5 stycznia 2022

Nauczyciele i policjanci już zderzyli się z „Polskim Ładem”. Ale pozostali jeszcze mają szansę. Czy złożyć PIT-2? Czy brać ulgę dla klasy średniej? Dwa ważne pytania!

Nauczyciele i policjanci już zderzyli się z „Polskim Ładem”. Ale pozostali jeszcze mają szansę. Czy złożyć PIT-2? Czy brać ulgę dla klasy średniej? Dwa ważne pytania!

Nauczyciele i policjanci już zderzyli się ze skutkami podatkowego „Polskiego Ładu”. Nierzadko efektem są niższe wypłaty wynagrodzeń, choć jest i dobra wiadomość – w przygniatającej większości będzie miało to wyłącznie skutki dla cash-flow domowego budżetu, a nie musi oznaczać trwałych strat. Niektórym niższa wypłata „do ręki” może się nawet… opłacić. Jak uniknąć zamieszania? Czy warto złożyć PIT-2? Czy poprosić pracodawcę, by nie naliczał ulgi dla klasy średniej? Porządkuję podatkowe zamieszanie

Od kilkudziesięciu godzin jednym z głównych tematów w rozmowach Polaków jest wpływ „Polskiego Ładu” (a przede wszystkim jego podatkowej części) na pensje. Jako „króliki doświadczalne” wystąpili nauczyciele, którzy – ze względu na to, iż – na podstawie zapisów Karty Nauczyciela – otrzymują swoje wynagrodzenia z góry, już na początku stycznia zobaczyli wpływ „reformy” podatkowej na zawartość swoich kieszeni.

Zobacz również:

Nie tylko oni, również służby mundurowe (m.in. policjanci) na początku stycznia dostali już pierwsze tegoroczne pensje – obarczone wpływem „Polskiego Ładu”. Zrobił się dym, bo ze względu na mnóstwo nowości w podatkach w wielu przypadkach pensje okazały się o jakieś 10% niższe od grudniowych (według zeznań policjantów i nauczycieli – coś „wycięło” 300-400 zł z i tak niezbyt imponujących wynagrodzeń).

Ponieważ w sieci jest sporo wycinkowych, emocjonalnych informacji na ten temat, zebrałem w jednym miejscu wszystkie znane mi przyczyny, które mogły doprowadzić do tego zamieszania. I wyjaśniam, czy jest się czym martwić.

To ważne dla osób, które mają wynagrodzenia wypłacane z dołu, czyli pierwszą tegoroczną pensję wezmą dopiero pod koniec miesiąca. Być może uda Wam się jeszcze uniknąć niedogodności albo przynajmniej łatwiej będzie Wam zrozumieć, dlaczego dostajecie mniejszą pensję i czy to rzeczywiście źle.

Czytaj też: Ta reforma podatkowa to tylko żałosna namiastka. Jak powinna wyglądać? (subiektywnieofinansach.pl)

Trzy zmiany w podatkach, które wpływają na wysokość naszych pensji „do ręki”

Co się stało? Od początku tego roku nastąpiły trzy poważne zmiany w systemie podatkowym, które rzutują na sposób wyliczania naszych pensji netto:

>>> kwota wolna od podatku wzrosła z zera (dla najlepiej zarabiających) oraz z kwoty 2000-8000 zł dla tych, którzy nie rozbijali banku płacowego w swojej firmie do sprawiedliwego 30 000 zł rocznie dla wszystkich;

>>> składka zdrowotna przestała być odliczana od podatku – de facto oznacza to, że od pensji brutto odciągane jest dodatkowe 9% (w przypadku etatowców i osób prowadzących działalność gospodarczą, a rozliczających się według „normalnej” skali podatkowej);

>>> dla osób zarabiających w skali roku pomiędzy 68 412 zł brutto a 133 692 zł brutto została wprowadzona ulga dla klasy średniej, której wysokość jest ustalana indywidualnie w zależności od kwoty zarobków (jest na to specjalny wzór).

Po to, żeby pracownicy mieli względną stabilność wynagrodzeń pracodawca może (w przypadku składki zdrowotnej – musi) uwzględniać te trzy zmiany w comiesięcznych zaliczkach na podatek PIT, które odprowadza w imieniu pracowników. Cel jest taki, żeby przy rocznym rozliczeniu PIT pracownik nie miał ani horrendalnej niedopłaty, ani wysokiej nadpłaty. Jeśli wszystko jest dobrze zrobione – rozliczenie PIT-u powinno wyjść mniej więcej „na zero”.

To, co dzieje się teraz z wynagrodzeniami netto, wielu pracowników wynika przede wszystkim z tego, w jaki sposób pracodawca uwzględnił (lub nie uwzględnił) wszystkie te zmiany w zaliczkach na podatek PIT. Oraz z wyższej składki zdrowotnej.

Podkreślam: mówimy dziś o zaliczkach na podatek, a nie o podatku. Ewentualne zmiany bieżących wynagrodzeń wynikające z naliczanych przez pracodawcę po nowemu (i odprowadzanych do skarbówki) zaliczek zostaną wyrównane w rozliczeniu rocznym. Po prostu: ten, kto teraz ma mniejsze wynagrodzenie (bo pracodawca przekazuje fiskusowi wyższe zaliczki na podatek PIT), dostanie najpóźniej wiosną przyszłego roku zwrot nadpłaconego podatku.

Nie dotyczy to tylko wyższej składki zdrowotnej. Te 9% nowego parapodatku wprowadzonego przez rząd po prostu trzeba płacić. A jak się nie podoba, to zawsze można zmienić rząd, na taki, który podatków nie podwyższa, albo przynajmniej w ich sprawie nie ściemnia ze strachu, że Polacy zrozumieją za dużo.

Lepiej złożyć PIT-2 i mieć niedopłatę czy nie złożyć i mieć nadpłatę? Kwestia cash-flow

Jakie mogą być płynnościowe konsekwencje obniżonego wynagrodzenia? To, że dziś płaca netto jest mniejsza, oczywiście może wprowadzić niejeden domowy budżet w kłopoty (i spowodować konieczność zadłużania się, a dług jest coraz droższy).

Przy wysokiej inflacji oznacza też, że z całkiem dużej kwoty potencjalnych wydatków nie możemy dziś skorzystać. Za rok – kiedy skarbówka wyrówna straty – te pieniądze będą już pewnie o jakieś 8% (tyle może wynieść roczna inflacja) mniej warte.

Z drugiej strony można potraktować taki przypadek jako „skarbonkę”. Przymusowe przystosowanie domowego budżetu do niższych dochodów i utrzymanie równowagi budżetowej przez cały rok może oznaczać, że kiedy już wróci do nas nadpłacony podatek, będziemy mogli przeznaczyć go na oszczędności.

To trochę tak jak z PPK – nie widzimy 2% naszej pensji, bo od razu idzie na oszczędności. Podwyższone zaliczki na podatek PIT też można uznać za taką „przymusową skarbonkę”.

