3 listopada 2022

Pieniądze z wakacji kredytowych – co z nimi zrobić? Przejeść, nadpłacić kredyt czy… zainwestować? Czy „wakacyjna” inwestycja emerytalna ma sens?

Pieniądze z wakacji kredytowych – co z nimi zrobić? Przejeść, nadpłacić kredyt czy… zainwestować? Czy „wakacyjna” inwestycja emerytalna ma sens?

Co najmniej milion kredytobiorców skorzystało z wakacji kredytowych. Nie ma jeszcze zbyt wielu danych, które pozwoliłyby oszacować, jaka część z korzystających podrasowała tymi pieniędzmi płynność finansową domowego budżetu, jaka spłaciła „wakacyjną” kwotą część kredytu (hipotecznego lub innego), a jaka te pieniądze zainwestowała. Czy pieniądze z wakacji kredytowych można przeznaczyć na inwestycję w perspektywie emerytalnej? I czy to może mieć sens? W jakiej sytuacji warto to rozważyć?

Odroczenie ośmiu rat kredytowych to okazja na „zarobienie” pieniędzy, jakich mało. Zwłaszcza że wakacje mają być darmowe i nie powodować żadnych dodatkowych kosztów. W przypadku osób, które zdecydowały się w pełni skorzystać z dobrodziejstw wakacji kredytowych, w kieszeni zostanie nawet ponad 20 000 zł. I oczywiście od razu pojawia się dylemat, co z tymi pieniędzmi zrobićAdvertisement

Zobacz również:

Co zrobić z pieniędzmi z wakacji kredytowych? Byle nie przejeść

Niebezpieczeństwo wynika z faktu, że – jeśli bank nie pobierze automatycznie raty albo „wakacjowicz” jej nie przeleje na wskazany w umowie rachunek kredytowy – to pierwszym objawem wakacji będzie po prostu większy osad na koncie. I pokusa, żeby te pieniądze wydać na bieżące potrzeby. A tych, umówmy się, nie brakuje.

Jeden z dyrektorów w największym polskim banku ujawnił kilka dni temu, że spośród wszystkich osób, które wzięły wakacje kredytowe… tylko 17% nadpłaciło nimi kredyt. Czy po prostu czekają z tą decyzją aż oszczędności będą większe? A może na bieżąco wydają? Ów dyrektor z banku nie ma złudzeń i mówi, że raczej to drugie.

O ile więc korzystacie (albo rozważacie skorzystanie) z wakacji kredytowych, to przede wszystkim pieniądze, które zaoszczędzicie dzięki brakowi płatności raty, „zabezpieczcie” przed… sobą. A dopiero potem zastanawiajcie się, co z tymi pieniędzmi zrobić. Pisał o tym jakiś czas temu Maciek Bednarek, odsyłam.

No chyba że Wasza sytuacja finansowa jest na tyle poważna, że potrzebujecie „wakacyjnych” pieniędzy na zapłatę domowych rachunków za prąd, gaz czy czynsz. Są sprawy ważne i ważniejsze – utrzymanie płynności domowego budżetu i uniknięcie pętli długów mają najwyższy priorytet. Ale, o ile mi wiadomo, w takiej sytuacji (przynajmniej na razie) jest niewielki procent spłacających kredyty hipoteczne.

Jeśli zaś wakacje kredytowe bierzecie raczej dlatego, że dają, a nie dlatego, że ich naprawdę potrzebujecie, to jest kilka możliwości ich przeznaczenia. Dwie najważniejsze rzeczy, na które mogą pójść pieniądze z wakacji kredytowych, to nadpłata kredytu oraz zainwestowanie zaoszczędzonych na ratach pieniędzy. Teoretycznie nawet w horyzoncie… emerytalnym.

Nadpłacać kredyt czy… zaopiekować się niezapłaconymi ratami?

Nadpłata kredytu oznacza albo skrócenie okresu kredytowania albo obniżenie raty. Korzystniejsze z finansowego punktu widzenia jest to pierwsze rozwiązanie, ale 90% klientów wybiera to drugie – nie rusza okresu kredytowania, ale obniża sobie miesięczną ratę. Mając do dyspozycji 25 000 zł z wakacji kredytowych (przy założeniu, że kredyt jest wart dziś 250 000 zł i do końca jego spłaty zostało 25 lat, a średnie oprocentowanie w tym czasie wyniesie 7%), możesz liczyć, że nadpłata da 53 000 zł oszczędności na odsetkach w skali całego kredytu.

Jak to możliwe? Ano przez 25 lat odsetki będą naliczane od kwoty mniejszej o 25 000 zł. Wtedy to miesięczna rata spadnie z 1767 zł do 1590 zł, czyli o ponad 220 zł. Korzyść jest zaiste wymierna. Oczywiście mogą pojawić się przeszkody w postaci np. prowizji pobieranej przez bank za przedterminową spłatę albo za nadpłatę kredytu, ale – co do zasady – korzyści powinny być dodatnie, nawet po uwzględnieniu tego typu opłat.

Jest też opcja druga – zainwestować pieniądze z wakacji kredytowych. A więc kredyt zostaje taki, jaki jest – po prostu spłacamy go o osiem miesięcy dłużej (kapitał od „wakacyjnych” rat jest przesuwany do spłaty na później i przy jego uregulowaniu zostaną doliczone odsetki, które wtedy będą obowiązywały), zaś my w tym czasie dysponujemy kwotą np. 25 000 zł i możemy spróbować z niej wycisnąć, „ile fabryka dała”, oczywiście bez ponoszenia zbyt wysokiego ryzyka.

Zainwestować pieniądze z wakacji kredytowych?

Opcja zainwestowania pieniędzy z wakacji kredytowych jest o tyle kusząca, że każda stopa zwrotu przewyższająca oprocentowanie kredytu będzie dla nas czystym zyskiem. A ponieważ mówimy o długim terminie, to swoje zrobi też procent składany, czyli efekt śniegowej kuli. Jeśli wybierzemy dla części lub całości tych pieniędzy inwestowanie na rynku kapitałowym, zredukujemy też ryzyko utraty pieniędzy.

Bo statystyki mówią, że w tak długich okresach – powyżej 20 lat – raczej nie zdarza się, by na inwestowaniu w akcje największych światowych koncernów traciło się pieniądze. Przeciwnie, w 200-letniej historii giełd niemal zawsze wzrost cen akcji w tak długich okresach przebijał poziom inflacji. Co oczywiście nie jest żadną gwarancją na przyszłość.

Kwota 25 000 zł to zbyt mało, by np. kupić kawałek ziemi. Starczy na kilka uncji złotych monet. Niewykluczone też, że niegłupim pomysłem byłoby zamienienie części tej kwoty na obce waluty (dolar, frank szwajcarski…). Żadna z tych dróg nie daje gwarancji zarobku, ale to klasyczne inwestycje kryzysowe, na trudne i niepewne czasy, w których niewątpliwie się znaleźliśmy.

Jeśli mówimy o rynku kapitałowym, to do wyboru mamy oczywiście akcje jakichś spółek dywidendowych (wówczas korzystamy zarówno ze wzrostu wartości rynkowej spółki, która powinna w długim terminie przynajmniej dorównywać inflacji, jak i z wypłacanych dywidend), ETF-y kopiujące ruchy najważniejszych indeksów giełdowych oraz fundusze inwestycyjne.

W przypadku tych ostatnich trzeba zwracać baczną uwagę na efektywność (czy w ostatnich 5-10 latach były w czubie tabeli) oraz na opłaty (wybieramy tylko fundusze z opłatami za zarządzanie rzędu 0,5% i niepobierające opłaty dystrybucyjnej).

Ile trzeba zarobić, żeby to się bardziej opłaciło niż nadpłata kredytu?

Jaka może być potencjalna efektywność ulokowania pieniędzy na rynku kapitałowym? Przy założeniu, że pieniądze przez 25 lat będą pracowały w tempie 7% rocznie (tyle mniej więcej dawały inwestycje w akcje światowych koncernów przez ostatnich 200 lat), na koniec dostaniemy 136 000 zł. Nasz zysk wyniesie więc 110 000 zł. Od tego oczywiście trzeba odjąć podatek Belki (w tym przypadku 21 000 zł). Można go uniknąć, jeśli zainwestujemy pieniądze pod „parasolem” antypodatkowym, czyli w ramach konta IKE.

Jeśli założymy efektywność na poziomie tylko 5% rocznie (czyli przyjmiemy, że część z 25 000 zł jest ulokowana bezpiecznie albo po prostu przyszłe wyniki inwestowania nie będą tak dobre jak te historyczne) – po 25 latach odbierzemy 86 500 zł, czyli nasz czysty zysk wyniesie 59 500 zł – mniej więcej tyle, ile byśmy zaoszczędzili dzięki nadpłacie kredytu hipotecznego.

Przewaga nadpłaty kredytu w takim przypadku polega na tym, że tutaj korzyść jest pewna jak w banku, a na rynku kapitałowym gwarancji zarobku nie ma (chociaż historyczne statystyki są mocnym argumentem – w długim okresie inwestowanie się opłacało). Z drugiej strony – korzyści z nadpłaty kredytu (czyli z faktu, że spadnie nam wartość, od której bank nalicza odsetki) też zależą od tego, jakie będzie w przyszłości oprocentowanie kredytu.

Przy niskim oprocentowaniu kredytu i wysokich stopach zwrotu z inwestowania na rynku kapitałowym korzyści z nadpłaty będą relatywnie mniejsze niż z inwestowania. Jest też oczywiście wariant pośredni – połowę pieniędzy przeznaczyć na nadpłacenie kredytu, a połowę na inwestowanie. Wówczas korzyści po obu stronach są mniejsze, ale jedziemy na dwóch koniach naraz.

————————————

ZAPROSZENIE:

Jedną z możliwości inwestowania długoterminowego są fundusze inwestycyjne TFI UNIQA – ta firma jest Partnerem cyklu edukacyjnego „Wyciskanie emerytury”. W ofercie TFI UNIQA są fundusze pozwalające łatwo i bezpiecznie (czyli poprzez firmę, która ma siedzibę w Polsce, ma polskojęzyczną obsługę i spełnia wszystkie standardy wyznaczone przez polskich regulatorów) zainwestować pieniądze na całym świecie.

Wśród funduszy, które mają niską opłatę za zarządzanie (0,5% w skali roku, tylko niewiele więcej niż niektóre ETF-y) są następujące fundusze: UNIQA SFIO Globalny Akcji, UNIQA FIO Ostrożnego Inwestowania, UNIQA SFIO Akcji Amerykańskich, UNIQA SFIO Akcji Europejskich ESG, UNIQA SFIO Amerykańskich Obligacji Korporacyjnych, UNIQA SFIO Globalnych Strategii Dłużnych oraz UNIQA FIO Akcji Rynków Wschodzących.

Gdybym miał Wam któreś z tych funduszy polecać, to z tych bardziej wahliwych chyba brałbym UNIQA Globalny Akcji, bo oferuje maksymalnie szerokie „spojrzenie” na świat. Z najmniej wahliwych funduszy możecie obejrzeć UNIQA Ostrożnego Inwestowania (ja mam go w ramach IKZE, ale chyba zaraz wymienię na bardziej „ofensywny”, bo po zmianach w podatkach w IKZE nie opłaca się brać bezpiecznych inwestycji). A miłośnikom inwestowania w amerykańskich gigantów poleciłbym albo ETF na S&P 500, albo… UNIQA Akcji Amerykańskich.

Wszystkie te fundusze można kupić z tą niską opłatą za zarządzanie przez internet, w ramach programu „Tanie Oszczędzanie”, jak również w ramach konta IKZE (dodatkowo ulga w podatku PIT) lub konta IKE (dodatkowo brak podatku Belki). Przy zakupie internetowym nie płaci się też, rzecz jasna, żadnych opłat manipulacyjnych.

Zerknij też: Na stronie akcji edukacyjnej „Wyciskanie emerytury” znajdziesz ważne wieści dla Twojej przyszłości finansowej. Jak zbudować bezpieczeństwo finansowe? Czy można być rentierem jeszcze przed emeryturą? Jak lokować oszczędności?

Czytaj również: Fundusz kosztuje, ETF też. Opłaty mają ogromne znaczenie dla wyniku inwestycji. Co zrobić, żeby oszczędzanie było tanie?

Czytaj teżCzy inwestowanie w fundusze, które lokują pieiądze w akcje spółek działających odpowiedzialnie społecznie, może się opłacić?

Czytaj też: Jak wybrać fundusz inwestycyjny, który nie okaże się wielką pomyłką? Tak to robi sam Samcik

———————

Cykl edukacyjny „Wyciskanie emerytury”, którego częścią jest niniejsza publikacja, blog „Subiektywnie o finansach” już czwarty rok prowadzi z UNIQA TFI, pośrednikiem w inwestowaniu pieniędzy na spełnianie marzeń i na emeryturę, oferującym m.in. tanie fundusze inwestycyjne w ramach programu „Tanie Oszczędzanie”.

Subscribe
Powiadom o
73 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
JanBezZiemi
1 rok temu

„Jeden z dyrektorów w największym polskim banku ujawnił kilka dni temu, że spośród wszystkich osób, które wzięły wakacje kredytowe… tylko 17% nadpłaciło nimi kredyt.” – klasyka gatunku, spory rozjazd między tym, co ludzie mówią, a tym, co faktycznie robią 🙂 W ogóle mnie to nie dziwi.

Ryszard Lwie Serce
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

To chyba nic dziwnego i wcale nie wyklucza nadpłaty kredytu w późniejszym terminie. Chyba póki co rozsądniej trzymać te środki na lokacie i nadpłacić dopiero po zakończeniu wakacji. Trzymać, obserwować.

Kredytus
1 rok temu

Od razu może przejeść?
Nadplacajac kredyt obniżasz wysokość raty bo spłacasz kapitał od którego naliczane są odsetki.

Tad
1 rok temu

Dokładnie. Kredyt teraz 0%, a na lokacie czy koncie oszczędnościowym nawet 8%. To po co teraz nadpłacać?

Krzysiek
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Ja dla przykładu czekam do grudnia żeby nadpłacić. Skoro kredyt w tym czasie nie jest oprocentowany to zawsze jeszcze można lekko pomnożyć pieniądze z WK przed nadpłatą.

Michał
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Te dane mogą się jeszcze zmienić. Dla przykładu: mam wakacje kredytowe i nie zapłaciłem czterech kolejnych rat (za sierpień, wrzesień, październik i listopad), pieniądze pracują (symbolicznie, ale jednak) na koncie oszczędnościowym. Mam zamiar nadpłacić kredyt, ale jeszcze nie zdecydowałem czy zrobić to przed ratą grudniową, czy dopiero na koniec wakacji po odłożeniu pieniędzy z kolejnych czterech rat. W każdym razie póki co nie mieszczę się w owych 17%, ale to jeszcze nie oznacza, że nie nadpłacę kredytu. Być może takich osób jak ja jest dużo (choć nie postawiłbym na to zbyt wiele…). Może przy okazji Autor poradzi: nadpłacić teraz? Poczekać?

Waldek
1 rok temu
Reply to  JanBezZiemi

Ja wakacje wziąłem ale kasę wrzuciłem na lokatę. Nadpłaty dokonam w grudniu przed płatnością raty. Więc może parę % takich jak ja jeszcze się znajdzie.

Paweł
1 rok temu
Reply to  Waldek

Proponuję nadpłacić przed 1 grudnia, żeby z końcem wakacji kredytowych mieć jak najmniejszy kapitał do spłaty (od którego z dniem 1 grudnia zaczną liczyć się odsetki)

adam
1 rok temu
Reply to  JanBezZiemi

Po co mieli teraz to robic? Można poczekać do końca roku (wiekszosc miesiecy to brak rat) lub nawet do końca przyszłego roku, gdy zakończa sie wakacje.

Stef
1 rok temu
Reply to  JanBezZiemi

Ja wziąłem wakacje na jeden kredyt a nadpłacać inny więc nie jest to do końca miarodajne.

Bogdanow
1 rok temu
Reply to  JanBezZiemi

Przyznam że jestem wprost zaskoczony że tak dużo!

Michal
1 rok temu
Reply to  JanBezZiemi

Ja też jeszcze Noe nadpłaciłem zrobię to w styczniu po uzbieraniu pieniędzy z 5 odroczonych rat. Wielu z moich znajomych robi tak samo.

PaniZKredytem
1 rok temu

Myślę, że trochę za wcześnie na ocenianie tej liczby nadpłat. Wzięłam wakacje na 4 miesiące w sierpniu i pierwszą ratę po wakacjach zapłacę w grudniu, więc jednorazową nadpłatę zrobię na tuż przed tym, teraz pieniądze leżą na lokacie i czekają, wierzę że dużo osób tak zrobi, w imię optymalizacji. (-;

Michał S
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Ja wydałem, poszedłem w niesamowicie wyuzdaną konsumpcję ??. Wydałem na złoto ?

Bogdanow
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Sprawdzimy za kwartał 😉

Michal
1 rok temu

A ja mam taki głupi pomysł, żeby wziąć 7 tysięcy kredytu przed końcem roku na 7 miesięcy i wpłacić w całości na IKZE. Taka zabawa by mnie kosztowała 230 zł, a sam zwrot podatku pokryłby to przecież z wielokrotną nawiązką.
Nie mam w tej chwili wolnej gotówki, ale od nowego roku znacząca spadną mi wydatki i odłożenie na ratę będzie łatwością.

To jest zbyt proste, żeby miało sens, prawda?

JanBezZiemi
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

To może zadziałać, ale trzeba by policzyć. Kredyt i wpłata w grudniu 2022 r., szybkie złożenie PIT elektronicznie w lutym 2023 r., otrzymanie zwrotu podatku w marcu 2023 r. i spłata całości kredytu. Długofalowo może się to opłaci, szczególnie, gdy ktoś jest przedsiębiorcą na podatku liniowym 19% (ale chyba nie, bo wtedy limit na IKZE jest większy, niż pisze Michał) albo płaci PIT według stawki 32%. Zakładam, że brak 7k w gotówce wynika wtedy z tego, że nie ma się wolnych środków, bo wszystko się ma zainwestowane pod korek 😉 Tak czy inaczej, pomysł ciekawy 🙂

jjf
1 rok temu

Przepraszam za off topic.Co zrobić z pieniędzmi z wakacji kredytowych? Z pewnością nie KO w aion banku. Aion okradł mnie w sposób bezczelny ze środków. Samowolnie dokonał przelewu wewnętrznego z KO na rachunek zwykły i pobrał opłatę za kilka miesięcy planu light mimo że spełniony był warunek darmowego planu czyli saldo na KO cały czas 5000. Aż mi mowę odjelo. Zwyzywałem konsultanta ale tak na poważnie to gdzie uderzać? Rzecznik Finansowy? Nadzór bankowy? Organy ścigania?

jjf
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Żadnej informacji, obciążenia tylko wyciąg – najpierw przelew wewnętrzny z KO na ROR a potem ściągnięcie., Nigdy się z czymś takim nie spotkałem… Zazwyczaj opłaty naliczane widnieją jako debet/zmniejszenie salda. A tu samowolne przeksięgowania z oprocentowanego rachunku. Tak jakby zerwać lokatę i ściągnąć opłatę.. Dla mnie kryminał. Konsultant coś niby sprawdza, reklamacja złożona ale taki mechanizm, nawet gdyby bank nawet miał rację to w głowie mi się nie mieści. Żeby było śmieszniej to przy zasilaniu konta jedną z kart wyraziłem zgodę na zaciąganie z niej ABO. Bałagan totalny.

Pawel
1 rok temu

Jest także inna opcja. Ja jeszcze nie nadplacilem, ale tych pieniedzy nie przeję a nadpłacę. Czekam teraz na ratę grudniową aż mi pobierze normalnie ratę i w tedy nadpłacę, Czekam tak gdyż miałem w pazdzierniku najnowsze przeliczenie a chcę wprzyszłości skrócić okres kredytowania(gdy będą lepsze czas) do najwyższej płaconej kwoty raty kredytu. Dlatego teraz nie nadpłaciłem a kasę trzymam na lokacie, która się skończy po grudniowej racie. Możliwe, że część osób robi jak ja. Bo tym statystykom nie wierzę. Pewnie sporo osób jak ja próbuje jak najwięcej wyciągnąć z wakacji kredytowych. Zresztą wszyscy moi znajomi nadpłacają bądź planują nadpłacić.

