26 kwietnia 2022

Czteropunktowy program wsparcia dla kredytobiorców od premiera, czyli… wydmuszka? Czy szef rządu sprytnie ominął rafę czy zrobił błąd?

Czteropunktowy program wsparcia dla kredytobiorców od premiera, czyli… wydmuszka? Czy szef rządu sprytnie ominął rafę czy zrobił błąd?

Premier ogłosił czteropunktowy program wsparcia dla kredytobiorców. Problem w tym, że jeśli rozebrać go na czynniki pierwsze, to zanosi się na to, że będzie to „wielkie nic”. Czy możliwość przesunięcia na później spłaty kilku rat to wystarczająca „pieszczota” dla kredytobiorców? A może premier postąpił właściwie, stosując ten marketingowy unik? 

Ogłoszony przez premiera program wsparcia dla kredytobiorców w zasadzie jest klasycznym unikiem. Niby są cztery punkty, ale tak naprawdę dla umęczonych ratami kredytobiorców premier ma tylko jedną nową możliwość – odłożenie czterech rat kredytowych w roku 2022 oraz czterech w roku 2023 na później. Ale i tak będzie trzeba je zapłacić (nie będzie tylko odsetek za przesunięcie terminu płatności).

Zobacz również:

Druga z opcji – Fundusz Wsparcia Kredytobiorców – już istnieje, więc jego włączenie do pakietu ma charakter czysto marketingowy. Z kolei zmiana wskaźnika referencyjnego w umowach na taki, który odzwierciedla oprocentowanie jednodniowych depozytów międzybankowych, to obietnica, która może przynieść korzyści kredytobiorcom tylko w przypadku realizowania w Polsce „wariantu tureckiego” (dlaczego – piszemy tutaj).

Premier w gruncie rzeczy zaproponował wielkie nic, o którym wszyscy teraz dyskutujemy, zamiast o planie opozycji, która proponuje ruch dużo odważniejszy (i bardziej kontrowersyjny, być może też bardziej szkodliwy), czyli zamrożenie WIBOR-u. „Po co zamrażać, skoro zaraz będziemy go likwidować?” – może powiedzieć premier.

Program wsparcia dla kredytobiorców, czyli… jak zrobić coś z niczego

Pomysł premiera, wprowadzający możliwość przesunięcia na później kilku rat, jest tyleż pusty, co sprytny. Dzięki temu unikowi premierowi udało się nie otworzyć Puszki Pandory, która wiązałaby się z zaoferowaniem kredytobiorcom jakiejś bardziej znaczącej pomocy.

Bo zaraz wściekliby się: wynajmujący mieszkania, frankowicze, ci, którzy mają kredyty o stałej stopie procentowej oraz posiadacze oszczędności. A tak nie wścieknie się nikt. Choć mam wrażenie, że wszystkie te grupy wciąż myślą, że premier zaproponował jakąś pomoc kredytobiorcom i narzekają – miałem wczoraj audycję w TOK FM i takie właśnie były nastroje. Ale jak wszyscy policzą, że premier przekazuje kredytobiorcom okrągłe zero, to się uspokoją.

I w zasadzie premier-bankowiec zrobił dobrze, bo ograniczył do minimum zamieszanie dotyczące sprawy, która bardzo antagonizuje społeczeństwo. Owszem, wybuchnie na dobre, ale dopiero za kilka miesięcy, gdy kredytobiorcy dostaną do ręki już „docelowe” harmonogramy i raty do zapłacenia. Martwić się będziemy wtedy, teraz trzeba było „coś” ogłosić, żeby krzykacze się zamknęli.

Pakiet premiera nie zrobi też żadnej krzywdy bankom. Owszem, Mateusz Morawiecki ogłosił dodatkową zrzutkę na różne fundusze, ale nie kazał nic obniżać kredytobiorcom, ani nic im umarzać (np. rat kredytowych) – a to by dopiero bolało.

Zmiana wskaźnika referencyjnego? Nowy – poza okresami destabilizacji – będzie miał zbliżoną wartość do starego (spójrzcie na wskaźnik  SARON, „wiszący” na tym samym mechanizmie – jest tylko ciut mniejszy od LIBOR 3M, który zastąpił). A poza tym, jeśli banki będą musiały go stosować i trochę na tym stracą, to po prostu obniżą w rewanżu oprocentowanie depozytów i wprowadzą jakieś nowe prowizje. Normalka. Prawdziwą zmianą byłby WKF. Nie, nie WTF, tylko WKF.

Mamy więc wielki, czteropunktowy plan pomocy kredytobiorcom, który jest klasyczną wydmuszką. Słuchałem wczoraj rozmowy z prezesem Związku Banków Polskich – człowiekiem, który ostatnio ma tak zbolałą twarz i tak smutne oczęta, że prawie mi go żal – i wcale nie krytykował planów rządu. Mówił ogólne słowa o stabilności, przyszłości, wzmacnianiu banków. Prawie nie był nieszczęśliwy. Ciekawe, prawda?

Czy to dobrze, że premier skutecznie przekierował dyskusję w kierunku „nicości”, zamiast dyskutować o propozycjach opozycji? Z jednej strony tak, a z drugiej nie.

Argumenty wspierające premiera znacie: po pierwsze kredytobiorcy nie są najbiedniejszą grupą społeczną, po drugie nie wszyscy znajdą się w tarapatach, po trzecie kredyty trzeba spłacać (więc przełożenie płatności rat na lepsze czasy w zupełności wystarczy), a po czwarte – to nie jest elektorat Zjednoczonej Prawicy. A państwowe (w dużej części) banki nie powinny osłabiać swoich kapitałów, żeby pomagać akurat tej grupie ludzi en bloc. Czyli „sponsorować” akurat kredytobiorców, zapewne znów kosztem deponentów.

Czy premier powinien bardziej pomóc kredytobiorcom?

Są dwa argumenty wspierające tezę, że premier – wykonując ten unik – jednak popełnia błąd i czyni kolejną niesprawiedliwość. Pierwszy polega na tym, że kredytobiorcy niosą dziś ponadprzeciętnie duży koszt walki z inflacją. Emeryci dostają sutą waloryzację, trzynastą i czternastą emeryturą. Rodziny wielodzietne i niezamożne – zasiłek antyinflacyjny. Kierowcy – obniżkę podatków za paliwo. Wszyscy – zerowy VAT na żywność i na energię.

Wszystko to powoduje, że inflacja jest jeszcze wyższa i że płacą za nią głównie trzy grupy społeczne: ci, którzy nie dostali świadczeń od rządu albo podwyżki w pracy, posiadacze oszczędności (apeluję o program ich wsparcia, chociaż przecież on już istnieje w postaci nierynkowo wysoko oprocentowanych obligacji skarbowych) i kredytobiorcy.

Robienie jakichś finansowych gestów – np. zamrożenie WIBOR-u – wobec nich byłoby tyleż ryzykowne (z tych powodów, dla których premier nic nie zrobił), ile sprawiedliwe społecznie. To oni płacą za politykę rządu, który najpierw rozpalił inflację, a teraz ją gasi benzyną, i mogliby coś w zamian dostać. Nawet jeśli to klasa średnia i nie są najbardziej potrzebujący.

Zobacz też wideo (dalszy ciąg artykułu pod klipem):

Drugi argument wspierający tezę, że premier zrobił błąd ogłaszając swoje „wielkie nic”, to fakt, że problem nie jest wydumany. Za kilka miesięcy raty kredytowe wielu ludzi rzeczywiście sięgną 30-40% ich miesięcznych budżetów. Nawet ci, którzy zadłużali się dość rozsądnie, teraz mogą znaleźć się w sytuacji nie do pozazdroszczenia (przeczytajcie tekst o tym, ile powinien wynosić „bezpieczny kredyt” i czy coś takiego w ogóle istnieje).

Rząd – choć zapewne premier się do tego nie przyzna – jest współodpowiedzialny za kłopoty kredytobiorców nie tylko z tego powodu, że pompuje inflację. I nie tylko z tego, że na czele Narodowego Banku Polskiego stoi wciąż człowiek, który za pierwszy cel stawiał sobie pomaganie rządowi. Także dlatego, że „kontrolowany” przez rządzących nadzór bankowy nie zrobił wiele, żeby zmusić banki do oferowania w erze niskich stóp procentowych kredytów o stałej stopie. 

Możliwość przesunięcia kilku rat na później nie jest złym pomysłem, ale być może premier powinien zapowiedzieć też pewne zmiany w Funduszu Wsparcia Kredytobiorców, np. obniżyć nieco (ale nie za bardzo, żeby nie było pokusy moralnego hazardu) „próg wejścia” do niego, wynoszący dziś 50% dochodów wydawanych na ratę kredytową. Postuluje to partia „Polska 2050” Szymona Hołowni.

Program wsparcia dla kredytobiorców to wydmuszka. To dobrze czy źle?

