10 września 2020

Niemożliwe nie istnieje. W tych bankach nadal możesz uzyskać kredyt hipoteczny mając wkład własny nie większy, niż 10%. Jakie warunki trzeba spełnić?

Niemożliwe nie istnieje. W tych bankach nadal możesz uzyskać kredyt hipoteczny mając wkład własny nie większy, niż 10%. Jakie warunki trzeba spełnić?
Współautor: Robert Sierant

Na początku pandemii banki ograniczyły udzielanie kredytów hipotecznych, wprowadzając różnego rodzaju obostrzenia. Jednym z nich jest wymagany wyższy wkład własny. W niektórych bankach został on podwyższony nawet do 40%, co oznacza, że klienci nie posiadający ponad 100.000 zł własnych oszczędności byli odsyłani z kwitkiem. Ale bez paniki. Nadal są banki, w których możesz wnioskować o kredyt hipoteczny posiadając jedynie 10% potrzebnej na zakup, kwoty. Które to banki? I jakie stawiają warunki?

Zaraz po braku zdolności kredytowej właśnie wymagany przez banki wkład własny jest czynnikiem najsilniej ograniczającym możliwość uzyskania kredytu hipotecznego. W wielu miejscach powielany jest pogląd mówiący o tym, że dziś – w czasie kryzysu gospodarczego spowodowanego pandemią – bez 20% wkładu własnego nie ma szans na uzyskanie w banku finansowania na zakup nieruchomości.

Zobacz również:

Przekonanie, że nie da się dziś kupić mieszkania na kredyt bez ogromnego wkładu własnego prowadzi do takich patologii, że potencjalni kredytobiorcy zaciągają inne zobowiązania, żeby zebrać kapitał na wkład własny. Takie działanie to klasyczny „strzał w kolano”, bo po pierwsze zgodnie z bankowymi regułami wkład własny nie może pochodzić z kredytu lub pożyczki (stosowne pytanie znajduje się na wnioskach kredytowych, a kłamstwo – jeśli zostanie wykryte – ma konsekwencje prawne).

Poza tym dodatkowe zobowiązanie ma negatywny wpływ na zdolność kredytową. Nawet jeśli jego powiązanie z wkładem własnym na kredyt hipoteczny nie jest oczywiste, to z powodu zapożyczenia się na wkład własny w innym miejscu możemy dostać mniejszy kredyt hipoteczny. I kółko się zamyka.

Jeżeli posiadasz kwotę odpowiadającą 10% wartości nieruchomości, którą chcesz kupić na kredyt (lub nieco więcej, gdyż wkład własny to nie jedyny wydatek jaki cię czeka), to w niektórych bankach możesz wciąż wnioskować o kredyt hipoteczny. Tylko taki poziom wkładu własnego wymagany jest nadal w czterech bankach komercyjnych: Alior Banku, mBanku, Millennium oraz Santanderze.

Konkretne oferty omówimy poniżej, ale z konieczności musieliśmy przyjąć kilka założeń. Otóż wartość nieruchomości przyjmujemy jako 300.000 zł, kwotę kredytu – 270.000 zł, siłą rzeczy wkład własny wynosi 30.000 zł (10% wartości nieruchomości). Okres kredytowania wynosi 25 lat, oprocentowanie wybieramy jako zmienne, ze spłatą w równych ratach (annuitetowych).

A teraz czas na wirtualną wycieczkę po bankach, które przy takich parametrach – o ile oczywiście masz odpowiednie dochody, by przejść z sukcesem przez scoring – chętnie pożyczą pieniądze. Oczywiście trzeba zastrzec, że niemal w każdym banku kredyt z wyższym wkładem własny jest tańszy, niż ten z niskim wkładem. Jeśli więc mamy rezerwę na wyższy wkład własny, to przeważnie warto ją wykorzystać. Tutaj omawiamy sytuację, w której szczyt naszych marzeń to 10% wkładu własnego.

Czytaj też: Spłacasz kredyt hipoteczny? Po obniżce stóp twoje raty „potaniały”. Czy warto zacząć nadpłacać raty?

Przeczytaj też: Budżet domowy ci się nie spina, nie spłacasz kredytu, nie masz pracy? Jak pozbyć się długów? Oto nowa upadłość konsumencka krok po kroku

Przeczytaj też: Bank nie chce obniżyć oprocentowania kredytu, mimo że WIBOR spadł? UOKiK: to naruszenie dobrych obyczajów. Bank podobno szuka rozwiązania

Alior Bank

W banku tym dostępne są dwie oferty, z ubezpieczeniem na życie (korzyścią jest niższa marża i niższa prowizja) lub bez niego. Jeżeli masz zamiar spłacać kredyt zgodnie z harmonogramem (bez nadpłat oraz wcześniejszej spłaty) to finalnie korzystniejsza okaże się oferta zawierająca ubezpieczenie na życie.  Jego koszt to 5% wartości kredytu, nie jest on kredytowany więc musisz zapłacić składkę ze środków własnych.

Powoduje to wzrost potrzebnej na starcie kwoty o ponad 13.500 zł. Poza tym Alior nie wymaga nawet zakładania konta bankowego. Warto to jednak zrobić (prowadzone będzie za darmo), aby bank mógł z niego pobierać ratę kredytu w dniu jej wymagalności. Bankowcy będą dzięki temu szczęśliwsi, a kredyt będzie „sam” się spłacał

Do im lepszej grupy scoringowej klient zostanie zaliczony na tym lepsze warunki kredytu może liczyć. To zawsze był dobry bank dla „trudnych” klientów, którzy albo mają kiepską historię kredytową albo uzyskują dochód z jakiegoś niestandardowego źródła. W takich wypadkach nadal jest szansa na kredyt, ale (biorąc pod uwagę wyższe dla banku ryzyko) marża również jest odpowiednio wyższa (szczegóły cenowe dla naszego przykładu są poniżej).

mBank

W mBanku możliwa do uzyskania oferta uzależniona jest od segmentu, do którego zostanie zakwalifikowany klient. Dostępne są trzy opcje: klient standardowy, active oraz intensive. Przykładowo klientem intensive (najniższa marża) jest ten, kto posiada ROR w mBanku i przez trzy miesiące z sześciu ostatnich miał wpływ wynagrodzenia na poziomie minimum 7.000 zł. Do tego segmentu bank zalicza również tych, którzy posiadają kredyt w ROR lub kartę kredytową z limitem minimu. 10.000 zł lub depozyt na minimum 50.000 zł. Klienci active muszą spełnić nieco mniej wyśrubowane warunki, natomiast segment standardowy to wszyscy pozostali.

Istotne jest również to, że klient (standardowy), który nie korzystał z usług banku wcześniej a będzie spełniał w przyszłości (po uruchomieniu kredytu) warunki active lub intensive może ubiegać się o obniżenie marży. Pozostałe warunki do spełnienia to posiadanie ubezpieczenia na życie oferowanego przez bank oraz konta w dowolnym banku z wpływem wynagrodzenia przez minimum pięć lat.

Przeczytaj też: Trzy miesiące pandemii w bankach: kredyty tąpnęły, w „chwilówkach” rzeź, a bankowcy ostrzegają, że może być gorzej. I proszą o pomoc. Czy nie przesadzają?

Przeczytaj też: Pierwsze banki już namawiają klientów: „zmieńcie umowę na kredyt o stałym oprocentowaniu”. To świetny interes czy finansowa pułapka?

Bank Millennium

Oferta tego banku cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem, dlatego też klienci wnioskujący w nim o kredyt muszą się uzbroić w cierpliwość, dużo cierpliwości. Oczekiwanie na wydane decyzji to obecnie (początek września) 36 dni roboczych. I to pod warunkiem złożenia kompletnego wniosku wraz z operatem szacunkowym. Natomiast cały proces (od wysłania wniosku po uruchomienie) trwa ponad dwa miesiące!

Na najniższą marżę może liczyć klient, który zadeklaruje, że będzie korzystał z konta bankowego (na które będzie wpływać wynagrodzenie w kwocie min. 70% dochodu przyjętego do liczenia zdolności kredytowej) oraz wykona kartą debetową w miesiącu transakcje bezgotówkowe na min. 500 zł.

Bank wymaga również ubezpieczenia na życie. Jest możliwość skorzystania z ubezpieczenia grupowego w banku lub przedstawienia indywidualnej polisy na życie z cesją na bank. To bardzo fair podejście do klienta – bank nie wymusza posiadania wskazanej polisy (taka sprzedaż wiązana formalnie jest zabroniona, ale wiadomo, że w bankach wciąż kwitnie).

Santander

W Santanderze o kredyt z 10% wkładem własny może wnioskować tylko klient, który aktywnie korzysta (konto z wpływem wynagrodzenia) z usług tego konkretnego banku od minimum pół roku. Bank nie stawia żadnych specjalnych wymogów swoim klientom hipotecznym. Warto jednak posiadać w tym banku ROR z wpływem co najmniej 2.000 zł miesięcznie. Premiowane jest to niższą marżą.

Bank pobiera prowizję za przyznanie kredytu. W omawianym przypadku należy ją opłacić ze środków własnych, gdyż wartość kredytu nie może przekroczyć 90% nieruchomości.

W każdym z banków wymagane jest również ubezpieczenie nieruchomości w całym okresie kredytowania. Można skorzystać z polisy w banku lub (lepiej i taniej) nabyć ubezpieczenie na rynku i dostarczyć polisę z cesją na bank. Poza tym każdy bank pobiera również składkę za tzw. ubezpieczenie pomostowe czy polisę, która „chroni” bank do momentu wpisu hipoteki w księdze wieczystej.

Poniżej znajduje się zestawienie ofert banków oferujących kredyt z 10% wkładem własnym. Dla przypomnienia warunki. Wartość nieruchomości przyjmujemy jako 300.000 zł, kwotę kredytu – 270.000 zł, wkład własny wynosi 30.000 zł (10% wartości nieruchomości). Okres kredytowania wynosi 25 lat, oprocentowanie wybieramy jako zmienne, ze spłatą w równych ratach (annuitetowych).

Nazwa ofertyMarżaProwizjaPolisa na życie[2]CKK[3]Szacunkowa rata
AliorMegahipoteka z ubezpieczeniem2,59%1%5%130.300 zł1255 zł
AliorMegahipoteka z prowizją3,30%[4]2%149.700 zł1356 zł
mBank„Widok na nowy dom”[5] Standard3%0%139.200 zł1313 zł
mBank„Widok na nowy dom” Active2,6%0%122.300 zł1257 zł
mBank„Widok na nowy dom” Intensive2,4%0%114.000 zł1229 zł
MillenniumStandard z kartą i wpływem wynagrodzenia2,7%0%127.700 zł1271 zł
SantanderOferta Select2,79%2%127.700 zł1285 zł
SantanderOferta Standard3,19%2%144.800 zł1342 zł

Źródło: opracowanie własne na podstawie danych z banków, stan na 5.09.2020 r.

Jeżeli masz jakieś wątpliwości, nie wiesz czy twoja sytuacja pozwala na uzyskanie kredytu hipotecznego – napisz do nas (kontakt@subiektywnieofinansach.pl), może będziemy umieli pomóc.

[1]LTV – loan to value, czyli kwota kredytu w stosunku do wartości nieruchomości, nie może przekroczyć 90%

[2]Ubezpieczenie płatne składką jednorazową

[3]Całkowity Koszt Kredytu (wszystkie odsetki i prowizje) w zaokrągleniu do pełnych setek złotych

[4]Marża uzależniona od scoringu klienta, w tabeli wartość minimalna

[5]Oferta obowiązująca tylko do 24.09.2020 r., później będzie inna

_________________

POSŁUCHAJ PODCASTU „FINANSOWE SENSACJE TYGODNIA”

W najnowszym odcinku podcastu „Finansowe sensacje tygodnia” rozmawiamy o zdziwieniu klientów tym, jak bardzo banki zakręciły kurek z kredytami (jak to jest, że klient, który miał jeszcze pół roku temu możliwość wzięcia 100.000 zł, dziś nie może pożyczyć nawet 1.000 zł) i jak się w takiej sytuacji zachować. Sprawdzamy czy da się jeszcze sensownie zarobić na lokacie bankowej, zastanawiamy się co ukrywają przed nami telekomy oraz dlaczego bankomaty wypłacają nam coraz częściej wyłącznie „grube” banknoty. No i martwimy się losem największej polskiej sieci restauracji, która z powodu pandemii jest zagrożona bankructwem. Zapraszamy do posłuchania!

Rozpiska tematów:

01:02 – Dlaczego banki zakręciły kurek z kredytami i dlaczego nie mówią nam, dlaczego odprawiły nas z kwitkiem?
12:41 – Czy da się jeszcze sensownie zarobić na lokacie?
20:38 – Kto zjadł gigabajty danych i dlaczego telekom w tej sprawie chowa głowę w piasek?
25:41 – Już raz prawie zbankrutowali. Czy to może się powtórzyć? Jaka przyszłość stoi przed siecią restauracji Sphinx?
36:12 – Dlaczego bankomaty wydają tylko banknoty o wysokich nominałach?

Aby odsłuchać podcast kliknij tutaj.

źródło zdjęcia: Andrea Piacqaudio/Pexels

Subscribe
Powiadom o
20 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Dawid
7 dni temu

Jeszcze w Credit Agricole wystarczy 10% wkładu.

Last edited 7 dni temu by Dawid
RobertS
7 dni temu
Reply to  Dawid

z tego co wiem od klientów (CA z pośrednikami nie współpracuje) to w praktyce trzeba mieć 20%

Skonsternowany
7 dni temu

Zasranawia mnie jak ktos zarabiajac srednia krajowa jest w stanie odlozyc 10% wartosci nieruchomosci. A to tylko nieruchosc, a gdzie jeszcze doprowadzenie do używalności i zakupienie wyposażenia… Przecież to chore!

Robert
6 dni temu
Reply to  Skonsternowany

To zależy od tego jak postrzegamy mieszkanie, teraz to jest dobro luksusowe, gdy postrzegamy mieszkanie jako dobro do rozwoju państwa oraz ludzi to faktycznie jest to chore i patologiczne.

RobertS
6 dni temu
Reply to  Robert

mieszkanie (niekoniecznie własne, bo nie każdy musi mieć) to dobro podstawowe, luksus to jest jak klient pożycza w banku 100kzł aby sobie prywatne auto kupić

EKD
6 dni temu
Reply to  Skonsternowany

@Skonsternowany
A mnie zastanawia jak ktoś, kto nie odłożył minimum 10% wartości nieruchomości może porywać się na jej zakup. Z czego będzie płacił raty, skoro nie ma żadnego finansowego marginesu bezpieczeństwa, który pozwoliłby mu/jej zawczasu zgromadzić wklad własny? Albo ma nawyk wydawania wszystkich pieniędzy, które zarobi – to tak samo zle wróży karierze kredytobiorcy.

RobertS
6 dni temu
Reply to  EKD

to jest niestety dość częste: młoda osoba, zarabia 5-7kzł netto, mieszka z rodzicami, którzy za wszystko płacą i niestety nie daje rady odłożyć na wkład własny na mieszkanie, a może nie chce?

Max
6 dni temu
Reply to  Skonsternowany

Suweren chciał PIS, to ma, wzrost cen nieruchomości o 50 % w 5 lat. A ten zły Tusk dawał od 10 % do 30 % wartości mieszkania w gotówce, starczyło i na wkład własny i na wykończenie.

Steve Burczymucha
4 dni temu
Reply to  Max

Komu dawał? W teorii młodym (czemu tylko im?) w praktyce to był program developer na swoim.

DawidK
3 dni temu
Reply to  Skonsternowany

Normalnie?
Odkładając 1500zł miesięcznie, to te 30 tys odłoży się w niecałe dwa lata.
W dwie osoby odkładając 4 tys miesięcznie odkłada się 8 miesięcy.

Psycholog
6 dni temu

Zawsze interesowało mnie, jak na codzień żyją ludzie z kredytem rozciągniętym na 25-30 lat. Skąd pewność, że przez ten okres czasu będą mieć zarobek pozwalający na spłatę? Czy mają plan B w przypadku braku możliwości dalszej spłaty? Czy poczucie, że co miesiąc muszą zapłacić ratę wpływa na ich psychikę?

Adam
6 dni temu
Reply to  Psycholog

Żyją tak samo jakby mieli wynajmować mieszkanie oraz jednocześnie odkładać na mieszkanie.

Po prostu mieszkają w mieszkaniu, które spłacają i ratę kredytu traktują jako dodatkową opłatę.

Równie dobrze możnaby zapytać czy ktoś kto decyduje się na mieszkanie za gotówkę obawia się, że kiedyś nie będzie go stać na opłacenie czynszu, prądu czy wody…

Sooverenplus
6 dni temu
Reply to  Psycholog

Jak zyja? Na przyklad tak:
https://subiektywnieofinansach.pl/upadlosc-konsumencka-pomysl-dla-razy-oto-memento-od-pana-grzegorza/
i jeszcze pretensje do calego swiata maja, ze im sie lajfstajl zawalil.

RobertS
6 dni temu
Reply to  Psycholog

gdzieś musisz mieszkać, albo na swoim (zazwyczaj kredyt) albo na wynajętym (zwykle spłacasz kredyt właścicielowi i jak nie będzie płacił to trzeba opuścić mieszkanie) albo z rodzicami…
jak tracisz pracę to nie masz wyboru, musisz znaleźć inną…
a od wypadków losowych itp…wykupuje się stosowne ubezpieczenie, no chyba, że ktoś twierdzi iż „wypadki i choroby mnie nie dotyczą”

DawidK
3 dni temu
Reply to  Psycholog

Co miesiąc muszą też zapłacić za wodę, prąd, jedzenie, a niektórzy nawet za lekarstwa niezbędne do życia. I to są opłaty dożywotnie, a nie tylko na 25-30 lat.
Więc czemu martwić się akurat o finansowanie kredytu?

Matja
6 dni temu

Bzdury. Właśnie jestem w trakcie procesu w Aliorze o kredyt hipoteczny i z założenia miało być 10% wkładu własnego a już wymagali 36%. Ciągle trzeba było coś dopłacać. Plus pismo o egzekucji u notariusza 3,5tys. Masakra.

RobertS
5 dni temu
Reply to  Matja

to jakaś szczególna sytuacja, że wniosek jest akurat procesowany w tym banku? rzadko Alior jest bankiem pierwszego wyboru, no chyba że to jedyna możliwość

DawidK
3 dni temu
Reply to  Matja

To nie bzdury, po prostu artykuł opisuje minimalne wymagania bankowców. Każdy przypadek rozpatrywany jest oddzielnie, stąd od niektórych będą wymagali 20%, od innych 50%, a jeszcze innym wcale nie dadzą.

Steve Burczymucha
4 dni temu

Dążenie do modelu gdzie wiekszosc musi wynajmować od mniejszości to powielanie patologii niektórych krajów europejskich. Jeżeli już – to system gwarantowanego przez państwo stabilnego najmu. Żadne wynajmowanie od prywaciarzy, bo tutaj tylko wzrost cen, pot, krew, łzy i brak stabilności.

Dlatego pacyfikacja najmu tymczasowego i progresywny katastrat, także od firm.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss top-search top-menu