Dwie decyzje, które musisz podjąć przed wypłatą pierwszej tegorocznej pensji

A teraz konkretnie: to, co się mogło stać w przypadku wypłat nauczycieli i policjantów, może się stać w przypadku pensji każdego etatowca w Polsce – najpóźniej z końcem stycznia. Co konkretnie mam na myśli?

Jeśli chodzi o drugą z trzech wymienionych zmian, to jest ona nie do uniknięcia – od stycznia od każdej pensji jest odciągane 9% składki zdrowotnej. Jeśli nie wyrównamy jej pozostałymi dwoma mechanizmami – o te 9% wyższą zaliczkę będzie odprowadzał pracodawca na nasz PIT.

I w przypadku niektórych pensji to właśnie się stało: podwyższona składka zdrowotna spowodowała większą zaliczkę na wyższy podatek PIT (a w zasadzie wyższą podatko-składkę), zaś jeśli ktoś nie zadbał – a rząd „zapomniał” o tym poinformować, podobnie jak pracodawca – że można skorzystać z pozostałych dwóch zmian podatkowych, to chwilowo mamy po prostu niższą wypłatę do ręki. A ze wspomnianych dwóch zmian skorzystamy po prostu później (przy rocznym rozliczeniu podatku).

Ważna informacja dla tych, którzy jeszcze nie dostali do ręki pierwszej pensji w 2022 r. Można zrobić dwie rzeczy, żeby nie mieć niższej pensji. Ale nie zawsze to się opłaca.

Pytanie 1: czy warto złożyć PIT-2?

Jeśli pracownik się na to zgodził (wypełniając właśnie PIT-2), to pracodawca będzie pomniejszał comiesięczne zaliczki na podatek PIT o kwotę 425 zł. Jeśli ktoś płaci 17% podatku (bo mieści się z dochodami pod progiem 120 000 zł brutto rocznie). Dlaczego akurat tyle? Bo 17% podatku od kwoty 30 000 zł podzielonej przez 12 miesięcy daje właśnie 425 zł.

Są dwie opcje: albo ta kwota wolna od podatku zostanie rozliczona dopiero w rocznym zeznaniu podatkowym – wtedy podatnik otrzyma 5100 zł zwrotu –  albo będzie uwzględniana na bieżąco przy kolejnych wypłatach – wtedy zwrotu nie będzie, ale będzie wyższa o te cztery stówy wypłata.

Żeby zastosować tę drugą opcję, pracownik musi pracodawcy złożyć PIT-2, czyli takie niezbyt duże oświadczenie. W oświadczeniu deklaruje, że nie pobiera renty ani emerytury, nie otrzymuje świadczeń z Funduszu Pracy oraz z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych i że nie osiąga dochodów z najmu lub dzierżawy.

Dzięki oświadczeniu pracodawca może obniżyć zaliczkę odprowadzaną na poczet podatku dochodowego (PIT). Problem w tym, że takie oświadczenie składa się w ściśle określonych terminach. A ich przekroczenie oznacza, że już przez cały rok albo zaliczka na kwotę wolną od podatku jest uwzględniana w pensji albo nie. Oświadczenie PIT-2 pracownik zobowiązany jest przedłożyć pracodawcy nie później niż:

>>> przed otrzymaniem pierwszej wypłaty – jeśli podatnik jest nowoprzyjętym pracownikiem,

>>> przed pierwszym przelewem w nowym roku podatkowym – w przypadku „starego” pracownika (mówi o tym art. 32 ust. 3 ustawy o PIT).

W przypadku przeoczenia terminu złożenia deklaracji, nie ma możliwości dostarczenia jej po terminie. A więc skutki związane ze złożeniem deklaracji będą wpływać na wynagrodzenie pracownika przez cały rok – oznacza to, że w przypadku nauczycieli „odkręcenie” sytuacji może być trudne.

Zobacz też webinarium o tym, jakie „Polski Ład” przyniesie konsekwencje dla Twojego portfela. Czy warto złożyć PIT-2? I jakie jeszcze decyzje trzeba podjąć?

Nie wziąłeś jeszcze pierwszej pensji? Czy złożyć PIT-2?

Ale wszyscy, którzy nie wzięli jeszcze pierwszej pensji za 2022 r., niech pamiętają, żeby sprawdzić czy złożyli PIT-2. Co ciekawe, nie zawsze warto takie oświadczenie składać. A czasem warto je… wycofać. Taka strategia będzie dobra w dwóch sytuacjach:

>>> jeśli pracujemy na etacie w dwóch firmach i w obu złożyliśmy kiedyś PIT-2 (w poprzednich latach różnica kwotowa w pensji wynikająca ze złożenia lub niezłożenia oświadczenia była niewielka, wynosiła 45 zł, więc ten i ów mógł machnąć ręką) – wówczas obaj pracodawcy będą naliczali kwotę wolną, a w rocznym rozliczeniu jedną będzie trzeba oddać (czyli będzie 5100 zł do wpłaty urzędowi skarbowemu)

>>> jeśli pracujemy na etacie i mamy działalność gospodarczą. Działalność gospodarcza ma pierwszeństwo w rozliczeniu kwoty wolnej od podatku, więc wówczas naliczenie dokonane przez księgowych, u których pracujemy na etacie, będzie i tak „felerne” (czyli będzie trzeba zwrócić 5100 zł do skarbówki). Dotyczy to sytuacji, w której działalność gospodarczą rozliczamy podatkowo na zasadach ogólnych (według „zwykłej” skali podatkowej). Jeśli zaś jesteśmy przedsiębiorcami na podatku liniowym (albo na ryczałcie ewidencjonowanym), to to zastrzeżenie nie obowiązuje.

Generalnie niezłożenie oświadczenia PIT-2 powoduje, że rozliczenie kwoty wolnej przechodzi z trybu „ratalnego” do rocznego i może oznaczać niższe wypłaty pensji netto oraz zwrot nadpłaconego podatku na koniec roku. Ale nic tu nie zarabiamy, ani nie tracimy.

To kwestia wyłącznie timingu i cash-flow. No i może trochę inflacji, która sprawia, że pieniądz wypłacony później jest mniej warty. Czy warto złożyć PIT-2? To sprawa w pewnym sensie uzależniona od naszych osobistych preferencji – czy wolimy więcej zarabiać i ewentualnie dopłacić do podatku za rok czy też zarabiać mniej i potem wziąć zwrot podatku?

Pytanie 2: czy warto dać sobie naliczać ulgę dla klasy średniej?

O tym już na „Subiektywnie o Finansach” pisałem. Nie każdemu taka ulga się będzie należała i duża część z nas nawet nie jest w stanie tego przewidzieć. Zwłaszcza że nie wszyscy mają jedną pensję, nie każde źródło dochodu podpada pod ulgę itp.

Ci, którzy nie są pewni, że będzie się ona należała, mogą poprosić szefów, żeby jej nie uwzględniali w obliczaniu wynagrodzenia netto – wtedy pensja będzie niższa, ale pozbywamy się ryzyka, że będziemy musieli zwrócić tę „ratalnie pobraną” ulgę w rocznym rozliczeniu (jeśli np. okaże się, że w grudniu dostaliśmy premię i „wypadamy” z ulgi).

Jeśli nie poprosimy szefa o nienaliczanie ulgi – będzie nam ją naliczał z automatu. Jeśli mamy dwóch szefów – każdy może naliczać ją niezależnie od drugiego i wtedy mamy jak w banku konieczność zwrócenia tych pieniędzy w ramach rocznego rozliczenia.

Wpływ decyzji w sprawie ulgi dla klasy średniej ma o tyle znaczenie, że ona w założeniu ma amortyzować wzrost składki zdrowotnej (9% wynagrodzenia brutto). A to oznacza, że jeśli nie uwzględniamy „kawałka ulgi” w comiesięcznej wypłacie, to po prostu zarabiamy mniej – wyższa składka się nalicza, a jej amortyzacja w postaci ulgi jest „wyłączona”.

Więcej rozważań na temat tej ulgi znajdziecie w artykule na „Subiektywnie o Finansach” poświęconym plusom i minusom składania oświadczenia o nieuwzględnianiu ulgi w comiesięcznych zaliczkach.

Zaniedbanie władzy kontra korzyść edukacyjna

Na koniec uwaga generalna. Mamy w tym roku dużo zmian podatkowych. Najpoważniejszą z nich jest podwyżka podatkoskładki o 9% dla etatowców (oraz o 4,9% dla osób prowadzących działalność gospodarczą i rozliczających się podatkiem liniowym). I ta podwyżka każdemu się co miesiąc będzie naliczała.

A cała reszta – wzrost kwoty wolnej od podatku, ulga dla klasy średniej – to opcje amortyzujące ten wzrost podatkoskładki, które można „włączyć” albo „wyłączyć”. Ich „wyłączenie” nie powoduje straty, tylko przesuwa wajhę z trybu zysku ratalnego (po kawałku co miesiąc, czyli wyższa pensja) na roczny (rozliczenie całoroczne w styczniu 2023 r.).

Winę za całe zamieszanie ponosi rząd, który – w swojej niezmierzonej głupocie (a może – bądźmy dla siebie mili na początku roku – jedynie w wyniku zwykłego zaniedbania z przepracowania?) – zapomniał zrobić kampanii informacyjnej o tym, co się może wydarzyć z naszymi wynagrodzeniami. I kiedy warto uwzględniać ulgę dla klasy średniej w zaliczkach podatkowych. I czy warto złożyć PIT-2. I jeszcze zapomniał odpowiedzieć na mnóstwo innych pytań, które dopiero wypłyną.

Ale są i plusy: po pierwsze dużo osób zorientowało się, że płaci jakieś podatki i że one mogą boleć (i wyciągnie z tego wnioski), a po drugie w wielu głowach nastąpi szybki kurs kształtowania cash flow, domowego budżetu oraz potrzeba dokształcenia się w tematyce podatkowej. A to się zawsze przydaje.

Czytaj też: „Polski Ład” a zdolność kredytowa. Nie daj się złapać w tę pułapkę! (subiektywnieofinansach.pl)

Czytaj też: „Polski ład” to może być dla nich pułapka. Leasing przestanie się opłacać? (subiektywnieofinansach.pl)

Czytaj też: „Polski Ład” i płacenie pod stołem? Czy amnestia dla pracownika ma sens (subiektywnieofinansach.pl)

————-

Posłuchaj noworocznego odcinka podcastu „Finansowe sensacje tygodnia”

W pierwszym w 2022 r. odcinku podcastu „Finansowe sensacje tygodnia” zastanawiamy się jaka część kredytobiorców hipotecznych może nie wytrzymać wyższego WIBOR-u po czwartej z rzędu (i nieuchronnych kolejnych) wzrostach stóp procentowych. Zastanawiamy się też nad tym, jaki sens mają bankowe reklamy promocyjnych depozytów i – dzięki danym NBP – demaskujemy ich bezsens (choć w Ekipie „Subiektywnie o finansach” nie ma zgody co do tego czy to rzeczywiście jest całkiem całkowity bezsens, czy tylko troszkę). Przedstawiamy też nasze szokujące prognozy na 2022 r. Na szczęście tylko trzy, ale za to mocno odjechane. A może wcale nie? Zapraszamy do posłuchania!

Subscribe
Powiadom o
136 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Marcin staly czytelnik
8 miesięcy temu

Panie Macieju czy teraz nadal mozna rozliczac sie z malzonka? Wtedy drugi prog przekracza sie dopiero przekraczajac 240 tys rocznie, zgadza sie? Szukam tej informacji wprost i nie moge nigdzie tego ustalic.

marcin
8 miesięcy temu

Wczoraj wyczytałem, że skoro ja wyskakuję ponad prób, a moja żona jest pod progiem, to nie możemy skorzystać z ulgi.
Mam nadzieję, że to nie jest prawda, ale chu. knows…

Last edited 8 miesięcy temu by marcin
Irek
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Ulga jest indywidualna i odlicza się ją, tak jak koszty uzyskania przychodu aby ustalić dochód do opodatkowania. A wszystko to przed obliczeniem podatku od połowy sumy dochodów małżonków.

Last edited 8 miesięcy temu by Irek
Mario
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Czyli nie dostaniemy kwoty wolnej od podatku na nie pracującą żonę kiedy będziemy się wspólnie z nią rozliczać – nie ma ona od czego zrobić pomniejszenia indywidualnego dochodu.

Jacek
8 miesięcy temu

Wspólne rozliczanie zostało, ale zapewne skomplikuje je ulga dla klasy średniej. Artykuł z 03.01.22 Do skorzystania z ulgi dla klasy średniej przychody małżonków będzie trzeba analizować osobno. Może się więc okazać, że odliczenie nie będzie przysługiwało, jeśli mąż lub żona zarobi zbyt dużo i przekroczy limit. Wszystko komplikuje fakt, że dla każdego z małżonków ulga jest ustalana odrębnie. Z drugiej strony na szkoleniu dostałem takie info: Ulgę stosuje się (tj istnieje możliwość odliczenia kwoty z niej wynikającej) także w przypadku małżonków wybierających łączne opodatkowanie dochodów, jednak jedynie od połowy sumy łącznych przychodów ze stosunku pracy uzyskanych przez małżonków w roku… Czytaj więcej »

Last edited 8 miesięcy temu by Jacek
Jacek D
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Dzień dobry: A ja mam coś takiego: rp_prawo 27 grudnia. W jaki sposób rozliczana będzie ulga dla klasy średniej w przypadku małżonków? Czy będzie obliczana odrębnie od przychodów każdego z małżonków, czy już po podziale sumy ich przychodów na połowę? Z ulgi skorzystają podatnicy osiągający przychody pomiędzy 68 412 a 133 692 zł rocznie. Małżonkowie korzystający ze wspólnego rozliczenia, ustalają PIT w podwójnej wysokości podatku obliczonego od połowy łącznych dochodów. Małżonek ma prawo do ulgi dla klasy średniej w dwóch sytuacjach. Pierwsza, to jeśli jego indywidualny przychód mieści się we wskazanym przedziale. W tej sytuacji ulgę można stosować w trakcie… Czytaj więcej »

Jacek D
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

z tego co rozumiem, w ten sposób wyjaśnia to wiceminister Sarnowski
https://www.rp.pl/prawo/art19234041-jan-sarnowski-ryczalt-ma-byc-prosty-i-oplacalny-dla-przedsiebiorcow

Marek
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Zgodnie z Art 26.4c: „W przypadku wyboru przez małżonków sposobu opodatkowania, o którym mowa w art. 6 ust. 2 lub art. 6a, każdy z małżonków może odliczyć ulgę dla pracowników lub podatników osiągających przychody z pozarolniczej działalności gospodarczej obliczoną według wzoru, o którym mowa w ust. 4a, od połowy sumy łącznych przychodów uzyskanych przez małżonków w roku podatkowym obliczonej zgodnie z ust. 4a, przy czym przepisy ust. 4b i art. 6 ust. 3 stosuje się odpowiednio” Art. 6.2: „Małżonkowie podlegający obowiązkowi podatkowemu, o którym mowa w art. 3 ust. 1, pozostający w związku małżeńskim i we wspólności majątkowej: 1) przez… Czytaj więcej »

Marek
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Art 26.4c daje opcję wyboru. Kluczowe jest słowo „może”, które w języku prawniczym oznacza możliwość, a nie obowiązek. Zatem małżonkowie MOGĄ skorzystać z tej opcji, ale nie muszą…

Mario
8 miesięcy temu
Reply to  Marek

A jak to uwzględnić w PIT-37 tzn. że jak to wpisać aby wynikało jasno, że zastosowaliśmy art. 6 ust. 2 albo art. 26 ust. 4c?

ps.
Czy wg Pana przy wspólnym rozliczaniu się przysługuje dodatkowa kwota wolna od podatku dla nie pracującej żony – mam tu na myśli zapis art. 6 ust. 2, bo żona nie miałaby jak zrobić pomniejszenia dochodu przed wspólnym rozliczaniem się z podatku

Marcin staly czytelnik
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

A jezeli ktos zarabia ponad 120 tys rocznie a zona nie pracuje to co w takiej sytuacji? Pytam bo juz pogubic sie mozna.

Katarzyna
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Nie martwcie się, teraz w ciągu roku będzie pier…lion interpretacji i będzie co czytać

Tomasz
8 miesięcy temu

Przysługuje obojgu. Jak byk w Art. 26 4c Ustawy. Po co szukać drugiego dna?
„To korzystne rozwiązanie obowiązuje również przy wspólnym rozliczeniu małżonków. Każdy z nich może skorzystać z kwoty przysługującej mu ulgi, jeżeli roczne przychody mieszczą się we wskazanym limicie. Jeżeli jeden z nich dużo zarabia (przekracza limit warunkujący skorzystanie z ulgi), a drugi mniej, prawo do ulgi będzie przysługiwało każdemu z małżonków, gdy połowa łącznych przychodów obojga małżonków wyniesie co najmniej 68 412 zł i nie przekroczy 133 692 zł.”
https://www.gov.pl/web/kas/polski-lad-dla-pracownikow-i-przedsiebiorcow-specjalne-rozwiazania-dla-klasy-sredniej

Mario
8 miesięcy temu
Reply to  Tomasz

Wg tego co Pan przytoczył ulga nie przysługuje w tej sytuacji bo (120 000 zł + 0 zł) / 2 = 60000 zł. A 60 0000 zł jest mniejsze niż 68 412 zł.
I jeśli jest tak, że możemy sobie wybrać art. 6 ust. 2, jak to pisze Pan Mare, to zyskamy na tej uldze.

Mario
8 miesięcy temu
Reply to  Jacek

Być może jest to powodem tego, że dwa artykuły ustawy przeczą sobie.
Wg art. 6 ust. 2 przy wspólnym rozliczaniu się kwoty pomniejszające dochód uwzględnia się indywidualnie, a dopiero potem wspólnie należny podatek. Potwierdzałby to art. 32 ust. 2a który mówi o tym, że ulga dla klasy średniej pomniejsza dochód.

Jednak w art. 26 ust. 4c przy wspólnym rozliczaniu się małżonków sumujemy odpowiednie dla tej ulgi przychody, dzielimy przez dwa i uwzględniamy ulgę, gdy mieścimy się w limicie.

I tak mamy rozbieżność w interpretacji.

Celina
8 miesięcy temu
Reply to  Mario

ja już widzę oczami wyobrażni dwa druki pit do rozliczenia roku 2022, jeden rządowy a drugi od doradców podatkowych. Na rzadowym nie mozna sie rozliczac z malzonkiem, a na drugim można, z zastrzezeniem, że zlozenie tego pitu równa się procedura skarbowa i odzyskanie ulgi w drodze wyroku sądu administracyjnego. Ten sam mechanizm widzimy przy mandatach za maseczki z paragrafu 116, pislicjanci nakladają mandaty, a sądy hurtowo umarzają. Czyli procedura dla tych świadomych swoich praw. Podobnie jest zresztą ze sprawami zwiazanymi z VAT, podatnik swoje, KAS swoje, rozstrzyga sąd.

MarekB
8 miesięcy temu

Chciałbym zauważyć, że obecna władza, co by nie powiedzieć na to tych zmianach najprawdopodobniej wyjdzie na plus.
Owszem ludzie psioczą, że to wszystko zagmatwane, że wszystko drożeje i co dalej? Dostali mniejszą pensję o stówę czy dwie? Przeżyją a rząd się nie rozsypie. Przeczeka, przykryje omnikronem i bzdurami z Pegasusem które opozycja łyka jak młody pelikan. A za rok na wiosnę, większość ludzi dostanie potężny zwrot podatku i powie…. oooo słuszną linię ma nasza władza. Ktoś dostanie więcej, ktoś dostanie mniej, to nic że część z nich sami zasponsorują sobie ten zwrot podatku, ważne że będzie „premia”.

jsc
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Już raz Kaczyński przyspieszył (…)pewną(…) wygraną…

Katarzyna
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Taki był plan i dlatego tak szybko zaczęli to wdrażać. To program „optymalizacji politycznej”.

Sosna
8 miesięcy temu
Reply to  MarekB

Dodajmy jeszcze, że rząd wyjdzie na swoje kosztem oskubania samorządów (wyższa składka zdrowotna pobierana centralnie, niższy PIT należny dla samorządów). I jak usługi samorządowe się posypią, to ludzie tym bardziej będą chwalili rząd i klęli na samorząd.

chennault
8 miesięcy temu
Reply to  Sosna

Wpływy z PIT dla samorządów sumarycznie raczej nie zmaleją. Zmniejsza je wyższa kwota wolna ale zwiększa likwidacja odliczenia od podatku składki zdrowotnej, plus minus wychodzi na zero.

chennault
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Oni się z rządem centralnym nawzajem nie lubią, więc mają motywację, żeby pozować na stratnych 😉 . I może będą mieli rację, ale biorąc pod uwagę obecny chaos, niejasności i zmieniające się interpretacje, ostateczny bilans zysków i strat jest raczej trudny do przewidzenia. Ostateczny wynik poznamy dopiero za ponad rok, gdy cała Polska rozliczy się za 2022…

Andy
8 miesięcy temu
Reply to  chennault

Wał wypchnie bardzo dużo ludzi na ryczalt, a z ryczałtu samorządy niczego nie mają, 100% idzie do budżetu centralnego

Marek
8 miesięcy temu
Reply to  Sosna

Dlatego propaganda w postaci plakatów, o przekazaniu kasy samorządom w ramach polskiego wału. Dla niewtajemniczonych oznacza, że taki był cel tego wału. A w rzeczywistości to zwykła rekompensata za utracone dochody z PIT…

Irena
8 miesięcy temu

Czy pit2 mogę złożyć nawet jeśli wpadam w drugi próg podatkowy? Lepiej wtedy składać czy nie składać tego pit2 ? Czy to jednak bez różnicy? Oszaleć można przez ten ład

Irena
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Dziękuję za info. Jak rozumiem pit2 nie ma też nic wspólnego z ulgą dla klasy średniej. Jest bytem niezależnym od tej ulgi.

Sylwester
8 miesięcy temu
Reply to  Irena

PIT-2 zawsze warto złożyć, jeśli się nie złożyło podczas zatrudnienia, pod warunkiem oczywiście, że tylko u jednego pracodawcy, gdyby miało się wielu – dotyczy to tylko ulgi „ogólnej”. Co do tzw. ulgi dla klasy średniej, to w miarę bezpieczni są tylko pracownicy mający pensję brutto w okolicy środka przedziału, bo ci z dołu ryzykują niedopłatę w razie nieobecności płatnych przez ZUS czy zwolnienia z pracy, zaś ci z góry, że przez np. premie przekroczy się limit. Ta ulga jest kpiną z podatnika i próbą zasypania dziury, której nie da się zasypać, bo z moich szacunków wynika, że zyskają na tej… Czytaj więcej »

Radek
8 miesięcy temu
Reply to  Sylwester

„w miarę bezpieczni są tylko pracownicy mający pensję brutto w okolicy środka przedziału, ”

ci z wynagrodzeniem powyżej górnej granicy też są bezpieczni 🙂

Dorota
8 miesięcy temu
Reply to  Radek

Jako że pracuje w korpo, o zmianach w pensjach dowiaduje się od Was 😉 i nie ile moje hr bardzo namawiają mnoe do wypełnienia oświadczenia o rozliczaniu się z małżonkiem (którego nie mam), to o rezygnacji z ewentualnej ulgi ani słychu, ani widu…

Ja aktualnie jestem w sytuacji, że na dzień dzisiejszy na ulgę się nie łapie (jestem poniżej progu) ale jeśli wpadnie mi premia, to już w rozliczeniu miesięcznym będę się łapala. Czy w rocznym też? Nie wiem. I tak myślę, że w tej sytuacji chyba lepiej zrezygnować z odliczania ulgi i mieć niespodziankę za rok,zamiast dopłacać…

Sylwester
8 miesięcy temu

Znów nieprawidłowo napisane, że „od stycznia od każdej pensji jest odciągane 9% składki zdrowotnej”. Od zawsze było odciągane 9% składki zdrowotnej, to podatek był pomniejszany o 7.75% składki zdrowotnej, a nie sama składka!

krzysztof
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

skoro Pan wszystko wie, to prosze sie wyrazac precyzyjnie,a nie wyzywa Pan wszystkich od oslow i durni a sam zachowuje sie jak duren piszac rzeczy nie do konca prawdziwe/prezycyjne…

vg1
8 miesięcy temu
Reply to  krzysztof

Bardzo dobrze napisane Krzysztofie! Samcik zapomniał, że manipulacja zawarta w tekście zostanie jednak zauważona. Jakie nowe 9%. Wstyd Panie redaktorze.

Dariusz
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Ktoś Panu zwrócił uwagę, że się Pan pomylił i miał rację. Chyba nie pasuje to Panu do narracji bo strata 9% lepiej brzmi niż 7,75%. Reakcja Pana jest brutalna + od razu podejrzenie, że pisowiec. Słabe to jak na blog ekonomiczny, mimo, że wszyscy wiemy, że GW można opuścić, ale ona w człowieku nadal istnieje i rządzi nim…

wini
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

A jakim trzeba być „blogerem ekonomicznym” żeby nie wiedzieć, iż składka zdrowotna jest dochodem NFZtu a nie budżetu państwa. Chyba, że ktoś tu ma problem iż „rozdawane przed wyborami” będą świadczenia medyczne, w skrajnie niedofinansowanym (odsyłam do raportów OECD) systemie opieki zdrowotnej?
Pakiecik medyczny przypominam działa, jak ktoś potrzebuje L4 na katarek a nie jak ma raka czy wypadek.

Kamil
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Panie Macieju, to wszystko jak najbardziej prawda i system który miał być niby uproszczony tak naprawdę tylko się skomplikował, co widać po tym, że mało kto rozumie ile tak naprawdę podatku zapłaci i jakie ulgi mu przyslugują. Ale prawdą jest również fakt, że nieprecyzyjnie napisał Pan, że podatkoskładka zostałą podniesiona o 9%. Jak słusznie zauważyli inni podniesiona została o 7,75%. Bez żadnej uszczypliwości myślę, że na blogu finansowym taka dokładność powinna być zachowana 🙂

Paweł Jarczyk
8 miesięcy temu
Reply to  Kamil

Pan Kamil też nie ma racji, myli procenty z punktami procentowymi. Podstawy matematyki sp5

Michał
8 miesięcy temu

Panie Macieju, dziękuję za ten artykuł. Dzisiaj czytałem wypowiedź kogoś z rządu, że dzisiaj widzą że za mało było komunikacji w tym temacie, bo księgowi źle zrozumieli co i jak. Zawsze podziwiam tę umiejętność, gdy piszą że źle zrobili, ale i tak potrafią wskazać winnych (w tym przypadku księgowych). Czy zechciałby Pan przygotować trochę obszerniejsze wyjaśnienie rozliczania się z małżonką? Czy ulga dla kasy średniej jest wtedy uwzględniana jeśli jeden z małżonków zarabia więcej niż zakłada ta ulga, ale z uwzględnieniem zarobków drugiego małżonka wartości trafają w ulgę? czy to się wtedy uśrednia? Niestety gubię się w tych tłumaczeniach. Bardzo… Czytaj więcej »

gosc
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Myślę, że ustawa napisana w takim pośpiechu i bez konsultacji będzie rekordzistom jeśli chodzi o ilość niejasności. Podatnicy, księgowi, Urzędy Skarbowe i sądy będą miały pełne ręce roboty.

Radek
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

co się dziwić? jak lewica nazywa siebie (zjednoczoną) prawicą, to i obniżki podatków – w ramach PL – okazują się podwyżkami. Albo wyrachowanie albo dwójmyślenie.

Michał
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Tak, niestety też nie jestem w stanie znaleźć konkretnej odpowiedzi.
Wygląda na to, że jeżeli mąż zarabia więcej niż wynosi górny limit, zaś żona mniej niż wynosi dolny limit to nie mogą skorzystać z ulgi.
Brzmi to naprawdę absurdalnie. O ile rozumiem, że może być ciężko naliczać pracodawcy tę ulgę, ale chociaż US rozliczając PIT powinien wziąć całościową sytuację pod uwagę.

Jacek D
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

p. Macieju

Wrzuciłem adres strony z artykułem z RP z 27 grudnia, ale domyślam się, że automatyczna weryfikacja treści i przekierowań nie pozwala na opublikowanie mojego poprzedniego postu. Zakładam, że nie można korzystać bez wynagrodzenia/zgody z obcych treści, ale przeczytać interpretację ministra i skomentować artykuł, spokojnie może Pan uczynić.

Czekam więc z niecierpliwością na pana „dochodzenie”, wnioski i wskazówki dla czytelników.
pozd/ Jacek D

Jacek D
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Dziękuję za szybką odpowiedź, wszystko działa w porządku. Pierwszy mój post przeszedł błyskawicznie, a drugiego nie było przez dłuższy czas, stąd moje podejrzenie o „cenzurę”. Z niecierpliwością czekam na komentarze, gdyż tak jak Pan wcześniej zauważył , 9/10 interpretacji doradców / firm podatkowych mówi o braku możliwości łączenia dochodów do ulgi, jeżeli małżonkowie z osobna wychodzą poza granice limitu ; D \ (5700, 11 100 zł). Jeżeli jednak można sumować dochody i dopiero wtedy sprawdzać, gdzie znajduje się ich połowa, to zakładam, że dla jednej osoby pracującej w rodzinie, a drugiej bez dochodów, również sumujemy, dzielimy przez 2 i dopiero… Czytaj więcej »

Jacek D
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

To jeszcze jeden kamyczek do koszyka poszukiwań. Kilka postów wyżej Tomasz podpiął link: https://www.gov.pl/web/kas/polski-lad-dla-pracownikow-i-przedsiebiorcow-specjalne-rozwiazania-dla-klasy-sredniej No i już nie wiem gdzie jestem. Dotychczas myślałem, że przy zarobkach 11,1 tys / miesiąc, nie korzystamy w ogóle z ulgi dla klasy średniej przy naliczaniu wynagrodzenia miesięcznego (bez żadnych dodatkowych oświadczeń). A tutaj Zonk. Ministerstwo wskazuje, że ulga oblicza się automatycznie nawet dla >11,1 tys zł, gdyż trudno jest oszacować roczne dochody. ” Dlatego pracownicy, którzy zakładają miesięczne przychody brutto wyższe od 11,1 tys. mogą (ale nie muszą) złożyć rezygnację u swojego pracodawcy. Takim osobom bowiem preferencja nie przysługuje. Dla osób o przychodach poniżej… Czytaj więcej »

Mateusz
8 miesięcy temu

Panie Macieju, przeczytałem chyba wszystkie artykuły na SoF i przesłuchałem wszystkie podcasty, ale wciąż nie znalazłem odpowiedzi na pewną zastanawiającą mnie rzecz. Dana osoba zarabia 7500 zł brutto na umowę o pracę u jednego pracodawcy i ma szansę na roczne premie sumujące się powiedzmy do ok. 7500 zł brutto. Ze zdobytej wiedzy wiem, że warto skorzystać z ulgi dla klasy średniej, czyli nie składać rezygnacji. A co w takim przypadku z kwotą wolną od podatku? Czy będzie ona naliczana automatycznie, czy osoba ta powinna złożyć PIT-2? Innymi słowy: czy osoba korzystająca z ulgi dla klasy średniej i chcąca pomniejszenia zaliczek… Czytaj więcej »

Last edited 8 miesięcy temu by Mateusz
Tim
8 miesięcy temu

„jeśli pracujemy na etacie i mamy działalność gospodarczą. Działalność gospodarcza ma pierwszeństwo w rozliczeniu kwoty wolnej od podatku, więc wówczas naliczenie dokonane przez księgowych, u których pracujemy na etacie, będzie i tak „felerne” (czyli będzie trzeba zwrócić 5100 zł do skarbówki)”

To zależy na jakich zasadach jest rozliczana DG, jeżeli na zasadach ogólnych (skala podatkowa) to owszem, ale nie dotyczy to DG na ryczałcie lub podatku liniowym

Piotr
8 miesięcy temu

Dzień dobry, dziękuje za artykuł. A co w przypadku osoby zatrudnionej na etat i prowadzącej jednocześnie jednoosobowa działalność gospodarcza rozliczaną podatkiem liniowym? Czy w takim przypadku u pracodawcy, u którego jestem zatrudniony na etat, mogę złożyć PIT-2? Bo na liniowce w działalności kwoty wolnej nie mam…

pozdrawiam

Piotr
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Dziękuje bardzo za pomoc

Kamil
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

A co w przypadku gdy działalność prowadzona na zasadach ogólnych jest zawieszona i nie generuje żadnych przychodów? Czy wtedy również traci się kwotę wolną od podatku z etatu?

Jolanta
8 miesięcy temu

Jeśli jestem emerytem i jednocześnie pracuję na pełny etat czy to oznacza, że moja emerytura będzie wyższa o 425 zł? (mój pracodawca nie potrąca mi ulgi)

Leszek
8 miesięcy temu
Reply to  Jolanta

Kwotę 425 zł najprawdopodobniej potrąca ZUS.

Sparky
8 miesięcy temu

Co się stanie jeśli PIT-2 mam złożony u dwóch pracodawców, u których jestem na etacie?
Nie pamiętam u którego co podpisywałem, więc jest takie prawdopodobieństwo…

Kamil
8 miesięcy temu
Reply to  Sparky

Jak dla mnie, to u każdego pracodawcy powinno się mieć śmiało złożony ten PIT2. Przez cały rok dostaje się z góry w ratach pożyczkę oprocentowaną na 0%, którą spłacić trzeba będzie dopiero do końca kwietnia kolejnego roku. A przy obecnej inflacji te pieniądze będą dużo mniej warte 🙂 Oczywiście trzeba o tym pamiętać, żeby nie być zaskoczonym nagłą niedopłatą przy rozliczeniu rocznym 🙂

chennault
8 miesięcy temu

„To, co dzieje się teraz z wynagrodzeniami netto wielu pracowników wynika przede wszystkim z (…) wyższej składki zdrowotnej.”

„Nie dotyczy to tylko wyższej składki zdrowotnej.”

„od stycznia od każdej pensji jest odciągane 9% składki zdrowotnej.”

„podwyższona składka zdrowotna spowodowała większą zaliczkę na wyższy podatek PIT”

I znowu ten sam błąd. Składka zdrowotna etatowców nie wzrosła – przedtem i teraz wynosi 9% dochodu. NFZ ma z niej takie same wpływy jak przed reformą. Zlikwidowano możliwość pomniejszenia należnego podatku o większą część opłaconej składki, a to nie to samo.

vg1
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

To Macieju popraw artykuł, bo wprowadzasz ludzi w błąd.

Jacek
8 miesięcy temu

A co z pracą na umowę zlecenie? Rozlicznie podobne jak z umową o pracę?

Katarzyna
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

W umowachj zlecenia kwotę wolną rozlicza się tylko w rocznym PIT (za chwile zleceniobiorcy będą się burzyć jak nauczyciele). A ulga dla klasy średniej nie pzysługuje w ogóle.

chennault
8 miesięcy temu
Reply to  Katarzyna

Niezupełnie, pod pewnymi warunkami (spodziewany roczny dochód z umowy zlecenia nie wyższy niż 30 000 zł, brak dochodów z innych źródeł, od których pobierane są zaliczki na podatek z uwzględnieniem kwoty wolnej – np. z umowy o pracę lub z działalności gospodarczej) kwotę wolną można też rozliczać miesięcznie, trzeba tylko złożyć u zleceniodawcy pisemny wniosku o niepobieranie zaliczek na podatek. Tu chyba nie można wstawiać linków do innych serwisów, więc proszę sobie wygooglować „Polski Ład – wyliczanie wynagrodzeń zleceniobiorców po zmianach”.

Katarzyna
8 miesięcy temu
Reply to  chennault

Racja

Hacbek
8 miesięcy temu

Panie Macieju bardzo ciekawy artykuł , dziękuje 🙂Jedna kwestia z mojej strony.„Jeśli ktoś płaci 17% podatku (bo mieści się z dochodami pod progiem 120 000 zł brutto rocznie)”Troche nie zrozumiałem tej cześci. Próg PLN 120 000 rocznie ( PLN 10 000 miesięcznie) tyczy sie dochodu w sensie : kwota brutto minus składki emerytalno-rentowo-chorobowa minus koszt uzyskania przychodu.Czyli wartość brutto bedzie to PLN 142,542.00 czyli pensja miesieczna PLN 11,878.50.PLN 142 542 minus 13.71 % składek minus KUP 250×12 = dochód PLN 120 000.Reasumujac wydaje mi sie zę wartosciach brutto w drugi prog wchodzi sie przy PLN 142 542 a nie 120… Czytaj więcej »

Last edited 8 miesięcy temu by Hacbek
Hacbek
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Dziękuje za odpowiedz Panie Macieju. Ustawodawca wyraża ulgę dla klasy średniej w wartościach brutto natomiast progi podatkowe w wartościach dochodu. Juz przed nowym wałem te wartości były mylone ( jak w linku poniżej ). Granica progów wynosiła wtedy PLN 85 528 dochodu czyli miesięcznie PLN 7127 . Natomiast w wartościach pensji brutto było to rocznie PLN 102 594 czyli pensja miesięczna PLN 8550 . Toteż ktoś mający w perspektywie nowa praca z pensja przykładowo PLN7500 brutto mógł błednie spodziewać się wpadniecia w drugi próg a tymczasem miał jeszcze PLN 1050 zapasu. https://bezprawnik.pl/polscy-milionerzy/ „KPMG wziął tu pod uwagę osoby zarabiające przynajmniej… Czytaj więcej »

Łukasz
8 miesięcy temu

Jeśli dobrze rozumiem to osoba, która ma złożony pit-2 nie powinna odczuć różnicy. Zaliczka na podatek będzie naliczana jak zawsze (z tym, że uwzględni większą kwotę wolną). Pensja dodatkowo pomniejszona o składkę zdrowotną 9%, którą to zrekompensuje ulga dla klasy średniej – naliczana z automatu o ile się z niej nie zrezygnuje? Czemu zatem u nauczycieli pojawił się problem? Czy chodzi o to, że część z nich pracuje na dwóch etatach, w różnych szkołach? I każda szkoła taką ulgę podliczyła?

Jacek D
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Nauczycieli czeka jeszcze jedno zaskoczenie. Mają ustawową „gruszę” 1550 zł. Przy obecnym sposobie naliczania składki zdrowotnej będą ca. 100 zł „w plecy. Ale to dopiero w czerwcu…..
Ten sam algorytm dotyczy chyba również ryczałtu za używanie samochodu prywatnego do celów służbowych. Tutaj też składka zdrowotna „zjada” odpowiednią część ryczałtu i finalnie dostajemy mnie. Zapewne dotyczy to wszystkiego co jest opodatkowane, a niepieniężne : bonów zakupowych, karnetów sportowych, „paczek” etc.

Olek
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Część nauczycieli pracuje w dwóch szkołach. Może nie mieli złożonego PIT-2 w żadnej placówce, żeby nie mieć dopłat do podatku przy rozliczeniu rocznym.

Paweł
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Wg mnie w zależności od tego czy nasza pensja brutto mieści się w widełkach miedzy 5701 a 8549 wtedy jeżeli złożyliśmy PIT-2 i nie mamy żadnych innych „dodatków” od pracodwacy od których płacimy podatek typu: PPE, PPK, ubezp na życie, dofinansowanie jakieś, auto służbowe, to wtedy nie odczujemy zmiany w pensji netto w porównaniu z rokiem 2021. Jezeli jestesmy w PPK to np przy pensji 7500 brutto pracodawca opłaca nam PPK w wysokości 112,5 PLN to ta wplata obniży nam pensje netto o 7PLN miesięcznie. Jeżeli natomiast wpadamy w drugie widełki tj 8550 a 11450 brutto wtedy miesiecznie widzimy niższą… Czytaj więcej »

Łukasz
8 miesięcy temu

Panie Macieju,
Pracuję na dwóch etatach. U jednego pracodawcy na pełnym etacie zarabiam grubo ponad 120 tys a u drugiego zarabiam na 1/4 etatu minimalna krajową to rozumiem że pit 2 wycofuję tylko u jednego pracodawcy(obojętnie którego)
Pozdrawiam
Łukasz

wini
8 miesięcy temu

„Te 9% nowego parapodatku wprowadzonego przez rząd po prostu trzeba płacić. A jak się nie podoba, to zawsze można zmienić rząd, na taki, który podatków nie podwyższa”
Można też przestać udawać, że składka zdrowotna w Polsce nie jest na żałośnie niskim poziomie i nie da się mieć skandynawskiej opieki zdrowotnej za afrykańskie pieniądze.W Niemczech składka zdrowotna to 14,6%. Ale zawsze można zmienić system na amerykański, gdzie jak masz pecha i „drogą” chorobę (taki niespotykany nowotwór) albo konieczność zwinięcia po wypadku przez ZRM to się do końca życia nie wypłacisz.

Tomek
8 miesięcy temu

Panie Macieju, czy pracując na etacie i uzyskując dochody z najmu rozliczane na zasadach PPE, mogę złożyć PIT-2?

Michał M.
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Uprzejmie proszę o informację, jak to jest, gdy najem (prywatny) jest opodatkowany ryczałtem, a wynagrodzenie na etacie rozliczamy na zasadach ogólnych? Czy takie zestawienie uzyskiwania dochodu/przychodu również dyskwalifikuje z możliwości uczciwego złożenia PIT-2 ???
Byłbym orgomnie wdzięczny za nieco szerszy opis z uzasadnieniem, bo trochę przeraża mnie perspektywa obniżenia mojego niezbyt wysokiego wynagrodzenia „na rękę” na etacie tylko dlatego, że mam ododatkowo niewielki przychód/dochód z najmu prywatnego mieszkania.

Michał
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

INFOR w art. z listopada 2021 podaje, że można:

„Przychodów opodatkowanych w formach zryczałtowanych (ryczałt od przychodów, karta podatkowa) nie łączy się z przychodami (dochodami) z innych źródeł, które podlegają opodatkowaniu na podstawie ustawy o podatku dochodowym – np. według skali. Z tego też względu pracownicy, którzy osiągają również przychody opodatkowane zryczałtowanym podatkiem dochodowym, mogą korzystać z ulgi podatkowej z tytułu kwoty zmniejszającej podatekpod warunkiem złożenia przez nich oświadczenia PIT-2. Przychody opodatkowane ryczałtem nie zostały bowiem wymienione jako przychody wyłączające możliwość korzystania z tejże ulgi.”

źródło: https://ksiegowosc.infor.pl/podatki/pit/pit/pracownik/5353457,Czy-PIT-2-moga-zlozyc-pracownicy-placacy-ryczalt-od-najmu-prywatnego.html

Leszek
8 miesięcy temu
Reply to  Tomek

Tak, można. Od ryczałtu nie potrąca się kwoty wolnej.

Michał
8 miesięcy temu
Reply to  Leszek

No właśnie – jak to jest, gdy najem jest opodatkowany ryczałtem, a wynagrodzenie na etacie rozliczamy na zasadach ogólnych? czy takie zestawienie uzyskiwania dochodu.przychodu również dyskwalifikuje z możliwości uczciwego złożenia PIT-2 ??? byłbym orgomnie wdzięczny za nieco szerszy opis z uzasadnieniem, jesli mogę prosić…

Tomek
8 miesięcy temu
Reply to  Leszek

Dzięki bardzo. Jaką trzeba mieć „tęgą” głowę, żeby takie „proste” prawo podatkowe wymyślić i co gorsza wdrożyć.
Pozdrawiam.

Michał
8 miesięcy temu
Reply to  Tomek

INFOR w art. z listopada 2021 podaje, że można:

„Przychodów opodatkowanych w formach zryczałtowanych (ryczałt od przychodów, karta podatkowa) nie łączy się z przychodami (dochodami) z innych źródeł, które podlegają opodatkowaniu na podstawie ustawy o podatku dochodowym – np. według skali. Z tego też względu pracownicy, którzy osiągają również przychody opodatkowane zryczałtowanym podatkiem dochodowym, mogą korzystać z ulgi podatkowej z tytułu kwoty zmniejszającej podatekpod warunkiem złożenia przez nich oświadczenia PIT-2. Przychody opodatkowane ryczałtem nie zostały bowiem wymienione jako przychody wyłączające możliwość korzystania z tejże ulgi.”

źródło: https://ksiegowosc.infor.pl/podatki/pit/pit/pracownik/5353457,Czy-PIT-2-moga-zlozyc-pracownicy-placacy-ryczalt-od-najmu-prywatnego.html

Justyna
8 miesięcy temu

Witam,

Zastanawia mnie co w przypadku kobiet w ciąży.
Rozumiem, że ulga dla klasy średniej oraz PIT-2 mogą być stosowane tylko w przypadku uzyskania dochodu np. z tytułu pracy.
Czy będąc na zwolnieniu, a później na urlopie macierzyńskim, kobieta będzie uzyskiwać dochody pomniejszone o te dwa składniki bez możliwości rozliczenia na koniec roku, nawet jeśli sumarycznie osiągnie próg 68 tys.?

Z góry dziękuję za odpowiedź 😊

Andy
8 miesięcy temu

A co mają zrobić osoby nieznacznie przekraczające dochód 133 692 zł np 136000 rocznie, czy wpłata np 4000 na ikze sprawi że załapią się na ulgę dla klasy średniej?

Krzysztof
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Proszę pamiętać, że tzw. „ulga dla klasy średniej” to nie jest żadna ulga! To jest tylko obniżenie nowego podwyższonego o składkę zdrowotną podatku do poziomu podatku z zeszłego roku. A osoby, które niewiele przekroczą maksymalny poziom „ulgi” z natury rzeczy zyskują w stosunku do zeszłego roku. Wciąganie małżonka, który zarabia poniżej „ulgi” do strefy „ulgi” jest nonsensem, bo trzeba będzie dopłacić.

Ten rysunek dobrze to obrazuje:comment image

Mario
8 miesięcy temu
Reply to  Andy

Może wspólne rozliczanie się z żoną coś da. Tylko nie wiadomo czy na zasadzie art. 6 ust. 2 czy art. 26 ust. 4c.

Piter
8 miesięcy temu

Zwykłe lewackie pierdu pierdu. Widać żeś lewak i cokolwiek by ten rząd zrobił zawsze będziesz kwiczeć. Ciekawe co takiego dobrego zrobili poprzednicy. Żenada połączona z hipokryzją.

Mario
8 miesięcy temu
Reply to  Piter

Dlaczego Pan się tak niekulturalnie wyraża?
Jakby Polski Ład był bez dziur toby rząd nie musiał się tak teraz tłumaczyć i nie musiałby tworzyć poprawek.
ps.
Zachowuje się Pan jak fanatyk i nie dopuszcza do siebie możliwości krytyki partii, na którą Pan głosował, choć jej działania mogą być dla Pana z tego czy innego powodu szkodliwe .
Swoją drogą dla wyborcy Konfederacji PiS jest lewicą – ich program socjalny zbliża ich bardziej do Lewicy niż do PO , a tym bardziej Konfederacji.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss top-search top-menu