25 lutego 2021

Bank odciął mu możliwość wykonywania przelewów przez internet. Jeden numer „komórki” dla jednego klienta. Nie masz nowoczesnego smartfona? To nie pobankujesz!

Bank odciął mu możliwość wykonywania przelewów przez internet. Jeden numer „komórki” dla jednego klienta. Nie masz nowoczesnego smartfona? To nie pobankujesz!

Bankowa regulacja, polegająca na tym, że tylko jeden numer telefonu może być przypisany do jednego klienta – użytkownika bankowości internetowej – mocno utrudniła życie jednemu z naszych czytelników. Oczywiście, jest to podyktowane troską o bezpieczeństwo klientów. Ale gdzie jest ta cienka granica pomiędzy zwiększaniem bezpieczeństwa, a realnymi problemami klienta, które – z powodu tych zasad bezpieczeństwa – czasem uniemożliwiają mu korzystanie z usług banku? Problem dotyczy zwłaszcza tych, którzy nie mają smartfona, a tylko „komórki” starszej generacji

Zwróciła się do nas pani Agata, która pomaga w obsłudze konta również swojej (wiekowej już) mamie. Jak co miesiąc chciała pomóc jej opłacić rachunki z konta Getin Banku. Dla wygody miały ten sam numer telefonu przypisany do kont w bankowości internetowej. Niestety, tym razem zdalne opłacenie rachunków się nie udało. Przy próbie logowania pojawił się czerwony komunikat, że numer przypisany do rachunku jest również wykorzystywany przez innego klienta. Co było prawdą, gdyż matka i córka miały ten sam. Wiele lat tak było i nikomu to nie przeszkadzało. Ale te czasy się skończyły. System wymuszał kontakt z infolinią.

Zobacz również:

W infolinii Getin Banku odpowiedź była krótka i węzłowata: tak jest, bo Unia Europejska narzuciła zmiany i my (bankowcy) je tylko realizujemy, bo musimy. Prawdopodobnie chodzi o PSD2 (Payment Service Directive 2) czyli dyrektywę regulującą rynek płatności. Weszła ona w życie we wrześniu 2019 r., ale niektóre jej elementy – dopiero w styczniu 2021 r.

Jeden numer „komórki” dla jednego klienta. Żeby było bezpieczniej

Klientka nie miała ruchu. Musiała zdefiniować mamie nowy numer telefonu do kontaktu z bankiem. Konieczna była więc weryfikacja klienta (pytania dotyczące danych osobowych oraz posiadanych produktów), podanie nowego numeru przypisanego do konta mamy, weryfikacja kodów przychodzących na numer telefonu oraz e-mail. Nie jest to prosty proces nawet dla kogoś w średnim wieku, nie wspominając już o wiekowej emerytce.

Ponoć można to również załatwić w placówce, ale teraz bank ma oddziałów coraz mniej (wiadomo, trzeba ciąć koszty). W tym przypadku najbliższy był w innym mieście. Więc realnie zmiana sposobu komunikacji z bankiem jest trudna.

Jednym z etapów weryfikacji jest podanie kodu, który przychodzi na numer telefonu, z którego właśnie się dzwoni. O ile przy smartfonach to „pikuś” to posiadacze starszych urządzeń (z klawiaturą) mają zdecydowanie trudniej. SMS przychodzi w trakcie rozmowy, nie można jej przerwać, aby odczytać i później podać. Trzeba go „złapać”, gdy na chwilę pojawi się na ekranie telefonu.

Banki wysyłają do klientów mnóstwo wiadomości, czy to tekstowych (na telefon) czy na e-mail lub zostawiają w skrzynce odbiorczej po zalogowaniu się do bankowości internetowej. Z rozmów z pracownikiem infolinii wynikało, że zmiana została wprowadzona niedawno, mają mnóstwo telefonów od zdezorientowanych klientów i nie potrafią wskazać, czy zostali oni o nowych zasadach poinformowani. I klienci i pracownicy zostali rzuceni na głęboką wodę.

Czy bank nie mógł zrobić tego inaczej/lepiej? Przykładowo wysłać do klientów SMS z informacją, że jego numer telefonu jest również wykorzystywany przez innego użytkownika i że będzie musiał zostać zmieniony na unikalny? I że ta zmiana musi nastąpić do dnia X, a po tym terminie wykorzystywanie zdublowanego numeru do autoryzacji będzie niemożliwe?

Nie masz „komórki”? Masz problem

No i co mogą zrobić klienci, którzy „komórki” nie posiadają a jedynie telefon stacjonarny? Znam przynajmniej jeden taki przypadek. Osoby w podeszłym wieku. Pani komórkę posiada, ale jej mąż nie… Do tej pory każde miało własne konto, a operacje były autoryzowane SMS-ami przychodzącymi na jedyny numer komórkowy w gospodarstwie domowym. Bez drugiej komórki (najlepiej smartfona) jedno z nich nie autoryzuje już transakcji?

Zapytana o to pracownica infolinii nie potrafiła udzielić odpowiedzi. Ale obiecała, że sprawdzi i oddzwoni. I tak też się stało (tak przecież powinno być…w każdym banku, no nie?), wróciła z informacją, że osoby bez telefonu komórkowego nie autoryzują transakcji. Każdy klient musi mieć swój, unikalny numer.

Czy to oznacza, że ktoś, kto smartfona nie posiada, nie powinien się zbliżać do bankowości internetowej? I że musi korzystać z drogiej bankowości oddziałowej lub za pośrednictwem infolinii? Tam każdy przelew słono kosztuje.

Banki robią to wszystko dla naszego bezpieczeństwa. Bo oszuści (czy inni złodzieje) są coraz bardziej sprytni i potrafią podmieniać karty SIM, zmieniać numery telefonów do autoryzacji, wykradają też loginy i hasła, kody BLIK i pewnie wiele innych rzeczy. Tylko przez to korzystanie z bankowości internetowej czy dokonywanie płatności w internecie jest coraz trudniejsze dla osób starszych. A one też przecież chcą korzystać z nowoczesnej bankowości.

Czytaj też: Bezpieczeństwo w internecie. „Bank chce mi wysłać kody e-mailem. Czy to bezpieczne?”. Jakie e-maile bankowcy mogą nam wysyłać? I jak je odróżnić od oszustw?

Logowanie do banku, jasne, ale zaakceptuj w aplikacji w smartfonie. Płatność w internecie? Jasne, ale zaakceptuj w aplikacji w smartfonie, bo nie zapłacisz. Nie masz „komórki”? Jak można nie mieć „komórki”? Kierunek, w którym to idzie, jest coraz bardziej niepokojący, bo banki wyrzucają „za burtę” coraz większe grupy klientów starszej daty. I nie dają im nic w zamian. Tylko prowizje podwyższają. Jak to mawiał klasyk: something, somewhere went terribly wrong…

Czytaj też: Dziwna autoryzacja transakcji w internecie. Podaj kod SMS i… nazwisko panieńskie matki. Bank chroni klienta czy naraża go na kłopoty?

Czytaj też: Bank nigdy nie poprosi o login i hasło i nie wyśle klientowi żadnego linku? To już nieaktualne. Ten bank wyśle. Czy nie naraża klientów na niebezpieczeństwo?

————

Posłuchaj nowego podcastu „Finansowe sensacje tygodnia”

W 42. odcinku podcastu „Finansowe sensacje tygodnia” zastanawiamy się skąd wziąć więcej szczepionek, czy warto przenieść pieniądze z OFE do IKE (bo znów będzie można, o ile zapłaci się rządowi haracz), opowiadamy o nowych zwyczajach firmy ubezpieczeniowych oraz o inwestowaniu w tantiemy muzyków. Zapraszamy do posłuchania tutaj.

01:34 – „Temat tygodnia”: Co zrobić, żeby zwiększyć globalną produkcję szczepionki przeciw Covid-19?
15:11 – „Dwie strony medalu”: Emerytura od państwa czy z inwestycji w realną gospodarkę? Już wkrótce Polacy będą musieli podjąć ważną decyzję.
28:01 – „Poradnik Ekipy Samcika”: Szkoda całkowita? Już nie trzeba złomować auta, czyli nowe praktyki firm ubezpieczeniowych.
35:17 – „Ciekawostka tygodnia”: Inwestycja w tantiemy, czyli jak zarabiać na talencie artystów?

zdjęcie tytułowe: Didgeman/Pixabay

Subscribe
Powiadom o
30 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
BdB
1 miesiąc temu

„mu” oraz „jednemu z naszych czytelników” – po czym czytamy, że on ma na imię Agata.

BdB
1 miesiąc temu
Reply to  BdB

Autor chyba nie czyta komentarzy.

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  BdB

Koledzy autora czasem czytają. Coś jest źle w tekście?

BdB
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Tak, to co napisałem w pierwszym komentarzu. Między napisaniem tytułu i pierwszego akapitu, bohater zmienił płeć.

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  BdB

Zaraz sprawdzę

szymon
1 miesiąc temu

Można załatwić tę sprawę wkładając kartę SIM do smartfona bliskiej osoby, a potem już korzystać ze swojego normalnego telefonu. Chociaż możliwe, że ten sam schemat będzie się powtarzał przy kolejnych rozmowach z infolinią, jeżeli w danej sprawie będą oczekiwać znowu podania kodu SMS.

msw
1 miesiąc temu

To nieprawda, że na klasycznym telefonie (dumbphone) nie można odczytać sms w trakcie rozmowy. Można przełączyć się na menu i zrobić praktycznie wszystko, na co dumbphone pozwala.

Nie jest też wielkim problemem mieć telefon dual sim. Utrzymanie zapasowej karty sim kosztuje grosze (np. doładować co pół roku 5 zł). Starczy u jednego użytkownika zmienić nr tel na ten zapasowy i problem z głowy.

Kolejny przykład, że ludzie nie myślą praktycznie, wolą być pianę i iść z prostym problemem do mediów, blogerów itd.

Tomek
1 miesiąc temu
Reply to  msw

A dopuszczasz do swojej świadomości, że ktoś nie chce mieć/nie ma dual sim oraz nie chce utrzymywać dodatkowej karty?

zjawa
1 miesiąc temu
Reply to  msw

Można naprawdę bardzo dużo, ale trzeba te wszystkie rzeczy znać, a przynajmniej się orientować. Obecnie problem banków (i z bankami) wynika z faktu, że dostosowują się do 'standardowego' klienta – komórka, smartphone (ale nic niestandardowego), mail, to pokrywa 85% klientów ilościowo i 99% wartościowo – jeśli nie mieścisz się w kanonie, to przykro nam… zajmujemy się tylko procesem masowym.

Agnieszka
1 miesiąc temu

Ja mam bardzo mieszane uczucia związane w temacie technologia +starsi ludzie. Świat wymaga od nas obycia technologicznego. Pracowałam w różnych firmach, które były związane z technologią. I zawsze widziałam dwa typy starszych ludzi. Pierwszy typ to ludzie którzy chcą się uczyć i są ciekawi, wolniej i trzeba wytłumaczyć /pokazać, jednakże chcą z tego korzystać. Drugi typ to,, ja tego nie potrzebuje”. Uważają, że dotychczas sobie radzili bez to tak zostanie. Odrzucają uczenie się nowych rzeczy. Tylko po latach jest frustracja bo ode mnie tego wymagają a ja nie umiem. Frazes,, człowiek się uczy przez całe życie“ nie jest do młodych… Czytaj więcej »

Tomek
1 miesiąc temu
Reply to  Agnieszka

A dlaczego kody nie mogą być na kartce? Przez lata były i jakoś nie słyszałem o hurtowym okradaniu takich kont. Wszystko jest dla ludzi – potrzeba tylko rozsądku.

Agnieszka
1 miesiąc temu
Reply to  Tomek

Ponieważ są uznane za niebezpieczne. Gdy masz kody to wpisujesz kod i nie widzisz gdzie wysyłasz przelew i na jaką kwotę. SMSie czy w aplikacji gdy robisz przelew to masz numer rachunku i kwotę, czyli jak coś nie tak to nie zatwierdzasz. Właśnie przez te kody ludzie tracili pieniądze. Mieli wirusy, które zmieniały dane przelewów, podkłady inne numery konta bądź zamiast przelewu było dodanie zaufanego odbiorcy. Później oszuści czyścili konto. Przy kodach nie się sprawdzić czy się zgadza wszystko podczas zatwierdzania przelewu. Poza tym weszła dyrektywa PSD2, która zabrania kodów jednorazowych. Nie tylko rozsądku ale i wiedzy. Brakuje wiedzy jak… Czytaj więcej »

Rafał B.
1 miesiąc temu

Niestety ale starsi klienci są często dla banków mało atrakcyjni, bo bank na nich aż tak nie zarabia. Zazwyczaj osoby starsze nie biorą kredytów lub ich wiek im to mocno ogranicza. A kredyt to główny produkt banku, z którego ma spory zarobek. W związku z tym nie chce im się wyjątkowo traktować osób starszej generacji, nie zależy im na nich. Ale z drugiej strony w ten sposób sami sobie produkują kolejki w oddziałach, bo taka osoba nie mogąc skorzystać z bankowości internetowej, po prostu pójdzie do placówki. Myślenie osób zarzadzajacych bankami jest często dziwne i ciężko znaleźć racjonalne wytlumaczenie na… Czytaj więcej »

zjawa
1 miesiąc temu
Reply to  Rafał B.

Dodatkowo klient starszy, który ma problemy z technologią nie jest mocno ubankowiony (statystycznie), przeważnie nie ma konta, a nawet jak ma to nie płaci kartą tylko wypłaca z bankomatu, kredyty nawet bierze, ale małe i na krótko. Może nie jest to klient którym się pogardzi, ale raczej zarabia na swoje utrzymanie, ale nie stanowi źródła dużego zysku.

gosc
1 miesiąc temu

Nie mam smartfona i moim zdaniem nie utrudnia mi to życia a ułatwia: w moim prostym telefonie baterie trzymają bardzo długo, nie muszę się martwić, że telefon się roztrzaska/pęknie wyświetlacz gdy upadnie, nie musze się martwić, że ktoś będzie chciał go ukraść, mam więcej pieniędzy na koncie ponieważ mój telefon był stosunkowo tani a rachunki płacę tylko za rozmowy i smsy, a nie transfer danych, mam środki na to aby dobrze zadbać o bezpieczeństwo mojego laptopa i nie tylko (pakiet Internet Security, menadżer haseł, klucze yubikey, Alerty BIK), nie tracę czasu na wpatrywanie się w mały monitor, mój wzrok dobrze… Czytaj więcej »

Sosna
1 miesiąc temu
Reply to  gosc

Heh, ja skapitulowałam dopiero dwa lata temu – kiedy zaczął mi doskwierać brak Internetu „na mieście”. Internet w domu jest, w pracy jest, a „na mieście” uzależniony człowiek jest nagle odcięty 😉 Laptop do noszenia za ciężki, a taki smartfonik w sam raz. Ale moim podstawowym telefonem nadal jest tradycyjna komórka. Co do Twoich obaw – wystarczy wiedzieć, do czego chce się używać taki sprzęt i dobrać odpowiedni model i odpowiednią ofertę operatora. smartfon o pojemnej baterii; jeśli korzysta się z takiego okazjonalnie, a nie non-stop siedzi na fb/yt, to bateria może i dwa tygodnie wytrzymać model „pancerny” – odporny… Czytaj więcej »

Krzysiek
1 miesiąc temu
Reply to  Sosna

Można też kupić „feature phone” z KaiOS, który jest czymś pośrednim, prawie-smartfon z przyciskami.

  • bateria działa jak w dumb.
  • pancerny
  • działają podstawowe aplikacje jak internet, google maps(nawet asystent jak ktoś chce), Facebook, Whatsapp

Aktualnie używam taki telefon + mikro laptop wielkości smartfona na dłuższe wyjazdy (mimo rozmiarów to pełny pecet z Windows 10 na pokładzie).
Smartfona używałem ale klnę za każdym razem jak mam korzystać z dotykowego ekranu, szczególnie jak pada.

chennault
1 miesiąc temu
Reply to  gosc

Nie jestem starszym człowiekiem, mam smartfon, ale na co dzień do rozmów i smsów (w tym potwierdzania operacji bankowych) korzystam ze starego klawiszowca. Mały, poręczny, nie rozpycha kieszeni, bateria trzyma długo i nikt mi go nie shakuje bo nie jest połączony z internetem 🙂 . Smartfon zabieram ze sobą tylko na wyjazdy poza miejsce zamieszkania i używam w roli mini tabletu do sprawdzania pogody, rozkładów jazdy komunikacji zbiorowej i nawigowania po mapach Google. Nie loguję się z niego do banku ani na fejsa, nie ściągam żadnych dodatkowych apek, jestem wolnym i szczęśliwym człowiekiem 😉 . Jeśli któryś z banków, w… Czytaj więcej »

Tomek
1 miesiąc temu

Że też nie ma jeszcze ustawy wymuszającej posiadanie smartfona. Producenci byliby wniebowzięci.

Małżeństwom z jednym telefonem pozostaje ustanowić współwłaściciela rachunku (wzajemnie), wtedy wystarczy logowanie tylko do jednego konta.

Kaczus
1 miesiąc temu

Od początku byłem przeciwny tym „ułatwieniom”. Bank może dać kody jednorazowe, albo urządzenie generujące odpowiednie kody. NIestety chęć wysyłania spamu na sms-a przeważyła w wielu bankach.

BdB
1 miesiąc temu
Reply to  Kaczus

Dać niby jakie kody jednorazowe?! Urządzenie zgoda, ale po prostu sms czy aplikacja są zwyczajnie dla nich tańsze.

Tomek
1 miesiąc temu
Reply to  BdB

Byłbym ciekawy statystyk czy na pewno wysyłanie sms jest dla nich tańsze.

BdB
1 miesiąc temu
Reply to  Tomek

Urządzenie prezentujące dane transakcji kosztuje jednorazowo kilkaset PLN, sms kilka groszy. Niech nawet takie urządzenie kosztuje 200 PLN, a SMS 10 groszy to koszty zrównają się dopiero po wysłaniu do danego klienta ok. 2 tys. SMS-ów.

krzysztof
1 miesiąc temu

z jednej strony rozumiem problem tych ludzi, ale z drugiej co za problem kupic 2 numer i najtanszy telefon? naprawde to koszt zaden, a przeciez aplikacji na smartfona miec nie trzeba…

zeneusz
1 miesiąc temu
Reply to  krzysztof

dla starszej osoby kupić drugi telefon to tak jakby nauczyć się kolejnego języka obcego. przecież obsługi nowego telefonu będzie trzeba się od nowa nauczyć 😉

Paweł
1 miesiąc temu

Da się obejść zakładając konto w innym banku. Na szczęście banki jeszcze nie porównują danych pomiędzy sobą.

zjawa
1 miesiąc temu

To jest nawet szerszy problem i o dziwo mniejszy w Polsce niż na świeci – banki nastawiają się na obsługę 'typowego' klienta, a inni powinni się dostosować – brak komórki, smartphone z rootem, brak sklepu googla na telefonie (huawei, niektóre inne egzotyczne marki)… nie obsługujemy, oczywiście dla bezpieczeństwa klienta (raczej ograniczając koszty).

Karol
1 miesiąc temu

Bank ma prawo do wprowadzania takich rozwiązań. Klienci mają prawo do zmiany banku. Gdzie tu problem?

Agata
1 miesiąc temu

Dobrze by było sprawdzić, czy dany bank akceptuje narzędzie autoryzacyjne jakim jest karta kodów. Wówczas klient nie doświadczyłby dyskomfortu i mógłby samodzielnie lub z pomocą osoby uprawnionej korzystać z bankowości internetowej mając jakikolwiek aparat telefoniczny ( również ten starego typu) Wiem, że np. Inteligo dysponuje takim rodzajem NA.

rsa127
7 dni temu

Zarówno autor jak i wielu komentatorów niesłusznie ma pretensje do banków. Pracuję w instytucji finansowej i wprowadzenie wymogów SCA (po polsku silne uwierzytelnienie) miało dla nas znaczące konsekwencje, których wolelibyśmy uniknąć. Konieczne były zmiany procesowe, zmiany w systemach, komunikacja do klientów itp. To wszystko znaczące koszty. Poza tym mamy świadomość, że jest to utrudnienie dla klientów. Gdyby było to możliwe, dziś nie wprowadzalibyśmy takich zmian.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!