17 lipca 2018

Nadmiar szczęścia? Gdy obiecają ci telewizor na raty 0% i jeszcze dwie raty gratis. To okazja czy pułapka? Prześwietlamy raty z rabatem

Nadmiar szczęścia? Gdy obiecają ci telewizor na raty 0% i jeszcze dwie raty gratis. To okazja czy pułapka? Prześwietlamy raty z rabatem

Wygląda na to, że elektromarkety wreszcie zaczęły rozdawać coś za darmo. Wystarczy rozłożyć zakup elektroniki na raty, a sklep zapłaci za nas pierwszą lub nawet dwie z nich. O co tu chodzi i czy ktoś nie robi nas w konia?

Podobno pieniądze szczęście nie dają, ale jeszcze nie widziałem smutnej osoby, która wychodzi ze sklepu z nowiusieńkim 55 celowym telewizorem 4K Ultra HD. Albo z iPhonem X. Albo z kinem domowym klasy hi-end. Ale jak sfinansować elektro zachcianki, gdy na koncie debet? Niektórzy liczyli zapewne na sukces naszych biało czerwonych orłów na mundialu i na promocje, które organizowały takie sieci jak Media Markt, oleole.pl, czy Neo-net.

Zobacz również:

Media Markt deklarował, że odda całą kasę za zakupy jeśli nasza reprezentacja awansuje do półfinału, a Oleole.pl dawał bony zakupowe za wyjście z grupy. Dziś te promocje brzmią jak ponury żart i zastanawiam się, czy sieci już nie powinny szykować promocji za sam awans naszych na zbliżające się multinarodowe Euro w 2020 r. (12 miastach w 12 różnych krajach, bez Polski, za to z Rosją).

Czytaj też: Porażka polskich piłkarzy na mundialu to… okazja dla kibiców. Jak wykorzystać krach cenowy kibicowskich gadżetów?

Czytaj też: Oto „lokata”, z którą podobno można wygrać na Mundialu. Ale w tym interesie… nawet wygrać to jak przegrać

Raty 0%. A jak jest naprawdę?

Na razie gdy futbolowe emocje opadły, a piłkarze wyjechali na zasłużone wakacje, sieci sklepów szukają innych wabików. Pan Rafał zwrócił uwagę na raty 0% z rabatem.

Temat rat zero procent to materiał na pracę doktorską. Z punktu widzenia klienta to rozwiązanie zupełnie niezłe – nie muszę mieć całego, kilkutysięcznego kapitału żeby kupić sobie potrzebny (albo zupełnie niepotrzebny) gadżet, płatność rozkładam na 10-20-30 rat bez żadnych odsetek. Coś kosztuje 10.000 zł. to płacę co miesiąc po 1000 zł i po niecałym roku sprzęt jest już mój i tylko mój, a nie banku.

Znam osoby, którym faktycznie udało się zrobić zakupy bez ponoszenia dodatkowych opłat i rzeczywiście ich RRSO wyniosło czyściusieńkie 0%. Ja sam nie mam takich doświadczeń. Co najmniej kilka razy, kiedy odwiedzałem elektrosklepy o odcieniach niebieskiego, żółtego i czerwonego, raty zero procent okazywały się być palcem po wodzie pisane.

Czytaj też: Tytus-troszczytus, drobny druczek i inżynieria językowo-finansowa. Nie będziecie się nudzić…

Czytaj też: Jak kupować na raty zero procent? Koszt rat jest w cenie towaru?

Żeby skorzystać z takich rat trzeba często założyć kartę kredytową lub zapłacić prowizję. Zwykle gdy przychodzi co do czego sprzedawca dokooptowuje nam do umowy kredytowej ubezpieczenie, w cenie powiązanej (w jakimś niewielkim procencie) z wartością zakupu.

Nie roztrząsam, czy jest ono potrzebne, czy nie – jak ktoś chce mieć polisę niech ją sobie ma. Problem w tym, że takie ubezpieczenia powinny być całkowicie dobrowolne, a tymczasem sprzedażowcy przekonują, że bez niego nie mogą procedować wniosku i że jak tak bardzo jestem „na nie” to mogę je sobie potem wypowiedzieć.

Ten list zwrócił naszą uwagę. Czy jest się do czego przyczepić?

Gdy raty 0% spowszedniały, sklepy zaczęły oferować raty z… rabatem. Zapewne nie raz i nie dwa rzuciły Wam się w oczy reklamy „pierwszą ratę zapłacimy za ciebie”. Wyścig zbrojeń trwa i ostatnio widziałem już promocję, z której wynika, że sklep zapłaci za klienta aż dwie raty. Nie tylko ja to zauważyłem.

„W sklepie Euro AGD jest opcja 40 rat 0% i dwie raty gratis. Brzmi super,  ale gdy chciałbym wziąć taki rabat w wysokości tych dwóch rat, to słyszę „że się nie da”. Podobna oferta jest w Media Expert – 7% rabatu przy zakupie na raty. Czy to reklama oferty nie istniejącej w realu czy też może rzeczywiście można gdzieś takie raty ustrzelić? I czy rzeczywiście sklep płaci je za klienta? Przecież to niedorzeczne!”.

To wiadomość, którą dostaliśmy od pana Rafała. Rzeczywiście, jest powód do podejrzeń. Bez karty lojalnościowej, bez przymusu, bez żadnych warunków chcą nam dać kilka stówek? Czytamy więc warunki w poszukiwaniu pułapek.

Czytaj też: Pięć rzeczy, które musisz wiedzieć o ratach zero procent

Czytaj też: W tym roku będą rządziły raty zero procent? O nie, wymyślili coś jeszcze lepszego. Aż strach (nie)wejść do sklepu

Zgodnie z regulaminem promocji pierwszą i drugą ratę kredytu wskazane w harmonogramie spłat pokrywa organizator promocji, a kredytobiorca nie uiszcza jakichkolwiek należności z tego tytułu. Taka oferta była do niedawna w RTV Euro AGD. Czy tym razem ekipa „Subiektywnie o Finansach” nie ma czego szukać? Wręcz przeciwnie

7 faktów o ratach z rabatem

Po pierwsze. Bank udziela nam komercyjnego kredytu i niczego nam nie daje w prezencie. Sklep deklaruje, że sfinansuje dwie raty, ale to są to wewnętrzne rozliczenia między sklepem, a bankiem. My mamy umowę z bankiem na określoną kwotę – pełną cenę towaru.

Po drugie. Jeśli decydujemy się na taką ofertę upewnijmy się co jest napisane w umowie kredytowej (czy rzeczywiście nasz dług jest potrącony o owe dwie raty). Jedynym dłużnikiem banku będziemy my sami, a nie firma, która jest właścicielem sieci sklepów.

Po trzecie. Jeśli sklep się zapomni, przeoczy, czegoś nie dopilnuje i nie przeleje bankowi raty, to odpowiedzialność za opóźnienie idzie na nasze konto. I zupełnie bez naszej winy na naszym koncie w Biurze Informacji Kredytowej może zostać odnotowane, że spóźniliśmy płatność raty.

Po czwarte. To działa też w drugą stronę – faktyczne raty zero procent i do tego bonus są dobrym sposobem na bezkosztowe (bo bez odsetek) poprawienie swojej historii BIK.

Po piąte. A co jeśli chcemy skorzystać z rabatu, ale mamy gotówkę i nie chcemy sobie zaprzątać głowy ratami? Skoro nie można skorzystać z rabatu bez brania rat, to można to obejść? Wziąć raty, pozwolić sklepowi spłacić dwie pierwsze raty, a potem resztę nadpłacić. Ale jest ryzyko w postaci opłaty za wcześniejszą spłatę. Upewnijmy się, że się nie natniemy.

Po szóste. Być może najważniejszy punkt, który jest kluczem do obnażenia tej oferty. Dwie raty gratis mogą, ale nie muszą stanowić różnicę w cenie produktu. Skoro cena wyjściowa jest wyższa niż w innych sklepach, to bez żalu można wziąć na siebie spłatę dwóch rat. Czy tak jest faktycznie? Sprawdziłem ceny kilku wybranych produktów w różnych sklepach. Wnioski są niejednoznaczne. Można faktycznie upolować coś taniej, ale trzeba się wysilić.

Po siódme. To już ostatni punkt. Oferta z ratami gratis to dobre rozwiązanie jeśli nie dysponujemy gotówką, a nie możemy sobie odmówić zakupu. Z tego punktu widzenia jest mi bez różnicy czy nie mam 2000 czy 2400 zł. Nawet jeśli w danym sklepie jest ciut drożej, a daje mi on raty zero procent i do tego dwie gratis, to chyba dobry interes.

 

Subscribe
Powiadom o
6 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Leszek
2 lat temu

„deklarował, że odda całą kasę za zakupy jeśli nasza reprezentacja awansuje do półfinału, a […] dawał bony zakupowe za wyjście z grupy. Dziś te promocje brzmią jak ponury żart ” – nie tylko dziś, w chwili ogłaszania tych promocji również XD i jeśli ktoś liczył, że coś za to dostanie, to najprawdopodobniej mógł również „inwestować” w Amber Gold czy GetBack 😉

marek
2 lat temu

„Znam osoby, którym faktycznie udało się zrobić zakupy bez ponoszenia dodatkowych opłat i rzeczywiście ich RRSO wyniosło czyściusieńkie 0%. Ja sam nie mam takich doświadczeń” Miał Pan wyjątkowego pecha. Sam w ciągu ostatnich kilku lat skorzystałem z 4 takich ofert. W różnym czasie i w różnych sieciach handlowych. Sprzedawcy oczywiście usilnie namawiali „Panie, weź Pan dopłać a to lub tamto”, ale wiedziałem co mi się opłaca, znałem regulamin promocji i… za każdym razem wychodziłem z upatrzonym towarem i RRSO 0,00%. Natomiast nie wiem z autopsji, jak wyglądają promocje z dopłatami. Z ciekawości niedawno przyjrzałem się jednej takiej, ale okazało się,… Czytaj więcej »

Arek
2 lat temu
Reply to  marek

Witam, ja także kilka razy zakupiłem towar na raty 0% ale wszystkie zakupy były przez internet więc nie było problemu z ubezpieczeniem czy jakimiś dodatkami (wszystko było faktycznie za 0). Ostatnio dokonałem też zakupów 1 i z 2 ratami gratis ale spłatę zaczynam dopiero w sierpniu więc jeszcze nie wiem jak idzie płatność że sklepu, jedno co wiem to w umowie kredytowej cała kwota jest na mnie a to że sklep zapłaci jest jedynie w regulaminie promocji sklepu

tvh
2 lat temu
Reply to  marek

Też oglądałem pewien towar ( Nikon D7500 body i wersje z obiektywami), w ciągu niecałych 2 tygodni przy ratach 30 lub 40×0% podrożał z bodajże 6’100 zł na 8’100zł, Body przy 10 ratach 5’500zł przy 30-40 ratach 6’000zł.Przepraszam 5’999zł… W innej wersji z 6’500zł podrożał na na 7’700 a kilka dni potem 7’999zł ( 30×0%) u konkurencji wciąż był po 6’500 na 20 rat 0%… Nie wiem czy to kwestia ilości chętnych na sprzęt czy inne powody. 2-3 zmiany cen w ciągu niecałych 2 tygodni.

Grzesiek
2 lat temu
Reply to  marek

Ja kiedyś targując się dostałem extra rabat na pralkę ale poda warunkiem zakupu ubezpieczenia właśnie. Kupiłem z ubezpieczeniem które potem wypowiedziałem i dostałem zwrot składki więc w sumie opłaciło się.

Adrian
1 rok temu

Wszystko na raty bez weryfikacji do 1000 zł , gratis 50 zł za rejestrację 1.zarejestruj się z tego linku https://www.twisto.pl/rejestracja/?promo=ADRIANK22 (z tego linku możesz ustawic limit 1000 zł bez weryfikacji szczegółowej bez sprawdzania baz ) 2. Zatwierdz dane przelewając tej firmie 1 zł które zwracają 3. w ciągu 24H będziesz mieć aktywowane konto i otrzymasz limit 1000zł oraz 50 zł gratis 4. z kartą możesz robić zakupy gdzie kolwiek chcesz ,bez karty możesz zamawiać w sklepach które promuję ta firma ….. ################################################ Czym jest Twisto? Jest to debiutujący w Polsce system odroczonych płatności wspierany przez ING Bank Śląski. W Czechach,… Czytaj więcej »

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss top-search top-menu