3 września 2026

Złoto a coraz wyższa rentowność obligacji. Analitycy zdradzają algorytm, który zdecyduje o przyszłości cen kruszcu. Jest coś ważniejszego, niż oprocentowanie

Złoto a coraz wyższa rentowność obligacji. Analitycy zdradzają algorytm, który zdecyduje o przyszłości cen kruszcu. Jest coś ważniejszego, niż oprocentowanie
Współautor: Maciej Samcik
0

Czy to możliwe, że złoto ruszy w górę mimo wysokiej rentowności obligacji? Analitycy włoskiego banku w najnowszej analizie zdradzają algorytm, który zdecyduje o przyszłości złota. „Nie ma sensu patrzeć tylko na poziom realnej rentowności obligacji. Najważniejsze jest…” – piszą analitycy UniCredit w najnowszym raporcie. I pokazują znamienny wykres

Ujawnienie: redakcyjna część tej analizy powstała bez udziału Goldenmark, ale firma ta jest Partnerem merytorycznym i komercyjnym multiblogu „Subiektywnie o Finansach” 

Zobacz również:

Analitycy UniCredit wzięli w ostatnich dniach pod lupę – w ramach swojego think tanku Investment Institute – rajd złota, który został wywołany przez obawy inwestorów o stan globalnego rynku obligacji. Rosnące rentowności obligacji na giełdach, obawy analityków dotyczące rekordowego popytu na pieniądz w najbliższym czasie oraz manewry amerykańskiego rządu na rynku obligacji (próby zbicia rentowności najbardziej długoterminowych papierów) spowodowały powrót zainteresowania „twardymi” aktywami. Podrożało mocno złoto i… bitcoin (którego też nie da się „dodrukować”).

Analitycy UniCredit: ta zależność zdecyduje o cenach złota

Analitycy UniCredit zauważyli, że rajd złota, którego cena bardzo szybko podniosła się z 4000 dolarów za uncję do 4600 dolarów, przeczy tradycyjnym regułom rynkowym. Zwykle bowiem (i tak też było przez ostatnie pół roku) inwestorzy postrzegali wysokie rentowności obligacji i realnie dodatnie ich „oprocentowanie” (czyli wyższe od inflacji) jako przeszkodę dla złota. Ostatnio to się zmieniło, co widać dobrze na wykresie poniżej.

Wyjaśnienie leży, mówią analitycy UniCredit, w zmieniającym się przekazie płynącym z rynku amerykańskich obligacji skarbowych. Inwestorzy coraz częściej obserwują nie tyle samą rentowność obligacji, ile kształt tzw. krzywej dochodowości. A więc różnicę między rentownością obligacji krótkoterminowych oraz długoterminowych. A innymi słowy, wynagrodzenie dla inwestorów za „mrożenie” kapitału na dłużej (ponoszenie przez dłuższy czas ryzyka inflacji).

„Rosnąca krzywa rentowności często odzwierciedla obawy dotyczące rosnącego długu publicznego, przyszłej inflacji i długoterminowej siły nabywczej walut fiducjarnych. Te tematy stały się bardziej dominujące w ostatnich miesiącach i wzmacniają popyt na aktywa defensywne. Złoto korzysta na tej zmianie. Metal szlachetny jest coraz częściej przedmiotem obrotu jako zabezpieczenie przed ryzykiem strukturalnym, a nie cyklicznym”

– pisze UniCredit w analizie. I pokazuje wykres, na którym nałożona jest zmiana cen złota oraz różnicę między oprocentowaniem obligacji krótkoterminowych i długoterminowych (czyli stromość krzywej dochodowości). Widać na nim wyraźną korelację między cenami złota a stromością krzywej dochodowości obligacji skarbowych USA. Wraz ze wzrostem różnicy między rentownością 10-letnich i 2-letnich obligacji skarbowych, ceny złota generalnie rosły.

Analitycy UniCredit podnoszą prognozy

Ten trend – zdaniem analityków – sugeruje, że inwestorzy reagują nie tylko na oczekiwania dotyczące stóp procentowych, ale także na to, co krzywa dochodowości sygnalizuje w kontekście makroekonomicznym. Bardziej stroma krzywa dochodowości może odzwierciedlać obawy dotyczące rosnącego obciążenia długiem, zwiększonej emisji obligacji i przyszłej presji inflacyjnej. To dlatego złoto zyskuje na wartości, mimo że realne rentowności obligacji pozostają stosunkowo wysokie.

Analitycy UniCredit podnieśli przedział prognozy dla cen kruszcu do 4400–5200 dolarów za uncję do końca 2026 r. Po pierwsze dlatego, że banki centralne nadal gromadzą złoto, zapewniając „kotwicę strukturalną” dla popytu. Po drugie coraz bardziej stroma krzywa obligacji skarbowych wskazuje na rosnące obawy dotyczące długoterminowego ryzyka inflacyjnego – czynników, które historycznie wzmacniały atrakcyjność złota. Po trzecie znów pojawił się napływ pieniędzy do funduszy ETF inwestujących w złoto.