Reasumując: premier Mateusz Morawiecki, ogłaszając program wsparcia dla kredytobiorców, uniknął zarówno wzbudzania konfliktów z innymi grupami (np. wynajmującymi), jak i gniewu banków (w dużej części państwowych) oraz… wydawania pieniędzy na pomoc dla kredytobiorców. Genialne, prawda?

Ale może zrobił dobrze? Kredyt to kredyt, dlaczego ktoś miałby go spłacać za kredytobiorcę (poza wyjątkowymi przypadkami, opisanymi w Funduszu Wsparcia Kredytobiorców)? Ale postąpił sprawiedliwie społecznie, biorąc pod uwagę, że to w dużej części z jego winy stopy procentowe idą w górę tak szybko? O tym proponuję podyskutować. Jak uważacie?

——————

Posłuchaj podcastu: coraz droższe kredyty. Czy znów grozi nam, że będziemy mieszkać „u Niemca”?

W 99. odcinku podcastu „Finansowe sensacje tygodnia” sprawdzamy, jakie podwyżki powinni dostać urzędnicy budżetówki (lider opozycji obiecuje 20% jeśli wygra wybory, ale minister edukacji przebija i mówi – 30%), a także chłodno myślimy o innych podwyżkach. Rozważamy, do czego doprowadzą nas podwyżki stóp procentowych i wzrost raty kredytu (czy z ich powodu znów grozi nam, że będziemy „mieszkać u Niemca” i czy to aby na pewno jest źle). Zastanawiamy się też nad tym, czy lepszą lokatą kapitału od depozytu w banku może być… używane auto. A na koniec przedstawiamy trzy dobre wiadomości na wyjątkowo złe czasy. Do wysłuchania podcastu – aby to uczynić, należy kliknąć ten link – zapraszają Maciek Bednarek, Irek Sudak, Maciek Samcik oraz nowy członek teamu „Subiektywnie o Finansach” – Maciek Jaszczuk. Bo liczba Maćków na metr kwadratowy subiektywności musi się zgadzać :-).

Posłuchaj 101. odcinka podcastu: czy WIBOR jeszcze bardziej urośnie przez…. rząd?

W tym odcinku finansowych sensacji tygodnia bohaterem jest WIBOR. Sprawdzamy, jak bardzo odbił się od oprocentowania depozytów i referujemy ostrzeżenia członków Rady Polityki Pieniężnej: jak bardzo WIBOR może jeszcze urosnąć? I ile w tym winy polskiego rządu? A na koniec coś pozytywnego: jak zarobić na wysokim WIBOR-ku? Zapraszam do posłuchania pod tym linkiem.

zdjęcie tytułowe: Jasmin Sessler/Unsplash

Subscribe
Powiadom o
78 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Marcin Kuchciak
3 miesięcy temu

Historyczny spread między WIBOR 3M a O/N to jakieś 20-30 bps, obecnie mamy 150 bps (1,5 pp). Jak oczekiwania co do poziomu stóp się ustabilizują, to na początku 2023 roku możemy wrócić do tych poziomów. Wpływ na wyniki sektora nie będzie jakiś znaczący – pomysły obniżą wynik odsetkowy o jakieś 800 mln zł do 1 200 mln zł w skali roku. Przekłada się na to niewielką – góra kilkuprocentową (3-5%) zmianę fair value spółek sektora. Nie zdziwiłbym się, gdyby za parę miesięcy okazało się, że tymczasowo stawka overnight byłaby wyższa niż trzymiesięczna.

arfer
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Ale ciemny lud pewnie kupi

KGb
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Nie, premier upiecze 2 pieczenie i zastąpi WIBOR wskaźnikiem POLONIA, aby znieść oskarżenia o brak zgodności WIBOR z BMR.

arfer
3 miesięcy temu
Reply to  KGb

akurat premier ma tę zgodność czy jej brak w absolutnym poważaniu
uważasz, że notoryczny kłamca, łamiący konstytucję, przejmuje się zgodnością lub nie WIBORu z BMR ?

hans
3 miesięcy temu

Bardziej program wsparcia dla dostawców systemów IT dla sektora bankowego – przecież to wszystko trzeba zamówić (skoro wymóg ustawowy), oprogramować, przetestować a potem jeszcze im zapłacić.

Hieronim
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Panie Redaktorze, to zaczęło się dużo wcześniej 😀 że tak przypomnę kilkanaście różnych wersji Tarcz Antykryzysowych…

Sławek
3 miesięcy temu

Teraz widać, że Glapinski i banki od dawna wiedziały co się szykuje. Poziom stopy rezerwy obowiązkowej i niemrawe podwyższanie oprocentowania lokat pokazuje, że pomoc dla kredyciarzy złotówkowych jest już wyceniona.

