23 sierpnia 2026

Loteriada, czyli koło fortuny, które kręci się… krzywo. Pan Arkadiusz uważa, że to oszustwo. Czy to się skończy w TSUE?

Loteriada, czyli koło fortuny, które kręci się… krzywo. Pan Arkadiusz uważa, że to oszustwo. Czy to się skończy w TSUE?

Loteriada, czyli koło fortuny, które kręci się krzywo. Pan Arkadiusz, podobnie jak miliony Polaków, gra w Lotto. I nie tylko, bierze też udział w loterii dla graczy, w której można wygrać cenne nagrody. Niestety pan Arkadiusz nie wygrywa, choć wydawało mu się, że powinien. Napisał więc e-mail zatytułowany: „zgłoszenie oszustwa”. Nie podoba mu się nie tylko to, że sam nie wygrywa, mimo że kołem kręci jak szalony, ale też to, że niektórzy wygrywają… zbyt często. Czy ma rację?

Pewnie ten felietonik by nigdy nie powstał, bo loterie, zdrapki, losowania, obstawianie wyników sportowych, gra w ruletkę i na automatach to nie nasza bajka. W teamie „Subiektywnie o Finansach” wyznajemy zasadę, że lepiej pieniądze na dłużej zainwestować na rynku kapitałowym z bardzo dużym prawdopodobieństwem wygranej niż w gry losowe, w których zawsze wygrywa kasyno albo inny organizator.

Zobacz również:

Po co więc o tym pisać? Ostatnio wpadła mi w ręce informacja, że aż 26% przedstawicieli pokolenia Zet traktuje zakłady sportowe jako celową część długoterminowej strategii finansowej. W przypadku millennialsów takie ananasy też się zdarzają (w odsetku 14%), zaś w całym społeczeństwie jest to też niemało, bo 12% osób. Na szczęście to dane dla USA, więc możemy żyć nadzieją, w Polsce ten odsetek jest niższy.

Ponad połowa (52%) przedstawicieli Pokolenia Zet stwierdziła, że w ostatnim roku przekierowała część pieniędzy z inwestycji na rynku kapitałowym do zakładów sportowych. „Gdy bukmacher zaczyna odpowiadać za strategię emerytalną młodego człowieka, mamy problem” – napisała amerykańska gazeta, która zajęła się tymi statystykami. Nie wiem, ile lat ma pan Arkadiusz, który napisał do mnie w sprawie Loteriady organizowanej przez Totalizatora Sportowego, ale z pewnością on też część swojej przyszłości, a przynajmniej swojego budżetu, powierzył ślepemu losowi.

Tanio nie jest, bo po raz pierwszy od kilkunastu lat w Lotto jest podwyżka dla graczy – od połowy sierpnia płaci się aż 5 zł za najprostszy los na loterię, w której skreślamy sześć liczb z 49 i liczymy na nagrodę liczoną w milionach złotych. Do tej pory jeden los kosztował 3 zł. Minimalna nagroda główna to 2 mln zł, ale przeważnie jest więcej (w marcu tego roku ktoś wygrał 32 mln zł). W każdym losowaniu bierze udział co najmniej półtora miliona Polaków, a Totalizator Sportowy wyłazi ze skóry, żeby każdy kupił więcej niż jeden kupon. I stąd Loteriada.

Loteriada, czyli wydawaj jeszcze więcej, a może coś wygrasz

Loteriada polega na rejestrowaniu zakupionych kuponów Lotto, które otrzymuje się po zawarciu zakładu na minimum 10 zł. Można też rejestrować zdrapki kupione w punktach sprzedaży w galeriach handlowych i inne kupony z gier. Zarejestrowane kupony dają możliwość wygrania nagrody w cotygodniowym losowaniu. Oprócz tego są nagrody główne, które będą losowane na końcu (m.in. samochód Audi Q3, 18 bonów wakacyjnych o wartości 12 000 zł każdy, 18 rowerów elektrycznych). Jak to w loteriach bywa, największa część nagród to po prostu kolejny los gratis, czyli w tym przypadku „zakręcenie kołem”.

Pan Arkadiusz w Lotto gra namiętnie. Wydaje dużo pieniędzy na losy. Szczęście się do niego na razie nie uśmiecha, ale pan Arkadiusz zasadził się na nagrody pieniężne w Loteriadzie. Wymyślił sobie, że skoro już wydaje ponad 10 zł na pojedynczą grę w Lotto (do tej pory trzy kupony, teraz dwa), to dzięki Loteriadzie uda mu się odzyskać część „inwestowanych” w Lotto pieniędzy. Wśród nagród losowanych raz w tygodniu są nagrody pieniężne po 400 zł oraz po 1000 zł. W Loteriadzie kręci się kołem, żeby wygrać jedną z nagród.

„Po zarejestrowaniu kilkudziesięciu zakładów stwierdziłem, że po zakręceniu kołem praktycznie nie ma możliwości wygrania nagród pieniężnych, a około 75% wygranych to trzy dodatkowe losy. Ma się to nijak do zdrowego rozsądku, a przede wszystkim rachunku prawdopodobieństwa”

– poskarżył się Pan Arkadiusz. Napisał nawet do organizatorów, że jest to „zwykłe ordynarne oszustwo” (mam tę korespondencję, rzeczywiście jest grubo). Uzyskał informację, że nagrody są losowane według algorytmu, co wcale go nie uspokoiło. Pan Arkadiusz podejrzewa, że ktoś posiadł wiedzę o tym algorytmie i postanowił „przejąć grę” i wysiudać innych graczy, w tym pana Arkadiusza, z zabawy.

„Poprosiłem także o analizę wygranych ChataGPT. I zrobił to na podstawie danych opublikowanych na oficjalnej stronie Loteriada.pl. Z analizy ChataGPT wynika, że są osoby, które wygrały od trzech do pięciu razy, co dla mnie jest mocno podejrzane (oczywiście nie wiem, czy za każdym razem to jest ta sama Anna S.) Ale dla mnie to wygląda na przekręt”

– pisze pan Arkadiusz. Rzeczywiście, analiza ChataGPT jest solidna i przygotowana merytorycznie, prawie niczym akt oskarżenia. Pojawia się w nich konkluzja, że osoby o określonych inicjałach wygrywają ponadprzeciętnie często, choć, jak stwierdził sam pan Arkadiusz, nigdy nie ma pewności, że chodzi o tę samą osobę. Ludzi, których można określić jako Anna S., prawdopodobnie są w kraju tysiące.

„Dzisiaj pomiędzy godziną ok. 18:15 a 18:45 dokonałem zgłoszenia do Zakręconej Loteriady 19 kuponów, a w trakcie gry wygrałem cztery dodatkowe losy, co łącznie daje 23 wprowadzone kupony. Informuję, że tych wszystkich losowaniach ani razu nie padły wygrane na kwoty 400 zł i 1000 zł. W sumie na kole jest dziewięć pozycji, a zatem te trzy pola stanowią 33% szans na wygraną, a zatem statystycznie na te 23 losowania powinny wypaść 6 do 7 razy, A nie padły ani razu. Uważam, że to jest ordynarne oszustwo”

– pisze pan Arkadiusz. Rzeczywiście, gdyby co siódmy los kupowany za 10 zł wygrywał przynajmniej 400 zł, to pan Arkadiusz mógłby być ukontentowany, ale Totalizator Sportowy prawdopodobnie poszedłby z torbami. Ba, poszedłby z torbami nawet wtedy, gdyby wygrywał co 40 los. A jeśli na kole fortuny jest tylko dziewięć pól, to taki wynik byłby jak najbardziej uzasadniony. Mam więc do Totalizatora Sportowego następującą prośbę: zdejmijcie z Loteriady to cholerne koło!!!

Bo to koło fortuny kręci się krzywo

Sprawa jest bowiem taka, że w swoim „modelu biznesowym” pan Arkadiusz nie wziął pod uwagę, że to koło to jedynie wizualizacja możliwych do wygrania nagród. Nie jest tak, że tyle samo jest nagród o wartości 400 zł, jak „pustych losów” czy darmowych losów w prezencie. Owszem, koło tak może sugerować, ale czy to będzie wystarczająca podstawa do reklamacji? Niewykluczone, że się przekonamy, bo pan Arkadiusz już zawiadomił o potencjalnym przekręcie Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz zastanawia się nad powiadomieniem organów nadzoru instytucjonalnego Unii Europejskiej.

Sprawa jest na pierwszy rzut oka z gatunku zabawnych, bo w regulaminie loterii na stronie Loteriada.pl stoi jak byk, że nagród pieniężnych po 1000 zł jest tylko 166, nagród pieniężnych po 400 zł – 651. Voucherów (czyli chyba darmowych losów) na Eurojackpot – 240 000. Dodatkowych losów na loterię (w różnych porcjach, od jednego do 10) – łącznie ok. 40 mln.

Jak łatwo się domyślić, prawdopodobieństwo wygrania nagrody pieniężnej nie wynosi 1:3 (to teza pana Arkadiusza), lecz najwyżej są to dwie szanse na 100 000 gier. Loteriada to nie jest eldorado, a w każdym razie nie dla tych, którzy grają. Jeśli pan Arkadiusz zainwestował w Loteriadę 19 kuponów, to trudno się dziwić, że nie wygrał. Najbardziej szkoda tych prawie 200 zł, które poszły z dymem. A w zasadzie do kasy Totalizatora Sportowego.

Natomiast patrząc na trendy, które obowiązują dzisiaj w ochronie konsumenta, zastanawiam się, czy przypadkiem pan Arkadiusz nie miałby pewnych szans przed polskim sądem lub nawet w europejskim trybunale TSUE. Jeśli sprzedaje się klientowi iluzję kręcenia kołem, to on ma prawo myśleć, że kręci kołem, nieprawdaż? Kręcenie kołem ma to do siebie, że prawdopodobieństwo wypadnięcia konkretnego wyniku jest takie samo. Na dodatek to konkretne koło kręci się trochę dziwnie.

„Bardzo dziwnie zachowuje się samo koło, kórw w ostatniej chwili przyśpieszało albo zwalniało, powodując brak możliwości wylosowania pól z nagrodami finansowymi. Przy wprowadzaniu kolejnych kuponów będę to filmował. Proszę o podanie mi danych instytucji w Polsce i Unii Europekskiej, które zajmuą się kontrolą tego rodzaju loterii”

– pisze pan Arkadiusz do Totalizatora Sportowego. Na miejscu państwowej firmy wypłaciłbym panu Arkadiuszowi odszkodowanie, żeby nie wpadło mu do głowy „zaatakować” sądów w tej sprawie, a potem… zdjąłbym to cholerne koło fortuny. Bo inaczej Loteriada stanie się przedmiotem rozważać, czy koło, które kręci się krzywo, to nadal… koło.

CZYTAJ TEŻ:

wydajemy fortunę na kupony lotto

loterie

gry losowe jak nie przegrać

——————————

POSŁUCHAJ TEŻ:

Jak połączyć siły nauki i praktyki w pracy nas naszym bogaceniem się? O tym w 295. odcinku naszego podcastu, który zapowiada kolejny cykl wspólnych podcastów „Subiektywnie o Finansach” i GRAPE. Na falach „Finansowych Sensacji Tygodnia” i podcastu „Tłoczone z danych” znów będziemy Wam przybliżali wiedzę o pieniądzach widzianą z dwóch perspektyw. Zapraszam do posłuchania rozmowy o tym czego nie wiemy o naszych pieniądzach!

——————————

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTERY

>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.

>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.

——————————

zdjęcie tytułowe: Loteriada.pl

Subscribe
Powiadom o
107 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Paweł
1 miesiąc temu

A ja podam inny przykład co tez nieintuicyjny jest dla ludzi. Tak samo prawdopodobne jest trafienie 1,2,3,4,5,6 liczb w lotto co dowolna inna kombinacja w dużym lotku. Więc najwygodniej grać liczbami 1,2,3,4,5,6 bo łatwo sprawdzić czy się trafilo – ale wydaje się niemożliwe taka bardziej możliwa inna losowa – tak nam intuicja podpowiada. Tak samo w ruletke w kasynie stawiasz na parzyste 1zł, nie trafil stawiasz dwa na nieparzyste i tak podwajasz do wygranej i start potem od poczatku po wygranej… z matematycznego spojrzenia nie ma to sensu taka strategia i ona jest najbardziej optymalna dla kasyna – najlepiej dla… Czytaj więcej »

Pablo E.
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Wszystkim, którzy mają takie przemyślenia zawsze mówię – zamień liczby na zwierzęta (małpa, słoń, krowa, orka itd.) co jest bardziej prawdopodobne, że padnie – słoń, krowa małpa czy orka, lis, orzeł? Jeśli Ty nie wiesz jakie liczby są im podporządkowane to każdy powie – to tak samo prawdopodobne 😉 a tam – słoń (48) krowa (16) małpa (25)… a orka (1) lis (2) orzeł (3)… To tyko nasza głowa mówi, że 1,2,3,4,5,6 są mniej prawdopodobne niż jakakolwiek inna kombinacja liczb czy 49 zwierzaków.

Piotr
1 miesiąc temu
Reply to  Pablo E.

Nasza głowa/intuicja mówi troszeczkę co innego. Tylko tego nie „słyszymy”. Ona mówi że prawdopodobieństwo wypadnięcia kolejnych liczb jest skrajnie małe, znacznie mniejsze niż wylosowania liczb „niekolejnych”. I to jest prawda, intuicja nam dobrze podpowiada – te prawdopodobieństwa się drastycznie różnią. Ale część (większość?) osób „słyszy”/rozumie że: 1,2,3,4,5 jest mniej prawdopodobne niż np. 1,7,13,31,42. Co oczywiście już nie jest prawdą i jako że są tak samo mało prawdopodobne to logiczny wniosek powinien być u każdego taki jak u Macieja Samcika – każda kombinacja jest tak mało prawdopodobna że rezygnuję z gry. A w zasadzie to nie tyle kwestia samego prawdopodobieństwa, a… Czytaj więcej »

Stef
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Swoja drogą w jakims kraju ona padla i wygralo kilkaset osób wiec wygrana byla marna.

Mocarna Mysz
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Dlatego należy odrzucić wszystkie absurdalne kombinacje, które, jak wiadomo nigdy nie padną, czyli np. kolejne liczby, albo oddalone od siebie o równy interwał itd… I I wtedy losujemy już z mniejszej liczby kombinacji, i to na dodatek z tych absolutnie sensownych. A prawdopodobieństwo trafienia oszałamiającej wygranej wzrasta wykładniczo ;)))))))

Xxx
1 miesiąc temu
Reply to  Mocarna Mysz

Zabaitowałeś mnie skutecznie, pozdrawiam!

Яцек
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Idźmy dalej: sekwencja 43-49 jest tak samo nieprawdopopobna i nie warto jej obstawiać.
Finalnie możemy dojść do słusznego wniosku, że nie ma sensu typować żadnego 6-ekementowego zbioru liczb w tej grze.

RAFAL
1 miesiąc temu

Manipulacja optyczna . Czasem tak samo jest z wykresami . Brak zera na osi Y . Nieproporcjonalnosc .Pomijanie przedziałów. Małe zmiany widoczne są jako ogromne na wykresie .Ale znając casus frankowskich ten pan ma olbrzymie szanse na sukces w tzw tsue . Zresztą w tym i tamtym przypadku mało który sędzia nie dałby się sam nabrać i działa swoista solidarność ułomnosci poznawczej .

Ppp
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Skoro X ludzi, a lepiej X procent ludzi się nabiera, to jest to wina twórcy systemu nabierającego ludzi, a nie ich samych.
Kiedyś czytałem artykuł bankowca o frankowiczach i też narzekał, że „sędziowie są stronniczy, bo sami mają kredyty”. Zatem Rafał dobrze zaobserwował zjawisko, choć z taką nazwą też pierwszy raz się spotkałem.
Oczywiście wszystko wynika z niezrozumienia zasad działania losowania – jeśli „co dziesiąty los wygrywa”, to NIE znaczy, że w każdej dziesiątce musi się znaleźć jeden wygrany. Chociaż, czy wygrana klienta w tej sprawie kogoś by, tak naprawdę, zmartwiła? Widowisko gwarantowane!
Pozdrawiam.

Regnard
1 miesiąc temu
Reply to  Ppp

Ba, można by nawet poczynić zakłady: wygra ananas czy nie? „Każdy szczęściu dopomoże…” i tak dalej 😛

Miguel
1 miesiąc temu

„ gry losowe, w których zawsze wygrywa kasyno albo inny organizator” – trzeba jednakże pamiętać, że za TS stoi państwo i kilkadziesiąt lat historii, czyli czynniki przez dekady budujące zaufanie, tam nie ma gangstera, w którego interesie jest byśmy przegrali

Max
1 miesiąc temu
Reply to  Miguel

To sarkazm, czy nauwność?

Miguel
1 miesiąc temu
Reply to  Max

To fakt. Nie ma tam prywatnego bandziora, tylko to jest spółka, która ma określone cele (te same od kilkudziesięciu lat) i wcale nie ma maksymalizować zysku by zasilać nim kieszeń właściciela. W dodatku ludzie jej ufają, bo nie ma interesu w oszukiwaniu ich.

Miguel
1 miesiąc temu
Reply to  Max

TS nie zyskuje na braku wygranych. 51% przychodu idzie do puli nagród, 20% na ustawowy fundusz kulturalno-sportowy, reszta jest dla TS na koszty działaności, marketing, prowizje dla kolektur i zysk firmy. TS nie ma żadnego interesu w braku wygranych, bo pula nagród wynika z regulaminu i to co nie zostanie wypłacone przechodzi do puli kolejnego losowania.

Яцек
1 miesiąc temu
Reply to  Miguel

Proponuję to sprawdzić poprzez całkowity bojkot wszystkich gier TS.

Leo
1 miesiąc temu
Reply to  Яцек

I to właśnie robię. Nie jestem frajerem (na ogół ;))

Xxx
1 miesiąc temu
Reply to  Miguel

Piszesz takie rzeczy:
„tam nie ma gangstera, w którego interesie jest byśmy przegrali”
Tak ale tutaj nie jest mowa o tym, ze TS nie wypłaca , tylko że TS manipuluje tak, że naiwny człowiek taki jak Arkadiusz będzie myślał że ma większe szanse na wygrane niż naprawdę ma.
Tak jakby TS nie wypłacał nic to by nie miał klientów, więc wypłaca troszkę. Ludzie potrafią powiedzieć, że nie kupią nigdy nowego samochodu bo po przekroczeniu bramy salonu jest warty z 10% mniej. A tutaj kupon po przekroczeniu drzwi saloniku z kuponami jest warty 50% mniej.

Miguel
1 miesiąc temu
Reply to  Xxx

Mój komemtarz dotyczył konkretnego fragmentu, który zacytowałem na samym początku. O loterii wypowiedziałem się w innym wątku.

Xxx
1 miesiąc temu
Reply to  Miguel

Poczekaj czyli ppk jest niegodne zaufania bo kiedyś bylo OFE i Oki jest niegodne zaufamia bo banki to wymyśliły żeby się nachapać kosztem ludzi i przytulić obniżony podatek, a tymczasem gry losowe są godne zaufania bo po drugiek stronie nie jest gangster i od lat oszukują ludzi? Nie spina mi się ta logika slepego ufania wszystkiemu co źle i totalnego braku zaufania pod byle jakim pretekstem dla wszystkiego co może być dobre.

Miguel
1 miesiąc temu
Reply to  Xxx

Mowa jest o grach losowych i porównaniu ich do kasyn, a OFE, OKI ani PPK nie są ani jednym, ani drugim. Gra losowa firmy krzak pasuje do takiego porównania, a gra losowa państwowego TS nie, bo on zarabia tylko na sprzedaży zakładów, a nie na niewypłacaniu nagród.

Xxx
1 miesiąc temu
Reply to  Miguel

To co piszesz jest pozbawione sensu.

Miguel
1 miesiąc temu
Reply to  Xxx

Właściciel kasyna to czego nie wypłaci jako wygranej może schować sobie do kieszeni. TS nie może, a zarabia tylko na prowizji od sprzedaży. To właśnie stawianie między nimi znaku równości jest bez sensu.

Яцек
1 miesiąc temu

Biznes spina się rzecz jasna dla organizatora, niemniej wykorzystując systemowy zakład w grze losowej jako komponent o mało prawdopodobnym lecz potencjalnie wysokim zwrocie, możemy urzeźbić lokatę strukturyzowaną na pewno nie gorszą (bo nie ma tak, że jak pójdzie zbyt dobrze, to interpretowane jest to jako przegrana) niż wiele takich, które oferują banki.

Prawda
1 miesiąc temu
Reply to  Яцек

Nie jest to prawda.

Яцек
1 miesiąc temu
Reply to  Prawda

Proszę o dowód.

Prawda
1 miesiąc temu
Reply to  Яцек

Sam sobie go przeprowadź.

Prawda
1 miesiąc temu
Reply to  Яцек

Albo dobra niech stracę. Zrobię Ci lokatę strukturyzowaną dla frajerów. Weźmy na warsztat pierwszy produkt jaki znajdę w googlach. Jest lokata strukturyzowana o następujących parametrach: * okres inwestycji 2 lata * oprocentowanie lokaty 1,5% w skali roku * oprocentowanie gwarantowane na koniec inwestycji 3,3% (za dwa lata) * + możliwość zgarnięcia do maksymalnie 29,99% zwrotu z opcji na instrument bazowy Scenariusze dla inwestycji 50 000 zł: 10% najgorszych scenariuszy da wynik gorszy nie lepszy niż 51 650 zł (czyli minimalny gwarantowany zwrot gdy opcja nie wejdzie) 50% scenariuszy da wynik nie leszpy niż 52 030 zł 10% najlepszych scenariuszy da… Czytaj więcej »

Яцек
1 miesiąc temu
Reply to  Prawda

Szkoda wysiłku, bo miałem na myśli takie struktury, gdzie codziennie jest sprawdzane, czy np. kurs walutowy zmieści się w pewnych widełkach. Dopóki warunek jest spełniony lokata przynosi 15% w skali roku. Jednak jeśli choć jednego dnia kurs wypadnie poza zdefiniowany obszar, na koniec dostajemy tylko kapitał.
I jeszcze jedna rzecz – 6 z 49 to gra ze zbyt niskimi prawdopodobieństwami wygranej, by nadawała się do takiej struktury.

Prawda
1 miesiąc temu
Reply to  Яцек

Zaczynasz wpis od tekstu szkoda wysiłku a potem opisujesz strukturę taką jak ja wziąłem tylko ty z jakiegoś powodu oczekujesz, że struktura da jedynie 100% gwarancji kapitału, a ja (pierwsza lepsza jaką znalazłem) trafiłem na taką która gwarantuje ochronę 100% kapitalu i daje troszkę odsetek nawet w negatywmym scenariuszu przebicia bariery po którym klient traci szansę na nawet 29,99% ekstra odsetek. Jak nie pasuje Ci pierwza lepsza oferowana na rynku struktura tylko musisz znaleźć jakąś dziwną – pewnie wybitnie niekorzystną, zamiast normalnej, to mi to pachnie manipulacją. Co do punktu drugiego to tak myślałem, że nie dostanę odpowiedzi „dzięki, że… Czytaj więcej »

Яцек
1 miesiąc temu
Reply to  Prawda

Są różne struktury – najczęściej w pesymistycznym scenariuszu dają równe zero; zdarzają się lepsze, które wypłacają nagrodę pocieszenia (i na taką akurat trafiłeś), ale i kompletnie niekorzystne, gdy obserwacji jest więcej i jeszcze przed zakończeniem można dowiedzieć się, że mamy zamrożone pieniądze i w jakiejś perspektywie dostaniemy i tak figę. Nie potrzeba żadnych autorskich gier, bo TS ma w ofercie Multi Multi – grę, w której prawdopodobieństwo nie musi być mikroskopijne i jednocześnie kwoty ewentualnych wygranych są gwarantowane. Ja także oprogramowałem sobie cały proces obliczania szansy na poszczególne wygrane i było to w dwójnasób korzystne doświadczenie – nie tylko bez… Czytaj więcej »

Miguel
1 miesiąc temu
Reply to  Яцек

Chyba nie wiesz czym jest zakład systemowy – niczym innym niż oszczędnością papieru by wysłać więcej kombinacji na jednym blankiecie. Jego cena wynika z tego ile 6-liczbowych kombinacji wychodzi z podanego zestawu liczb.

Яцек
1 miesiąc temu
Reply to  Miguel

Ta oszczędność papieru nie pozostaje bez wpływu na prawdopodobieństwo trafień oraz ich ilość.
Tylko skąd założenie, że pisałem o grze w 6 z 49? Operowanie w otoczeniu jednocyfrowego prawdopodobieństwa to strata czasu i żaden wymierny postęp w stosunku do toksycznych lokat strukturyzowanych.

Typer
1 miesiąc temu
Reply to  Яцек

„Ta oszczędność papieru nie pozostaje bez wpływu na prawdopodobieństwo trafień oraz ich ilość.”
Mowisz, że jak skreślę 10 gier nablankiecie systemowym to prawdopodobieństwo trafień oraz ich ilość są inne niż jakbym skreślił 10 gier na zwyklych pojedynczych losach/kuponach/blankietach?

Miguel
1 miesiąc temu
Reply to  Typer

No właśnie to samo miałem napisać. Najlepszy przykład to system 7 liczb. Zamiast wypełniać 7 zakładów z osobna (bo tyle jest kombinacji czy permutacji 6-liczbowych) wypełniasz jeden zaznaczając na nim 7 liczb. Płacisz jak za 7 zakładów, bo tyle ich kupujesz. Prawdopodobieństwo nie ulega zmianie.

Яцек
1 miesiąc temu
Reply to  Miguel

Ulega i to w przypadku głównej wygranej dokładnie siedmiokrotnie.

Miguel
1 miesiąc temu
Reply to  Яцек

Ale nie dzięki systemowi zwiększasz szansę wygranej, tylko dzięki wysłaniu 7 zakładów. System to tylko pomoc byś nie musiał ich 7 razy wypisywać na blankiecie.

Xxx
1 miesiąc temu
Reply to  Яцек

Jezu… on pisał o oszczędności papieru. Oszczędność papieru oznacza, że zamiast brać 7 blankietów ma których skreślasz 7 dowolnych kombinacji to bierzez jeden systemowy na 7 zakładów. I oba podejścia dają dokładnie takie samo prawdopodobieństwo.
Tu masz 7 różnych zakładów na 7 różnych równie prawdopodobnych kombinacja i w drugim scenariuszu masz też 7 zakładów tylkp proces ich skreślania był inny…

Яцек
1 miesiąc temu
Reply to  Typer

Skąd taki pomysł? Przecież po to się gra systemowo, aby powiększyć ilość trafionych zakładów w przypadku trafnego wytypowania choć części liczb.

Typer
1 miesiąc temu
Reply to  Яцек

Gra systemowa zwiększa prawdopodobieństwo wygranej w rozumieniu „jak skreślisz n kuponów to masz większą szansę na wygraną niż jak skreślisz n-1” a nie że jak określisz n kuponów systemem to masz wieksze prawdopodobieństwo wygranej niż jak skreślisz n kuponów „normalnie”. I powyższe zdanie opisałbym wtedy słowami zupełnie odmiennymi od twoich: „Ta oszczędność papieru pozostaje bez wpływu na prawdopodobieństwo trafień oraz ich ilość.”. A ty twierdzisz, na odwrót. Ale jeżeli wydaje Ci się, że system za te same pieniądze (z tych samych n kuponów) pozwala wygrać więcej, to brawo dałeś się złapać na marketing który wykorzystał, to że ludzie są słabi… Czytaj więcej »

Яцек
1 miesiąc temu
Reply to  Typer

Chyba się nie rozumiemy – stwierdziłem, ze grając systemem (niekoniecznie oferowanym na kuponie przez TS) zwiększasz prawdopodobieństwo wygranej w stosunku do skreślenia pojedynczego, prostego zakładu.

Dorota
1 miesiąc temu

Nie wierzę w żadne gry losowe z nagrodami,także organizowane przez banki.Przy obecnych mozliwościach komputerów itd wszystko można zaprogramowac i wszystkim sterować.Trzeba zapracować,zaoszczedzić,zainwestować.To jest szansa na małe i wieksze fortunki :-))Gry losowe to sprzedaż nadziei na szybkie bogacenie,które drogo kosztuje i jeszcze wciaga i uzależnia wielu ludzi.

Ryś58
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Nie ma „ufania” gdzie w grę wchodzą pieniądze. Każdy domorosły inwestor to wie. Liczyłem na większą Pana Macieja odpowiedzialnoś za słowo w dziedzinie finansów nawet zwykłych zjadaczy chleba. Pozdrawiam. Ryś58

Typer
1 miesiąc temu
Reply to  Ryś58

Ja interoretuje słowa Pana m Macieja jako „albo musicie ufać albo się w to nie bawcie” i to jest poprawne stanowisko. Nawet jeżeli system byłby „uczcwy” w takim rozumieniu, że nikt z wewnątrz nie manipuluje wynikami żeby wygrywali jego ziomkowie, to na przykład w stanach kiedyś mądre głowy zrozumiały, że pewna firma wytwarzająca jednorękich bandytów użyła algorytmu generatora pRNG, którego pulę prawdopodobnych stanów można było wyliczyć obserwując odpowiednio dużo gier. Oznacza, to, że kolejny wynik maszyny nie był jednym z wszystkich możliwych stanow tylko dał się zawęzić do n prawdopodobnych kolejnych wyników. Jeżeli wartość oczekiwana w tej puli wyników była… Czytaj więcej »

Leo
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Nie jest. I nigdy nie będzie. Zresztą, co to za obiektywność, jak sam rachunek prawdopodobieństwa wskazuje na pewną przegraną. Czy też znikome prawdopodobieństwo wygranej, co oznacza niemalże pewność przegranej. A że grający nałogowo dostanie od czasu do czasu jakiś ochłap, żeby tkwił w swoim nałogu? To powinno być karalne.

Typer
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Większość pewnie tak. Duży odsetek gra bo nigdy nie uzmysłowiło sobie jak marne ma szanse wygrania i żyje zludzeniami na których traci pieniądze.

Typer
1 miesiąc temu
Reply to  Leo

Rachubek prawdopodobieństwa nie wskazuje pewnej przegranej.
Rachunek mówi, że statystycz.ie stracisz połowę środków. Ale jak będziesz tym.jednym ze szczęśliwców który wygra, to wygrasz.

Stef
1 miesiąc temu
Reply to  Dorota

W Losowaniu mieszkania w Białymstoku w loterii lokalnej gazety wygral znany ksiądz rzecznik kurii ktorego brat był politykiem.
Przypadek????

Miguel
1 miesiąc temu
Reply to  Dorota

To tylko spiskowa teoria. Zazwyczaj w bankach nad przebiegiem loterii czuwają prawnicy. Do tego banki się na tym nie znają, więc zlecają programowanie zewnętrznym firmom i naprawdę ktoś się łudzi, że zamówienie na kant by w końcu nie wyciekło przy takiej rotacji pracowników zarówno w bankach jak i firmach IT? Sam wygrałem właśnie w bankach, m.in. iPada, jakiś smartfon, bony zakupowe i kilkaset zł na konto.

Prawda
1 miesiąc temu
Reply to  Miguel

Mojemu znajomemu ASO pewnej marki dość poważnie skopało robotę. Powiedzmy, że (co prawda na gwarancji) wymienili mu ćwierć samochodu i przez około 2 miesiące jeździł systematycznie na serwis i zostawiał odbierał nienaprawiony samochód, żeby na koniec okazało się, że przyczyna jest dość prozaiczna i wymaga względnie prostej naprawy. Technicznie znajomy przez 2 miesiące nie mógł korzystać z samochodu, bo nawet jak go miał to nie działał dobrze. Serwis poczuwał się co do tego, że go zawiedli i, że to ich wina. Więc w ramach naprawy delaer powiedział znajomemu żeby się zarejestrował u nich w loterii. Bo w tym czasie mieli… Czytaj więcej »

Miguel
1 miesiąc temu
Reply to  Prawda

W niewielkiej firmie u „prywaciarza” na pewno. W korporacji jest więcej patrzących oczu, a tym samym potencjalnych źródeł wycieku ewentualnych nieprawidłowości. Tajemnicę mogą utrzymać dwie osoby, ale nie dwanaście (ta oczywista prawda tyczy się większości teorii spiskowych od lądowania na Księżycu, przez Okrągły Stół, 11 września, Smoleńsk, po totolotka i tę loterię).

Prawda
1 miesiąc temu
Reply to  Miguel

Ja pierdykam ale manipulujesz. Po co? To nie jest wielka teoria spiskowa pokroju lądowania na księżycu i nie mówię, że ten dealer wszystkie samochody poobsadzał swoimi ludźmi tylko, że to wcale nie jest piękny i nieskończenie uczciwy świat. Bo co sugerujesz, że dyrektor który przepraszał mojego znajomego wziął i poradził znajomemu żeby się zarejestrował i liczył na ślepy traf że akurat jego trafi (jednak mówimy ty o dziesiątkach tysięcy klientów w całej polsce, a nie zakładzie u Mirka). No nie ja jestem przekonany, że w tym zakresie mu ustawili ten samochód. I to nie jest tak obrazoburcze zdarzenie, że niemozliwe… Czytaj więcej »

Marek
1 miesiąc temu
Reply to  Dorota

Ja wierzę w UFO, zupę pomidorową i że prawda gdzieś tam jest (The truth is out there) …

Leo
1 miesiąc temu
Reply to  Marek

Zupa pomidorowa istnieje na prawdę. I to nie w postaci zabarwionego koncentratem pomidorowym rosołu. Warto zakasać rękawy i zrobić porządną pomidorówkę własnoręcznie. Albo udać się do restauracji, która taką serwuje. To, że prawda jest gdzieś tam, to tego też jestem pewny. Szkoda tylko, że nie tutaj (choć nie chodzi mi o subiektywie o finansach ;)). Co do UFO to już tak całkiem pewny nie jestem, choć wykluczyć nie mogę…

Wujek Marek
1 miesiąc temu

Od lat powtarzam, że totalizator to samościągający się podatek od nieznajomości rachunku prawdopodobieństwa…

Miguel
1 miesiąc temu
Reply to  Wujek Marek

Nie trzeba go znać. Lotto na oficjalnej stronie podaje prawdopodobieństwo trafienia poszczególnych wygranych. Rzecz w tym, że ludzie trafiają (na przestrzeni mojego dorosłego życia spotkalem kilka osób, które trafiły 5-tkę oraz dwie, które trafiły 6-tkę). Wielu sama nadzieja na wygraną wystarczy.

Miguel
1 miesiąc temu
Reply to  Miguel

Miałem na myśli: nadzieja wystarczy by zagrać. A nie, że wystarczy zamiast wygranej.

Prawda
1 miesiąc temu
Reply to  Miguel

Dokładnie to powiedział wujek marek, że perfidnie żerują na błędnej ocenie realnych szans na wygraną i wartości oczekiwanej tej wygranej.

Miguel
1 miesiąc temu
Reply to  Prawda

Wielu wysyła totka mówiąc „Co mi tam parę złotych, a może wygram”. Ci, których znam co trafili 5-tki nie byli nałogowymi ani nawet regularnymi graczami. Od razu dopowiem, że ci co mieli 6-tki, to nie wiem.

Prawda
1 miesiąc temu
Reply to  Miguel

Nic z tego nie wynika.

Ewa
1 miesiąc temu

W banku, powiem tylko że francuskim, ustawili na środku sali
stolik z fantami do wygrania i na miseczce losy, przygotowane metodą chałupniczą.
Wśród fantów bardzo ładne 3 kuferki do samolotu, długopisy, tzw. smycze, nawet chyba była walizka kabinowa i jeszcze jakieś duperele. W losowaniu mogła wziąć udział osoba, która wzięła kredyt, zainwestowała środki w TFI, itp. Ja nie mogłam.
Coś mnie jednak podkusiło, żeby rozwinąć kilka losów ( dało się🤭).
Wszystkie wybrane, a pewnie było ich z 8, to albo nie trafione, albo długopisy. Wtedy pomyślałam, że kuferek to pewnie wygrał ktoś z rodziny, bo przecież pracownicy nie wypada.

Miguel
1 miesiąc temu
Reply to  Ewa

Ja kiedyś wylosowałem zestaw gadżetów promocyjnych banku. Pamiętam, że poinformowali mnie o tym listem, w którym zaprosili po odbiór nagród… 31 kwietnia. Nagrody dawno już zakończyły swój żywot, ale ten list trzymam do dziś.

Яцек
1 miesiąc temu
Reply to  Miguel

Ultima Aprilis 🙂

Leo
1 miesiąc temu
Reply to  Miguel

Ciekawe jaki to był kalendarz…

kris
1 miesiąc temu

Gdyby namalowali na tym kole wygrane tak, jak rozkłada się prawdopodobieństwo ich wygrania faktycznie, to po pierwsze musiałoby to być bardzo duże koło… A po drugie to wtedy nikt nie zakładałby wygranej ani nawet nie miałby na nią nadziei. Ludzie zobaczyliby, że to bez sensu. W Lotto i temu podobnych grach tego (nie)prawdopodobieństwa wygranej też nie widać i dlatego ludzie grają. A gdyby tak namalować te prawie 14 milionów pól na jakimś kole i kazać komuś obstawić jedno z nich…

Ppp
1 miesiąc temu
Reply to  kris

Kiedyś w jednej z galerii pokazano edukacyjną zabawkę: plastikowa tuba z 10.000 żółtych kuleczek w środku i wśród nich była jedna czarna. Tubą można było kręcić, by kulki się przesypywały. Choć prawdopodobieństwo zauważenia czarnej kulki było niby spore, w porównaniu z Toto-Lotkiem, to nikomu się nie udało to przez dość długi czas!
Pozdrawiam.

Miguel
1 miesiąc temu
Reply to  kris

Ale to prawdopodobieństwo nie jest znane, ponieważ nie wiadomo ile będzie zgłoszeń do loterii, a to liczba losów jest mianownikiem przy jego obliczaniu.

Prawda
1 miesiąc temu
Reply to  Miguel

Prawdopodobieństwo jest znane, wysokość ostatecznej wygranej nie jest znana.

Miguel
1 miesiąc temu
Reply to  Prawda

Nie jest znane. Jeśli jest 100 nagród i 100 grających to prawdopodobieństwo jest inne niż gdy jest 100 tysięcy grających, a to ich liczba rośnie.

Яцек
1 miesiąc temu
Reply to  Miguel

Z punktu widzenia pojedynczego gracza prawdopodobieństwo jest znane, bo organizator wie, ile jest w danym momencie dostępnych poszczególnych rodzajów nagród.
Oczywiście pokazywanie na tym nieszczęsnym kole wygranej, której prawdopodobieństwo trafienia wynosi równe zero jest oszustwem.

Miguel
1 miesiąc temu
Reply to  Яцек

Nie jest znane. Znany jest tylko początkowy licznik ułamka: X dostępnych nagród. Nie jest znany mianownik – ile wyniesie Y osób biorących udział. Im większy będzie Y, tym mniejsze prawdopodobieństwo X/Y wygranej. No i trzeba pamiętać, że z każdym dniem X maleje, a Y rośnie.

Яцек
1 miesiąc temu
Reply to  Miguel

Losowanie jest co tydzień i obejmuje tylko tych, którzy zarejestrowali kupon, więc w momencie „kręcenia kołem” ilość uczestników jest organizatorowi dokładnie znana.

Prawda
1 miesiąc temu
Reply to  kris

Czym innym jest jak prawdopodobieństwa nie widać (chociaż widać, bo widać jak są losowane kule) i jest jasne z metody losowania, że prawdopodobieństwo wypadnięcia każdej nieuprządkowanej kombinacji 6 cyfr są takie same. A wyborać sobie, że teraz skreślasz 6 cyfr, dostajesz informację, że jest jakiś algorytm a wizualizacją losowanie nie jest maszyna losująca z 49 kulami tylko koło z 5 pozycjami: nie wygrałeś, trójka, czwórka, piątka i szóstka każde o takiej samej szerokości. Paskudne wprowadzanie w błąd.

Miguel
1 miesiąc temu

Panie Arkadiuszu, wizualizacja kołem faktycznie wredna i wprowadza w błąd. Jednak nie spojrzał Pan na to jak prawdopodobnie wygląda algorytm. 817 nagród pieniężnych w określonym przedziale czasu. Aby nie było tak, że wszystkie nagrody zostaną rozdane w krótkim czasie po starcie loterii, zapewne są one przydzielane mniej więcej w równych odstępach, czyli czas trwania loterii podzielić przez 817 i mniej więcej co tyle czasu próbować. Zapewne to odkryła Anna S. (lub odkryły Anny S.).

Prawda
1 miesiąc temu
Reply to  Miguel

Ten błąd, który popełnia Arkadiusz twierdząc, że jest nieprawdopodobne żeby komuś się udało wygrać więcej niż raz to jest po prostu analog paradoksu urodzin.

Яцек
1 miesiąc temu
Reply to  Prawda

To są zupełnie niezależne zdarzenia, ale wszędzie, gdzie nie ma transparentności rodzą się podejrzenia.

oxo
1 miesiąc temu

19800000/651 = 30415 a chłop się dziwi, czemu trafia tylko w 3 dodatkowe szanse. Może najpierw by regulamin przeczytał….. Nagroda IV stopnia (166 nagród) – pieniężna 1000 zł. Nagroda V stopnia (651 nagród) – pieniężna 400 zł. Nagroda VI stopnia (240 110 nagród) – voucher na grę liczbową Eurojackpot. Nagroda VII stopnia (4 400 000 nagród) – dodatkowy los loterii. Nagroda VIII stopnia (19 800 000 nagród) – 3 dodatkowe szanse w losowaniach. Nagroda IX stopnia (8 800 000 nagród) – 5 dodatkowych szans w losowaniach. Nagroda X stopnia (6 600 000 nagród) – 10 dodatkowych szans w losowaniach Zakładając, ze tych prob będzie przez pól roku dziesiątki milionów ( bo to… Czytaj więcej »

Last edited 1 miesiąc temu by oxo
oxo
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Wizualizacja to ordynarne oszustwo, ale czy uda się to wygrać w sądzie, to osobna sprawa. Generalnie gry losowe pod patronatem państwa są gorsze niż FOREX. Los 5 pln, szansa walnięcia 6-tki to około 1:14 mln, czyli wartosć oczekiwana nagrody za 6-tke powinna być gdzieś w okolicach 70 mln, a jest … z 10 mln? Tak, wiem, że obliczenia są nieco błędne, bo wypada jeszcze uzględniać niższe nagrody, ale nie po to się gra w lotto, żeby 3-5 łapać. Przy 30 mln głownej nagrody jest wielkie halo, że kumulacja. Pan Arkadiusz po prostu płaci „podatek od marzeń” 2 razy i najlepszą rzeczą, którą… Czytaj więcej »

RafałX
1 miesiąc temu

Podatek od złudzeń. Jak dobrze kojarzę to ludzie biedni więcej wydają na tego typu gry(oczywiście statystycznie).

Leo
1 miesiąc temu

Z jednym muszę się zgodzić: „Ma się to nijak do zdrowego rozsądku, a przede wszystkim rachunku prawdopodobieństwa” – zdecydowanie tak, trzeba być niespełna rozumu, żeby brać udział w jakichkolwiek zakładach „losowych”. Najciekawsze, że czasami taki grający wygra jakiś ochłap i podnieca się jak jeż widząc szczotkę. Bo przecież jeśli raz wygrał (grosze), to pewno następnym razem też wygra. Pewno więcej. A rzeczywistość robi go/ją w bambuko na całej linii…

Miguel
1 miesiąc temu
Reply to  Leo

Znam kilka osób, które trafiły 5-tkę. Nikt z nich nie był regularnym graczem, ani nie był biedny. To taka ironia losu. Zetknąłem się też z dwiema innymi osobami, które trafiły 6-tki, ale nie znam ich na tyle by coś móc powiedzieć.

Miguel
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Pamiętam jak w Milionerach zwyciężczyni głównej nagrody powiedziała, że gdy potrzebowała to pieniędzy nie było, a teraz jest w takim wieku, iż już nie potrzebuje, więc rozda nagrodę najbliższym.

Kasia
1 miesiąc temu

Poproszę o symulację. Ile można zyskać obstawiając te same liczby dwa razy w tygodniu po 10 zł i te same ETFy All-World w tej samej kwocie (kupując prawa ułamkowe)?

Miguel
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Te 13 mln to duże uproszczenie, bo w Lotto jest niemal 14 mln, a w innych polskich znacznie wyższa szansa trafienia. Choć nadal milionowa 😉

Bartek
1 miesiąc temu

Jestem wdzięczny za takich ludzi w społeczeństwie jak Pan Arkadiusz. Niby sytuacja z kołem oczywista (dla mnie) ale dlaczego mamy dawać korporacjom nawet próbować robić nas w jajo? To nie Ameryka. Jak chcą ładne koło to niech pokażą proporcje odzwierciedlające szanse na wygraną prawidłowo. Brawa dla tego Pana 👍

zalegacz
1 miesiąc temu

Dla mnie to jest też oszustwo. Widzę koło i dlaczego mam podejrzewać że ktoś te koło przyspiesza albo hamuje? Gdybym w umowie kredytu miał wykres, który po wnikliwej analizie zapisów okazałby się zmanipulkowany, to też byście mnie wyśmiewali, że polegałem na jego prawdziowści? Nie rozumiem waszych śmiszków. Na początku ludzi od franków też wyśmiewaliście. Loteriada jest nieuczciwie prezentowana, wprowadza w błąd co do prawdopodobieństwa wygranej, a elektroniczne przyśpieszanie albo hamowanie, wg mnie wypełnia znamiona oszustwa.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu