23 sierpnia 2021

Czy oszczędzanie w banku może się dziś w ogóle opłacać? Promocje kont oszczędnościowych: oto strategia wyciskania maksymalnych korzyści

Czy oszczędzanie w banku może się dziś w ogóle opłacać? Promocje kont oszczędnościowych: oto strategia wyciskania maksymalnych korzyści

Promocje kont oszczędnościowych i promocyjne lokaty to jedyna możliwość, aby nasze oszczędności w bankach były oprocentowane chociaż jako tako. Banki nas nimi kuszą, ale najczęściej zastrzegają maksymalną kwotę i czas promocyjnego oszczędzania. Czy na takich warunkach oszczędzanie w ogóle ma sens? Liczę, ile można wycisnąć. Całkiem sporo!

Zobacz również:

Zdecydowanie nie jest to najlepszy czas dla lubiących oszczędzać. Banki nie za bardzo mają chęć płacić nam za oszczędności, przeważa oprocentowanie w wysokości 0,01%, stopy procentowe są niskie, a inflacja rekordowo wysoka. Co zrobić, gdy jesteśmy odpowiedzialni i chcemy mieć poduszkę finansową?

Oprocentowania w bankach w zasadzie nie ma

Niedawno w Polsce zadebiutował belgijski Aion bank, który z marszu zaoferował oprocentowanie 1% bez limitu kwotowego (chociaż też na razie w ramach promocji, a nie na stałe). Dużo dłużej hojnie płacili Włosi na lokatach Facto oraz estoński Inbank. W tym artykule skupiam się jednak na dylemacie osób, które chcą być zabezpieczone polskim Bankowym Funduszem Gwarancyjnym, czyli na polskich bankach.

Jak bardzo jest w nich źle? Obecnie oprocentowanie standardowe w bankach jest na tyle niskie, że ludziom nie opłaca się tracić czasu na oszczędzanie. Jasne – wszyscy znamy przysłowie, że „ziarnko do ziarnka, a zbierze się miarka”, ale w bankowości tych ziarenek potrzebujemy ogromną ilość. Spójrzcie na poniższy screen ze strony mBanku.

Jak nauczyć Polaków oszczędzać, jeżeli mając 10 000 zł muszą poczekać aż 8 miesięcy, aby otrzymać 1 zł odsetek? Co gorsza – drugą złotówkę otrzymają dopiero po 23 miesiącach. A tak w ogóle to dochodzi tutaj jeszcze zaokrąglenie, bo mnożąc na kalkulatorze wychodzi mi, że 1 zł na czysto otrzymamy mniej więcej po 15 miesiącach, a 2 zł po 30 miesiącach.

Myślicie, że z większymi pieniędzmi łatwiej jest oszczędzać w bankach? Cóż, nie do końca. Na przykład mając wpłacone 100 000 zł na konto oszczędnościowe po roku otrzymamy… 8,10 zł odsetek. Nie powiem, żeby taka kwota zachęcała do oszczędzania.

Prawda jest taka, że więcej możemy zaoszczędzić idąc w odpowiedni dzień do sklepu spożywczego i trafiając na promocję lub zamawiając coś ze sklepu internetowego zamiast zakupów w sklepie stacjonarnym. I ja wcale w tym momencie nie żartuję, bo ledwo co w Lidlu zapłaciłem o 7,26 zł mniej za melona. Wystarczyło zeskanować ich aplikację mobilną. Rok odsetek z oszczędności na kwotę 100 000 zł załatwiłem sobie w Lidlu. Smutne i zabawne zarazem.

Banki próbują jednak robić dobrą minę do złej gry i zachęcają nas do oszczędzania na kontach oszczędnościowych poprzez promocje z podwyższonym oprocentowaniem. I faktycznie takie oprocentowanie wygląda bardzo przyjemnie, ale niestety obowiązuje stosunkowo krótko i najczęściej jest jeszcze obwarowane maksymalną kwotą depozytu. No i zwykle są to promocje tylko dla nowych klientów. Ale może warto się skusić?

Czytaj też: Te banki hojnie płacą dziś na lokatach. Problem w tym, że nie są objęte gwarancjami depozytów polskiego Bankowego Funduszu Gwarancyjnego. Czy można im zaufać?

Promocje kont oszczędnościowych: wysokie oprocentowanie, ale na krótko

W poniższej tabeli zebrałem aktualne (na czas pisania artykułu) oprocentowanie na kontach oszczędnościowych w polskich bankach. Wydzieliłem oprocentowanie standardowe oraz promocje kont oszczędnościowych, które dany bank oferuje (z uwzględnieniem czasu trwania i maksymalnej kwoty).

Poniższe promocje oczywiście się zmieniają. Tak samo, jak lista banków, które oferują podwyższone oprocentowanie. Dla przykładu w zeszłym roku bank Pekao oferował 2% do 20 000 zł przez 4 miesiące. Jakie wnioski możemy z tego wyciągnąć?

BankOprocentowanie standardowe na koncie oszczędnościowymOprocentowanie promocyjne na koncie oszczędnościowymCzas trwania oprocentowania promocyjnegoMaksymalna kwota oprocentowana promocyjnie
Millennium0,01%0,5%62 dni (promocja cykliczna)50 000 zł
mBank0,01%1,7%3 miesiące10 000 zł
Alior0,01%1%Bez limitu w programie korzyści10 000 zł
PKO BP0,01%n/dn/dn/d
Pekao0,01%n/dn/dn/d
Credit Agricole0,01%1,5%3 miesiące20 000 zł
BNP Paribas0,01%n/dn/dn/d
Citi handlowy0,05-0,07%n/dn/dn/d
Santander0,01%n/dn/dn/d
Santander Consumer0,01%-0,10%0,20-0,40%Do 15.09.2021Bez limitu
Getin0,15%2%12 miesięcy10 000 zł
Nest0,001%1,1%3 miesiące dla 10 000 zł i 6 miesięcy dla 5000 zł15 000 zł
Toyota0,3-0,8%n/dn/dn/d
ING0,05%1,6%Bez limitu5000 zł

Delikatnie pisząc szału nie ma. Promocje są tak skonstruowane, że regulowana jest zarówno maksymalna kwota, jak i czas oprocentowania i w rezultacie mało co możemy zyskać. Zakładając bardzo dobrą organizację i to, że uda nam się ulokować 10 000 zł średnio na 1,2% w ciągu roku (otwierając nowe konta i przelewając środki), to zaoszczędzimy 97,20 zł.

Mało. Chociaż i tak dużo lepiej niż w sytuacji, w której trzymamy podobne pieniądze na standardowym koncie oszczędnościowym (z reguły 0,01%), bo wtedy nasze oszczędności wyniosą 0,81 zł. Dla 20 000 zł oszczędności korzystanie z promocji przyniesie 194,4 zł zamiast 1,62 zł. Chociaż będzie to wymagało więcej pracy, bo rzadko gdzie kwota promocyjna jest tak duża.

Czytaj też: Czy będzie ujemne oprocentowanie pieniędzy w Polsce? Sprawdziliśmy stan gry w kilku krajach, które przez to przeszły. I już wiemy, co mogłoby nas czekać!

Promocje kont oszczędnościowych – ile można wyciągnąć?

Tyle z pesymistycznych informacji. Teraz zapalę trochę światełka w tunelu. Załóżmy, że jesteśmy reprezentantem klasy średniej i udało nam się zgromadzić 30 000 zł oszczędności. Z jakiś powodów chcemy te środki ulokować w bankach.

Jeżeli zdecydujemy się te pieniądze po prostu trzymać na koncie oszczędnościowym (oszczędzając nasz cenny czas), to w najlepszym przypadku rocznie będziemy zarabiać 81 zł na czysto (20 000 zł oprocentowane na 0,3% oraz 10 000 zł oprocentowane na 0,4% w Toyota Banku). Mając konto w jednym z większych banków (czyli tak jak większość z nas) zarobek spada do 2,43 zł w ciągu roku.

Alternatywnie możemy aktywnie bankować i korzystać z promocyjnego oprocentowania i jednocześnie z promocji za założenie konta (bo do konta oszczędnościowego najczęściej potrzebne jest też konto osobiste).

Załóżmy, że obecne promocje się nie zmienią przez najbliższy rok (tak oczywiście nie będzie – nastąpią zmiany, pojawią się nowe promocje, mogą się zmienić stopy procentowe). Nasza taktyka jest następująca:

  • w styczniu zakładamy konto w ING Banku i lokujemy tam na stałe 5000 zł oprocentowane na 1,6%;
  • w styczniu zakładamy konto w Getin Banku i lokujemy tam 10 000 zł na 12 miesięcy (2%);
  • w styczniu zakładamy konto w Banku Millennium i lokujemy tam 15 000 zł na 2 miesiące (0,50%);
  • w marcu zakładamy konto w Nest Banku i lokujemy 5000 zł na 6 miesięcy (1,1%) i 10 000 zł na 3 miesiące (1,1%);
  • w czerwcu zakładamy konto w mBanku i lokujemy 10 000 zł na 3 miesiące (1,7%);
  • we wrześniu zakładamy konto w banku Credit Agricole i lokujemy 15 000 zł na 3 miesiące (1,5%)
  • w grudniu ponownie korzystamy z promocji Banku Millennium na 0,5% i wpłacamy 15 000 zł.

Łącznie na takiej zabawie przez rok zarobimy odsetki w wysokości 366,53 zł. To cztery i pół razy więcej niż w najlepiej oprocentowanym Toyota Banku i aż 151 razy więcej niż w standardowym banku. Warto się schylić? Promocje kont oszczędnościowych przyniosłyby nam kolejno:

  • ING Bank: 64,80 zł
  • Getin Bank: 162 zł
  • Millennium Bank: 15,19 zł
  • Nest Bank: 44,55 zł
  • mBank: 34,43 zł
  • Credit Agricole: 45,56 zł

To są oczywiście wyliczenia idealne. W praktyce nigdy się tak dobrze nie zgramy z datami podpisywania umów i promocjami. Myślę, że spokojnie można przyjąć jakieś 10% straty utargu na załatwianie formalności i przelewanie pieniędzy między bankami. To ciągle jednak kwota, po którą warto się schylić.

A co po pierwszym roku? Wbrew pozorom aktywnie bankować możemy bardzo długo. Po pierwsze, promocje się zmieniają. Pojawią się inne banki z promocyjnymi ofertami na kontach oszczędnościowych, a ponadto my – po zamknięciu konta – za jakiś czas znowu możemy skorzystać z nowej promocji w tym samym banku.

Po drugie, dochodzą jeszcze promocyjne lokaty, o których w tym tekście nie pisze, ale które znajdują się w ofertach większości banków. Z nich też wyciągniemy więcej niż standardowe 0,01%. Po trzecie, w kupie siła. Jeżeli w Waszym gospodarstwie domowym jest więcej pełnoletnich osób, to możecie z promocji korzystać na zmianę (i do tego inkasować premie za wzajemne polecanie się).

Czytaj też: Trzy proste, lecz rzadko stosowane sposoby na ograniczenie domowych wydatków. Liczę, ile można zaoszczędzić!

Promocje w bankach (czasem) można łączyć

Zakładanie kont oszczędnościowych w celu skorzystania z promocyjnego oprocentowania ma jeszcze jeden plus. Najczęściej uda nam się wtedy załapać na promocję konta osobistego, które musimy założyć w pakiecie. A to dodatkowa gotówka za darmo.

Te promocje też są zmienne, ale oferuje je niemal każdy bank. Przykładowo ostatnio Citibank oferuje 200 zł za otwarcie konta osobistego, Millennium – 250 zł, BNP Paribas – 320 zł, Santander – 300 zł, mBank – 250 zł, Credit Agricole – 500 zł, ING – 210 zł, Getin – 50 zł, PKO BP – 100 zł, Pekao – 100 zł, a Alior – 300 zł. Bardzo możliwe, że – gdy to czytacie – promocje się już zmieniły, ale jakieś raczej są dostępne.

Mamy więc szanse na zwiększenie naszych korzyści, jeżeli otwierając konto oszczędnościowe, skorzystamy też z promocji na konto osobiste. Poniżej przedstawiam maksymalne bonusy, które możemy otrzymać dysponując odpowiednią kwotą wolnych środków.

BankOkres i kwota zamrożonych oszczędnościMaksymalne odsetki promocyjne z konta oszczędnościowegoPremia za otwarcie konta osobistegoRazem zysk za otwarcie konta
Millennium50 000 zł na 62 dni33,75 zł250 zł283,75 zł
mBank10 000 zł na 3 miesiące34,43 zł250 zł284,43 zł
Alior10 000 zł81 zł rocznie300 zł381 zł (+81 zł co roku)
PKO BPn/dn/d100 zł100 zł
Pekaon/dn/d100 zł100 zł
Credit Agricole20 000 zł na 3 miesiące60,75 zł500 zł560,75 zł
BNP Paribasn/dn/d320 zł320 zł
Citi handlowyn/dn/d200 zł200 zł
Santandern/dn/d300 zł300 zł
Getin10 000 zł na 12 miesięcy162 zł50 zł212 zł
Nest10 000 zł na 3 miesiące i 5000 zł na 6 miesięcy44,55 złn/d44,55 zł
ING5000 zł64,80 zł rocznie210 zł274,80 zł (+64,80 zł rocznie)

Łącznie do wyjęcia jest 3061,28 zł (dla jednej osoby). Niektórym uda się to zrealizować w rok. Inni, bankując wolniej, poświęcą na to 2-3 lata. Banków jest wystarczająca liczba, aby ciągle otwierać jakieś konto i korzystać z promocji. Ponadto takie konta najlepiej zamknąć po wypłacie bonusów i odsetek i w przyszłości znowu skorzystać z jakiejś oferty powitalnej.

To dużo czy mało? Cóż – aby otrzymać taką kwotę po roku na tradycyjnie oprocentowanym koncie oszczędnościowym (0,01%) musielibyśmy tam zdeponować… prawie 38 milionów złotych. Jeżeli zdecydujemy się kupić dwuletnie obligacje skarbowe ze stałym oprocentowaniem w wysokości 1%, to musimy przeznaczyć na nie niemal 189 000 zł. Jest różnica?

Czyli macie możliwość wyciągnięcia dużo wyższych odsetek niż wynikałoby to z Waszego kapitału. Osobiście bym to przyrównał do dźwigni podczas inwestowania, ale z tą różnicą, że w tym przypadku niemal niczym nie ryzykujemy (bo dźwignia podczas inwestycji może pogrzebać nasze oszczędności).

———

CITIBANK ZAPŁACI 3000 ZŁ ZA TRANSFER

Jeśli masz trochę grosza przy duszy, to być może to jest promocja dla Ciebie. Otóż każdy nowy klient prestiżowej linii Citigold w banku Citi Handlowy dostaje 1.500 zł powitalnego bonusu od banku – wymagane jest utrzymywanie średniomiesięcznego salda w banku na poziomie 400.000 zł. Nie trzeba trzymać tych pieniędzy na rachunkach w banku. Do wyboru są:

  • konto osobiste, oszczędnościowe, depozyt terminowy,
  • dowolne inwestycje poczynione za pośrednictwem banku albo jego biura maklerskiego np. akcje lub obligacje,
  • ubezpieczenie inwestycyjne

Trzeba też raz w miesiącu zalogować się do aplikacji mobilnej banku. Gdyby potraktować 1.500 zł bonusu jak rodzaj „odsetek” (bo w zasadzie dlaczego nie?), to mówimy o równoważniku trzymiesięcznej lokaty terminowej z oprocentowaniem prawie 2% w skali roku (po uwzględnieniu podatku Belki).

W ramach polepszonej, lipcowej wersji promocji – można dostać kolejne 1500 zł jeżeli klient utrzyma saldo 400.000 zł przez następne trzy miesiące i zaloguje się do aplikacji mobilnej Citi oraz wyda bankowi zgody marketingowe. Łącznie „zbunkrowanie” 400.000 zł na nowo założonym koncie Citigold i minimalna aktywność dają 3.000 zł bonusu. SZCZEGÓŁY OFERTY SĄ POD TYM LINKIEM (to nie jest afiliacja, nie otrzymujemy wynagrodzenia za liczbę osób, które skorzystają z oferty).

———

Oczywiście takie promocje oznaczają najczęściej dodatkowe warunki (chociaż nie jakieś skomplikowane), a niektóre konta osobiste są płatne. Musimy mieć to na uwadze i zakładając takie konto, powinniśmy dokładnie zapoznać się z zasadami, aby nie nadziać się na jakąś niespodziewaną prowizję. Zwykle wystarczy wykonać odpowiednią liczbę płatności kartą (lub płatności na odpowiednią kwotę) i/lub zapewnić wpływ, aby konto było darmowe.

Ponadto bonusy za otwarcie konta są wypłacane z opóźnieniem i może to potrwać dłużej niż okres obowiązywania promocyjnego oprocentowania. Dlatego pamiętajmy, aby nie zamykać konta do czasu otrzymania premii. Natomiast w międzyczasie oszczędności możemy spokojnie przelać na inne konto z wyższym oprocentowaniem.

Na przykład w Banku Millennium konto osobiste będzie bezpłatne w danym miesiącu, jeżeli zapewnimy minimum 1000 zł wpływów zewnętrznych i chociaż jeden raz zapłacimy kartą debetową lub Blikiem. Promocyjne oprocentowanie obowiązuje przez 2 miesiące, a ostatnia premia za otwarcie takiego konta zostanie wypłacona do końca stycznia 2022 r.

———

SKORZYSTAJ Z NAJLEPSZYCH BANKOWYCH OKAZJI:

Obawiasz się inflacji? Sprawdź też „Okazjomat Samcikowy” – aktualizowane na bieżąco rankingi lokat, kont oszczędnościowych, a także zestawienie dostępnych dziś okazji bankowych (czyli 200 zł za konto, 300 zł za kartę…). I zacznij zarabiać:

>>> Ranking najwyżej oprocentowanych depozytów

>>> Ranking kont oszczędnościowych. Gdzie zanieść pieniądze?

>>> Przegląd aktualnych promocji w bankach. Kto zapłaci ci kilka stówek?

Czytaj też: Inflacja przekroczyła 5% rocznie – podał GUS. To najwięcej od 10 lat. A jeśli wysoka inflacja zostanie z nami nie na rok, lecz na całą dekadę? Podpowiadam, jak się przygotować

———

Teraz wszystko zależy od Was i od tego, jak wysoko cenicie swój czas wolny, bo lawirowanie pomiędzy kontami bankowymi jest na pewno czasochłonne. Trzeba pamiętać o warunkach promocji, warunkach bezpłatności konta, umiejętnie je realizować, zakładać nowe konta (większość na szczęście można już zdalnie) i zamykać nieużywane konta (czasem trzeba się będzie wybrać do placówki lub wysłać list). To wszystko trwa.

Z drugiej strony, promocje kont oszczędnościowych mają dużo plusów. Mając – dajmy na to 50 000 zł oszczędności – możemy w ciągu dwóch lat otrzymać za darmo około 3 000 zł (w zależności od liczby promocji, na które się skusimy) zamiast 8,10 zł na rachunku oszczędnościowym lub 810 zł w obligacjach. Warto?

Zdjęcie główne: pixabay / PhotoMIX-Company

Subscribe
Powiadom o
12 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Statler
1 rok temu

Może i byłbym skłonny „pobawić się” tymi promocjami, gdyby nie jeden problem. Sporo (jeśli nie wszystkie) z takich ofert wymaga wyrażenia zgody na marketing. Dla ceniących sobie święty spokój (jak ja) jest to przeszkoda nie do przeskoczenia.

xxxxxxx
1 rok temu
Reply to  Statler

eeee tam kolego kupujesz srak taka jakiegos na nr kontaktowy z bankiem i chowasz do szuflady . w wiekszosci bankow do zatwierdzenia operacji potrzebujemy apke i potwierdzenia przez nia .

Admin
1 rok temu
Reply to  Statler

Warto mieć specjalny numer telefonu do marketingu 😉

Ppp
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Kupujemy 4 lub 10 letnie obligacje skarbowe i przy wysokiej aktualnej inflacji mamy dwa razy lepsze wyniki, leżąc przy tym do góry brzuchem. CZAS poświęcony na opisaną zabawę też jest kosztem!
Pozdrawiam.

Aaa
1 rok temu

Zarobimy 300 z groszem, a „wydamy” masę własnego czasu i także nieco pieniędzy na obsługę tego.

bbt
1 rok temu

„Możemy zaoszczędzić idąc w odpowiedni dzień do sklepu spożywczego… i ja wcale w tym momencie nie żartuję, bo ledwo co w Lidlu zapłaciłem o 7,26 zł mniej za melona.”

To ile się zaoszczędzi jak się kupi tych melonów za 100000?
Nie sądziłem że taką głupotę przeczytam na tym portalu…. no chyba że Lidl jest partnerem artykułu i z okazji wspomnienia o tym coś wpadło – jeśli tak to przepraszam 😉

Regnard
1 rok temu
Reply to  bbt

Ale to jest świetne porownanie. Liczyłem kiedyś ile z moich nowych środków (czyli prosto mówiąc pensji) zyskam na natrętnie reklamowanym koncie oszczędnościowym w Banku Millenium. Nie z myślą o zysku oczywiście a raczej z ciekawości czy w ogóle istnieje tak drobna jednostka monetarna. Istnieje, wyszło coś 20 groszy. Nie dalej jak dzień później w pobliżu biletomatu MPK znalazłem groszy 50. Wniosek: rozglądanie się jest znacznie bardziej opłacalne niż owo wspaniałe, prestydżowe konto, w dodatku przy okazji poprawi się kondycję! 🙂

Adam
1 rok temu

Janusze biznesu 👍

Jacek
1 rok temu
Reply to  Adam

W pełni popieram!!!

Łukasz
1 rok temu

Dla mnie ciekawe rozważanie ale to czysto teoretyczne case study. Dla normalnego, zdrowo myślącego człowieka abstrakcja 😉 Poza tym zyski wyglądają pięknie ale warunki darmowości kont i kart są takie że co chwila trzeba by zmieniać konto do wpływu pensji, co chwila płacić inną kartą itd. A mając tych kont naście to jeszcze trzeba będzie zapisywać ile razy się jaką kartą płaciło. Lepiej czas poświęcony temu spożytkować na kupowanie mądrzej (a może mniej czasem) co zresztą na początku artykułu autor wspomniał.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!