Last edited 1 rok temu by Pawel
Karola
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Uważam, że jeżeli kogoś stać na ratę bieżącą, a nie ma środków na „czarną godzinę” to lepiej odłożyć (i niech pracują na lokacie) i być zabezpieczonym ww. W każdej chwili można przecież nadpłacić kredyt

Edek
1 rok temu

A może obligacje skarbowe? Można by uzupełnić artykuł o kilka kalkulacji, zwłaszcza tych długoterminowych (10-12 lat).

Rafał
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Wystarczą obligacje 4 letnie benchmarkowane inflacją – w takim horyzoncie czasowym jest więcej niż pewne, że inflacja będzie wyższa zarówno od oprocentowania lokat jak i nadplacanego kredytu, a śmiem twierdzić że również wyższa od wyników większości ETF/funduszy inwestycyjnych. Na pewno lepsze to niż kupowanie złota na górce, szkoda że nie wspomniane w artykule, mimo że miesiąc temu podsuwałem maila z tym pomysłem 🙂

Rafał
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Fakt, pod warunkiem że szybko pokonamy globalne plagi to giełdy mogą się przed upływem 4 lat odbić i dać zarobić, no ale właśnie – kwestia ryzyka którego przeciętny kredytobiorca zapewne nie chciałby podejmować. Niemniej jednak dla mnie obligacje antyinflacyjne 4-letnie to jedno z topowych rozwiązań, nie ma nic o nich w tekście 🙂

Weronika
1 rok temu

Część kredytobiorców może czekać by upłynęły 3 lata i nadpłata była darmowa. Plus opłaty za np. nowy aneks, konieczność wizyty w oddziale więc pozostali mogą czekać by nadpłacić wszystkie „wakacyjne” pieniądze za jednym razem.

Adam
1 rok temu

Nadpłata kredytu hipotecznego – przy optymalnych wakacjach od sierpnia do końca listopada nie miałaby sensu do 1 grudnia, z promocyjnego konta oszczędnościowego czy lokaty zawsze można wyciągnąć te 7% minus podatek, natomiast z nadpłaty w trakcie trwania wakacji – okrągłe zero. Choć pewnie rację mają ci, którzy mówią że oszczędności zostaną przejedzone – ekonomia behawioralna nie raz pokazała swoją słuszność. Sam mam takie przykłady z otoczenia.

exc
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Czyli lepiej poczekać z nadpłatą na ostatni kredytowo wakacyjny miesiąc w 2023?

Karola
1 rok temu

nie nadpłaciłam z kilku powodów
1. mam stałe 3,89%, a na koncie oszczędnościowym 7,05% – wole by chwilowo pieniądze pracowały
2. prowizja 2% przez 3 lata za nadpłatę/spłatę
3. te pieniądze pozwolą mi zbudować poduszkę bezpieczeństwa w wys. 6 miesięcznych pensji = spokojna moja głowa o bezpieczeństwo finansowe rodziny
4. nadpłata zmniejszyłaby mi ratę o ok. 20 zł

Yyy
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

A mi ta kalkulacja coś nie pasuje. 8 odroczonych rat zbuduje poduszkę w wysokości 6 miesięcznych pensji? :O

Yyy
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

No tak, zakładałem, że poduszka ma powstać od razu a nie za x lat 🙂

Karola
1 rok temu
Reply to  Yyy

poduszka już powstała 🙂 pieniądze nie do ruszenia, chyba że będzie bardzo, bardzo źle.

Karola
1 rok temu
Reply to  Yyy

nie mówiłam o 8 ratach, tylko o tych 4 tegorocznych. I częścowo poduszka była już zbudowana, te 4 raty ją tylko dopełnią do wys. 6 miesięcznych pensji. Moja rata to obecnie 17% wysokości mojej pensji.
Może nie do końca precyzyjnie się wyraziłam 😉

Iza
1 rok temu

Mam dwa kredyty, hipoteczny i gotówkowy. Za wakacje z hipcia nadpłacam gotówkowy – domyślam się, że nie wliczam się w te 17% mimo to? Pewnie takich osób jak ja jest niewiele, ale to też jakaś opcja na wytłumaczenie

Sławek
1 rok temu

Dlaczego bardziej opłaca się skrócić okres kredytowania, niż obniżyć ratę?

Katarzyna
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Ja nadpłacam kredyt regularnie co miesiąc, ale nie skracam okresu kredytowania. Unikam w ten sposób opłaty prowizji. Kredyt mam na 30 lat, mam nadzieję spłacić w max. 15. Okres kredytowania skrócę jak już będzie blisko do spłacenia całości, żeby zminimalizować kwotę prowizji.

Celina
1 rok temu

Dlaczego miałam od razu oddać te pieniądze bankowi i nadpłacić kredyt jak mogłam wrzucić na lokatę i cokolwiek dostać w okresie 4 miesięcy bezoodetkowych hipoteki? Część pójdzie na nadpłatę ostatniego dnia przed wejściem w okres odsetkowy aby rata grudniowa była już ciut mniejszą. Część poleży sobie dalej na lokacie albo obligacjach jako poduszka finansowa.

Piotr
1 rok temu

Chciał czy nie chciał, w PKO BP nie da się po prostu nadpłacić kredytu podczas trwania wakacji kredytowych, także pierwszy możliwy termin to grudzień. Ja planuję nadpłacić w lutym, po styczniowych wakacjach, wykorzystując zaoszczędzone pieniądze na kredycie oraz nadwyżkę finansową, która w tym czasie pracuje na 6-miesiecznej lokacie.

someone
1 rok temu
Reply to  Piotr

Panie Piotrze skąd takie informacje? Nie dość że nadpłata jest możliwa to PKO BP dodało opcje wyboru dowolnej daty nadpłaty.

kip
1 rok temu

Ja w październiku nadpłaciłem dwie raty które się „wakacjowały” w sierpniu i wrześniu (następne wakacje wyznaczyłem na listopad i grudzień) i wedle nowego harmonogramu będę teraz płacił jakieś 35 zł miesięcznie mniej.
Niby nic, ale razy 120 (bo zostalo 12 lat kredytu) wygląda to już fajniej :).

Michal
1 rok temu

My nadplacamy w styczniu po 5 odroczonych ratach. W sumie uzbieramy około 12% wysokości kredytu. Taka sama kwotę powinniśmy odłożyć na koniec 2023. Powinno nam to pozwolić na skrócenie okresu spłaty o około 4 lata.( raty malejace) na ten moment rata październikową wyższa o 100% od pierwszej ( lipiec 2021 ).

JanBezZiemi
1 rok temu
Reply to  Michal

Drogi ten kredyt, jeżeli 5 rat to aż 12% wartości kredytu.

Michal
1 rok temu
Reply to  JanBezZiemi

Przez ten okres odłożymy więcej niż równowartość 5 rat. Ogólnie 5 rat to około 5% wartości.

Jarek
1 rok temu

A co z kredytami na budowę domów? Taki kredyt spłaca się już w trakcie budowy, więc kasa z wakacji zapewne jest wydawana na droższe materiały budowlane

Jarek
1 rok temu

„Pieniądze z wakacji kredytowych – co z nimi zrobić? Przejeść, nadpłacić kredyt czy… zainwestować?…”aż łezka w oku kręci się jak czyta taki tytuł. Przypominają się piękne czasy jak Open Finance namawiał na kredyt 120% ,a posiadany wkład własny ładować w regulary typu aegon czy skandia, ehh piękne czasy 🙂

Koniczyna
1 rok temu

Zastanawiam się, czy dane z grudnia są inne (artykuł jest z listopada, czyli pewnie dane z października). Ja skorzystałam z wakacji kredytowych i nadplacilam kredyt. Wpłaciłam od razu równowartość 8 rat kredytowych pod koniec listopada. Okres kredytowania skrócił mi się o 59 miesięcy. Jak dla mnie bomba. Cztery raty wakacyjne, które będę miała w 2023, wrzucę już na konto oszczędnościowe, aby odrobić „straty”. Jeżeli tylko kredytobiorca jest w stanie udźwignąć ratę kredytu, to najlepiej jest nadpłacać ze skróceniem okresu kredytowania.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu