2 października 2017

Startują nowe obligacje rządowe. Wreszcie można oszczędzać na krótko! Banki mają problem?

Dobre wieści dla oszczędzających. Do gry o nasze pieniądze większą skalę wchodzi Ministerstwo Finansów. Rząd, który do tej pory nie wchodził bankom w szkodę – lub robił to tylko okazjonalnie, oferując „specjalne” obligacje krótkoterminowe – od dziś zaczyna oferowanie nowego rodzaju obligacji skarbowych: trzymiesięcznych. Pożyczając rządowi pieniądze na kwartał  można zarobić 1,5% w skali roku. Obligacje będzie można kupić w oddziałach PKO BP oraz przez internet, a minimalna inwestycja to tylko 100 zł.

Dlaczego to może być ważne wydarzenie dla naszych kieszeni? Proponowane przez rząd oprocentowanie trudno przecież uznać za hit sezonu, 1,5% to znacznie mniej, niż oprocentowanie innych obligacji oferowanych obecnie przez Skarb Państwa. Dla porównania: za dwuletnie obligacje w październiku rząd płaci 2,1% w skali roku, a za najwyżej oprocentowane obligacje dziesięcioletnie – 2,7% w pierwszym roku i jakieś 3,5-4% w kolejnych latach (1,5% powyżej inflacji, obecnie wynoszącej 2,2%).

Obligacje trzymiesięczne będą hitem?

Hit polega na tym, że do tej pory Ministerstwo Finansów specjalizowało się – z rzadkimi odstępstwami – w oferowaniu inwestycji ocenianych przez Polaków jako „długoterminowe”. Tymczasem większości oszczędzających nie da się nawet wołami zaciągnąć w żadne miejsce, gdzie trzeba by zostawić pieniądze na dłużej, niż kilka miesięcy, najwyżej rok. Wchodząc na rynek z trzymiesięcznymi obligacjami rząd wbija się w sam środek preferencji Polaków. Oferuje znacznie więcej, niż standardowo płacą największe banki i nie wymaga zablokowania pieniędzy na długi okres.

O tym, że to może być groźna broń, świadczą sukcesy przeprowadzanych w poprzednich latach akcji specjalnych. Gdy tylko Ministerstwo Finansów oferowało – w ramach jednorazowych „strzałów” – obligacje np. dziewięciomiesięczne, albo jedenastomiesięczne (czyli znacznie krótsze od tych oferowanych standardowo), to nagle zainteresowanie Polaków rosło z 200-300 mln do 700-800 mln zł. I to niezależnie od tego jak słabe oprocentowanie rząd w ramach tych akcji specjalnych oferował. Wystarczyło w zupełności, by oprocentowanie to było trochę wyższe od standardowego oprocentowania w PKO BP i Banku Pekao.

Czytaj też: Cztery kroki, które musisz zrobić, żeby zacząć oszczędzać

Obligacje skarbowe tegorocznym hitem

A w tym roku zainteresowanie Polaków obligacjami skarbowymi jest i tak mniej więcej dwa razy większe, niż w poprzednich latach. W sierpniu kupiliście obligacje za 570 mln zł, gdy rok temu o tej samej porze sprzedaż tych papierów wartościowych wyniosła ledwie 310 mln zł. W poprzednich miesiącach bieżącego roku było podobnie – przynosiliście do kas Skarbu Państwa od 430 mln zł do nawet 600 mln zł miesięcznie. W zeszłym roku: 200-400 mln. Powód jest oczywisty – fatalne oprocentowanie bankowych depozytów.

Czytaj też: Obligacje biją depozyty. Jak lokować oszczędności w obligacjach skarbowych? Które wybrać?

O ile jeszcze w poprzednich latach przeciętny depozyt zapewniał całkiem sensowny realny dochód (po uwzględnieniu inflacji i podatku Belki), o tyle od początku tego roku już nie ma o tym mowy. Średnie oprocentowanie depozytów spadło do 1,4%, zaś w największych bankach trudno znaleźć lokatę lub konto oszczędnościowe dające więcej, niż 1% (poza promocją). Jeśli najmarniej oprocentowane obligacje skarbowe przynoszą dwa razy większe odsetki, niż standardowe depozyty bankowe w głównych bankach, to nawet najtwardszy „elektorat” krótkoterminowego oszczędzania zaczyna się łamać.

Teraz psiadacze oszczędności będą mieli możliwość ulokowania pieniędzy w obligacjach skarbowych również na krótko, a nie na minimum dwa lata. Papiery trzymiesięczne, o „kryptonimie” OTS, mają stałe oprocentowanie (niezależnie od sytuacji na rynku nie zmieni się w trakcie inwestycji) i można je automatycznie zrolować na kolejne serie – na papiery trzymiesięczne lub dowolne inne. Wykup przed terminem jest „za darmo”, czyli nie będzie żadnej opłaty karnej, ale i rząd nie wypłaci oprocentowania.

Czytaj też: Zapytali czy zabrałbyś 10% pieniędzy z banku. Jaka odpowiedź?

Czy ludzie rzucą się na kilkadziesiąt złotych ekstra zysku?

Jedyny problem, który widzę, polega na tym, że ludzie są wygodni i nie lubią fatygować się dla zarobienia paru groszy więcej. Aby zainwestować w trzymiesięczne obligacje będzie trzeba się pofatygować do oddziału PKO BP, albo mieć konto w internetowym systemie sprzedaży obligacji. Odsetki z każdej 100-złotowej obligacji wyniosą po trzech miesiącach 38 groszy. Tak, groszy.

Przy inwestycji 10.000 zł do wzięcia jest 38 zł minus 7 zł podatku Belki. Przy inwestycji 50.000 zł mówimy o odsetkach rzędu 188 zł. Po odjęciu podatku – 152 zł. Dla standardowej lokaty trzymiesięcznej w PKO BP oferowanej w placówce (0,5%) lub w internecie (0,8%) zysk netto z 50.000 zł wyniósłby 50-90 zł. A więc na 50.000 zł oszczędności mówimy o 100 zł ekstra do kieszeni w stosunku do standardowej oferty lokat w PKO BP. Dla 10.000 zł – o 20 zł ekstra.

Czytaj też: Oszczędzający żyją dłużej. Jak wieść żywot niemieckiego emeryta?

Największe banki znów wejdą powyżej 1%?

Mimo tego zastrzeżenia liczę, że ofensywa Ministerstwa Finansów przyniesie dwojaki efekt – po pierwsze wzrost zainteresowania obligacjami rządowymi (inaczej, niż było przy wprowadzeniu obligacji rodzinnych, dobrze oprocentowanych, lecz długotrminowych i dostępnych tylko dla beneficjentów programu Rodzina 500+). Po drugie – reakcję największych banków które znów zaczną płacić powyżej 1% za standardowe depozyty.

Zastanawiam się natomiast czy to jest dobry pomysł, gdy rząd wchodzi na rynek krótkoterminowego oszczędzania. Rząd powinien stymulować oszczędzanie długoterminowe, z przeznaczeniem na emeryturę. Rządzący powinni raczej opracować pakiet zachęt, które spowodują, że Polacy chętniej będą oszczędzali w 10-letnich obligacjach skarbowych.

źródło zdjęcia tytułowego: Polska the Times

 

15
Dodaj komentarz

avatar
13 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
12 Comment authors
tylko ciekawyMaciej SamcikBartekGrzegorzPremier-akcjonariusz Mateusz Morawiecki ma problem z bankiem. Podsuwam rozwiązanie! | Subiektywnie o finansach - Maciej Samcik Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Wład III
Gość
Wład III

Panie Samcik, proszę poczytać o historii powstania tego systemu finansowego i tych pięniędzy drukowanych przez grupy prywatne i potem proszę dalej klepać o oszczędzaniu. Ludzi się powinno edukować o finansach i wtedy by rzeczywistość każdego się zmieniła i rządu też.. Jesli Pan klepie już o finansach i oszczędzaniu to mógł Pan napisać też kilka materiałów na prawdę ciekawych a nie takie sponsorowane „gnioty” non stop Pan pisze. „W 1972 roku zapytano sekretarza skarbu USA, jak dużo oszczędności – biorąc pod uwagę same tylko odsetki – przyniosła przeprowadzona przez rząd Lincolna emisja 450 milionów nowych dolarów. Po bardzo dokładnych, trwających kilka… Czytaj więcej »

Ppp
Gość
Ppp

1,5% podzielone na cztarty, minut podatek, to 0,3%, czyli 30 groszy na jednej obligacji – o ile ktoś nie kupuje hurtowycyh ilości, to takiego zysku nawet nie zauważy. Skoro jednak poszerzają ofertę, to dobrze by było wprowadzić obligacje jednoroczne z oprocentowaniem ciut poniżej dwulatek (teraz jakieś 1,9%).
A co do generalnego zachęcania do oszczędzania – należy zlikwidować “podatek Belki”. Metoda najszybsza, najprostrza i tania.
Pozdrawiam.

dede
Gość
dede

Oprocentowanie załosne. Toma Polaka skłonić do oszczędzania? Pierwsze co zrobi Polak to zacznie wertować gazety i internety z ofertami mieszkań. Docelowa inflacja założona przez NBP i RPP to 2.5% Gdzie Rzym a gdzie Krym? Kto normalny kupi obligacje na 1.5% gdy na kontach oszczędnosciowych dają już 2.7%?. I to nie pokrywa inflacji więc kazdy kto ma trochę większe oszczędnosci ładuje się w mieszkania. Dla siebie albo na wynajem.

Robert
Gość
Robert

Oprocentowanie 1,5% przy inflacji 2,2% to absolutny brak sensu.
Robert

Bartek
Gość
Bartek

Przykladowo NEST Bank w obecnej chwili wciaz ma w standardowej ofercie na 3-mce lokaty 1.6% bez dodatkowych haczyków i lokaty zdecydowanie powyzej 2% (2,1% lub 2,3%) na „nowe srodki”. Gdzie wiec wartosc tych obligacji?

trackback

[…] Czytaj też: Startują nowe obligacje rządowe. Banki mają problem […]

500-
Gość

Na pochlebne komentarze odpowiada zawsze, na krytyczne zrzadka. Zupełnie subiektywnie, coraz mniej o finansach.

Piggy
Gość
Piggy

z artykułu dowiedziałam się czegoś nowego o wprowadzanych obligacjach krótkoterminowych,
nie skorzystam z tej oferty, ale dobrze wiedzieć jaka jest oferta,
dziękuję za info

czytelnik
Gość
czytelnik

”Przy inwestycji 10.000 zł do wzięcia jest 38 zł minus 7 zł podatku Belki. ”D… ale najpierw trzeba miec te ”skrooomne, nędzne” 10 tys zł, żeby zarobic ekstra 31 złotych.
dla tych , co mowią, że ci co oszczędzają w obligacjach, jeżdzą autami, to droga do banku , nie licząc kosztów benzyny ( no bo może byc i tesla czy gaz) kosztuje rownież auto na parkingu, plus minus 3 zł. No inflacja też jednak zre… Seerio??? Toż to kpina.

trackback

[…] Czytaj też: Akcja „polski dług w polskich rękach” czyli wicepremier Mateusz Morawiecki emtuje dla … […]

Grzegorz
Gość
Grzegorz

Ciekawe kiedy Morawiecki podniesie marże obligacji 4 i 10 letnich emerytalnych. Jeśli ktoś decyduje się wyłożyć pieniądze na kilka lat powinien mieć zapewnioną marże wyższą niż 1,5 %. Zwłaszcza, jeśli zbiera kapitał na emeryturę…

Bartek
Gość
Bartek

Witam. Zakładając plan oszczędzania 10 lat, minimum 1 rok. Przy zakupie obligacji 10letnich przy oprocentowaniu 2,7%, nawet jeśli zrezygnuje z obligacji wykup po roku to stracę 2 zł na każdym 100 zł czyli 2%. Jestem 0,7% na „plus”, gorzej nie będzie ponieważ przy ujemnej inflacji oprocentowanie zawsze jest +1,5% w każdym roku. Oczywiście pomijam inflacje ze względu że to jest najczarniejszy scenariusz.

Jako że są to moje początku, dlatego pytam czy czegoś nie pominąłem, np dodatkowe koszty wykupu, utrzymania itp. Bazuje na informacji z http://www.obligacjeskarbowe.pl/ uprzejma prośba o weryfikacje moich ‚obliczeń’ 🙂

tylko ciekawy
Gość
tylko ciekawy

Piszecie o odsetkach, a mnie ciekawi, dlaczego wypuszcza sie obligacje, skoro w kraju tak dobrze i i takie przychody ze sciagania Vatu?

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Zamknij

Gratulacje! Jesteś zapisany