22 listopada 2025

mBank idzie po nowych klientów z nowym narzędziem do płacenia. Zaprezentował smart ring, który pozwala dbać o zdrowie. Testuję!

mBank idzie po nowych klientów z nowym narzędziem do płacenia. Zaprezentował smart ring, który pozwala dbać o zdrowie. Testuję!

Polacy płacą już prawie wszystkim, co da się zbliżyć do terminalu płatniczego: kartą, telefonem, zegarkiem, opaską. Latem tego roku na rynku pojawiły się pierścienie płatnicze. Ale „wyścig zbrojeń” na rynku płatności się nie zatrzymuje. Mastercard i mBank wprowadzają na rynek smart ring, czyli „inteligentny” pierścień płatniczy. Urządzenie Niceboy ONE Ultra nie tylko pozwala płacić za zakupy bez karty, czy telefonu – jest też strażnikiem zdrowia jego posiadacza. Czy to może być gamechanger, który ściągnie do mBanku nowe rzesze klientów? 

Coraz bardziej zażarta i coraz bardziej kosztowna jest walka banków o względy polskich klientów. Z jednej strony banki walczą między sobą i chcą przeciągnąć jak najwięcej klientów od konkurencji, a z drugiej – próbują obronić się przed ekspansją fintechów. Największy z nich, Revolut, ma już nad Wisłą ponad 5 mln klientów.

Zobacz również:

To walka na śmierć i życie, bo oznacza wyścig technologiczny, który kosztuje ogromne pieniądze. Żeby go wygrać, trzeba się obronić korzyściami skali, czyli po prostu mieć odpowiednio dużo klientów korzystających z tych technologii. W polskich uwarunkowaniach oznacza to, że za kilka lat – jak twierdzi Wojciech Sobieraj, twórca Alior Banku (dziś w Vodeno i UniCredit) – na rynku zostaną trzy-cztery banki detaliczne. Inne nie wytrzymają kosztownego wyścigu.

To, co pokazał dziś mBank wspólnie z Mastercardem, jest właśnie elementem tego technologicznego „wyścigu zbrojeń”, który ma spowodować, że miliony klientów uznają właśnie ten bank za najbardziej atrakcyjny, prestiżowy, oferujący największą wygodę i „dowożący” najwięcej korzyści.  Pierwszy w Europie smart ring, czyli „inteligentny” pierścień płatniczy, jest narzędziem do płacenia i pomaga też dbać o zdrowie. Przez cały rok mBank będzie miał wyłączność na jego oferowanie w Polsce.

Jak to działa, co jest w środku i czy w ogóle jest bezpieczne? Dzisiaj to sprawdzam, by każdy z klientów mBanku mógł samodzielnie podjąć decyzję o jego zakupie, a klienci innych banków – ocenić, czy warto z powodu tego narzędzia przejść od konkurencji.

Jak działa inteligentna obrączka. Co znajdziemy w środku?

Od strony technicznej smart ring jest przede wszystkim nośnikiem karty płatniczej – miniaturowym „plastikiem” zamkniętym w formie biżuterii. W środku znajduje się moduł NFC sparowany z wirtualną kartą za pomocą tokenizacji Mastercard, co oznacza, że sklepowy terminal „widzi” pierścień jak zwykłą kartę zbliżeniową. Drugą warstwą urządzenia jest elektronika odpowiedzialna za śledzenie naszego „życia biologicznego”.

Pierścień jest wyposażony w czujniki mierzące tętno, jakość i długość snu, poziom stresu, saturację, temperaturę ciała oraz liczbę kroków i szacunkowo spalonych kalorii. Naprawdę spora dawka danych, które można wykorzystać do monitoringu stanu zdrowia, aktywności i poprawy jakości życia.

Zebrane dane są analizowane lokalnie i synchronizowane z aplikacją w telefonie, gdzie użytkownik widzi dzienne i tygodniowe wykresy, strefy snu, poziom regeneracji oraz przebieg aktywności fizycznych. Producent chwali się, że w procesie projektowania wykonano tysiące godzin testów i porównań z innymi urządzeniami wearables, żeby dokładność pomiarów była porównywalna z zegarkami z wyższej półki, choć na razie pierścień nie ma własnego GPS, więc musi polegać na na telefonie – jeśli w ogóle użytkownik zdecyduje się telefon ze sobą zabrać.

Trzecim kluczowym elementem jest konstrukcja i wytrzymałość – czyli to, co decyduje, że urządzenie da się nosić bez ciągłego ładowania akumulatora. Smart ring od mBanku waży około 4 gramów, jest wodoodporny (ma wytrzymać ciśnienie do 5 atmosfer), więc można w nim normalnie pływać czy brać prysznic, a obudowa wykonana jest z twardych, odpornych na zarysowania materiałów wykonanych na bazie cyrkonii.

Bateria, według deklaracji, wystarcza nawet na około tydzień działania między, a specjalna ładowarka pozwala szybko „podbić” poziom energii bez ściągania pierścienia na długo. Co istotne, funkcja płatnicza działa nawet wtedy, gdy bateria jest całkiem rozładowana, bo sam proces płatności wykorzystuje pasywny obwód zasilany polem elektromagnetycznym terminalu. Dla użytkownika oznacza to tyle, że nawet po kilku dniach bez ładowania nadal może zapłacić za zakupy, o ile pierścień jest sparowany z aktywną kartą.

Ważnym – i rzadko spotykanym – rozwiązaniem jest też podejście do prywatności: dane zdrowotne są domyślnie przechowywane lokalnie w pierścieniu i aplikacji, a do chmury trafiają dopiero wtedy, gdy użytkownik wyrazi na to świadomą zgodę. Dzięki temu smart ring nie jest tylko „kartą na palcu”, ale ma ambicję być osobistym rejestratorem naszych funkcji życiowych.

Inteligentny smart ring. Czy mBank podbije rynek nowoczesnych płatności?

mBank wyraźnie ustawia produkt jako naturalne przedłużenie tego, co już zbudował: dużej, młodej, mobilnej bazy klientów. Na konferencji przypomniano, że aż 68% klientów mBanku stanowią generacje „Zet” i Millenialsi – dokładnie te grupy, które najchętniej testują nowe formy płatności. To z ich perspektywy patrzy się na rynek, bo to oni już dysponują lub wkrótce będą dysponowali największą siłą nabywczą – czyli są najlepszymi, najbardziej perspektywicznymi klientami.

Od strony praktycznej oferta wygląda tak: z pierścienia mogą skorzystać wszyscy klienci indywidualni mBanku, którzy mają kartę Mastercard. Żeby go kupić nie idziemy do oddziału, można zamówić pierścień na stronie internetowej banku – w zakładce „Konta i karty” trzeba odnaleźć sekcję z gadżetami płatniczymi, skąd klient jest przekierowywany do sklepu partnera technologicznego.

Tam trzeba wybrać rozmiar  smart ringu (wcześniej można zamówić zestaw do przymierzania), model i finalnie składa zamówienie. Cena urządzenia dla klientów mBanku to 699 zł. Nie ma osobnego abonamentu za korzystanie z pierścienia. Płacimy za sprzęt jednorazowo – a dalej wszystko działa jak typowa karta stokenizowana w urządzeniu ubieralnym (czyli np. w opasce płatniczej, czy zegarku). Płatności smart ringiem są transakcjami kartowymi w sieci płatności Mastercard przypiętymi do tego nośnika.

Trzeba jednak uczciwie dodać, że oferta mBanku ma też wyraźny element „zamknięcia klienta w ekosystemie”. Pierścień w tej chwili da się powiązać tylko z kartą Mastercard wydaną przez mBank, a więc jest to produkt mocno zależny od relacji z jedną instytucją finansową. Do marca 2026 r. mBank ma wyłączność na smartring Niceboy. W tym czasie bank będzie chciał wycisnąć z tego „monopolu” jak najwięcej – bardziej zlojalizować swoich klientów i pozyskać jak najwięcej nowych.

Więcej o nowej strategii mBanku, której częścią jest smart ring:

nowa strategia mbanku

Rynek wearables w Polsce: nowa era płatności?

Polska od lat jest „uczniem”, który w dzienniczku płatności bezgotówkowych (i ogólnie rozwiązań z zakresu nowoczesnej bankowości) zbiera same piątki. Już kilka lat temu niemal 100% terminali w Polsce obsługiwało płatności zbliżeniowe, co stawiało nas w ścisłej światowej czołówce. Dziś 99 na 100 płatności kartą w terminalach odbywa się zbliżeniowo, bez wkładania plastiku do terminalu.

Do tego dochodzi eksplozja płatności telefonem – badania Mastercard pokazują, że portfel mobilny jest jedną z ulubionych metod płatności dla ok. 45% Polaków, a 22% deklaruje używanie zegarków czy opasek do płacenia. Innymi słowy: jeśli gdzieś na świecie mają sens eksperymenty z kolejnym nośnikiem płatności, to właśnie nad Wisłą.

Na konferencji przedstawicielka Mastercard otwarcie stwierdziła, że Polska jest jednym z największych rynków wearables w Europie, a ambicją głównych graczy na rynku płatności jest, by wkrótce zostać największym – infrastruktura jest na to gotowa: praktycznie wszystkie instytucje finansowe w Polsce są technicznie przygotowane do wspierania płatności urządzeniami takimi jak smart ring. Nie zawsze da się to powiedzieć o bogatych krajach Zachodu.

Z danych, które mBank wraz z Mastercardem zaprezentował podczas spotkania, wyłania się ciekawy obraz. Telefon do płacenia stał się już – cytując prelegentkę – „poręcznym nawykiem”: około jedna trzecia dorosłych Polaków używa telefonu do płatności codziennie. Wearables, czyli zegarki, opaski, pierścienie i inne „nosidła” wciąż są niszą, ale niszą szybko zyskującą na popularności – już około 15% dorosłych Polaków deklaruje, że płaci w ten sposób. Najczęściej jest to zegarek, rzadziej opaska, a pierścienie są na razie na początku krzywej wzrostu.

Co ważne, ci którzy już weszli w świat pierścieni płatniczych, używają ich bardzo intensywnie. Z badania wynika, że 72% użytkowników pierścieni płaci nimi kilka razy w tygodniu, a 36% – codziennie. To bardzo wysoki poziom „przyklejenia” do produktu. Pierścień w praktyce zaczyna zastępować wszystkie inne metody płatności – skoro już jest na palcu, to po co sięgać po portfel czy telefon? Do tego dochodzi jeszcze jeden, być może kluczowy sygnał: około 35% Polaków deklaruje, że chciałoby w przyszłości płacić za pomocą urządzeń ubieralnych, takich jak smart ring.

Dane, które mBank pokazał również to potwierdzają. W generacji „Zet” aż 68% klientów regularnie płaci telefonem, a wolumen transakcji mobilnych i wearables w młodszych rocznikach przewyższa klasyczne płatności kartą. 65% całej bazy klientów mBanku korzysta już z jakiejś formy „nowoczesnych” płatności, a jedynie 35% ogranicza się wyłącznie do tradycyjnej karty. Bank ma już 2,8 mln stokenizowanych kart powiązanych z urządzeniami typu telefon, zegarek, opaska czy – coraz częściej – obrączka.

Sprawdzamy jak działa smart ring: czy warto to kupić?

Postanowiłem sprawdzić, jak działa ten konkretny model w praktyce. Aktywacja jest stosunkowo prosta: wyjmujemy urządzenie z pudełka, nakładamy na palec, pobieramy aplikację producenta i parujemy – najpierw z aplikacją, a następnie z kartą. Zarówno jedną, jak i drugą czynność wykonuje się poprzez zbliżenie urządzenia do modułu NFC w naszym telefonie (tyle, że na samym początku trzeba podać dane karty, którą chcemy sparować).

Gdy to zrobimy, obrączka jest gotowa i możemy nią normalnie płacić w sklepie, wystarczy zbliżyć i płacić tak, jak smartfonem lub zegarkiem. Przy transakcjach o dużej wartości terminal płatniczy może poprosić o wpisanie PIN-u (smart ring jest emanacją karty płatniczej klienta). Bank spodziewa się, że średnia wartość transakcji względem klasycznych płatności zbliżeniowych będzie niższa lub podobna, bo użytkownicy korzystają z obrączek głównie do płatności za drobne zakupy, które realizują na co dzień.

Czy zatem warto wydać kilka stówek na smart ring? To zależy. Cena nie jest niska, ale dla kogoś, kto dziennie wykonuje po kilka płatności zbliżeniowych, uprawia sport, szuka sposobu, żeby rzadziej sięgać po telefon, a do tego lubi nowinki technologiczne – smart ring może zdecydowanie być atrakcyjnym i użytecznym urządzeniem. Szczególnie, że polski rynek jest do niego znakomicie przygotowany.

Jeśli jednak ktoś do tej pory czuje się komfortowo z kartą i telefonem – pierścień jest raczej „miłym dodatkiem” niż koniecznością. Jego największą przewagą nad zegarkiem jest to, że można na chwilę „odłączyć się” od ekranu: iść na spacer bez telefonu, a wciąż mieć możliwość zapłacenia za kawę czy bilet do kina.

Kolejna różnica jest taka, że obrączka jest… po prostu bardzo wygodna. Nie musimy jej zdejmować na noc. Smart ring od mBanku to obecnie jedyny dostępny na rynku pierścień, który łączy funkcje monitorowania zdrowia z opcją płacenia zbliżeniowego. Z obrączek, których funkcjonalność ogranicza się do płatności, mogą korzystać klienci kilku banków (oprócz mBanku to także Bank Pekao, Alior Bank czy BNP Paribas Bank Polska).

Z kolei zwolennicy smart ringów, a więc urządzeń wyposażonych w różne czujniki sprawdzające stan zdrowia noszącego, mogą sięgnąć po takie pierścienie jak Galaxy Ring, Oura Ring i szereg innych (niektóre rozwiązania wymagają wykupienia abonamentowego dostępu do  aplikacji). Niemniej żaden – poza One Ultra – nie łączy funkcji smart z opcją płacenia zbliżeniowo. mBank ma też w swojej ofercie nieco skromniejszą wersję produktu, która służy wyłącznie do płacenia, tę możemy nabyć za niecałe 200 zł. Więcej o smart ringach, ich bezpieczeństwie i płatnościach pisałem tu.

————————————

WIĘCEJ O STRATEGIACH BANKÓW:

ING chce urosnąć dwa razy

tak unicredit chce pokonać revoluta

wealth management

plany revoluta 2

———————————-

ZAPISZ SIĘ NA NASZE NEWSLETTERY:

>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.

>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.

———————————-

zdjęcie tytułowe: mBank, Canva

Subscribe
Powiadom o
52 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Cassandra
6 miesięcy temu

Smartwatcha chyba jednak trudniej zgubić a ma przewagę, bo poza dodatkowymi funkcjami fit / sport zwykle można też słuchać na nim muzyki, wysłać SMS czy…pokazuje czas 🙂 tak po prostu… A najtańsze smartwatche są w podobnych cenach lub tańsze…

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  Cassandra

To prawda, rzeczywiście smartwatch pozwala słuchać muzyki i podaje czas. Pytanie co kto woli: mieć zegarek na ręku czy pierścień na palcu

Rob
6 miesięcy temu
Reply to  Cassandra

Trudniej zgubić niż coś założonego na palec? Trudno mi wyobrazić sobie zgubienie obu tych rzeczy, ale jednak z zegarkiem może pójść łatwiej. A najtańsze smartwatche nie mają tak zaawansowanych funkcji, jak choćby wysyłanie SMS-ów, a i funkcje sportowe potrafią działać kulawo.

Henryk
6 miesięcy temu

Mbank – nigdy więcej. Pazerność na kase, ciagle zmiany tabel oplat i prowizji, a do tego raz udalo im sie „podpisac” ze mna umowe na prowadzenie funduszy, ktorej nigdy nie podpisywalem i nawet telefonicznie sie na to nie zgadzalem. Sprawa wyszla po latach, bo a jakze po kolejnej zmianie tabel oplat zaczeli za takie aktywne umowy naliczac oplate 20zl i gdy zadzwonilem z reklamacja aby mi przeslali kopie tej niby umowy aby dac to do grafolofa to usltszalem ze to ofivjalnie z roszczeniem na pismie. Telefonicznie kazalem rozwiazac umowe ktorej nie podpisywalem i olalem te 20zl, ale po jakims czasie… Czytaj więcej »

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  Henryk

Panie Henryku, ale pierścień! Może Pan mieć pierścień, w który pracownicy mBanku mogliby Pana całować przy każdej wizycie w placówce…

Hieronim
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Panie Redaktorze, kto nie chciałby być Władcą Pierścieni? 🩹

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  Hieronim

Panie Hieronimie, a to zależy z jakimi obowiązkami by się to wiązało 😉

Hieronim
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Finalnie to chyba trzeba gdzieś ten pierścień trzeba będzie wrzucić… do jakiegoś wulkanu albo coś takiego 🌋

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  Hieronim

Można komuś włoż… dać na zaręczyny 😉

Komik
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

A pięć pierścieni na ręce spowodowałoby, że gdyby Pan Henryk uderzył ręką w oddziale banku to na prawdę by zabolało. Do tego ksywka „Władca Pierścieni Płatniczych” to nie byłoby byle co. Ktoś starszej daty mógłby pomyśleć skoro ma tyle pierścieni to dlaczego chce wszystko za darmo? 😉

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  Komik

Moim zdaniem powinni zrobić taki konkurs: „władcy pierścieni” – rodziny z liczbą pierścieni co najmniej trzy mogłyby się spotkać na jakiejś finałowej rozgrywce, w której ten, kto wygra dostaje cashback 😉

Rob
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Jeśli idziemy tropem całowania, to placówki mają klamki 🙂

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  Rob

Ale tak się nie buduje lojalności klienta 😉

Irek
6 miesięcy temu
Reply to  Henryk

Zgadzam się z Panem. Kiedyś mnie tak zdenerwowali swoim bezsensownym działaniem i próbą oszukania mnie, że w jednym momencie wypowiedziałem swoją, żony i córki umowę z nimi. Był to mój pierwszy bank internetowy i czułem do nich sentyment. Ale po tym incydencie i tym jak ich były prezio wypowiadał się o ich „oszustwie na franka” i powiedziałem dosyć.

Michał
6 miesięcy temu

Poczekajmy na odpowiedz Visy 🙂

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  Michał

Co tu można jeszcze wymyślić? 😉

Michał
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Skoro MBank ma wyłączność od MC, to konkurencja z strony Visy może nie pokaże czegoś nowego, ale to samo tylko nie na wyłączność 🙂

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  Michał

Być może, tego wykluczyć się nie da. Tym ciekawiej będzie 😉

Hshsh
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Okulary płatnicze?

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  Hshsh

Tak, smart-glasses. Był taki trend, ale nie wiem czy się nie okazało, że to jednak nie jest to – czyli, że technologia jeszcze „nie dowozi”

RafałX
6 miesięcy temu
Reply to  Hshsh

Goleń płatniczy 🙂 Chuck Norris mógłby płacić z półobrotu:)

Rob
6 miesięcy temu
Reply to  RafałX

Taaa… „to jeszcze proszę o mawashi-geri i zapraszamy ponownie” 🙂

Rob
6 miesięcy temu
Reply to  Hshsh

Zbliżeniowo? Niedowidzący mogą mieć dylemat – zdjąć okulary i celować, czy przywalić w terminal z dyni 🙂 A do zapłacenia w niektórych miejscach trzeba by zacząć uprawiać jogę.

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  Rob

Joga dobra dla zdrowia. Sprężyste ciała są w cenie 😉

mirekk
6 miesięcy temu
Reply to  Hshsh

Prędzej tipsy płatnicze dla obu „puci” 😉

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  mirekk

Albo czipy wszczepiane pod skórę razem z tatuażem. Wzór będzie można sobie wybrać 😉

Marek
5 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Bez tatuażu ale implant płatniczy to już od kilku lat jest na rynku, polsko-brytyjski startup wprowadził (nazywa się Walletmor jakby ktoś chciał poczytać)

Admin
5 miesięcy temu
Reply to  Marek

W Polsce?

Marek
5 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Tak, można w Polsce „zainstalować”

Ralf
6 miesięcy temu

A ja pytam po jakiego ch… kolejny gadżet?! Bo marketingowcy wymyślili kolejną potrzebę, czy zarząd ma jeszcze za niskie słupki i premie?
Czy to naprawdę daje nam szczęście i spełnienie w życiu?

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  Ralf

To zależy jak bardzo lubi Pan kupować. Bo jeśli ma Pan obie ręce wolne, to w nich się zmieści więcej zakupów 😉

RAFAL
6 miesięcy temu

A gdzie ,,wyścig zbrojeń” na rynku otrzymywania płatnosci ? Dlaczego nie można łatwo zarobić telefonem ,kartą , blikiem ,a pierścieniem to najwyżej można dostać w szczękę . Wszystko to jakoś jednokierunkowe . Aby jak najłatwiej wydać zarobioną kasę . I Polska przoduje w tych technologiach wyciągania kasy .Niedługo będzie płatnosc na odcisk palca , unikalne dla każdego beknięcie lub pier…, ale co to wnosi do lepszego ,spokojniejszego życia ?

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  RAFAL

Ja myślę, że z takim pierścieniem można żyć całkiem spokojnie (zwłaszcza, że on mierzy puls) 😉

zalegacz
5 miesięcy temu
Reply to  RAFAL

Jak by był odcisk palca to bym w to poszedł i wymienił na to moją kartę.
Pierścień to nie to. Niby można też do całowania, ale przeciez zawsze moga pocałować mnie w d…

Regnard
6 miesięcy temu

Pierścienia z pewnością nie nabędę (rzecz zbędna) , nic nie mam do ludzi którzy to zrobią, ich sprawa… acz jakiś czas temu zdarzył się pewien nieprzyjemny incydent z takim właśnie pierścieniem. Całkiem jak w bajce w sumie. Oto stosowny link. Pewna świadomość zagrożenia zawsze wskazana nawet jeśli prawdopodobieństwo niewielkie (?) :
https://www.gsmmaniak.pl/1603611/samsung-galaxy-ring-bateria-spuchla-na-palcu/

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  Regnard

Auć!

someone
5 miesięcy temu
Reply to  Regnard

Właśnie z tego powodu sporo sportowców rezygnuje z pierścieni i obrączek.

Skipper
6 miesięcy temu

A kiedy możliwość zakupu biletów komunikacji miejskiej w aplikacji mBanku? Pytanie retoryczne.

Moim zdaniem przyszłość to bank w aplikacji jak UniCredit, Santander Consumer czy Revolut. Do tego usługi w aplikacji. Gadżety to mało ważny dodatek.

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  Skipper

mBank apkę ma niezłą, chociaż rzeczywiście biletów w niej nie ma

RafałX
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Nie ma też oplat za autostrady. Słabo.

Wojtek
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Mogli by sobie jeszcze ten sklep komputerowy w aplikacji darować. Pewnie niewiele osób z tego korzysta.

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  Wojtek

Jeśli niewiele osób korzysta to pewnie z niego sami zrezygnują. Chociaż wiem, że łączenie bankowości z e-commerce to ich konik…

BadaczTalmudu
6 miesięcy temu

Jest to po prostu elektroniczny Pawka Morozow [CENZURA-red, użytkownik podał fakty, których nie udokumentował linkami do źródeł, użytkownik objęty dodatkowym obowiązkiem dowodowym w związku z podejrzeniem o szerzenie dezinformacji i trollingiem na rzecz Rosji]

BadaczTalmudu
6 miesięcy temu
Reply to  BadaczTalmudu

Naprawdę presstytutko Samcik trzeba dowodzić, że Google-Play z Android czy iPhone skanuje wi-fi i BT? [CENZURA-red, wiarygodny użytkownik nie musiałby podawać źródeł takich informacji, ale Pan – jak wszystko na to wskazuje – jest płatnym ruskim trollem, więc nałożyłem na Pana takie właśnie sankcje – nie wyrzucam Pana z dyskusji, ale każdy przytoczony fakt musi Pan dokumentować, żeby nie było ryzyka siania ruskiej propagandy i dezinformacji w tym miejscu. Każdy post bez źródeł w wiarygodnych linkach będzie usuwany]

Marcin
6 miesięcy temu

mam taki pierścień bo był jakiś konkurs na mbanku, że go za darmo dawali.
NIewygodne to, grubsze niż obrączka, jak nosisz na prawej ręce to kiepsko się płaci w mcdonalds, za autostrady itp – wszędzie tam gdzie okienko masz z lewej strony.
Odłożyłem na półkę i tam mi zdycha od 3 m-cy.

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  Marcin

Polakowi nie dogodzisz. Na prawej niedobrze, na lewej nie pasuje… 😉

Hipolit
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Rozwiązanie jest bardzo proste – należy przejść na ruch lewostronny!

Admin
5 miesięcy temu
Reply to  Hipolit

Właśnie! Najprostsze rozwiązania są najlepsze!

Krzysztof
6 miesięcy temu

Lokaty w mBank to 0.5 procent.brak lokat na rok i dwa lata .konta osobiste tesz 0 procent to samo w Santander i Velo stary klient ochłapy a nowy dobra oferta

Marek
5 miesięcy temu
Reply to  Krzysztof

stary klient ochłapy a nowy dobra oferta

Skoro nadal jest klientem pomimo otrzymywania ochłapów to jaki sens jest mu cokolwiek oferować z punktu widzenia banku?

Właśnie dlatego tak to wygląda, klienci sami sobie to robią, jakby bank widział dużą ilość klientów odchodzących to dopiero by się zastanawiał jak ich zatrzymać, a tak to szkoda zachodu i środków.

Admin
5 miesięcy temu
Reply to  Marek

Co prawda to prawda. Klienci sami to sobie robią.

zalegacz
5 miesięcy temu
Reply to  Krzysztof

Ma najlepszą w Polsce bankowość elektroniczną, chociaż nie jest już tak dobra jak kiedyś (zacina sie historia, ograniczono analizę finansów, itp), starzy klienci maja stare pakiety dające im darmową obsługę i wypłatę z wszystkich bankomatów. Natomiast nie jest to bank ani do oszczędzania ani do pożyczania.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu