17 października 2026

Masz 35 lat: ile powinnaś (lub powinieneś) mieć w oszczędnościach, żeby być na drodze do komfortowej reszty życia? Zapiąć pasy, liczymy!

Masz 35 lat: ile powinnaś (lub powinieneś) mieć w oszczędnościach, żeby być na drodze do komfortowej reszty życia? Zapiąć pasy, liczymy!

Masz 35 lat. Może trochę mniej lub trochę więcej. Zastanawiasz się: „ile powinienem mieć oszczędności, żeby to było rozsądne i bezpieczne?”. Oszczędzać więcej czy mniej? Czy kwota oszczędności, które masz na koncie to wystarczająca kwota, żeby zapewnić finansowe bezpieczeństwo? A wczesną emeryturę? Jak to policzyć? Dziś podpowiadam: są cztery możliwe odpowiedzi

Nie istnieje jedna „idealna” kwota oszczędności dla każdego polskiego 35-latka. Podobnie jak dla 50-latka albo dla 25-latka. Po prostu ta kwota musi zależeć od naszej indywidualnej sytuacji. Inaczej zaś wygląda sytuacja singla zarabiającego 15 000 zł netto miesięcznie, inaczej rodziny z dwójką dzieci z dwoma pensjami minimalnymi, a jeszcze inaczej kogoś, kto ma mieszkanie bez kredytu i zamożnych rodziców. Ale można wyznaczyć cztery finansowe punkty kontrolne, które pokazują, czy jesteśmy mniej więcej na właściwej ścieżce do niezależności finansowej.

Zobacz również:

35 lat na karku. Ile powinieneś mieć oszczędności?

Jako punkt odniesienia można przywołać zasadę ukutą przez Fidelity, amerykańską firmę zarządzającą aktywami. Jej analitycy uważają, że ów poziom bezpieczeństwa kształtuje jednokrotność rocznego wynagrodzenia w wieku 30 lat oraz trzykrotność rocznego wynagrodzenia w wieku 40 lat. A jeśli mówimy o osobie, która znajduje się w połowie tego przedziału, byłoby to zapewne mniej więcej dwa razy tyle, ile rocznie zarabiamy.

Fidelity zaznacza jednak, że to cel orientacyjny, zależny m.in. od spodziewanego wieku przejścia na emeryturę i oczekiwanego standardu życia w przyszłości. Ja chyba bym zaczął od mniej ambitnego punktu i zapytał: czy masz pieniądze na pół roku życia w sytuacji, gdyby Twoje dochody drastycznie spadły, np. do połowy albo jednej trzeciej obecnego wynagrodzenia?

To nie muszą być wyłącznie gotówkowe oszczędności. Część ryzyka spadku dochodów można przecież zabezpieczyć polisą ubezpieczeniową od utraty pracy. Wiadomo, że ona zadziała w sposób limitowany (pokryje uszczerbek w wynagrodzeniu tylko przez kilka miesięcy i tylko pod pewnymi warunkami), ale może stanowić częściowe pokrycie ryzyka spadku dochodów. Resztę tego ryzyka trzeba pokryć własnymi oszczędnościami.

Wartość tej poduszki finansowej zależy oczywiście od poziomu dochodów. Jeśli gospodarstwo domowe potrzebuje miesięcznie „na życie” 5 000 zł, to poduszka finansowa pokrywająca 75% jej wydatków przez pół roku powinna wynosić mniej więcej 22 500 zł. Przy zarobkach 7 000 zł miesięcznie będzie to już 31 500 zł. Przy zarobkach rzędu 10 000 zł na rękę – mówimy już o 45 000 zł. Dla osoby prowadzącej działalność gospodarczą, utrzymującej rodzinę z jednego dochodu albo pracującej w niestabilnej branży być może trzeba wziąć raczej punkt odniesienia w postaci utraty 100% dochodu.

Dwie roczne pensje w oszczędnościach i… jesteś na autostradzie

Amerykański benchmark mówi nawet o dwóch rocznych pensjach, które powinna mieć osoba w wieku ok. 35 lat. Czyli ktoś zarabiający 10 000 zł miesięcznie musiałby mieć w tym miejscu swojego życia zgromadzone ok. 240 000 zł. To dla wielu polskich 35-latków będzie brzmiało jak cel ustawiony absurdalnie wysoko. Ale Fidelity nie mówi tylko o poduszce finansowej zapewniającej miękkie lądowanie w przypadku utraty części lub całości dochodów. Amerykanie mówią o poziomie oszczędności wystarczającym, by być na ścieżce do komfortowego życia po zakończeniu kariery zawodowej.

Czy 240 000 zł w wieku 35 lat to bogactwo, czy po prostu poziom, który daje szansę na spokojną emeryturę? 35-latek z takimi oszczędnościami to osoba, która ma za sobą 10 lat pracy zawodowej i przez ten czas odkładała po ok. 1400 zł miesięcznie. Ale nie odkładała tych pieniędzy na koncie oszczędnościowym, lecz w zdywersyfikowanym portfelu inwestycji – 1000 największych firm na świecie plus obligacje antyinflacyjne w proporcji 70:30.

Jeśli ten portfel przynosiłby średnio 7% zysku i wydłużylibyśmy jego funkcjonowanie z 10 lat do 40 lat – czyli założylibyśmy, że nasz 35-latek będzie w ten sam sposób odkładał po 1400 zł miesięcznie aż do wieku okołoemerytalnego – to na koniec kariery zawodowej miałby 3 700 000 zł (czyli w przybliżeniu milion dolarów). Przy inflacji wynoszącej średnio 3% rocznie te pieniądze będą warte tyle, ile dzisiaj 1 100 000 zł. Dałoby się wypłacać z tego portfela po 15 000 zł miesięcznie przez kolejnych 20 lat (te pieniądze byłyby warte tyle, ile dziś 5000 zł miesięcznie).

