7 grudnia 2021

Sprzedawanie na OLX coraz bardziej ryzykowne? Wśród wymagań… skanowanie dowodu osobistego. I to jakie! Zaczynam się bać

Sprzedawanie na OLX coraz bardziej ryzykowne? Wśród wymagań… skanowanie dowodu osobistego. I to jakie! Zaczynam się bać

Pan Paweł sprzedał coś na OLX. Kupujący zapłacił, ale pieniądze utknęły. Operator płatności zamroził przelew dla pana Pawła, bo… nie podobał mu się skan dowodu osobistego. Był… za mało dokładny. Czy konsumenci w walce o ochronę swoich danych osobowych właśnie stracili kolejną tarczę? A może nigdy jej nie mieli? Czy skanowanie dowodu na OLX nie jest zbyt niebezpieczne? Co na to Urząd Ochrony Danych Osobowych? Sprawdzam!

Serwisy z ogłoszeniami lokalnymi mają coraz więcej użytkowników. I chcą gonić gigantów takich jak Allegro czy Amazon. Oferują nie tylko „tablicę ogłoszeń”, ale też płatności online i wysyłkę. To oznacza, że platformy ogłoszeniowe muszą też umieć zidentyfikować kupujących i sprzedających. Ich użytkownicy powoli przyzwyczajają się, że muszą w tym celu wysłać skan dowodu.

Zobacz również:

Z jednej strony wiadomo: muszą jakoś ustalić nasze dane, by mieć pewność, że wysyłają pieniądze do właściwej osoby. Ale z drugiej strony: wysyłanie skanu dowodu osobistego to zawsze jest ryzyko. Gdyby taki skan wpadł w niepowołane ręce – może posłużyć do wyłudzenia pieniędzy na nasze konto. Pan Paweł to wie, dlatego – wysyłając do OLX skan dowodu, zabezpieczył go „znakiem wodnym”. I został bez pieniędzy. Co tu się dzieje? I co na Urząd Ochrony Danych Osobowych?

Skanowanie dowodu na OLX. „Skanowałem i jestem w bagnie”

Dziś, by ograbić kogoś z telefonu czy pozbawić zawartości portfela, nie trzeba ruszać się z krzesła. Wystarczy znaleźć „jelenia”, który skusi się na tani smartfon (albo markowe dżinsy) w jednym z serwisów z ogłoszeniami. Metod jest multum, a najprostsze są najbardziej skuteczne – serwisy ostrzegają, że nieuczciwi sprzedający wysyłają klientom dodatkowe linki do fałszywej płatności. Nieświadomy niczego człowiek robi przelew, a towaru nigdy nie zobaczy.

Żeby ograniczyć ryzyko, że pieniądze trafią do niewłaściwego adresata, serwisy proszą swoich użytkowników o weryfikację tożsamości. Służy do tego skan dowodu osobistego. Skanowanie dowodu jest też stosowane na OLX. Nasz czytelnik – pan Paweł – tego nie kwestionował i skan wysłał. Ale to i tak było za mało. O co poszło?

„OLX trzyma moje 1050 zł pomimo tego, że wysłałem im czytelny skan dowodu, ale – ze względów bezpieczeństwa – dodałem znak wodny (miał 20% pokrycia skanu). Odrzucili moją weryfikację i straszą, że zwrócą moje pieniądze do kupującego, który przedmiot odebrał”

Zdaniem pana Pawła jest to o tyle dziwne, że na OLX nie jest „świeżakiem”, robił wcześniej transakcje za kwoty czterocyfrowe i nigdy nikt – a już zwłaszcza OLX – się nie przyczepił. Początkowo nasz czytelnik sądził, że to kupujący jest oszustem, bo w związku z transakcją dostał dziwny, jak mu się wydawało, mail.

„Otrzymałem dzisiaj wiadomość o treści: „aby zapłata za zamówienie z przesyłką mogła trafić na Twoje konto, potrzebujemy zweryfikować, czy Twoje dane są właściwe”. Myślę, że jest to próba oszustwa, bo sprzedawałem już kilka rzeczy przez OLX i zawsze wszystko działało, jak należy”

– mówi pan Paweł.

Czytaj też: Vinted kontra UOKiK. Czy skanowanie dowodu jest legalne? Jak się „postawić”? A jeśli się nie da, to jak wysłać „bezpieczne” zdjęcie?

Czytaj też: A jeśli złodziej skopiuje dane z dowodu osobistego?

Nie przyszła góra do Mahometa, Mahomet przyszedł do góry

Ale pracownicy infolinii wyjaśnili mu, że wszystko się zgadza. Jego transakcja została losowo (?) albo z innych przyczyn (ale jakich – nie wiadomo) wytypowana do dodatkowej weryfikacji przez operatora płatności i „jest ona konieczna”. Jest to podyktowane względami bezpieczeństwa. Skanowanie dowodu na OLX po prostu zostało w tym przypadku „wylosowane”.

Pan Paweł początkowo, jak większość osób w takim przypadku, zaczął się powoływać na RODO. Nie zrobiło to na pracownikach OLX najmniejszego wrażenia. Serwis odpisał, że nie zajmuje się weryfikacją danych, jest tylko pośrednikiem i nie przechowuje danych ani chwili dłużej, niż jest to konieczne. I że dane są weryfikowane przez podmiot posiadający uprawnienia bankowe – w tym przypadku holenderską firmę Adyen, operatora płatności. Czytelnika to nie satysfakcjonuje i pisze do serwisu:

„W regulaminie OLX jest mowa o dodatkowej weryfikacji, ale nie ma wzmianki o przesyłaniu skanów dokumentów tożsamości, a tego typu żądania są już objęte rozporządzeniem RODO. Uważam, że tego typu weryfikacje powinny być przeprowadzane na etapie umieszczania ogłoszenia, a nie w momencie, kiedy moje pieniądze są u Państwa”

Co się stało potem? Nie przyszła góra do Mahometa, Mahomet przyszedł do góry. Pan Paweł dał za wygraną i przesłał zdjęcie dowodu zgodnie z wymogami. No, prawie. W każdym razie znów dostał informację, że weryfikacja nie przeszła pomyślnie i że dane na dowodzie i w rejestrze transakcji się różnią.

Nasz czytelnik wymienił kilka kolejnych maili, wyczyścił ciasteczka w przeglądarce, zmienił przeglądarkę i skanowanie dowodu na OLX powtórzył jeszcze kilka razy – ciągle nic. Powód? Kolejne zdjęcia wciąż zawierały znak wodny, tyle że coraz mniejszy. „Jeśli na dokumencie znajduje się znak wodny, to mogę Pana zapewnić, że weryfikacja nie przebiegnie poprawnie” – dowiedział się pan Paweł na OLX. Platforma informuje, że wprowadziła trzy poziomy weryfikacji, uzależnione od sumy środków otrzymanych przez sprzedającego za przedmioty:

  • poniżej ok. 4450 zł – trzeba podać pełne imię i nazwisko, adres e-mail, numer telefonu, datę urodzenia oraz numer rachunku bankowego
  • po przekroczeniu 4450 zł – skan dowodu osobistego lub paszportu
  • powyżej 22 250 zł – kopia wyciągu bankowego.

Teoretycznie skan dowodu lub paszportu powinniśmy wysłać w sytuacji, gdy sprzedamy coś za więcej niż 4450 zł. W praktyce ostateczną instancją jest operator płatności, który sam ocenia ryzyko.

Czytaj też: Dane z dowodów osobistych i smartfonów, dane osobowe, tożsamość – to dziś cel złodziei. Jak nie dać się okraść z „cyfrowego majątku”?

Czytaj też: Car-sharing i kradzież tożsamości. Pan Arek nie wiedział, o co chodzi w tym biznesie, dopóki nie dostał wezwania do zapłaty. Jak oni pilnują?

Skanowanie dowodu na OLX. Czy tak wolno? Zaczynam się bać

W każdym tego typu przypadku, który opisywaliśmy, portale sprzedażowe są tylko „pośrednikami” i na dobrą sprawę aż tak bardzo nie zależy im na weryfikacji tożsamości klientów. A przynajmniej nie tak bardzo jak operatorom płatności, przez których przepływają pieniądze, a więc podlegają pod surową ustawę o przeciwdziałaniu praniu brudnych pieniędzy.

To, do czego bym się przeczepił, to brak informacji, że takie skanowanie może być wymagane. Ale nie tylko. Od ponad 2 lat nie można skanować dowodów osobistych. W praktyce instytucje finansowe i tak to robią. Do tej pory myślałem, że wystarczy zachować kilka prostych reguł dotyczących skanowania, czyli np. dopisek „kopia”.

Ale gdy ktoś mówi, że nie przeprocesuje transakcji, gdy nie zeskanuję dowodu bez żadnych dopisków i zabezpieczenia, to zaczynam się bać. Praktycznie każda baza danych prędzej czy później wypływa i ryzyko, że taki „idealny” skan dowodu znajdzie się w niepowołanych rękach budzi we mnie niepokój.

Co na to operator płatności? Zapytałem firmę Ayden, dlaczego zdjęcia ze znakiem wodnym nie są akceptowane. I jak powinno wyglądać poprawne zdjęcie. Dostaliśmy link do strony, która informuje, jak powinien wyglądać prawidłowo zeskanowany dowód. I jest tam wyraźnie napisane, że znak wodny dyskwalifikuje zdjęcie dokumentu tożsamości i nie będzie akceptowany.

Jest to o tyle dziwne, że inny operator płatności (losowo padło na Tpay), nie ma problemu, by akceptować zarówno znaki wodne, przekreślenia czy adnotacje na skanach. Podobną politykę stosują telekomy czy banki, które mówią – musimy skanować dowód, ale proszę zrobić dopisek, że zdjęcia jest na potrzeby danej firmy.

„Ponieważ Adyen jest dostawcą usług płatniczych, jest prawnie zobowiązany do przetwarzania informacji Know Your Customer „KYC” w celu weryfikacji swoich klientów zgodnie z obowiązującym prawem i przepisami, takimi jak artykuł 3 holenderskiej ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu (Wwft). Obejmuje to sprzedawców na platformach typu marketplace (tj. wszystkie podmioty, które sprzedają towary lub usługi)”

– brzmi odpowiedź biura prasowego.

UODO przyznaje: jest bałagan, a skanowanie dowodów jest powszechne

Pytanie brzmi: kto się myli – Ayden, czy Tpay? Czy istnieją ogólnoeuropejskie wytyczne dotyczące skanowania dokumentów tożsamości? A jeśli tak, to dlaczego nie są respektowane? O to, czy można wysyłać skany dowodu ze znakiem wodnym, przekreślone albo oznaczone w jakikolwiek inny sposób, zapytałem Urząd Ochrony Danych Osobowych. Odpowiedź jest zaskakująca.

„Przepisy o ochronie danych osobowych nie odnoszą się do tak szczegółowych zagadnień”

– mówi nam Adam Sanocki, rzecznik prasowy UODO. I dodaje, że urząd ma świadomość panującego bałaganu i że dostaje mnóstwo skarg w związku z żądaniem skanowania dokumentów.

„Problem nadmiernego kopiowania dokumentów potwierdzających tożsamość jest nadal powszechny. Mając na uwadze zapewnienie równowagi pomiędzy koniecznością zapobiegania tak poważnemu zjawisku, jakim jest pranie pieniędzy i finansowanie terroryzmu, a uwzględnieniem przepisów i zasad ochrony danych osobowych, organ nadzorczy rekomenduje opracowanie wytycznych w sprawie kopiowania dokumentów tożsamości”

Ale wytycznych nie ma, skończyło się na wymienia serii pism. W teorii żądanie skanowania ma być ostatecznością – to możliwość, a nie obowiązek instytucji zobowiązanych. W praktyce kwestionowanie takiego żądania jest bardzo trudne, instytucje mogą powiedzieć, że boją się, że pierzemy brudne pieniądze, a kara spadnie na nich.

Co może zrobić zwykły człowiek, który boi się wycieku danych i tego, że kiedyś będzie musiał tłumaczyć się, że ktoś wziął pożyczkę na jego skradziony dowód? UODO radzi, by dane przekazywać osobiście, nie przez pośredników (czyli z pominięciem serwisów zakupowych), i o ile to możliwe, korzystać z bezpiecznych narzędzi takich jak elektroniczne formularze przy pomocy, których dane są od razu szyfrowane. Albo hasłować pliki ze zdjęciami, a hasła dosyłać oddzielnie.

To brzmi jak utopia. W przypadku gdy przesyłka jest zautomatyzowana, to nierealne. Można też wybierać takie firmy, które akceptują dowody osobiste ze znakami wodnymi, ale to przecież nie jest rozwiązanie systemowe. Minimum przyzwoitości, którego należy oczekiwać od platform takich jak OLX, to informowanie klientów o tym, że takie a takie żądanie dotyczące skanowania może nastąpić. Informowanie ich przed transakcją, a nie po niej, gdy już pieniądze są de facto zablokowane.

źródło zdjęcia: PixaBay

Subscribe
Powiadom o
45 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
gosc
11 miesięcy temu

Niedawno trafiłem na na ten filmik. Chodzi o bardzo wymyśle oszustwo, którego ofiarą pada jednocześnie kupujący na Vinted oraz sprzedający na Allegro. Kupujący na Vinted przelewa pieniądze na konto sprzedawcy z Allegro, który wysyła towar oszustowi (do paczkomatu).
Jak myślicie kto jest wzywany na przesłuchania i ma sprawy sądowe o oszustwo – oszust czy sprzedawca z Allegro (na którego konto trafiły pieniądze)?

NOWA FURTKA DLA OSZUSTÓW – PRZELEW TRADYCYJNY PayU W ALLEGRO – CHYBA MACIE PROBLEM…
https://www.youtube.com/watch?v=iv0HpCbHfao
-polecam również opis sytuacji pod filmem

Admin
11 miesięcy temu
Reply to  gosc

Masakra…

krzysztof
11 miesięcy temu

czyli przepisy przepisami, ale jakas spolka z Holandii czy innych Antylii robi co chce na terenie Polski i albo dajemy na tacy swoje dane albo nie dostajemy kase…pieknie

Admin
11 miesięcy temu
Reply to  krzysztof

Że z jakichś Antyli to pół biedy, ale że z tej Holandii, gdzie palą trawę i robią aborcje polskim kobietom? 🙂

krzysztof
11 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

ale ja pisalem o Antylach Holenderskich🙂
a powaznie nie widzi Pan,ze cos tu nie gra?

Marcin staly czytelnik
11 miesięcy temu

Ja jesli juz cos na olx kupuje to tylko z odbiorem osobistym w miescie zamieszkania. Nie polecam dawac dowodu czy innych dokumentow do skanowania. Kiedys widzialem w punkcie ksero przy urzedzie dzielnicy jak pani ktora tam pracowala zaraz po zeskanowaniu dowodu mlodego mezczyzny tenze plik sobie zapisala na komputerze. Niewazne w jakim celu, ale nie powinno cos takiego miec miejsca. Zwrocilem na to uwage a ona udawala, ze nie wie o co chodzi. Uwazajmy, bo potencjalny oszust moze miec rozne oblicze.

Admin
11 miesięcy temu

Zgadza się, często oszuści i złodzieje zatrudniają się w miejscach, w których można mieć dostęp do skanowania dokumentów ludzi

Ralf
11 miesięcy temu

W Gdańsku, żeby dopisać się do listy wyborczej, trzeba w urzędzie zostawić skan dowodu.

Jan
11 miesięcy temu

To jest jakaś masakra z takim powszechnym powoływaniem się na KYC/AML. Każda firma teraz ciągnie od nas dowolne dane powołując się na KYC/AML, tak jakbyśmy wszyscy zajmowali się niczym innym tylko praniem pieniędzy i terroryzmem. W ten sposób następuje powszechna kryminalizacja społeczeństwa. Za chwilę jak będziesz chcieć kupić bułkę w sklepie, to będziesz musieć zostawić skan dowodu, wyciąg z banku i kopię zeznania PIT. Bo przecież operator płatności sklepu musi spełniać wymogi KYC/AML i mieć pewność, że bułki nie zje terrorysta. Żarty żartami, ale ogromnie mi się nie podoba to, że wszyscy jesteśmy obecnie traktowani jako winni i na każdym… Czytaj więcej »

jsc
11 miesięcy temu
Reply to  Jan

Co zabawniejsze prawdziwi terroryści mają prosty sposób na ominięcie tych wszystkich kontroli… w społecznościach arabskich (zwłaszcza tych obłożonych sankcjami) transfer idą na tej zasadzie, że tutaj w kraju ja daję jakąś kasę twojemu krewnemu, a gdzieś tam twój krewny wypłaca mojemu krewnemu równowartość tego co wpłaciłem twojemu krewnemu.

Bit
11 miesięcy temu
Reply to  jsc

Bo oni są wobec siebie uczciwi, a u nas krewny by krewnego okradł…

krzysztof
11 miesięcy temu
Reply to  Bit

tak tak…oj naiwny jestes

Mikołaj
11 miesięcy temu

Trochę na marginesie, ale mnie to uderzyło: prawie 40-milionowy kraj, bardzo duży rynek, a po 30 latach tego super rozwoju z wysokim PKB (kiedy przestaniemy się oszukiwać tym wskaźnikiem?), w modelu, w którym naszym atutem miała być nasza bieda, nie ma tu biznesu zdolnego opanować lokalny rynek w tak banalnej kwestii jak serwis ogłoszeniowy, gdzie do tego branża internetowa jest przecież chyba najmniej kapitałochłonna, tu nie trzeba budować pieca hutniczego. I postępowanie z danymi osobistymi będzie nam w efekcie dyktować holenderska firma.

Bit
11 miesięcy temu
Reply to  Mikołaj

Tablica.pl opanowała i sprzedano ją OLX.

Mikołaj
11 miesięcy temu
Reply to  Bit

No tak samo jak straciliśmy np. Solarisa, bo w Polsce nie miał kto go kupić.

Last edited 11 miesięcy temu by Mikołaj
jsc
11 miesięcy temu
Reply to  Mikołaj

Jakby się znalazł to z dużym prawpodobieństwem poszedłby na zmarnowanie…

jsc
11 miesięcy temu

To już powoli staje się normą… wszystko co jest powiązane z kasą, nawet podpisy elektroniczne, woła o dowód osobisty + dowód życia.

Admin
11 miesięcy temu
Reply to  jsc

Przyjdzie biometria i pozamiata

jsc
11 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

To dopiero wjedzie RODO!!!

Eustachy
11 miesięcy temu

ustawę o przeciwdziałaniu praniu brudnych pieniędzy.”
nope, nie ma ustawy o takiej nazwie.

Ralf
11 miesięcy temu

To jest patologia w najczystszej postaci. Patologia, z którą to państwo polskie nie potrafi sobie poradzić, bo jest słabe, zacofane i zarządzane przez humanów – tumanów, dla których nowoczesne technologie to abstrakcja (patrz wyciek maili) – względnie rozgarnięty polityk wyciągnąłby wnioski, po tym, co zrobili Hillary Clinton, i konsekwencjach jakie poniosła. A jeszcze bardziej szokuje mnie fakt, że warunki dyktuje podmiot, który nawet nie jest zarejestrowany w Polsce. To niepojęte, że przy takiej ilości instytucji, które mają dbać o komfort i bezpieczeństwo obywateli (przede wszystkim polskich) nikt nie kiwnie palcem przy tak jaskrawym łamaniu prawa. Bo chyba nikt normalnie myślący… Czytaj więcej »

Admin
11 miesięcy temu
Reply to  Ralf

Oczywiście, będziemy o to męczyć wszystkich świętych. Ale wygląda na to, że mamy nieprecyzyjne prawo, które tego nie zabrania, a korporacje to wykorzystują, bo tak im wygodniej (zwalniają się od zarzutów, że pomagali w praniu pieniędzy, gdyby coś poszło nie tak)

Ralf
11 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Ale prawo tu akurat jest precyzyjne. Nigdzie, w żadnej ustawie nie stoi, że ktokolwiek może i musi kopiować dokumenty. Prawo mówi o weryfikacji tożsamości. A to różnica! Zweryfikować tożsamość można przelewem autoryzacyjnym i każda instytucja jest w stanie to obronić (że zrobiła wszystko, by tożsamość zweryfikować). To patusy dodały sobie skan, żeby: a) pozyskać jeszcze więcej danych; b) obracać naszą kasą na lokatach overnight (i nie tylko). A państwo polskie nie potrafi i nie chce zrobić z tym porządku, mimo, iż zaczyna to już być problem społeczny (tak, jak pijaczyny za kółkiem). To w takim razie, żeby ten artykuł naprawdę… Czytaj więcej »

Admin
11 miesięcy temu
Reply to  Ralf

No, ale UODO – cytowany w tekście – ma trochę inne spojrzenie…

Ralf
11 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

No to niech Pan rzecznik zacytuje dokładnie paragraf, który dotyczy skanowania. Jaki % może zajmować znak wodny i kto ma decydować o tym, czy ta kopia jest git, czy nie jest. Pewnie nie zacytuje, bo bredzi, a cała jego narracja wpisuje się w ogólną niemoc instytucji państwowych. Dlatego uważam, że warto pociągnąć kwestie procesowe, żeby Ci, którzy tu trafią mieli wytyczoną chociażby zgrubną ścieżkę. Bo co do tego, że problem będzie narastał, chyba nikt wątpliwości nie ma. Już samo powoływanie się na prawo holenderskie przy świadczeniu usług na terenie RP, nie mając nawet na terenie Najjaśniejszej swojego podmiotu wygląda jak… Czytaj więcej »

Admin
11 miesięcy temu
Reply to  Ralf

To właśnie chyba nie jest uregulowane – jak konsument może zabezpieczyć skan i kiedy instytucja finansowa nie ma prawa tego zakwestionować.

Edek
11 miesięcy temu

Swoją drogą może coś takiego jak „dowód tymczasowy na potrzeby jednej umowy/transakcji/etc”, coś jak karta płatnicza jednorazowa?

Generowało by się toto na jakimś gov.pl/w mObywatelu/etc, jakieś daty, zabezpieczenia, sumy kontrolne, cokolwiek. Dzięki temu nie byłoby możliwości użycia czyjegoś dowodu w kolejnych np. bankach, bo po odczytaniu informacji ze skanu, byłoby jasne, że jest on do czegoś/kogoś innego.

Lub jakaś uproszczona forma potwierdzania tożsamości – na stronie która chce nas potwierdzić generowany jest kod (jak BLIK), wpisujemy go do mObywatela i autoryzujemy odpowiedź i strona już wie, że my to my. Zero przesyłanych danych osobowych, proste Kowalski=Kowalski.

Pawel
11 miesięcy temu
Reply to  Edek

E-dowód ma certyfikat którym można podpisać wniosek.
Za stokilkadziesiat zł możesz mieć certyfikat kwalifikowany który ma ogólnoeuropejską równoważność do podpisu odręcznego. Nie rozumiem tego skanowania w takim wypadku

Ralf
11 miesięcy temu

Przelewy od Adyen za graty sprzedane na OLX przychodzą z 45 1880… czyli z Deutsche Bank Polska. Rodzi się więc kolejne pytanie z jakiej racji skany dowodów są zbierane przez nich, a nie przez DB.
Generalnie sprawa nieładnie pachnie z kilometra.
Jakaś grupa na fakbuku i dojechać dziadów.

Admin
11 miesięcy temu
Reply to  Ralf

Zwykle to operator płatności odpowiada za procedurę KYC…

Rsa127
11 miesięcy temu

Polacy w porównaniu do wielu innych nacji są przeczuleni jedli chodzi o przekazywanie skanów dokumentów. Nie mówię, że niesłusznie, ale jest to normą w wielu krajach. Dziwaczne w tym kontekście jest stanowisko GIODO zabraniające tego, bez wzięcia pod uwagę innych ustaw.
Zastanawia mnie jednak coś innego. Przeciwdziałanie praniu pieniędzy ma zapobiegać wprowadzaniu środków do systemu bankowego. Zatem nie odbiorca, a nadawca powinien być weryfikowany.

Admin
11 miesięcy temu
Reply to  Rsa127

Słuszna uwaga

Ralf
11 miesięcy temu
Reply to  Rsa127

Bo gdzie indziej nie ma takiego nasilenia fraudów na lewe dane – lewe chwilówki, lewe karty SIM, lewe kredyry konsumenckie na elektronikę…
To wszystko też można ukrócić jedną ustawą – udzieliłeś pożyczki/kredytu na lewe dane? To Twój problem! I gwarantuję Wam, że od razu problem by zniknął. Nagle by się okazało, że jednak dokumenty można zweryfikować poprawnie, personel można wysłać na szkolenia, do oddziału można zakupić sprzęt do weryfikacji prawdziwości przedłożonych dokumentów…

Tomek
10 miesięcy temu

Ja mam zamrożone 450. Skanu im nie wyślę. Idiotą ni jestem. Wzywam ich do zwrotu pieniędzy kupującemu. Twierdzą, że zrobią to w 72 dni, jesli nie dokonam weryfikacji…. Czeski (polski) film. Od kiedy liczy się te 72 dni? Od „za 50 lat”?
Wolę przeboleć te 450. Ale tak łatwo im nie odpuszczę. Dziadowski kraj.

Slaw
10 miesięcy temu
Reply to  Tomek

Mam podobnie na szczęście to tylko 50 pln . Poinformowałem kupującego, że gdy otrzyma przelew wpłaci należność na moje konto. Od tej pory ogłoszenia na olx tylko po wpłacie na konto , lub zaliczka i pobranie .

Joanna
9 miesięcy temu
Reply to  Tomek

72 dni… O raju….

Mam ten sam plan, skontaktowałam się już z kupującą i po prostu wolę poczekać niż wysyłać skan dowodu do instytucji, której nawet nie jestem w stanie namierzyc…

Magdalena
7 miesięcy temu
Reply to  Joanna

Witam mam problem od paru dni olx weryfikuje moje dane ja czekam paczki wysłałam do ludzi co przelewy zrobili do olx a ja ani kasy ani sprzętu nie mam bo olx weryfikuje dane co teraz mam zrobić?

AGNIESZKA
5 miesięcy temu
Reply to  Magdalena

Witam
Mam pytanie czy udało się odzyskać pieniedzae . Mam ten sam problem. Wysłałam im scan dowodu dwukrotnie a oni cały czas weryfikują dane. Ręce mi już opadają. A z olx współpraca i odpowiedzi fatalne

Beata
17 dni temu
Reply to  Joanna

Jak skontaktować się z kupującym skoro nie mam jego nr tel?

Mag
1 miesiąc temu

Po kilkudniowej batalii udało się przejść weryfikację ze skanem dowodu z zamazanymi niepotrzebnymi danymi. Pierwsza weryfikacja była negatywna, więc zaczęliśmy walczyć. Należy nadmienić, że to payU weryfikuje sprzedawcę, nie OLX. Ale trzeba się liczyć z tym, że każda ze stron będzie odbijać piłeczkę i tak OLX mówi w sprawie weryfikacji proszę się kontaktować z operatorem płatności, zaś PayU potrafi napisać by kontaktować się z OLX. PayU nie wymaga wszystkich danych z dowodu. Za to OLX na swojej stronie wymyśla, że niby musi być skan dowodu nietknięty w żaden sposób. Nie dajcie się na to nabrać i walczcie z nimi by… Czytaj więcej »

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Mag

Brawo!

Magdalena
1 miesiąc temu
Reply to  Mag

Czy jest możliwość obejścia jakoś systemu, jeśli konto jest na męża, on widnieje jako właściciel przy wykonywanym przelewie, ja jestem natomiast upoważniona do wszystkiego, a olx wymaga, aby konto, którego numer sie podaje, było własnością osoby weryfikowanej. Bez sensu, muszę mieć konto na siebie?

Beata
1 miesiąc temu
Reply to  Mag

czyli które dane można zamazać? nr dowodu i zdjęcie?

adam
1 miesiąc temu

Ludzie korzystający z przesyłek OLX i w sytuacji jak przestawiony w artykule bohater sami są sobie winni, bo albo nie czytali regulaminu przed skorzystaniem z usługi albo go przeczytali ale zlekceważyli konsekwencje. To nie jest nowa rzecz, która pojawiła się w grudniu 2021, tylko było wiadomo o tym ze szczegółami praktycznie od początku wprowadzenia usługi przez OLX tj ok jesieni 2020. Sprzedałem w międzyczasie dziesiątki rzeczy przez OLX i miałem też dziesiątki zapytań „a czy dodam przesyłkę olx; dlaczego nie chcę dodać przesyłki bo to zabezpieczenie dla obu stron; że on nie rozumie” itd itp, większość wielce obrażonych, oburzonych i… Czytaj więcej »

adam
1 miesiąc temu
Reply to  adam

Dodam jeszcze coś ku przestrodze wysyłania przez przesyłki OLX, zwłaszcza takich drogich rzeczy jak w omawianej sytuacji (ja bym się bał na miejscu sprzedającego): W takiej sytuacji sprzedający jest pozbawiony towaru a to czy dostanie za niego zapłatę jest zdany na widzimisię sprzedającego oraz OLX. Weryfikacja danych osobowych to tylko 1 z metod bloku transferu pieniędzy, i to relatywnie do jako-takiego rozwiązania (kosztem swoich danych). Co natomiast gdyby kupujący nie potwierdził, że z przesyłką jest wszystko OK tylko dał znać OLX, że dostał pusty karton, lub jakieś śmieci. OLX najprawdopodobniej w takiej sytuacji przyjmuje stronę kupującego i zablokuje transfer pieniędzy,… Czytaj więcej »

Last edited 1 miesiąc temu by adam

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!