„Co najważniejsze, złoto coraz bardziej odcina się od realnych rentowności. Inwestorzy wydają się mniej koncentrować na poziomach rentowności, a bardziej na zachowaniu siły nabywczej pieniądza w otoczeniu dużych dziur w państwowych budżetach i rosnącego zadłużenia. W miarę utrzymywania się tych sił strukturalnych spodziewamy się kontynuacji trendu wzrostowego cen złota i dostrzegamy znaczący potencjał wzrostu ceny do poziomu 5000 dolarów za uncję do końca roku”

– piszą analitycy UniCredit, zdradzając najważniejszy (przynajmniej w tej chwili) algorytm pozwalający ocenić, czy złoto może wejść w nową hossę. Będzie to możliwe albo po mocnym spadku realnej rentowności obligacji (czyli spadku opłacalności inwestowania w nie po uwzględnieniu inflacji), albo wtedy gdy nawet przy wysokiej rentowności obligacji nastąpi zwiększenie różnicy między oprocentowaniem krótkoterminowych i długoterminowych obligacji.

——————————

Komentuje Michał Tekliński, analityk rynku metali szlachetnych w Goldenmark.pl (sklep internetowy, w którym można kupować uncję złota w częściach) oraz Goldenmark (sieć sklepów fizycznych i sklep internetowy ze złotem, srebrem, innymi metalami szlachetnymi, inwestycjami alternatywnymi i dziełami sztuki).

Mijające tygodnia, a nawet cały sierpień, zapiszą się w historii rynków finansowych jako okres gwałtownego „wybudzenia się” kruszców szlachetnych po bolesnej spadkowej korekcie trwającej niemal pół roku. Złoto zanotowało blisko 13-procentowy wzrost w skali miesiąca, choć ostatnio znów zaczęło tanieć. Widać, że na rynku złota panują bardzo rozbieżne nastroje. Jest coraz więcej sygnałów, że hossa może wrócić, ale…

Współgra to z wyjątkowo gorącym tłem geopolitycznym – od nieoficjalnej misji szefa CIA w Moskwie, przez amerykańską ofensywę gospodarczą wobec Iranu, odgłosy po wystąpieniu szefa amerykańskiego banku centralnego w Jackson Hole, aż po publikację przełomowego raportu S&P Global, który odsłania kulisy długofalowej strategii Chin dążących do przebudowy światowego systemu surowcowo-finansowego.

Tajna dyplomacja i rosnąca presja na Bliskim Wschodzie

Nieanonsowana wcześniej wizyta szefa CIA Johna Ratcliffe’a w Moskwie niewątpliwie mogło namieszać inwestorom w głowach. Pojawienie się amerykańskiego samolotu wojskowego w stolicy Rosji wywołało falę spekulacji na rynkach międzynarodowych. Ostatni raz do wizyty szefa amerykańskiego wywiadu w Moskwie doszło w listopadzie 2021 roku (gdy funkcję tę pełnił William Burns), na kilka miesięcy przed rosyjską inwazją na Ukrainę.

Według doniesień i przecieków medialnych wizyta Ratcliffe’a miała na celu wyznaczenie twardej „czerwonej linii” dla Kremla oraz kategoryczne ostrzeżenie przed wszelkimi działaniami eskalacyjnymi i prowokacjami wobec państw członkowskich NATO, w szczególności krajów bałtyckich. Szef CIA potwierdził absolutne zobowiązanie Stanów Zjednoczonych do realizacji Art. 5 Traktatu Północnoatlantyckiego.

Spotkanie odbyło się w cieniu doniesień o przygotowywanej w Rosji mobilizacji kolejnych 300–500 tysięcy żołnierzy, a także po pokazowych manewrach NATO z udziałem 50 maszyn (w tym F-35 i AWACS) w pobliżu obwodu królewieckiego. Przecieki wskazują również na apele ze strony USA o zakończenie konfliktu i powrót do rozmów pokojowych.

Równolegle Sekretarz Skarbu USA Scott Bessent ogłosił szczegóły tzw. gospodarczego D-Day wymierzonego w Iran. Amerykańska administracja określa te działania jako „największą ofensywę finansową w historii”. Ma na celu całkowite odcięcie teherańskiego reżimu oraz wszelkich pośredników, firm i banków ułatwiających handel Iranowi od systemów rozliczeń w dolarze amerykańskim. Sytuacja ta wywołuje spore napięcie na linii Waszyngton-Pekin, jako że Pekin zapowiedział reakcję w przypadku nałożenia sankcji na chińskie instytucje finansowe.

Nowe prognozy banków dla złota i chłodzące sygnały

Sytuacja geopolityczna oraz rosnące wątpliwości wokół stabilności amerykańskiego długu publicznego (przekraczającego już 40 bilionów dolarów z rocznymi odsetkami sięgającymi ponad 1 bilion dolarów) stały się kluczowym paliwem dla cen kruszców. Czołowe banki inwestycyjne wydały w tym tygodniu wyjątkowo bycze prognozy:

>>> Bank of America podtrzymał prognozę wzrostu cen złota do 5000 dolarów za uncję w 2027 r., wskazując na ogromny niepokój wokół amerykańskiego „miksu politycznego”, obawy o równowagę fiskalną Waszyngtonu oraz nieprzerwany popyt ze strony banków centralnych (w samym czerwcu zakupy banków centralnych sięgnęły 51 ton).

>>> UBS podniósł swoją prognozę do 5400 dolarów za uncję w perspektywie najbliższych 12 miesięcy, uzasadniając to natężeniem tzw. debasement trade, czyli masową ucieczką kapitału prywatnego i instytucjonalnego przed utratą siły nabywczej walut fiducjarnych.

Opublikowane pod koniec tygodnia dane o inflacji konsumenckiej PCE w USA wykazały jej lekki wzrost (wskaźnik wyniósł 3,7% w skali roku). Wyższy od oczekiwań odczyt umocnił dolara i rzecz jasna wywołał korektę cen złota. Choć z drugiej strony napływ kapitału do funduszy ETF zasilanych fizycznym kruszcem osiągnął w minionym tygodniu blisko 50 ton. To był najsilniejszy tygodniowy wynik od czasu styczniowych rekordów cen złota.

Drugim elementem, który nieco schłodził popyt inwestorów na złoto było sympozjum w Jackson Hole oraz kluczowe wystąpienie Kevina Warsha. Szef Fed wyraził zaniepokojenie uporczywą inflacją, podkreślając, że jej spadek nie jest wystarczająco szybki ani wyraźny. Dał do zrozumienia, że bank centralny jest gotowy do ponownego podniesienia stóp procentowych, jeśli presja cenowa nie ustąpi. Inwestorzy chwilowo mu uwierzyli, chociaż zobaczymy na jak długo starczy im tej wiary.

Warsh odrzucił także tradycyjne dawanie rynkom szczegółowych wytycznych, co do przyszłych decyzji (tzw. forward guaidance). A więc zamierza nadal zaskakiwać inwestorów i każe im wypatrywać sygnałów w danych z gospodarki. Wypowiedź Warsha została odebrana przez inwestorów jako jastrzębia, co zwiększyło rynkowe oczekiwania na ewentualną podwyżkę stóp procentowych już we wrześniu. Cena złota, jak można się było spodziewać, zareagowała spadkiem.

CZYTAJ WIĘCEJ O JACKSON HOLE:

co wyniknie z przemówienia w jackson hole

Raport S&P Global: Chiński pościg za złotem i budowa autarkii

Jednym z najważniejszych punktów analitycznych tygodnia jest opublikowany przez renomowaną agencję ratingową S&P Global raport na temat chińskiego rynku złota. Dokument ten w jednoznaczny sposób argumentuje, że Pekin przestał traktować złoto jedynie jako aktywo rezerwowe czy instrument finansowy, a formalnie podniósł jego rangę do „minerału strategicznego” oraz filaru bezpieczeństwa narodowego.

Jak wskazują analitycy S&P Global, punktem zwrotnym był rok 2022 i zamrożenie przez państwa Zachodu rosyjskich rezerw walutowych. Wydarzenie to uświadomiło władzom w Pekinie ryzyko związane z uniwersalną dominacją dolara i zainicjowało proces budowy równoległego, autarkicznego systemu surowcowo-finansowego. Główne filary chińskiej strategii wobec złota to:

>>> Inicjatywa „Gold Road” i hub w Hongkongu: Chiny dążą do internacjonalizacji juana poprzez rozliczanie handlu złotem we własnej walucie. Pierwszy zagraniczny skarbiec Shanghai Gold Exchange (SGE) otwarto w Hongkongu. W ciągu trzech lat planowane jest 10-krotnie zwiększenie jego pojemności magazynowej do ponad 2000 ton kruszcu. Kolejnymi kluczowymi węzłami logistyczno-skarbcowymi mają stać się Singapur, Kuala Lumpur, Dubaj, Rijad oraz Moskwa.

>>> Niedobór rezerw oficjalnych: mimo że Chiny są największym producentem i konsumentem złota na świecie, kruszec stanowi zaledwie 6,7% wartości ich oficjalnych rezerw walutowych (przy medianie krajów rozwiniętych sięgającej 16,5%). To generuje potężną presję na dalsze zakupy ze strony Ludowego Banku Chin, który kupuje złoto nieprzerwanie od ponad 20 miesięcy (w samym lipcu oficjalnie 20 ton).

>>> Przejmowanie wydobycia złota: w sytuacji gdy zachodnie firmy wydobywcze wykazują ostrożność, a czas od odkrycia do uruchomienia kopalni wzrósł na świecie z 10 lat do aż 17,5 roku, chińskie giganty wydobywcze agresywnie przejmują aktywa w Afryce, Ameryce Południowej i Azji Południowo-Wschodniej. Dodatkowo w samych Chinach odkryto w latach 2024–2025 gigantyczne złoża (tzw. supergiant – ponad 1000 ton każde, np. Wangu czy Dadonggou).

Działania Chin są podyktowane pragmatyzmem i dążeniem do zabezpieczenia przed ewentualnymi sankcjami Zachodu. Pekin buduje niezależną infrastrukturę składowania i handlu kruszcem, co w długiej perspektywie osłabia hegemonię dolara i trwale zmienia układ sił w światowej gospodarce.

Wygląda na to, że problemy z rosnącym zadłużeniem państw rozwiniętych staną się trwałym elementem otoczenia makroekonomicznego. Wyznaczenie przez USA jasnych granic w relacjach z Rosją, determinacja w nacisku na Iran oraz konsekwentna polityka Chin dążąca do budowy alternatywnego standardu handlu złotem to procesy, które inwestorzy na rynku kruszców i walut będą musieli drobiazgowo monitorować w nadchodzących miesiącach.

————————

WAŻNY DISCLAIMER: Pamiętaj, to nie są porady inwestycyjne ani tym bardziej rekomendacje. Nie mamy licencji doradcy inwestycyjnego i nie możemy wydawać rekomendacji. Dzielimy się po prostu swoim doświadczeniem i tylko tak to traktuj. Twoje pieniądze to Twoje decyzje, a my – o czym się już wielokrotnie przekonaliśmy – nie jesteśmy nieomylni. Weź to, proszę, pod uwagę, czytając w „Subiektywnie o Finansach” ten i inne teksty o inwestowaniu.

————————

Odbierz za darmo e-book o lokowaniu w złoto. Zastanawiasz się, czy złoto jest dla Ciebie? Zobacz raport specjalny „Jak lokować oszczędności w złocie?”, który ekipa „Subiektywnie o Finansach” przygotowała wspólnie z firmą Goldsaver. Co w raporcie? Jak złoto w przeszłości chroniło wartość? Trzy formy, w których można kupić złoto. Jak bezpiecznie kupować złoto fizyczne? Jak sprawdzić autentyczność złotej sztabki lub monety? Dlaczego złoto zawsze miało i będzie miało wartość? Raport możesz pobrać zupełnie bezpłatnie – wystarczy zarejestrować się w sklepie Goldsaver.pl tutaj lub zapisać się do newslettera Goldsaver.

————————

ZAPROSZENIE: 

Zapraszamy do zapoznania się z ofertą sklepu Goldsaver, który jest Partnerem komercyjnego cyklu edukacyjnego „Stać cię na złoto” w „Subiektywnie o Finansach”. W Goldsaver każdy może kupić sztabkę złota po kawałku we własnym tempie i bez zobowiązań. Kliknij ten link, załóż konto i kupuj złoto w częściach. W jakiej cenie kupujesz złoto? W Goldsaver zawsze jest to kurs złota w NBP powiększony o 6,9% (koszt przechowywania, pakowania, wysyłki oraz marża sprzedawcy). Z kolei cena złota w NBP odzwierciedla kurs z londyńskiej giełdy metali.

Za marką Goldsaver stoi – należący do tej samej grupy kapitałowej – Goldenmark, czyli jeden z najważniejszych na polskim rynku dystrybutor metali szlachetnych, posiadający 24 salony premium w największych miastach. W ciągu 15 lat działalności dostarczył Polakom ponad 600 000 uncji, czyli około 20 ton fizycznego złota. Goldenmark współpracuje z renomowanymi producentami, posiadającymi akredytację LBMA (London Bullion Market Association), takimi jak niemiecki C.HAFNER, United States Mint czy Rand Refinery z RPA.

——————————–

Goldsaver i Goldenmark są Partnerami komercyjnego cyklu edukacyjnego „Stać cię na złoto” w „Subiektywnie o Finansach”. W Goldsaver każdy może kupić sztabkę złota po kawałku we własnym tempie i bez zobowiązań. W sklepach Goldenmark – także fizycznej sieci placówek – można kupić kruszce i inne aktywa alternatywne. Autor komentarza – Michał Tekliński jest ekspertem rynku złota Goldsaver i Goldenmark.

 

Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!