Tobiasz
3 miesięcy temu

Przecież Morawiecki robi to co robił PiS przez ostatnie lata, czyli dokonuje redystrybucji kasy z jednej kieszeni do drugiej. Fundusz wsparcia kredytobiorców finansują banki. Środki, które się tam znajdą (rzeczone dodatkowe 3 mld złotych) zostaną zabrane depozytariuszom w postaci wyższych opłat i prowizji za usługi bankowe. Innymi słowy, za jedną grupę znowu zapłaci inna. Zmiana tabliczki na drzwiach pt. zastępujemy WIBOR czymś innym nic nie zmienia i tutaj się zgadzam z Panem Maciejem. Moim zdaniem w tamtym okresie wymuszanie wprowadzenia kredytów o stałej stopie procentowej nic by nie zmieniło. Realne oprocentowanie przy stopach zerowych i rosnącej inflacji wyniosłoby pewnie coś… Czytaj więcej »

arfer
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Ale i tak na końcu decyduje Kowalski. A ten, z perspektywy 20-letniego doświadczenia w hipotekach – często jako samozwańczy geniusz ekonomii wie lepiej i kieruje się ratą tu i teraz, niezależnie od rad, prognoz i sugestii.

KGb
3 miesięcy temu
Reply to  Tobiasz

Te 3 mld ma być tylko odłożone przez banki. Nie wiadomo, ile z tego faktycznie wykorzystają kredytobiorcy, prawdopodobnie niewiele.

Piotr
3 miesięcy temu

Rynek rzadzi się swoimi prawami a dzisiaj klasa średnia ma bardzo pod górkę. Mam przykład kolegi singiel zarabiający dokładnie średnią krajową. Jak bral kredyt rata była okolo 1300 pln w momencie potencjalnych stóp na poziomie 8% (to jsest polska a jastrząb nad jastrzębiami zrobi swoje) rata podskoczy w okolice 3000 pln, z tego trzeba zrobić opłaty i się utrzymać wieć nawet średnia krajowa w przypadku chęci posiadania mieszkania to po prostu mało… co do zastąpienia wskaźnika jestem jak najbardziej na tak by odzwierciedlał faktyczne koszty. Inna kwestią jest (nie jestem ekonomistą, ani bankierem i brak mi tutaj wiedzy) jak to… Czytaj więcej »

Robert
3 miesięcy temu
Reply to  Piotr

Faktycznie brak tu jakiejkolwiek wiedzy ekonomicznej

Stef
3 miesięcy temu
Reply to  Piotr

Zarabiający średnia krajowa nie jest klasa średnią. Dziś był artykuł na Onecie w którym obliczano że singlowi zarabiającemu klasę średnia może zabraknąć do pierwszego jeśli ma kredyt i musi zatankować auto do pełna.

Ewa
3 miesięcy temu

Czy likwidacja wskaźnika WIBOR przy obliczaniu rat kredytów może wpłynąć na obliczanie zysków z obligacji 3-letnich? Niektórzy tak to interpretują,wg mnie nielogicznie.

arfer
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

nie do końca – pytanie, co z będzie z licznymi obligacjami korporacyjnymi, gdzie składową oprocentowania był WIBOR właśnie

Niepewny
3 miesięcy temu

A czy można tak po prostu nie pomagać?Teraz już nikt nie ponosi odpowiedzialności za swoje złe decyzje.Skoro kredytobiorcy uwierzyli na słowo prezesowi,że stopy zawsze będą zerowe to niech dalej wierzą i płacą.Ile tracimy pieniędzy na samo wymyślanie tych pomocy?Kto za to zapłaci i czemu ja?Odkąd PiS jest u władzy to są same tarcze pseudopomocowe i społeczeństwo odwykło od myślenia bo państwo da.Dając innym rząd nas zadłuża na masakrę,pieniądze nie biorą się z powietrza.Młodzi ludzie chcieliby:mieszkanie na własność,markowe ciuchy,auto i wakacje co roku.

Niepewny
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Panie Macieju.Dlaczego rząd chce pomagać wszystkim kredytobiorcom nawet tym co wzięli kredyt na 2,3,4 nieruchomość?

arfer
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

za które kredytobiorca zapłaci więcej w przyszłości

Stef
3 miesięcy temu
Reply to  Niepewny

Do tej pory fundusz wsparcia kredytobiorców nie pomaga jak masz więcej niż 1 kredyt/1 nieruchomość.

arfer
3 miesięcy temu
Reply to  Niepewny

Halo, halo, ostrożnie. Realnie tutaj nie ma żadnej pomocy. FWK nie zadziała (bez istotnych zmian), po prostu te osoby – zwłaszcza te o dobrej sytuacji finansowej – nie spełniają kryteriów. Karencja w spłacie – super , ale przeniesione raty powiększą kapitał, a więc i podstawę odsetek w przyszłości, a więc koszt kredytu wzrośnie. Zmiana wskaźnika – jest de facto symboliczna, wobec obecnego realnego kosztu pozyskiwania kapitału przez banki (de facto z depo i osadów na rachunkach), z racji gigantycznej nadpłynności. Aby szerzej wprowadzono kredyty ze stałą stopą, musiałyby być i zachęty systemowe (niższy poziom rezerw, lepiej liczona wobec niższego ryzyka… Czytaj więcej »

Niepewny
3 miesięcy temu
Reply to  arfer

dlaczego kredyty ze stałą stopą są w Czechach?Czym się różnią od nas?Kredyt hipoteczny powinien być oferowany tylko ze stałą stopą procentowy żeby klient był świadomy jak będzie rata.Niech będzie droższy ale przewidywalny.Kredyty frankowe nic naszego państwa i ludzi nie nauczyły.

arfer
3 miesięcy temu
Reply to  Niepewny

Czechy nie mają tak gigantycznej nadpłynności w bankach.

Glupi Adas
3 miesięcy temu
Reply to  Niepewny

Nie ma co plakac. Wiekszosc tych co wziela kredyt na 2,3,4,5 mieszkanie ma jakas tam ekonomiczna wiedze. Z tego co widze po kolegach i sobie. Kredyty wziete na stale oprocentowanie, na krotki okres i z niskim LTV. Tak naprawde gra jest pod dewaluacje dlugu…

Moze jest jakas czesc, co brala na zmienne i w zlej lokalizacji, z LTV na poziomie 80%. Mowie o inwestorach, ktorych mi nie zal, bo taki jest rynek.

Zwyklym ludziom wspolczuje, bo nie mieli wyboru.

Robert
3 miesięcy temu
Reply to  Niepewny

I dlatego trzeba tych wszystkich przyjmowaczy wszelkiej pomocy postawić do pionu. Jak taki jeden z drugim wylądują pod mostem to cała rodzina nauczy się liczyć na pokolenia a nie tylko ciągle żebrać bo mu się należy…Do roboty na drugi albo trzeci etat jak nie stać na konsekwencje własnych decyzji

Last edited 3 miesięcy temu by Robert
Niepewny
3 miesięcy temu
Reply to  Robert

Pogoniłbym też tych co te wszelkie tarcze dają.Zwykły populizm i psucie rynku.

jsc
2 miesięcy temu
Reply to  Robert

(…)Jak taki jeden z drugim wylądują pod mostem to cała rodzina nauczy się liczyć na pokolenia a nie tylko ciągle żebrać bo mu się należy…(…)
Prędzej zejdzie na drogę przestępczą niż nauczy się (…)rozumu(…)…

arfer
3 miesięcy temu
Reply to  Niepewny

Ja czekam na pierwsze pozwy zbiorowe. Prezes NBP to nie ot taki np. bredzący polityk w stylu Janusza Kowalskiego ps „Tusk”. Jeśli publicznie Prezes NBP mówi, że szanse na wzrosty stóp (jeszcze jesienią ub. roku) są zerowe w najbliższych miesiącach, po czym za parę tygodni mówi, że nie widzi powodu podwyżek, a inflacja jest pod kontrolą, zaś tydzień później podwyżka jest i to komunikowana w stylu ha, ha, ale was zrobiłem w wuja – to i może być to argument na pozew zbiorowy – wprowadzenie w błąd, na którym konsumenci oparli swoją decyzję o zaciąganiu hipoteki (albo zaciąganiu na zmiennej… Czytaj więcej »

Grażyna
3 miesięcy temu
Reply to  arfer

Dokładnie tak będzie, informacja jastrzebia poszła w świat i rozpraw zbiorowych będzie sporo. Owszem można było przewidzieć wzrost oprocentowania i każdy się z tym liczył, ale jastrząb zapikował oprocentowanie tak jak nigdy wcześniej, to można sobie sprawdzić po wykresach stóp jak się zmieniały historycznie więc to ewidentnie szwindel nad szwindlami w dodatku w porozumieniu z nierządem.

Niepewny
3 miesięcy temu
Reply to  arfer

Za te swoje ha,ha dostał 600tyś premii i drugą kadencję.Takie mamy państwo.

Krzysztof
3 miesięcy temu
Reply to  Niepewny

Państwo jest odpowiedzialne za prowadzona plityke monetarną Nigdy stopy nie powinny byc obniżone do 0,01% tak grubo poniżej inflacji .Jak i NBP nie powinien drukować setek miliardów i łamać przy tym konstytucji .Zalewajac banki pieniedzmy po sufit . Teraz zbieramy tego konsekwencje kredytobiorcy ubrani w długi przez banki , oszczędzajacy jak i kazdy okradany z owoców swojej pracy za pomoca inflacji

Niepewny
3 miesięcy temu
Reply to  Krzysztof

a członkowie RPP za swe nietrafione decyzje otrzymali 40%podwyżki i zarabiają po 30tyś.

jsc
2 miesięcy temu
Reply to  Krzysztof

No i… u nas zeszły tylko do 0.01%, bo tak się składa, że w niektórych zeszły do (…)mniej niż 0(…).

jsc
2 miesięcy temu
Reply to  Krzysztof

No i… u nas zeszły tylko do 0.01%, bo tak się składa, że w niektórych zeszły do (…)mniej niż zero(…).

Michał
3 miesięcy temu

Jak zawsze tu krytyka obecnego rządu, przecież w głębi duszy wiecie że gdyby Polską rządziło PO i koalicjanci to nie było by żadnej pomocy, nie było by nic, kupa i kamieni kupa jak mawiał jeden z Peowskich ministrów. Idziecie za Tuskolami bo macie z tego profity, w ich mediach itp. Za Tuskola i mu podobnych żyło się lepiej tak, ale tylko ludziom bogatym, stawali się jeszcze bogatsi, nie zawsze robiąc to uczciwie. Na szczęście te czasy już nie wrócą. Pozdrawiam.

Niepewny
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Ciekawe co by było na rynku jakby wszyscy potencjalni kupujący,kredytobiorcy zorganizowali się i przez 2 miesiące nie poszukiwali mieszkań,kredytu?Co by się zaczęło dziać?

Stef
3 miesięcy temu
Reply to  Michał

Nie byłoby przyczyny czyli inflacji 10%, czyli nie trzeba by żadnej pomocy.

Mario
3 miesięcy temu
Reply to  Michał

Aleś się Pan uniósł. I po co? Nikt tutaj tak emocjonalnie nie krytykuje PiS. Widać, że jest Pan ślepo zapatrzony w ten rząd. Mówimy o pomaganiu pewnej grupie ludzi, którzy popełnili błąd biorąc kredyt kiedy był tani i zakładając, że tak będzie. Jestem ciekaw czy to spowoduje, że przestaną tracić kasę na alkohol, papierosy, wczasy za granicą, markowe ubrania i sprzęt. A dlaczego nie mamy w takim razie pomóc tym co z trudem zarobione oszczędności zainwestowali w giełdy, które od początku tego roku przyniosły duże straty? Dlaczego nie pomóc tym co zainwestowali w działalność gospodarczą i zbankrutowali? Dlaczego nie pomóc… Czytaj więcej »

Mario
3 miesięcy temu
Reply to  Michał

Ja potrafię napisać, że pomysły Tuska (pomoc kredytobiorcom, 20% podwyżka dla budżetówki, dobrze oprocentowane obligacje) mi się nie podobają, bo zwiększą inflację. Widać, że staje się populistą jak PiS. Patriotyzm to nie bieganie z flagą po Krakowskim Przedmieściu każdego 10-tego lub ściganie LGBT. To wyrzekanie się czegoś, by Polska miała się lepiej. Niestety wyborcy PiS chcą od kraju ciągle więcej i więcej, powodując coraz większe zadłużenie kraju i wzrost inflacji. I jak widzimy inne partie też stają się populistyczne, bo przy takich wyborcach nic nie wskórają, mówiąc o oszczędnościach. Kto dziś odważy się w programie wyborczym zlikwidować 500+, czy jakieś… Czytaj więcej »

arfer
3 miesięcy temu
Reply to  Michał

dobry troll, zasłużyłeś na swoją codzienną miskę ryżu

Mateusz
3 miesięcy temu

Przecież jest już program pomocowy, z tego co się dowiedziałem, jak komuś zostaje mniej niż 1500 zł / ms / os do życia po opłaceniu raty i rata to więcej niż 50% dochodów to może mieć przez dwa lata dopłaty do kredytu po 2000 które później oddaje się nieoprocentowane w ratach, a dodatkowo można część tych dopłat umorzyć. Więc te nowe pomysły są gorsze od już istniejących które są wg mnie całkiem uczciwe.

bar
3 miesięcy temu

Ten blog niedługo chyba zmieni nazwę na „Subiektywnie o ratach kredytu hipotecznego” Od ostatniej podwyżki stóp to pewnie z 20 artykuł na ten temat, a za tydzień kolejna podwyżka 😀 Ale teraz na serio… Wg mnie bardzo dobrze, że nie planują kolejnego, grubego rozdawania pieniędzy. Przecież te wszystkie tarcze, socjale, nowe łady trzeba z czegoś finansować, ktoś za to będzie musiał kiedyś zapłacić. Czy dalej naiwnie myślicie, że „wystarczy nie kraść” i będzie na wszystko? A to wszystko jest finansowane przez GIGANTYCZNY dług publiczny wyprowadzony poza budżet państwa. Wg wczorajszego porażającego artykułu 72% deficytu jest poza budżetem! To jest coś… Czytaj więcej »

Frankus Helveticus
3 miesięcy temu

Dlaczego nie wprowadzić oprocentowania kredytu opartego na stopie odsetkowej depozytów klienckich plus marża?
To byłoby uczciwe. No ale pewnie „nieopłacalne” dla banków, które obecnie konsumują cały zysk wynikający ze wzrostu stóp (bo depozyty dalej szorują po dnie).

Grażyna
3 miesięcy temu

Jestem za

Krzysztof
3 miesięcy temu

Wibor ma odzwierciedlać!!! koszt pozyskania pieniądza przez banki a stał się ukrytą dodatkową marżą banków. Banki praktycznie sobie nie pożyczają pieniędzy a napompowały WIBOR powyżej kosztu pożyczenia pieniądza w NBP i to jest patologia i recydywa banków. Z tym powinien rząd zrobić porzadek i urealnić wysokość wiboru do kosztu pozyskania pieniądza przez banki . Ile wynosi WIBOR a ile banki płaca za depozyty lichwa.

Marcin Kuchciak
3 miesięcy temu
Reply to  Krzysztof

Tak, tak, a łyżka mówi niemożliwe 🙂 Proszę postudiować dzisiejszy wpis Mikołaja Raczyńskiego na Substacku. Wielkie WIBORowe oszustwo – by Mikracz (substack.com). Patologia, recydywa, lichwa, niedługo pod mur niektórzy będą chcieli prowadzić bankierów. Smutne to, bo ostatnio jakiś wysyp użalania się i niektórzy poszukują winnych wokół siebie, a nie szukają problemu w sobie. Jak są zyski to jest prywatyzujemy, a jak są straty no to upaństwowimy je. Ciekawa mentalność, która rodzi ryzyko, że część ludzi hoduje w sobie wrodzoną bezradność.

Krzysztof
3 miesięcy temu

Za politykę monetarna odpowiedzialne jest NBP . Po co wprowadzono stopy 0,01% i ubrano ludzi w kredyty . Przeciętny Kowalski nie musi być ekonomistą .Mam nadzieje że pozwy zbiorowe zostaną wygrane. Ten artykuł dalej nie odpowiada na pytanie dlaczego banki są gotowe pożyczać sobie pieniądze po koszcie wyższym niż w mogą pożyczyć w NBP ( bo to wiadomo wysoki wibor to ich zysk ) Dwa . Skoro w systemie jest taka olbrzymia nadplynność pieniadza i banki nie wiedzą co z tymi pieniędzmi robić że aż wprowadzają oprocentowanie 0,01% dla depozytów to czemu sobie nie pożyczaja na 0,01% Żerują na ludzkiej… Czytaj więcej »

Krzysztof
3 miesięcy temu

https://www.youtube.com/watch?v=L2q4OKcUcHw na frankach też było wszystko w porządku .Proszę sobie obejrzeć

Robert
3 miesięcy temu
Reply to  Krzysztof

Porządek to trzeba zrobić z takimi żebrakami jak wyżej

Mario
3 miesięcy temu

Dlaczego analogicznie rząd nie wesprze tych co mają oszczędności? Przez pandemię i wojnę ludzie potracili oszczędności ulokowane w lokatach, funduszach czy giełdach. Często te straty są większe niż suma o jaką wzrosły raty kredytowych w ciągu całego roku.
Zatem jedni tracą, bo im raty poszły w górę, a drudzy, bo jest inflacja zjadająca oszczędności i przynosząca straty z inwestycji giełdowych.

Kredytobiorcy są niestety bardziej medialni, a posiadacze oszczędności to tacy „kułacy”

Hieronim
3 miesięcy temu

Reasumując: premier Mateusz Morawiecki, ogłaszając program wsparcia dla kredytobiorców, uniknął zarówno wzbudzania konfliktów z innymi grupami (np. wynajmującymi), jak i gniewu banków (w dużej części państwowych) oraz… wydawania pieniędzy na pomoc dla kredytobiorców. Genialne, prawda?

Panie Redaktorze, przecież PMM terminował u PDT i nic dziwnego, że z czasem nabrał nawyków ułatwiających rządzenie 🙂

Mario
3 miesięcy temu

Dlaczego rząd nie pomorze tym co nie właściwie zainwestowali pieniądze zbierając na przykład na wkład mieszkaniowy? Co jeśli ktoś uwierzył premierowi i Glapińskiemu i zainwestował swoje skromne oszczędności na GPW, której indeksy od początku roku nieźle poszły w dół. A może trzeba pomóc tym co zbierając na wkład mieszkaniowy, leczenie członka rodziny czy inny ważny powód poszli do kasyna i źle obstawili? Jak teraz ci ludzie mają uzbierać na wkład niezbędny do otrzymania kredytu lub na inny ważny życiowo cel? Żyjemy w PRL czy RP? Mamy socjalizm czy kapitalizm i gospodarkę wolnorynkową? Ludzie powinni sami wykuwać swój los, a nie… Czytaj więcej »

łoś superktoś
3 miesięcy temu
Reply to  Mario

Dlaczego rząd nie pomorze?
– Bo Mazowsze 😉

arfer
3 miesięcy temu

W praktyce zasady dot. FWK są nierealne do spełnienia w praktyce dla większości osób :

1/ spora część może mieć sumaryczne obciążenia finansowe powyżej 50% (lub jeszcze grubiej), choć samo hipo nie przekracza 50%
2/ przy tak ustawionym max. dochodzie na osobę w gospodarstwie FWK może wspierać kredytobiorców sprzed dekady albo tych, którzy mają symboliczne kwoty kredytu, inni w ostatnich latach przy takich dochodach nie mieli zdolności kredytowej na istotną kwotę kredytu
3/ wyłącznie utrata pracy – a co z utratą znacznej części dochodu, ograniczeniem etatu, spadkiem wyniku DG lub posiadanej spółki ?

jxyz
3 miesięcy temu

Ten rząd w niczym mi nie pomógł i nie pomoże…..dobrze jak nie okradnie. Polityczna gierka o głosy, nic więcej.

Stanisłąw
3 miesięcy temu

Czy jednak fundamentalnym pytaniem nie jest, czy WIBOR 3M i 6M powinny być używane przy kredytach hipotecznych? subiektywnieofinansach opisywał pare tygodni temu, jakie to wydmuszki, bo praktycznie banki nie robią tychże transakcji. Więc chyba dobrze, że premier chce zmusić banki do zmiany wskaźnika? Co mi umyka?

Stanisłąw
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Wciąż pytanie, czy POLONIA jest tak samo wadliwa, jak poprzednia? A jeżeli znajdą inny wskaźnik, który akurat będzie bardzo niski, to będziecie pisać, że dobrze, że nieuczciwy WIBOR zniknął, czy źle, że więcej jest gotówki w obiegu, skoro raty zmalały? nie pytam się złośliwie, staram się zrozumieć narrację.

Zenek
3 miesięcy temu

Bierzemy kredyt hipoteczny 100 tys. pod zastaw nieruchomości ze stawką Wibor 6m + 2%.
Obecnie Wibor 6M – 7%, czyli raty oprocentowane byłoby wg stawki 7%+2%=9%.
Obecnie inflacja ma 12%
Za te 200 tys. kupujemy obligacje 10letnie indeksowane inflacją, stawka od 2-go roku Inflacja+1,5% – czyli aktualnie 13,5%,
po zapłaceniu podatku belki zostaje na czysto 10,9%
Różnica 10,9% – 9% = 1,9%, które zostaje w kieszeni, czyli 1900 rocznie.
Gra chyba nie jest warta świeczki.

Ale jeśli zamiast WIBOR 7% rząd wymyśli jakąś stawkę bliską 0%, to taka kombinacja byłaby już całkiem opłacalna,
na czysto prawie 10% rocznie.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!