał się wadliwy). Jesteśmy więc „kuci na cztery kopyta”, ale oczywiście tylko przez pierwsze dwa lata po zakupie. A ze sprzętem jest tak, że nie jest długowieczny i często jest „zaprogramowany” na taką liczbę użyć, iżby dużo dłużej niż te dwa lata nie „przeżył”.

Zobacz również:

Przedłużona gwarancja – czy to cena świętego spokoju?

I właśnie tutaj, całe na biało, wchodzą dodatkowe ubezpieczenia lub przedłużona gwarancja. Na ogół polegają one na tym, iż przedłużają ten czas, w którym klient może się domagać wymiany lub naprawy sprzętu, jeśli ten się zepsuje. Jeśli kupujemy mikser czy żelazko, to pal licho, bo jak się popsuje, to za 200 zł kupimy w sklepie nowe. Ale jeśli to telewizor z dużym ekranem, najnowszy model smartfona czy laptop premium – zadrży nam głos, zanim odmówimy przedłużenia ochrony.

A sprzedawcy bardzo sugestywnie zachęcają, bo mają od sprzedaży dodatkowych produktów premię (indywidualną albo zespołową). No i są też odpowiednio przeszkoleni przez marketingowców dostawców tych usług, więc jeśli „w pakiecie” mają też talent do nawijania makaronu na uszy… Pojawiają się obrazowe narracje o tym, co może się stać ze sprzętem i że wykupienie „świętego spokoju” na pięć lat ma głęboki sens. Jeśli tylko ze sprzętem coś się stanie przez tych najbliższych kilka lat, firma serwisowa naprawi, wymieni, wypożyczy sprzęt zastępczy. Jak to działa w praktyce? Ano właśnie nie do końca tak

„Gwarancja Plus z Media Markt to badziewie i kpina. Zgłosiłam awarię kupionej w marcu 2023 roku lodówki Samsung. Firma obsługująca ubezpieczenie ma gdzieś klientów – powiedzieli, że mają czas na „rozpatrzenie” zgłoszenia do 7 dni i w tym czasie łaskawie mogą się odezwać. A na infolinii robią łaskę, że w ogóle z klientem rozmawiają. Za pieniądze, które włożyłam w ten badziew – ok. 400 zł – wezwałabym prywatnie serwisanta i miałabym jasność co do sytuacji z urządzeniem”

– pisze jeden z czytelników „Subiektywnie o Finansach” rozczarowany dodatkową gwarancją, którą wykupił. Czy przedłużona gwarancja to rzeczywiście taki badziew, jak klient pisze? Cóż, to jest usługa quasiubezpieczeniowa, na której dostawca i sklep muszą zarobić. Nie jest więc tania – zwykle kosztuje 20–30% wartości sprzętu (mieści się w tym koszt ochrony, marża dostawcy usługi i marża sklepu, który ją dokłada do towaru). Jeśli więc kupuję lodówkę za 2000 zł, to płacę za rozszerzenie gwarancji do pięciu lat jakieś 400–500 zł.

Czytelnik zapłacił okrągłe 400 zł. I nie dostał jakości, której oczekiwał. Lodówka w trzecim roku użytkowania się popsuła, a serwisanci nie chcieli działać błyskawicznie. Choć przecież w warunkach tej usługi rozszerzającej gwarancję jest obietnica pt. „gwarancja czasu naprawy”. Wynosi ona pięć dni dla smartfonów i tabletów oraz 10 dni dla dużego AGD i telewizorów oraz 14 dni dla pozostałych kategorii sprzętu. W tym czasie sprzęt powinien być wymieniony lub naprawiony.

Niepozorny dopisek, który niszczy „ekspresowość” naprawy

Sęk w tym, iż w warunkach usługi znajduje się też niepozorny dopisek: „Czas naprawy liczy się od dnia dotarcia do serwisu”. W przypadku mojego czytelnika serwis robił wszystko, żeby ten czas nie zaczął się liczyć. Czyli dali sobie 7 dni na „rozpatrzenie zgłoszenia”. I tu jest ukryty cały problem. Media Markt wpisał do warunków usługi, że jest szybka, ale dopiero od momentu, gdy dostarczymy sprzęt do serwisu. Nie dodał jednak, że serwis ma czas na „rozpatrzenie zgłoszenia”. I że najpewniej woli „rozpatrywać” szybciej zgłoszenia, które przychodzą „z miasta” i które są zwykle bardziej rentowne niż te z Media Marktu (zapewne z wynegocjowaną ceną hurtową).

Tydzień, dwa tygodnie bez lodówki żyć trudno. Z tego punktu widzenia czytelnik ma rację, że lepiej byłoby mieć w kieszeni te 400 zł, które przeznaczył na rozszerzoną gwarancję. Za te pieniądze zorganizowałby sobie w dzień–dwa pomoc. Trzeba jednak pamiętać, że w ramach rozszerzonej gwarancji kupionej w Media Markt dostałby też darmową naprawę lub wymianę sprzętu. Działając na własną rękę, musiałby wyłożyć nie tylko 300–400 zł na wizytę serwisanta, ale też kasę na części do zepsutej lodówki.

Więc to nie jest do końca tak, że ta gwarancja by mu się do niczego nie przydała. Choć rzeczywiście, trudno powiedzieć, żeby jej działanie zachęcało do skorzystania z takiej oferty w Media Markt. Przedłużona gwarancja ma w tym wypadku haczyk polegający na tym, że działa dopiero od momentu „wstawienia” sprzętu do serwisu. A to nie musi być równoznaczne z momentem zgłoszenia awarii przez klienta. A jakie są Wasze doświadczenia z rozszerzoną gwarancją?

—————————–

CZYTAJ WIĘCEJ O ZAKUPACH:

voucher z terminem ważności

kiedy opłacają się zakupy na raty

koszyk lidla

w lidlu przepłacałem. tak wywalczyłem rabat

bez aplikacji nie kupisz bułki

auchan podbiera pieniądze

——————————

CZYTAJ WIĘCEJ O SIECIACH HANDLOWYCH:

eurocash czy dino

——————————

ZAPISZ SIĘ NA NASZE NEWSLETTERY:

>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.

>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.

———————————

ZNAJDŹ SUBIEKTYWNOŚĆ W SOCIAL MEDIACH

Jesteśmy nie tylko w „Subiektywnie o Finansach”, gdzie czyta nas ok. pół miliona realnych odbiorców miesięcznie, ale też w mediach socjalnych, zwanych też społecznościowymi. Tam krótkie spostrzeżenia o newsach dotyczących Twoich pieniędzy. Śledź, followuj, bądź fanem, klikaj, podawaj dalej. Twórzmy razem społeczność ludzi troszczących się o swoje pieniądze i ich przyszłość.

>>> Nasz profil na Facebooku śledzi ok. 100 000 ludzi, dołącz do nich tutaj

>>> Samcikowy profil na portalu X śledzi 26 000 osób, dołącz do nich tutaj

>>> Nasz profil na Instagramie ma prawie 11 000 followersów, dołącz do nich tutaj

>>> Połącz się z Samcikiem na Linkedinie jak 26 000 ludzi. Dołącz tutaj

>>> Nasz profil na YouTubie subskrybuje 12 000 widzów. Dołącz do nich tutaj

>>> „Subiektywnie o Finansach” jest już w BlueSky. Dołącz i obserwuj!

——————————-

zdjęcie tytułowe:

Subscribe
Powiadom o
57 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Mariusz
2 miesięcy temu

Nie korzystałem nigdy i jakoś nie potrzebowałem. Generalnie wystarcza rękojmia, korzystania z gwarancji producenta nie polecam.

Stef
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Przez 2 lata a jak sie dokupi kolejne 3 to cos jest warta ta „gwarancja”?

Redrum
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Trzeba jeszcze wiedzieć, które sieci przestrzegają prawa. Vision express nie przestrzega – dwukrotnie odrzucił reklamację argumentując, że okularów nie ściąga się jedną ręką… A co mają zrobić klienci tylko z jedną ręką?

Ryszard
2 miesięcy temu
Reply to  Redrum

Pomijając już, że nie znam nikogo, kto zdejmuje okulary z użyciem więcej niż jednej ręki, nawet jak ma ich trzy 😉 np. statystycznie pies plus właściciel LOL, to tu rękojmia ma dużą przewagę, bo jest „prawnie chroniona”. Dla gwarancji byłaby tylko odpowiedzialność kontraktowa.

Last edited 2 miesięcy temu by Ryszard
xxx
2 miesięcy temu
Reply to  Ryszard

A dla rękojmi to jaka ochrona? niby deliktowa?

Dawid
2 miesięcy temu
Reply to  Redrum

W takich historiach zastanawiam się skąd vision expres wie iloma rękami ściągasz okulary?
Oczywiście ściąganie okularów jedną ręką może powodować to, że będą się nierównomiernie rozkładać siły działające na okulary. Ale skąd zmęczony pracownik salonu który przyjmował reklamację miałby to wiedzieć?

Marcin
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

A może zapytać sprzedawcę o wartość finansową przedłużonej gwarancji dla klienta? Już banki muszą oferować produkty ubezpieczeniowe z odpowiednią wartością dla klienta. A w przyszłym roku również przedłużone gwarancje będą musiały mieć odpowiednią wartość dla klienta.

Dawid
2 miesięcy temu
Reply to  Marcin

Nie ma nic w rozporzadzeniu, że klient ma prawo kontrolować wartość dla klienta lub odpytywać ubezpieczyciela o nią.
Zakład ubezpieczeń ma mieć udokumentowane spełnienie progu 30% dla ubezpieczeń ochronnych i dalej jest to sprawa między nim a KNFem. Sprzedawca na pewno nic nie będzie wiedział na ten temat, poza co najwyżej regułką, że produkt spełnia rekomendację.

Ryszard
2 miesięcy temu
Reply to  Mariusz

Rękojmia ma ściśle określone warunki w prawie. Gwarancja producenta nie, więc bywa różna, czasami (może nawet często, nie mam statystycznych danych) jest kwiatkiem do kożucha. Czasami jednak daje rzeczy, których rękojmia nie daje (np. door-to-door).
Ale płacenie w sklepie za „rozszerzoną” gwarancję nie ma sensu, bo z niej bardzo dużo jest wyssywane bokiem (przez sklep, wspomniane w artykule premie). A może byłaby taka oferta firmy ubezpieczeniowej, do kupienia bezpośrednio, bez łańcucha pośredników?
Wszystko trzeba zawsze dokładnie przeczytać (w ostatnim przypadku OWU).

Ppp
2 miesięcy temu
Reply to  Mariusz

Popieram. Jak kupiłem felerny sprzęt, to się zaczął psuć po kilku TYGODNIACH, a jak to przetrzymał (większość) – normalne starzenie i wymiana po 7-10 latach, czasami po kilkunastu.
Pozdrawiam.

Kasia
2 miesięcy temu

Potrafią robić podchody do Gwarancji+. Zaoferowali mi mniejszą cenę towaru, ale gdy wezmę gwarancję rozszerzoną. Gdybym jej nie brała, cena ta sama. Czy wtedy brać czy nie brać, jak wychodzi cenowo na to samo? Sprzedawcom w sklepie płacą dodatkowe prowizje.

Dawid
2 miesięcy temu
Reply to  Kasia

Wyjątkowo perfidna praktyka. Czyli pracownik mający jakiś budzet na udzielanie dobrowolnych zniżek udziela je tak żeby wprowadzić klienta w błąd i wmanewrować w zawarcie ubezpieczenia, które da mu premię. Bardzo wątpliwa praktyka, ja bym chyba centralę informował i zadał grzeczne pytanie czy tak to powinno funkcjonować.

Dawid
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Dlatego wyraźnie napisałem że spytałbym centralę czy pochwalają takie praktyki, że centrala daje możliwość rabatowania żeby akwirowali klienta wrażliwego cenowo lub oczekującego rozsądnej ceny, a zamiast tego skierują tego samego klienta którego już i tak by mieli, a rabat od firmy zamieniają w swoją prowizję. Znam firmy, które bardzo nie lubią takich praktyk ale ponieważ nie wiem jak jest w tym przypadku to zaproponowałem algorytm jak dojść do prawdy i chronić społeczeństwo przed takimi dziwnymi praktykami.

Sylwester
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Przychód może spaść, a dochód wzrosnąć i odwrotnie, nie mylmy ich ze sobą, szczególnie na portalu bądź, co bądź finansowym.
A więc, czy dochód rośnie, czy spada, gdy trzeba oddać część w prowizji sprzedawcy oraz ubezpieczycielowi?

Dawid
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Jak nie dba o wizerunek marki to pewnie tak robi. Są firmy które dbają i skracają wątpliwe moralnie techniki sprzedażowe. A jak klienci nie będą pytać i narzekać, to będziemy słyszeli, że to są powszechnie stosowane normalne i spolecznie akceptowane metody.

Mmmm
2 miesięcy temu
Reply to  Kasia

Wtedy pytanie czy u konkurencji bez rozszerzonej gwarancji nie będzie taniej?

Jurek
2 miesięcy temu

W mojej ocenie taka gwarancja ma sens tylko w jednym przypadku – duży drogi telewizor i małe, żywiołowe dzieci. Każde inne rozwiązanie nie wydaje mi się celowe.
Za te 400 zł wydane na gwarancje to można sobie w razie potrzeby kupić albo mała lodóweczkę na podstawowe produkty, albo kupić używany sprzęt z komisu.
W przypadku kilku sprzętów można utworzyć z zaoszczędzonych pieniędzy fundusz awaryjny i w razie czego z niego opłacać serwisanta.

Stef
2 miesięcy temu
Reply to  Jurek

Tylko pytanie czy nie masz podobnego zakresu w polisie mieszkaniowej?

Piotr
2 miesięcy temu
Reply to  Jurek

Łooo Panie, a od kiedy gwarancja obejmuje uszkodzenia mechaniczne powstałe z winy użytkownika?

Rob
2 miesięcy temu
Reply to  Piotr

Te „rozszerzone” (będące de facto ubezpieczeniem) potrafią to obejmować, i nawet to działa.

Pawceluto
2 miesięcy temu

Jeżeli w ogóle jakikolwiek serwisant pojawiłby się „natychmiast” za te 300-400 zł to skąd pomysł, że naprawiłby lodówkę od ręki i do tego jeszcze taniej niż zakup nowej? Ludzie zejdźcie na ziemię bo ta infantylność rozlewa się w zatrważającym tempie. To nie są lata 90-te gdzie w co drugim mieście znajdował się punkt napraw AGD, a usługi tego typu polegały na lutowaniu szczotek do silnika albo wymianie kompresora. Dzisiaj autoryzowane serwisy działają na zasadzie wymień cały moduł albo utylizuj co oznacza że dana część musi być na stanie lub producent musi zapewnić jego dostępność. Profesjonalnych usług ludzi znających się na… Czytaj więcej »

Ryszard
2 miesięcy temu
Reply to  Pawceluto

Ta znienawidzona przez niektórych EU, właśnie wprowadza takie anty-marnotrawieniowe reguły, że producent musi zapewnić jego dostępność. Oczywiście nie life-time, ale w tej dłuższej perspektywie wyboru dodatkowej gwarancji i tak nie ma.
To nie są lata 2010-te 😉

Dawid
2 miesięcy temu
Reply to  Ryszard

Nie jestem anty unijny ale na razie ta regulacja o której mówisz, to jest wydmuszka… mam szybkowar tefala, który ma uszczelkę element eksploatacyjny który się zużywa po około 2 latach, a producent zaleca wymieniać po roku. Najpierw mnie wkurzyli bo uwzczelka kosztowała (parę lat temu) 20 zł + dostawa 39,99 zł, a nie kupisz 5 na zapas bo one z czasem tracą swoje właściwości, ale wtedy ma allegro można było za 30-40 wyłapać. Tefal chwali się długą dostępnością części zamiennychm Ostatnio natomiast mają z darmową dostawą ale za 80 zł czyli za połowę ceny jaką dalem za szybkowar a jakąś… Czytaj więcej »

Last edited 2 miesięcy temu by Dawid
Ryszard
2 miesięcy temu
Reply to  Dawid

Bo Polska jeszcze nie zaimplementowała dyrektywy o prawie do naprawy, więc to nie wydmuszka w dyrektywie, tylko nasza sprawka. 😉
A w dyrektywie o kosztach części do naprawy też jest.
Choć, dla rzetelności, dyrektywa nie obejmuje 100% urządzeń.

Last edited 2 miesięcy temu by Ryszard
Dawid
2 miesięcy temu
Reply to  Ryszard

Ok bardzo by mnie to ucieszyło jeżeli faktycznie tak będzie. To będzie krok w dobrą stronę, dzięki za informację.

Mmmm
2 miesięcy temu
Reply to  Pawceluto

Muszę mieć wraz ze znajomymi i rodziną wyjątkowe szczęście. Padnięty TV w ciągu kilku lat się nie zdarzył. Raczej spokojnie wytrzymują 10+. AGD już gorzej. Chociaż kilka lat od zakupu to pojedyncze sztuki są.

Rob
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Niezłym fuksem jest też padnięcie matrycy w telewizorze dwa tygodnie przed końcem gwarancji. Przyjechał serwisant, w pół godziny wymienił, telewizor działał kolejne 10 lat. Gdy znowu padł, zwyczajnie zestarzał się moralnie, i „przekątnościowo” 😉

Paweł
2 miesięcy temu

Warto przejrzeć posiadane produkty finansowe np ubezpieczenie mieszkania czy karty kredytowe pod kątem jakiegoś rodzaju „assistance domowego” które może pokryć koszty wizyty serwisanta a nawet naprawy do jakiejś kwoty. Jest też np program Bezcenne Chwile który daje (nie wiem czy do wszystkich kart) dodatkowy rok gwarancji na sprzęt kupiony online i opłacony kartą.
Bardzo często nawet nie wiemy że mamy dostępne tego rodzaju wsparcie.

Stef
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

I jeszcze polisy domowe czy pakiety od dostawcow energii el. Czy gazu.
Tam czesto jest asistance

Mmmm
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Mastercard ma 3 rok „gwarancji” jak się kupi produkt płacąc ich kartą. Ubezpieczenie Bezcenne Chwile. Niestety tylko wybrane karty.

Cha
2 miesięcy temu

Ja z własnej głupoty gdy zepsuł się mój odkurzacz Dreame skorzystałem z gwarancji, a nie z rękojmi. Dostarczyło mi to dużo wiedzy i wrażeń. Dowiedziałem się m.in, że: – Dreame korzysta z serwisu o ocenie 1,8 gwiazdki w Google, – serwis ma 7 dni roboczych na samo zarejestrowanie przyjęcia sprzętu do naprawy (oczywiście rejestruje w ostatnim możliwym terminie) – serwis ma na naprawę bodajże miesiąc (u mnie zajęło to 25 dni) – gwarancja nie przedłuża się nawet na podzespoły wymienione podczas naprawy na nowe Mój odkurzacz wrócił z serwisu niesprawny i dopiero wtedy zwróciłem się do sprzedawcy, który oddał mi… Czytaj więcej »

Stef
2 miesięcy temu
Reply to  Cha

Polowa tego co napisałes jest niezgodna z prawem.
Gwarancja sie automatycznke przedłuza o okres naprawy. Nie mlze producent tego odmówic.

beholder
2 miesięcy temu
Reply to  Stef

„Nie wolno” i „nie może”, to są jednak różne rzeczy. Niektóre firmy robią rzeczy wbrew przepisom, wychodząc z założenia, że klientom nie będzie się chciało ciągać ich po sądach z powodu 400 PLN. Ewentualnie przepisów nie znają i nie są zainteresowane by je poznać, bo zawsze tak robiły i było dobrze, tzn. klienci są, kasa się zgadza.

Ignacy
2 miesięcy temu

Nieważne co mówi sprzedawca, ważne co jest napisane w umowie. Czytajmy umowy przed podpisaniem

Olek
2 miesięcy temu

Moja gwarancja na mieszknie ma w pakiecie wizyty serwisantów. Bodajże maksymalnie 3 rocznie. Jeszcze nie skorzystałem. W większości sam sobie naprawiam.

Miguel
2 miesięcy temu
Reply to  Olek

Assistance domowy działa bardzo dobrze i warto z tego korzystać.

Monika
2 miesięcy temu

A kiedyż to będzie jak miało być – 5 lat gwarancji? Łunia pracowała w pocie wszystkiego i na czym stanęło?

Gość
2 miesięcy temu

Gwarancja pełna a nie na np. kompresor 10 lat powinna być na minimum 5 lat

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu