10 kwietnia 2022

Rosnące opłaty za wywóz śmieci bolą. Dostałem karę za niesegregowanie odpadów. W ramach… odpowiedzialności zbiorowej. Czy to pomaga chronić środowisko?

Rosnące opłaty za wywóz śmieci bolą. Dostałem karę za niesegregowanie odpadów. W ramach… odpowiedzialności zbiorowej. Czy to pomaga chronić środowisko?

Dostałem karę za niesegregowanie odpadów, chociaż śmieci grzecznie segreguję. Zadziałała odpowiedzialność zbiorowa i to, że któryś z moich sąsiadów jest mniej ekologiczny. Czy wyższe opłaty za wywóz śmieci mogą nas zmotywować do ekologicznej postawy? A może naprawdę uczciwie będzie dopiero wtedy, gdy do gry wejdą nowe rozwiązania technologiczne?

Zobacz również:

Nasz naród z ekologią jest trochę na bakier. Poprawnie segreguje śmieci zaledwie połowa z Polaków. Sporo z nas stara się za to w wystarczający sposób imitować segregację, aby nie zapłacić kary za niesegregowanie śmieci. Można powiedzieć, że robią wystarczająco dużo, by zadowolić kontrolerów, ale zbyt mało, by wpłynąć pozytywnie na środowisko. Czy wysokość opłaty za wywóz śmieci to zmieni?

Dostałem karę za niesegregowanie śmieci

Znalazłem w skrzynce na listy nowe stawki opłat czynszowych. Żyjemy w takich czasach, że ostatnio takie pisma przychodzą dosyć regularnie, a więc nie byłem specjalnie zdziwiony. Zaskoczyła mnie natomiast jedna pozycja: „opłata śmieciowa – dopłata” w wysokości 30 zł od osoby. Spodziewałem się podwyżki cen za wywóz odpadów, ale – po pierwsze – miała być to podwyżka do 38 zł za osobę, a – po drugie – to nie wygląda jak podwyżka, a jak jakaś opłata dodatkowa. Postanowiłem zadzwonić do spółdzielni z prośbą o wyjaśnienie, czym sobie na to zasłużyłem.

Opłaty za wywóz śmieci
Opłaty za wywóz śmieci

Okazało się, że pół roku wcześniej miasto nałożyło na spółdzielnię opłatę dodatkową z powodu niewywiązywania się z obowiązku segregacji odpadów. Właśnie w kwocie 30 zł za osobę. Opłatę naliczono wszystkim mieszkańcom dwóch ulic. Mieszkam w bloku i osobiście z żoną segregujemy śmieci, ale zadziałała odpowiedzialność zbiorowa i ukarani zostali wszyscy mieszkańcy. Wiedząc, o co chodzi, znalazłem odpowiednią decyzję Prezydenta Miasta. Liczyła 8 stron. Były w niej wyjaśnione nieprawidłowości i dowiedziałem się, że kara została naliczona, bo:

„Pracownik firmy odbierającej odpady komunalne podczas kontroli altany śmietnikowej (…) stwierdził nieprawidłowości w pojemniku na bioodpady, w którym znajdowały się tworzywa sztuczne. W pojemniku na odpady zmieszane znajdowały się czyste opakowania z tworzyw sztucznych”.

Opisane w ten sposób były różne altany śmietnikowe. Spółdzielnia próbowała się odwoływać. Powołała się m.in. na to, że to były incydentalne przypadki. Nic jednak nie wskórała, a jedynie dowiedziała się, że dowody w postaci zdjęć i płyt CD z nagraniami świadczą inaczej.

Czytaj też: Aplikacje do zarządzania wydatkami z nowymi funkcjami. PanParagon ubezpieczy zakupy i… ostrzeże przed niebezpiecznym produktem

Opłaty za wywóz śmieci: jakie są kary za niesegregowanie?

Kara, która i mnie dotknęła, dotyczyła jednego osiedla, w skład którego wchodzi 20 budynków mieszkalnych. Łącznie mieszka w nich (wg deklaracji) 1341 osób. Każda z nich musiała zapłacić 30 zł dodatkowej opłaty, a to przyniosło miastu całe 40 230 zł. Tylko za jeden miesiąc. Nie były to jednak jedyne kary na mieszkańców spółdzielni (w jej skład wchodzi więcej osiedli). Łącznie w 2021 r. naliczyłem 2856 ukaranych osób. Każda miała do zapłaty dodatkowe 30 zł za jeden kontrolowany miesiąc, co daje aż 85 680 zł. Przyjemny zastrzyk gotówki dla budżetu.

Jak to jest w innych miastach? Zgodnie z przepisami (ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach) wysokość opłaty za niedopełnienie obowiązku segregowania śmieci musi wynosić od dwukrotności do czterokrotności standardowej stawki. Czyli kara za bycie nieekologicznym wynosi od jednej do trzech dodatkowych opłat za osobę za każdy miesiąc, w którym stwierdzono błędy. U mnie w mieście zastosowano więc najniższy możliwy wymiar kary, ale to nie jest reguła.

Czterokrotnie podwyższoną opłatę za niesegregowanie śmieci zastosowano chociażby w Sopocie, Gliwicach czy w Olecku. Trzykrotność opłaty wprowadziły na przykład Brzeszcze i Rzgów. Z kolei w Warszawie, w Toruniu czy w Poznaniu też zastosowano karę w wysokości dwukrotności opłaty.

Czytaj też: Oferty rodzinne: zbierz znajomych i korzystajcie z tańszych usług. Coraz więcej firm zaprasza do zakupu pakietów rodzinnych. Komu to się opłaca?

Czy wyższe opłaty za wywóz śmieci „za karę” mają sens?

Trochę się dziwię, dlaczego takie kontrole przeprowadzane są tak rzadko. Spółdzielnia wprawdzie odwoływała się i argumentowała, że są to incydentalne przypadki, ale bądźmy szczerzy – w tak dużej grupie mieszkańców co miesiąc można by znaleźć kogoś, kto nie respektuje reguł. Bez większego nakładu pracy. Problemem raczej nie są też koszty kontrolerów, skoro do wzięcia są tak wysokie kary, więc może miasto nie chce przesadnie denerwować mieszkańców?

Segregowanie odpadów kara

Pytanie brzmi, czy takie kary w ogóle są skuteczne. Z jednej strony uderzenie w finanse gospodarstwa domowego to dobry motywator. W niektórych miastach taka kara będzie wyjątkowo dotkliwa. Szczególnie, że stosunkowo łatwo możemy jej uniknąć – wystarczy segregować śmieci. Z drugiej strony, taka kara może przynieść efekt odwrotny do zamierzonego. Niektóre osoby mogą uznać, że i tak wszystkich nie uda się wychować, a więc po co segregować śmieci, skoro i tak trzeba będzie zapłacić karę? Rozwiązaniem może być odejście od odpowiedzialności zbiorowej, o czym piszę na końcu artykułu.

Taka jednorazowa kara pewnie nie przyniesie jakiegoś większego efektu, bo – po rozmowie z sąsiadami – wnioskuje, że spora część mieszkańców w ogóle nie zauważy takiej dopłaty. Niektórzy wręcz zarzekali się, że takiej dopłaty nie dostali. Takich dziwaków jak ja, którzy czytają rozliczenia, jest pewnie mniejszość.

Gdyby jednak udało się wdrożyć takie kontrole regularnie (na przykład raz w miesiącu przy każdym punkcie) i opłaty za wywóz śmieci na stałe by się podwoiły (lub nawet zwiększyły czterokrotnie), to wszyscy by je już raczej zauważyli (szczególnie w warunkach wysokiej inflacji). Podobną sytuację można zaobserwować na drogach – wyższe mandaty spowodowały wolniejsza jazdę kierowców.

Rocznie – u mnie – to byłoby 360 zł dodatkowych opłat na osobę (w 2022 r. już 456 zł po podwyżce), a więc nawet 4-cyfrowa kwota dla większych gospodarstw domowych. Nie można jej po prostu ignorować. A ewentualna czterokrotna podwyżka opłaty to już w ogóle byłaby wyrwa w budżecie domowym. Przy takiej kwocie sąsiedzi mogliby sami zacząć pilnować się nawzajem, bo wtedy sąsiad wrzucający plastikowe butelki do odpadów zmieszanych nie byłby już tylko nieekologiczny, a spowodowałby u nas realną stratę finansową.

Czytaj też: Wojna a inwestowanie: słaby złoty, podwyżki stóp procentowych i uderzenie inflacji – jak w tak porąbanych czasach zarabiać pieniądze? Oto trzy hipotezy

Odpowiedzialność zbiorowa uszczupla nasze finanse

Brak rzetelnych informacji to najczęstszy powód korzystania z odpowiedzialności zbiorowej. W rezultacie część osób płaci wyższą cenę, niż mogłaby płacić w warunkach pełnej informacji. Nie dotyczy to oczywiście tylko śmieci. Takim przykładem jest chociażby opłata reprograficzna.

Jest to forma rekompensaty dla twórców za kopiowanie i rozpowszechnianie ich utworów. Taka opłata pobierana jest w wielu krajach, w tym w Polsce. Z tym, że nasza jest mocno nieaktualna (np. 3% opłaty od sprzedaży magnetowidu) i trwają prace nad jej aktualizacją, bo jednak w dzisiejszych czasach kopiujemy coś raczej za pomocą telefonów komórkowych i tabletów, a nie kaset VHS. Taką opłatę płacą wszyscy kupujący dany sprzęt. Niezależnie od tego, jakie mają intencje i czy kiedykolwiek nielegalnie skopiowali jakąkolwiek rzecz.

Ubezpieczenia też mogłyby mieć niższą składkę dla niektórych ludzi. Teoretycznie istnieje zniżka za brak szkody w poprzednich latach i jest jakaś personalizacja wg różnych kryteriów, ale w praktyce ubezpieczeni są zmuszeni do opłacania dyskonta za niepełną informację.

Firmy ubezpieczeniowe nie są w stanie w pełni oszacować prawdopodobieństwa, a więc sporo osób (np. przepisowo jeżdżących kierowców) płaci wyższe składki, niż mogłoby płacić. To samo dotyczy ceny kredytów. Ryzyko kredytowe jest w jakiś sposób uśredniane, a przecież banki spokojnie mogłyby jeszcze bardziej obniżyć oprocentowanie osobom, które są „bezpiecznymi” kredytobiorcami. Niestety tak nie jest i osoby, które regularnie spłacają swoje zobowiązania, dopłacają za tych, którzy tego nie robią.

Czytaj też: Czy opłaca się być eko? Wzięliśmy pod lupę siedem codziennych nawyków, które czynią nas lepszymi ludźmi. I policzyliśmy ich finansowy bilans. Wnioski? Zaskakujące!

Technika przyjdzie na pomoc? A może zostanie zablokowana przez ochronę prywatności?

Odpowiedzialność zbiorowa skutkuje tym, że ukaranych może zostać kilkadziesiąt osób w sytuacji, w której zaledwie jeden sąsiad nie segreguje śmieci. Taka sytuacja spotkała właśnie mnie. Nie jest to sprawiedliwe i wiele osób zwracało na to uwagę.

Rozwiązaniem mogą być nowe możliwości techniczne (który usprawniają chociażby dostawy). W zeszłym roku Prezydent podpisał nowelizację ustawy, która teraz pozwala, jeżeli są możliwości techniczne, na identyfikowanie odpadów poszczególnych mieszkańców. W następstwie włodarze miasta będą mogli karać podwyższonymi opłatami jedynie osoby niesegregujące śmieci i – kto wie – może będą takie osoby karać częściej.

Tego typu rozwiązanie pilotażowo wprowadzono w Ciechanowie, gdzie postawiono pojemniki na odpady, które otwierało się przy pomocy indywidualnych kodów QR. Rezultat był bardzo obiecujący, bo liczba mieszkańców segregujących odpady wzrosła z 10% do 90%.

Ubezpieczyciele też mają coraz większe możliwości sprawdzania nas. Z jednej strony ulepszają swoje algorytmy, a z drugiej mogą nas poprosić o uchylenie prywatności. W rezultacie możemy liczyć na niższą składkę w zamian za kontrolę naszego stylu jazdy (takie próby już trwają).

To samo dotyczy banków. Sporo ułatwił chociażby sam BIK. Kiedyś przecież naszej oceny punktowej nie można było tak łatwo sprawdzić. Obecnie banki wiedzą już o nas dużo więcej niż kilka lat temu, a możliwość podglądania kont w innych bankach (dzięki dyrektywnie PSD2) jeszcze bardziej zwielokrotnia tą wiedzę. W ten sposób kredytów udziela nam chociażby Revolut, który po prostu analizuje nasz wyciąg z konta innego banku. I to nawet nie sam, a za pośrednictwem zewnętrznego algorytmu.

Przy nowych rozwiązaniach technicznych zawsze pojawia się jednak problem prywatności. W zamian za tańsze (lub droższe dla niektórych) produkty musimy pozwolić się śledzić. Pół biedy, jeżeli te dane będą przetwarzane automatycznie i bezpiecznie przechowywane. Gorzej, jak gdzieś wyciekną (a dane wyciekają coraz częściej) lub ktoś zrobi z nich inny użytek. Decyzja ciągle należy do nas, ale coraz częściej brak zgody będzie oznaczał rezygnację z usługi.

Subscribe
Powiadom o
35 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Kamil
7 miesięcy temu

W Bangkoku przy każdym większym śmietniku stoi pan lub pani i oni na bieżąco przez cały dzień wybierają śmieci i segregują od razu na kategorie i podkategorie. Tu gdzie obecnie mieszkam (bardzo daleko od Polski) śmieci dzielimy na dwie (trzy kupki): takie które są niesegregowalne (głównie odpadki po mięsie) i potencjalnie segregowalne. Nie zastanawiam się czy ta puszka/butelka/zawleczką mogą być poddane recyklingowi czy nie, nie muszę trzymać w domu trzech śmietników na trzy różne rodzaje śmieci itd. Potem te śmieci są odbierane, ktoś tam je ręcznie segreguje i po kłopocie. Jak ktoś ma ogród to może jeszcze sobie zrobić trzecią… Czytaj więcej »

Admin
7 miesięcy temu
Reply to  Kamil

Dzięki, cenna myśl!

Marek
7 miesięcy temu
Reply to  Kamil

Tylko takie rozwiązanie było już stosowane. Problem polega na tym, że wszystkie surowce potencjalnie segregowalne zbierane w jednym worku/pojemniku ze względu na zanieczyszczenie tracą na potencjalnej wartości do sprzedaży. Efekt: z tej kupki wyciąga się mniej surowca do sprzedaży, efekt ekologiczny jest niższy, pozostaje więcej odpadu.
Temat jest złożony niestety.

Andrzej
7 miesięcy temu
Reply to  Marek

I jest i nie jest. Największym problem segregacji jest brak transparentności dla tego całego zjawiska. Nie wiem ile surowca jest odzyskiwane i co się z nim dzieje. Nie wiemy jakie jest zapotrzebowanie chociażby na tą makulaturę, bo to ona jest jako takim wyzwaniem. Ogólnie szkło, plastik, papier mogły by być w jednym worku, to jest surowiec do głębokiego przetworzenia a nie drugiej klasy. Nie wiemy czy ten radykalny podział na 5 frakcji znajduje w ogóle odzwierciedlenie w kosztach. Cała ta sytuacja wygląda jakby ktoś chciał dobrze zrobić firmą zajmującym się odbiorem, przetwarzaniem nieczystości. Czyli wyszło jak zawsze, idee były zacne… Czytaj więcej »

Olek
7 miesięcy temu

Czy odpowiedzialność zbiorowa jest legalna? Co z zasadą domniemania niewinności?

Admin
7 miesięcy temu
Reply to  Olek

Generalnie nielegalna chyba, że rząd postanowi inaczej ;-).
A poza tym czy wybory to też nie jest odpowiedzialność zbiorowa? 51% wybiera do władzy debili, a pozostałe 49% musi się z tymi debilami męczyć. Klasyczna odpowiedzialność zbiorowa 😉

jsc
5 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

A zatem trzeba zrobić z Polską to co z Rosją… Polaków zagłodzić, a kraj zamienić w obóz koncentracyjny.

Admin
5 miesięcy temu
Reply to  jsc

Wyjątkowo głupi komentarz

jsc
5 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

A niby dlaczego… to nie mamy w Polsce rosyjskich rosyjskich standardów?

Foo
7 miesięcy temu
Reply to  Olek

Zasada domniemania niewinności nie ma zastosowania w postępowaniu administracyjnym.

Marcin O.
7 miesięcy temu
Reply to  Olek

Zasada domniemania niewinności działa tylko w prawie karnym.

Hieronim
7 miesięcy temu

Dwie refleksje: (1) Identyfikowanie odpadów mieszańców – na pewno chcemy, żeby pracownicy firmy sortującej odpady zdobyli wiedzę, o przyjmowanych przez nas lekach? Z jednej strony informacje o stanie zdrowia należą do kategorii szczególnie chronionych, a tu cyk! w Ciechanowie pan spod szóstki musi podpisać wyrzucone tekturowe opakowanie po lekach na chorobę weneryczną. Czy tylko ja odczuwam, że coś nie halo? A w ogóle, drogie dzieci, lubicie frytki? A wiecie, jak utylizować olej po smażeniu frytek? Wszystko kiedyś wyjaśnił pan, bodajże ze Szczecina: taki zużyty olej należy zebrać do słoiczka i zawieźć do PSZOKu. Urzędnik to stan umysłu… (2) Sprawa odpowiedzialności… Czytaj więcej »

Admin
7 miesięcy temu
Reply to  Hieronim

Dzięki za ciekawe spostrzeżenia!

Alojzy
7 miesięcy temu
Reply to  Hieronim

Urzędnik to nie stan umysłu, tylko często takie mamy zapisy w prawie.

Legendarny Ciechanów to jedno osiedle, na którym było miejsce na tego typu pojemniki. Nikt tam nie podpisywał worków tylko miały one kod qr lub kreskowy.

Odnośnie sądów. Już są sprawy w kwestii podwyższonej opłaty za odpady. Różne są interpretacje. Jedne orzekają,że każdy brak segregacji to kara. Inne zaś- tylko w powtarzających się przypadkach.

Hieronim
7 miesięcy temu
Reply to  Alojzy

> Nikt tam nie podpisywał worków tylko miały one kod qr lub kreskowy.

Oooo, szanowny rozmówca nie zna definicji 🙁 przecież ten kod kreskowy jest jednoznacznie przypisany do mieszkańca lub lokalu (co w praktyce oznacza to samo). Zatem doskonale wiadomo, do kogo należy dany worek z odpadami i jego zawartość.

> Jedne orzekają,że każdy brak segregacji to kara.

A w końcu SN stwierdzi, że ustawą nie można ograniczać konstytucyjnych praw.

Alojzy
7 miesięcy temu
Reply to  Hieronim

>Oooo, szanowny rozmówca nie zna definicji 🙁

To tak jak tablice rejestracyjne, które nie są chronione RODO więc chyba jednak jest różnica 😉

Póki co SN nie odniósł się do złej segregacji i nakładanych kar. Chyba, że rozmówca miał co innego na myśli.

Grzegorz
7 miesięcy temu

Śmiesznym jest, że w dobie lotów w kosmos, prawie-autonomicznych smochodów i komputerów w kieszeni z dostępem do wiedzy (jak i zdjęć śniadań „znajomych”) – ciężko jest wyprodukować maszynę, które odróżni butelkę od pojemnika po jogurcie. Albo nie ciężko, lecz lepiej wysługiwać się szarym Kowalskim…

Łukasz
7 miesięcy temu

Dlatego ja NIE segreguję i mam to w poważaniu. Potem i tak przyjeżdża sobie śmieciarka i co robią pracownicy? Sypią wszystko razem. Po tym jak byłem tego świadkiem straciłem zapał do jakiejkolwiek zabawy w segregowanie. Póki co na szczęście miasto też podchodzi do tego sensownie i żadnych kar nie ma – jest przepis, jest. A że martwy? Wszyscy zadowoleni więc po co drążyć

Marek
7 miesięcy temu
Reply to  Łukasz

Ale wiecie, że w większości przypadków stosuje się maszyny z podzielonymi komorami i jedną śmieciarką można odebrać np. dwie różne frakcje?
Co do braku kar to one są, tylko otrzymuje je gmina i są płacone z podatków – pytanie czy to zadowala wszystkich?

Damian
7 miesięcy temu
Reply to  Łukasz

Śmieciarki mają 2-3 komory. W każdym inny odpad. Wystarczy się troche zainteresować a nie obrazać jak dziewczynka.

Admin
7 miesięcy temu
Reply to  Damian

Proszę nie obrażać dziewczynek!

Łukasz
7 miesięcy temu
Reply to  Damian

No to właśnie zainteresowałem i zapytałem jak oni to segregują: „nie segregują”, tak mi odpowiedzieli.
To jest zabawne bo śmieci są segregowane z pojemników między blokami do tego przeznaczonych (np. szkło, plastiki), ale już w pomieszczeniach na kontenery z danego bloku (dawne pomieszczenie po zsypie) mimo iż są w nich osobne pojemniki na różne rodzaje śmieci, to i tak wali się do jednego miejsca. Nie wiem czemu tak, no ale tak to u mnie wygląda

Foo
7 miesięcy temu

W jaki sposób odpowiedzialność zbiorowa ma zmotywować? Nie zmotywuje tych, którzy zostali ukarani niesłusznie, ani tym bardziej faktycznych winnych, którym bardziej zależy, żeby krowa sąsiada zdechła.

Leszek
7 miesięcy temu

Efekt odpowiedzialności zbiorowej będzie taki, że nikt nie będzie segregował skoro i tak dostanie karę przez sąsiada.

Przemo
7 miesięcy temu

Pytanie podstawowe: czy altany śmietnikowe są zamykane? W Opolu nie są. Były dawno temu, ale obecny nasz Prezydent jeszcze w poprzedniej kadencji nakazał ich otwarcie gdyż Remondis nie ogarniał kluczy. W sumie to rozumiem, ale… Wystarczyło zrobić przetarg na firmę, która będzie wykonywać dla spółdzielni, wspólnot itd. zamki i kłódki w systemie Master Key. Działałoby to tak, że w wybranej firmie dla każdego budynku można zamówić wkładkę lub kłódkę z kluczami dla mieszkańców budynku lub grupy budynków. Taki zamek miałby jednak jeden dla całego obszaru klucz główny (Master Key), którym to jednym kluczem otwierałaby zamki firma realizująca usługę wywozu. Proste?… Czytaj więcej »

Przemo
7 miesięcy temu
Reply to  Przemo

I jeszcze jedno: tak zwani zbieracze sprawnie i precyzyjnie wybierają najcenniejszy „towar” – puszki aluminiowe. Tu kilka, tam kilka, ale w skali miasta to są setki tysięcy puszek tygodniowo. To obniża opłacalność systemu i zwiększa koszty.

Adam
7 miesięcy temu

W kuchni mamy prawie sortownię odpadów. Plastiki papier szkło bio niesegregowane. Ostatnio spółdzielnia zaśpiewała ponad 1/3 podwyżki bo ludzie nie segregują. Teraz córka zje arbuza to walę wszystko do głównych. Papierek po czekoladzie tak samo. W dupie nam.

Przemo
7 miesięcy temu
Reply to  Adam

W budynku wielorodzinnym praktycznie nie da się prowadzić pełnej segregacji. Ja staram się dzielić jakoś plastik, papier i metal. Ale do bio mnie nikt nie zmusi. Tym bardziej, że trzeba to jakoś wynosić, czyli kolejne worki idące na straty (do bio się w worku nie wrzuca). Jak się poczyta dokładnie zasady to w sumie i tak jest masakra. Plastiki po tłuszczach i chemii i tak lecą do czarnego. Do bio nie wrzucamy ugotowanych warzyw bądź odpadów (skórek) z nich. Czyli łupiny z buraków muszą lecieć do kibelka bo tego nawet nie da się wynieść tak, żeby nie uświnić całej klatki… Czytaj więcej »

Agnieszka
7 miesięcy temu

A ja mam inne pytanie ale tez zwiazane z segregacja smieci.Zwiekszaja nwm ,obywatelom Polski ceny za smieci ale jak tak sie zastanowic ,to te smieci przyjezdzaja do nas z zagranicznych firm?czesto w niepotrzebnej ilosci.Nie moglyby czesciowo te duze firmy placic za smieci?

Konrad
7 miesięcy temu

Wydaje mi się, że kara w wysokości 30zl raczej niczego nie zmieni – tutaj jeszcze może zajść mechanizm wg którego taka kara zniechęci do segregacji – będą ta karę traktować jako opłatę za niesegregowanie śmieci… Może gdyby ta kara rosła systematycznie za uporczywość to wówczas może odniosło by to skutek – jeśli kara osiągnęłaby wartość 500 zł to już ciężko byłoby ją zignorować

Przemek
7 miesięcy temu

Segregacja śmieci nie działa. Ludzie wrzucają „do kontenera” z makulaturą wszystko co im wpadnie w ręce bo przecież po co przejść 3 metry dalej i wrzucić tam gdzie trzeba jak można do najbliższego kontenera? Pamiętam, że jak wprowadzano segregowanie to odpady segregowane miały być odbierane bezpłatnie jako cenne surowce. Bonusem są łowcy skarbów, którzy wywlekają wszystko z kontenera, biorą to co im pasuje, a resztę zostawiają obok. Pojemnik na szkło jest zamykany i regularnie rozpruwany żeby wybrać z niego butelki do skupu. Całość to jeden wielki, śmierdzący syf. Do tego dochodzi jeszcze lokalny Pan Mechanik Samochodowy regularnie podrzucający pod osłoną… Czytaj więcej »

Przemek
7 miesięcy temu

A jak się będzie zamykać altany śmietnikowe na kluczyk to ludzie będą podrzucać śmiecie obok niej. Pomijam kwestię, że np. u nas makulatura jest odbierana raz w tygodniu i już po 2 dniach kontener jest pełny. Wkrótce makulatura leży na stertach na nim i obok niego (oczywiście dopóki wiatr tego nie rozwieje).

Tomek
7 miesięcy temu

Czy ta opłata dodatkowa ma charakter stały czy tylko za miesiąc (miesiące?) w którym stwierdzone śmieciowe uchybienia?

jsc
5 miesięcy temu

(…)W ramach… odpowiedzialności zbiorowej. Czy to pomaga chronić środowisko?(…)
Głodzić zbiorowo Rosjan dobrze, płacić zbiorowo za śmieci żle… standardy rosyjskie.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!