18 października 2021

Pieniądze rządzą światem, ale jak sprawić, żeby nasze dzieci potrafiły nad nimi zapanować? Nowoczesne narzędzia pomogą w tym… rodzicom

Pieniądze rządzą światem, ale jak sprawić, żeby nasze dzieci potrafiły nad nimi zapanować? Nowoczesne narzędzia pomogą w tym… rodzicom

Pieniądze rządzą światem, ale jak sprawić, żeby nasze dzieci potrafiły nad nimi zapanować? To dylemat, na który bankowcy starają się odpowiadać, dostarczając rodzicom coraz nowocześniejsze narzędzia pozwalające jednocześnie wychowywać i edukować finansowo młode pokolenie. Jakie funkcje mają aplikacje mobilne do zarządzania kieszonkowym i jak wspierają rodziców w wyznaczaniu granic konsumpcji dzieciom i młodzieży? Kieszonkowe dla dziecka to dziś ważny element jego „dorastania” do nowoczesnego świata

W momencie, gdy dziecko zaczyna korzystać z kieszonkowego – niezależnie od tego, czy jest ono wypłacane w gotówce czy wpłacane na konto – w pewnym sensie rodzice zyskują nowe narzędzie wpływu na młodego człowieka.

Zobacz również:

Nie chodzi o to, że kieszonkowe może być wypłacone lub nie – przyjmujemy założenie, że przynajmniej częściowo jest ono niezależne od zachowania dziecka. Chodzi o to, że możemy – za pomocą kieszonkowego – z jednej strony stymulować zachowania dziecka, na którym nam zależy, a z drugiej – zniechęcać je do działania niepożądanego.

Przykład? A choćby „domowy bank”. Jeśli obiecamy dziecku np. podwojenie tej części kieszonkowego, której osesek nie wyda na zbyteczną konsumpcję, wówczas zwiększamy jego motywację do oszczędzania pieniędzy (jeśli jest zbyt mała, zawsze można powiększyć „oprocentowanie”).

Jeśli z kolei obiecamy dziecku „dotację celową”, czyli dopłacenie ekstrapieniędzy do określonego wydatku, o ile wyda kieszonkowe w taki sposób, na jakim nam zależy – wpływamy na jego decyzje konsumenckie.

To podstawowe mechanizmy, które nie wymagają angażowania zaawansowanej technologii. Ale bankowcy oferują rodzicom narzędzia, które pozwalają tę strategię rozwinąć. Jakie?

Kieszonkowe dla dziecka: aplikacja mobilna pomoże też… rodzicom

Najważniejszym jest aplikacja mobilna. Jeśli założymy dziecku konto juniorskie (z dostępem do aplikacji na telefonie oraz kartą do konta, a często i opaską do płacenia), to każdy bank umieści to konto w naszym bankowym „panelu sterowania”. A więc będziemy mieli podgląd na własne konto, ale i na konto dziecka.

Przeważnie możliwości oferowane rodzicom przez tę usługę są dość szerokie. Opiszę to na przykładzie apki juniorskiej Banku Pekao, nie tylko dlatego, że Bank Pekao partneruje temu cyklowi, ale też dlatego, że ta apka oferuje jeden z najszerszych zakresów usług wśród wszystkich tego typu aplikacji na polskim rynku. Rodzic w swojej bankowości internetowej lub mobilnej ma tzw. panel rodzica w którym może na bieżąco czuwać nad finansami dziecka:

– założyć dziecku pakiet usług, w ramach którego jest konto osobiste, oszczędnościowe, karta do konta i aplikacja dla dziecka,

– zobaczyć historię operacji na koncie,

– ustalić, jakie funkcje mają być dostępne dla dziecka w aplikacji, np. włączyć możliwość doładowania telefonu czy zakupu kodu do gry,

– zarządzać funkcjami karty: zmienić limity transakcji, zablokować, zastrzec kartę lub włączyć w niej funkcje zbliżeniową,

– szybko reagować w sytuacji zgubienia telefonu np. zablokować aplikację lub kartę dziecka,

– zaakceptować, zmienić lub odrzucić prośbę dziecka o przelew, doładowanie telefonu lub zakupu kodu do gry,

– ustawić dziecku kieszonkowe – cykliczne przelewy (zlecenia stałe) na konto dziecka tygodniowo lub miesięcznie.

Bezpieczeństwo kieszonkowego

Co to oznacza? Oprócz możliwości nauki oszczędzania dziecka albo jego nawyków konsumenckich, rodzic może regulować dwie inne ważne potrzeby dziecka – korzystanie z telefonu (doładowania) oraz z kodów do gier komputerowych.

Każdy, kto ma w domu 10-latka lub starsze dziecko, wie, że zarówno smartfon podłączony do internetu, jak i możliwość grania w mniej lub bardziej złożone gry komputerowe i mobilne to dla niego ważna sprawa. Oczywiście aplikacja mobilna nie jest jedynym sposobem, dzięki któremu można doładować telefon albo konto służące do gry, ale jest jednym z najwygodniejszych (zwłaszcza jeśli dziecko dostaje kieszonkowe na konto).

Z kolei funkcje dotyczące bezpieczeństwa (czasowe zablokowanie karty, którą dziecko gdzieś zawieruszyło, łatwa zmiana limitów transakcji) zapewniają korzystanie z technologii płatniczych w sposób nie zagrażający utracie kieszonkowego.

Być może to funkcje związane z bezpieczeństwem pieniędzy są najpoważniejszym argumentem na rzecz zastąpienia „papierowego” kieszonkowego aplikacją mobilną, kartą do płacenia i opaską. Przynajmniej jeśli dziecko ma zadatki na porządnego ciułacza i jest w stanie zaoszczędzić część otrzymywanych pieniędzy.

Jeden z moich czytelników założył dziecku konto dopiero wtedy, gdy zorientował się, że w portfelu oseska jest astronomiczna – nie tylko z punktu widzenia 12-latka – kwota ponad 4500 zł. Jak to możliwe, że dziecko uzbierało tyle grosza w niezauważony sposób? Cóż, kieszonkowe, „dotacje” od babci, dziadka, wujka, pierwsza komunia, urodziny, imieniny… I zebrała się spora kwota.

Jeśli mamy „na pokładzie” takie dziecko, to warto wspierać również bezpieczne przechowywanie pieniędzy oraz bezpieczeństwo zakupów – bez noszenia czy dotykania gotówki przez dzieci. A jeśli nasze dziecko nie wykazuje ochoty zbierania grosza do grosza, to wtedy rodzice muszą podjąć decyzję, w jaki sposób będą próbowali go do tego zmotywować – za pomocą gotówki czy też karty, konta bankowego i aplikacji mobilnej. Bo, prędzej czy później, dziecko oszczędzać powinno się nauczyć. Bez tego grozi mu wpadnięcie w pętlę długów.

Czytaj też: Początek roku szkolnego: oto sześć zadań, które warto odrobić z dziećmi (subiektywnieofinansach.pl)

Czytaj też: Kolonie, obozy sportowe, wyjazdy. Jak zasilać dzieci w pieniądze? (subiektywnieofinansach.pl)

Dyskretna kontrola w świecie technologii

Dylemat, do którego zmierzam w tym felietonie, brzmi: czy dyskretna kontrola, stymulowanie dziecka do odpowiednich (zdaniem rodziców) decyzji finansowych oraz korzystanie z możliwości, jakie daje technologia, by karać lub nagradzać dziecko dostępem (lub jego brakiem) do ulubionych przyjemności – czy to wszystko nie jest zbyt daleko posuniętym ingerowaniem w życie dziecka?

Za naszej młodości nie było aplikacji mobilnych ani smartfonów, ani gier komputerowych, wiec nie było też oczywiście mowy o tym, że za dobre oceny w szkole można dziecku przyznać doładowanie, a za złe – odebrać taką możliwość.

Niektórzy powiedzą, że to tresura, ale inni – że po prostu wykorzystujemy nowe możliwości do tych samych celów, do których kiedyś służył zwykły „szlaban” założony dziecku za to, że przyniosło ze szkoły kiepskie oceny. Świat stał się bardziej technologiczny, więc nasze sposoby wychowawcze też robią się „bardziej technologiczne”.

Pieniądz rządzi światem i – nie ma się co oszukiwać – jest też coraz ważniejszy dla naszych dzieci, bo da się go wymienić na znacznie większą liczbę przyjemności (w większości cyfrowych) niż kiedyś. Banki oferują więcej niż kiedykolwiek możliwości pozwalających nie tylko bezpiecznie przechowywać przez dzieci pieniądze, ale i pod nadzorem rodziców robić z nich użytek.

——————

ZAPROSZENIE

Jednym z banków oferujących produkty dla dzieci w każdym wieku Bank Pekao. W tamtym roku wdrożył dedykowaną dla mniejszych dzieci aplikację PeoPay KIDS, która podobnie jak „dorosła” wersja PeoPay – należy do najbardziej wszechstronnych, jeśli chodzi o dostępne funkcje.

Pakiet PeoPay KIDS to oferta produktów dla dzieci w wieku 6-13 lat. Składa się z Konta Przekorzystnego, rachunku oszczędnościowego Mój Skarb, Karty PeoPay KIDS oraz aplikacji PeoPay KIDS. Rodzic w swojej bankowości internetowej lub mobilnej ma dostęp do panelu rodzica, gdzie może sprawować dyskretną kontrolę nad finansami dziecka, ustawiać dostępne funkcje i limity transakcji oraz szybko reagować np. w sytuacji zgubienia telefonu lub karty.

W aplikacji dziecko może m.in. uczyć się oszczędzać nowocześnie w wirtualnych skarbonkach, na których odkłada pieniądze na konkretny cel, sprawdzać saldo na swoich rachunkach, aktywować i zablokować kartę, doładować telefon, kupić kody do gier i wykonać przelew zewnętrzny (dla tych trzech operacji potrzebna jest dodatkowa autoryzacja rodzica), a także poznaje pojęcia świata finansów i korzysta z porad wirtualnych trenerów. Dziecko może mieć również swoją pierwszą kartę – symbol dorosłości dziecka i odznaka zaradności i samodzielności.

W tym roku aplikacja została wzbogacona o logowanie biometrią za pomocą odcisku palca lub skanu twarzy. Pojawiła się też możliwość wysłania przez dziecko prośby o przelew na konto lub konto osobiste.

Kieszonkowe dla dziecka z oprocentowaniem 5%
Kieszonkowe dla dziecka z oprocentowaniem 5%

Zapraszam do bliższego zapoznania się z aplikacją PeoPay KIDS i do założenia jej dziecku wraz z nowym rokiem szkolnym. Dodatkowo dzieci w wieku 6-12 lat, którym rodzice założą Pakiet PeoPay KIDS, do 2 listopada mogą skorzystać z atrakcyjnej promocji. Dziecko zyska 5% w skali roku na rachunku oszczędnościowym Mój Skarb przez 92 dni do kwoty 3000 zł od otwarcia Pakietu PeoPay KIDS. Więcej szczegółów o Pakiecie PeoPay KIDS – pod tym linkiem: www.pekao.com.pl/peopaykids.

————————————————–

Artykuł powstał w ramach rubryki tematycznej „Co słychać?”, której Partnerem jest Bank Pekao

Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!