24 marca 2022

„Polski Ład” idzie do kosza! Zamiast tego będzie niższy podatek PIT. Kto zyska? I czy za ten (dobry?) pomysł nie zapłacimy zbyt wysokiej ceny?

„Polski Ład” idzie do kosza! Zamiast tego będzie niższy podatek PIT. Kto zyska? I czy za ten (dobry?) pomysł nie zapłacimy zbyt wysokiej ceny?

Będzie kolejne trzęsienie ziemi w podatkach. I to jeszcze w tym roku! Rząd przyznał, że nie jest już w stanie naprawić „Polskiego ładu” i proponuje rozwiązanie ratunkowe – niższy podatek PIT (12%) z jednoczesną likwidacją wyjątkowo nieudanej ulgi dla klasy średniej. Przy okazji będzie „obniżka” składki zdrowotnej dla części przedsiębiorców. Wątpliwości? Możliwa jest wyższa inflacja oraz wyższe zadłużenie Polski. Czy jest się z czego cieszyć? I czy to ma sens?

Znamy już pierwsze efekty pracy wiceministra Artura Sobonia, polityka młodego pokolenia PiS, rzuconego na odcinek naprawy „Polskiego ładu”. Są – pisząc szczerze – dość obiecujące. Soboń doszedł do całkiem słusznego spostrzeżenia, że nie da się naprawić tego, co nienaprawialne i „Polski ład” w obecnej formule trzeba po prostu zaorać.

Zobacz również:

Pod nóż idzie element, który wywołał bodaj najwięcej zamieszania – czyli ta debilna ulga dla klasy średniej. Została wprowadzona, gdy rząd zorientował się, iż podwyżka składki zdrowotnej (do 9% z 1,25%) zaboli wszystkich zarabiających powyżej 5000 zł na rękę. Rząd chciał, żeby zabolała dopiero tych, którzy zarabiają więcej i wymyślił ulgę-rekompensatkę.

Szybko okazało się, że przy okazji rozwalił do końca system podatkowy. Ulga dla klasy średniej w powiązaniu z wyższą kwotą wolną od podatku i wyższą składką zdrowotną spowodowała taki chaos, że premier już po kilku tygodniach obowiązywania „Polskiego ładu” skapitulował. A konkretnie ogłosił, że kto miałby zapłacić mniejszy podatek, a wyjdzie mu większy – może „Polskiego ładu” nie stosować.

Potem zwolniony został minister finansów i jego zastępca, a do pożaru pojechał Artur Soboń (wcześniej „ratował” górnictwo, więc nie było wiadomo, czy w tym wozie strażackim jest w ogóle woda). I to on wymyślił, że trzeba wycofać ulgę dla klasy średniej, która „sieje” najwięcej problemów. A żeby z tego powodu nie wzrosły podatki – rząd jednocześnie chce obniżyć stawkę PIT do 12%.

Niższy podatek PIT, ale przede wszystkim będzie prościej

Są dwie podstawowe zalety tego combo. Po pierwsze będzie trochę prościej. Zamiast 17% podatku plus 9% składki zdrowotnej minus liczonej skomplikowanym wzorem ulgi dla klasy średniej będzie po prostu 12% podatku plus 9% składki zdrowotnej.

Po drugie będzie trochę „taniej” dla podatników. Ponieważ rząd chce wprowadzić zmiany w połowie roku podatkowego, musiał zadbać, żeby były korzystne dla wszystkich podatników. Inaczej cała „zabawa” byłaby niezgodna z konstytucją. Będzie więc niższy podatek PIT. Obniżka stawki podatkowej jest ciut większa niż to, co wynikało z ulgi dla klasy średniej.

Sytuacja jest więc następująca:

>>> dla osób z dochodem rocznym poniżej 30 000 zł brutto nic się nie zmieni (nadal są objęte 0% PIT i płacą 9% składki zdrowotnej)

>>> dla osób mających dochód miesięczny mniej więcej 5000 zł na rękę – stawka podatkowa spada z 17% do 12% (oczywiście plus 9% składki zdrowotnej). Oddadzą więc fiskusowi nie 26% dochodu, lecz 21%

>>> dla osób mających dochód miesięczny od mniej więcej 5000 zł do mniej więcej 10 000 zł – będzie 12% podatku PIT plus 9% składki zdrowotnej (czyli łącznie 21%). Po prostu, po ludzku.

>>> dla osób mających dochód miesięczny niedużo powyżej 10 000 zł zmieni się nie tak wiele, ale też na plus – pierwsze 30 000 zł będzie miało stawkę opodatkowania 9%, kolejne 90 000 zł będzie miało stawkę 21% (czyli 12% plus składka zdrowotna – trochę mniej, niż wynosiłaby przy zastosowaniu algorytmu ulgi dla klasy średniej), zaś kolejne zarobione pieniądze – jak dotychczas – będą opodatkowane stawką 32% plus 9%, czyli 41%.

Do tego zostanie wprowadzona możliwość wspólnego rozliczania się dzieci z rodzicami niezależnie od spełniania tych wszystkich wyuzdanych warunków, które narzuca „Polski ład”. W tabelce podsuwanej przez rząd te zmiany wyglądają następująco:

Polski Ład do kosza będzie niższy podatek pit
„Polski ład” do kosza. Będzie niższy podatek PIT (źródło: Grant Thornton)

Ponieważ wszystkie te zmiany są korzystne dla podatników i dotyczą tylko osób rozliczających się w ramach standardowej skali podatkowej, trzeba było też zrobić coś dobrego dla przedsiębiorców.

Wymyślono więc, że do kwoty 8700 zł osoba prowadząca działalność gospodarczą, rozliczająca się podatkiem liniowym, będzie mogła odliczyć od podstawy opodatkowania te nieszczęsne 4,9% składki zdrowotnej. Czyli de facto będzie płaciła tę składkę w nieco mniejszej części. Im wyższy dochód przedsiębiorcy, tym prawdopodobnie „ulga” będzie mniej widoczna.

Podobnie ma być „załatwiona” sprawa ryczałtu ewidencjonowanego – połowa składki zdrowotnej będzie „odliczana” od przychodu, czyli narzut będzie mniejszy. Szczegółów jeszcze brak (jesteśmy na etapie prezentacji w power poincie).

Trzy dobre rzeczy wynikające z zaorania „Polskiego ładu”

Wszystkie te zmiany mają zacząć obowiązywać od połowy roku, przez całe drugie półrocze podatnicy będą więc rozliczali się na innych zasadach niż przez pierwsze półrocze (o ile zmiany przyjmie Sejm – ma to zrobić w kwietniu). Są trzy dobre wiadomości wynikające z tych planów

>>> Uproszczenie podatków – rząd zorientował się, że nie jest w stanie naprawić „Polskiego ładu”, więc postanowił zdjąć jeden z dwóch głównych źródeł problemu. I zrobiło się prościej. Teraz mamy 9% podatkoskładki dla pierwszych zarobionych 30 000 zł, potem 21% podatkoskładki dla zarobków rocznych między 30 000 zł a 120 000 zł, zaś powyżej tej kwoty – 41% podatkoskładki.

>>> Skasowanie problemów dotyczących wspólnego rozliczania się małżonków i rodziców z dziećmi – istnienie ulgi dla klasy średniej albo je utrudniało, albo uniemożliwiało, albo czyniło nieklarownym (nie było wiadomo, czy się opłaci). Wreszcie będzie normalnie – jeśli ktoś chce się rozliczyć wspólnie z członkiem rodziny, to na pewno na tym nie straci (ewentualnie co najwyżej nie zyska)

>>> Wreszcie szerokie konsultacje społeczne – wiceminister Artur Soboń zapowiedział, że tym razem nie będzie tak jak przy wprowadzaniu „Polskiego Ładu”, czyli czołgu legislacyjnego rozwalającego wszystkie wątpliwości na swojej drodze. Teraz mają być rozmowy z doradcami podatkowymi, przedsiębiorcami, pracodawcami. Być może przy okazji uda się jeszcze coś uprościć.

Niższy podatek PIT? Pięć złych wiadomości dla naszych portfeli

>> Czy to w ogóle jest zgodne z prawem? Zmiany systemu podatkowego w trakcie roku są dozwolone tylko wtedy, gdy są korzystne dla podatników. I te formalnie są korzystne dla wszystkich. Ale przecież niektórzy ludzie zmieniali formę opodatkowania w oparciu o wiedzę dotyczącą „Polskiego ładu”.

Ktoś przeszedł np. z rozliczenia według skali podatkowej na ryczałt. Albo ze skali podatkowej na podatek liniowy. Albo odwrotnie. Ludzie podjęli jakąś decyzję, która dziś – po zapowiedzianych zmianach – może przestać być optymalna. Rząd zapowiada – stara śpiewka – że jeśli ktoś miałby stracić na nowych regulacjach to zostanie mu to wyrównane. Ale to nie znosi moich wątpliwości co do zgodności tych pomysłów z prawem

>>> Trzy? Cztery systemy podatkowe jednocześnie? Prowadzenie księgowości i rozliczanie podatków będzie jeszcze bardziej skomplikowane (choć sam system będzie prostszy). Dlaczego? Do połowy roku ma obowiązywać jeden system podatkowy („Polski ład”), od połowy drugi. Poza tym premier nie odwołał możliwości skorzystania z trzeciego – systemu podatkowego z ubiegłego roku. Będzie też możliwość skorzystania przez cały rok tylko z „Polskiego ładu”.

>>> Państwo będzie jeszcze biedniejsze, jeszcze bardziej dziadowskie i… jeszcze bardziej zadłużone. Ceną za wyrzucenie do kosza „Polskiego ładu” jest de facto obniżenie wpływów podatkowych państwa o kolejne 15 mld zł (podstawowa wersja „Polskiego ładu” kosztowała 18 mld zł obniżki wpływów). Można powiedzieć, że to super, iż państwo będzie miało mniej naszych pieniędzy, ale biorąc pod uwagę stan polskich szkół, szpitali, komunikacji i inwestycji – nie wiem, czy jest się z czego cieszyć.

Tym bardziej, że premier przyznał, iż zmiany… zwiększą deficyt budżetowy o pół punktu procentowego. A więc – skupcie się teraz, bo nie będę powtarzać – żeby obniżyć ludziom podatki będziemy emitowali obligacje (obecnie inwestorzy każą sobie płacić 5% rocznie), a ten oprocentowany dług spłacali z… podatków. A żeby spłacić dług z odsetkami, podatki będą musiały pójść w górę bardziej, niż teraz idą w dół.

>>> Istnieje ryzyko, że zmiany w podatkach wywołają wzrost inflacji. To dziś nasze największe zagrożenie – zbyt szybki wzrost cen. Częściowo przychodzi z zewnątrz, ale częściowo wynika ze zbyt dużych kwot pieniędzy, które wydajemy na konsumpcję. Dziś musimy raczej oszczędzać niż napędzać wydatki. Pieniądze nie powinny być zrzucane z helikoptera, lecz raczej chirurgicznie adresowane do najbardziej potrzebujących. Albo przeznaczane na inwestycje, które napędzą gospodarkę.

Wysoka inflacja może „zjeść” korzyści ze zmian podatkowych. Jeśli będzie naprawdę wysoka, to niższe o 15 mld zł wpływy z PIT (planowane na 66 mld zł) zostaną rządowi w dużej części albo w całości zrekompensowane przez wyższe wpływy z VAT przy wyższych cenach wszystkiego (a z VAT rząd ma cztery razy więcej pieniędzy – 230 mld zł według tegorocznych planów – niż z PIT).

Krótko pisząc: chyba dobrze, że potworek podatkowy, którym jest „PolskiłŁad”, powoli przechodzi do historii. Nawet rząd zrozumiał, że tego się nie da naprawić. Będzie niższy podatek PIT. Ale istnieje ryzyko, że zapłacimy za to wyższym zadłużeniem Polski, wyższą inflacją i – w konsekwencji – wyższymi podatkami w przyszłości.

————————————-

Posłuchaj podcastu: jak wojna zmieni rynek nieruchomości?

Jak wojna przeora rynek nieruchomości? Naszym gościem w podkaście „Finansowe sensacje tygodnia” jest Marek Wielgo, długoletni dziennikarz „Gazety Wyborczej” piszący o nieruchomościach, a od niedawna autor portalu z ogłoszeniami GetHome. Rozważamy wpływ wojny na rynek nieruchomości w Polsce. Zapraszam do posłuchania pod tym linkiem. Podcast jest też na Spotify, Google Podcast, Apple Podcast i pięciu innych, popularnych platformach podcastowych. Macie na temat „wojna a nieruchomości” swoją opinię, doświadczenia albo już widzicie, jak zmienia się rynek? Piszcie na kontakt@subiektywnieofinansach.pl!

Subscribe
Powiadom o
96 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Łukasz
3 miesięcy temu

Myślę, że to działanie nastawione na przedwczesne wybory:
Rozdajmy co się da nie licząc się z tym, że spowodujemy ruinę finansów państwa. Tak, żeby przez krótką chwilę nie było niezadowolonych i nie było widać efektów bankructwa. Inflację i drożyznę wytłumaczymy wojną i ogłosimy przedterminowe wybory zanim to wszystko runie! A gdy runie, to będziemy już po wyborach z gwarancją władzy na kolejne 4 lata.

Tobiasz
3 miesięcy temu
Reply to  Łukasz

Wcześniejszych wyborów już nie będzie, bo tego musiałaby być zgoda na samorozwiązanie Sejmu. Natomiast fakt, że hojność PiS ma na celu zdobywanie głosów wyborczych 😉

Przemo
3 miesięcy temu
Reply to  Łukasz

No dobrze, ale jak runie i pisi wygrają ponownie, to ten cały syf wysypie im się na łby…

Bartek
3 miesięcy temu
Reply to  Łukasz

Ale jak rozdajemy? Jeśli obniżają Ci podatek, to znaczy, że coś Ci rozdali? Trąci mentalnością niewolnika. Wszystko co wpada Ci do kieszeni masz z łaski pana? Na tej samej zasadzie działają reklamy, że jak kupisz więcej, to więcej zaoszczędzisz. Jak tam sobie chcesz. Dla mnie jak obniżają mi cenę za abonament na bycie obywatelem, to nie mam poczucia, że mi coś dali.

Ewa
3 miesięcy temu
Reply to  Łukasz

A nawet jeśli PiS przegra najbliższe wybory, to zrzuci winę na tych co będą musieli po nich sprzątać. A będzie co sprzątać.

Łukasz
3 miesięcy temu

Panie Macieju proszę o poprawienie fragmentu:
„Wymyślono więc, że do kwoty 8700 zł osoba rozliczająca się podatkiem liniowym będzie mogła wrzucić w koszty 4,9% składki zdrowotnej.”
W jakie koszty ??? Osoba będzie mogła ODLICZYĆ OD PODATKU (i nie 4.9% składki, a 4.9% PODSTAWY OD KTÓREJ LICZY SIĘ SKŁADKĘ, czyli jakieś 54% składki)

dfgh
3 miesięcy temu
Reply to  Łukasz

bzdura – to ma byc obnizenia dochodu do opodatkowania a nie odjecie od podatku jak przed 2022; w efekcie – grosze!

Tobiasz
3 miesięcy temu

No właśnie rzecz w tym, że w zasadzie Polskiego Ładu nie zaorano a wprowadzono kolejne komplikacje, bo nowe regulacje wymagają stworzenia reguł intertemporalnych (czy stosujemy nową regulację tylko do zdarzeń powstałych po wejściu w życie ustawy, czy także do wcześniejszych, a jeśli „tak”, to do których). W konsekwencji możemy mieć w ciągu paru miesięcy aż 3 rzeczywistości podatkowe. Jedną, czyli Polski Ład, drugą związaną z obietnicą premiera dotyczącą możliwości rozliczania się według zasad z 2021 r. (przepisów wciąż nie ma, ale była za to fajna konferencja) i trzecią dotyczącą tej łaty Polskiego Ładu. I jak to sobie premier wyobraża od… Czytaj więcej »

Tobiasz
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Pytanie czy rzeczywiście tak będzie, że wszystko stanie się bardziej zrozumiałe dla osób korzystających z usług, bo widzieliśmy konferencję a nie gotową ustawę. Pytanie czy nie będzie znowu wyjątku od wyjątku itd. 😉

Tobiasz
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Szybcy są – ustawa już gotowa. Jest opublikowana na stronie RCL i można oficjalnie zgłaszać swoje uwagi. I oczywiście są przewidziane liczne wyjątki od wyjątków 😉
https://legislacja.rcl.gov.pl/docs//2/12358002/12863953/12863954/dokument548112.pdf

Rafał
3 miesięcy temu

 kolejne 90 000 zł będzie miało stawkę 12%”

A nie 21%? 12% + 9%.

Kamil
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Podobnie przy powyżej 120. Nie 32 a 41 🙂
EDIT: Widzę, że już kilka osób napisało to samo i już Pan widział 🙂

Last edited 3 miesięcy temu by Kamil
Wojtek
3 miesięcy temu

„Wreszcie szerokie konsultacje społeczne”
…które będą trwały tydzień, a póki co nikt nie widział projektu ustawy. Mam dziwne wrażenie, że nie będą szerokie, i że raczej będą pro forma.

Wojtek
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

no tak, podniósł poziom, to mu trzeba oddać

~marcin
3 miesięcy temu
Reply to  Wojtek

To nie było takie trudne.

Tobiasz
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Konsultacje trwają rzeczywiście tydzień, bo kończą się 2 kwietnia, także tego 😀

endru098
3 miesięcy temu

Teraz mamy 9% podatkoskładki dla pierwszych zarobionych 30 000 zł, potem 21% podatkoskładki dla zarobków rocznych między 30 000 zł, a 120 000 zł, zaś powyżej tej kwoty – 32% podatku.” Czy napewno powinno być 32%?
Tu też będzie płacone 9% składki więc chyba powinno być jak odzy 17% więc Tmamy 39% tu

stef
3 miesięcy temu

tak wygląda walka rządu z inflacją/ Kolejne dosypywanie gotówki na rynek.
Pisze to mimo, że sam bym skorzystał na nowym rozwiązaniu.

Radek
3 miesięcy temu
Reply to  stef

Gdzie tu jest dosypywanie gotówki? Mniej może będą zabierać, ale ta kasa ma swoje oparcie w pracy. Tu jest ta istotna różnica między obniżką podatków a programami z plusem: dla części osób takie 500+ było zwrotem podatku a dla części darmowymi pieniędzmi.

Mariusz
3 miesięcy temu

Dla ostatniego progu to będzie 32% PIT plus składka zdrowotna. Czyli rzeczywiste obciążenie składkopodatkiem będzie wynosiło praktycznie 40% (dokładnie 39,75%) dobrze liczę? Czy coś się zmieniło w tym zakresie?

Radek
3 miesięcy temu
Reply to  Mariusz

Źle piszesz raczej. Ostatni próg jest o 4% wyższy…chyba że go znoszą ale nie słyszałem o tym

IPT
3 miesięcy temu

„Wymyślono więc, że do kwoty 8700 zł osoba rozliczająca się podatkiem liniowym będzie mogła wrzucić w koszty 4,9% składki zdrowotnej. Czyli de facto nie będzie jej płaciła(…)”

Bzdura. Wrzucenie w koszty to nie to samo co odliczenie od podatku.

Marta
3 miesięcy temu
Reply to  IPT

W dalszym ciągu jako przedsiębiorcy bedziemy na minusie wobec rozwiązań z 2021. Obecne odliczenie składki zdrowotnej od podstawy opodatkowania z maksimum ustalonym na 8,7 k da mi jakieś 1,5 tys oszczędności na rok. Może uda się wrócić do rozwiązania odliczenia części składki od podatku.

endru098
3 miesięcy temu

Ceną za wyrzucenie do kosza „Polskiego Ładu” jest de facto obniżenie wpływów podatkowych państwa”
Tu chyba mała nieścisłość. Podatki wzrosną o 2,75%. Więc budżet zarobi więcej niż w 2922 r. Oczywiście zarobił by więcej gdyby został polski ład. Było by to prawie 26%

Dociekliwy
3 miesięcy temu
Reply to  endru098

Mam wrażenie, że jednak to mocno rozjechało się pomiędzy oczekiwanymi przez rząd wpływami, a rzeczywistymi. Bo w cudowne nawrócenie rządu PiS na liberalizm nie dowierzam 🙂

jan
3 miesięcy temu

panie macieju: wspominal pan o zabezpieczeniu na temat wojny jezeli chodzi o bank, gielde itp. a co z funduszami inwestycyjnymi? jak ktos kupi fundusze zagraniczne np. franklina to ma dodatkowe zabezpieczenie, bo sobie wtedy jedzie np. do niemiec i moze u dystrybutora zrobic wykup?

PRZEMO
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Nie bylo o fund zagra

MKo
3 miesięcy temu

”Można powiedzieć, że to super, iż państwo będzie miało mniej naszych pieniędzy, ale biorąc pod uwagę stan polskich szkół, szpitali, komunikacji i inwestycji – nie wiem czy jest się z czego cieszyć.”

Slaby argument, chyba nie sadzi Pan, ze podatnik placacy wiecej nagle z dnia na dzien moglby pojsc do lekarza i zalatwic wszelkie potrzeby w ramach powszechnej opieki zdrowotnej.
I tak trzeba isc prywatnie, to ze zostanie wiecej w portfelu obywatela to dobrze bo tak czy siak bedzie musial to wydac prywatnie.

Ogolnie, bardzo dobry tekst, jest jasne i przejrzyste. Fajnie objasnione.

stef
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Z drugiej strony jeśli do dziurawego wiadra dolejemy więcej wody to czy ilość wody w wiadrze się zwiększy?
Bez diagnozy którędy pieniądze uciekaja z systemu niewiele to da. Pamiętam jak podnoszono składkę z 7,75 na 9% ale czy jest lepsza dostepność lekarzy. jakość mierzona sprzętem na 100% sie poprawiła, tylko będziemy mieli pusty szpital ze stojącym sprzetem ale brak obsługi do wykonywania badań.

mko
3 miesięcy temu
Reply to  MKo

Najuprzejmiej jak to możliwe, proszę o zmianę nicku, szanowny MKo. Jako stały czytelnik oraz nieregularny komentator Subiektywnie…, czuję się mocno związany z tymi literkami w każdej postaci 🙂
Serdecznie pozdrawiam
mko

Dociekliwy
3 miesięcy temu

Panie Redaktorze, Pan ma chyba duże wpływy w rządzie, że co chwila dostaje Pan temat do analizy będące „samym złotem” 🙂

Przemo
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

YMMD…

Seven
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Randkę z Prezesem? Chyba nie ma się czym chwalić

Paw
3 miesięcy temu

Jeden błąd w tekście – powinno być 32+9%=41% „podatkoskładki” – ” Uproszczenie podatków – rząd zorientował się, że nie jest w stanie naprawić „Polskiego Ładu”, więc postanowił zdjąć jeden z dwóch głównych źródeł problemu. I zrobiło się prościej. Teraz mamy 9% podatkoskładki dla pierwszych zarobionych 30 000 zł, potem 21% podatkoskładki dla zarobków rocznych między 30 000 zł, a 120 000 zł, zaś powyżej tej kwoty – 32% podatku.”

Yyy
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Ja tam ciągle widzę niepoprawione.

Biorąc pod uwagę stratę na IKZE, oraz fakt, że do lipca będę skubany a liczyłem na roczne rozliczenie z żoną i w związku z tym skorzystanie z ulgi klasy średniej, którą teraz likwidują, wydaje mi się, że najkorzystniejszej będzie jednak zostać na polskim wale przez cały rok?

Marcin
3 miesięcy temu

Co z IKZE? Jeśli jestem w pierwszym progu to będę mógł odliczyć tylko 12%, a nie 17% z kwoty jaką wpłaciłem w roku kalendarzowym. W tym przypadku spada atrakcyjność IKZE.

Hieronim
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Biorąc pod uwagę opodatkowanie wypłaty ryczałtową stawką 10% – IKZE nie będzie mieć większego sensu.
Ale za to wzrośnie rentowność PPK… chociaż nie podejrzewam rządu o taką przebiegłość.

Irek
3 miesięcy temu
Reply to  Marcin

Ale przy wypłacie przed 65 rż, jeżeli zmieści się Pan w pierwszym progu, to zapłaci Pan 12% podatku, a odpis był 17% albo 32% 🙂

Mateusz
3 miesięcy temu
Reply to  Marcin

Ja likwiduję, dotąd zarabiałem na tym 19, 17% rocznie, teraz wyjdę zwracając 12% (uzbierałem tyle że nie przekroczę nowego pierwszego progu (50% kosztów)

Waldek
3 miesięcy temu

PiS ma nowa metodę na wypompowanie kasy z obywateli. Podatki w dół opłaty w państwowych monopolach w górę? Benzyna pi 10zl/l, 1kwh 2zl itd. My podatki obniżamy,jest drogo bo to wina Putina no i Tuska bo tak samo klaszczą…

Agnieszka
3 miesięcy temu

Czy dobrze rozumiem, że skoro w czerwcu wchodzę w drugi próg podatkowy to już nie odzyskam tej różnicy zapłaconej w pierwszym progu (17-12pp?)
Jeśli tak to tabelka w artykule nie jest poprawna dla roku podatkowego 2022 a dopiero od 2023 i tym samym gdybym przestała uzyskiwać przychod w czerwcu o zarobiła tyle samo co inna osoba przez cały rok to ja zapłacę większy podatek?

Hieronim
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Panie Redaktorze, dla nas – wiernych czytelników, to dobra wiadomość, ponieważ z pewnością pojawi się tutaj niejedna ciekawa i wartościowa analiza bezdroży, na które zbacza legislacja rządu PiS… 😉

Adfarm
3 miesięcy temu

Nic by nie trzeba było rekompensować długiem gdyby wreszcie przestano rozdawać pieniądze na lewo i prawo. 15 mld straty? Wystarczy zlikwidować 13 emeryturę i już nie trzeba się zadłużać. Wywalmy tez 14sta, 500plusa i możemy spokojnie jeszcze bardzo podatki ściąć.

Meg
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Czy w ogole ktos bedzie chcial po nich rządzić? Ile ustaw trzeba by uchylic, ile poprawić. Moze buble legislacyjne to sposob na utrzymanie sie u wladzy?

Meg
3 miesięcy temu
Reply to  Adfarm

Pewnie wyjdę na ruskiego trolla, ale czym zrekompensujemy pomoc Panstwa dla Ukraincow, ktorzy przybyli do Polski? Czy Panstwo stać na taką pomoc dla Uchodzcow z Ukrainy? Kto za to zaplaci? Czy nie nakręcamy jeszcze bardziej inflacji? Czy nie grożą nam napiecia spoleczne? Czy zapal ludzi dobrej woli juz nie gaśnie? Czy nie lepiej dać wędkę niż rybę? Sama wspieram przez Fundacje Ukraincow, ktorzy są na Ukrainie, walcza (takze dla nas), nie maja wody, jedzenia, pradu, opatrunkow. My zgodnie z ustawą gwarantujemy: prawo do świadczeń socjalnych wypłacanych w Polsce tj.: – świadczeń rodzinnych (m.in. zasiłku rodzinnego czy jednorazowej zapomogi z tytułu… Czytaj więcej »

ŁUKASZ
3 miesięcy temu

Dzięki za kolejne świetne i przejrzyste podsumowanie. Jedna ręcz mi tylko umyka:”podstawowa wersja „Polskiego ładu” kosztowała 18 mld zł obniżki wpływów” zakładalem ze Polski Ład i tak wprowadzał wieksze wpływy dla państwa, ale rozumiem że chodzi o dystrybucję z samorządów do składek zdrowotnych? Bo jak za pierwszym razem przeczytałem to tak jakby przez zmiany podatkowe państwo załatwiło sobie 33mld na minusie.

Hieronim
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Gdyby efekt był tylko „lekko ujemny”, być może rząd nie likwidowałby PŁ (albo RW, jak kto woli) już po pół roku.

Piotr
3 miesięcy temu
Reply to  ŁUKASZ

Bo wprowadzał większe wpływy. Powtarzanie mitu o rzekomych 18 mld. w kieszeni Polaków to bzdura? Ktoś widział te wyliczenia? Nawet zakładając że policzyli to rzetelnie to zrobili to na danych historycznych (zapewne dla 2020 roku) i dolary przeciw orzechom, że w 2022 wpływy z podatków (łącznie PIT i składka zdrowotna oczywiście) byłyby większe przy Polskim Wale niż bez niego. Także teraz może będzie to neutralne …

dfgh
3 miesięcy temu

’Czyli de facto będzie płaciła tę składkę w znacznie mniejszej części (mniej więcej połowa składki zostanie tym sposobem odjęta od podatku).”

BREDNIE – to jest odliczenie od dochodu a nie podatku, czyli marne grosze…. a naryczalcie jeszce mniej

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!