Punkt odniesienia Fidelity – czyli 240 000 zł oszczędności po 10 latach kariery – może też być wystarczający, by zapewnić komfortowe życie wcześniej, niż w wieku emerytalnym. Gdybyśmy założyli, że kończymy pracę w wieku 55 lat i od tego momentu cieszymy się wolnością, realizujemy pasje, podróżujemy, to przy 1400 zł miesięcznej „składki” mielibyśmy do dyspozycji kwotę 1 720 000 zł, która w wartościach realnych byłaby odpowiednikiem 710 000 zł obecnie.

Moglibyśmy ją wydawać liniowo – czyli po niecałe 5000 zł miesięcznie przez 30 lat – albo większą część wydać między 55 rokiem życia a wiekiem emerytalnym, zaś to, co zostanie traktować jako miły dodatek do emerytury. Bo przy średnim „całożyciowym” wynagrodzeniu rzędu 10 000 zł w wieku emerytalnym powinniśmy inkasować 3000-4000 zł emerytury w wartościach realnych (czyli po waloryzacji).

CZYTAJ TEŻ:

wyższa klasa średnia

jak zarządzał pieniędzmi wokulski

35 lat i wciąż na początku drogi: ile oszczędzać, żeby nadrobić stracony czas?

Jeśli więc masz 35 lat i 240 000 zł w inwestycjach, to jesteś – według Fidelity – na dobrej ścieżce do możliwości niepracowania po 55 urodzinach. A jeśli masz 25 000 – 50 000 zł to masz poduszkę finansową na wypadek spadku dochodów. Powinna wystarczyć na przeorganizowanie życia, ale raczej nie jest to kwota, która prowadzi Cię do wczesnej emerytury.

Ważniejsze od tego, ile pieniędzy masz, jest to, ile pieniędzy odkładasz. Weźmy dwóch 35-latków. Pierwszy ma 150 000 zł, ale od dwóch lat nie odkłada nic. Drugi ma tylko 50 000 zł, ale odkłada po 2000 zł miesięcznie. Dużo. Kto będzie w lepszej sytuacji w wieku 50 lat? Przyjmijmy dla uproszczenia realną stopę zwrotu np. 4% rocznie ponad inflację (czyli nominalnie przyjęte poprzednio 7% w skali roku).

Okazuje się, że „spóźnienie” w wieku 35 lat wcale nie musi być katastrofą. W tym wieku najważniejszym aktywem nie jest jeszcze zgromadzony kapitał (a w każdym razie nie musi nim być). Jest nim zdolność do regularnego odkładania pieniędzy przez następne co najmniej 20 lat. Mając tylko 50 000 zł zaskórniaków i zdolność do gromadzenia 2000 zł miesięcznie wciąż możemy osiągnąć w wieku 55 lat kwotę 1 100 000 zł oszczędności. Jeśli więc masz 35 lat i nie spełniasz celów wyznaczonych przez Fidelity – wciąż możesz nadrobić stracony czas. O ile Twoje dochody rosną na tyle szybko, że możesz sobie pozwolić na odkładanie 2000 zł miesięcznie.

———————————

RANKING LOKAT „SUBIEKTYWNIE O FINANSACH”

———————————

Masz 35 lat. Gdzie finansowo jesteś? Jeśli masz mniej, niż 20 000 zł, to jeszcze nie budujesz kapitału. Priorytetem dla Ciebie jest dokończenie budowy poduszki finansowej. Mając do 50 000 zł masz podstawowe finansowe bezpieczeństwo, o ile nie ciążą na Tobie długi. Mając do 150 000 zł jesteś na etapie realnego budowania majątku. Jeśli masz ponad 200 000 zł. masz kapitał, który – przy utrzymaniu wysokiej stopy oszczędzania i skutecznym inwestowaniu – uczyni z Ciebie wczesnego emeryta w wieku 55 lat.

Oczywiście: wiele zależy też od obciążeń. Osoba mająca 40 000 zł, własne mieszkanie bez kredytu i odkładająca 2500 zł miesięcznie może być finansowo w dużo lepszej sytuacji niż ktoś mający 200 000 zł oszczędności i milion złotych kredytu. Poza tym pierwsze 30 000 zł oszczędności służy do czego innego niż kolejne 100 000 zł. Pierwsze oszczędności dają bezpieczeństwo. Drugie zaczynają budować niezależność. A kolejne tysiące złotych decydują o tym, czy w wieku 55 lat nadal będziemy musieli pracować na pełnych obrotach.

———————————

CZYTAJ TEŻ:

polska raj dla miliarderów

warszawa tu najszybciej w europie przybywa milionerów

———————————

ZAPISZ SIĘ NA NASZE NEWSLETTERY:

>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela.   Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.

>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.

———————————

MATERIAŁY REKLAMOWE:

>>>INWESTUJ GLOBALNIE W SAXO BANKU: Poznaj Saxo Bank – duński bank dla inwestorów, któremu zaufało ponad 1,5 mln klientów, powierzając ponad 150 mld euro aktywów. Dzięki platformom Saxo możesz inwestować na ponad 50 giełdach na całym świecie, m.in. w akcje, ETF-y i obligacje. Polscy inwestorzy mają dostęp do obsługi klienta w języku polskim oraz raportu podatkowego ułatwiającego rozliczenie PIT. Sprawdź szczegóły promocji, w ramach której nowi klienci mogą otrzymać równowartość do 250 euro na pokrycie prowizji przez pierwsze trzy miesiące. Sprawdź tutaj. [UWAGA: Handel instrumentami finansowymi jest ryzykowny. Zawsze najpierw upewnij się, że rozumiesz to ryzyko. Materiał powstał w ramach płatnej współpracy z Saxo Bankiem].

>>> SPRAWDŹ OFERTĘ UNICREDIT: To bezwarunkowo darmowe konto i karta płatnicza z bardzo dobrymi kursami wymiany walut przy płatnościach, dużo możliwości personalizowania ustawień (limity, blokada karty) oraz wsparcie telefoniczne w każdym momencie. Nowoczesna platforma inwestycyjna, dzięki której można inwestować samodzielnie w 2800 instrumentów finansowych na 14 rynkach, w pięciu walutach i z niskimi prowizjami, albo zainwestować w jeden z kilku portfeli modelowych lub w globalne fundusze inwestycyjne. Sprawdź tutaj.

>>> OSZCZĘDZAJ NA EMERYTURĘ Z UNIQA TFI: Jedną z opcji inwestowania długoterminowego są fundusze inwestycyjne TFI UNIQA. W ofercie TFI UNIQA są fundusze pozwalające łatwo i bezpiecznie (czyli poprzez firmę, która ma siedzibę w Polsce, ma polskojęzyczną obsługę i spełnia wszystkie standardy wyznaczone przez polskich regulatorów) zainwestować pieniądze na całym świecie. Część funduszy ma bardzo niską opłatę za zarządzanie (0,5% w skali roku). Te fundusze można kupić przez internet, w ramach programu „Tanie Oszczędzanie”

>>> ZŁOTO I SREBRO KUPUJ W GOLDSAVER LUB GOLDENMARK: Jeśli chcesz się zabezpieczyć przed kryzysem zadłużenia, dewaluacją walut i dedolaryzacją świata – kupuj złoto u wiarygodnego portnera. Goldsaver (internetowy sklep, w którym możecie kupować uncję złota w częściach) oraz Goldenmark (sieć sklepów, w których możecie kupować złoto, srebro, inne metale szlachetne, a także biżuterię i inwestycje alternatywne) to moi partnerzy w zakupach metali szlachetnych. Wystarczy zarejestrować się tutaj i złożyć zamówienie.

>>> INWESTUJ PRZY ZAKUPACH Z TRADE REPUBLIC. Poznaj Trade Republic, nowy bank na polskim rynku. Ma już ponad 10 mln klientów, działa w 17 krajach strefy euro. W Polsce oferuje uczciwe konto oszczędnościowe z oprocentowaniem 6% do kwoty 200 tysięcy złotych, a powyżej zgodne ze stopą procentową NBP (bez żadnych promocji, ograniczeń czy warunków), darmową kartę płatniczą z 1% cashbacku oraz możliwość inwestowania w akcje, ETF-y i inne aktywa na całym świecie. A to wszystko jest „opakowane” w niemiecką gwarancję dla depozytów do 100 000 euro. Kliknij tu lub grafikę i dołącz do Trade Republic! Możesz również zeskanować kod QR.

Jedną z rzeczy odróżniających Trade Republic od innych platform inwestycyjnych działających na polskim rynku jest darmowy plan inwestycyjny, którego posiadacze są zwolnieni z opłat za transakcje (100% pieniędzy jest inwestowanych) oraz mogą otrzymać „dopłatę” od Trade Republic, jeśli płacą kartą tego banku w sklepach. Zatem można inwestować nawet na zakupach.

>>> ZBUDUJ PORTFEL INWESTYCJI NA POLSKIEJ GIEŁDZIE Z TFI PZU: Osoby aktywnie inwestujące na warszawskiej giełdzie otrzymały niedawno kompleksowy zestaw funduszy ETF „pierwszego wyboru” – czyli obejmujący wszystko, w co może inwestować niezbyt wybredny inwestor. Z ETF-ów od TFI PZU, notowanych na warszawskiej giełdzie, można zmontować zarówno całościowy portfel, zawierający akcje (ETF śledzący WIG20 plus mWIG40 oraz taki śledzący MSCI World), obligacje (ETF-y śledzące obligacje stało- i zmiennokuponowe), jak i inwestycje alternatywne (ETF śledzący ceny złota), w dowolnych proporcjach procentowych. Albo wykorzystać te ETF-y jako stabilizator portfela złożonego z polskich i globalnych akcji, obligacji skarbowych i korporacyjnych. Szczegóły tutaj.

———————————

ZAPLANUJ ZAMOŻNOŚĆ Z SAMCIKIEM: 

Myślisz, że nie masz szans na niezależność finansową? Że masz za mało oszczędności? Że za mało zarabiasz? Że nie umiał(a)byś dobrze ulokować pieniędzy, gdybyś je miał(a)? W tym e-booku pokazuję, że przy odrobinie konsekwencji, pomyślunku i, posiadając dobry plan, niemal każdy może mieć bezpieczeństwo finansowe. Jak bezboleśnie oszczędzać, prosto inwestować i jak już teraz zaplanować swoją przyszłą niezależność finansową – o tym jest ten e-book. Praktyczne rady i wskazówki. Zapraszam do przeczytania – to prosty plan dla Twojej niezależności finansowej. Polecam też trzy inne e-booki: o tym, jak zrobić porządek w domowym budżecie i raz na zawsze wyjść z długów, jak bez podejmowania ryzyka wycisnąć więcej z poduszki finansowej i jak oszczędzać na przyszłość dzieci.

———————————

ZOBACZ „SUBIEKTYWNIE O FINANSACH” NA YOUTUBIE:

„Subiektywnie o Finansach” jest też na Youtubie. Cotygodniowy „Magazyn”, raz w miesiącu duża rozmowa, a poza tym komentarze i wideofelietony poświęcone Twoim pieniądzom oraz poradniki i zapisy edukacyjnych webinarów. Koniecznie subskrybuj kanał „Subiektywnie o Finansach” na platformie Youtube. Polub, komentuj, podaj dalej, pomóż nam się rozwijać!

zdjęcie tytułowe: Pixabay

Subscribe
Powiadom o
133 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Luigi
21 dni temu

A to wypłacając te 15k rocznie przez 20 lat to pomijamy podatek Belki?

Bo w takich analizach dość często to jest przemilczany element.

Czegoś nie widzę, czy wszyscy robią jakiś skrót myślowy?

Tomiszon
21 dni temu

35lat i 240k zł? To nie wszystko. Statystyczny Polak kupuje swoje pierwsze „M” w wieku 33 lat. Czy zatem posiadanie 240k zł pieniądza w tym wieku jest możliwe do zainwestowania? Czy nie lepiej nadpłacać kredyt. Takie oszczędności posiada ok 5% Polaków.
Mowa oczywiście o statystyce. Czyli 240tyś na osobę, co w przeliczeniu na parę daje kwotę pół miliona na związek dwóch trzydziesto pięcio latków.

Mariusz
21 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Wydaje mi się, że popełniasz błąd poznawczy. Ci młodzi ludzie z drogimi samochodami jakich widzisz prawdopodobnie nie mają żadnego leasingu ani kredytu hipotecznego na głowie, bo z zawodu są „dziećmi bogatych ojców”.

Tomek
20 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Są dwa źródła posiadania drugiego samochodu w młodym wieku. Jakbym zrezygnował z dzieci to mój majątek uszczupliły się o 125 tys jakie dostałem z tytułu 500+, a powiększyłby się o o 230 tys zł wydane bezposrednio na dzieci oraz o 150 tys wydane pośrednio (mam większy samochód bo mam dzieci, bez dzieci kupiłbym taki sam jeżeli chodzi o silnik itd. ale mniejszy i byłby 40-60 tys zł tańszy, mam wieksze mieszkanie bo mam dzieci, bez nich kupiłbym mniejsze – tańszy koszt początkowy i niższe opłaty potem) i tyl podobne wydatki nie na dzieci ale których bez dzieci by nie było.… Czytaj więcej »

Piotr Ka
20 dni temu
Reply to  Tomek

A to by sie Pan zdziwil. To podobno czesto rodzina dodaje motywacji do pracy i wiekszych zarobkow, po zaspokojeniu podstawowych potrzeb.

Tomek
19 dni temu
Reply to  Piotr Ka

Proszę podać fakt, który mnie zdziwi, bo to co pan podał mnie nie dziwi, choć zawiera błąd. Rodzina nie tyle motywuje do wyższych zarobków, co są strutkury państwowe, które w sytuacji gdy rodzic tylko spróbuję żyć wygodnym życiem bezdzietnego to go dojadą. Więc rodzic nie tyle co jest motywowany, co musi zarabiać więcej żeby mieć taką samą stopę życia jak gdyby był bezdzietny. Jakby państwo skończyło socjal dla bezdzietnych i kazało w związku z niespełnieniem swiadczenia dostarczenia dziecka, dostarczyć równoważne świadczenie pieniężne, czylu jakby każdy bezdzietny musiał na przestrzeni 20 lat swojego życia dorzucić państwu tak przynajmniej z 600 000… Czytaj więcej »

Last edited 19 dni temu by Tomek
Jacek
21 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Co to znaczy mnóstwo młodych w drogich samochodach?

Skoro jeżdżą to albo kupili, albo w leasingu, albo od rodzicow, albo strefa nielegalna.

Tych pomijamy.
Artykuł jest dla 35 latków którzy powinni planować, bo nie mają pensji 50k+, bogatych rodzicow, albo innych dziwnych źródeł kapitału.

A takich jest więcej niż mnóstwo 😁 i jeżdżą mniej drogimi samochodami.

Ppp
20 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Dziwi mnie brak wzięcia przez Was pod uwagę samochodów używanych – kilkuletnie drogie być nie musi, ale fajnie i „drogo” wygląda. Może mam to szczęście, że mam bliskiego wujka, który jest mechanikiem samochodowym, ale nawet obcego można wynająć, by przy zakupie obejrzał jakość samochodu.
Pozdrawiam.

Tomek
19 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Wystarczy, że mieszkanie zapewnili Ci rodzice i już masz ponad 3000 zł wolnej gotówki miesiecznie bo nie musisz wykładać na wynajem jednocześnie odkładając na własne. A to proste jak się jest jedynakiem. Ponadto jakie samochody się kupuje w leasingu za 3000 zł. Jak kupowałem nowe auto niedawno i przeglądałem różne oferty w tym oferty finansowania to taka toyota camrt za niecałe 200 tys zł w leasingu KONSUMENCKIM bo nie mam firmy, czyli droższym, kosztowała niecałe 2000 zł. A młodych mordek wożących się jeszcze lepszym autem nie jest dużo. Ja np. mam dość dobrze sytuowanych znajomych i jeżeli któryś z nich… Czytaj więcej »

Stef
21 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Powiem tak jest masa sposobow na zarobek. Znajomy architek popracowal rok w biurze projektowym za jakieś grosze (renomowana pracownia) i za pożyczone pieniadze kupil mieszkanke do remontu. Sprzedał po remoncie z zyskiem. Zalożyl firmę…
Dobrze zarabia(malo na jednym projekcie ale ma ich sporo). W porownaniu z osoba ktora nadal robi na etacie jest jakkes 20 lat blizej emerytury.

Tomek
20 dni temu
Reply to  Tomiszon

Tomiszon, a tu mówiąc o 240 tys zł, faktycznie jest mowa o posiadanych oszczędnościach w wieku 35 lat czy majątku? Przecież zupełnie innego majątku potrzebuje ja składający całe swoje życie od zera, a zupełnie innego mój znajomy który na 18kę dostał śmierć babci, a wraz z nią dwie nieruchomości w centrum warszawy. Czymś zupełnie innym jest jak masz 100 tys i własne mieszkanie, a jakasz 500 tys i wynajmujesz.

Marcin
21 dni temu

Cel to 3 mln (w dzisiejszym pieniądzu) jak się ma 55 lat właśnie.
to czas że ciężko może być znaleźć pracę, na biznes własny może być za późno albo brak sił, a te 3 mln dadzą tyle odsetek i tyle to kapitału, że w zasadzie komfortowo i do 90tki się wytrzyma.
czas na wnuki będzie, modelarstwo czy może pisanie książek. Oby się udało.

póki co przed 40tka lat i już (dopiero) 1/3 drogi za mną

Jacek
21 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Tu zależy od profesji. Są miejsca, gdzie 55+ jest doceniany.

Jacek
21 dni temu
Reply to  Marcin

Tak, potwierdzam 3 mln to taki dobry punkt dla 2 osób (jeśli juz dzieciaki poszły na swoje) w wieku 55 lat, w którym pracujesz gdy daje satysfakcję, ale bez problemu możesz podziękować i żyć na luzie na dobrym poziomie

AdamMK
20 dni temu
Reply to  Marcin

Ja starszy, doszedlem gdzies do 2/3 z gorka (przy czym nie kupilem mieszkania, ani nie mam potrzeby kupna samochodu) , ale kompletnie wykreslam ZUS z mojego rownania. I do tego co najmniej 1/2 z tej 1/2 pojdzie na przekwalifikowanie sie i chec rozwoju, wiec wracam na studia i bede chcial robic doktorar w USA/Kanadzie. Bardziej dla siebie samgo, niz pod katem pracy. Jesli pozniej okaze sie, ze dla rynku pracy bede bezuzyteczny/przekwalifikowany/zastapoiony przez to, co moim skromnym zdaniem doprowadzi do rozruchow spolecznych na wielka skale (czytaj AI), albo nie bedzie sie im podobal moj wiek, to trudno. Zycie jest wystarczajaco… Czytaj więcej »

AdamMK
20 dni temu
Reply to  AdamMK

Poprawka, cos mi sie pomieszalo. Mialo byc 1/2 albo 1/3 pojdzie na dalsza edukacje i rozwoj.

Kasia
21 dni temu

Artykuł zakłada pozytywnie brak przerw w zatrudnieniu i ciągłe podwyższanie pensji co roku. Przez wiele lat nie przytrafi się nam choroba i nie spotkają nas zwolnienia grupowe. Zawsze będziemy co miesiąc zarabiać powyżej mediany zarobków w Polsce. Premie i nagrody będą spływać do nas regularnie. Nigdy nie zostaniemy pominięci w budżecie podwyżkowym i premiowym. Nigdy nie będziemy musieli mieć dodatkowych wydatków związanych z awarią w domu. Sprzęty będą nam działać i nigdy nie popsują się. Samochodu nie będzie trzeba wymieniać itd.
Ważne jest oszczędzanie, ale koszty życia boleśnie nas zmuszają do oddawania ich części.

Luigi
21 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Dziwnie Pan pisze „nierealny” 😉

Luigi
21 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Mam na mysli ze okresla Pan w odpowiedzi do p. Kasi ze ten scenariusz jest „zdecydowanie pozytywny”.

W mojej ocenie jest po prostu nierealny.

Luigi
21 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Nie wiem, bo jezdze 20 letnim dieslem, glownie za miasto bo mieszkam w Warszawie i jazda autem mija sie tu z celem, bo mam swietna komunikacje miejska za 80zl miesiecznie. Fidelity to sobie moze liczyc, papier wszystko przyjmie. Prywatnie jestem ponad wyznaczonym przez nich progiem finansowym, przed wyznaczonym wiekiem. Tylko ze wiem ile mnie to kosztuje wyrzeczen i ile mialem szczescia po drodze: Bardzo szybko wskoczylem na wysokie zarobki, jednocześnie przez wiele lat mialem wiecej niz jedno zajecie. Do tego dwukrotnie uniknalem zbiorowego zwolnienia, bedac na b2b. Jednoczesnie ciesze sie dobrym zdrowiem, nie biore wolnego i lacze czesto prace z… Czytaj więcej »

Martyna
20 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Farta trochę też trzeba mieć. Jak się o przyszłości decyduje mając 16 lat i idąc do szkoły średniej oraz 19 i idąc na studia, to trudno o głęboko świadome decyzję. Owszem zawsze można zmienić studia, przekwalifikować się idt. ale wszystko to zajmuje lata.

Monika
20 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Nie do końca się zgadzam. Z wyżyn mojego wieku widzę ile razy dopomógł mi w życiu czysty fuks. Kilka razy nawet wbrew moim staraniom. Los tu akurat okazał się mądrzejszy. Za co mu jestem wdzięczna.

Monika
19 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Owszem, ale zostały wymuszone sytuacją i właściwie to stałam pod ścianą. Na szczęście wyszło na dobre.

Tomek
20 dni temu
Reply to  Luigi

Dlaczego? Oczywiście, że nie dostaniesz podwyżki rok w rok, ale jak jesteś ambitny, wykazujesz się w pracy to raz dostaniesz inflacyjną,.raz uslyszysz, że nie ma budżetu, a raz dostaniesz 30% podwyżki, bo Ci rekruter zrobił cold calla i ty chciałeś go umyślnie obrazić podając absurdalnie wysokie oczekiwanie do swojego wynagrodzenia, a on zamiast przyjąć zniewage i się nigdy nie odzywać, to załatwił ci fuchę.

Rychu
20 dni temu
Reply to  Tomek

Jak się w pracy wykazujesz, to dostaniesz więcej obowiązków.

Luigi
20 dni temu
Reply to  Tomek

To co Pan opisuje jest rzadkością i historią głównie z rozgrzanych branży, np IT w ostatnich latach. Takich historii nie usłyszymy bo trwa wielka kampania uśredniania pensji w dół.

Jednocześnie nie mam pojęcia czemu miałbym kogokolwiek obrażać jeśli pisze do mnie z ofertą potencjalnego zatrudnienia.

Pan obraża kogoś bo zrobił cold calla? Dlaczego miałbym kogoś obrażać?

Podanie wyższych widełek to jest po prostu …strategia, bo nie widzę powodu dlaczego miałbym ryzykować zmianę miejsca w którym czuję się dobrze i mam wyrobioną pozycję i tego nie dyskontować

Stef
21 dni temu
Reply to  Kasia

Budzetówka? Audytor czy kontroler w Ministerstwie czy samorzadzie sporo zarabia. Do tego nie ma zakazu dorabiania.
Ma 13 stke, nagrody…

Tomek
20 dni temu
Reply to  Stef

Audytor czy kontrolel w ministerstwie nie zarabia sporo. Mam cześć rodziny pracująca w budżetówce i w normalnej firmie zarabia się więcej. To co ich trzyma w budżetówce to wiara, że ich praca jest bardziej stabilna i nie zostaną paskudnie potraktowani przez takiego pracodawcę. Ale jak uważasz, że w budżetówce się dobrze zarabia to zapraszam do pracy do budżetówki:D ja np. pracuję w miejscu gdzie się dobrze zarabia i jest to prywatna firma.

Tomek
20 dni temu
Reply to  Kasia

Zwolnienia grupowe są super, dostajesz pół roku pensji w ramach porozumienia ze związkami zamiast 3 miesięcy, z miejsca zwolnienie z obowiązku świadczenia pracy i po prostu w najciekawszej rekrutacji w której uczestniczyć mówisz, że jesteś zainteresowany, bo rozumiem, że nikt tu nie czeka jak baran na rzeź, tylko regularnie bierzecie udział w rekrutacjach żeby wybadać rybek i zobaczyć jakie są reakcje jak Ci nie zależy i podasz oczekiwania w wysokości 175% tego co dziś zarabiasz? Ja dokładnie tak miałem ponad 100 tys brutto dostałem w miesiąc za zwolnienie grupowe i miałem dwa tygodnie wolnego, a potem do pracy która płaci… Czytaj więcej »

Last edited 20 dni temu by Tomek
Marcin Staly Czytelnik
21 dni temu

Bardzo lubie takie artykuly, wiec zostawiam komentarz w podziekowaniu. Swietne jest to, że sluchacie czytelnikow i juz nie raz o cos prosilem albo widzialem, ze ktos w komentarzach o cos prosił i za chwile widze taki artykuł 🙂 zagladam tu codziennie i myslę, że juz zawsze tak bedzie 🙂 pozdrawiam serdecznie Pana Macieja i cała redakcję.

JarekNS
21 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

P. Macieju robi Pan świetną robotę, bo nawet zwykły człowiek, który nie jestem inwestorem giełdowym, może prostymi krokami przy odkładaniu uzbierać kapitał, który jest zabezpieczeniem (choćby mowa o obligacjach czy lokaty w Raisin) nawet kolega niedawno mi dziękował że mu tu poleciłem a jest totalnym laikiem finansowym. Obecnie dokupuje EDO a TOSY zmieniam na EDO,myślę, że trochę ta inflacja będzie powyżej celu (ceny paliw, wyższe koszty obsługi długu) no i ten procent składany. Myślę o IKE, a może już dawno powinienem Je mieć 🙂
POZDRAWIAM

Ppp
21 dni temu

240.000 PLN, to niewiele, pięcioletnia płaca minimalna dająca jakieś 10.000PLN odsetek – bogactwo to nie jest. Z drugiej strony posiadanie tej sumy w wieku 35 lat jest bardzo dobrym prognostykiem – człowiek był w stanie odkładać duże kilkanaście tysięcy PLN rocznie, lub bardzo wcześnie zaczął oszczędzać.
Kilka lat temu Inwestomat opublikował ciekawy artykuł na ten temat:
https://inwestomat.eu/ile-powinienes-miec-pieniedzy-w-zaleznosci-od-wieku/
Pozdrawiam.

Nowy
21 dni temu

Wymyślanie ile powinno się mieć oszczędności w takim a takim wieku to abstrakcja, chyba że ktoś nie będzie jadł, pił, nie kupi mieszkania na kredyt czy auta. Takie artykuły to są bzdury i są całkowicie oderwane od rzeczywistości. Posprawdzajcie jakie oszczędności, przeciętne oszczędności mają Amerykanie, Brytyjczycy, Niemcy czyli narody które od wielu dekad żyją w kapitalizmie. Tylko niewielki odsetek tych społeczeństw ma odpowiednie czy wystarczające oszczędności. System jest skonstruowany pod konsumpcję a nie oszczędzanie. Poza tym niskie pensje i koszty życia niszczą możliwości oszczędzania w takim stopniu jaki jest docelowy. Pisanie takich artykułów to strata czasu.

RafałX
20 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Proszę pisać:)

Tomek
20 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Myślę, że „nowemu” nie o to chodzi. Jeżeli ktoś nie macmieszkania i wynajmuje i ma 250 tys zł oszczędności, to jest w dużo gorszej finansowo sytuacji niż ktoś kto ma mieszkanie na kredyt i spłacił 250 tys zł kapitału (choćby dlatego, że saldo kredytu nie rośnie wraz ze wzrostem wartości mieszkania). Wiesz tak naprawdę załóżmy, że zarabiasz taką średnia krajową, nic szczególnego. Nie radzisz sobie za dobrze z finansami, pensje zjada ci styl życia oparty na klubach i gadżetach, oszczędności masz tyle ile nie udało Ci się ukryć przed państwem. Twoja kondycja finansowa jest beznadziejna szczerze mówiąc, ale masz zdolność… Czytaj więcej »

AdamMK
21 dni temu

Jakos tak mam ochote na drobne uszczypliwosci dzisiaj, wiec wrzuce te jakze niewinna refleksje odnosnie autostrad do nieba (tzn. finansowego nieba). Taki prezez Adam „Jaszczomp” Glapa, to chyba z predkoscia swiatla podrozuje w kierunku emerytury. Moze nawet w predkosci warp 9 (dla znawcow Star Treka). W sumie to samo tyczy sie pewnego zarozumialego i aroganckiego mlodego lekarza, z pewnego szpitala…

A teraz wracam do piekla. Bo lepiej rzadzic w piekle, niz sluzyc w niebie… czy jakos tak…

RAFAL
20 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

To Obajtek z trudem kończył podstawówkę w Pcimiu ?:)

AdamMK
20 dni temu
Reply to  RAFAL

Ten czlowiek nawet nie potrafi dwoch zdan polaczyc… ostatni jego wywiad na kanale WP dobitnie pokazuje jego sposob wypowiedzi… Nie moge powiedziec, ze cytuje slowo w slowo, ale: Panie redaktorze, naprawde, to naprawde jest, panie redaktorze skandal, ze naprawde to co sie dzieje, panie redaktorze, sie dzieje. Naprawde. I prosze, panie redaktorze naprawde pozwilic mi powiedziec, bo to naprawde panie redaktorze jest naprawde wazne.

Jacek
21 dni temu

Artykuł długi, z dużą liczbą cyferek, ale niestety oparty o „jeśli”. Dobrze, ze wspomniane, że sytuacji życiowych jest bardzo dużo i diametrialnie zmieniają te liczby. Bo sytuacje singla, pary bez dzieci, rodziny 2+1, rodziny 2+2, rodziny 2+3, singla z dzieckiem, singla z dwojgiem dzieci, wieku w ktorym sa rodzice, wieku dzieci i mamy zylion docelowych kwot. Nie wspomnę już nadmiernie o zarobkach i poziomie wydatków, tak obecnych jak i przyszłych. To jest sprawa tak indywidualna, że nawet próba określenia „ile” się powinno mieć jest bez sensu. Z własnego podwórka. W wieku 35 (dokładnie) po zakończeniu kwestii 'mamy juz mieszkanie na… Czytaj więcej »

Stef
21 dni temu

Tylko nke przesadzajcie. Bo bedziecie jak ci 70 letni niemcy na emeryturze podczas wycieczki co nawet po schodach nke dadza rady wejść. Młodość tez ma swoje prawa.
To mówilem ja
Dziaders.

Tomek
20 dni temu
Reply to  Stef

Ci 70 letni niemcy za młodu używali sobie życia lepiej niż Polacy. Skąd wizja, że ini do tego doszli tylko skrajnym ubistwem w okresie produkcyjnym? Żyli lepiej za młodu, pracowali w lepszych warunkach i żyją lepiej na starość. Polacy emerycie mają jeszcze gorsze problemy zdrowotne bo tam służba zdrowia lepiej działa w zakresie profilaktyki. Więc tam gdzie widzisz niemca na wakacjach który ma problem wejść po schodach, tam w Polsce jakiś polak mieszka ja 3 pietrze bez windy i z domu wychodzi raz na miesiąc jak ktoś go odwiedzi i sprowadzi.

Last edited 20 dni temu by Tomek
Яцек
21 dni temu

Bez żartów – 55 lat i sztuczna szczęka? 😉
Nie chciałbym tak szybko „zemerycieć” i wręcz widzę w swoim otoczeniu tendencję do opóźniania momentu zakończenia kariery zawodowej ze względu na to, że człowiek spełnia się w swojej pracy i czuje się potrzebny.
Są oczywiście ludzie, którzy odliczają do emerytury, ale zobaczymy co będzie, gdy ta perspektywa przestanie majaczyć gdzieś na horyzoncie i zaczną się o nią potykać.

Tomek
20 dni temu
Reply to  Яцек

Moim zdaniem jest jeszcze jedna forma zakończenia kariery. Przestajesz robić to co daje pieniądze, a zaczynasz robić to co daje mniejsze pieniądze ale sprawia Ci przyjemność bo już Cię stać.

TommyH
20 dni temu
Reply to  Tomek

I to jest bardzo fajna droga. Wcale nie taka niespotykana (przynajmniej w sferze planowania/deklaratywności). To jest mój pomysł na późniejsze życie i także dwóch kolegów w moim otoczeniu.

Robert
21 dni temu

Tymczasem 25 procent Polaków odłożyło równe i okrągłe 0 PLN ☺️

RafałX
20 dni temu
Reply to  Robert

To może być nawet sukces jak jest zero, gorzej jak są salda ujemne

Magnum
21 dni temu

Jest bardzo niewielu ludzi w Polsce, którzy odważą się zrezygnować z pracy po 50, nawet jeśli ich na to stać. Choćby ze względu na presję rodziny

ARTi
21 dni temu
Reply to  Magnum

Coś o tym wiem, bo w wieku 45 lat mogłem już nie pracować i żona się czepiała, że przed koleżankami będzie się wstydzić bezrobotnego męża. No to założyłem sobie mikro spółkę i zostałem prezesem 🙂

Monika
20 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Gdzie taka korporacja? W mojej mnie tak gonili że zwiałam bo bym już była wrakiem.

Monika
19 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Dzięki za radę ale znalazłam sobie bardziej atrakcyjną niszę.

Tomek
20 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Nie goni bo zatrudnia się pracowników którzy potrafią pracować i są odpowiedzialni za swoje zadania w korporacjach. Ale rzeczywiście w małych MŚP to może tak wyglądać jak pan opisuje, że brak doświadczenia i narzędzi może skutkować tym, że ktoś się slizga i dostaje pensje za nic.

AdamMK
20 dni temu
Reply to  ARTi

Sorry, ale dziwna to mentalnosc… co jej kolezanki obchodzi co kto robi? To jakies takie… zasciankowe. No i, co wazniejsze, co Was to obchodzi co sobie jakies panie pomysla? 🙂

Marcin
20 dni temu
Reply to  AdamMK

Dokładnie, jakieś takie życie pod innych, na zasadzie co inni powiedzą… A co mnie to obchodzi, żyję tak jak mi pasuje. A nie myślę o relacjach ludzi, którzy 3 minuty cię obgadają, a tak zajmują się swoimi sprawami…

Tadeusz
21 dni temu

Postawie pytanie inaczej. Ile trzeba mieć mając 20 lat, aby bez dopłacania w wieku 50 lat przejść na finansowaną przez siebie emeryturę.

Tadeusz
20 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Ale pytanie brzmi. Jaka kwota w wieku 20 lat zapewni emeryturę w wieku 50 lat zakładając że nie dopłacę już do zainwestowanej kwoty ani złotówki.

Spiv
21 dni temu

Jesteśmy z żoną przed 40tką, stolica oboje w kopro, 2 dzieci, 2 mieszkania już spłacone pierwsze mniejsze wynajmowane drugie docelowe 90m2 w dobrych lokalizacjach. Dochody razem z 800+ i wynajmem to około 30k netto, na życie wydajemy około 15k, wakacje 2-3 razy w roku po Europie ale na to środki pochodzą z premii rocznych. Jeździmy 10 letnim autem oszczędności 200k w gotówce plus 200k na PPE/IKZE. Ostatnio kupiliśmy mieszkanie nad morzem za 1mln zł z myślą o wynajmie krótkoterminowym wyłożyłem 300k pozostałe 700k ma się samo spłacać. Uznałem, że lepiej korzystać z naszej zdolności kredytowej i nie zamierzam tego nadpłacać.… Czytaj więcej »

Last edited 21 dni temu by Spiv
RAFAL
20 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Gratuluję redaktorowi czytelników o olbrzymiej otwartości i szczerości . Urząd skarbowy mógłby pozazdrościć:)

AdamMK
20 dni temu
Reply to  Spiv

Ja powiem tak… nie mnie oceniac czy „dobrze sie Pan prowadzi”, ale moim skromnym zdaniem macie znakomita sytuacje. Wielu mogloby pozazdroscic. Jak dla mnie to macie wszystko dobrze poukladane – solidne finanse, nieruchomosci, a do tego szczesliwy zwiazek. Osobiscie uwazam, ze to ostatnie duzo wiecej jest warte i zadne miliony tego nie zastapia, takze na moje oko – zyc nie umierac u Was 🙂 P.S. korpo to zlo 😉

Przemek
20 dni temu

Nie jest najgorzej 36 lat, w inwestycjach płynnych prawie 200 tyś i mieszkanie w kredycie 😅

Olek
20 dni temu

Zastanawia mnie zupełne pominięcie w kontekście poduszki finansowej kwestii okresu wypowiedzenia i odprawy. Jeśli ktoś pracuje u danego pracodawcy więcej niż trzy lata, to z samego okresu wypowiedzenia oraz odprawy wychodzi pięć miesięcznych pensji. W związku z tym można większość pieniędzy kierować na bardziej ryzykowne inwestycje.

Tomek
20 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Wtedy ma jeszcze lepiej.

Maciej
20 dni temu

W sumie zaraz stuknie mi 35 lat. Jeszcze niadawno mialem 700000 oszczednosci/inwestycji, a teraz zamiast tego mam 700000 kredytu i mieszkanie za 1,5 miliona. I w jakim miejscu jestem?

Tomek
20 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

To weźmie kredyt gotówkowy na 300 tys i będzie trzymał w skarpecie i już stan mu się poprawi.

Monika
20 dni temu
Reply to  Maciej

Teraz należy się modlić żeby nic się nie posypało i orać żeby odzyskać jak najszybciej poduszkę. Nie wyobrażam sobie że mogłabym aż tak wyczyścić się finansowo.

Monika
19 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Który staje się mocno ryzykowny gdy przyplącze się jakieś życiowe bum. Choroba, wypadek, tfu tfu. A kysz, żebym nie zapeszyła.

Maciej
19 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Abstrahujac, bo i tak nie mialem takiej zdolności kredytowej, ale jakbym bral kredyt na milion, a zostawil 300000 oszczędności, to wydaje mi sie ze tylko oznaczalo by to ze mam wyzsza rate do splacania co miesiac… A życiowe bum to wlasnie sie zdarzyło jak sie urodzila dwojka dzieci, i okazalo sie ze nie da sie zyc we czwórkę na 35m kw. Oszczednosci budowalismy sumiennie przez lata, daleko nam bylo od konsumpcyjnego stylu życia (ostatnie wakacje wyjazdowe w 2019roku, auto z 2008) ,no ale z perspektywy życiowej „leżały” one sobie i nie wplywaly na nasz komfort życia. Wiadomo ze jakies odsetki… Czytaj więcej »

Miguel
20 dni temu

„zdolność do gromadzenia 2000 zł” to jest niestety zbyt ogólne założenie. Mając 35 lat posiadałem, taką możliwość, dziś kilka lat później już jej nie mam, bo wzrost wynagrodzeń (i to z awansów, a nie podwyżek inflacyjnych) nie dorównuje wzrostowi kosztów. I to zjawisko niemal powszechne.

Xxx
18 dni temu
Reply to  Miguel

Jak to możliwe?
Jeżeli zarabiałeś marne 6000 na rękę i miałeś koszty 4000 zł to żeby zbić inflację 15% pensja musiała wzrosnąć o 10%. Ludzie oszczędzają coraz większe kwoty, nie koniecznie o większej sile nabywczej ale zdolność do gromadzenia 2000 zł rośnie jak wyłączyć przegrywlandie i leniuchowo.

Jan
20 dni temu

Ja mam 200tys w płynnych instrumentach (obligacje, lokaty, oszczędnościowe konta) w wieku 43 lat, to mało pana zdaniem. Troje dzieci, jedną osobą pracuje na utrzymanie domu. Co miesiąc kilka tysięcy się oszczędza. Wynajmujemy, po teściowej oddziedziczymy mieszkanie (jest na nas już przepisane) . Zaraviam koło 12-13 tys netto plus do tego 800 plus

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu