Masz 35 lat. Może trochę mniej lub trochę więcej. Zastanawiasz się: „ile powinienem mieć oszczędności, żeby to było rozsądne i bezpieczne?”. Oszczędzać więcej czy mniej? Czy kwota oszczędności, które masz na koncie to wystarczająca kwota, żeby zapewnić finansowe bezpieczeństwo? A wczesną emeryturę? Jak to policzyć? Dziś podpowiadam: są cztery możliwe odpowiedzi
Nie istnieje jedna „idealna” kwota oszczędności dla każdego polskiego 35-latka. Podobnie jak dla 50-latka albo dla 25-latka. Po prostu ta kwota musi zależeć od naszej indywidualnej sytuacji. Inaczej zaś wygląda sytuacja singla zarabiającego 15 000 zł netto miesięcznie, inaczej rodziny z dwójką dzieci z dwoma pensjami minimalnymi, a jeszcze inaczej kogoś, kto ma mieszkanie bez kredytu i zamożnych rodziców. Ale można wyznaczyć cztery finansowe punkty kontrolne, które pokazują, czy jesteśmy mniej więcej na właściwej ścieżce do niezależności finansowej.
- Zatrzęsienie firm, które ułatwiają inwestowanie oszczędności. Której powierzyć pieniądze? Jak zmierzyć wiarygodność brokera? Check-lista! [POWERED BY SAXO BANK]
- Kupić, wynająć, wyleasingować? Samochód coraz częściej jest usługą, a nie własnością. „Klient chce płacić ratę i mieć święty spokój” [POWERED BY BNP PARIBAS]
- ZUS nie wystarczy: trzeba zacząć inwestować, ale… Pięć błędów początkującego inwestora. Jak się przed nimi bronić? Rady po 30 latach doświadczeń [POWERED BY UNICREDIT]
35 lat na karku. Ile powinieneś mieć oszczędności?
Jako punkt odniesienia można przywołać zasadę ukutą przez Fidelity, amerykańską firmę zarządzającą aktywami. Jej analitycy uważają, że ów poziom bezpieczeństwa kształtuje jednokrotność rocznego wynagrodzenia w wieku 30 lat oraz trzykrotność rocznego wynagrodzenia w wieku 40 lat. A jeśli mówimy o osobie, która znajduje się w połowie tego przedziału, byłoby to zapewne mniej więcej dwa razy tyle, ile rocznie zarabiamy.
Fidelity zaznacza jednak, że to cel orientacyjny, zależny m.in. od spodziewanego wieku przejścia na emeryturę i oczekiwanego standardu życia w przyszłości. Ja chyba bym zaczął od mniej ambitnego punktu i zapytał: czy masz pieniądze na pół roku życia w sytuacji, gdyby Twoje dochody drastycznie spadły, np. do połowy albo jednej trzeciej obecnego wynagrodzenia?
To nie muszą być wyłącznie gotówkowe oszczędności. Część ryzyka spadku dochodów można przecież zabezpieczyć polisą ubezpieczeniową od utraty pracy. Wiadomo, że ona zadziała w sposób limitowany (pokryje uszczerbek w wynagrodzeniu tylko przez kilka miesięcy i tylko pod pewnymi warunkami), ale może stanowić częściowe pokrycie ryzyka spadku dochodów. Resztę tego ryzyka trzeba pokryć własnymi oszczędnościami.
Wartość tej poduszki finansowej zależy oczywiście od poziomu dochodów. Jeśli gospodarstwo domowe potrzebuje miesięcznie „na życie” 5 000 zł, to poduszka finansowa pokrywająca 75% jej wydatków przez pół roku powinna wynosić mniej więcej 22 500 zł. Przy zarobkach 7 000 zł miesięcznie będzie to już 31 500 zł. Przy zarobkach rzędu 10 000 zł na rękę – mówimy już o 45 000 zł. Dla osoby prowadzącej działalność gospodarczą, utrzymującej rodzinę z jednego dochodu albo pracującej w niestabilnej branży być może trzeba wziąć raczej punkt odniesienia w postaci utraty 100% dochodu.
Dwie roczne pensje w oszczędnościach i… jesteś na autostradzie
Amerykański benchmark mówi nawet o dwóch rocznych pensjach, które powinna mieć osoba w wieku ok. 35 lat. Czyli ktoś zarabiający 10 000 zł miesięcznie musiałby mieć w tym miejscu swojego życia zgromadzone ok. 240 000 zł. To dla wielu polskich 35-latków będzie brzmiało jak cel ustawiony absurdalnie wysoko. Ale Fidelity nie mówi tylko o poduszce finansowej zapewniającej miękkie lądowanie w przypadku utraty części lub całości dochodów. Amerykanie mówią o poziomie oszczędności wystarczającym, by być na ścieżce do komfortowego życia po zakończeniu kariery zawodowej.
Czy 240 000 zł w wieku 35 lat to bogactwo, czy po prostu poziom, który daje szansę na spokojną emeryturę? 35-latek z takimi oszczędnościami to osoba, która ma za sobą 10 lat pracy zawodowej i przez ten czas odkładała po ok. 1400 zł miesięcznie. Ale nie odkładała tych pieniędzy na koncie oszczędnościowym, lecz w zdywersyfikowanym portfelu inwestycji – 1000 największych firm na świecie plus obligacje antyinflacyjne w proporcji 70:30.
Jeśli ten portfel przynosiłby średnio 7% zysku i wydłużylibyśmy jego funkcjonowanie z 10 lat do 40 lat – czyli założylibyśmy, że nasz 35-latek będzie w ten sam sposób odkładał po 1400 zł miesięcznie aż do wieku okołoemerytalnego – to na koniec kariery zawodowej miałby 3 700 000 zł (czyli w przybliżeniu milion dolarów). Przy inflacji wynoszącej średnio 3% rocznie te pieniądze będą warte tyle, ile dzisiaj 1 100 000 zł. Dałoby się wypłacać z tego portfela po 15 000 zł miesięcznie przez kolejnych 20 lat (te pieniądze byłyby warte tyle, ile dziś 5000 zł miesięcznie).
Punkt odniesienia Fidelity – czyli 240 000 zł oszczędności po 10 latach kariery – może też być wystarczający, by zapewnić komfortowe życie wcześniej, niż w wieku emerytalnym. Gdybyśmy założyli, że kończymy pracę w wieku 55 lat i od tego momentu cieszymy się wolnością, realizujemy pasje, podróżujemy, to przy 1400 zł miesięcznej „składki” mielibyśmy do dyspozycji kwotę 1 720 000 zł, która w wartościach realnych byłaby odpowiednikiem 710 000 zł obecnie.
Moglibyśmy ją wydawać liniowo – czyli po niecałe 5000 zł miesięcznie przez 30 lat – albo większą część wydać między 55 rokiem życia a wiekiem emerytalnym, zaś to, co zostanie traktować jako miły dodatek do emerytury. Bo przy średnim „całożyciowym” wynagrodzeniu rzędu 10 000 zł w wieku emerytalnym powinniśmy inkasować 3000-4000 zł emerytury w wartościach realnych (czyli po waloryzacji).
CZYTAJ TEŻ:
35 lat i wciąż na początku drogi: ile oszczędzać, żeby nadrobić stracony czas?
Jeśli więc masz 35 lat i 240 000 zł w inwestycjach, to jesteś – według Fidelity – na dobrej ścieżce do możliwości niepracowania po 55 urodzinach. A jeśli masz 25 000 – 50 000 zł to masz poduszkę finansową na wypadek spadku dochodów. Powinna wystarczyć na przeorganizowanie życia, ale raczej nie jest to kwota, która prowadzi Cię do wczesnej emerytury.
Ważniejsze od tego, ile pieniędzy masz, jest to, ile pieniędzy odkładasz. Weźmy dwóch 35-latków. Pierwszy ma 150 000 zł, ale od dwóch lat nie odkłada nic. Drugi ma tylko 50 000 zł, ale odkłada po 2000 zł miesięcznie. Dużo. Kto będzie w lepszej sytuacji w wieku 50 lat? Przyjmijmy dla uproszczenia realną stopę zwrotu np. 4% rocznie ponad inflację (czyli nominalnie przyjęte poprzednio 7% w skali roku).
Okazuje się, że „spóźnienie” w wieku 35 lat wcale nie musi być katastrofą. W tym wieku najważniejszym aktywem nie jest jeszcze zgromadzony kapitał (a w każdym razie nie musi nim być). Jest nim zdolność do regularnego odkładania pieniędzy przez następne co najmniej 20 lat. Mając tylko 50 000 zł zaskórniaków i zdolność do gromadzenia 2000 zł miesięcznie wciąż możemy osiągnąć w wieku 55 lat kwotę 1 100 000 zł oszczędności. Jeśli więc masz 35 lat i nie spełniasz celów wyznaczonych przez Fidelity – wciąż możesz nadrobić stracony czas. O ile Twoje dochody rosną na tyle szybko, że możesz sobie pozwolić na odkładanie 2000 zł miesięcznie.
———————————
RANKING LOKAT „SUBIEKTYWNIE O FINANSACH”
———————————
Masz 35 lat. Gdzie finansowo jesteś? Jeśli masz mniej, niż 20 000 zł, to jeszcze nie budujesz kapitału. Priorytetem dla Ciebie jest dokończenie budowy poduszki finansowej. Mając do 50 000 zł masz podstawowe finansowe bezpieczeństwo, o ile nie ciążą na Tobie długi. Mając do 150 000 zł jesteś na etapie realnego budowania majątku. Jeśli masz ponad 200 000 zł. masz kapitał, który – przy utrzymaniu wysokiej stopy oszczędzania i skutecznym inwestowaniu – uczyni z Ciebie wczesnego emeryta w wieku 55 lat.
Oczywiście: wiele zależy też od obciążeń. Osoba mająca 40 000 zł, własne mieszkanie bez kredytu i odkładająca 2500 zł miesięcznie może być finansowo w dużo lepszej sytuacji niż ktoś mający 200 000 zł oszczędności i milion złotych kredytu. Poza tym pierwsze 30 000 zł oszczędności służy do czego innego niż kolejne 100 000 zł. Pierwsze oszczędności dają bezpieczeństwo. Drugie zaczynają budować niezależność. A kolejne tysiące złotych decydują o tym, czy w wieku 55 lat nadal będziemy musieli pracować na pełnych obrotach.
———————————
CZYTAJ TEŻ:
———————————
ZAPISZ SIĘ NA NASZE NEWSLETTERY:
>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.
>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.
———————————
MATERIAŁY REKLAMOWE:
>>>INWESTUJ GLOBALNIE W SAXO BANKU: Poznaj Saxo Bank – duński bank dla inwestorów, któremu zaufało ponad 1,5 mln klientów, powierzając ponad 150 mld euro aktywów. Dzięki platformom Saxo możesz inwestować na ponad 50 giełdach na całym świecie, m.in. w akcje, ETF-y i obligacje. Polscy inwestorzy mają dostęp do obsługi klienta w języku polskim oraz raportu podatkowego ułatwiającego rozliczenie PIT. Sprawdź szczegóły promocji, w ramach której nowi klienci mogą otrzymać równowartość do 250 euro na pokrycie prowizji przez pierwsze trzy miesiące. Sprawdź tutaj. [UWAGA: Handel instrumentami finansowymi jest ryzykowny. Zawsze najpierw upewnij się, że rozumiesz to ryzyko. Materiał powstał w ramach płatnej współpracy z Saxo Bankiem].
>>> SPRAWDŹ OFERTĘ UNICREDIT: To bezwarunkowo darmowe konto i karta płatnicza z bardzo dobrymi kursami wymiany walut przy płatnościach, dużo możliwości personalizowania ustawień (limity, blokada karty) oraz wsparcie telefoniczne w każdym momencie. Nowoczesna platforma inwestycyjna, dzięki której można inwestować samodzielnie w 2800 instrumentów finansowych na 14 rynkach, w pięciu walutach i z niskimi prowizjami, albo zainwestować w jeden z kilku portfeli modelowych lub w globalne fundusze inwestycyjne. Sprawdź tutaj.
>>> OSZCZĘDZAJ NA EMERYTURĘ Z UNIQA TFI: Jedną z opcji inwestowania długoterminowego są fundusze inwestycyjne TFI UNIQA. W ofercie TFI UNIQA są fundusze pozwalające łatwo i bezpiecznie (czyli poprzez firmę, która ma siedzibę w Polsce, ma polskojęzyczną obsługę i spełnia wszystkie standardy wyznaczone przez polskich regulatorów) zainwestować pieniądze na całym świecie. Część funduszy ma bardzo niską opłatę za zarządzanie (0,5% w skali roku). Te fundusze można kupić przez internet, w ramach programu „Tanie Oszczędzanie”
>>> ZŁOTO I SREBRO KUPUJ W GOLDSAVER LUB GOLDENMARK: Jeśli chcesz się zabezpieczyć przed kryzysem zadłużenia, dewaluacją walut i dedolaryzacją świata – kupuj złoto u wiarygodnego portnera. Goldsaver (internetowy sklep, w którym możecie kupować uncję złota w częściach) oraz Goldenmark (sieć sklepów, w których możecie kupować złoto, srebro, inne metale szlachetne, a także biżuterię i inwestycje alternatywne) to moi partnerzy w zakupach metali szlachetnych. Wystarczy zarejestrować się tutaj i złożyć zamówienie.
>>> INWESTUJ PRZY ZAKUPACH Z TRADE REPUBLIC. Poznaj Trade Republic, nowy bank na polskim rynku. Ma już ponad 10 mln klientów, działa w 17 krajach strefy euro. W Polsce oferuje uczciwe konto oszczędnościowe z oprocentowaniem 6% do kwoty 200 tysięcy złotych, a powyżej zgodne ze stopą procentową NBP (bez żadnych promocji, ograniczeń czy warunków), darmową kartę płatniczą z 1% cashbacku oraz możliwość inwestowania w akcje, ETF-y i inne aktywa na całym świecie. A to wszystko jest „opakowane” w niemiecką gwarancję dla depozytów do 100 000 euro. Kliknij tu lub grafikę i dołącz do Trade Republic! Możesz również zeskanować kod QR.
Jedną z rzeczy odróżniających Trade Republic od innych platform inwestycyjnych działających na polskim rynku jest darmowy plan inwestycyjny, którego posiadacze są zwolnieni z opłat za transakcje (100% pieniędzy jest inwestowanych) oraz mogą otrzymać „dopłatę” od Trade Republic, jeśli płacą kartą tego banku w sklepach. Zatem można inwestować nawet na zakupach.
>>> ZBUDUJ PORTFEL INWESTYCJI NA POLSKIEJ GIEŁDZIE Z TFI PZU: Osoby aktywnie inwestujące na warszawskiej giełdzie otrzymały niedawno kompleksowy zestaw funduszy ETF „pierwszego wyboru” – czyli obejmujący wszystko, w co może inwestować niezbyt wybredny inwestor. Z ETF-ów od TFI PZU, notowanych na warszawskiej giełdzie, można zmontować zarówno całościowy portfel, zawierający akcje (ETF śledzący WIG20 plus mWIG40 oraz taki śledzący MSCI World), obligacje (ETF-y śledzące obligacje stało- i zmiennokuponowe), jak i inwestycje alternatywne (ETF śledzący ceny złota), w dowolnych proporcjach procentowych. Albo wykorzystać te ETF-y jako stabilizator portfela złożonego z polskich i globalnych akcji, obligacji skarbowych i korporacyjnych. Szczegóły tutaj.
———————————
ZAPLANUJ ZAMOŻNOŚĆ Z SAMCIKIEM:
Myślisz, że nie masz szans na niezależność finansową? Że masz za mało oszczędności? Że za mało zarabiasz? Że nie umiał(a)byś dobrze ulokować pieniędzy, gdybyś je miał(a)? W tym e-booku pokazuję, że przy odrobinie konsekwencji, pomyślunku i, posiadając dobry plan, niemal każdy może mieć bezpieczeństwo finansowe. Jak bezboleśnie oszczędzać, prosto inwestować i jak już teraz zaplanować swoją przyszłą niezależność finansową – o tym jest ten e-book. Praktyczne rady i wskazówki. Zapraszam do przeczytania – to prosty plan dla Twojej niezależności finansowej. Polecam też trzy inne e-booki: o tym, jak zrobić porządek w domowym budżecie i raz na zawsze wyjść z długów, jak bez podejmowania ryzyka wycisnąć więcej z poduszki finansowej i jak oszczędzać na przyszłość dzieci.
———————————
ZOBACZ „SUBIEKTYWNIE O FINANSACH” NA YOUTUBIE:
„Subiektywnie o Finansach” jest też na Youtubie. Cotygodniowy „Magazyn”, raz w miesiącu duża rozmowa, a poza tym komentarze i wideofelietony poświęcone Twoim pieniądzom oraz poradniki i zapisy edukacyjnych webinarów. Koniecznie subskrybuj kanał „Subiektywnie o Finansach” na platformie Youtube. Polub, komentuj, podaj dalej, pomóż nam się rozwijać!
zdjęcie tytułowe: Pixabay






